Dodaj do ulubionych

CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od ..

06.04.02, 12:47
mili moi, do zainicjowania tego watku natchnela mnie mariposa

CEL ZYCIA ....
czy to milosc? czy kasa?
czy rozwoj intelektualny? czy "sympatycznosc"?

co jest celem waszego zycia?
do czego dazycie?
co stawiacie ponad wszystko?

Obserwuj wątek
    • wredna2 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. 06.04.02, 12:58

      Cel jest jeden , czarodziejko, i wszyscy go mamy - tj. zejsc z godnoscia z tego
      padolu lez i rozpusty...:()


      a to co wydarzy sie w tzw. miedzyczasie nie jest celem sensu stricte... to
      jakies watki, poprzeplatane ze soba, sklebione czasem, pourywane...znow
      rozpoczete... takie sobie zycie...raz lepsze , bo syte , raz gorsze - bo biedne,
      raz smutne raz wesole...

      choc mimo to chce sie zyc...

      no nie wiem...

      wr.



      czarodziejka napisał(a):

      > mili moi, do zainicjowania tego watku natchnela mnie mariposa
      >
      > CEL ZYCIA ....
      > czy to milosc? czy kasa?
      > czy rozwoj intelektualny? czy "sympatycznosc"?
      >
      > co jest celem waszego zycia?
      > do czego dazycie?
      > co stawiacie ponad wszystko?
      >

      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do wrednej2. 06.04.02, 13:10
        wredna2 napisał(a):
        > Cel jest jeden , czarodziejko, i wszyscy go mamy - tj. zejsc z godnoscia z tego
        > padolu lez i rozpusty...:()

        taki ma byc kres naszego zycia, ale czy cel?
        hm ...
        • wredna2 Re: CEL ZYCIA - do wrednej2. 06.04.02, 13:25
          czarodziejka napisał(a):

          >> taki ma byc kres naszego zycia, ale czy cel?


          Wiec co to jest ten cel wg ciebie?
          Czy to te mniejsze i wieksze w biegu zalatwiane nasze sprawy doczesne, to
          wlasnie on?

          To tylko jakies srodki, jakies namiastki, jakies etapy posrednie,ktore owszem ,
          nalezy / choc niekoniecznie? / zaliczyc i moze miec z nich jakas ucieche, ale ...

          wszystko to pyl marny, jak sie tak zastanowic...

          uczysz sie , ciulasz forse, dom piekny budujesz.. i co?

          Trach... i po co to wszystko...

          i zostaje mowa nad trumna... ja sie wlasciwie tylko pamieta....

          a na polu nr.... i tak wszyscy beda rowni...


          wredny

          chyba

          mam dzisiaj

          nastroj

          • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do wrednej2. 06.04.02, 13:31
            cel zycia a sens zycia
            moze watek powinien byc o sensie?
            hm ...
            chyba jednak nie

            cel to cos do czego dazymy ....
            czy dazysz do smierci?
            ona cie spotka, wiesz o tym, nie musisz do niej dazyc ...
            wiec do czego dazysz?

            moze kawki? na poprawe nastroju? ;o)
            prosze ----------------------------------------------> \_/7
            (mariposo wybacz piktogram, nie jest dla ciebie)
            • wredna2 Re: CEL ZYCIA - od wrednej2. 06.04.02, 13:55

              no tak, to chyba niedobor kofeiny / choc kawy wypilam juz dwie! / sprawil, ze
              sama juz nie wiem, gdzie cel a gdzie sens...a gdzie cala reszta?!

              ale maly , tyci koniaczek tez poprosze ... / tylko zeby maripoza nas nie
              wypatrzyla, bo wysle nas zaraz do kawiarenki internetowej...:))) /

              pozdrawiam

              wr.
      • kwieto Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego o 06.04.02, 14:57
        wredna2 napisał(a):


        > a to co wydarzy sie w tzw. miedzyczasie nie jest celem sensu stricte... to
        > jakies watki, poprzeplatane ze soba, sklebione czasem, pourywane...


        Jak makaron?
        :"))
        • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do kwieto 06.04.02, 15:02
          wredna2 napisał(a):
          > a to co wydarzy sie w tzw. miedzyczasie nie jest celem sensu stricte...
          > to jakies watki, poprzeplatane ze soba, sklebione czasem, pourywane...

          kwieto napisał(a):
          > Jak makaron?

          raczej jak wełniane nitki, którymi bawił sie kotek ;o)

        • wredna2 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego o 06.04.02, 15:47
          kwieto napisał(a):


          > Jak makaron?
          > :"))



          hej...

          No wlasnie...!?

          :)))
    • olek13 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. 06.04.02, 13:06
      Rozwój duchowy do ostatecznego oświecenia. Może tego życia nie wystarczyć...
      • kwieto Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego o 06.04.02, 14:59
        olek13 napisał(a):

        > Rozwój duchowy do ostatecznego oświecenia. Może tego życia nie wystarczyć...

        O moj Boze, to strasznie nudne!
        Tak sie oswiecac i oswiecac... Mam nadzieje, ze nie oswiecasz sie nieustannie,
        czasem robisz sobie przerwe na kino, pub czy inne spotkania ze znajomymi?
        • olek13 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego o 06.04.02, 15:43
          > O moj Boze, to strasznie nudne!
          > Tak sie oswiecac i oswiecac... Mam nadzieje, ze nie oswiecasz sie nieustannie,
          > czasem robisz sobie przerwe na kino, pub czy inne spotkania ze znajomymi?

          A skąd wiesz, że to nudne? Próbowałeś?
          Dla mnie jest to fascynujące.
          (I robi się widniej. Jak w Polamie!)
          • kwieto Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego o 07.04.02, 23:13
            Probowalem.
            I doszedlem do wniostku, ze tak zwane "oswiecenie" to fikcja.
            Od bycia oswieconym wole bycie szczesliwym czlowiekiem, a do tego nie trzeba
            zadnego specjalnego procesu oswiecania sie
            Choc w dalszym ciagu lubie Zen :")
            • olek13 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego o 08.04.02, 09:47
              A może ten tekst coś Ci podpowie?

              cud.note.pl/article.php?article_id=77

              Pozdrawiam serdecznie
    • kwieto Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego o 06.04.02, 14:56
      A po diabla mi cel zycia? Dzis jest to, jutro tamto...
      Zbyt boje sie, ze po jakims czasie trzymania sie jakiegos jednego wysnionego
      celu okaze sie, ze moje zycie zmarnowalem dla jakiejs idei bez sensu.
      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do kwieto 06.04.02, 15:05
        czy mozna to podsumowac tak:
        "twoim celem jest nieprzejmowanie sie niczym i poddawanie sie losowi, jakikolwiek
        by on byl"
        ?

        • kwieto Re: CEL ZYCIA - do kwieto 07.04.02, 23:05
          Nie. Nie mozna tak podsumowac. Po diabla zakladasz, ze ja mam jakis mityczny
          cel? Cel sie zmienia zaleznie od sytuacji - dzis moze to byc nie przejmowanie
          sie niczym, jutro aktywne przeciwstawianie sie czemus, pojutrze - propagowanie
          szczytnych wartosci.

          Zadne z tych dzialan nie musi byc spiete zadnym "nadrzednym" celem, bo i po co?
          Nie zdarzylo Ci sie nigdy robic czegos bez celu? Po prostu cos robic?
          • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do kwieto 08.04.02, 00:34
            kwieto napisał(a):
            > Nie. Nie mozna tak podsumowac. Po diabla zakladasz, ze ja mam jakis mityczny
            > cel?
            -----------> a, to przepraszam bardzo ;o)



            > Nie zdarzylo Ci sie nigdy robic czegos bez celu? Po prostu cos robic?
            -----------> w ogole to chyba tak, ale watek nie jest o celowosci kazdego naszego
            dzialania, tylko o celu ZYCIA


            rozchmurz sie ;o)

            • kwieto Re: CEL ZYCIA - do kwieto 08.04.02, 08:40
              Ja sie rozchmurzam. A moje cele (jesli takie sa) sa zbyt plynne by nazwac je
              celami zyciowymi. Nie oznacza to tez, ze zyje biernie z dnia na dzien. Po
              prostu nie ma nic, co zajeloby mi wiecej czasu niz kilka lat, jak do tej pory
              • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do kwieto 08.04.02, 17:22
                kwieto napisał(a):
                > nie ma nic, co zajeloby mi wiecej czasu niz kilka lat, jak do tej pory

                czy dazenie do zyciowych celow musi trwac cale zycie?
                ;o)

    • kosturek Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. 06.04.02, 15:01
      osiagnac cel, bylo ich tyle, ze czesc ktora byla wazna odeszla w niepamiec,
      dlatego wazniejsze jest podazac niz, no wlasnie podroznicy
    • re_ne Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. 06.04.02, 15:56
      " Don`t worry - be happy!!!" :))))
      • Gość: lady Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.fslife.co.uk 07.04.02, 13:05
        re_ne napisał(a):

        > " Don`t worry - be happy!!!" :))))

        jestam za ,z akcentem na to drugie:))))))
    • Gość: Pastwa Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.rivnet / 10.1.15.* 07.04.02, 01:14
      Na to pytanie, najlepiej odpowie Ci strzelec.
      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do Pastwy 07.04.02, 12:15
        Pastwa napisał(a):
        > Na to pytanie, najlepiej odpowie Ci strzelec.

        nie pytam o opinie strzelca (sama nim jestem, hehe);oP
        jesli masz ochote wypowiedziec sie w tym watku, prosze bardzo, ale pisz o SWOIM
        celu ;o)

        • Gość: Pastwa Re: CEL ZYCIA - do Pastwy IP: *.rivnet / 10.1.15.* 07.04.02, 17:35
          Ok.
          Mam tak wiele celów w życiu, iż ostatecznie nie sposób jednoznacznie
          odpowiedzieć. Wiele z nich już zrealizowałem, ale powstają też kolejne, wielu
          natomiast jeszcze nie poznałem.
          Mogę jednak napisać, że moim głównym celem w życiu, jest osiągnąć taki moment(
          stan), w którym z czystym sumieniem powiem sobie, że nie ma dla mnie już,
          więcej żadnych celów i poczuję wówczas spokój wieczny i spełnienie.
          • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do Pastwy 07.04.02, 18:37
            Pastwa napisał(a):
            > moim głównym celem w życiu, jest osiągnąć taki moment(stan), w którym
            > z czystym sumieniem powiem sobie, że nie ma dla mnie już,
            > więcej żadnych celów i poczuję wówczas spokój wieczny i spełnienie.

            jak to "moment, gdy nie ma juz celow"?
            wyobrazasz sobie ten moment?
            co wtedy zrobisz?
            polozysz sie i bedziesz czekal bezczynnie na smierc?


            mozna zyc PO tym momencie?


            zadumana czaro ;o|

            • Gość: Pastwa Re: CEL ZYCIA - do Pastwy IP: *.rivnet / 10.1.15.* 07.04.02, 18:52
              czarodziejka napisała:

              > jak to "moment, gdy nie ma juz celow"?
              > wyobrazasz sobie ten moment?
              > co wtedy zrobisz?
              > polozysz sie i bedziesz czekal bezczynnie na smierc?
              >
              > mozna zyc PO tym momencie?

              Masz czasami odczucie, zwłaszcza, gdy wykonasz coś ważnego, wolnego umysłu od
              zmartwień, chwilowego spokoju, wynikającego z uporania się z najistotniejszymi
              dla Ciebie problemami, jeśli tak, to rozciągnij w sobie to uczucie na resztę
              swego żywota, a zrozumiesz, co miałem na myśli pisząc "moment, gdy nie ma już
              celów".
              Osobiście nie wierzę abym kiedykolwiek osiągnął ten CEL, choć świadomie, lub nie,
              do niego dążę, jeśli natomiast dopnę swego, ów problem, co dalej, nie będzie dla
              mnie miał większego znaczenia. Napisałem przecież, że poczuję wówczas zupełny
              spokój i spełnienie, nie będę czekał na nic, a wyłącznie czerpał przyjemność z
              tego stanu, tak długo, jak to tylko możliwe.


              • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do Pastwy 07.04.02, 19:30
                Pastwa napisał(a):
                > Masz czasami odczucie, zwłaszcza, gdy wykonasz coś ważnego, wolnego umysłu od
                > zmartwień, chwilowego spokoju, wynikającego z uporania się z najistotniejszymi
                > dla Ciebie problemami, jeśli tak, to rozciągnij w sobie to uczucie na resztę
                > swego żywota, a zrozumiesz, co miałem na myśli pisząc "moment, gdy nie ma już
                > celów".
                -----------> tiaaaa .....
                mam jakis problem lub jakas "robote" => rozwiazuje, wykonuje => finisz, problem
                rozwiazany, lub "robota" wykonana => ulga, zmeczenie, chec odpoczynku i ....
                kurde ... mysl o nastepnej sprawie, ktora tez musze/powinnam/chce "zalatwic" ..
                ... chyba nie mam co "rozciagac", bo jak widzisz: u mnie to sie nie konczy ...


                > poczuję wówczas zupełny spokój i spełnienie, nie będę czekał na nic,
                > a wyłącznie czerpał przyjemność z tego stanu, tak długo, jak to tylko możliwe.
                ---------> trudno jest mi to sobie wyobrazic, ale jesli to cie uszczesliwi, to
                niech tak sie stanie ;o)
                na pewno uszczesliwi? czy to po jakims czasieto nie bedzie po prostu nudne? ;oP


                ;o)
                • Gość: Pastwa Re: CEL ZYCIA - do Pastwy IP: *.rivnet / 10.1.15.* 07.04.02, 19:50
                  czarodziejka napisał(a):

                  > -----------> tiaaaa .....
                  > mam jakis problem lub jakas "robote" => rozwiazuje, wykonuje => finisz, p
                  > roblem
                  > rozwiazany, lub "robota" wykonana => ulga, zmeczenie, chec odpoczynku i ....
                  > kurde ... mysl o nastepnej sprawie, ktora tez musze/powinnam/chce "zalatwic" .
                  > . ... chyba nie mam co "rozciagac", bo jak widzisz: u mnie to sie nie konczy ...

                  Czy Ty kiedykolwiek czujesz się zrelaksowana, naprawdę ciągle myślisz o kolejnym
                  problemie, tak bez wytchnienia psychicznego? Takie życie jest nie zdrowe i silnie
                  obciąza umysł, nie umiesz odpoczywać, chyba że myślenie o kolejnych problemach
                  Cię uspokaja i daje wytchnienie.

                  > > poczuję wówczas zupełny spokój i spełnienie, nie będę czekał na nic,
                  > > a wyłącznie czerpał przyjemność z tego stanu, tak długo, jak to tylko możl
                  >> iwe.
                  > trudno jest mi to sobie wyobrazic, ale jesli to cie uszczesliwi,
                  >to niech tak sie stanie ;o)
                  W tym przypadku,nie uszczęśliwi mnie coś, co się nie może stać(wyobrazić).

                  >>na pewno uszczesliwi? czy to po jakims czasieto nie bedzie po prostu nudne? ;oP
                  Czy dla Ciebie, moja droga, nudnym będzie pobyt w raju( tym Twoim )?


                  • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do Pastwy 07.04.02, 19:55
                    Pastwa napisał(a):
                    > Czy Ty kiedykolwiek czujesz się zrelaksowana, naprawdę ciągle myślisz
                    > o kolejnym problemie, tak bez wytchnienia psychicznego?
                    > (...) nie umiesz odpoczywać,
                    ----------------
                    • Gość: Pastwa Re: CEL ZYCIA - do Pastwy IP: *.rivnet / 10.1.15.* 07.04.02, 20:04
                      > Czy dla Ciebie, moja droga, nudnym będzie pobyt w raju (tym Twoim)?

                      jesli w tym raju nic tylko lezec do gory brzuchem, to bedzie mi nudno ;o(

                      Nie czynności fizyczne się liczą, ale samopoczucie naszego umysłu przecież.


                      ps. ja się relaksuję w rozmowie z Tobą:-)

                      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do Pastwy 07.04.02, 20:07
                        Pastwa napisał(a):
                        > Nie czynności fizyczne się liczą, ale samopoczucie naszego umysłu przecież.
                        moj umysl nie moze dlugo sie nudzic,
                        bo jak sie nudzi, to jego samopoczucie marnieje ;o(


                        > ps. ja się relaksuję w rozmowie z Tobą:-)
                        Psatwo, chyba cie uwielbiam ;o)
    • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.csk.pl 07.04.02, 17:36
      czarodziejka napisał(a):

      > mili moi, do zainicjowania tego watku natchnela mnie mariposa
      >
      > CEL ZYCIA ....
      > czy to milosc? czy kasa?
      > czy rozwoj intelektualny? czy "sympatycznosc"?
      >
      > co jest celem waszego zycia?
      > do czego dazycie?
      > co stawiacie ponad wszystko?
      >


      nie mam zielonego pojęcia co jest celem mojego życia, co więcej obawiam się, że
      jeśli moje życie ma jakiś cel to na pewno nie wyznaczam go ja, gdyż to co się
      wydarzy wiem niekiedy nawet z 3-letnim wyprzedzeniem i nie są to bynamniej
      wydarzenia o jakie w jakiś celowy i świadomy sposób zabiegam.

      Natomiast wiem co stawiam ponad wszystko - bycie zawsze i w każdej sytuacji w
      zgodzie z samą sobą, gdyż się nauczyłam, że jakbym robiła coś wbrew własnemu
      systemowi wartości to nie mogłabym spojrzeć na siebie w lustro...
      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 07.04.02, 18:40
        ida napisał(a):
        > jeśli moje życie ma jakiś cel to na pewno nie wyznaczam go ja,

        no co ty, no co ty? tak nie mozna - badz kowalem wlasnego losu, wez swoje zycie
        w swoje rece ;o)

        przeciez jakiesj cele ma chyba kazdy - nie mowimy tutaj o realizacji tych celow,
        co sie komu udalo, a co nie ... mowimy o DAZENIU do CELU


        wiec?
        mozna prosic o ponowny post? ;o)


        pzdrwm ;o))))))
        • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 07.04.02, 19:13
          czarodziejka napisał(a):

          > ida napisał(a):
          > > jeśli moje życie ma jakiś cel to na pewno nie wyznaczam go ja,
          >
          > no co ty, no co ty? tak nie mozna - badz kowalem wlasnego losu, wez swoje zycie
          >
          > w swoje rece ;o)



          ależ moje życie, przynajmniej teoretycznie, jest w moich rękach -zawsze mogę je
          sobie odebrać(życie nie ręce) no i przynajmniej teoretycznie jestem kowalem
          mojego losu bo zawsze robię tylko to co uważam za słuszne i podejmuje decyzje
          tylko i wyłącznie na podstawie własnej oceny sytuacji, a nie porad cioć, babć i
          przyjaciółek. Tylko jeśli rok wcześniej wiem co się wydarzy(choćby nie wiem jak
          było to w danym momencie nieprawdopodobne) no i to się wydarza to to bycie
          kowalem własnego życia jest dość podejrzane...


          >
          > przeciez jakiesj cele ma chyba kazdy - nie mowimy tutaj o realizacji tych celow
          > ,
          > co sie komu udalo, a co nie ... mowimy o DAZENIU do CELU


          prawdę mówiąc to nie rozumiem co masz na myśli :-((
          nie wiem czy ja mam jakieś zdefiniowane cele- że chce robic to i to, być tym i
          tym... i nie popuszczę ani na centymetr, musi być tak jak sobie wymyśliłam. Nie.
          Ja bym raczej powiedziała, że moje cele są dość plastyczne a moje dążenie do celu
          polega na tym, że nigdzie specjalnie nie dążę tylko przez większość czasu robię
          to co lubię i mam oczy i uszy otwarte...
          • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 07.04.02, 19:35
            ida napisał(a):
            > ależ moje życie, przynajmniej teoretycznie, jest w moich rękach -zawsze mogę je
            > sobie odebrać(życie nie ręce)
            ---------> tylko tak twoje rece sa powiazane z twoim zyciem? ;o(
            chyba nie jest to powod do zartow, ale wole bys zartowala w tej chwili ;o(


            > Ja bym raczej powiedziała, że moje cele są dość plastyczne a moje dążenie do
            > celu polega na tym, że nigdzie specjalnie nie dążę tylko przez większość czasu
            > robię to co lubię i mam oczy i uszy otwarte...
            ----------> czy moge to podsumowac tak: "twoim celem jest swiety spokoj" ?


            pzdrwm ;o)


            • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 07.04.02, 19:51
              czarodziejka napisał(a):

              > ida napisał(a):
              > > ależ moje życie, przynajmniej teoretycznie, jest w moich rękach -zawsze mo
              > gę je
              > > sobie odebrać(życie nie ręce)
              > ---------> tylko tak twoje rece sa powiazane z twoim zyciem? ;o(
              > chyba nie jest to powod do zartow, ale wole bys zartowala w tej chwili ;o(

              no i znowu nie rozumiem o co Ci chodzi :-((


              >
              >
              > > Ja bym raczej powiedziała, że moje cele są dość plastyczne a moje dążenie
              > do
              > > celu polega na tym, że nigdzie specjalnie nie dążę tylko przez większość c
              > zasu
              > > robię to co lubię i mam oczy i uszy otwarte...
              > ----------> czy moge to podsumowac tak: "twoim celem jest swiety spokoj" ?


              nie, moim "celem" nie jest święty spokój(chyba że święty spokój wewnetrzny) bo ja
              generalnie wolę jak się coś dzieje, nawet jak to coś nie jest specjalnie
              przyjemne i muszę sobie trochę powojować z przeciwnościami...
              • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 07.04.02, 20:01
                ida napisał(a):
                > no i znowu nie rozumiem o co Ci chodzi :-((

                odebrac zycie <- tak napisalas poprzednio
                jesli powiesz, ze to zart (chociaz nie uwazam, ze to powod do zartu), to
                odetchne z ulga i przemilcze ..
                jesli zas naprawde uwazasz, ze to dobry sposob wplywania na zycie, to ...
                zrobi mi sie smutno i ...
                .... zaluje, ale nie umiem pocieszac ;o(
                • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 07.04.02, 20:19
                  czarodziejka napisał(a):

                  > ida napisał(a):
                  > > no i znowu nie rozumiem o co Ci chodzi :-((
                  >
                  > odebrac zycie <- tak napisalas poprzednio
                  > jesli powiesz, ze to zart (chociaz nie uwazam, ze to powod do zartu), to
                  > odetchne z ulga i przemilcze ..

                  to nie jest żart, samobójstwo jest przykładem na "wzięcie spraw w swoje ręce", w
                  przeciwieństwie do zabójstwa, bo nie masz wpływu na to, że ktoś wpadnie na
                  pomysł że cie dopadnie w jakiejś bramie i poderżnie gardło(oczywiście możesz się
                  bronić, ale nie masz wpływu na to co zrodzi się w chorym umyśle jakiegoś
                  psychopaty...)


                  > jesli zas naprawde uwazasz, ze to dobry sposob wplywania na zycie, to ...
                  > zrobi mi sie smutno i ...
                  > .... zaluje, ale nie umiem pocieszac ;o(

                  nigdzie nie powiedziałm, że to dobry sposób na wpływanie na życie, i ja
                  osobiście nie potrzebuję pocieszania

                  • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 07.04.02, 20:32
                    ida napisał(a):
                    > to nie jest żart, samobójstwo jest przykładem na "wzięcie spraw w swoje ręce",

                    hm?
                    "brac swoje ZYCIE w swoje rece" nie znaczy "pozbyc sie swojego ZYCIA"
                    samobojstwo to raczej ucieczka przed zyciem, to "umycie rak z zycia"
                    • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 07.04.02, 20:59
                      czarodziejka napisał(a):

                      > ida napisał(a):
                      > > to nie jest żart, samobójstwo jest przykładem na "wzięcie spraw w swoje rę
                      > ce",
                      >
                      > hm?
                      > "brac swoje ZYCIE w swoje rece" nie znaczy "pozbyc sie swojego ZYCIA"
                      > samobojstwo to raczej ucieczka przed zyciem, to "umycie rak z zycia"

                      a dlaczego nie znaczy? Przecież "pozbycie się swojego życia" to jeden z
                      wariantów "brania swojego życia w swoje ręce" (czyli czegoś o czym dana osoba
                      może sama świadomie zdecydować)

                      Właściwie obecnie w krajach wysoko rozwinietych (wg statystyk medycznych) nie ma
                      czegoś takiego jak śmierć z przyczyn naturalnych (czyli taką, która nie jest
                      świadomą ucieczką przed życiem). Wszyscy umierają "na coś". A jak ktoś przez ileś
                      tam lat sie czymś truje (świadomie, bo Minister zdrowia ostrzega na każdej
                      paczce, że palenie papierosów powoduje raka i choroby serca) i dostaje tego raka
                      to też popełnia samobójstwo, tylko niejako odroczone. I wszystko jest w jego
                      rękach. Mógł przestać, ale tego nie zrobił i jak to mówisz "umył ręce z życia"

                      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 07.04.02, 21:49


                        filologiem nie jestem, ale mysle, ze
                        wyrazenie "brac swoje zycie w swoje rece" jest IDIOMEM
                        i na pewno nie znaczy "pozbyc sie swojego zycia"
                        • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 07.04.02, 22:29
                          czarodziejka napisał(a):

                          >
                          >
                          > filologiem nie jestem, ale mysle, ze
                          > wyrazenie "brac swoje zycie w swoje rece" jest IDIOMEM
                          > i na pewno nie znaczy "pozbyc sie swojego zycia"

                          nigdzie nie powiedziałam, że "brać życie w swoje ręce" znaczy dosłownie "pozbyć
                          się swojego życia" co usiłujesz mi wmówić, a do rozumienia idiomów wcale nie
                          trzeba być filologiem. "Brać swoje życie(czy też coś innego niż życie) w swoje
                          ręce" znaczy "osobiście i świadomie tym czymś pokierować". A życie można
                          osobiście i świadomie zakończyć.
                          Pozwole sobie jeszcze raz powtórzyć to co wczesniej napisałam: "pozbycie się
                          swojego życia" jest jednym z WARIANTÓW "brania życia w swoje ręce" i prosiłabym o
                          więcej uwagi przy czytaniu i komentowaniu postów innych osób

                          • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 07.04.02, 22:35
                            ida napisał(a):
                            > prosiłabym o więcej uwagi przy czytaniu i komentowaniu postów innych osób
                            ---> i nawzajem idus ;o)
                            zgadzam sie, ze do rozumienia idiomow nie trzeba byc filologiem, ale czy dane
                            wyrazenie na pewno jest idiomem to juz nie kazdy ci powie, stad moze
                            zastrzezenie, ze "nie jestem filologiem, ale mysle, ze .."

                            > nigdzie nie powiedziałam, że "brać życie w swoje ręce" znaczy dosłownie "pozbyć
                            > się swojego życia" co usiłujesz mi wmówić,
                            ---> tak, wiem, ze nigdzie tego nie napisalas, i wcale tego nie sugeruje -
                            zrozumialam, ze rozwazasz to jako jeden z wariantow

                            pozdrawiam serdecznie
                            spokojnej nocki zycze ;o)
                            • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 07.04.02, 23:04
                              czarodziejka napisał(a):

                              > ida napisał(a):
                              > > prosiłabym o więcej uwagi przy czytaniu i komentowaniu postów innych osób
                              > ---> i nawzajem idus ;o)


                              no niezupełnie nawzajem, ja jak nie rozumiem co ktoś ma na myśli to mówię, że nie
                              rozumiem i ewentualnie proszę o doprecyzowanie, czego nie da się powiedzieć o
                              Tobie

                              > zgadzam sie, ze do rozumienia idiomow nie trzeba byc filologiem, ale czy dane
                              > wyrazenie na pewno jest idiomem to juz nie kazdy ci powie, stad moze
                              > zastrzezenie, ze "nie jestem filologiem, ale mysle, ze .."


                              jeśli rozumiesz co się do Ciebie mówi (w kontekście) to wiedza, czy to jest idiom
                              czy nie, nie jest Ci do niczego potrzebna. No chyba, że ktoś rozumuje w ten
                              sposób: aha, jeśli to co ten ktoś do mnie powiedział to jest idiom to powinnam to
                              zrozumieć tak i tak, a jeśli to nie jest idiom to tak...



                              > > nigdzie nie powiedziałam, że "brać życie w swoje ręce" znaczy dosłownie "p
                              > ozbyć
                              > > się swojego życia" co usiłujesz mi wmówić,
                              > ---> tak, wiem, ze nigdzie tego nie napisalas, i wcale tego nie sugeruje -
                              > zrozumialam, ze rozwazasz to jako jeden z wariantow
                              >


                              jesli to wiesz to dlaczego zaczynasz dyskusje na ten temat?


                              > pozdrawiam serdecznie
                              > spokojnej nocki zycze ;o)

                              no, ja pozdrawiam raczej chłodno
                              • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 08.04.02, 00:02
                                ida napisał(a):
                                > ja jak nie rozumiem co ktoś ma na myśli to mówię, że nie rozumiem
                                > i ewentualnie proszę o doprecyzowanie, czego nie da się powiedzieć o Tobie
                                -------> tia ... bo ja pewnie zawsze wszystko rozumiem i wiem lepiej - taka
                                jestem zarozumiala, ze ho ho ;o\


                                > jesli to wiesz to dlaczego zaczynasz dyskusje na ten temat?
                                ----------> wiesz co? moze przeczytaj moj pierwszy post do ciebie ....
                                byly tam sformulowania typu "jesli .., to ... ; a jesli ...., to ..."
                                sorry za slowo, ale "uczepilas" sie tylko fragmentu tych sformulowan


                                > no, ja pozdrawiam raczej chłodno
                                ----> no coz .... nic na sile ...
                                chialam byc mila ...
                                wszak mozna dyskutowac i nie zgadzac sie z rozmowca, a nadal byc milym



                                • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 08.04.02, 00:34
                                  czarodziejka napisał(a):

                                  > ida napisał(a):
                                  > > ja jak nie rozumiem co ktoś ma na myśli to mówię, że nie rozumiem
                                  > > i ewentualnie proszę o doprecyzowanie, czego nie da się powiedzieć o Tobie
                                  > -------> tia ... bo ja pewnie zawsze wszystko rozumiem i wiem lepiej - taka
                                  > jestem zarozumiala, ze ho ho ;o\
                                  >

                                  tia... ironia ironią, ale się przynajmniej w części się zgadzam...


                                  > > jesli to wiesz to dlaczego zaczynasz dyskusje na ten temat?
                                  > ----------> wiesz co? moze przeczytaj moj pierwszy post do ciebie ....
                                  > byly tam sformulowania typu "jesli .., to ... ; a jesli ...., to ..."
                                  > sorry za slowo, ale "uczepilas" sie tylko fragmentu tych sformulowan



                                  czytałam, jedyne "jesli" w tym poście jest mojego autorstwa



                                  > > no, ja pozdrawiam raczej chłodno
                                  > ----> no coz .... nic na sile ...
                                  > chialam byc mila ...
                                  > wszak mozna dyskutowac i nie zgadzac sie z rozmowca, a nadal byc milym

                                  w dyskusji nie trzeba się serdecznie pozdrawiać, ale trzeba wysuwać rzeczowe
                                  argumenty i w to w zupełności wystarczy. W przeciwnym wypadku takie pozdrawianie
                                  moim zdaniem wygląda raczej na kpinę niż bycie miłym




                                  • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 08.04.02, 00:56
                                    ida napisał(a):
                                    > czytałam, jedyne "jesli" w tym poście jest mojego autorstwa
                                    ----------> sorry, moj blad, to nie bylo w PIERWSZYM poscie ;o(
                                    cytuje:
                                    "jesli powiesz, ze to zart (...), to odetchne z ulga i przemilcze ..
                                    jesli zas naprawde uwazasz, ze to dobry sposob wplywania na zycie, to ...
                                    zrobi mi sie smutno i ... .... zaluje, ale nie umiem pocieszac"


                                    > w dyskusji nie trzeba się serdecznie pozdrawiać, ale trzeba wysuwać rzeczowe
                                    > argumenty i w to w zupełności wystarczy. W przeciwnym wypadku takie
                                    > pozdrawianie moim zdaniem wygląda raczej na kpinę niż bycie miłym
                                    ----------> a to przepraszam, nie chcialam tego ;o(
                                    myslalam, ze jesli pozdrowie, czy usmiechne sie (zauwaszaz te emotikony?), to
                                    jakbym dala znak, ze dyskutuje, ale nie z zacieta mina
                                    • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 08.04.02, 01:38
                                      czarodziejka napisał(a):

                                      > ida napisał(a):
                                      > > czytałam, jedyne "jesli" w tym poście jest mojego autorstwa
                                      > ----------> sorry, moj blad, to nie bylo w PIERWSZYM poscie ;o(
                                      > cytuje:
                                      > "jesli powiesz, ze to zart (...), to odetchne z ulga i przemilcze ..
                                      > jesli zas naprawde uwazasz, ze to dobry sposob wplywania na zycie, to ...
                                      > zrobi mi sie smutno i ... .... zaluje, ale nie umiem pocieszac"


                                      to też czytałam, a nawet już raz odpowiedziałam o czym powinnaś pamietać jeśli w
                                      ogóle zadałaś sobie trud przeczytania mojej odpowiedzi. Dlaczego mi to znów
                                      cytujesz?


                                      >
                                      >
                                      > > w dyskusji nie trzeba się serdecznie pozdrawiać, ale trzeba wysuwać rzeczo
                                      > we
                                      > > argumenty i w to w zupełności wystarczy. W przeciwnym wypadku takie
                                      > > pozdrawianie moim zdaniem wygląda raczej na kpinę niż bycie miłym
                                      > ----------> a to przepraszam, nie chcialam tego ;o(
                                      > myslalam, ze jesli pozdrowie, czy usmiechne sie (zauwaszaz te emotikony?), to
                                      > jakbym dala znak, ze dyskutuje, ale nie z zacieta mina


                                      zauważam, ale zamiast nich wolałabym usłyszeć rzeczowe argumenty(powtarzam o już
                                      chyba któryś raz z kolei) bo w Twoich wypowiedziach jest jak do tej pory zero
                                      logiki za to mnóstwo komentarzy, które mają się do moich wypowiedzi jak piernik
                                      do wiatraka...

                                      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 08.04.02, 17:27
                                        ida, ja sie poddaje, skladam bron, nie umiem z toba dyskutowac ;o(
                                        staram sie byc mila i nikogo nie obrazac, ale z twojej strony co chwila
                                        slysze .....
                                        ech ,... ;o(

                                        na koniec dodam tylko moje nocne rozmyslania (prosilas o argumenty):
                                        wedlug mnie "brac swoje zycie w swoje rece" oznacza
                                        "samemu kierowac swoim zyciem, swiadomie wplywac na nie itp" - jak pozbawisz
                                        sie zycia, to nie mozesz na nie wplywac, kierowac nim ...

                                        • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 08.04.02, 20:55
                                          czarodziejka napisał(a):

                                          > ida, ja sie poddaje, skladam bron, nie umiem z toba dyskutowac ;o(
                                          > staram sie byc mila i nikogo nie obrazac, ale z twojej strony co chwila
                                          > slysze .....
                                          > ech ,... ;o(


                                          a mogłabyś mi przypomnieć co takiego.... ode mnie co chwila słyszysz?

                                          Istota dyskusji nie polega na tym aby być miłym, i ładnie sie do wszystkich
                                          uśmiechać, i broń boże nie powiedzieć czegoś co mogłoby kogoś urazic, tylko na
                                          przedstawianiu sensownych i trafnych argumentow w odpowiednim momencie. I wtedy
                                          dyskusja jest naprawdę ciekawa. I cukierkowe uśmiechy i wzajemne uprzejmości nie
                                          tylko są wtedy zbędne ale wręcz irytują...


                                          > na koniec dodam tylko moje nocne rozmyslania (prosilas o argumenty):
                                          > wedlug mnie "brac swoje zycie w swoje rece" oznacza
                                          > "samemu kierowac swoim zyciem, swiadomie wplywac na nie itp" - jak pozbawisz
                                          > sie zycia, to nie mozesz na nie wplywac, kierowac nim ...

                                          z wrażenia ręce to mi opadły... Na przyszłość bardzo bym prosiła o
                                          niekomentowanie moich postów gdy nie masz nic sensownego do powiedzenia ponieważ
                                          bardzo nie lubie być wciągana w jałowe dyskusje.




                                          • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do idy 08.04.02, 21:01
                                            ida napisał(a):
                                            > a mogłabyś mi przypomnieć co takiego.... ode mnie co chwila słyszysz?
                                            przed chwila krytykowalas, jak cos zacytowalam,
                                            ale skoro zyczysz sobie, to prosze - twoje wlasne slowa:
                                            1) > cukierkowe uśmiechy i wzajemne uprzejmości (...) irytują...
                                            2) > ręce to mi opadły...
                                            3) > nie masz nic sensownego do powiedzenia


                                            no comments ;o(
                                            • Gość: ida Re: CEL ZYCIA - do idy IP: *.csk.pl 08.04.02, 21:43
                                              czarodziejka napisał(a):

                                              > ida napisał(a):
                                              > > a mogłabyś mi przypomnieć co takiego.... ode mnie co chwila słyszysz?
                                              > przed chwila krytykowalas, jak cos zacytowalam,
                                              > ale skoro zyczysz sobie, to prosze - twoje wlasne slowa:
                                              > 1) > cukierkowe uśmiechy i wzajemne uprzejmości (...) irytują...
                                              > 2) > ręce to mi opadły...
                                              > 3) > nie masz nic sensownego do powiedzenia


                                              W punkcie 3 zapomniałaś dodać "gdy", a to jest SPORA różnica...

                                              Co do reszty, to prosiłam o przypomnienie co takiego ode mnie co chwila słyszysz
                                              w moich POPRZEDNICH postach, nie ostatnim... Ostatni doskonale pamiętam.

                                              Poza tym jeśli te "cukierkowe uśmiechy", "wzajemne uprzejmości" i moje opadające
                                              ręce tak cie bulwersują, to nie pozostaje mi nic innego jak życzyć ci rozmówców
                                              bardziej podobnych do ciebie niż do mnie...


                                              • czarodziejka ........................... - do idy 09.04.02, 01:04
                                                oto cytaty z twoich postow, o ktore prosilas:

                                                1) " ... co usiłujesz mi wmówić" <-
    • lena8 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. 07.04.02, 22:43
      celem życia jest życie samo w sobie a to jakie ono będzie zależy już tylko od
      nas, to my relizujemy ten cel czyli żyjemy, z chwilą śmierci nasz cel został
      osiągnięty, nie zawsze jednak jesteśmy usatysfakcjonowani z wypełnienia naszego
      celu:))
      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do leny8 08.04.02, 00:04
        leno zerknij na wymiane postow miedzy mna a wredna2 - na poczatku watku
        ;o)
    • re_ne Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. 07.04.02, 23:09
      Mozna powiedziec, ze celem zycia jest osiagniecie oswiecenia, tzn takiego stanu
      ducha, ktory juz nigdy wiecej nie bedzie sie reinkarnowal.
      Bo jak wiadomo, bedacy w nas duch uwiklal sie w materie, od ktorej nie latwo
      jest mu sie uwolnic. Wiec naszym zyciowym celem powinno byc uwolnienie sie od
      niej.
      Ale dopoki egzystujemy na ziemi, potrzebujemy zywnosc, odziez i jakies
      schronienie, wiec caly czas dazymy do tego, by sobie to zapewnic. I moznabyloby
      to nasze zycie podzielic na rozne etapy, ktorym kazdemu z nich przyswiecalby
      jakis cel, ktory sam w sobie nie jest jednak celem zycia.


      Pozdrawiam Wszystkich
      Rene
      • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do rene 08.04.02, 00:05
        rene, a twoj cel? jaki jest TWOJ cel zycia?
        • Gość: Rene do czarodziejki IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.02, 00:20
          Tak jak juz czarodziejko powiedzialem, staram sie byc tak wspanialym w tym
          zyciu, zeby juz wiecej tu nie powracac, ze nawet nie potrafilbym komara
          skrzywdzic!!! :))
          Ale cale zycie, to sa rozne krotkie, nie zawsze ze soba powiazane etapy, w
          ktorych do czegos dazymy, a do czego ja w tej chwili daze,.......to chyba juz
          powiedzialem Tobie na ucho, nieprawdaz??? :)))

          A powiedz jaki Tobie przyswieca cel w zyciu czarodziejko? - jestem baaardzo
          tego ciekaw!

          :))
          • czarodziejka Re: do Rene 08.04.02, 00:40
            Rene napisał(a):
            > a do czego ja w tej chwili daze,.......to chyba juz
            > powiedzialem Tobie na ucho, nieprawdaz??? :)))
            ----------> oj, nie mow, ze to twoj ZYCIOWY cel ;oP


            > A powiedz jaki Tobie przyswieca cel w zyciu czarodziejko?
            -----------> poczucie bezpieczenstwa i stabilnosci - do tego daze chyba
            najbardziej, to wlasnie chce czuc
            oprocz tego szczesliwa rodzina + nie-ubogi byt
            ot, przyziemne marzenia ;o\


            BĘC
            ;o)


            • re_ne do czarodziejki 08.04.02, 00:46
              Bardzo przyjemne masz zyczenia czarodziejko i realne!

              milych snow! :)))
              • czarodziejka Re: do Rene 08.04.02, 00:57
                ;o)
    • Gość: wredna2 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 05:48


      Ktos kiedys rzeklbyl bezczelnie , ze " cel uswieca srodki!!!?"


      A ja , hic et nunc , rownie bezczelnie smiem twierdzic,

      ze sprawa ma sie caaaaaalkiem odwrotnie....!??

      A moze sie

      wrednie

      myle?
      • Gość: Malwina Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.abo.wanadoo.fr 08.04.02, 10:45
        agnostyczka (ktora niewatpliwie jestem) odpowie wam cholernie moralnie (nie bic !):
        celem mojego zycia jest czynienie w osobistym zakresie (wiec minimalnym) ...dobra.

        Malwina (nie ma nic gorszego jak natchnieni idealisci, wiem, wiem ....)
        • Gość: wredna2 Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.eflservice.pl / 10.10.10.* 08.04.02, 10:49
          Gość portalu: Malwina napisał(a):


          / ... /

          > Malwina (nie ma nic gorszego jak natchnieni idealisci, wiem, wiem ....)



          Ze niby Ty...?


          hmmmm...

          wr.
          • Gość: Malwina Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.abo.wanadoo.fr 08.04.02, 10:55
            eeeee, widac ze nie czytujesz ...(i czarne - to czcionki ! i biale - miedzy liniami)
            pzdr
            M.
        • czarodziejka Re: CEL ZYCIA - do Malwiny 08.04.02, 17:30
          Malwina napisał(a):
          > celem mojego zycia jest czynienie w osobistym zakresie (wiec minimalnym) ...
          > dobra.
          > Malwina (nie ma nic gorszego jak natchnieni idealisci, wiem, wiem ....)

          pierwsze zdanie ... czyz to nie egoizm? ;oP
          drugie zdanie ... egoista = idealista? hm ...


          pzdrwm ;o)

    • Gość: rick Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. IP: *.unisys.com 09.04.02, 13:24
      żyć tak, żeby kiedyś można było powiedzieć: WARTO BYŁO ŻYĆ

      więc to nie coś pojedynczego co daje sens, to całośc takiego sensu nabiera.
      pomyśl o tym jak o tworzeniu czegoś. artysta życia - ładnie to brzmi, prawda ?

      rick
      • Gość: lejdi CEL ZYCIA IP: *.fslife.co.uk 09.04.02, 17:08
        stabilizacja-potem mozna myslec o mniej przeziemnych sprawach:))
    • sellma Re: CEL ZYCIA - watek z natchnienia pochadzacego od .. 09.04.02, 17:17
      Harmonia wewnetrzna. Za dlugo tej cechy nie mialam, by jej nie doceniac. Bo
      chyba wlasnie chec posiadania czegos, czego zawsze brakowalo staje sie czesto
      celem zycia.:)

      Pozdr

      sellma
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka