joolla
03.09.04, 18:28
Hej,
mam wrażenie, że się "wypaliłam". Chodzi głównie o facetów,aczkolwiek nie
tylko. Wiele podjęłam prób, wiele przeżyłam i już mi się nie chce... dalej
próbować. Zmęczona jestem? Napewno. Ale chyba też po drodze zatraciłam
spontaniczność... a może też naiwność... co akurat nie byłoby takie złe.
Nieprawdaż?
Poza tym, mam wrażenie, że pozjadałam wszystkie rozumy :-) i nic mnie już
nie zaskoczy. A może powinnam zaskoczyć siebie samą... bo przecież wiem,
że "innych ludzi nie możemy zmienić, możemy zmienić tylko siebie". Ale to
inna para kaloszy... nadal czuję się "wypalona".