guinnes.s
08.06.14, 15:24
Witam,
Bardzo prosze o porade w następującej kwestii. Od półtora roku darze uczuciem mężczyzne, który nie akceptuje swojej orientacji seksualnej. Napisalem do niego list, i chcialbym po prostu wiedziec czy nie jest zbyt agresywny. Nie chce bowiem, aby zamknal sie w swojej skorupie jeszcze bardziej.
Czesc,
Miałeś może jakieś przemyślenia odnośnie tego, co Tobie ostatnio powiedziałem w twoim pokoju ? Powiedziałem, że mam wrażenie trzęsą się Tobie czasem ręce jak się witamy. Powiem więcej- zauważyłem, że na mnie spoglądasz gdy udaje, że jestem skoncentrowany na czymś innym, I to wielokrotnie.
Jest mi bardzo przykro, że cierpisz gdyż nie potrafisz zaakceptować rzeczy takimi jakimi są, Piszę to, bo się o Ciebie martwie, sprawiasz sobie ból i istnieje spore ryzyko, że taką postawą będziesz krzywdzić innych,
Zastanów się, będziesz się bić ze sobą całe życie ? Wiesz, zawsze podziwiałem twój nonkoformizm. Pamiętasz może jak wyszedłeś jako jedyny z konfrerencji środkiem sali zanim ta dobiegła końca ? Ja i X poszliśmy wtedy za Tobą, W sferze uczuciowej jednak boisz się spojrzeć prawdzie w oczy.
Zyjemy tylko raz i nie dla innych
W tej sytuacji, na moja sugestie nt ' trzesacych sie rak'', chlopak zareagowal zdenerwowaniem i zaczal sie lekko jakac, Mnie rowniez to wiele kosztowalo- nie bylem w stanie wydusic z siebie tego, co napisalem, Prosze powiedziec czy nie jest tresc tego nie jest zbyt agresywna ?
Dziekuje za odp