4von
17.10.14, 19:20
Witajcie, postanowiłam napisać, żeby znaleźć otuchę i przede wszystkim poznać osoby, które dotknął CHAD. Tę chorobę zdiagnozowano u mnie 3 lata temu, ale początkowo nic sobie z tego faktu nie robiłam. Powoli jednak zaczęłam dostrzegać, z czego wynika kształt mojego dotychczasowego życia: prywatnego, zawodowego etc. Z pracy mnie zwalniano z powodu moich "jazd" emocjonalnych, huśtawki - dla mnie samej niezrozumiałe i trudne do wytrzymania. W krótkim czasie od euforii i niespożytej energii przechodziłam do stanów depresyjnych, kiedy czułam się jak przysłowiowe g..., bez nadziei na lepsze jutro, bez nadziei na odnalezienie jakiegokolwiek celu i sensu... Nie ułożyłam sobie życia z mężczyzną... Ciągła karuzela, podejrzliwość - nie tylko w stosunku do partnera, także do najbliższych i ludzi nowo poznanych... Wydawanie pieniędzy "lekką ręką", spontaniczne wyjazdy w nieznane, nierealistyczne plany, budowanie swojego idealistycznego wizerunku - budowanie go w głowie... Do tego doszedł alkohol i inne substancje psychoaktywne... Kolejni lekarze potwierdzali diagnozę... Fakt choroby ukrywam, obawiam się reakcji otoczenia, stygmatyzacji, odepchnięcia... Świadomość tego, że nie jestem jedyna z takim problemem przynosi często ukojenie. Chciałabym poznać ludzi, którzy zachorowali, podzielić się swoimi doznaniami, poczuć zrozumienie i zrozumienie okazać... Będę bardzo wdzięczna za Wasze wypowiedzi.