WKURZACIE MNIE!!!

06.04.02, 01:16

I TO CORAZ BARDZIEJ!!!

spojrzcie na te watki - coraz bardziej zalosne!

po pierwsze czytajac wszystkie "smutasy" mozna naprawde pasc w niezla chandre i
jakie mamy antidotum - watki samowielbiace, ach jaka jestem wspaniala,
wszystkim robie niespodzianki, mam wielkie serce plus koncert zyczen
pt. "serdecznie caluje. wiesz, o kogo chodzi"- "ja ciebie tez, chociaz wiem, ze
to nie do mnie".

co ciekawsze watki albo umieraja po pieciu postach, albo zamieniaja sie w
czaty. Ludzie czy Wy nie macie e-maili!?!?!?! do tego jest GG, irc, icq i inne
zabawki!!!

apeluje o odrobine kreatywnosci i otwartosci zamiast przezuwania cudzych mysli
i rozdrabniania sie nad problemami typu "moj partner, z ktorym jestem juz od 23
dni zalozyl dzisiaj dwie rozne skarpetki. jak myslicie, co chcial mi przez to
przekazac? czy jestem zbyt zaborcza? czy nasz zwiazek przechodzi kryzys?
pomozcie!!!". piszcie do Halo i Zycia na Goraco, moze jeszcze na tym da sie
zarobic...

a do tego te wkurzajace piktogramy, ktore uzywane po kazdym zdaniu traca
jakikolwiek sens i niepotrzebnie obciazaja serwer.

ludzie, jest tyle fascynujacych zakamarkow duszy i umyslu czlowieka, tyle
niesamowitych zjawisk przyrodniczych, taka roznorodnosc relacji spolecznych,
tyle sposobow na zycie i bycie szczesliwym, a z tego co tu czytam to jak ktos
nie ma meza/zony i Toyoty to jest biedny i nieszczesliwy.

OPEN YOUR MINDS!!!! wiosna idzie!!!

m.
    • Gość: dodo Re: WKURZACIE MNIE!!! IP: *.sympatico.ca 06.04.02, 01:38
      juz sie bije po piersiach i nawet nie mysle sie usmiechnac do ciebie zadnym piktogramem choc tak mnie
      kusi zeby puscic oko... no choc jeden raz...
      zakamarki duszy, mowisz?
      ja sie ostatnio wycofalam jednoznacznie z forum polonia, bo chyba potraktowalam zbyt powaznie
      pisanine roznych o ich zakamarkamach lekko rasistowskich dusz wiec szukam teraz na tym forum
      wytchnienia, ukojenia - tak sie juz tlumacze zebys nie myslala, ze to tak tylko z lenistwa duszy namawiam
      w watku o starosci do chodzenia po schodach, uprawiania seksu, jedzenia zdrowo i usmiechania sie do
      swiata - no sama widzisz jakby tu pasowal jeden maly piktogramik. ale nawet mi reka nie zadrzy w
      kierunku tegu dwukropka i nawiasu!
      to juz ci podrzucilam cos z moich zakamarkow. teraz pokaz troche swoich (tu - usmiech)!
      milego piatkowego wieczoru zycze wszystkim obecnym (kompletnie bez usmiechu za to ze
      zdecydowanie przymruzonym lewym okiem).
      • Gość: Biala Re: WKURZACIE MNIE!!! IP: *.sympatico.ca 06.04.02, 03:19
        Dodo, wracaj na Polonie. To tylko ludzie, ktorzy maja swoje fobie. Kazdy je ma
        ale w bezposrednim kontakcie ich nie ujawni. Pozwalamy sobie folgowac na forum
        bo czujemy sie anonimowi. Mi tez sie dostalo na poczatku (zaczelam we wrzesniu).
        Teraz juz wiem jak reagowac i nie przejmuje sie bzdurami. Powiem wiecej, zdarza
        sie, ze uzywam tej samej broni co przeciwnik.
        • Gość: aniutek Re: WKURZACIE MNIE!!! IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.04.02, 03:55
          wlasnie - wracaj DODO na polonie, ino mig :) -hehehheheh
          zrobilo sie do bani, Zibi namawia na kursa, jot-23 sie zlosci, Don tez,
          karelia i student spia / chyba nie razem sic/ nie ma z kim pogadac !
          wiem o czym piszesz, sledzilam watek i krew mnie zalewala... nerwy mam
          krotkie i czasami nie moge zdzierzyc ludzkiego bezmyslnego
          okrucienstwa, tym razem zadanego slowami / zawsze mysle sobie czy
          majac czleka przed soba zachowaliby sie tak samo???/
          wroc bo glupio i nudno..........
    • maly.ksiaze Tak... 06.04.02, 05:00
      ja tez Cie kocham.

      Pozdrowienia,

      mk. (tu wstaw swoj ulubiony piktogram)
      • Gość: ja Re: Tak... IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.04.02, 08:02
        wiesz co ci powiem jak ci sie nie podoba to po jaka cholere czytasz ???
        • Gość: Renka Re: ooohohoho co za ja IP: *.home.cgocable.net 06.04.02, 08:42
          Co to juz nawet krytyki nie mozna przedlozyc i zatesknic za inteligentnymi,
          blyskotliwymi wypowiedziami madrych osob ? A ty, "ja" znowu zapomnialas o
          swojej tabletce i sie tak rzucasz jak wsza na grzebieniu?
          • Gość: ja Re: ooohohoho co za ja IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 06.04.02, 21:27
            Twoja wypowiedz o wszy na grzebieniu nie jest zbyt inteligentna !! Juz wole te
            o sniegu !! niestey sniegu nie widzialam od trzech lat na oczy ciagle tylko
            slonce slonce slonce i czsami deszcz!!
    • szary_ptak Bije sie w piersi... 06.04.02, 09:13

      I szarpie sobie piora jak nie przymierzajac pelikan ("baba" na dodatek), ze
      wstydu...

      Ale tylko za swoje mizerne i wkurzajace wypowiedzi odpowiadam ( no moze w czesci
      tez za te sprowokowane przeze mnie...)

      Caly weekend na wymyslenie ciekawych tematow do dyskusji...

      Ale do tego apelu chcialabym dorzucic moj: nie obrazajcie sie, jak ktos cos
      powie/napisze nie po waszej mysli (i to do tego, o zgrozo(!) w waszym watku).
      Niepotrzebne to. Mozna po prostu taka wypowiedz zignorowac(najlepiej jednak zbic
      jego argumenty - swoimi), a nie wysylac autora na drzewo, albo wyzywac od
      intelektualnego/moralnego zera...
      Na tym forum jest swoista "szkola kompromisu"...

      Pozdrawiam

      B.


    • kwieto Re: WKURZACIE MNIE!!! 06.04.02, 09:33
      Pata rhei - nic nie trwa wiecznie.
      Bylo fajnie, teraz jest nudnawo, potem znowu bedzie ciekawie. Czy zawsze
      wszyscy musza byc blyskotliwi i inteligentni? E...

      A w Warszawie spadl wczoraj snieg i dzis go jeszcze troche zostalo :"))
      • Gość: Renka Re: no i prosze..nozyce sie odezwaly.. IP: *.home.cgocable.net 06.04.02, 09:50
        Blyskotliwi i inteligentni nadciagaja na forum !!!
        Szkoda, ze musze isc w koncu spac..
        • Gość: Renka Re: snieg IP: *.home.cgocable.net 06.04.02, 09:55
          A ja mam za oknem sniegu z 5 cm.Ale moje krokusy juz kwitna. Kurde, kiedy
          wreszcie sie zrobi cieplo, tak dlugiej zimy nie pamietam..:) Najgorsze jest
          skrobanie samochodu.
      • Gość: Biala Re: WKURZACIE MNIE!!! IP: *.sympatico.ca 06.04.02, 15:48
        kwieto napisał(a):

        > A w Warszawie spadl wczoraj snieg i dzis go jeszcze troche zostalo :"))

        A w Kanadzie tez :)
    • Gość: Jarko7 Re: WKURZACIE MNIE!!! IP: 212.160.147.* 06.04.02, 11:28
      HEj mądrala wejdż na wątek "Moja siostrzenica chciałaby, żebym była jej mamą"
      na pewno znajdziesz tam cos dla siebie...

      Mam ochotę posłać CIę na drzewo... Więc: Na drzewo ! I nie czytaj tego forum.
      Nie pozdrawiam.
    • Gość: wredna2 Re:ta wkurzajaca...! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 11:28
      maripozo... o ile mnie wredna pamiec nie myli, to

      watki Twojego autorstwa tez jakos dziwnie konczyly sie zwykle klapa...:(((

      wiec zmobilizuj intelekt nie tylko do krytyki... / chyba ze tworczej?/

      popelnij cos extra i pokaz tym ... gamoniom ,slamazarom, wypierdkom mamuta
      / sorry dla nie-wypierdkow /,

      ze jednak mozna


      wredna
      • Gość: Z Może kogoś trzeba wykurzyć.... IP: 192.168.1.* 06.04.02, 11:40
        Ale do tego trzeba się bardzo wkurzyć. Gry słowne i jeżdżenie po czyjejś
        psychice zostały zamienione na kąciki uwielbienia dla czyjegoś pi...nia.
        Ci którzy pamiętają jeszcze "wątek Joanny", są wręcz dinozaurami, a teraz
        nadchodzi czas "młodzieży" niestety w wykonaniu dresiarzy lub "Beverly Hills
        19120". Ale tylko Ci naprawdę wytrwali nie boją się krytyki i potrafią stworzyć
        wątek interesujący. Taka moja drobna retrospekcja, ponieważ byłem przez pewien
        czas nieobecny, ale myślę że życie codzienne umożliwi mi teraz częstsze
        zaglądanie tu...
        Pozdrawiam wszystkich (i tych którzy w międzyczasie tu zaistnieli)
    • czarodziejka mariposo ............. wiecej tolerancji 06.04.02, 12:18
      gdzie twa tolerancja mariposo? spi jeszcze snem zimowym?

      watki sa takie, jakie sa nasze potrzeby

      zdarzaja sie przeciez ludzie smutni, szukajacy pocieszenia, rady, czy tez
      pragnacy po prostu pogadac z nami
      zdarzaja sie ludzie weseli, optymisci, ktorzy chcieliby troche tego przekazac
      innym - postem, piktogramem, pozdrowieniami

      czy uwazasz, ze rozmowy musza byc wylacznie bardzo inteligentne, poruszjacace
      wielkie problemy egzystencjalne
      a gdzie usmiech, zwykle podanie dloni?
      na gg, czatach jest inaczej, wiec nie odsylaj nas tam
      a maile co niektorzy wymieniaja, mozesz byc pewna

      az sie boje cie pozdrowic, wiec ... zakoncze post kropkami ...
      • trzcina a ja pozdrawiam 06.04.02, 12:31
        Jestem na forum krótko i wątło, ale zmianę zauważyłam również, wkurzona jednak
        nie jestem. Nie sądzisz Mariposo, że to naturalne, dla każdego coś miłego,
        wiosna, osłabienie pozimowe i inne potrzeby? Faktem jest, że szczególnie przez
        te słodzizny ciężko się przedzierać (nie piszę tu o świetnych, a
        optymistycznych wątkach). Cóż termin psychologia jest baaardzo pojemny i wiele
        musi zmieścić. Może jakaś nowa sieriozna kategoria, czy podkategoria? Z tym
        trzeba by się zwrócić pewnie do gospodarza.
        Oczywiście pozdrawiam
      • czarodziejka mariposo, czy przyszlo ci kiedys do glowy 06.04.02, 14:34
        mariposo, czy przyszlo ci kiedys do glowy,
        ze zakladajacy watek NAPRAWDE moze POTRZEBOWAC rady,
        albo opinii kogos z zewnatrz ?

        sa tacy, co zakladaja watki wylacznie w celach dyskusyjnych,
        ale sa tez tacy, o ktorych wyzej
        ich problemy moga ci sie wydac "zalosne" (to cytat z twojego posta),
        a dla nich moga byc sprawa zycia i smierci


    • lena8 Re: WKURZACIE MNIE!!! 06.04.02, 13:59
      :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      ))))))))))))))) a co mi tam :-))))))))))))))))))))))))i jeszcze jeden:)
      • Gość: dodo sie usmiecham :-) IP: *.sympatico.ca 06.04.02, 17:31
        wielkie dzieki milym ludziom, ktorzy napisali zeby wracac na forum polonia i sie nie obrazac.
        ja sie nie obrazam. ale... moze to jest wlasnie ten "gleboki" watek dla mariposa - czasem jest tak, ze
        czyjes niedbale rzucone slowo ugodzi gdzies za gleboko i juz sie czegos nie da odwrocic.
        znacie to?
        kazdy ma swoj wlasny prog wrazliwosci odbioru inwektyw. tak to ze mna jest i z rasizmem. poniewaz
        mam syna, ktory nie jest caucasian - wszystko, co pluje rasizmem dotyka mnie bardzo osobiscie i nie
        umiem nad tym po prostu przejsc do porzadku dziennego.
        chocby to i bylo wyplute anonimowo i kompletnie bezmyslnie.
        to tyle wyznan z glebi duszy zeby sie wytlumaczyc i troche skrzydla rozprostowac.
        a teraz to juz czekam niecierpliwie na jakis odzew od mariposa, bo sie tu kilku z nas dzielnie
        zadeklarowalo, ze podejmiemy rozne wyzwania intelektualne i bedziemy wysilac nasze mozdzki
        (w moim wypadku - tylko ptasi ale tak juz musi byc) zeby sobie wzajemnie cos madrego podrzucic.
        i jeszcze prognoza pogody - w toronto swieci piekne slonce, zimno raczej troszke jest, bo tylko +1,5C
        ale za to fajnie siedziec w domu, wygrzewac stare kosci w sloncu i sie do was tam po swiecie
        rozrzuconych (bez piktogramow) usmiechac.
        dlugo mi tak dobrze nie bedzie, bo obiecalam sobie poskladac dzis rzeczy dla salvation army wiec dosc
        lenistwa - wio, dodo, do roboty. moze sie w miedzyczasie jakis interesujacy watek narodzi.
    • szary_ptak POPRZECZKA... 07.04.02, 08:30

      Tak sobie myślałam zamiast spać...;-)
      Kazdy chce akceptacji...Jezeli nie bardzo wychodzi mu w realu - to szuka jej na
      forum...
      Wątki wymagające myślenia, wyrażania swoich pogladów na jakąś sprawe - sa
      niebezpieczne, narazić mogą na oskarżenia (chociazby te nagonki na Renkę).
      A pisząc: "usmiecham się do Ciebie, bzzz bzzz" dostajemy w zamian takiez
      samo "bzzz bzzz" i jest milusio, słodziusio i...poprzeczka lezy na ziemi,
      przechodzimy bez trudu i dostajemy oklaski!
      My się ciagle boimy. Że wysmieją, że wykpia. Ja teraz tez sie boję. Bo nieraz tu
      przeczytałam: czy ty zawsze musisz tak pieprzyć?

      Nie zawsze udaje się trafić w dziesiątkę. Ale chyba najwazniejsze jest, zeby
      próbować. Niezaleznie od tego, czy otoczenie sie z tym zgadza, czy tez nie, czy
      jest zachwycone taką opinią, czy wrecz przeciwnie. Nie dlatego, zeby ktoś z
      otoczenia poczuł się usatysfakcjonowany, zdziwił albo oburzył, ale wciąż dlatego,
      żeby wyrazić swoje przekonania.
      Czasem nie starcza charakteru. I jak się raz powie, co się naprawde myśli - a
      wszyscy zastosuja "atak frontalny" to drugi raz już trudno się odwazyć. I
      człowiek wtapia się w tłum, chowa się za plecami innych...
      To nie jest wymysł naszych czasów. Przeciez to starozytne przysłowie "ODWAZ się
      być mądrym"...

      Pozdrawiam

      B.

      • Gość: Renka Re: soczyste watki IP: *.home.cgocable.net 07.04.02, 10:08
        OOOh, szary ptaku, taki jestes dobry i wszyscy cie lubia..Ale pelno rowniez w
        okolicy srok, krukow i jaskolek, a i orzel sie trafi czasem i jastrzab, co
        zahaczy dziobem niby niechcacy..
        A na to towarzystwo ptasie to tu polowa forum trzyma koty w domach, ktore sa
        odpowiednio karmione, zeby nie musialy polowac :)
        Ludzie lubia ogladac wszelkie emocjonujace rozgrywki, a jesli mozna, biora w
        nich udzial.Ataki, prowokacje wyzwalaja emocje, a takie slodziutkie ciuciuciu
        jest nudne.Ja przynajmniej tego nie czytam :)
        Lubie soczyste watki.
        • Gość: Renka Re: soczyste watki zlej kobiety IP: *.home.cgocable.net 07.04.02, 22:14









          --------------------------------------

          (...)Jak trafie na watek o skarpetkach lub podobny do niego, to usmiechne sie w
          duszy z politowaniem i pojde gddzie indziej, chociaz droga Mariposo musze Ci
          powiedziec, ze nawet z tak idiotycznego watku moze sie rozwinac calkiem
          blyskotliwa i zabawna dyskusja na calkiem inny temat. Wiem o tym, bo kilka razy
          rozwinelam wbrew sobie taki smiesznie-glupi temacik stworzony przez jakiegos
          (przepraszam za wyrazenie) imbecyla i az milo bylo zobaczyc, jak go
          forumowicze "ironicznie-zartobliwie" usadzili he he...(...)

          No, prosze, jakie negatywne emocje, a jakie soczyste! Taka radosna, niewinna
          wypowiedz, a ile JADU..

    • zlakobieta Taaaa... 07.04.02, 13:40
      Mariposo, czasem sie czlowiek nachodzi po forum, zeby znalezc cos
      interesujacego, tylko ze nie wszystko, co mnie wkurza lub nie interesuje musi
      byc od razu be.
      Trudno - jest jak jest.
      Czytam 50 roznych watkow, z ktorych 25 kompletnie mi nie lezy, 15 mnie
      zainteresuje, choc zdenerwuje, a kilka pozostalych zaintryguje na tyle, zeby
      powiedziec pare slow od siebie.
      Nie mam jednak tyle smialosci, zeby autora ktoregokolwiek watku opieprzyc za
      to, ze napisal cos, co mnie guzik obchodzi, bo do cholery ludzie maja rozne
      problemy i tak sie sklada, ze forum psychologia na przyklad kojarzy mi sie z
      miejscem, gdzie mozna oczekiwac jakiejs porady i ta porada w tym konkretnym
      przypadku moze byc bardzo potrzebna.
      Jak trafie na watek o skarpetkach lub podobny do niego, to usmiechne sie w
      duszy z politowaniem i pojde gddzie indziej, chociaz droga Mariposo musze Ci
      powiedziec, ze nawet z tak idiotycznego watku moze sie rozwinac calkiem
      blyskotliwa i zabawna dyskusja na calkiem inny temat. Wiem o tym, bo kilka razy
      rozwinelam wbrew sobie taki smiesznie-glupi temacik stworzony przez jakiegos
      (przepraszam za wyrazenie) imbecyla i az milo bylo zobaczyc, jak go
      forumowicze "ironicznie-zartobliwie" usadzili he he...
      pozdrawiam i nawet sie qrna usmiechne, bo uwazam, ze mam prawo :)
    • Gość: fnoll wykurz z siebie kurz IP: *.bydgoska.krakow.pl 07.04.02, 14:39
      gdy slowa sa li tylko skromnym dodatkiem do pelnych znaczenia gestow i
      spojrzen, gdy swym szumem raczej zakrywac maja niz odkrywac cokolwiek, to
      jesli je zebrac do kupy powstaje z nich kolekcja setek plastikowych apaszek, z
      ktorych luszczy sie zlotawa farba - wagony skromnych, plastikowych dodatkow

      coz, poczekajmy na powszechny internet z wizja na zywo... wyobrazcie sobie te
      setki poruszajacych sie postaci na ekranie - big brother dla kazdego! za
      bezpieczna tarcza szkla bedziemy mogli jakby-publicznie robic wreszcie to, na
      co zawsze mielismy ochote, a czego nam zabroniono: dlubac w nosie i zjadac
      gile, beztrosko puszczac baki, lazic na golasa, smiac sie, plakac, krzyczec,
      tanczyc do specjalnego, pulsujacego napisu w rogu ekranu: AKCEPTUJE CIEBIE,
      PRZYJMUJE TO CO ROBISZ, KOCHAM CIE, CALUSKI, POZDROWIENIA I DUZO :))))))))

      kocham was kochani :)))

      buziaczki mariposo :))))

      virtual fnoll

      • zlakobieta Ja tez Was kocham wszystkich... 07.04.02, 14:47
        ...a najbardziej to fnolla i nawet (chociaz boje sie troszke Mariposy) odwaze
        sie do niego usmiechnac wirtualnie i pieknie, bo dopoki nie jest jeszcze
        mozliwa do realizacji ta jego smiala bigbrotherowska wizja forum, to przeciez
        nie bedzie wiedzial jaki piekny jest moj usmiech naprawde.
        Tak wiec drogi fnollu musisz mi uwierzyc, ze ten :))) usmiech jest piekny, i
        szczery, i specjalnie dla ciebie (Mariposiu nie bij!)
        Jestem misiem o takim malym rozumku buuuu....
        Ale moze z czasem sie wyrobie jak tu troche pozagladam (na tym wyzszym
        nadchodzacym poziomie.)
        Pzdr.
    • trzcina Re: WKURZACIE MNIE!!! 07.04.02, 18:07
      Wygląda na to,że nieźle się czasem wkurzyć. Popatrzcie na wątki, jak się mindsy
      openują.Może będzie trochę powtórek, z umierania na ten przykład, ale wiew od
      Mariposy poszedł,że hej.
      • Gość: Renka Re: trzcina , jestes webmaster?i obserwujesz? IP: *.home.cgocable.net 07.04.02, 22:20
        • trzcina Re: trzcina , jestes webmaster?i obserwujesz? 07.04.02, 22:25
          Ani ćwierćwebmastera ze mnie, kicam po wątkach, jak c.a. wszyscy, nie? A oczy
          mam.
          Serdecznie
          • Gość: Malwina Re: pelne pustego tematy IP: *.abo.wanadoo.fr 08.04.02, 10:19
            juz nie wiadomo gdzie leb dac miedzy tymi webmestrami i szpiegami roznymi (mariposa cos niecos o
            tym wie ...- tu usmiech)
            nie bardzo chodzi o uwagi raniace ktore niby to powoduja ze interesujacy ludzie sie wycofuja z forum
            (zreszta interesujacy ludzie olewaja raniace uwagi)
            chodzi o to ze refleksje sa albo plodne albo nie
            ostatnio mnostwo takich skarpetkowych
            mnie to nie inspiruje
            a trudno (i bez sensu) prowadzic dyskusje na wysokim poziomie (tu usmiech - mariposa , ty mnie
            teroryzujesz !) bez partnerow. To sie nazywa monolog i do tego nie TRZA netu.
            Mariposa, jestes niezawodna, nawet ameryka cie nie oglupi (i jak tu sie porozumiec bez piktogramow !),
            czy w dalszym ciagu pada deszcz ?
            skarpetkowo
            Malwina (calkowicie adiktowana od inteligencji innych)
            • dot1 Re: pelne pustego tematy 08.04.02, 13:11
              A moze znudzone jestescie walkowaniem w kolko tych samych tematow i problemow?
              Ile razy mozna pisac o tym samym? Tak samo radzic?
              • zlakobieta Nie wiem na pewno ale... 08.04.02, 15:20
                ...moze tak dlugo, jak dlugo beda sie zjawiac ludzie potrzebujacy tych samych
                rad(niekoniecznie na temat skarpetek).
                Pzdr.
            • czarodziejka Re: do Malwiny 08.04.02, 17:54
              Malwina napisał(a):
              > (zreszta interesujacy ludzie olewaja raniace uwagi)

              interesujacy ludzie moga byc wrazliwi, bardzo wrazliwi lub nawet
              przewrazliwieni - co chyba nie powoduje, ze staja sie mniej interesujacy
              jak myslisz?
              ;o)
    • Gość: mariposa Re: WKURZACIE MNIE!!! - PODSUMOWANIE IP: *.biz.mindspring.com 09.04.02, 02:15

      1. to nie byla prowokacja, a nawet przez 2 minuty zastanawialam sie,
      czy "wypada" mi wyslac, takiego posta (a przy okazji czy jest jakis polski
      odpowiednik terminu "post"?)

      2. rasizm - temat wazny, potrzebny i... trudny, zwlaszcza jak sie mieszka w
      Polsce, Murzyna oglada w serialu "Na dobre i na zle", lub w "poprawnych"
      serialach amerykanskich, ktore nijak sie maja do rzeczywistosci. chyba kiedys
      probowalismy rozmawiac na ten temat, ale ja odnosze wrazenie, ze latwiej jest
      tolerowac cala dzielnice gejowska w San Francisco niz jednego homoseksualiste
      mieszkajacego w bloku naprzeciwko.

      3. czy jak mi sie nie podoba "Matrix" to powinnam przestac chodzic do kina?

      4. nie wszyscy musza byc blyskotliwi i inteligentni, ale nie szkodzi, gdy sa ;-)

      5. udalo mi sie odnalezc watek o siostrzenicy. niestety takie watki znikaja z
      mojego pola widzenia zanim zdaze je odkryc (operuje zmniejszonymi okienkami).

      6. wyslanie mnie na drzewo mogloby sie skonczyc unieruchomieniem mnie na pare
      miesiecy w lozku z laptopem, czyz to nie przerazajaca wizja?

      7. nie wiem w jaki sposob mozna zmierzyc "sukces watku", ale ilosc postow jest
      raczej watpliwym miernikiem. moim prywatnym "miernikiem" jest stopien mojego
      zaangazowania czyli ktrotko mowiac zalezy od tego jak dlugo dany
      problem "chodzi mi po glowie". i jak dotad nic nie pobilo Heideggera, przez
      ktorego ze trzy noce spac nie moglam.

      8. nie oczekuje akademickich dyskusji z uzyciem slownika wyrazow obcych. dla
      mnie kazdy, nawet blahy problem moze stac sie punktem wyjscia do jakis
      glebszych rozwazan.
      przyklad? - problem "skarpetkowy" moze doprowadzic do rozwazan na temat
      daltonizmu i samoswiadomosci.

      9. tez ogladalam Beverly Hills ;-) (niedziela 17.30 TVP1)

      10. nie uwazam, ze inteligentne rozmowy musza byc smiertelnie powazne. nie
      potrzebuje natomiast kazdorazowej konfirmacji, jaka to jestem niezastapiona i
      cudowna wyrazanej niemal automatycznym podpisem pod kazdym postem plus
      wyroznieniem w naglowku. doskonale wyczuwam wszelkie usmiechy (nawet
      politowania) miedzy wierszami, jak tez ironie, oburzenie itp.
      moja krytyka nie dotyczyla uzywania, a NADUZYWANIA znaczkow. a jak sie okazuje
      i bez emotiogratow mozna sie (prawie) obejsc.

      11. termin psychologia jest bardzo pojemny wiec tematow nie powinno zabraknac,
      prawda?

      12. co tak naprawde zasluguje na miano "sprawy zycia i smierci?" katastrofa
      ekologiczna? najazd marsjan? ludzie lubia dramaty, ja jednak coraz bardziej
      przychylam sie do twierdzenia, ze "do zycia potrzebne jest powietrze" ;-)

      13. zadko kiedy dobry krytyk jest dobrym rezyserem.

      14. uwazam, ze zeby wzbudzic kontrowersje trzeba miec jakis poglad, zeby
      wzbudzic sympatie wystarczy rzucic kilka komplementow (czy to nie fascynujace,
      ze sama swiadomosc pewnych mechanizmow nie stanowi przed nimi obrony?)

      15. tak naprawde nie jestem wkurzona, bo z nature mam chyba flegmatyczna i
      stosunkowo trudno mnie wyprowadzic z rownowagi (ostatni raz zdenerwowalam sie 3
      miesiace temu, jak zapomnialam portmonetki), temat byl "wabikiem".

      16. nie opieprzam nikogo indywidualnie, wlasciwie nikogo nie opieprzam. dziele
      sie spostrzezeniami.

      17. zastanawialiscie sie, dlaczego wlasciwie pominelismy milczeniem temat Big
      Brother'a. przeciez w swoich zalozeniach jest fascynujacy. ale my przeciez
      jestesmy intelektualisci i nie bedziemy sie znizac do "takiego" poziomu,
      prawda? ;-)

      18. jakbyscie mnie widzieli, to byscie pewnie ignorowali, zamiast sie bac hihi.

      19. ja tam samowystarczalna intelektualnie nie jestem i tez potrzebuje
      pozywki!!! a jak mowia madre ksiegi "glodnych nakarmic, spragnionych..." wiec
      sie domagam! moze i bezpodstawnie, ale jak sie czlowiek do pewnego standardu
      przyzwyczai, to mu potem trudno (czy to nie interesujace, jak szybko mozna
      przyzwyczaic sie do luksusu, a jednoczesnie jak trudno z niego zrezygnowac?)

      20. mysle, ze ludzkosc od wiekow walkuje te same tematy, a jednak ciagle na tym
      swiecie jest miejsce dla artystow i filozofow.

      21. interesujacy ludzie moze i moga byc przewrazliwieni, ale raczej nie na
      wlasnym punkcie.

      22. ;o)
      • Gość: soso Re: WKURZACIE MNIE!!! - PODSUMOWANIE IP: 195.41.66.* 09.04.02, 07:51
        Podsumowanie dyskusji (usmiech).

        Niektore tematy (usmiech) nie dorastaja nam do piet (usmiech). Np. skarpetkowe
        (usmiech).
        Wiele tematow jest wyczerpanych (usmiech) by my jestesmy nimi wyczerpani
        (usmiech).
        Na forum dostaja sie niestety (anty-usmiech) nowi osobnicy. Nie chce sie nam im
        tlumaczyc, ze to juz bylo wiec ogarnia nas znuzenie. Ale my i tak
        optymistycznie (usmiech) idziemy do przodu (usmiech).
        Mariposa (usmiech) zauwaza to i podaje jako nowy (usmiech) watek, ktory okazuje
        sie byc jeszcze jednym watkiem bez ikry (anty-usmiech) oraz tylko wznowieniem
        starego problemu (anty-usmiech).
        Jezeli ktos nie przyladuje (usmiech) teraz komus (usmiech) to watek zupelnie
        sie zatraci i umrze szybko (jak wszystkie watki kiedys zreszta (anty-usmiech)).
        Dla ratowania watku oczekujemy, ze renka cos palnie (usmiech). Jezeli nie to
        jestesmy na krawedzi kremacji re-animacji przez marie i pose (usmiech)
        podobnych watkow z przeszlosci (anty-usmiech).

        mimo to pozdrawiam (usmiech)

        soso (usmiech)

        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)
        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)
        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)
        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)
        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)
        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)
        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)
        (usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)(usmiech)

        + w ramach prowokacji renki jeden anty-usmiech specjalnie dla niej:


        (anty-usmiech)
        • Gość: wredna2 Re: WKURZASZ MNIE - SOSO IP: *.eflservice.pl / 10.10.10.* 09.04.02, 14:30


          Soso

          to co podsumowujesz tak skrzetnie za szanowna maripoza brzmi jak zwykla zawisc
          " starego wyjadacza" , ktory tak umilowal tembr swojego glosu w tym wlasnie
          miejscu ,iz samolubnie sadzil, ze wszystko sie sypnie,gdy tego glosu zabraknie.


          Otoz nie!!! Moze jest inaczej, ale inaczej nie znaczy wcale gorzej!!!!

          A to Twoje gadanie ,z e n_i_e_s_t_e_t_y pojawili sie nowi i Was
          prekursorow ogarnia znuzenie czy licho wie co tam jeszcze...jest nie na miejscu ,
          a swiadczy tylko o tym, ze glupio Ci ze Wy "mentorzy" ludzie z poprzedniej edycji
          , wlasciwie nie jestescie juz n_i_e_z_b_e_d_n_i zeby to slynne forum
          psychologia moglo istniec!?

          Naprawde myslales, ze sie sypnie , jak odejdziesz? Ty i moze inni...?

          Skoro Twoje problemy juz sie na forum przezyly, masz prawo do wycofania sie z
          honorem, bez zbednych gestow i slow i nie zaluj mlodym / nowym / prawa do
          rozwiazywania tu wlasnie , ich wlasnych problemow!

          Przyszlo nowe i moze warto sie z tym pogodzic!?

          A Renka jest rowna kobita , ale wcale nie ma takich nadzwyczajnych mocy jakie
          jej przypisujesz, zreszta jakos dajemy sobie tu rade w naszym obecnym gronie.

          A poza tym wciaz nasze szeregi zasila swieza krew!!!

          I nie truj tymi usmiechami , bo wiecej w nich cynizmu i zjadliwosci niz
          faktycznej sympatii!

          Idz wiec do przodu , swoja sciezka rozwoju , a zapewniam ze nikt Cie sila nie
          zamierza cofac!

          nie posylam ci

          ani usmiechu...
          ani anty-usmiechu...
          ani nic z tego rodzaju...

          bom

          wredna
          • Gość: Renka Re: hahahahahaa- SOSO IP: *.home.cgocable.net 09.04.02, 14:47
            Rozsmieszacie mnie o swicie, kochani! I dobrze, bo mi sie wczoraj rynna z dachu
            urwala na koniec tej wariackiej zimy(raz deszcz, burza sniezna, burza lodowa,
            lodowy deszcz, innym razem snieg, snieg zamarzniety, snieg z deszczem, snieg
            roztopiony, no za duzo tego bylo na te stare domisko) i w dodatku chcieli mi ja
            zwinac.Mysle, ze to nowe metody szukania sobie roboty wsrod rooferow..Ale mi
            sie humor troche poprawil juz :))
            • czarodziejka Re: hahahahahaa- SOSO 09.04.02, 18:13
              <usmiech>
              <duzy usmiech>
              <smiech>

              czaro
          • Gość: maly.k Re: WKURZASZ MNIE - SOSO IP: 139.57.133.* 09.04.02, 15:42
            Tak Soso,

            U mlodziezy najbardziej wkurza mnie, ze juz do niej nie naleze.

            Pozdrawiam,

            mk.
            • Gość: soso ---------------do wrednej IP: 195.41.66.* 09.04.02, 17:53
              Coz, pewnie nie jestem w formie :-)

              Wynurzenia Twe mnie zaskakuja bo zaliczam Cie do starej gwardii. Nie
              przypuszcalem, ze tak ambitnie podchodzisz do swej obecnosci na forum. Zdejmuje
              czapke! Ustepuje miejsca. Zadnych usmiechow bo moga okazac sie zjadliwe.

              Ciekawe, ze kiedy sie nie znamy i nie widzimy naprawde tak latwo jest nam
              czasami dolowac innych.

              Troche oddechu, moja mila. Forum nie jest osia niczyjego zycia a ledwie
              marginesem. Nie zabijamy sie o popularnosc i zaistnienie. Skad takie pomysly?
              Negatywne interpretacje? Czyz zycie nie jest przyjemne samo w sobie? Czyz nie
              jest przyjemnie li tylko obcowac z innymi, rozmawiac, czasami moze nawet
              popajacowac jak ten durny soso?

              Podaj mi swoj adres i wysle cos do Ciebie na probe w relacji jeden na jeden.
              Zobaczysz, ze wredota Ci przejdzie. Mam nadzieje, ze jestes dosc odwazna i by
              stanac do takiego doswiadczenia.

              Ucalowania

              Twoj soso.
              • Gość: soso Re: ---------------do wrednej maly PS IP: 195.41.66.* 09.04.02, 18:04


                Z mariposa znamy sie nie od dzis, takze poza forum, znam jej prawdziwe imie,
                zwierzyniec i wiem, ze jest swietna dziewczyna, ktora nie obraza sie na
                odtworzenie jej ironicznego spojrzenia na piktogramy w moze idiotyczny dla
                niektorych sposob.
                To moze takze przyczynek do interpretacji tego, co napisal biedny soso.

                pzdrw
                • Gość: wredna2 Re: ---------------do soso IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 21:51

                  soso


                  Soso

                  glupio mi ... przepraszam... przeciez cie lubie...

                  nie chcialam..

                  nie bede juz wredna...


                  dla ciebie


                  wredna2@poczta.onet.pl
                  • Gość: mariposa dzis prawdziwej wredoty juz nie ma... IP: *.biz.mindspring.com 09.04.02, 23:24

                    zlakobieta taka zla, z czarodziejki taka czarodziejka, a z wrednej taka wredna,
                    jak ze mnie paz krolowej.

                    ach, ach, ach...

                    i prosze mnie od "starych" nie wyzywac i w ogole doradzam wypowiadac sie z
                    pewna taka niesmialoscia, bo nigdy nie wiesz, co po drugiej stronie kabla sie
                    czai.
                    a jak ktos zna swoja wartosc to na wszelkie bezpodstawne ataki odpowiada
                    usmiechem (poblazliwym) (usmiech, usmiech i bomba a kto czytal ten traba!)
                    • ta_mar_ta Re: "nowi" do bani? 13.04.02, 15:29
                      Witam,
                      to już drugi wątek ( w pierwszym na jaki się w tym temacie natknęłam marudziła
                      renka), w którym narzeka się na spadek poziomu forum a "między wierszami" można
                      dowiedzieć się, ze "nowi" nie dorastają do pięt starym bywalcom forum , którzy
                      ( ci "starzy ) z żalem to znędzniałe inetektualnie forum opuścić muszą...

                      Proszę mi wyjaśnić, kiedy członek tego forum staje się "stary"?

                      Kiedy Ci, którzy są teraz "starzy" byli "nowymi" i czy kiedy tymi "nowymi" się
                      stawali równie miło ich wówczas "starzy" przyjmowali.

                      Czy obecni "starzy", gdy byli "młodymi" mieli swoich ulubionych "starych" i
                      gdzie podziali sie ci starzy "starzy".

                      Czy ci starzy "starzy" na tych "nowych" , co teraz są "starymi" narzekali w ten
                      sam sposób co teraz ci niegdysiejsi "młodzi", co teraz są "starymi" tak na
                      nowych "młodych" narzekają?

                      Może na tym forum występuje zjawisko "fali", a może jest to naturalna,
                      cykliczna wymiana uczestników forum, tylko "starzy" nie chcą nam, "młodym"
                      przyznać się, że byli kiedyś, gdy ćwiczyli swoje skrzydła i klawiatury, także
                      rugani przez ówczesnych "starych" ?

                      A może obecni "starzy" byli od razu tak doskonali, stworzyli tak niezawodny
                      team intelektualny, że mieliśmy niebywałe szczęście grzać sie w Ich blasku ?
                      Wtedy wypada podziękować losowi,że mielismy szczęście z Nimi obcować.

                      Napisałam swój pierwszy post w grudniu 2001, czy mogę dostać promocję do
                      następnej klasy?

                      Ta_

                      P.S. Do mariposy: wesołkowate, rozbuchane rozdzielanie piktogramów na prawo i
                      lewo i puszczanie oczek do wszystkich wokół także uważam za przesadne. To złe
                      nawyki z czatów, ale widzę, że niektórzy haczyk połknęli ( i to "starzy" hehehe)
                      Ta_
                      • czarodziejka Re: 13.04.02, 16:31
                        ta_mar_ta napisał(a):
                        > wesołkowate, rozbuchane rozdzielanie piktogramów na prawo i
                        > lewo i puszczanie oczek do wszystkich wokół także uważam za przesadne. To złe
                        > nawyki z czatów ....

                        czemu zle, ta_mar_to ?
                        czemu usmiechajace sie znaczki sa zle?
                        ???
                        czaro
                        • hookean Re: 13.04.02, 18:15
                          czarodziejka napisała:

                          > czemu zle, ta_mar_to ?
                          > czemu usmiechajace sie znaczki sa zle?

                          bo niektórym sie wydaje, że czat jest poniższą formą, wobec dostojnego forum,
                          zatem wszystko tam zapoczątkowane jest z miejsca naznaczone CZarTowskim piętnem.

                          • Gość: ta_mar_ta Re: nie jestem "niektóry" IP: 80.48.53.* 13.04.02, 21:48
                            hookean napisał(a):

                            > bo niektórym sie wydaje, że czat jest poniższą formą, wobec dostojnego forum,
                            > zatem wszystko tam zapoczątkowane jest z miejsca naznaczone CZarTowskim piętnem
                            > .

                            To chyba było do mnie hookean ?
                            Odpowiedź znajdziesz w mojej poście do czarodziejki.
                            I nie jestem "niektóry".
                            Pozdrawiam
                            Ta_
                        • ta_mar_ta wesołkowate i rozbuchane piktogramy 13.04.02, 21:40
                          czarodziejka napisał(a):

                          > ta_mar_ta napisał(a):
                          > > wesołkowate, rozbuchane rozdzielanie piktogramów na prawo i
                          > > lewo i puszczanie oczek do wszystkich wokół także uważam za przesadne. To
                          > złe
                          > > nawyki z czatów ....
                          >
                          > czemu zle, ta_mar_to ?
                          > czemu usmiechajace sie znaczki sa zle?
                          > ???
                          > czaro

                          Droga czarodziejko, przeczytaj mój tekst dokładnie :)

                          NIE napisałam,że uśmiechające się znaczki są "złe" ( bo tak nie uważam).

                          NAPISAŁAM:" wesołkowate, rozbuchane rozdzielanie piktogramów na prawo i
                          lewo i puszczanie oczek do wszystkich wokół także uważam za przesadne. To
                          złe nawyki z czatów ...."

                          Jeśli dzieje się tak na czatach , to OK, sama bywam ,używam skrótów i piktogramów
                          na potęgę, ale nie przenoszę tej konwencji na forum, z tego samego powodu,z
                          jakiego na ślub córki nie założę martensów ( choć b. lubię i używam).
                          No cóż, może jestem starej daty, co wiele tłumaczy...

                          Pozdrawiam nożyce, co się odezwały
                          Ta_
                          • czarodziejka Re: piktogramy 13.04.02, 23:17
                            ta_mar_ta napisał(a):
                            > NIE napisałam,że uśmiechające się znaczki są "złe" ( bo tak nie uważam).
                            > NAPISAŁAM:" wesołkowate, rozbuchane rozdzielanie piktogramów na prawo i
                            > lewo i puszczanie oczek do wszystkich wokół także uważam za przesadne. To
                            > złe nawyki z czatów ...."


                            a od ktorego momentu (jakiej ich liczby) te piktogramy
                            z usmiechajacych sie i rozdawanych wielu z sympatia
                            zmieniaja sie
                            w wesolkowate/rozbuchane i rozdzielane na prawo i lewo?
                            od ktorego momentu? czy to nie jest dosc plynna granica?

                            pzdrwm ze stolu ;oP
                            • ta_mar_ta do czaro ;0) :))))) :P >:0) ;dP)))) >:0*) 14.04.02, 13:12
                              czarodziejka napisał(a):

                              > a od ktorego momentu (jakiej ich liczby) te piktogramy
                              > z usmiechajacych sie i rozdawanych wielu z sympatia
                              > zmieniaja sie
                              > w wesolkowate/rozbuchane i rozdzielane na prawo i lewo?
                              > od ktorego momentu? czy to nie jest dosc plynna granica?
                              >
                              > pzdrwm ze stolu ;oP

                              "Mądrej głowie dość dwie słowie...", ale jeśli mało, to proszę:
                              1) a od którego momentu śmiech szczery staje się grubiański i rubaszny?
                              2) a od którego momentu życzliwość przeradza się w nachalność ?
                              3) a od którego momentu hojność przechodzi w rozrzutność?
                              a od..... ???
                              Zeskakuj ze stołu i zastanów się.
                              Ta_
                              • hookean Re: ta_mar_to 14.04.02, 13:42
                                ta_mar_ta, KTÓRA( jesteś, czy nie :-))napisała:

                                > "Mądrej głowie dość dwie słowie...", ale jeśli mało, to proszę:
                                > 1) a od którego momentu śmiech szczery staje się grubiański i rubaszny?
                                > 2) a od którego momentu życzliwość przeradza się w nachalność ?
                                > 3) a od którego momentu hojność przechodzi w rozrzutność?
                                > a od..... ???

                                Wszystko zatem wskazuje, na to, że jest to kwestią szczerości, ponieważ ten
                                moment "od" określa sztuczność, jeśli zatem, owe uśmiechy są rozdawane zgodnie z
                                wewnętrznym przekonaniem i potrzebą, to nie widzę problemu ich ilości, gdyż nie w
                                tym sęk.

                                Pozdrawiam

                                • ta_mar_ta Re:Re: ta_mar_to 14.04.02, 15:41
                                  Do hookean
                                  Moja odpowiedź, którą cytujesz, była dla czarodziejki ,ale skoro się poczuwasz...
                                  Kwestia co od kiedy i dla kogo staje się namolne jest płynna ( jak widać ) i jak
                                  widać nie tylko mnie drażni ten wieczny chichot czarodziejki, który moim zdaniem
                                  jest dobry na czacie "towarzyskie" pod nickiem "różowe_kociątko".

                                  I proszę mi pozwolić zachować moje poczucie estetyki.

                                  Tego prawa oczywiście nie odmawiam także czarodziejce (prosze, proszę) ;także do
                                  hulania po stołach w białych podkolanówkach z błękitnym puszkiem przy
                                  pantofelkach.
                                  Panowie przecież biją brawo :)))))))))

                                  Pozdrawiam
                                  Ta_
                                  • hookean Re:Re: ta_mar_to 14.04.02, 15:56
                                    > Moja odpowiedź, którą cytujesz, była dla czarodziejki,ale skoro się poczuwasz..

                                    Wybacz, że się poczułem, ale lubię osobiście poznać sposób argumentacji swego
                                    niezadowolenia u drugiej osoby( tutaj Ciebie), zrobiłem to, więc z czystej
                                    ciekawości i egoistycznej potrzeby odczuwania przyjemności płynącej dla mnie z
                                    takich rozmów( Ty to zapewniasz).

                                    > I proszę mi pozwolić zachować moje poczucie estetyki.

                                    No właśnie, jest to, bowiem kwestią estetyki, która nie posiada ogólnej logiki,
                                    zatem wskazana jest tu wyrozumiałość, którą niewątpliwie posiadasz.
                                    Powiem tak, nie mam osobiście problemów z tymi uśmieszkami, ponieważ potrafię
                                    sobie wyobrazić dość sugestywnie to, co one przedstawiają i ubieram je w swej
                                    wyobraźni w takie kształty, że moje poczucie estetyki jest ukontentowane w swej
                                    wybredności.
                                    Jeden widząc wino zobaczy schlanego pijaka, a inny, cudowny smak i miłą pogawędkę
                                    z sympatyczną osobą, okraszoną tego wina degustacją.



                                  • czarodziejka wypraszam sobie ! ta_mar_to 14.04.02, 23:08
                                    ta_mar_ta napisał(a):
                                    > nie tylko mnie drażni ten wieczny chichot czarodziejki,

                                    wypraszam sobie, to nie zaden chichot ;o(

                                    a poza tym: czy uwazasz, ze przy swoich emotikonach nigdy nie zamiescialam
                                    zadnego madrego/waznego slowa?
                                  • czarodziejka skad wiedzialas ta_mar_to ? 14.04.02, 23:29
                                    ta_mar_ta napisał(a):
                                    > Tego prawa oczywiście nie odmawiam także czarodziejce (prosze, proszę) ;także
                                    > do hulania po stołach w białych podkolanówkach z błękitnym puszkiem przy
                                    > pantofelkach.

                                    skad wiedzialas ta_mar_to o bialych podkolanowkach i puszku przy pantofelkach?
                                    zgadza sie prawie wszystko, tylko puszek nie blekitny, jeno rozowy ;oP
                                    acha, i jeszcze rozowe kokardy na kucykach ;o)
                                    bo panowie lubia male slodkie dziewczynki ;oP
                              • czarodziejka Re: do ta_mar_ty 14.04.02, 23:06
                                ta_mar_ta napisał(a):
                                > 1) a od którego momentu śmiech szczery staje się grubiański i rubaszny?
                                > 2) a od którego momentu życzliwość przeradza się w nachalność ?
                                > 3) a od którego momentu hojność przechodzi w rozrzutność?
                                > Zeskakuj ze stołu i zastanów się.


                                -> nadal uwazam, ze granica jest dosc plynna - to, co jeden uzna za rubasznosc,
                                dla drugiego jest frywolnoscia itede itepe
                                -> na stole bylam nie w sensie wywyzszania sie, tylko w sensie tych nozyc, co to
                                sie odezwaly na post o piktogramach ;oP
                                -> czy uwazasz, ze ja stukam emotikony w takiej ilosci, jak ty w swoich postach
                                przedrzezniajacych mnie?

                                -> mimo wszystko pozdrawiam ;o)
                  • Gość: wredna2 Re: ---------------do soso skrzynka pocztowa IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.04.02, 20:04


                    sorrry


                    wredna@poczta.gazeta.pl
    • Gość: ya-cek Re: WKURZACIE MNIE!!! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.02, 17:29
      -uwaga! nie brać serio-

      a może ?

      -uwaga! nie czytać-

      Wątek Mariposy to wspaniały kij wsadzony w nasze morowicho. Szkoda, że jakoś
      większość mrówek się rozbiegła, niektóre troszkę popiskując.
      Czytam to forum od dwóch miesięcy, wydaje mi się, że kilka osób poznałem juz
      wcześniej na innym "forumie". Sam tedy chciałem napisać coś ostrego o nowych
      tryndach forumowych, o tej słodyczy kapiącej ostatnio z monitora mojego
      komputera. Zrezygnowałem z powodów, a jakże "psychologicznych", po prostu,
      nowemu to chyba płazem nie puścilibyście takiego jątrzenia. W efekcie, wątek
      zostałby zakrzyczany, lub, co gorsza - zignorowany.

      Z rozkoszą podepnę sie więc do Mariposy.

      Przy moich inklinacjach do oceniania i kategoryzowania zjawisk, oraz pod
      wpływem długotrwałego braku zadowolenia z życia seksualnego ( cóż, wszystko mi
      się z (|) kojarzy) myślałem o napisaniu pracy pt:"Przyczyny rozpadu pożycia na
      forum gazeta.pl>zdrowie>psychologia", a przynajmniej pierwszy rozdział tego
      wiekopomnego dzieła, tzn: "Wybrane patologie seksualne uczestników forum i ich
      wpływ na relacje z innymi". Jakież się tu pole do popisu dla dociekliwego
      badacza otwiera! Co za różnorodność typów : ekshibicjoniści, striptizerzy,
      zoofile, sado i masochiści, pary i wielokąty publicznie pettingujące,
      podglądacze jawni i ukryci, oraz nibyukryci. Oczywista wielość podtypów i
      patologii złożonych nie wymaga na tym etapie komentarza.

      dygresja maleńka :
      Do opisu używam wyłącznie określeń rodzaju męskiego dla prostoty wywodu, a
      nie w innych podejrzanych antyfeministycznych celach. Choć, jakby się
      zastanowić, to dlaczego uogólniając używamy (przeważnie) rodzaju męskiego ? Co
      za wspaniały temat na pracę dyplomową z Gender Studies. Właściwie cały rocznik
      mógłby się doktoryzować, wskazując na dyskryminację w poszczególnych
      dziedzinach polonistyki (zapożyczenia, nazewnictwo geograficzne, dyskryminacja
      gramatyczna, ortograficzna) - pomysł oddaję za darmo, ewentualnie z powodów
      jak (dużo) powyżej za kolację połączoną z konsultacjami (niestety, oferta
      tylko dla kobiet)

      Wracając zatem do istoty naszych wywodów, możnaby się zastanowić, czy zawężanie
      problemu forumowiczów do ich niewątpliwych przypadłości w dziedzinie realizacji
      libido nie gubimy szerszej, holistycznej perspektywy ? Czy nie powinniśmy do
      opisu i wnioskowania zaburzeń forumowych zastosować rozleglejszy aparat
      pojęciowy ? Warto może jednak przyjąć podejście całościowe (tu wstaw odpowienie
      określenie, może być niemieckie). A czemu nie pokusić się jednocześnie o
      podejście porównawcze na przykładzie wybranych szkół psychologicznych ?
      Przy okazji zauważmy, że badanie tego fascynującego zjawiska, jakim było i jest
      rzeczone forum daje możliwości syntezy interdyscyplinarnej. Może wreszcie
      dojdzie do jakże oczekiwanego zbliżenia obrażonych przyrodnich sióstr
      Psychologii i Socjologii. Nie bez znaczenia jest też wpływ współczesnej wiedzy
      w takich dziedzinach, jak ekonomia (ach, te koszty połączeń internetowych) oraz
      geografii (wpływ sytuacji barycznej nad Atlantykiem). Wymarzona oferta dla
      studentów modnych ostanio studiów międzywydziałowych . (R w kółeczku)

      PS: nie piłem, nie brałem.
      • zlakobieta Uff... Ya-cek... 14.04.02, 22:08
        ...dzieki za ten dopisek w PS-ie, bo bylam juz prawie pewna, ze jechales na
        wspomaganiu i zastanawialam sie jak Ci delikatnie dac do zrozumienia zebys
        rzucil te proszki he he he...
    • mariposa prosto z mostu 15.04.02, 18:49

      wlasnie sobie przeczytalam, to co wczesniej napisalam (choc nie bardzo lubie to
      robic) i nie znalazlam podzialu na "starych" i "nowych" Ta_mar_to. jesli chodzi
      o mnie to wcale nie czuje sie "staro". i nie rozumiem, dlaczego Ty
      przywiazujesz do tego taka wage.
      forum dla mnie to jak ulubiona gazeta, w ktorej jeszcze na dodatek mozna
      zamiescic wlasny artykul. czytam, dopoki mnie interesuje, lubie jak mnie
      prowokuje do myslenia i przewartosciowania pewnych pogladow. ale jestem zbyt
      leniwa / nie mam czasu szukac "lepszego" czasopisma.

      moj apel byl DO WSZYSTKICH (wlaczajc maripose, bo tez ostatnio przywiedla).

      jesli zas chodzi o podteksty, to mialam na mysli wypowiedzi poszczegolnych osob
      (czarodziejki, jesli chodzi o szlaczki i Kasi z licytacja "samochodowa", ale
      byla to krytyka ZACHOWAN, a nie OSOB, bo nie znam ich na tyle, zeby w ogole cos
      o nich powiedziec, a tym bardziej oceniac.

      to by bylo na tyle...
      • Gość: kasia28 Re: prosto z mostu IP: *.atol.com.pl 15.04.02, 19:53
        Co rozumiesz przez "licytację samochodową" Mariposo? I wybacz, ale nie
        rozumiem Twoich "podtekstów".

        Kasia
        • mariposa Re: prosto z mostu 15.04.02, 20:13
          Gość portalu: kasia28 napisał(a):

          > Co rozumiesz przez "licytację samochodową" Mariposo? I wybacz, ale nie
          > rozumiem Twoich "podtekstów".
          >
          > Kasia

          mialam na mysli ten watek, w ktorym zaczeto sie licytowac, kto ma jaki samochod,
          mieszkanie i inne dobra. widzisz, juz nie pamietam o czym to bylo, a pamietam, ze
          masz Toyote, z ktorej ukradli Ci radio ;-). a najsmieszniejsze, ze prawie sama
          dalam sie w to wciagnac...

          oczywiscie, ze nikt nie musi rozumiec podtekstow, wiec jak chcesz to zapytaj
          wprost. nie taka mariposa straszna, jak ja maluja ;-)


          • Gość: kasia28 Re: prosto z mostu IP: *.atol.com.pl 16.04.02, 01:43
            Mariposo, zadałam sobie trud odszukałam ten wątek i wierz mi nie wiem o jakiej
            licytacji mówisz! Ty napisałaś o mnie "piękna i bogata" w dość ironicznym
            tonie, ja odpisałam, ze nie jestem bogata, a na podparcie mych słów napisałam,
            ze mam tylko Toyotę (i to w leasingu, bo za gotówkę mnie nie stać)i
            mieszkanie, którego od lat nie moge skończyć remontowac zamiast willi.
            Więc zastanawiam sie, co tak bardzo Cię zdenerwowało/zbulwersowało w moim
            zachowaniu? Odniosłąm wrażenie, ze potraktowałaś mnie jak "nowobogacką", która
            płacze nad skradzionym przez biednych głodnych ludzi radiem, które z załozenia
            na pewno nie było kupione za uczciwie zarobione pieniądze (tak jak zresztą
            auto). I wierz mi nie pisałabym o mym "stanie majątkowym", gdybyś nie
            potraktowała mnie w ten sposób. A wogóle to mam już dośc tego
            ciąglego "tłumaczenia się" z tego co mam i dlaczego mam( i nie chodzi tu tylko
            o Ciebie).Mam co mam i ile mam, i mam prawo być zła jak mi ktoś "buchnie"
            nawet szpilkę.

            Pozdrawiam bynajmniej nie zła na Ciebie
            Kasia

            P.S. Dziękuję za zainteresowanie w innym wątku. Nie pisze do Ciebie, bo wogóle
            nie mam na razie siły o tym pisać, a nie dlatego, ze Cię nie lubię czy coś:)
            W końcu, jak napisałaś, nie każda Mariposa taka zła:)
            • mariposa Re: prosto z pomostu 16.04.02, 02:22

              Kasiu, to do Ciebie.
              sorry, nie mam za bardzo czasu, zeby analizowac teraz "kto pierwszy, kto sie
              zaczal, itp." nie o to chodzi, przeciez. wtedy, chcialam jakos dac Ci do
              zrozumienia, ze nie ma sensu tlumaczenie sie z tego, co sie ma, ani
              udowadnianie innym, ze sie jest szczesliwym. mysle tez, ze nie tu miejsce, zeby
              sie wdawac w szczegoly tamtej dyskusji (jesli Cie w jakis sposob nadal to
              nurtuje, to moge napisac list).

              musze juz leciec!

              pa!

              daj znac, czy chcesz, zebym dokonczyla jutro.
      • czarodziejka Re: prosto z mostu -- do mariposy 16.04.02, 00:47
        mariposa napisał(a):
        > jesli zas chodzi o podteksty, to mialam na mysli wypowiedzi poszczegolnych osob
        > czarodziejki, jesli chodzi o szlaczki


        mariposo, chyba nie nazywasz szlaczkami tych kilka moich emotikonow?
        a moze ktos inny robil szlaczki i mnie sie niechcaco dostalo za niego?
        a moze w twej pamieci/swiadomosci te wszystkie piktogramy zlaly sie jakos w jeden
        wielki szlaczek? .. tylko nie wiem czemu autorstwo przypisujesz mnie ;o(
    • m_ona Re: WKURZACIE MNIE!!! 16.04.02, 13:44
      A nie zauwazylas ze jestes na forum psychologia???
      Wydaje mi sie, ze ludzie tu piszacy maja jakies problemy, z ktorymi w zyciu
      codziennym ciezko im sie uporac. Moze nie maja komu sie zwierzyc?, nie maja
      skad zaczerpnac rady? Tutaj jest to o tyle "bezbolesne", ze jest sie
      anonimowym. Ewentualnie mozna "zebrac" od kogos wkurzonego.
      Przeciez jezeli wkurza Cie jakis watek, nikt Cie nie zmusza do czytania. Mozesz
      zalozyc swoj, ciekawszy?

      A czasami takie spojzenie z boku na swoj problem, tak jak widza to inni, bardzo
      pomaga. Wierz mi, ja sie przekonalam.
      Pozdrawiam
    • Gość: pablo TEZ SIE KIEDYS WKURZALEM IP: 195.117.23.* 17.04.02, 13:35
      tez sie kiedys wkurzalem z tego samego powodu - przede wszystkim ze najbardziej
      czerswe i pretensjonalne watki sa rozciagane w nieskonczonosc przy czym
      promowane sa jak najbardziej zawile i meczace rozwiazania "problemow" natomiast
      zdrowe poglady znajdujace proste rozwiazania na proste problemy sa oceniane
      zazwyczaj jako wypowiedzi "niedojrzale" do dyskusji na poziomie prowadzonej
      przez dosc zamkniety klan samozwanczych "lekarzy duszy" ktorzy walkuja i
      przestawiaja jako swoje jakies dretwe teorie wlasciwe, w ich mniemaniu,
      autorytetom w dziedzinie psychologii.
      kurz und gut : belkot
      fajne watki (zwlaszcza zdaje sie zbyt lekkie jak na powage togo forum") sa
      rzeczywiscie ignorowane i "opadaja w niebyt".

      tak wiec uwazam ze twoj gniew jest sluszny aczkolwiek nic z niego nie wyniknie
      bo to forum jest niereformowalne. ja dawno przestalem tracic na to czas - i
      uwazam slusznie - lepiej sie przejsc na spacer niz czytac te wszystkie bzdury.
      w kazdym razie pozdrawiam bardzo serdecznie
      pawel
Inne wątki na temat:
Pełna wersja