kordula22
25.06.14, 18:22
Z przerazeniem stwierdzilam ze stalam sie ofiara narcysyzmu perwersyjnego. Przyjaciolka, ktorej wiele zawdzieczam ,od dluzszego juz czasu, a ostatnio podczas wspolnego, dluzszego przebywania, zaczela mnie modelowac na swoj obraz. Wnikala w najdrobniejsze szczegoly mojego zycia i narzucala co mam uczynic dyktujac-zrob, to, a tamto, jak rowniez przymuszajac mnie do czynnosci,ktore sa przeciwne mojemu swiatopogladowi i mentalnosci. Wiele razy bez slowa poddawalam sie gdyz laczyla mnie z nia zaleznosc. Byly tez awantury o to ze n.p. zaprosilam kogos kogo ona nie lubi. Ostatnia awantura byla gwaltowna, zostalam potraktowana jak wrog itp.itd.Przyplaciam to reakcja nerwicowa i podjelam kroki by zerwac zaleznosc. Nie wiem jednak jak postapic by wyznac jej, ze zrywam zaleznosc, tak by jej nie zranic, (osoba chora na serce)i zdajac sobie sprawe iz wiele jej zawdzieczam. Jednak musze ratowac siebie, wlasna osobowosc.