Dodaj do ulubionych

No to o czym dzis bedziemy gadac? ;)

23.08.14, 12:01
Jakies problemy?, jakies radosci? - mowcie tu nam szybko..;)... bo ...!
Obserwuj wątek
    • malwi.4 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 23.08.14, 12:11
      Problemy-nie, radości-nie. Tylko się dzieje. I muszę to ogarnąć.

      Ale nic nie powiem. Nie będę zapeszać. Poczytam co u innych. Dziś dzień nic-nie-robienia.

      :)



      • clarissa3 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 23.08.14, 12:19
        Powiedz! Powiedz! ;)... a jak nie to i tak trzymamy kciuki ;)

        Mnie sie juz tyle nagromadzilo do zrobienia ze nie wiem za co pierwsze chwycic - jakis granat mi trzeba chyba podlozyc pod krzeslo zebym sie wreszcie ruszyla i za to zabrala....;)
        • malwi.4 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 23.08.14, 12:28
          Dzięki :)

          Ja co jakiś czas robię coś z "listy do zrobienia". Nawet dziś kilka drobnych rzeczy z tej listy zrobiłam.

          A teraz z tego nic-nie-robienia to chyba chleb upiekę, bo ostatnio mi znów domowej roboty zasmakował a składniki już tydzień temu kupiłam i czekają.

          No i już pół czekolady zjadłam. No dobra, nie przynudzam.
          • clarissa3 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 23.08.14, 12:34
            oj, cieply chlebus mniam mniam! .. nie kus bo tez upieke - i jezcze wiekszy balagan zrobie..;(
            • malwi.4 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 23.08.14, 13:06
              U mnie też sporo rzeczy nie na swoich miejscach. Jutro to ogarnę. A dziś tylko to, na co mam ochotę, bo muszę się zregenerować.
              • hatroha Pytanie dnia 23.08.14, 17:43
                -czy uważacie się manipulowani medialnymi przekazami?
                • malwi.4 Re: Pytanie dnia 23.08.14, 18:14
                  Uległam ostatnio kilka razy medialnej propagandzie. Muszę bardziej ważyć własne sądy.

                  Warto oprócz czytania artykułów i słuchania dziennikarzy zdać się na własną obserwację. A oprócz tego rozmawiać z ludźmi. Ktoś gdzies był, coś widział, pamięta z zamierzchłej przeszłości, zasłyszał od przodków w dzieciństwie.
                  • clarissa3 Re: Pytanie dnia 23.08.14, 18:23
                    wczoraj czekajac na pociag rozgladalam sie dookola - kazdy, doslownie kazdy czlowiek na stacji mial sluchawki w uszach i stal wgapiony w telefon.
                    • malwi.4 Re: Pytanie dnia 23.08.14, 22:36
                      Dobrze, że podręczne wynalazki pomagają zabić nudę czekania. Czy też nie ma konieczności obładowywania się książką, bo można ją dziś w telefonie czytać. Choć ja wolę póki co papierową wersję. Taką wczoraj w środku lokomocji czytałam. Bez słuchawek na uszach.
                      • clarissa3 Re: Pytanie dnia 23.08.14, 22:45
                        Tak to widzisz?

                        Ja mysle ze tam czytaja instrukcje.
                        • malwi.4 Re: Pytanie dnia 23.08.14, 23:19
                          Plotki, informacje i książki tak myślę. Co jakiś czas pojawiają się nowe wynalazki ułatwiające i umilające nam życie. A mimo to tego czasu mamy coraz mniej i coraz bardziej na zmęczenie narzekamy. Za dużo informacji może. Mózg nie ma kiedy odpocząć, wyłączyć się.
                          • clarissa3 Re: Pytanie dnia 23.08.14, 23:27
                            Kilka dni temu czytalam artykul - przewidujacy ze od tego wyreczania wszelkimi aplikacjami wreszcie zamienia sie ludzie w roboty zdalnie sterowane...
                            • malwi.4 Re: Pytanie dnia 23.08.14, 23:39
                              Nie sądzę. Myślę, że zawsze będą tacy, którzy dadzą się przegadać i część takich dociekających własnych wniosków. Tylko jedne wynalazki będą zastępować inne. A ludzki mózg będzie inaczej pobudzany. Mózgi dzieci wychowywanych dziś w dobie świata wirtualnego inaczej pracują niż pokoleń wcześniejszych - słyszałam w jednej audycji. Ale to nie znaczy, że gorzej pracują. Tak przynajmniej w tej audycji przekonywano.
                              • malwi.4 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 00:10
                                To sobie dziś pogadałyśmy. Może jutro ktoś się jeszcze przyłączy. Dobrej nocy.
                              • clarissa3 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 11:37
                                zastanawia mnie czy zdolnosc do marzen jest zalezna od wiedzy o swiecie?

                                Ano beda, moze jakies jednostki, ale i bedzie wiekszosc ktora tym reklamom bedzie ulegac tak jak z tymi telefonami juz jest.. No bo jak sie zastanaowic to, jest przeciez cala masa jakichs produktow o ktorych istnieniu rzadko kto ma pojecie i wcale nie widujemy masowo gawiedzi kurczowo trzymajacych je w reku, i gapiacych sie w nie, gdzie by nie spojrzec!

                                .. sprobuj takiego o cos zapytac, np o droge - bez telefonu nie da rady odpowiedzi ci udzielic!
                                • malwi.4 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 12:16
                                  > zastanawia mnie czy zdolnosc do marzen jest zalezna od wiedzy o swiecie?

                                  myślę, że jest zależna z własnym doświadczeniem

                                  Ja powołałam życie na ten świat. Muszę myśleć pozytywnie, by i moje dziecko życia nie traktowało jako kary. I muszę wybierać takie okoliczności (na tym świecie) by zadbać i o niego i o sobie dla niego.

                                  > .. sprobuj takiego o cos zapytac, np o droge - bez telefonu nie da rady odpowie
                                  > dzi ci udzielic!

                                  Gdyby tego telefonu nie miał, to by Ci odpowiedzi nie udzielił w ogóle, bo map nikt nigdy przy sobie nie nosił bez potrzeby. Masa ludzi powróciła do literatury właśnie dzięki smartfonom. A jak ktoś literatury nie lubi to sobie może zabić czas czytając plotki.

                                  Tak naprawdę to ja z tym pozytywnym myśleniem (o przyszłości) przekomarzam się sama ze sobą. Bo jednak na co dzień to ja częściej tę szklankę pustą widzę. Ale wszystko w rękach nas, ludzi. Dopóki są tacy co myślą o drugim człowieku i przyrodzie, dopóty jest nadzieja na lepsze mimo wszystko. Bo do zrobienia na lepsze jest bardzo dużo...
                                  • clarissa3 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 12:32
                                    Malwi, to nie po to bylo zeby cie z marzen wybic! Bez marzen i nadzieii jestesmy za zycia zdechli - a nie o to nam chodzi przeciez!

                                    Ale chodzi o to zeby oczu od rzeczywistosci nie odwracac na sile - bo i jak naprawic problem jesli sie go nie widzi?!

                                    Ja wolalabym zeby marzenia odrzucaly caly ten chlam ktory w rzeczywistosci krzywde czyni - i stworzyly nam swiat w ktorym poziom depresji i wszelkich cierpien tak gwaltownie nie rosl jak teraz.
                                    • malwi.4 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 12:57
                                      Ta rzeczywistość na każdej stronie z informacjami przebija. Nie da się odwrócić od niej oczu. I jeszcze trzeba tę rzeczywistość samemu w mózgu przetwarzać, bo media służą dziś do wojny propagandowej.

                                      Przerażają mnie niewolnicze warunki pracy dorosłych i małych dziec. Przeraża mnie wojna dla idei, która za nic ma życie ludzkie, nawet gdy ono do własnego brata należy. Dobija mnie produkcja rzeczy, które szybko stają się bezużytecznymi śmieciami. Jedzenie, które w zależności od ceny może abo służyć, albo powoli wyniszczać organizm. Długo by wymieniać...

                                      Nie wkurza mnie to, że ktoś chce mieć co dwa lata nowego smartfona. Wkurza mnie to, że tego smartfona po dwóch latach nie będzie można oddać mniej wymagającemu nowości koledze, ale że trzeba będzie go do śmieci już wyrzucić, gdyż działać on nie będzie dłużej niż dwa lata. Taka jest idea - kupować, kupować, kupować a dzięki temu ktoś ma życie jak w bajce. Ale w jakim stanie zostawi on planetę swoim dzieciom, wnukom??

                                      I te mechanizmy co stoją za wojnami...

                                      No dobra, bo muszę dziś ponadrabiać zaległości z wczoraj
                                      • brygada_ww Re: Pytanie dnia 24.08.14, 13:25
                                        Przerażają mnie niewolnicze warunki pracy dorosłych i małych dziec. Przeraża mnie wojna dla idei, która za nic ma życie ludzkie, nawet gdy ono do własnego brata należy. Dobija mnie produkcja rzeczy, które szybko stają się bezużytecznymi śmieciami. Jedzenie, które w zależności od ceny może abo służyć, albo powoli wyniszczać organizm. Długo by wymieniać...

                                        Mnie tez to przeraza, jednak sami sa sobie winni, bo ideologia bylo dzieci "naprodukowac" jak najwiecej nie zwazajac na to, w jakich warunkach beda te dzieci zyc. Nie ma co sie oszukiwac, tam, gdzie plodza dzieci na mase, tam jest bieda, glod, choroby na skutek tego glodu. Stad te ciezkie warunki pracy wyniszczajace ich organizmy. W krajach, gdzie funkcjonuje model rodziny 2+1 czy 2+2 taki problem praktycznie nie istnieje, bo tam dbaja o jakosc, nie o ilosc i chca tym dzieciom zapewnic poprawne i zdrowe warunki do zycia.
                                        • clarissa3 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 13:43
                                          ty sie tak nie ludz ze nie istnieja - stary porzadek, ten utworzony po drugiej Wojnie juz sie zawalil i dzis juz tylko albo kapitalista, ktory zre same swiezutkie zdrowiutkie dania, albo 'ludz' do wykorzystania - i rodzenia duzo nowych 'ludziow', i konsumowania - schorowany, poddtruty, poobijany, klotliwy, i ze skwaszona mina...

                                          Kapitalizm!

                                          Milego dnia! ;)
                                          • malwi.4 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 13:47
                                            miłego!
                                      • malwi.4 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 13:44
                                        Choć na co dzień często narzekam na tę szklankę do połowy pustą, to ogarniając myślami dłuższą perspektywę (przeszłą i przyszłą) nie ma we mnie rozgoryczenia. Choć wiele spraw mogłoby pójść lepiej... Mimo to, mam wrażenie, że pod wieloma względami dostałam od życia więcej niż oczekiwałam (zasłużyłam??). A może za mało oczekuję...

                                        A u mnie dziś deszcz siąpi.
                                        • clarissa3 Re: Pytanie dnia 24.08.14, 14:00
                                          z ta szklanka to taka jest historia ze ja wymyslono w Ameryce - zwazywszy to co sie tam teraz dzieje, jaka okrotna nedza ludziom doskwiera, jak wielu zyje juz bez zadnej nadzieii - ludzie juz sie wstydza tego ze sie dali tak poniesc temu powiedzeniu... Wymyslono je po to zeby oglupic towarzystwo, zeby szarpiac sie wzajemnie za wlosy i porownujac bylo zadowolone z byle czego! ... Wiec i teraz maja! Uwazaj!!!
                                      • ankaskakanka10 Re: Pytanie dnia 30.08.14, 19:11
                                        malwi.4 napisała:

                                        > Ta rzeczywistość na każdej stronie z informacjami przebija. Nie da się odwrócić
                                        > od niej oczu. I jeszcze trzeba tę rzeczywistość samemu w mózgu przetwarzać, bo
                                        > media służą dziś do wojny propagandowej.
                                        >
                                        > Przerażają mnie niewolnicze warunki pracy dorosłych i małych dziec. Przeraża mn
                                        > ie wojna dla idei, która za nic ma życie ludzkie, nawet gdy ono do własnego bra
                                        > ta należy. Dobija mnie produkcja rzeczy, które szybko stają się bezużytecznymi
                                        > śmieciami. Jedzenie, które w zależności od ceny może abo służyć, albo powoli wy
                                        > niszczać organizm. Długo by wymieniać...
                                        >
                                        > Nie wkurza mnie to, że ktoś chce mieć co dwa lata nowego smartfona. Wkurza mnie
                                        > to, że tego smartfona po dwóch latach nie będzie można oddać mniej wymagającem
                                        > u nowości koledze, ale że trzeba będzie go do śmieci już wyrzucić, gdyż działać
                                        > on nie będzie dłużej niż dwa lata. Taka jest idea - kupować, kupować, kupować
                                        > a dzięki temu ktoś ma życie jak w bajce. Ale w jakim stanie zostawi on planetę
                                        > swoim dzieciom, wnukom??
                                        >

                                        Odzwierciedlasz moje myśli i obawy
                                        • hatroha Podnieca was wklejanie całego tekstu ? 31.08.14, 02:09
                                          ? w ch... cytatów i zero własnych przemyślen
                                        • malwi.4 Re: Pytanie dnia 31.08.14, 16:11
                                          Pisząc to, pomyślałam o Tobie :). Ja Anka widzę te czarne, ponure barwy, ale i te ciepłe, jasne kolory też dostrzegam. Takie dające nadzieję, pozytywny stan ducha. A ten stan ducha wpływa na postrzeganie świata z kolei – takie zamknięte koło.

                                          Myślę, że nasza wizja świata jest odzwierciedleniem tego, co myślimy o własnym życiu. Warto spojrzeć na nie (to nasze życie) bardziej przychylnym okiem. Dostrzec zasługi, pozytywne zbiegi okoliczności, dobrych ludzi, których los nam zesłał na drogę, gdy potrzebowaliśmy wsparcia, doświadczenie, dzięki któremu z roku na rok, czujemy się coraz pewniej we własnej skórze, naukę, która czasem zupełnie przez przypadek do nas przemawia, ale bardzo zmienia nasze życie, myślenie, mentalność.

                                          Ty też masz Anka zasługi. Na tyle Cię znam, by powiedzieć, że są rzeczy za które Ciebie podziwiam.

                                          Każdy z nas daje radę, mimo, że w tym świecie jest tyle zła, nieszczęść, wykorzystywania słabszych, chorej rywalizacji. Myślę, że warto jest się wzajemnie wspierać, pomagać, nie zniechęcać jeden drugiego, nie podcinać skrzydeł i doceniać nawet za drobne osiągnięcia. To umacnia. To jest według mnie droga ku temu, by tę jakość naszego życia poprawiać. Najpierw dostrzec pozytywne aspekty mimo beznadziei, a potem walczyć o więcej, dążyć do tego, by mieć więcej.

                                          Czasem nam się wydaje, że co my możemy (?), że coś jest dla nas nie osiągalne, że nie mamy predyspozycji, że nie przygotowano nas w dzieciństwie do takich wyzwań, że urodziliśmy się nie w tym czasie, nie w tym miejscu, nie w tej rodzinie. A potem los w naszym życiu tak zakotłuje, że to wyzwanie, którego nawet nie spróbowaliśmy się podjąć z braku wiary we własne siły, staje się naszym zadaniem na jutro. I by płynąć przez życie dalej, nie utonąć w tej głębokiej wodzie musimy stawić czoła temu wyzwaniu, o którym wcześniej myśleliśmy, że to nie dla nas, że to dla tych bardziej przebojowych, dla tych lepszych po prostu. I radę dajemy. Bo nie mamy wyjścia. Takie w nas pokłady drzemią.

                                          Myślę, że warto jest sięgać marzeniami wysoko. Podziwiam takie osoby, które wierząc we własne siły pokazują innym, że niemożliwe, staje się możliwe.


                                          • clarissa3 Re: Pytanie dnia 31.08.14, 17:04
                                            naleza ci sie usciski za ten tekst Malwi! :)

                                            Posylam swe!

                                            Milego dnia! :)
                                            • brygada_ww Re: Pytanie dnia 31.08.14, 17:11
                                              clarissa3 napisała:

                                              > naleza ci sie usciski za ten tekst Malwi! :)
                                              >
                                              > Posylam swe!
                                              >
                                              > Milego dnia! :)

                                              Tez uwazam, ze to bardzo fajny tekst.
                                          • wiolcia29_2 Re: Pytanie dnia 31.08.14, 20:29
                                            Bardzo trafnie to ujęłaś, Malwi. :)
                • krytyk2 Re: Pytanie dnia 31.08.14, 21:16
                  a co masz na myśli?
    • witchland Sluchajcie.... 23.08.14, 12:26
      Wierzycie w te syrenki w glebinach morza?
      • clarissa3 Re: Sluchajcie.... 23.08.14, 12:35
        pokaz zdjecie to sie wypowiem ;)
    • nvv Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 23.08.14, 20:40
      O Tobie. Może nam zdradzisz jak masz na imię? (;
    • clarissa3 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 02.09.14, 13:30
      podbijam - .... bo sie nudze...;)

      Gazety przeczytalam - ciekawy jest rozwoj sprawy gwaltow 1400 ofiar w miasteczku Rotherham gdzie wyrzucaja juz na zbity pysk roznych oficialow ktorzy sprawe zamiatali przez lata pod dywan. Teraz za Policje sie zabrali.

      Wczoraj w gazecie the Guardian, filozof Zizek sie nawet wypowiedzial na temat, mocno sugerujac wszechobecny mizoginizm jako glownie odpowiedzialny za to, sporo mowiac o roli religi zarowno muzulmanskiej jak i katolickiej - obu rownorzednie promujacych brak rownego szacunku do kobiet.

      Mysle ze ta sprawa da wielu ludziom do myslenia o tym jak to jest ze przez tyle lat az tyle osob na odpowiedzialnych stanowiskach wiedzialo o sprawie i przymykalo na nia oko tym samym uznajac za normalne krzywdzenie mlodych dziewczat - czy dlatego ze byly z biednych domow?

      Co wy na to?
      • ankaskakanka10 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 02.09.14, 13:44
        Ja dzisiaj się zastanawiałam co zrobić w przypadku gdy się spotka chorego psychicznie np. z zburzeniem tożsamości płciowej osobowość psychopatyczną i doszłam do wniosku,że najlepiej spierd.... bo samemu można sobie krzywdę zrobić miłego dnia

        • clarissa3 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 02.09.14, 14:09
          czy mowisz nam ze jesli sie jest swiadkiem krzywdzenia innych to nalezy spie....?

          Dobrze cie zrozumialam?!

          Wynikaloby z tego ze uwazasz ze to ze te 1400 dziewczat bylo notorycznie gwalconych to nic takiego i gra muzyka... Hmm.... A jak to sie ma do twoich wlasnych doswiadczen, ciekawam?
          • ankaskakanka10 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 02.09.14, 14:14
            nie,nie to miałam na myśli w TAKIEJ SYTUACJI oczywiście,że tak - w wolnej chwili wkleję coś ciekawego
    • ankaskakanka10 Re: No to o czym dzis bedziemy gadac? ;) 02.09.14, 20:33
      miałam wkleić zrobić rys psych ale doszłam do wniosku,że mi się nie chce i nie warto :D Córka prosiła bym zalogowała się do "życia" i chyba miała rację - pozdrawiam :))
      • hatroha Czy Putin ma rację? 02.09.14, 21:18

        • clarissa3 Re: Czy Putin ma rację? 02.09.14, 23:12
          A co tam sie wydarzylo? .. o czym mowisz konkretnie?

          Bo jak o obsikiwaniu terenu no to ... coz? .. tak to jest z samcami..;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka