Gość: Imagine
IP: *.unl.edu
24.08.04, 18:19
czas znowu zaczac. narodzilo sie watkow bez sensu, bez zadnych prob
odpowiedzi, ze az boli. wracam tu do was, by troche potrzasnac i glupoty z
glow nawyciagac.
przede wszystkim, nigdzie po smierci nie pojdziecie. powrocicie tu, na ziemi.
tu jest pieklo, ktore przerabiacie juz po raz ktorys tam z rzedu.
mentalna energia w momencie smierci, niosaca wszystkie mozliwe wgiecia,
bruzdy, i wzdecia to sama karma, ktora modeluje doslownie wszystko w waszym
nowym zyciu. karma nie jest zadnym stworem z innego wymiaru, do ktorego nie
mamy dostepu. jest materia, bardzo subtelna, osiadla na swiadomosci, ktora
jest niczym innym tylko jeszcze subtelniejsza materia/energia.
dla chcacych studiowac karme, nie ma zagadek w stylu: "czemu mnie to
spotkalo".
ale widze, ze niewielu jest chetnych by ten temat zrozumiec. wola sluchac
spychologow, uczonych i mniej uczonych, ludzi, ktorzy zadnego zrozumienia
istoty rzeczy nie maja.
bede wam podrzucal swoje komentarze w tym temacie.
zawodowych wrogow, budujacych syczaca karme, w stylu witka, prosze o
niewypowiadanie sie.
Imagine.