moodely
09.09.14, 12:16
Skad sie bierze taka ludzka nieczulosc, zeby zmuszac do przebywania z osoba z zaburzeniem BPD i spelniac wszelkie najdurniejsze zachcianki osoby zaburzonej tlumaczac, ze jest to osoba chora i potrzebuje uwagi. Prawda jest taka, ze specjalisci nie chca dluzszego kontaktu niz 15 minut, a co dopiero ludzie nie zwiazani z zawodem psychiatry czy psychoterapeuty. I tak przyjdzie nieproszona BPD, bedzie gadac glupoty urwane z ksiezyca, a jak zobaczy ze nie ma o czym rozmawiac, to bedzie tak zlosliwie siedziec w milczeniu i za cholere nie pojdzie. To siadzie do komputera, to wezmie zlosliwie czipsy specjalnie mlaskajac, czy zacznie sie drapac, zeby tylko rozzloscic inna osobe. Dlaczego takim osobom sie pozwala na wszystko, no bo sa zaburzone? Osoby z prawidlowa osobowoscia tez chyba maja prawo do normalnego, spokojnego zycia, czy nie?