Dodaj do ulubionych

Karmnik na balkonie

09.01.26, 09:25
Taki mam pomysł, by kupić o dokarmiać. Ale: czy powinnam się nastawić na dużo ptasich kup do sprzątania? Czy gołębie będą potem przylatywać na wiosnę i obsrywać mi parapety?
A jeśli już się zdecyduję - na co powinnam zwracać uwagę przy wyborze karmnika i karmy?
Mieszkam w bloku, mam duży balkon, prawie taras, na I piętrze. Poproszę o wszystkie rady od osób doświadczonych w temacie.
Obserwuj wątek
    • alexis1121 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 09:38
      Tak i tak 😅 Gołębie będą przylatywać (do mnie przylatują teraz tylko dwa, na jedzenie) i będziesz miała bardzo brudny balkon od ekskrementów. Najbardziej brudzą wróble. Do mnie przychodzi pani która sprząta balkon, sama bym się tego na pewno nie podjęła. Do jedzenia kupuję tylko orzeszki ziemne (siekane) i słonecznik, bo ziarna robią za dużo bałaganu (ptaki w nich ryją). Jeżeli mieszkasz na piętrze, to przygotuj się na niezadowolonych sąsiadów, bo część kup i jedzenia będzie spadać do nich.
      Z karmików mam te 2, jeden na okno, super sprawa i jeden na obręcz. Kupione na amazonie, jedzenie też tam zamawiam.

    • lauren6 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 09:40
      Będą obsrywać nie tylko twój parapet i balkon, ale również parapety i balkony sąsiadów.

      Nie rób tego. No chyba, że idziesz na wojnę sąsiedzką to wtedy pomysł dobry.
    • 35wcieniu Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 09:45
      No tak. Jak miałoby być inaczej. Lepiej zainstaluj karmnik gdzieś w okolicy, może macie jakiś zagajnik czy drzewa gdzie mógłby stać i nikomu nie przeszkadzać.
      No a co do karmy to zależy co za ptactwo tam masz.
    • mava12 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 09:46
      ja kiedyś urządziłam karmnik, głównie dla sikorek i małych ptaków. Przylatywały ale wkrótce także gołębie. I doskonale radziły sobie z małym karmnikiem. Stał sobie w gazonie, nieużywanym poza sezonem.
      Ziarna były rozsypane dokoła, kup może mniej, bardziej poza balkonem i na jego poręczy. A że mieszkam na 2 piętrze to jednak, ze wzgledu na sąsiadów niżej, już następnego roku karmnika nie było.
      Sprzatania trochę jest ale bez przesady. I zawsze można podłożyć coś pod ten karmnik, u mnie to był porzadny kawał tektury falistej, z rolki. Potem tylko złożyłam i wyrzuciłam.
      Na wiosnę, kiedy karmnik zlikwidowałam, to i ptaki przestały przylatywać. Także gołębie.
    • kochamruskieileniwe Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 09:51
      jeśli nie chcesz wojny z sasiadami - zawieś np cos takiego.
      (albo inną formę ale bez siatkeczki https://zakupyubraci.pl/environment/cache/images/productGfx_2589_500_500/958570ab4c7ba2d958184d396b79.webp?overlay=1)
    • dwa_kubki_herbaty Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 10:32
      Mam na ogrodzie, wokół pełno syfu od resztek ziaren, porozrzucane nasiona, kasze, kup też dużo.
      Miałaś kiedys papużki w klatce w domu, syfu x3.
    • bywalec.hoteli Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 10:53
      A te ptaki to nie przeżyją bez dokarmiania przez ludzi? Natura tego nie uregulowała, że latem ptaki sobie muszą znaleźć czy upolować pożywienie a zimą odlatują do ciepłych krajów, poza zimowymi ptakami?
      • marzenka12 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 11:03
        No jasne ze tak, przecież ptaki jedzą nasiona a przed blokami rosną hektary pszenicy i kwitną sobie sloneczniki
      • ritual2019 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 11:07
        bywalec.hoteli napisał:

        > A te ptaki to nie przeżyją bez dokarmiania przez ludzi? Natura tego nie uregulo
        > wała, że latem ptaki sobie muszą znaleźć czy upolować pożywienie a zimą odlatuj
        > ą do ciepłych krajów, poza zimowymi ptakami?

        OJP
        • bywalec.hoteli Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 11:11
          ritual2019 napisał(a):

          > OJP

          " Ptaki dokarmiamy jedynie w okresie mrozów i śniegu! Nie dokarmiaj ich ani zbyt wcześnie, ani przez cały rok. Robiąc to, przyzwyczajasz bowiem ptaki do ciągłego dostępu do pożywienia, przez co niektóre gatunki rezygnują z odlotu na zimę w cieplejsze kraje i zostają narażone na życie w ciężkich warunkach. Ptaki otrzymujące stale pokarm również „rozleniwiają się” i same zaprzestają poszukiwań pożywienia, co na dłuższą metę może być dla nich tragiczne w skutkach.
          Karmniki oraz otoczenie „ptasiej stołówki” musi być czyste! Dokarmiając ptaki, decydujesz się nie tylko na regularne dosypywanie im karmy, ale również podejmujesz niepisane zobowiązanie, że będziesz utrzymywać porządek zarówno w samym karmniku, jak i w jego najbliższym otoczeniu. Brak resztek starego pokarmu i brudu jest ważny dla ptasiego zdrowia.
          Karmniki dla ptaków umieszczaj w bezpiecznych dla nich miejscach – cichych, niedostępnych dla psów i kotów, z dala od ruchliwych ulic i dużych skupisk ludzi. Dobrze, jeśli w pobliżu karmnika znajdować się będą drzewa i krzewy.
          Nie karm ptaków chlebem oraz resztkami z potraw! Ograniczona możliwość wydalania soli sprawia, że ptaki po zjedzeniu dań z solą i przyprawami mogą zachorować! Karm je więc jedynie drobnymi ziarnami zbóż, niesoloną słoniną i specjalnie przygotowanymi mieszankami tłuszczowo-nasiennymi.
          Nie zapominaj o wodzie! Zarówno podczas upałów, jak i mrozów, przygotuj dla skrzydlatych braci wodopój. Nie zapominaj jednak o jego regularnym czyszczeniu. Zimą woda serwowana ptakom może być ciepła (ale nie wrzątek!), dzięki czemu dłużej pozostanie niezamarznięta."

          browin.pl/blog/jak-madrze-dokarmiac-ptaki-pomagajmy-przyrodzie
          • marzenka12 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 11:21
            bywalec.hoteli napisał:

            > ritual2019 napisał(a):
            >
            > > OJP
            >
            > " Ptaki dokarmiamy jedynie w okresie mrozów i śniegu!


            Jprdl, ten to nawet jak wkleja cos we własnej obronie to i tak sie pogrąża 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️
            • ritual2019 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 12:14
              marzenka12 napisała:

              > bywalec.hoteli napisał:
              >
              > > ritual2019 napisał(a):
              > >
              > > > OJP
              > >
              > > " Ptaki dokarmiamy jedynie w okresie mrozów i śniegu!
              >
              >
              > Jprdl, ten to nawet jak wkleja cos we własnej obronie to i tak sie pogrąża 🤦‍
              > ♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

              Nie od dzis wiadomo ze to id...a
          • ritual2019 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 12:13
            Nie masz podstawowych informacji z biologii ani nie potrafisz ich znalezc. Ptaki ktore nie wylatuja do cieplych krajow maja wyksztalcone mechanizmy przetrwania w niskich temparaturach poprzez proces regulacji temperatury (wytwarzanie ciepla). Jednak zeby to cieplo wytworzyc potrzebuja energii a ta biora z pozywienia. W niskich temperaturach jest go duzo mniej plus jest slabej jakosci, dlatego ptaki (i nie tylko) sie dokarmia pomagajac im przetrwac.
      • sztalugi1234 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 12:37
        bywalec.hoteli napisał:

        > Natura tego nie uregulo
        > wała (...)?

        Zgadzam się z Bywalcem, to zawsze szok, jak widzisz jakieś kuriozum, wybryk natury i zastanawiasz się, dlaczego Natura tego nie uregulowała.
        • szarmszejk123 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 17:30
          Natura to uregulowała. A potem przyszedł człowiek, wyciął wszystko w cholerę, zasmiecil, zniszczył i się jakby trochę rozregulowało, niezbyt naturalnie.
    • marzenka12 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 11:01
      Nie polecam.
      Kup ptasie kule i powies na drzewie przed blokiem.
    • snakelilith Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 11:24
      U mnie jedzenie dla ptaków przyciąga także polne myszy. Takie małe, całkiem słodkie, ale jednak szkodniki z dobrym nosem i potrafiące wdrapywać się po ścianach i w rynnach nawet na czwarte piętro.
      Ja ma w okolicy całe zoo, bo zaraz w sąsiedztwie jest park, jest dużo zieleni, grasują więc nie tylko myszy, ale także kuny (widziałam raz w nocy z okna, czasem słychać je na dachu), dzikie króliki, do kompletu polujące na drobiazg sowy i jastrzębie.
      Oraz wiewiórki, które dokarmiam, ale daję im jedzenie, zwykle orzechy, czasem marchewki i oczywiście wodę, w ciągu dnia, a wieczorem sprzątam, by nie przyciągało innych gryzoni.
      Taki stały karmnik postawiłabym gdzieś z dala od domu i oczywiście będzie tak, że będą przylatywać ptaki mniej pożądane. Niewykluczone są też szczury. Te są wszędzie tam, gdzie ludzie.
      Przez pewien czas dawałam gołębiom płatki owsiane, ale tylko po to, by srały sąsiadowi na balkon niżej. Taka mała zemsta za papierosowy dym.
    • zosia_1 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 11:28
      Ja postawiłam kiedyś karmnik na balkonie. Nigdy więcej. Brud byl ogromny, a heden gołąb nawet gniazdo założył. Ne polecam
      • raczek47 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 14:12
        Mam taki; dla maluchów, gołębie i kawki nie wejdą.
        Pod spodem jest kawał trawnika, więc syfon leci tam, nie ludziom na balkony.
        • ta Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 16:52
          Raczek
          jesteś pewna, że sąsiad pod tobą nie ma obkakanego parapetu, a sąsiedzi na parterze szczurów pod oknem?
          • raczek47 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 21:52
            Wlatują, biorą ziarno słonecznika czy kawałek orzecha i odlatują, nie ma brudu.
        • taki-sobie-nick Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 21:32
          raczek47 napisała:

          > Mam taki; dla maluchów, gołębie i kawki nie wejdą.
          > Pod spodem jest kawał trawnika

          A czyj jest trawnik?
          • raczek47 Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 21:56
            Spółdzielni oczywiście.
            Jaki problem w tym, że spadnie na niego kilka ziaren słonecznika?
            • taki-sobie-nick Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 21:59
              raczek47 napisała:

              > Spółdzielni oczywiście.
              > Jaki problem w tym, że spadnie na niego kilka ziaren słonecznika?

              To wcale nie jest takie oczywiste.

              Kilka ziaren słonecznika, powiadasz.

              A spółdzielnia to kto?
            • ta Re: Karmnik na balkonie 10.01.26, 00:11
              raczek47 napisała:

              > Spółdzielni oczywiście.
              > Jaki problem w tym, że spadnie na niego kilka ziaren słonecznika?

              Spółdzielnia czyli nikt ? smile
              Szczury się pojawią po te „kilka” ziaren bardzo szybko i będą przychodzić regularnie.
              Ptaki wydalają także w locie, więc na sto procent odchody będą wokół karmnika i na parapecie sąsiada pod tobą.

              Ptaki korzystają chętniej z karmników umieszczanych w pobliżu krzewów i drzew, gdzie mogą się schronić przed atakującym ptakiem drapieżnym. Karmniki wystawiane na balkonach nie są dla nich bezpieczne i ornitolodzy nie zalecają montowania ich w tych miejscach. Im wyżej ( od I piętra wzwyż) tym dla małych ptaków gorzej.


    • aankaa Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 16:39
      jeśli nie lubisz swoich sąsiadów - tak, zainstaluj karmnik na balkonie
    • viewiorka Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 17:21
      Brudzą bardzo. Kupami i łupinami ze słonecznika. Sąsiedzi na dole mogą nie być zbyt szczęśliwi. Ja mam na drzewie koło domu, więc porostu pod nim nie parkujemy. Na balkonie bym sobie tego nie zrobiła. Ani sąsiadom
    • arthwen Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 18:50
      U mnie przylatują głównie sikorki, które łapią orzechy (ostatnio tym pasiemy, bo to ma największe powodzenie) i zmykają, więc odchodów nie ma w ogóle. Jak dawaliśmy słonecznik, to tym słonecznikiem faktycznie sypały dookoła, orzeszkami nie.
      Gołębie, sroki czy inne ptaki nie przylatują, bo nie mają jak, mamy siatkę, taką zabezpieczającą ze względy na koty i ona ma oczka 4x4 cm, sikorka przelatuje na luzie, gołębie nie wink
    • kolindra Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 18:56
      Nie rób tego sąsiadom z łaski swojej.

      Moi sąsiedzi postawili sobie kiedyś karmniczek, po czym przez parę miesięcy miałam stado gołębi srających dookoła i gruchających od 5 nad ranem
    • krwawy.lolo Re: Karmnik na balkonie 09.01.26, 21:38
      Tylko na grillu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka