Dodaj do ulubionych

Sadyzm psychiczny

26.01.15, 14:50
Czyli znecanie sie psychicznego sadysty nad ofiara i czerpanie z tego psychicznej przyjemnosci. Sadysta psychiczny ma plan znecania sie dokladnie dopracowany, z dnia na dzien, z minuty na minute. Nie zaprzestanie praktyk sadystycznych do momentu, gdy nie doprowdzi ofiary do ekstremow wytrzymalosci psychicznej. Sadysta psychiczny jest na codzien bardzo grzeczny, ladnie ubrany i kulturalny tak, ze wszystkie ciocie na imieninach mowia, jaki to dobry i grzeczny czlowiek. Czesto jest ponadprzecietnie inteligentny i swoja inteligencje wykorzystuje w celach manipulatorskich, manipulowanie otoczeniem ma dopracowane do perfekcji. A ofiara coz, kogo ta ofiara obchodzi, moze miesiacami zachowywac sie jak dama, a w pewnym momencie psychika siadzie tak, ze w jednej chwili z damy zamieni sie w szmate, a sadysta bedzie mial satysfakcje, bo dopial swego, bo udalo sie. Jak unikac psychicznych sadystow, albo jak skutecznie z takimi walczyc?
Obserwuj wątek
    • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 26.01.15, 15:40
      Sadysta to jedno ale ten caly entourage patrzacych jak w slonce groupies zlizujacych z luboscia wazeline mu z tylka to osobny problem...
      • nvv Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 18:26
        Tak zabawnego i obrzydliwego jednocześnie postu dawno nie czytałem; ciekawa jednak uwaga, że sadysta chce widowni. Z punktu widzenia hierarchii społecznej, sadyzm może być podyktowany chęcią wskoczenia wyżej poprzez wzbudzenie strachu w innych - pretendent do pozycji alfa atakuje jednostkę na pokaz, robiąc show, aby zdobyć respekt. Więc trafiłaś może w sedno.
        • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 10:00
          nvv napisał:

          > Tak zabawnego i obrzydliwego jednocześnie postu dawno nie czytałem; ciekawa jed
          > nak uwaga, że sadysta chce widowni. Z punktu widzenia hierarchii społecznej, sa
          > dyzm może być podyktowany chęcią wskoczenia wyżej poprzez wzbudzenie strachu w
          > innych - pretendent do pozycji alfa atakuje jednostkę na pokaz, robiąc show, ab
          > y zdobyć respekt. Więc trafiłaś może w sedno.

          No to jej się udało.Mam nadzieję,że szczęśliwa i zadowolona :D i że przyniosło jej to posłuch i respekt innych dzięki czemu zapewne poczuła się lepiej.
          Ale ale jak ktoś tutaj zauważył takie zachowania mają też pod-aspekt seksualny,co faktycznie się sprawdziło w w/w przypadku.
          Cieszę się,że matko jedyna nie nawiązałam bardziej intymnych kontaktów,a był moment że odpowiedziałam na czyjeś tam potrzeby.Szczęście w nieszczęściu,że samica hi hi alfa mnie zdiagnozowała i tym samym zastopowała.
          Pewnie według niej i tym chciałam zająć jej należne miejsce.Matko ale ludzie są zjepani.Z samej ciekawości sięgnę po książki w tym temacie.
          • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 10:06
            Romka tez widzialam Anka, spal, tez zaslanial oczy, widac bylo, ze chcialo mu sie smiac, lecz nie wypadalo.
          • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 11:13
            ankaskakanka14 napisała:

            > No to jej się udało.Mam nadzieję,że szczęśliwa i zadowolona :D i że przyniosło

            > Cieszę się,że matko jedyna nie nawiązałam bardziej intymnych kontaktów,a był mo
            > ment że odpowiedziałam na czyjeś tam potrzeby.Szczęście w nieszczęściu,że samic
            > a hi hi alfa mnie zdiagnozowała i tym samym zastopowała.
            > Pewnie według niej i tym chciałam zająć jej należne miejsce.Matko ale ludzie są
            > zjepani.Z samej ciekawości sięgnę po książki w tym temacie.

            jak znajdzies jakieś ciekawe tytuły to daj znać
    • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 26.01.15, 16:57
      des_ade napisała:

      > Czyli znecanie sie psychicznego sadysty nad ofiara i czerpanie z tego psychiczn
      > ej przyjemnosci. Sadysta psychiczny ma plan znecania sie dokladnie dopracowany,
      > z dnia na dzien, z minuty na minute. Nie zaprzestanie praktyk sadystycznych do
      > momentu, gdy nie doprowdzi ofiary do ekstremow wytrzymalosci psychicznej. Sady
      > sta psychiczny jest na codzien bardzo grzeczny, ladnie ubrany i kulturalny tak,
      > ze wszystkie ciocie na imieninach mowia, jaki to dobry i grzeczny czlowiek. Cz
      > esto jest ponadprzecietnie inteligentny i swoja inteligencje wykorzystuje w cel
      > ach manipulatorskich, manipulowanie otoczeniem ma dopracowane do perfekcji. A o
      > fiara coz, kogo ta ofiara obchodzi, moze miesiacami zachowywac sie jak dama, a
      > w pewnym momencie psychika siadzie tak, ze w jednej chwili z damy zamieni sie w
      > szmate, a sadysta bedzie mial satysfakcje, bo dopial swego, bo udalo sie. Jak
      > unikac psychicznych sadystow, albo jak skutecznie z takimi walczyc?

      Masz przykład dwie linijki wyżej takiego sadyzmu , możesz sie wprawiać w tym jak sobie radzić z takimi osobami.
      • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 26.01.15, 22:40
        Zołza, może cos jednak napiszesz na ten temat, myślę, że to mogłoby pomóc wielu osobom.
        • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 26.01.15, 22:51
          Mona, a czy ty rzeczywiscie myslisz ze literatura HR finansowej instytucji o takich mowi? ;).... o szefach zle mowic tam nie pozwalaja przeciez!
        • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 16:24
          mona.blue napisała:

          > Zołza, może cos jednak napiszesz na ten temat, myślę, że to mogłoby pomóc wielu
          > osobom.

          Spróbuję, ale nie wiem na ile będzie to przydatne.

          Sadyzm i masochizm to dwa bieguny pewnej postawy psychopatycznej.
          (używam określenia psychopata sadystyczny nie w ujęciu obowiązujących klasyfikacji diagnostycznych, lecz od słowa psychopatia oznaczającego cierpienie psychiczne. (pathos- cierpienie)
          Psychopata sadystyczno- masochistyczny należy do osób, które czerpią przyjmność z zdawania cierpienia innym lub ( i) sobie.
          Postawa sadystyczno- masochistyczna występuje najwyraźniej w stosunkach seksualnych i obecnie zaburzenia te są klasyfikowane jako zaburzenia seksualne: sadyzm i masochizm.
          Zaburzenia te mogą się łączyć z innymi zaburzeniami osobowości.

          Sadomasochizm wiąże się zwykle z negatywnym stosunkiem do otoczenia. Zadawanie cierpienia staje się przyjemnością. To zjawisko występuje w klasycznym sadomasochizmie, dotyczącym związków erotycznych. Pod warstwą seksualnego pożądania znależć można zwykle wiele uczuć o znaku negatywnym- nienawiści do siebie i do partnera.
          Tendencje sadystyczno- masochistyczne tkwią w ukryciu w każdym człowieku w jakichś śladowych ilościach, w jakimś tam natężeniu. Zwykle ujawniają się w czasie wojen, rewolucji, czy innych kryzysów, gdzie potępienie społeczne nie jest zbyt silne. Wtedy-" hulaj dusza piekła nie ma!"
          O dość powszechnych, ukrytych skłonnościach w tym kierunku świadczy najlepiej powodzenie takich dyscyplin sportu jak boks ,czy też takich jak; corrida, walki kogutów itp., a także filmów i gier pełnych przemocy i gwałtu. Ludzie od zamierzchłych czasów uwielbiali przyglądać się walkom gladiatorów, czy publicznym egzekucjom.
          Takie sadystyczne znęcanie się fizyczne nie jest zbyt częstym zaburzeniem. Może jednak się zdarzyć, że mężczyzna, który ma takie podejście do seksu, że traktuje go jako narzędzie podporządkowania sobie partnerek, żeni się z ukochaną i zaczyna ją traktować pogardliwie. Wprawdzie nie znęca się fizycznie nad nią, lecz zaczyna to robić werbalnie. Sam fakt, że mu się oddała powoduje jej degradację w jego oczach.

          W życiu codziennym o wiele częściej , niż z klasycznym sadyzmem, mamy do czynienia z bardziej subtelnymi formami sadyzmu- czyli agresją słowną- zmierzającą do niszczenia drugiej osoby: pogardą, poniżaniem, torturowaniem moralnym, obwinianiem itp.


          Taki agresor sprawia wrażenie stale zagniewanego. Zwykle sam tego nie czuje. Jest tutaj w sąsiednim wątku furious świetny przykład zarowno na agresję słowną jak i na brak jej świadomości u agresora. Jest różnica między brakiem głasek, a druzgotaniem kogoś za pomocą słów.

          Skąd się bierze taka potrzeba poniżania innych? Zwykle te osoby same były w dzieciństwie poniżane, co skutkuje zwykle niskim poczuciem własnej wartości.
          Także neurotyczne i narcystyczne dążenie do: władzy,dominacji, prestiżu i posiadania jest także siłą napędową niszczenia innych i ujściem dla wypartej wrogości.

          Takie osoby wyparły wiele swoich uczuć i nie są ich świadome. Same zwykle są niesłychanie wrażliwe na swoim punkcie, ale nie mają za grosz wrażliwości , jeśli chodzi o uczucia innych.
          Osoby o takich sadystycznych skłonnościach zlatują się jak muchy do miodu gdy pojawia się potencjonalna ofiara. Czasami nawiązują w tym celu bliższe związki i wzajemnie się wspierają. Spoiwem i celem takiego związku jest wspólna potrzeba zdruzgotania kogoś za pomocą słów.
          To jest taki rodzaj sadyzmu na modłę Virginii Woolf.
          Karen Horney znakomicie opisała w swoich licznych pracach dynamikę sadyzmu.

          Sadyści cierpią na wielki głód uczuć. Są emocjonalnie martwi- po prostu nie czują. . Zadawanie innym bólu jest ostatnią deską ratunku, próbą wzbudzenia jakiegokolwiek uczucia. Gdy nie są w stanie wykrzesać uczuć w sobie, wówczas przynajmniej zastępczo zaspokajają to pragnienie, zadając ból innym. Niektórzy z nich lubią mieć audytorium, potrzebują i poszukują słuchaczy,widzów, lub czytelników. Ten sadystyczny ekshibicjonizm zwiększa ich pobudzenie.

          Tacy sadyści nie mają kontaktu z własnym gniewem. Prawdę mówiąc nie mają kontaktu z żadnym ze swoich uczuć. Złośliwość i napastliwość pozwala im uzewnętrznić odrobinę wynaturzonego gniewu, ulać trochę jadu i kwasu, którym są zatruci, niczym śmiertelną trucizną.
          Ci zawzięci, zgryźliwi , złośliwi i mściwi ludzie czują bardzo niewiele i w rzeczywistości niezwykle łatwo jest ich zranić Czasami błędnie bierze sie ich arogancję za siłę. Nic bardziej mylnego ! Arogancja przykrywa poczucie pustki, obojętności, braku szacunku do siebie, kruchości, wrażliwości i lęku przed doznaniem krzywdy.
          Niestety, agresja słowna tylko pogłębia ten stan.
          • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 17:24
            A na pytanie: Jak unikac psychicznych sadystow, albo jak skutecznie z takimi walczyc? jaka masz odpowiedz?
            • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 17:58
              clarissa3 napisała:

              > A na pytanie: [i]Jak unikac psychicznych sadystow, albo jak skutecznie z takimi
              > walczyc?
              jaka masz odpowiedz?
              [/i]
              Najpierw próbujesz mnie poniżyć, a teraz pytania mi zadajesz ?

              Moja odpowiedź jest taka, że; trzeba uniezależnić się psychicznie od agresora, a jeśli ktoś tego nie potrafi, uciekać i omijać z daleka.
              • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 18:25
                Najpierw próbujesz mnie poniżyć, a teraz pytania mi zadajesz ?

                ?

                Wymadrzasz sie a na pytanie nie odpowiadasz - te ktore zalozycielka watku zadala!

                Czy bylabys uprzejma wytlumaczyc na czym, wedlug ciebie, polega 'uniezaleznienie sie psychiczne' od agresora - tego ktory rozsiewa celowo niszczace jego ofiare informacje sam grajac nieskazitelnego i nabierajac wszystkich dookola?
                • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 19:05
                  clarissa3 napisała:

                  > Najpierw próbujesz mnie poniżyć, a teraz pytania mi zadajesz ?
                  >
                  > ?
                  >
                  > Wymadrzasz sie a na pytanie nie odpowiadasz - te ktore zalozycielka watku zadal
                  > a!
                  >
                  > Czy bylabys uprzejma wytlumaczyc na czym, wedlug ciebie, polega 'uniezaleznieni
                  > e sie psychiczne' od agresora
                  - polega na tym, że mi zwisa i powiewa, co taka kreatura mówi o mnie.
                  • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 19:33
                    Mysle ze zwisac moze w malych sprawach ale w takich zagrazajacych gatunkowi zycia i bytu pewnie nie. A zyskujac sobie wsparcie otoczenia poprzez klamstwa i pomowienia taki sadysta osiaga wsparcie i w ten sposob swoj taki cel. Niszczy ofiare.

                    Autorka mowi o zalamaniu sie ofiary - od bzdetow az tak ludzie sie nie zalamuja.
                    • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 19:52
                      clarissa3 napisała:

                      > Mysle ze zwisac moze w malych sprawach ale w takich zagrazajacych gatunkowi zyc
                      > ia i bytu pewnie nie. A zyskujac sobie wsparcie otoczenia poprzez klamstwa i po
                      > mowienia taki sadysta osiaga wsparcie i w ten sposob swoj taki cel. Niszczy ofi
                      > are.
                      >
                      > Autorka mowi o zalamaniu sie ofiary - od bzdetow az tak ludzie sie nie zalamuja
                      > .

                      Naprawdę nie ma znaczenia; czy to są bzdety, czy poważne oskarżenia.

                      Dla jedengo jest coś bzdetem, a dla innego wielkim problemem. Chodzi o nasz stosunek uczuciowy do tej osoby.

                      Jeśli to mówi osoba dla nas ważna, to wtedy bardziej nas to dotyka. Jeśli osoba jest nam obojętna nie przypisujemy, aż takiej wagi do tego.
                      Napisałam, że nie każdy potrafi się uniezależnić. To zależy od poczucia własnej wartości danej osoby i jej pewnosci siebie. Jeśli to robił np. partner , czy mąż, to nie dziwię się, że się załamała.
                      Gdy traktujemy daną osobę jako nam najbliższą, to oczekujemy od niej wsparcia, ciepła, miłości, zrozumienia, a nie poniżania i niszczenia.

                      Taka osoba aby się uniezależnić psychicznie od swego oprawcy najpierw musi zmierzyć się ze swymi iluzjami i złudzeniami na temat swego partnerstwa, czy małżeństwa, a to nigdy nie jest łatwe, ale możliwe.

                      Jeśli taki stan oddziaływania na nas psychopatycznego sadysty trwa dłużej, to pozbawia nas właśnie poczucia własnej wartości i odbiera całą pewność siebie. Wtedy, potrzebna jest fachowa pomoc z zewnątrz, by taka ofiara przemocy mogła wrócić do równowagi.
                      • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 22:34
                        Taka osoba aby się uniezależnić psychicznie od swego oprawcy najpierw musi zmierzyć się ze swymi iluzjami i złudzeniami na temat swego partnerstwa, czy małżeństwa, a to nigdy nie jest łatwe, ale możliwe.

                        Jeśli taki stan oddziaływania na nas psychopatycznego sadysty trwa dłużej, to pozbawia nas właśnie poczucia własnej wartości i odbiera całą pewność siebie. Wtedy, potrzebna jest fachowa pomoc z zewnątrz, by taka ofiara przemocy mogła wrócić do równowagi.


                        Wszystko fajnie tylko ze to znowu cos ta ofiara musi zrobic - czyli ze nie dosc ze oslabiona to jeszcze wiecej musi cos. To raz. Dwa to pozostaje cale otoczenie - tych ktorzy w te brednie uwierzyli. Mocowanie sie z nimi to znow olbrzymia utrata energii. A zycie plynie...

                        Przemoc psychiczna nie jest karana - jeszcze - a powinna.
                        • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 22:56
                          clarissa3 napisała:


                          > Przemoc psychiczna nie jest karana - jeszcze - a powinna.

                          jest - tylko czy to coś zmienia.
                          • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 23:16
                            > jest - tylko czy to coś zmienia.

                            Nie jest.

                            A zycie bez podstawiajacych nogi sadystow raczej milszym, nie uwazasz?
                          • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:23
                            ankaskakanka14 napisała:

                            > clarissa3 napisała:
                            >
                            >
                            > > Przemoc psychiczna nie jest karana - jeszcze - a powinna.
                            >
                            > jest - tylko czy to coś zmienia.

                            moim zdaniem nie jest

                            przy mojej sprawie rozwodowej złożyłam na policji zeznania dotyczące przemocy psychicznej (i nie tylko) męża wobec mnie , które zostały oddalone przez panią (!) prokurator, nawet nie doszło do przesłuchania w prokuraturze
                        • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:21
                          clarissa3 napisała:

                          >
                          > Wszystko fajnie tylko ze to znowu cos ta ofiara musi zrobic - czyli ze nie dosc
                          > ze oslabiona to jeszcze wiecej musi cos.

                          Ale uniezależnienie sie jest w interesie ofiary, więc to żaden przymus tylko zdrowy rozsądek.


                          >
                          > Przemoc psychiczna nie jest karana - jeszcze - a powinna.

                          zgadzam się
                          • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:37
                            Ale uniezależnienie sie jest w interesie ofiary, więc to żaden przymus tylko zdrowy rozsądek.

                            To nie ulega watpliwosci ze jest - ale cala jej/jego energia kreatywna marnuje sie na zwalczanie sadysty, wyczerpuje - bez sadysty czym innym by sie zajmowal/a przeciez taka ofiara a tak sadysta zawlaszcza sobie jej/jego zycie!!! ; podporzadkowuje je swoim chorym wymyslom... Tfu!
                        • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 08:31
                          clarissa3 napisała:

                          > Przemoc psychiczna nie jest karana - jeszcze - a powinna.

                          Jest karana. Znęcanie się fizyczne lub psychiczne nad członkiem najbliższej rodziny, lub inną osobą pozostającą w stosunku zależności od sprawcy, a także nad maloletnim, albo osobą nieporadną ze wzgledu na jej stan fizyczny lub psychiczny jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 3 m-cy do 3 lat.
                          Jeśli jest to robione ze szególnym okrucieństwem podlega karze do lat dziesieciu. Jeśli następstwem czynów oprawcy jest targnięcie się na życie pokrzywdzonego zagrożone to jest karą do lat 12.
                          • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 10:15
                            Właśnie w sąsiednim wątku mamy przykład sadyzmu słownego. Zareaguje ktoś ? Czy zmierzacie udawać, że nic się nie dzieje?
                            • rob1n.hood Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 11:01
                              zolza14 napisała:

                              > Właśnie w sąsiednim wątku mamy przykład sadyzmu słownego. Zareaguje ktoś ? Czy
                              > zmierzacie udawać, że nic się nie dzieje?

                              bo to jest tak. jeden troll zalozyl watek po to, zeby sprowokowac innego trolla, ktory to rzekomo z trollingiem skonczyl.
                              • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 21:10
                                A ja mysle ze forum nalezaloby przechrzcic z 'Psychologia' na 'Wyrzygownia' a w podtytule napisac: 'o Romku, burkach, i tym co w wikipedii - dla tych ktorzy pragna zostac opluci natychmiast'. I dodac ze: 'Poszukajacy wsparcia na 120% go tu nie znajda'.

                                Ogloszenia nie zapomnijcie wywiesic gdzies w widocznym miejscu! ;)

                                • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 21:14
                                  clarissa3 brakuje Ci czegoś ?
                                  Zawsze wydawało mi się,że wszystkie relacje międzyludzkie to psychologia.Może forma Ci nie pasuje?
                                  • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 23:17
                                    Może forma Ci nie pasuje?

                                    Czy pytasz mnie Aniu czy mi mniej czy bardziej intensywne wymiociny pasuja?
                                    • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 23:19
                                      clarissa3 napisała:

                                      > Może forma Ci nie pasuje?
                                      >
                                      > Czy pytasz mnie Aniu czy mi mniej czy bardziej intensywne wymiociny pasuja?

                                      Ok już o nic nie zapytam.
          • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 20:10
            zolza14 napisała:



            > Osoby o takich sadystycznych skłonnościach zlatują się jak muchy do miodu gdy p
            > ojawia się potencjonalna ofiara. Czasami nawiązują w tym celu bliższe związki i
            > wzajemnie się wspierają. Spoiwem i celem takiego związku jest wspólna potrzeba
            > zdruzgotania kogoś za pomocą słów.

            Bingo,a ja nie rozumiałam pewnych zachowań zwłaszcza tutaj na necie z czym spotkałam się w czasach dzieciństwa o czym pisałam tutaj gdy koledzy nadmuchiwali żaby czy jak kota przywiązali do drzew.

            Szok.
            • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 20:15
              Czy matka z ojczymem itp.
              No ja mam właśnie odwrotnie gdy widzę "ofiarę" to próbuję nie dopuścić do linczu.
            • zdegus_towana Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 20:45
              ankaskakanka14 napisała:


              > Bingo,a ja nie rozumiałam pewnych zachowań zwłaszcza tutaj na necie z czym spot
              > kałam się w czasach dzieciństwa o czym pisałam tutaj gdy koledzy nadmuchiwali
              > żaby czy jak kota przywiązali do drzew.
              >
              > Szok.

              Byla taka, co pisala, jakie miala praktyki na oddziale psychiatrii na zdekapitowanych zabach:(
              Tez bywaja tacy, co wyobrazaja ludzi w sklepie ze zdrowa zywnoscia, narobia wstydu, a pozniej maja pretensje do tych, ktorzy zdrowa zywnosc jedza.

              • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 20:52
                zdegus_towana napisała:


                > Byla taka, co pisala, jakie miala praktyki na oddziale psychiatrii na zdekapito
                > wanych zabach:(
                > Tez bywaja tacy, co wyobrazaja ludzi w sklepie ze zdrowa zywnoscia, narobia wst
                > ydu, a pozniej maja pretensje do tych, ktorzy zdrowa zywnosc jedza.
                >

                Oczywiście,oczywiście :D
                • zdegus_towana Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 21:38
                  ankaskakanka14 napisała:

                  > zdegus_towana napisała:
                  >
                  >
                  > > Byla taka, co pisala, jakie miala praktyki na oddziale psychiatrii na zde
                  > kapito
                  > > wanych zabach:(
                  > > Tez bywaja tacy, co wyobrazaja ludzi w sklepie ze zdrowa zywnoscia, narob
                  > ia wst
                  > > ydu, a pozniej maja pretensje do tych, ktorzy zdrowa zywnosc jedza.
                  > >
                  >
                  > Oczywiście,oczywiście :D

                  Nie uwierzylabys, nawet jak zre, to ryj sie nie zamyka, nie mozna spokojnie zjesc.
            • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 21:44
              ankaskakanka14 napisała:

              > zolza14 napisała:
              >
              >
              >
              > > Osoby o takich sadystycznych skłonnościach zlatują się jak muchy do miodu
              > gdy p
              > > ojawia się potencjonalna ofiara. Czasami nawiązują w tym celu bliższe zwi
              > ązki i
              > > wzajemnie się wspierają. Spoiwem i celem takiego związku jest wspólna po
              > trzeba
              > > zdruzgotania kogoś za pomocą słów.
              >
              :D :D :D
          • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 21:00
            zołza teraz mi rozświetliłaś trochę - odpowiadaniem złośliwością na złośliwość czy agresją na agresję również symuluje takiego czuba,bo przecież w/w jest tez formą odpowiedzi na ranienie.Teraz przynajmniej będę wiedziała,że tacy są po prostu chorzy i tak należy ich traktować,a nie spinać się,a olewać.
            Tak to prawda na przykładzie np. takiej mojej sąsiadki,która już nie tylko plotkowała ale "szukała dowodów" na poparcie swojej teorii że chora jestem itp.

            szok
          • wiolcia29_2 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 21:54
            Widzę, że faktycznie dużo tu było takich przykładów i ciągle pojawiają się nowe. Myślę, że na własnej skórze doświadczyłam takiej koalicji, o jakiej piszesz i wcale nie było to łatwym przeżyciem.
            • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 22:01
              wiolcia29_2 napisała:

              > Widzę, że faktycznie dużo tu było takich przykładów i ciągle pojawiają się nowe
              > . Myślę, że na własnej skórze doświadczyłam takiej koalicji, o jakiej piszesz i
              > wcale nie było to łatwym przeżyciem.
              >
              i co zrobiłaś?
              • wiolcia29_2 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 22:20
                Wyciągnęłam wnioski, że tak naprawdę to nie jest mój problem, a tej drugiej strony i omijam szerokim łukiem.;) Nie da się zmienić drugiej osoby, jeśli ona tego nie chce. :)
                • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 22:55
                  wiolcia29_2 napisała:

                  > Wyciągnęłam wnioski, że tak naprawdę to nie jest mój problem, a tej drugiej str
                  > ony i omijam szerokim łukiem.


          • mona.blue Re: dzięki, Zołza 27.01.15, 23:47

    • kobza16 Re: Sadyzm psychiczny 26.01.15, 23:32
      spie...ć jak najdalej. Gdy się dostrzeże cechy wrednego sku...ela, to lepiej się ewakuować. Sadysta wcale nie bywa nadprzecietnie inteligentny (technicznie sprytny tak, ale w zasadzie to dureń) i wcale nie bywa wyłącznie męzczyzna.

      Walczyć? A po co tracić energie na ludzie ścierwo? Trzeba przenieś swoje 4 litery w inną czaso-przestrzeń!
      • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 13:24
        spie...ć jak najdalej. Gdy się dostrzeże cechy wrednego sku...ela, to lepiej się ewakuować.

        Tak, i w taki to sposob sadysta wygrywa - pozbywa sie skutecznie nekanej osoby z otoczenia, i o to mu/jej przeciez chodzilo... zeby siwiadka zniszczyc?
        • babciajadzienka Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 14:09
          Czesc. Forum jak to forum, ma swoje prawa. Niby trudno zidentyfikowac autora, moze tu pisac kazdy kto chce. Po pewnym czasie, po pewnych charakterystycznych zwrotach mozna sie o to pokusic. Po za tym zawsze nurtowalo mnie pytanie co to za czlowiek. Niby pisze w konwencji zartu ale tematyka oho ho zupelnie serio. Czego czlowiekowi brakuje w prawdziwym zyciu. Napisalam kiedys ( nie raz) cos o sobie zeby pokazac, ze nie jestem idealna. O to sie spodobalo gawiedzi i autorowi.Jeszcze jak. Nie dotkniesz mnie Kolego. Bo to juz moja daleka przeszlosc. Jestem tysiac kilometrow dalej. Mozesz wierzyc lub nie ale mowilam za Ciebie dluga wazna modlitwe. Przez 54 dni. Tak dziala sadyzm? Hmm. Chyba nie. Mam swoj majdan po uszy. A Tobie zycze z calego serca wszystiego dobrego. Spelnienia marzen, zdrowia, milosci najblizszych i jeszcze czegos. Nie bede pisac o tym na forum, zeby przesmiewcy nie mieli czym geby wycierac. Ale to juz prywatnie. Tak wlasnie ksztaltujemy nasze postawy ludzkie. Przez kontakt z innym czlowiekiem. Czy w necie czy w realu to nieistotne. Byles dla mnie wazny, Bardzo wazny.
          • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 17:25
            A na pytanie: Jak unikac psychicznych sadystow, albo jak skutecznie z takimi walczyc? jaka masz odpowiedz?
            • hansii seks, alkohol, taniec... 27.01.15, 17:53
              clarissa3 napisała:
              > A na pytanie: [i]Jak unikac psychicznych sadystow, albo jak skutecznie z takimi walczyc?[

              seks, alkohol, taniec...
              to znane ci pojecia ?
              - czy tylko przemoc ?

              a ze slubnym jak ?
              - tesz jest "przemocowy" ?
              • clarissa3 Re: seks, alkohol, taniec... 28.01.15, 00:02
                a czy wg ciebie Hansi tym wiezniom w Oswiecimiu tez sie wydawalo..?
    • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 16:37
      Czyli uwypuklając takiemu,że "mnie boli" nic się nie wskóra?
      • clarissa3 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 17:26
        > Czyli uwypuklając takiemu,że "mnie boli" nic się nie wskóra?

        Mysle ze, sprawi to takiemu radosc.
        • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 19:43
          clarissa3 napisała:

          > > Czyli uwypuklając takiemu,że "mnie boli" nic się nie wskóra?
          >
          > Mysle ze, sprawi to takiemu radosc.

          Czasami prędzej mówię jak myślę.
          To fakt przecież taki właśnie po to to robi.
    • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 21:04
      zniżyć do poziomu,upokorzyć,wyśmiać,wymyślać różne historie - już wolę swoją niestabilność emocjonalną,bo to się da przynajmniej znormalizować.
    • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 22:20
      Nie martwcie sie, Nvv zalozy forum magia sadyzmu pod ladna nazwa w bialych rekawiczkach i Was zaprosi.
      • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 27.01.15, 23:49
        brygada_ww napisała:

        > Nie martwcie sie, Nvv zalozy forum magia sadyzmu pod ladna nazwa w bialych reka
        > wiczkach i Was zaprosi.
        >

        Czym Ci się tak naraził Nvv, że go wciąż gnębisz?
        • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:05
          mona.blue napisała:

          > brygada_ww napisała:
          >
          > > Nie martwcie sie, Nvv zalozy forum magia sadyzmu pod ladna nazwa w bialyc
          > h reka
          > > wiczkach i Was zaprosi.
          > >
          >
          > Czym Ci się tak naraził Nvv, że go wciąż gnębisz?

          Ja mu nic nie robie.
        • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:14
          mona.blue napisała:

          > brygada_ww napisała:
          >
          > > Nie martwcie sie, Nvv zalozy forum magia sadyzmu pod ladna nazwa w bialyc
          > h reka
          > > wiczkach i Was zaprosi.
          > >
          >
          > Czym Ci się tak naraził Nvv, że go wciąż gnębisz?

          A moze ktos kto kiedys napisal, ze ma 2 dzieci z byla zona mial racje i dlatego tak dopieprza ludziom.
          • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:19
            brygada_ww napisała:

            >> > Czym Ci się tak naraził Nvv, że go wciąż gnębisz?
            >
            > A moze ktos kto kiedys napisal, ze ma 2 dzieci z byla zona mial racje i dlatego
            > tak dopieprza ludziom.
            >
            A co ma jedno do drugiego?
            • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:21
              mona.blue napisała:

              > brygada_ww napisała:
              >
              > >> > Czym Ci się tak naraził Nvv, że go wciąż gnębisz?
              > >
              > > A moze ktos kto kiedys napisal, ze ma 2 dzieci z byla zona mial racje i d
              > latego
              > > tak dopieprza ludziom.
              > >
              > A co ma jedno do drugiego?

              Niby nic, ale jednym postem tak mi dopieprzyl, ze myslalam, ze mi sie wszystkiego odechce.
              • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:28
                brygada_ww napisała:

                >
                > > > A moze ktos kto kiedys napisal, ze ma 2 dzieci z byla zona mial racje i dlatego tak dopieprza ludziom.
                > > >
                > > A co ma jedno do drugiego?
                >
                > Niby nic, ale jednym postem tak mi dopieprzyl, ze myslalam, ze mi sie wszystkie
                > go odechce.
                >
                > Zapomnij o tym, szkoda Twoich nerwów.

                W sumie w sprawie dzieci był dla Ciebie życzliwy.
                • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:32
                  mona.blue napisała:

                  > brygada_ww napisała:
                  >
                  > >
                  > > > > A moze ktos kto kiedys napisal, ze ma 2 dzieci z byla zona mi
                  > al racje i dlatego tak dopieprza ludziom.
                  > > > >
                  > > > A co ma jedno do drugiego?
                  > >
                  > > Niby nic, ale jednym postem tak mi dopieprzyl, ze myslalam, ze mi sie wsz
                  > ystkie
                  > > go odechce.
                  > >
                  > > Zapomnij o tym, szkoda Twoich nerwów.
                  >
                  > W sumie w sprawie dzieci był dla Ciebie życzliwy.

                  Bardzo byl zyczliwy, ale ja jestem zmeczona. Mialam dzis klientke z piana, ktora nienawidzi Iranu, ona jest suni, zalozyla sobie na glowe koc, tragedia, ja padam spac:(
                  • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 00:36
                    brygada_ww napisała:

                    > Bardzo byl zyczliwy, ale ja jestem zmeczona. Mialam dzis klientke z piana, ktor
                    > a nienawidzi Iranu, ona jest suni, zalozyla sobie na glowe koc, tragedia, ja pa
                    > dam spac:(
                    >
                    >ja też idę spać, dobranoc :)
                    • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 08:29
                      mona.blue napisała:

                      > brygada_ww napisała:
                      >
                      > > Bardzo byl zyczliwy, ale ja jestem zmeczona. Mialam dzis klientke z piana
                      > , ktor
                      > > a nienawidzi Iranu, ona jest suni, zalozyla sobie na glowe koc, tragedia,
                      > ja pa
                      > > dam spac:(
                      > >
                      > >ja też idę spać, dobranoc :)

                      Chyba widze Mona, ze wiesz, ale mi sie psycha siadla, juz nie moge, chlopaki tez sie smieja, ale ta nie czai nic, rozpowiada, ze kupuje pieluchy dla doroslych tak sie ze mnie smieje, jak dla mnie niech sie smieje tylko, ze ja i tak wiem, ze ten smiech podszyty jest checia zwrocenia na siebie uwagi potrzebujac jej nieustannie. Z kocem na glowie chodzila na palcach po sklepie z odpowiednia mina, ze ona jest suni i z gory na innych patrzy.
                      • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 19:04
                        brygada_ww napisała:

                        > Chyba widze Mona, ze wiesz, ale mi sie psycha siadla

                        nie daj się, raz jest w życiu gorzej, raz lepiej, możesz zawsze poszukać wsparcia dla siebie albo próbowac się dystansować albo przeczekac gorszy okres

                        a co tej z kocem na głowie to mam nadzieję, że Ci nie będzie już tu dokopywać, a w razie czego umiesz przeciez wlaczyć
                        • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 00:14
                          mona.blue napisała:

                          > brygada_ww napisała:
                          >
                          > > Chyba widze Mona, ze wiesz, ale mi sie psycha siadla
                          >
                          > nie daj się, raz jest w życiu gorzej, raz lepiej, możesz zawsze poszukać wsparc
                          > ia dla siebie albo próbowac się dystansować albo przeczekac gorszy okres
                          >
                          > a co tej z kocem na głowie to mam nadzieję, że Ci nie będzie już tu dokopywać,
                          > a w razie czego umiesz przeciez wlaczyć

                          Zdarzyl sie tez taki, ktory chcial katoliczke ze mnie zrobic. Powiedzialam, ze sie na to nie zgadzam, to mnie sku...wal i powiedzial, ze pozniej ubiore chuste na leb. Myslalam, ze mnie szlag trafi i go oplulam publicznie. To, ze nie zamierzam deklarowac katolicyzmu nie oznacza, ze zamierzam chuste na leb zarzucic.
                        • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 00:57
                          mona.blue napisała:

                          > brygada_ww napisała:
                          >
                          > > Chyba widze Mona, ze wiesz, ale mi sie psycha siadla
                          >
                          > nie daj się, raz jest w życiu gorzej, raz lepiej, możesz zawsze poszukać wsparc
                          > ia dla siebie albo próbowac się dystansować albo przeczekac gorszy okres
                          >
                          > a co tej z kocem na głowie to mam nadzieję, że Ci nie będzie już tu dokopywać,
                          > a w razie czego umiesz przeciez wlaczyć
                          >
                          >

                          I uwierz Mona, ze mi zwisa i powiewa co powiedza katolicy i ci od kocow na glowie, i nawet moj ojciec, ktory jest poganem. Ubiore sie, jak bede chciala tak, ze bez tomografu zobacza jaki mam biustonosz, czy majtki.
                        • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 02:24
                          mona.blue napisała:

                          > brygada_ww napisała:
                          >
                          > > Chyba widze Mona, ze wiesz, ale mi sie psycha siadla
                          >
                          > nie daj się, raz jest w życiu gorzej, raz lepiej, możesz zawsze poszukać wsparc
                          > ia dla siebie albo próbowac się dystansować albo przeczekac gorszy okres
                          >
                          > a co tej z kocem na głowie to mam nadzieję, że Ci nie będzie już tu dokopywać,
                          > a w razie czego umiesz przeciez wlaczyć
                          >
                          >
                          Mam cos dla tej z kocem

                          www.youtube.com/watch?v=sDPmlNDBg3I
                          • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 30.01.15, 01:08
                            Teraz prosze Niemozliwego o usuniecie tego posta.
                        • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 02:31
                          mona.blue napisała:

                          > brygada_ww napisała:
                          >
                          > > Chyba widze Mona, ze wiesz, ale mi sie psycha siadla
                          >
                          > nie daj się, raz jest w życiu gorzej, raz lepiej, możesz zawsze poszukać wsparc
                          > ia dla siebie albo próbowac się dystansować albo przeczekac gorszy okres
                          >
                          > a co tej z kocem na głowie to mam nadzieję, że Ci nie będzie już tu dokopywać,
                          > a w razie czego umiesz przeciez wlaczyć
                          >
                          >
                          Monia ja zyje tam gdzie Multi kulti, ale Irance specjalnie prowokuja towarzystwo, ze , maja kase. Idzie zwariowac:(
        • nvv Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 02:18
          Mona, spoko, my się tylko tak bawimy w ostrą grę wstępną. (;
          • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 10:57
            nvv napisał:

            > Mona, spoko, my się tylko tak bawimy w ostrą grę wstępną. (;

            :)
          • zolza14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 11:50
            nvv napisał:

            > Mona, spoko, my się tylko tak bawimy w ostrą grę wstępną. (;
            Nvv, ale Ty to po stronie maso chyba się ustawiasz w tej grze ?
            • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 11:57
              zolza14 napisała:

              > nvv napisał:
              >
              > > Mona, spoko, my się tylko tak bawimy w ostrą grę wstępną. (;
              >
              Nvv, ale Ty to po stronie maso chyba się ustawiasz w tej grze ?
              >

              Mnie sie w tej forumowej grze (przeciez to tylko forum) dostalo akurat najbardziej, z tym, ze ja nie zamieniam sie w kotke i nie mialcze od 10 lat na forum, ze mam depresje i nie wyprasuje sobie z tego powodu kancika od spodniczki.
            • nvv Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 12:18
              Czasami lubię kobietę na górze.
    • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 08:27
      Tak to prawda szkoda czasu na takiego - zwłaszcza co to choroby psychiczne,urojenia swoje wciska,co to złośliwy i wulgarny ( spotkałam nawet taki duet ) znakomicie się uzupełniali.Oczywiście bardzo logicznie tłumacząc swoje zachowanie.O tym co to mam w domu nie wspomnę.
      • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 09:44
        ankaskakanka14 napisała:

        > Tak to prawda szkoda czasu na takiego - zwłaszcza co to choroby psychiczne,uroj
        > enia swoje wciska,co to złośliwy i wulgarny ( spotkałam nawet taki duet ) znako
        > micie się uzupełniali.Oczywiście bardzo logicznie tłumacząc swoje zachowanie.O
        > tym co to mam w domu nie wspomnę.

        Nie nalezy dac sie zwariowac Anka, wiem, ze ciezko. Ja teraz przemyslalam sobie wlasnie, co raz powiedziala do mnie Kobza sugerujac, ze schamieje i sie znize, chociaz ujela to delikatniej. Tak sie wlasnie zaczyna dziac, a czlowiek jest tylko czlowiekiem i niestety nawet podswiadomie przemuje zachowania, czy nawet tylko sposob rozmowy.
        • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 11:02
          brygada_ww napisała:

          >
          > Nie nalezy dac sie zwariowac Anka, wiem, ze ciezko. Ja teraz przemyslalam sobie
          > wlasnie, co raz powiedziala do mnie Kobza sugerujac, ze schamieje i sie znize,
          > chociaz ujela to delikatniej.

          Nie przejmowałabym sie, co Kobza mówi, ona przypomina Ledę, jest podobnie agresywna.

          Tak sie wlasnie zaczyna dziac, a czlowiek jest tylko czlowiekiem i niestety nawet podswiadomie przemuje zachowania, czy nawet tylko sposob rozmowy.

          mam nadzieję, że nie przejmiesz jej stylu
          >
        • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 11:26
          brygada_ww napisała:

          Tak sie wlasnie zaczyna dziac, a czlowiek jest t
          > ylko czlowiekiem i niestety nawet podswiadomie przemuje zachowania, czy nawet t
          > ylko sposob rozmowy.
          >

          Ha ha ha - dokładnie - przyjęłam formę komunikacji lili wraz ze świtą a tu okazało się,że jestem niewychowana buchaa cha - to dopiero zwała.
          Jakieś sfrustrowane trolisko chce uczyć ogłady i kultury - to akurat było zabawne.A zabawa była przednia - nie wyprowadzając z domniemania,że nie potrafię się zachować.A jak bardzo wczuła się w rolę nauczycielki.
          A to,że klnę to inna sprawa ale nie zawsze i nie wszędzie i nie przy wszystkich.
          • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 22:15
            ankaskakanka14 napisała:

            > brygada_ww napisała:
            >
            > Tak sie wlasnie zaczyna dziac, a czlowiek jest t
            > > ylko czlowiekiem i niestety nawet podswiadomie przemuje zachowania, czy n
            > awet t
            > > ylko sposob rozmowy.
            > >
            >
            > Ha ha ha - dokładnie - przyjęłam formę komunikacji lili wraz ze świtą a tu okaz
            > ało się,że jestem niewychowana buchaa cha - to dopiero zwała.
            > Jakieś sfrustrowane trolisko chce uczyć ogłady i kultury - to akurat było zabaw
            > ne.A zabawa była przednia - nie wyprowadzając z domniemania,że nie potrafię się
            > zachować.A jak bardzo wczuła się w rolę nauczycielki.
            > A to,że klnę to inna sprawa ale nie zawsze i nie wszędzie i nie przy wszystkich
            > .

            A ja bylam na jednym spotkaniu i widzialam nasza "ulubienice'. Chyba uzyla niewlasciwego kremu, bo blyszczala sie niczym olej na patelni. Zula do tego bezczelnie gume i ruszala zuchwa niczym krowa na pastwisku, moze ja to juz przewrazliwiona jestem, ale tak samo, jak nie wszedzie sie klnie (ja tez klne), tak i nie wszedzie zuje sie gume. Dobrze, ze stolu nie miala blisko, bo by sie na nim polozyla, a gapila sie tak asocjalnie i bezczelnie, ze ja tez zaczelam ostentacyjnie zaslaniac oczy sugerujac, ze nie moge na nia patrzec.
    • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 11:38
      Oczywiście fantazjując i typując ,problemu szukając we mnie zupełnie pomijając aspekt,że to ona mogła i myślę,że ma jakiś problem.Tyle,że ani ona ani nikt z tamtejszego towarzystwa nie wzbudza mojego zainteresowania na tyle aby się tym interesować.
      • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 12:51
        ankaskakanka14 napisała:

        > Oczywiście fantazjując i typując ,problemu szukając we mnie zupełnie pomijając
        > aspekt,że to ona mogła i myślę,że ma jakiś problem.Tyle,że ani ona ani nikt z t
        > amtejszego towarzystwa nie wzbudza mojego zainteresowania na tyle aby się tym i
        > nteresować.

        Tylko prawda jest taka, ze chciala dokopac Tobie, a w konsekwencji pograzyla siebie, ja niepotrzebnie zareagowalam, bo lepiej bylo sie smiac.
    • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 20:00
      Teraz widzę więcej - zawsze się zastanawiałam dlaczego "mojemu" przeszkadzały niewidoczne okruszki czy pyłek - musiał mieć powód,żeby się dojepać wiedział doskonale,że go zrównam z podłogą doskonale zdawał sobie sprawę,że burząc mój spokój dostanie po łbie.
      Czy istnieją jacyś normalni ludzie na tym świecie? A może to ja czymś przyciągam takich debili.
      • nvv Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 20:31
        Z pewnego punktu widzenia, on się tylko bronił okruszkami.
        Ty go za to - cytując Twoje słowa - zrównywałaś z podłogą.
        • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 23:37
          nvv napisał:

          > Z pewnego punktu widzenia, on się tylko bronił okruszkami.
          > Ty go za to - cytując Twoje słowa - zrównywałaś z podłogą.

          bronił przed czym?

          Zresztą nieważne - taki sam schemat zachowania jak matka. Prowokowała partnerów,a potem,że biedna.
          Zakładam,że takie kopanie miało na celu sprowokowanie określonej reakcji u mnie.
          No bo nikt normalny nie czepia się takich bzdur lub nie wymyśla kochanków nie widzi nie istniejących esemesów aby mieć tylko powód aby się do czegoś dojepać aby potem oberwać.
          Teraz widzę swój błąd - wkurzyłam się nie posprzątałam chaty w ogóle i stwierdziłam,że niech sam sprząta.Stąd ostatnio taki napad agresji nie powtórzyłam schematu tylko olałam. Tylko teraz nasuwa mi się pytanie kto bardziej chory on czy ja? Nijak go nie mogłam zrozumieć o co mu chodzi.Teraz już wiem.
          • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 23:53
            Anka, a po co się jeszcze z nim męczysz?
            • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 21:06
              mona.blue napisała:

              > Anka, a po co się jeszcze z nim męczysz?

              No własnie jestem na etapie podziału mieszkania miedzy,miedzy - póki co urabia a właściwie próbuje córkę na zakupy i wspólne gotowanie.Taki troskliwy,że przyjedzie dopiero rano,bo mama nie lubi jak się ją budzi - jaki @#$&* troskliwy :D No ale ja gdybym miała kogoś kto spełniałby tak wyrafinowane potrzeby psychiczne też bym nie rezygnowała.
              Zabieram się i jadę na mieszkanie taty okopię się książkami,a on niech się realizuje jako mama i tata w jednym.
          • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 23:54
            Dam mu to kiedyś poczytać - chociaż wiem,że i tak nie uwierzy,że ma problem i to poważny problem.
            Teraz rozumiem dlaczego tak bardzo mnie potrzebuje,nie rozumie on że to chore.Aż mi się wierzyć nie chce,że służyłam mu do zaspokajania jego chorych potrzeb.
            • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 00:21
              Nie ma normalnych facetów.
              • mona.blue Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 00:28
                ankaskakanka14 napisała:

                > Nie ma normalnych facetów.

                Oj, chyba są, tylko w mniejszości.
                • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 00:34
                  Statystycznie nie jest możliwe abym przez okres prawie 40 lat spotykała samych debili.
                  Zresztą wynika to chociażby z analizy swojego środowiska którą tu zrobiłam.
                  Po prostu nie ma zresztą ja się chyba już dawno pogodziłam z tym faktem.
          • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 12:12
            Mnie bardziej interesuje - co jest z psychiką osoby,która kopie po aby samemu zostać skopanym?
            • nvv Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 12:31
              > Mnie bardziej interesuje - co jest z psychiką osoby,która kopie po aby samemu
              > zostać skopanym?

              Temat rzeka, można patrzeć na to z różnych stron.

              Z punktu widzenia analizy transakcyjnej, taka osoba może czuję się niekceptowanym na tym świecie człowiekiem, piątym kołem u wozu, np. nie czuła się akceptowana przez rodziców (może nie była planowanym dzieckiem) i powiela wpojony skrypt karania się. Dopóki może któregoś dnia się nie obudzi z myślą, że wcale tak nie musi, że są przyjemniejsze sposoby spędzenia życia i jest częścią tego świata jak każdy inny. Mona polecała kiedyś książkę "Ja jestem OK - Ty jesteś OK" Harrisa.

              Z jeszcze innego punktu widzenia, taka osoba może nie umieć (nie dostała przykładu) zaznać innej bliskości/interakcji z drugim człowiekiem - niektórzy chyba agresją idą przez życie, bo nie wiedzą, lub nie umieją, lub nie mają odwagi, że można subtelniej i z sercem podchodzić do drugiego człowieka. Niektórzy dostali przykład/wzorzec, np. od rodziców (którzy np. walczyli ze sobą o dominacje do usranej śmierci), że podchodzenie z sercem to miękkość/słabość/zło i idą przez życie z takim obłędnym skryptem, jak tornado, dziwiąc się dlaczego ludzie są jacyś tacy dziwni, nie zauważając że własną agresją antagonizuje się otoczenie.
            • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 13:29
              ankaskakanka14 napisała:

              > Mnie bardziej interesuje - co jest z psychiką osoby,która kopie po aby samemu z
              > ostać skopanym?

              Socjopatia z wyraznym deficytem leku.
              • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 14:46
                brygada_ww napisała:

                > ankaskakanka14 napisała:
                >
                > > Mnie bardziej interesuje - co jest z psychiką osoby,która kopie po aby sa
                > memu z
                > > ostać skopanym?
                >
                > Socjopatia z wyraznym deficytem leku.
                >
                No ok - ale przecież czymś takim męczy drugiego człeka, czy ktoś taki zdaje sobie sprawę z tego czy robi to podświadomie?
                • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 15:14
                  generalnie na początku zganiałam to na alkohol,potem faktycznie zaczęłam szukać winy w sobie - potem zaczęłam go gnoić,bo mnie gnoił i to właśnie męczyło - nie dawałam sobie rady.To takie uczucie jakby mnie przymuszał do czegoś na co nie miałam ochoty.

                  Zresztą ostatnio uświadomiłam sobie,że bez odruchów typowo ludzkich - cóż ja bym nie zostawiła nikogo nieprzytomnego po lekach.Bałabym się,że może umrzeć.
                  On stwierdził,że nikt by mu nie udowodnił iż nie udzielił pierwszej pomocy.Ponadto nie ma żadnych zainteresowań - żadnego hobby.Pedantyczny we wszystkim - wszystko i wszyscy muszą być na swoim miejscu.
                  • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 15:53
                    dowiedziałam sie tego co mnie interesowało tylko cena za duża była.
                    • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 17:15
                      ankaskakanka14 napisała:

                      > dowiedziałam sie tego co mnie interesowało tylko cena za duża była.

                      Ja juz mam dosc wszystkiego, dzis zapieprzam jak wol, a ktos inny sobie siedzi i sie smieje mowiac polej. Polalam ... ale takimi bluzgami, bo powiedzialam, ze w czasie gdy ja zapierpapier nie bedzie ktos inny w tym samym czasie bezczelnie sie smiac chlejac. I znow ja ta najgorsza zostalam.
                  • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 17:06
                    Anka, ja myslalam, ze chodzi Ci o "nasza ulubienice", a niezamierzam bawic sie w internetowego psychoanalityka Twojego meza, bo bedziecie mieli lepsze dni, to bedziesz mowic o 180 stopni inaczej.
                • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 17:04
                  ankaskakanka14 napisała:

                  > brygada_ww napisała:
                  >
                  > > ankaskakanka14 napisała:
                  > >
                  > > > Mnie bardziej interesuje - co jest z psychiką osoby,która kopie po
                  > aby sa
                  > > memu z
                  > > > ostać skopanym?
                  > >
                  > > Socjopatia z wyraznym deficytem leku.
                  > >
                  > No ok - ale przecież czymś takim męczy drugiego człeka, czy ktoś taki zdaje sob
                  > ie sprawę z tego czy robi to podświadomie?

                  To jest bardzo sliska powierzchnia, bo jak slusznie napisal Nvv moze wynikac to z silnej potrzeby akceptacji. Niestety taka akceptacja wymagalaby automatycznie akceptowanie zachowan aspolecznych. Jest to bledne kolo, a ja juz nie mam sily.
                  • nvv Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 17:24
                    > Niestety taka akceptacja wymagalaby automatycznie
                    > akceptowanie zachowan aspolecznych.

                    Celna uwaga. Z tym że normy społeczne to nie jest coś wyryte w skale za zawsze, ani nie są ustanowione idealnie tam gdzie powinny być aby nam się dobrze żyło ze sobą i abyśmy mieli poczucie relatywnej wolności przy zachowaniu poszanowania praw drugiego człowieka; odziedziczyliśmy normy po poprzednich pokoleniach (a tam były też normy narzucone przez zaborców), a poprzednie pokolenia żyły w trochę innych warunkach; może niektóre jednostki pomagają społeczeństwu przesuwać te granice w dobrym kierunku. Normy są też nam - o czym Clarissa czasem wspomina - po części narzucane w mediach, w reklamach, przez wielkie koncerny, które pokazują pewien wzór życia do naśladowania, który jest po myśli zyskom korporacji, ale jest dla nas strzelaniem w stopę. Nie jestem za tym aby akceptować każde zachowanie aspołeczne, ale jestem za tym aby z otwartą głową podchodzić do norm które odziedziczyliśmy i do drugiego człowieka. Zresztą konflikt pokoleń to po części właśnie walka o to co jest akceptowalną normą, prawie każde pokolenie stara się trochę przesuwać te normy, dopasowując do obecnych realiów, napotykając opór wapniaków dla których to co nowe jest nienormalne, bo tego nie było za ich czasów.
                    • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 17:31
                      Pieknie napisane Nvv, dziekuje, ja mam chyba geny po 3 pokoleniu i nic na to nie moge poradzic.
    • siwra Re: Sadyzm psychiczny 28.01.15, 22:53
      A ty? Jesteś sadystą czy ofiarą?
      • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 00:47
        siwra napisał:

        > A ty? Jesteś sadystą czy ofiarą?

        A jak Ty myslisz, watek zostal napisany z punktu widzenia ofiary, czy sadysti/sadystki?
      • m_ann_a Re: Sadyzm psychiczny 30.01.15, 17:51
        Najlepiej w ogóle się do takowych nie zbliżasz, bo walka jest długa, trudna i raczej niemożliwa do wygrania.
    • mona.blue Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 12:02
      jak rozpoznac sadyzm psychiczny?

      jakie zachowania o nim świadczą?
      • nvv Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 15:08
        dobre pytanie, dało mi do myślenia

        Mam w otoczeniu osobę, która zaczepia innych i cieszy się gdy ktoś reaguje nerwowo; z jednego punktu widzenia to wygląda że może ta osoba szuka interakcji z innymi i inaczej nie umie; z innego, to wygląda jak sadyzm (bo wygląda to jak radość z cudzego cierpienia i zadawanie go); ta osoba też na siłę innym, nieproszona, próbuje pomagać, co też wkurza innych; z jednej strony wygląda jak sadysta, z drugiej strony wygląda jak osoba która jest po prostu odtrącana i może czuje się niepotrzebna, robi co potrafi aby jakoś poczuć się częścią społeczeństwa; to jednak lajcikowy przykład; są jednak osoby które np. mieszają werbalnie drugiego człowieka z błotem - tutaj też z jednej strony wygląda jak sadyzm, z innej strony to wygląda jak np. nad-reaktywny system obronny osoby która odczuwa nadmiar bólu i/lub brak pancerza i broni się jak potrafi, a jest takie błędne powiedzenie że najlepszą obroną jest atak. W dziale windykacji pracują czasem takie osobniki, którym może sprawia radość zjeżdżanie drugiego człowieka od góry do dołu, ale może też jest w nich też potrzeba zadawania sprawiedliwości, karania tych którzy hulają na czyiś koszt, po to aby nauczyli się brać odpowiedzialność za swoje decyzje.

        Jest jakaś taka tendencja w człowieku aby upatrywać się w czymś zła i widzieć coś/kogoś w skrajnie czarnych barwach; a czasem - aby zrozumieć - warto spojrzeć z różnych stron. Zolza ładnie tutaj opisała, również wspomniała że sadyzm - w jakimś stopniu - jest w każdym z nas. I może jest jak pieprz i sól, w małej dawce dodaje smaczek, pomaga docenić dobre strony; np. łóżkowe zabawy bez odrobiny dominacji, okazjonalnego klapsa, byłyby nudne. W ogóle życie byłoby nudne gdybyśmy czasem nie robili sobie psikusów i się tylko głaskali; gdzieś jest ta harmonia, zdrowa równowaga, pomiędzy używaniem soli i pieprzu, a wanilii i cukru.
        • ankaskakanka14 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 15:50
          nvv napisał:


          >
          > Jest jakaś taka tendencja w człowieku aby upatrywać się w czymś zła i widzieć c
          > oś/kogoś w skrajnie czarnych barwach;

          a wiesz,swojego czasu robiłam komuś za lusterko
          Ktoś przedstawił mnie w czarnych barwach - ja to samo i na końcu to coś stwierdziło jednak,że ma wielkie serce i jest dobre ha ha.
          Najzabawniejsze,że próbowało podawać mi wzorce zachowań - bo niby nie potrafię rozmawiać z ludźmi i tym podobne bzdety.
          Dpiertalało się do wszystkiego począwszy od mojego wyglądu poprzez zachowanie na rodzinie skończywszy.Trudno się tu dopatrywać pozytywów - jednak żeby nie było córka na lekcji historii w niemieckiej szkole tez usłyszała,ze Hitler nie był wcale takim złym człowiekiem :D

          Ale zobacz złagodniało gdy sie załamałam gdy zaczęła swoje urojenia pod moim adresem snuć to juz nie było śmieszne ani zabawne.
          Chociażby dlatego,ze czytał ją ojciec dzieci.Potem zdziwione moją agresją niewybrednym słownictwem hi hi.I brednie o wybaczaniu po tekście co wolno wojewodzie.Zero zdolności patrzenia oczami osoby drugiej - tym bardziej że nic złego nie zrobiłam - zapytałam tylko o coś co mnie po prostu interesowało no wygłupiałam się jak to mam w naturze.Nigdy by mi do łba nie przyszło,ze ktoś może pomyśleć,ze chce błyszczeć i tym podobne bzdety.Szukał problemu we mnie pomijając zupełnie siebie.Ale cóż życie.
          Jedynie żal - że istnieją jednostki,które zgnoją zdepczą za wszelka cenę aby nie stracić uznania,władzy,kasy no i ewentualnych partnerów seksualnych.
          Jakie to szczęście,że mam wszystko co mi potrzeba. Jakie to szczęście,ze to co mam to mi wystarczy i nie muszę aż tak uczestniczyć w wyścigu szczurów.Jakie to szczęście,ze jestem jaka jestem,że wyglądam jak wyglądam.
        • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 17:00
          Myślę, ze ktos, kto zadaje ból, by się cieszyć to psychopata. A z sadystą to jest tak jak Zołza pisała, że on nie ma łączności z własną agresją. Nie zauważa jej. I tak jak krytyk w wątku o plotkowaniu pisał, sadysta jednego skopie, a przed silniejszym dywan z siebie zrobi. Miałam z kimś takim do czynienia w pracy.

          A w windykacji pracują zwyczajni ludzie, którzy po prostu klepią swoje formułki, jak procedury karzą, aby na koniec miesiąca pensję dostać. No chyba, ze masz na myśli pomocników prowidenta. Ale oni robią to za inne wynagrodzenie.

          Nie wierzę w to, ze sadyzm jest w każdym z nas. Sadyzm rozumiem, jako znęcanie sie na kimś, kto nam nic nie zrobił, ale wyładowywujemy się na nim, bo wiemy że bezbronny (szef na uległym, grzecznym pracowniku). Takie osoby (bezbronne) bywa, ze instynktu opiekuńcze budzą, a nie sadystyczne.

          A co do tych zachowań w sypialni. To każdy ma swoje preferencje. Nie wnikam. Może komuś odpowiadać sadyzm w jakiejś ilości, a może wystarczy płomień, żar i takie tam.



      • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 17:24
        mona.blue napisała:

        > jak rozpoznac sadyzm psychiczny?
        >
        > jakie zachowania o nim świadczą?
        >

        No, jak to? Zdawało mi się, że dość jasno to przedstawiłam, a okazuje się, że tylko mi się tak zdawało.

        Jak można poznać? Jeśli ktoś zadaje komuś ból i cierpienie i to mu sprawia zadowolenie, to jest sadyzm.
        Jedna z tutejszych forumowiczek nieraz pisała, że przychodzi na forum, aby się pobawić i pośmiać. Nie widziałam nigdy, by coś zabawnego napisała, chyba, że dla kogoś zabawne jest, widzieć jak równa upatrzone ofiary z ziemią. Przypuszczam, że sama nie czuje, że zadaje ból innym. Sama jest natomiast bardzo wrażliwa na swoim punkcie.
        >
        >
      • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 17:51
        mona.blue napisała:

        > jak rozpoznac sadyzm psychiczny?
        >
        > jakie zachowania o nim świadczą?
        >

        No, jak to? Zdawało mi się, że dość jasno to przedstawiłam, a okazuje się, że tylko mi się tak zdawało.

        Jak można poznać? Jeśli ktoś zadaje komuś ból i cierpienie i to mu sprawia zadowolenie, to jest sadyzm.
        Jedna z tutejszych forumowiczek nieraz sama pisała, że przychodzi na forum, aby się pobawić i pośmiać. Nie widziałam nigdy, by coś zabawnego napisała, chyba, że dla kogoś zabawne jest, widzieć jak równa upatrzone ofiary z ziemią i je uklepuje.
        Przypuszczam, że sama nie czuje, że zadaje ból innym. Sama jest natomiast bardzo wrażliwa na swoim punkcie.
        >
        >
        • ankaskakanka14 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 17:59
          W sumie prawda - spotykając kogoś takiego trzeba po prostu zmykać niż w dać się w jakieś gierki - destrukcyjne dla kogoś kto nie jest ani sadystyczny ani masochistyczny.
          • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 18:22
            ankaskakanka14 napisała:

            > W sumie prawda - spotykając kogoś takiego trzeba po prostu zmykać niż w dać się
            > w jakieś gierki - destrukcyjne dla kogoś kto nie jest ani sadystyczny ani maso
            > chistyczny.

            No i wierzysz mi Anka, ze Romek podobnie, jak i ja zaslanial oczy, bo nie mogl patrzec?
            • mona.blue Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 20:03
              zaciekawił mnie związek narcyzmu z zachowaniami sadystycznymi, czy mogłabyś Zołzo napisać cos na ten temat?
              • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 21:42
                mona.blue napisała:

                > zaciekawił mnie związek narcyzmu z zachowaniami sadystycznymi, czy mogłabyś Zoł
                > zo napisać cos na ten temat?
                >

                Kiedyś przed laty widziałam taki film. Niestety teraz nie mogę sobie przypomniec tytułu. Rzecz dzieje się na zachodzie, w środowisku młodych, snobistycznych yuppies zajmujących wysokie stanowiska menedżerskie, którzy się przyjaźnią i spotykają towarzysko, jadając razem lunch. Podczas takiego, jednego spotkania przechwalają się wizytówkami, który ma ładniejszą. Jeden z nich puszcza w obieg swoją wizytówkę zaprojektowaną z wyjątkowym smakiem.
                Jeden z kolegów nie może tego znieść, lecz nic nie daje poznać po sobie. Zaprasza później tego kolegę do siebie i morduje go z premedytacją, w swoim mieszkaniu, które wcześniej przygotował tak, że zakupił folię, by nic się nie zniszczyło i nie zostały żadne ślady jego zbrodni. Zamordował go siekierą. Jedna głupia wizytówka to spowodowała.

                Osoba silnie narcystyczna, jest ogromnie podatna na urazy tego typu. Wystarczy, że masz inne zdanie, niż ona na jakiś temat, to może wywołać narcystyczną wściekłość u niej.
                • zolza14 Re: narcystyczna wściekłość 29.01.15, 21:49
                  Znalazłam nawet pozycję o której wczęsniej pisałam.. Nie wiem ,może autor ksiązki opisuje mord na żebraku,a film przedstawia to inaczej? ( Ja nie pamiętam mordu na żebraku, lecz pamiętam mord w mieszkaniu).
                  Narcystyczne źródła przemocy
                  Tomasz Garstka
                  Rok: 2003
                  Czasopismo: Niebieska Linia
                  Numer: 5
                  Narcyz może uciekać się do przemocy fizycznej, gdy bliscy nie spełniają jego wyobrażeń lub gdy zostanie przez nich urażony.

                  Jest taka scena w filmie "American Psycho" - ekranizacji powieści Breta E. Eliisa o tym samym tytule - gdy bohater, Patric Bateman, dobrze sytuowany i wysoko postawiony w hierarchii biznesowej, porównuje z kolegami ekskluzywne wizytówki. W jego ocenie lepiej wypada w tym porównaniu karta wizytowa kolegi. Budzi to zimną furię Batemana, którą co prawda udaje mu się powstrzymać, ale potem rozładowuje ją mordując żebraka na ulicy.
                  Scena ta jest kwintesencją narcystycznej wściekłości. Oto poczucie własnej wartości zostaje naruszone w sposób tak bolesny, że aż nie do zniesienia. A akt przemocy stanowi rozładowanie narastających emocji i jest próbą odzyskania wszechmocnej (boskiej) kontroli nad sobą i otoczeniem. Osoba narcystyczna przejawia bowiem patologiczną, wypaczoną miłość własną. Wyraża się ona - tak jak opisuje ją jeden ze znawców tego tematu, amerykański psychoanalityk Otto F. Kernberg - w skoncentrowaniu na sobie, dążeniu do górowania nad otoczeniem, nonszalancją i poczuciem wyższości w kontaktach z innymi, roszczeniowością, oczekiwaniem podziwu ze strony innych, trudnościami w odczuwaniu i okazywaniu wdzięczności. Narcyzm przejawia się również w infantylnym systemie wartości. Dla Patrica Batemana atrakcyjność, pieniądze, władza, bogactwo, wygląd były najważniejszymi rzeczami w życiu. Jego funkcjonowanie na płaszczyźnie intelektualnej sprowadzało się w dużym stopniu do sprytnego kompilowania poglądów innych osób i udanego żonglowania cytatami. "Wszystko sprowadza się do prostego stwierdzenia: czuję się jak kupa g..., ale wyglądam wspaniale" - mówi w którymś momencie bohater. Oddaje to charakterystyczną w narcyzmie oscylację między stanami wielkościowymi i poczuciem zupełnej bezwartościowości.

                  Trzy odsłony
                  Stephen M. Johnson w swojej książce "Humanizowanie narcystycznego stylu" mówi o trzech ekspresjach narcyzmu. Pierwsza z nich to fałszywe Ja (self) charakteryzowane przede wszystkim przez wielkościowość i omnipotencję oraz zależność od osiągnięć i pochwał. Przeciwległy biegun zajmuje Ja symptomatyczne, objawowe. Jego wyznacznikami są dysforia i drażliwość, wrażliwość na wstyd i upokorzenie, hipochondria, samotność i depresja, wybuchowość. Osoba narcystyczna nie ma jednak dostępu do głęboko wypartej ekspresji prawdziwego Ja, które zawiera bardzo pierwotne poczucie pustki, bólu, wściekłości i archaiczne pragnienia relacji z obiektem (czyli wewnętrznym wyobrażeniem osoby lub jakiegoś jej aspektu).
                  Archaiczne pragnienia relacji wiążą się - według twórcy psychologii self, Heinza Kohuta - z traktowaniem innych jako tzw. self-obiektów, czyli "obiektów dla ja". Obiekty te (osoby) mają spełniać nieświadome żądanie fuzji ("jesteśmy doskonałą jednią, nie ma różnic między nami"), bliźniactwa ("jesteśmy tacy sami, nie potrzeba nam komunikacji, bo ty chcesz tego, co ja"), odzwierciedlenia (zachwytu i potwierdzenia "jaki jesteś wspaniały") oraz potrzebę idealizacji (posiadania kogoś, kto jest wspaniały i przy kim można czuć się bezpiecznie "jesteś moim ideałem"). Kohut uważa te stany za naturalne w rozwoju i właśnie w ich "frustrowaniu" (czyli w sytuacjach, gdy rodzice niedostatecznie dobrze pełnili rolę self-obiektów) upatruje źródeł zaburzeń narcystycznych. Kernberg natomiast akcentuje kwestię używania innych ludzi przez osoby narcystyczne do umacniania swojego Ja. Niezdolność osób narcystycznych do kochania przejawia się silnymi uczuciami zawiści (głównie nieuświadamianej lub zaprzeczonej). Według Kernberga i brytyjskiej szkoły psychoanalityków Kleinowskich (od nazwiska Melanii Klein - kontynuatorki myśli Freuda, twórczyni psychoanalizy dziecięcej) tak jak wielkościowość jest główną cechą mniemania o sobie osoby narcystycznej, tak zawiść jest podstawowym uczuciem doświadczanym w relacjach z innymi. Broniąc się przed tym uczuciem, osoby narcystyczne uruchamiają mechanizmy defensywne. Mogą dewaluować innych, umniejszać ich osiągnięcia, nie okazywać zainteresowania, zawłaszczać ich pomysły i z pełnym przekonaniem traktować jako swoje, pogardzać innymi i triumfować. Bardzo łatwo z przyjaciela narcyza stać się jego wrogiem, podkreśla Kernberg. Często po początkowym uwiedzeniu jego urokiem, osoby z otoczenia stopniowo zaczynają czuć się ofiarami subtelnej psychicznej przemocy.

                  Ucieczka w przemoc
                  Osoby narcystyczne nie potrafią kochać z zaangażowaniem i troszczyć się o innych, ponieważ obawiają się zależności (uznania, że nie wszystko zawdzięczają sobie, i że mogą potrzebować czegoś od innych) i mają kłopoty z prawdziwą empatią, a to rzutuje na ich związki. Narcyz może zaniedbywać dzieci i żonę, nie mając jednocześnie takiego poczucia i reagując wściekłością na tego typu zarzuty. Może także uciekać się do przemocy fizycznej, gdy bliscy nie spełniają jego wyobrażeń lub gdy zostanie przez nich urażony. Dotyczy to zwłaszcza uczuć wstydu i upokorzenia, które są silniejsze u osób narcystycznych od poczucia winy. Przez akty agresji może też bronić się przed wszechogarniającym uczuciem pustki, próbować odzyskać uczucia. Wyraża to bohater powieści Ellisa, mówiąc po jednym z morderstw: "Początkowo czyn mój sprawił mi dużą satysfakcję, teraz jednak czuję głęboką rozpacz, widząc, jak bezsensowne, jak wyjątkowo bezbolesne jest odebranie życia dziecku". To jednak, czy agresja przybierze formę fizyczną, czy będzie wyrażana słownie, biernie, czy też poprzez manipulację, zależy od nasilenia patologii narcystycznej. Alexander Lowen w książce "Narcyzm" w następujący sposób stopniuje nasilenie narcyzmu: najłagodniejsza jego forma to klasyczny charakter falliczno-narcystyczny, dalej osobowość narcystyczna, osobowość "borderline" (z pogranicza), osobowość psychopatyczna, a wreszcie paranoidalna. Kernberg z kolei rozciąga kontinuum narcystyczne od łagodnego narcystycznego stylu, przez narcyzm patologiczny, aż do osobowości antysocjalnej. Czy Patric Bateman miał osobowość psychopatyczną (antysocjalną)? Film zdawał się sugerować, że dokonywane przez niego morderstwa były jedynie dziełem wyobraźni. Rozgorączkowanej wyobraźni narcystycznego dziecka, które nie może uznać swojej bezsilności i zależności od rodziców i budzą się w nim mordercze fantazje. Dziecka, którego rodzice "nie kochają, ale chcą je podziwiać" (jak mówi Kernberg; Johnson nazywa to narcystycznym wykorzystaniem).

                  Psychoterapia
                  Istnieją dwa podejścia psychodynamiczne do leczenia osób z problemami narcystycznymi, wywodzące się od Kernberga i od Kohuta. Pierwszy oparł swoje obserwacje na pracy z ciężej zaburzonymi pacjentami hospitalizowanymi i ambulatoryjnymi, którzy w większości byli wielkościowi, agresywni i aroganccy. Drugi natomiast pracował tylko ambulatoryjnie ze stosunkowo dobrze funkcjonującymi osobami, których poczucie własnej wartości jest podatne na zranienie. Kohut traktuje idealizację jako naturalną potrzebę, a Kernberg jako obronne odwrócenie dewaluacji. Różnią się też w traktowaniu agresji. Dla Kohuta agresja jest wtórna wobec narcystycznego urazu. Kernberg zaś uważa agresywność za wynik zawiści. Stąd Kohut zaleca empatyzowanie z uczuciami pacjenta jako zrozumiałymi reakcjami na niewydolność rodziców lub innych osób, Kernberg zaś pomaga pacjentowi określić jego rolę w problemach, których doświadcza w relacji z ludźmi. Skupia się więc na destrukcji i agresji pacjenta. Kohut koncentruje się na pozytywnej stronie doświadczenia pacjenta, nazywa jego postępy w leczeniu. Celem terapii jest pomoc pacjentowi w nabywaniu zdolności rozpoznawania i odszukiwania odpowiednich self-obiektów. Inaczej formułuje cele Kernberg. Dla niego celem leczenia jest pomoc pacjentowi w rozwin
                  • zolza14 Re: narcystyczna wściekłość c.d. 29.01.15, 21:56
                    Narcystyczne źródła przemocy c.d.

                    Inaczej formułuje cele Kernberg. Dla niego celem leczenia jest pomoc pacjentowi w rozwinięciu adekwatnego poczucia winy i troski oraz zintegrowanie idealizacji i zaufania z wściekłością i pogardą (czyli zbudowanie tolerancji naturalnej ambiwalencji emocjonalnej).
                    Lepsze efekty może przynieść osobom silnie narcystycznym podjęcie płatnej psychoterapii, gdyż to, co dostają za darmo, bardzo szybko i łatwo dewaluują lub zawłaszczają. W terapii łatwo dać się uwieść narcystycznemu urokowi pacjenta, lub czerpać satysfakcję ze stosowanej przez pacjenta idealizacji. Trudno natomiast poradzić sobie z dewaluacją pracy terapeutycznej, która płynie ze wspominanego już kłopotu z przeżywaniem wdzięczności przez pacjenta narcystycznego. Oto jak Patric Bateman dewaluuje osiągnięty wgląd: "Czuję ciągły ostry ból (...). W istocie rzeczy pragnę, by mój ból przeniósł się na innych. Nie chcę, by komukolwiek było to oszczędzone. Lecz nawet przyznając się do tego przed samym sobą (...) i stając twarzą w twarz z niezaprzeczalną prawdą, nie przeżywam katharsis. Nie zdobywam wiedzy na swój temat, moja świadomość nie staje się źródłem samozrozumienia. W zasadzie nie musiałem wam tego mówić. To wyznanie nic nie znaczy (...)". Praca z osobą narcystyczną wymaga od terapeuty gotowości do przezwyciężania kryzysów w terapii. Ogromną pomoc stanowi superwizja, a zdecydowanym wsparciem jest przejście własnej psychoterapii.


        • zolza14 Re: jak powstaje sadyzm? 29.01.15, 19:46


          U osób sadystycznych ( pisze teraz o sadyzmie fizycznym i seksualnym) nastapiło w dzieciństwie przemieszanie, czy przesunięcie w systemie wartości w zakresie odczuwania przyjemnosci i przykrości.
          Przyjemne staje się to, co dla większości ludzi i zwierząt jest przykre.

          Jak do tego dochodzi? W dzieciństwie, kiedy po raz pierwszy następuje zderzenie norm społecznych z prawami biologicznymi, kiedy obok przyjemnosci biologicznej pojawia się przyjmeność lub przykrość społeczna. Np. małe dziecko może odczuwać zadowolenie i przyjemność kiedy siusia, lub robi kupkę do pieluszek, ale spotyka się to z potępieniem społecznym ze strony rodziców lub opiekunów. Te normy społeczne nieraz idą na przekór tym potrzebom biologicznym .

          Następuje walka miedzy normami społecznymi i biologicznymi potrzebami. Otoczenie, przez narzucanie norm i zakazów, staje się znienawidzone i zadawanie mu cierpienia staje się wtedy przyjemnością.

          Jeśli chodzi o seks, to następuje nagromadzenie negatywnych uczuć wokół niego i wokół swojego ciała pod wpływem tych zakazów, kóre powodują, że zamiast czerpać zadowolenie z cielesnych przyjemności osoba zaczyna je czerpać z zadawania cierpienia własnemu ciału lub ciału partnera.

          To zadawanie cierpienia nie musi się odnosić do sfery fizycznej, może również dotyczyć sfery psychicznej.

          Małe dzieci potrafią być nieraz bardzo okrutne.
          Niektórzy ludzie jakby nigdy nie wychodzą z tej fazy sadyzmu dziecięcego.Często to idzie w parze z drugą cechą z dzieciństwa- despotyzmem.
          Wtedy, można powiedzieć, że sadomasochizm jest objawem niedojrzałości emocjonalnej, objawem infantylizmu.

          Pisałam już, że sadyzm wynika z nienawistnego stosunku do otoczenia. Gdy taka postawa występuje u dziecka, jest ona wypierana. Dziecko zazwyczaj nie może okazać nienawiści swoim opiekunom.

          Te wyparte uczucia negatywne swobodnie nadal buzuja u dorosłej osoby, w jej psychice, poza kontrolą jej świadomości i są przenoszone na otoczenie. Przejawiają się w jej stosunku do otoczenia i są dla niego widoczne, ale nie dla niej samej.

          Stan zagrożenia jakie odczuwa dana osoba w niektórych okresach swojego życia może powodować zachownia sadystyczne; " zniszczę, albo sam zostanę zniszczony".
          Takim żródłem zachowań sadystycznych może być też dążenie do władzy- opór i niechęć podporządkowania się otoczenia budzi wściekłość, chęć zniszczenia i okrutnej zemsty nad nieposłusznym.
          Również potrzeby narcystyczne; uznania, prestiżu- " ja jestem najmądrzejszy z całej wsi," mogą takie zachowania powodować.
          Czasami ataki sadystyczne wynikają z tego, że osoba ich dokonująca projektuje swoje nieakceptowane cechy na inną osobę i u niej je zwalcza.
          To znakomicie podnosi jej niskie poczucie wartości, niestety na krótką chwilę, a później uzależnia jak narkotyk.
          I wtedy trzeba nowych szukać ofiar. W życiu realnym zwykle grozi to konsekwencjami, szuka się więc ofiar w internecie, na forach i na nich wyładowuje swoją agresję, co przynosi chwilowe zadowolenie.
        • mona.blue Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 19:59
          zolza14 napisała:

          > mona.blue napisała:
          >
          > > jak rozpoznac sadyzm psychiczny?
          > >
          > > jakie zachowania o nim świadczą?
          > >

          > No, jak to? Zdawało mi się, że dość jasno to przedstawiłam, a okazuje się, że t
          > ylko mi się tak zdawało.
          >
          >chodziło mi o to, że np. ja moge nie widzieć, że komuś sprawia cierpienie, które zadaje, może to kamuflować, może też zasłaniać się, że ma wysokie wymagania w stosunku do innych
          > >
          > >
          >
          >
          • nvv Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 20:31
            Intuicja. Poza tym, z pewnego punktu widzenia, to nie nasza sprawa co komu sprawia przyjemność, a co ból - istotne jest co my czujemy i myślimy; istotne jest czasem stawianie innym pewnych granic. Dobre granice też są we własnej głowie. Jak to Malwi ujęła, ktoś w Ciebie nawala werbalnie, a Ty niewzruszona spokojnie robisz swoje.

            Swoją droga, w pewnej firmie jest szef sadysta. Ruga pracowników okrutnie, publicznie, przy wszystkich. Jedna osoba jest totalnie niewzruszona (a przynajmniej takie wrażenie sprawia). Nie wiem czy to jest najlepsza strategia (lepszą może być zmiana czasoprzestrzeni na spokojniejszą, choć to nie zawsze możliwe), ale chyba całkiem okay i to nawet zabawna kontr-reakcja; jeden się poci aby dokopać, a drugi ma to w dupie i robi swoje. I moim zdaniem ten drugi wygrywa życie.
            • clarissa3 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 21:02
              ty to masz te swoje filozofie, przyznac trzeba ci nvv ;) :

              z pewnego punktu widzenia, to nie nasza sprawa co komu sprawia przyjemność, a co ból -

              Swietnie to podsumowales! ;)) he he! ;(
            • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 21:51
              Jak to Malwi ujęła, ktoś w Ciebie nawala werbalnie, a Ty niewzruszona spokojnie robisz swoje.

              a to akurat Twoje jest. O kulach.

              > Swoją droga, w pewnej firmie jest szef sadysta. Ruga pracowników okrutnie, publ
              > icznie, przy wszystkich. Jedna osoba jest totalnie niewzruszona

              To własnie jest odwrotnie. Zazwyczaj to jedna osoba jest nękana, a pozostali pracownicy mają poprawne stosunki. Jedni pracownicy sadyście przyklaskują, inni się z tego odizolowywują, by "nic nie widzieć" i sie nie narazić, a jeszcze inni widzą i współczują ofierze, czasem starają się pomóc.
            • nvv Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 22:01
              Innym sposobem radzenia sobie z agresywnymi jednostkami (szczególnie wśród bliskich) - zamiast ignorowania ataków, jest otwarte i szczere mówienie jak my się czujemy z tym, jak nas dotyka dane zachowanie - bo dany "sadysta" wcale może nie chcieć świadomie zadawać ból; może np. zbyt dosłownie bierze zdanie "traktuj drugiego jak chciałbyś aby Ciebie traktowano", może nie nastroił się na trafny odbiór tego co jest przyjemne/bolesne dla drugiego, bo otoczenie nie dawało mu szczerych informacji zwrotnych.

              Mówienie o tym jakie emocje w nas wzbudza zachowanie drugiego człowieka pogłębia faktyczne zrozumienie, pomaga zmienić się na lepsze. Tylko do tej strategii trzeba mieć jaja aby się otworzyć, ukazać swój ból szczerze komuś kto go zadaje i w jakimś stopniu chyba kochać tę osobę i... zdławić "kontr-sadyzm" w sobie, bo ignorowanie sadystycznych ataków potrafi dawać pewien rodzaj przyjemności - patrzysz na drugiego człowieka, który próbuje Ci zadać ból i odczuwasz pewien rodzaj przyjemności, że próbując zadać Ci ból, sam sobie zadaje. I widzisz, że może nigdy się nie ocknie, dopóki ktoś się nad nim/nią nie zlituje i nie da mu szczerej informacji zwrotnej mówiąc szczerze jakie emocje jego/jej zachowanie wzbudza.

              Jak tak dumam, to widzę że to trudny temat - te sadystyczne osoby które kojarzę potrafią być dość zamknięte na informacje zwrotne, może nawet je odwracają (ja mu mówię, że jest tak, a on przyjmuje do wiadomości że jest odwrotnie), może właśnie dlatego że dostawały zafałszowane informacje zwrotne od rodziców i nauczyły się nie ufać. A fałszowanie informacji zwrotnych, ukrywanie swoich faktycznych myśli i emocji, potrafi być strategią obronną m.in. przed sadyzmem... trochę błędne koło. Trudno dać komuś władzę nad zadawaniem sobie cierpienia, chyba że się tego kogoś kocha. Efektem ubocznym jest danie tym samym możliwości dawania sobie przyjemności.

              Teraz pewnie naskoczy na mnie Brygada i dosoli mi czymś, bo temat bólu działa na nią niczym telefon komórkowy na respirator. Albo Malwi przyleci mnie użądlić. Ostatnio chyba się prześcigają która mi mocniej dokopie? Już zmykam, bo za dużo mnie tu na forum, a za mało gdzie indziej.
              • wiolcia29_2 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 23:10
                Pięknie piszesz, Nvv, ale zobacz jaki tu ludzie wgląd w siebie mają, a właściwie go nie mają, niestety...
              • ankaskakanka14 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 23:12
                nvv napisał:

                I widzisz, że mo
                > że nigdy się nie ocknie, dopóki ktoś się nad nim/nią nie zlituje i nie da mu sz
                > czerej informacji zwrotnej mówiąc szczerze jakie emocje jego/jej zachowanie wzb
                > udza.
                >

                Dlatego też postanowiłam dać ten wątek do poczytania ojcu dzieci - mnie nie posłucha,co mu mówię.Przyjmie jako atak - dam jego matce - myślę,że ma na niego wpływ.
                W jego oczach jestem wróg i pragnę go wykończyć wszelakimi sposobami,wykończyć - niech pozna moje chamskie serce :D
              • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 30.01.15, 20:19
                nvv napisał:

                > Innym sposobem radzenia sobie z agresywnymi jednostkami (szczególnie wśród blis
                > kich) - zamiast ignorowania ataków, jest otwarte i szczere mówienie jak my się 
                > czujemy z tym, jak nas dotyka dane zachowanie - bo dany "sadysta" wcale może ni
                > e chcieć świadomie zadawać ból; może np. zbyt dosłownie bierze zdanie "traktuj
                > drugiego jak chciałbyś aby Ciebie traktowano", może nie nastroił się na trafny
                > odbiór tego co jest przyjemne/bolesne dla drugiego, bo otoczenie nie dawało mu
                > szczerych informacji zwrotnych.
                >
                Może nie dlatego,że otoczenie nie dawalo mu informacji zwrotnych jest ktoś agresywny, ale to co piszesz, że należy wśród najbliższych komunikować swoje uczucia związane z zachowaniem, jest jak najbardziej słuszne i wskazane. Jest to podstawa prawidłowej komunikacji. Bez tego nie ma prawdziwej komunikacji w rodzinie.

                > Mówienie o tym jakie emocje w nas wzbudza zachowanie drugiego człowieka pogłębi
                > a faktyczne zrozumienie, pomaga zmienić się na lepsze.
                jak najbardziej, prawda !
                • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 00:40
                  Zolza, ja Cie szanuje, ale spojrz obiektywnie co Ty do Niani napisalas.
                  • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 01:27
                    brygada_ww napisała:

                    > Zolza, ja Cie szanuje, ale spojrz obiektywnie co Ty do Niani napisalas.
                    >
                    Obiektywnie patrząc, napisałam równie agresywnie o jej analizie i niej, jak ona o autorce wątku.

                    Takie zachowania , kiedy osoba będąca w trudnej sytuacji życiowej i nie mogąca sobie sama poradzic ze swymi problemami , zwraca sie o pomoc i ktoś bez żadnego powodu napada na nią i wyżywa się na niej, budzą mój gniew i dałam temu wyraz.
                    • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 01:30
                      zolza14 napisała:

                      > brygada_ww napisała:
                      >
                      > > Zolza, ja Cie szanuje, ale spojrz obiektywnie co Ty do Niani napisalas
                      > .
                      > >
                      >
                      Obiektywnie patrząc, napisałam równie agresywnie o jej analizie i niej, j
                      > ak ona o autorce wątku.
                      >
                      > Takie zachowania , kiedy osoba będąca w trudnej sytuacji życiowej i nie mogąca
                      > sobie sama poradzic ze swymi problemami , zwraca sie o pomoc i ktoś bez żadneg
                      > o powodu napada na nią i wyżywa się na niej, budzą mój gniew i dałam temu wyraz


                      Zolza, ja w realu dostalam takie slowa od wujka i cioci, ze chcialam popelnic samobojstwo. Nie popelnilam, po tych slowach zdarzylo mi sie wypic za duzo, po czym wstalam na kacu, posprzatalam mieszkanie i poszlam dalej zyc.
                      • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 01:38
                        brygada_ww napisała:



                        > > [/i] Obiektywnie patrząc, napisałam równie agresywnie o jej analizie i ni
                        > ej, j
                        > > ak ona o autorce wątku.

                        >
                        >
                        > Zolza, ja w realu dostalam takie slowa od wujka i cioci, ze chcialam popelnic s
                        > amobojstwo. Nie popelnilam, po tych slowach zdarzylo mi sie wypic za duzo, po c
                        > zym wstalam na kacu, posprzatalam mieszkanie i poszlam dalej zyc.

                        Wierzę, Ci. Człowiek może zabić słowem. Słowa wirtualne też bolą. Ja wyciągałam kilka osób z głębokiego dołu, po tym, jak forumowicze je wdeptali w ziemię.
                        • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 01:40
                          zolza14 napisała:

                          > brygada_ww napisała:
                          >
                          >
                          >
                          > > > [/i] Obiektywnie patrząc, napisałam równie agresywnie o jej analizi
                          > e i ni
                          > > ej, j
                          > > > ak ona o autorce wątku.
                          >
                          > >
                          > >
                          > > Zolza, ja w realu dostalam takie slowa od wujka i cioci, ze chcialam pope
                          > lnic s
                          > > amobojstwo. Nie popelnilam, po tych slowach zdarzylo mi sie wypic za duzo
                          > , po c
                          > > zym wstalam na kacu, posprzatalam mieszkanie i poszlam dalej zyc.
                          >
                          > Wierzę, Ci. Człowiek może zabić słowem. Słowa wirtualne też bolą. Ja wyciągałam
                          > kilka osób z głębokiego dołu, po tym, jak forumowicze je wdeptali w ziemię.

                          Straszne to dla mnie bylo, bo ci ludzie nigdy wczesniej w takim stanie mnie nie widzieli, mialam takiego kaca i do tego kaca moralnego, ale przezylam go.
                          • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 01:55
                            brygada_ww napisała:


                            > > > Zolza, ja w realu dostalam takie slowa od wujka i cioci, ze chciala
                            > m pope
                            > > lnic s
                            > > > amobojstwo. Nie popelnilam, po tych slowach zdarzylo mi sie wypic z

                            >
                            > Straszne to dla mnie bylo, bo ci ludzie nigdy wczesniej w takim stanie mnie ni
                            > e widzieli, mialam takiego kaca i do tego kaca moralnego, ale przezylam go.

                            TY jesteś silna kobieta. Masz wahania nastroju, ale wracasz do pionu. Są osoby różne- niektóre z myślami samobójczymi, zrozpaczone, nie dostrzegające nawet światełka w tunelu zwracają się w tej swojej udręce o pomoc, a ktoś walcem się przejeżdza po nich i wbija w glebę. To zawsze budziło mój gniew.
                            To mnie tak ruszyło, bo nie dość, że dziewczyna została osierocona i sama na świecie od 14 roku życia, przeniosła się, nie ma nikogo obecnie koło siebie, komu mogłaby zaufać ,pisze,że jest nieśmiała, to wszystko co napisała zostało obrócone przeciwko niej.
                            Nanie zwyczajnie zmanipulowała jej wypowiedzi. Ona nie napisała ani jednego zdania obwiniającego kogokolwiek ze swej rodziny za swój stan, a Nanie jej to zarzuca i mnóstwo innych manipulacji.
                            • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 02:05
                              Kazdy czlowiek ma wahania nastroju, a ja wcale nie jestem silna, moze tak wydawac sie z pozoru, bo wstane, wypije kawe, posprzatam, zrobie makijaz a i tak widac zmeczenie, o czym poinformowala mnie sasiadka.
                              • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 02:25
                                brygada_ww napisała:

                                > Kazdy czlowiek ma wahania nastroju, a ja wcale nie jestem silna, moze tak wydaw
                                > ac sie z pozoru, bo wstane, wypije kawe, posprzatam, zrobie makijaz a i tak wid
                                > ac zmeczenie, o czym poinformowala mnie sasiadka.
                                >
                                Tak, ale to widać po Twoich wpisach na forum, że masz teraz jakiś trudny okres.
                                • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 03:05
                                  zolza14 napisała:

                                  > brygada_ww napisała:
                                  >
                                  > > Kazdy czlowiek ma wahania nastroju, a ja wcale nie jestem silna, moze
                                  > tak wydaw
                                  > > ac sie z pozoru, bo wstane, wypije kawe, posprzatam, zrobie makijaz a i t
                                  > ak wid
                                  > > ac zmeczenie, o czym poinformowala mnie sasiadka.
                                  > >
                                  >
                                  Tak, ale to widać po Twoich wpisach na forum, że masz teraz jakiś trudny o
                                  > kres.
                                  >

                                  Jakos go przezyje, jak wszystko.
              • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 12:48

                Jak tak dumam, to widzę że to trudny temat - te (...) osoby które kojarzę potrafią być dość zamknięte na informacje zwrotne, może nawet je odwracają (ja mu mówię, że jest tak, a on przyjmuje do wiadomości że jest odwrotnie)

                właśnie tak ja Ciebie odbieram

                • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 12:55
                  Miałam ciężki tydzień, dziś też nieprzyjemna atmosfera, może nie złościsz mnie Ty, ale co innego. Bo co mnie tam czyjeś zycie powinno obchodzić. Skoro ktoś, nie rozumie mnie wprost, to mogę zerwać z nim kontakt a nie na siłę zmieniać.

                  Choć z drugiej strony irytuje mnie, gdy wmawiasz gnębionej kobiecie, że facet, co ją gnębił okruszkami to faktycznie się bronił. Przed czym? Jak mu źle było, to mógł się wyprowadzić, a nie "bronić się okruszkami"
                  • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 12:58
                    malwi.4 napisała:

                    > Miałam ciężki tydzień, dziś też nieprzyjemna atmosfera, może nie złościsz mnie
                    > Ty, ale co innego. Bo co mnie tam czyjeś zycie powinno obchodzić. Skoro ktoś, n
                    > ie rozumie mnie wprost, to mogę zerwać z nim kontakt a nie na siłę zmieniać.
                    >
                    > Choć z drugiej strony irytuje mnie, gdy wmawiasz gnębionej kobiecie, że facet,
                    > co ją gnębił okruszkami to faktycznie się bronił. Przed czym? Jak mu źle było,
                    > to mógł się wyprowadzić, a nie "bronić się okruszkami"

                    Malwi, ja juz podobnie, jak i Niania nie wytrzymam i nie obchodzi mnie w tym momencie, ze Zolza na mnie sie oburzy. Spytam Cie wprost, na c h u j byly Ci okruszki, skoro nie bylas do nich przyzwyczajona. To byl tylko i wylacznie Twoj wybor, wiec nie obwiniaj o to wszystkich, w tym mamy, taty, czy babci.
                    • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:07
                      widzisz Brygada, dotarło do mnie właśnie, ze jak ktoś mnie bije, to tak naprawdę się przede mną broni
                      • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:11
                        malwi.4 napisała:

                        > widzisz Brygada, dotarło do mnie właśnie, ze jak ktoś mnie bije, to tak naprawd
                        > ę się przede mną broni

                        Ale po co masz w sobie tyle zadzy walki, po co Ci to?
                        Czy ta walka z samej Ciebie nie wypija krwi i nie czujesz sie przez to oslabiona?
                    • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 15:01
                      brygada_ww napisała:

                      > malwi.4 napisała:
                      >
                      > > Miałam ciężki tydzień, dziś też nieprzyjemna atmosfera, może nie złościsz
                      >
                      >
                      > Malwi, ja juz podobnie, jak i Niania nie wytrzymam i nie obchodzi mnie w tym mo
                      > mencie, ze Zolza na mnie sie oburzy. Spytam Cie wprost, na c h u j byly Ci okr
                      > uszki, skoro nie bylas do nich przyzwyczajona. To byl tylko i wylacznie Twoj wy
                      > bor, wiec nie obwiniaj o to wszystkich, w tym mamy, taty, czy babci.

                      Brygado, żeby nie było nieporozumień.

                      Mnie nie oburza każda agresja , bo agresja też jest potrzebna i nieraz jest uzsadniona.
                      Oburza mnie tylko gdy ktoś wybiera sobie ofiarę i wdeptuje ją w glebę , bez żadnego powodu.
                      I takie poczynania będę zwalczać, dopóty , dopóki tu jestem. Nie oburza mnie też użycie brzydkich wyrazów, bo czasami ich użycie też jest uzasadnione, dla wzmocnienia siły wypowiedzi.
                      Nie lubię tylko gdy ktoś robi z gęby nie powiem co i gnojem rzuca na prawo i lewo.
                      >
                  • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:09
                    I nie obwiniaj tez Ledy (za ktora sama osobiscie nie przepadam) za wszelkie zlo tego forumowego przybytku, bo gdy Ty bedziesz w jej wieku, a ten przybytek bedzie istnial nadal, to bedziesz jeszcze gorsza. Leda jest wredna, zlosliwa, lecz za to, za co ja cenie nazywa sie inteligencja.
                    • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:17
                      Mam nadzieję łagodnieć z wiekiem, co by siebie samej nie zatruwać. A Leda inteligentna jest - i chyba wielu osobom inteligencją imponuje. I czasem bywa zwyczajna, normalna, do pogadania.

                      A może to ktoś inny się rozczarował. Bo myślał, że potoczy się to inaczej. I nie mogąc uwierzyć w zakończenie, rzuca okruszkami, bo otwarcie oczu boli bardzo. Nie warto walczyć z losem. Trzeba się odnaleźć tam, gdzie się jest.
                      • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:22
                        malwi.4 napisała:

                        > Mam nadzieję łagodnieć z wiekiem, co by siebie samej nie zatruwać. A Leda intel
                        > igentna jest - i chyba wielu osobom inteligencją imponuje. I czasem bywa zwycza
                        > jna, normalna, do pogadania.

                        No wlasnie, bo jak zaczniesz walczyc ze wszystkimi, to w koncu stanie sie to walka z wiatrakami i zadne argumenty typu mam ruskiego za chrzestnego ojca nie pomoga, bo to jest tak jak dzieci sobie pokazywaly wala czy fuck you na szkolnym boisku.

                        > A może to ktoś inny się rozczarował. Bo myślał, że potoczy się to inaczej. I ni
                        > e mogąc uwierzyć w zakończenie, rzuca okruszkami, bo otwarcie oczu boli bardzo.
                        > Nie warto walczyć z losem. Trzeba się odnaleźć tam, gdzie się jest.

                        Wlacz odkurzacz.
                  • nvv Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:10
                    Przeskoczyłaś siebie. Rzuciłem sugestie do rozpatrzenia, bo uważam że warto spoglądać na problemy z różnych stron. Jeśli wg Ciebie to jest wmawianie, to nie ma między nami podstawowej płaszczyzny porozumienia.

                    Gdy ktoś swoje posty uznaje za argumenty, a czyjeś kontr-argumenty za złośliwość, to również nie sposób prowadzić rozmowy. A więc zakończmy to.
                    • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:23
                      No nie ma porozumienia. Bo Ty nic nie chcesz zrozumieć. Ty chcesz dopasować świat do swej wizji świata.

                      Ale to tylko moje zdanie.
                      • nvv Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:30
                        A może za dużo zgadujesz co kto chce/myśli/czuje. Nie jesteś w mojej głowie i nie wiesz co tak naprawdę jest w niej. W słowach jest mgła. Jestem dla Ciebie tajemnicą i nią pozostanę.

                        Natomiast to co widzisz we mgle, lub to co widzisz w gwiazdach, zdradza dużo o Tobie. Gwiazdy po prostu sobą, a ludzie widzą tam Wielki Wóz, Mały Wóz, itp. Jedno z badań psychologicznych to rozmazane plamy farby - osoba która widzi coś w tych po-mazajach i to opisuje, tak naprawdę zdradza co ma w swojej głowie.

                        I może nie musi być między nami porozumienia, może obydwoje potrzebowaliśmy swojego towarzystwa w pewnym etapie naszego życia i może obydwoje coś wynieśliśmy, zarówno złe jak i dobre rzeczy. Dziękuje Ci za to dobro które od Ciebie dostałem.
                        • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:34
                          > A może za dużo zgadujesz co kto chce/myśli/czuje.

                          a może się zastanów nad tym jak ja Cię opisuję -może w tych opisach są rzeczy, których bardzo wypierasz!

                          • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 14:01
                            Ja też za bardzo czepiam sie tu na forum tego, co mnie w Tobie drażni. Ale było też kilka Twoich takich wypowiedzi, że byłam zdumiona pozytywnie. Ze wynikało z nich, ze jakas odmiana w Tobie zaszła. Albo choć jakaś nowa świadomość się pojawiła.

                            I podziwiam Cię za to, ze miałeś tyle siły, by na nowo sobie życie zbudować. Odciąłeś się od tego co było i na nowo urządziłeś swój świat. Zostawiając jednocześnie małą furtkę na przeszłość ale i też okno na przyszłość co widać nawet tu na forum i mnie cieszy to. I ja naprawdę powodzenia Ci życzę w tej drodze, w której teraz jesteś.
                          • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 14:11
                            malwi.4 napisała:

                            > > A może za dużo zgadujesz co kto chce/myśli/czuje.
                            >
                            > a może się zastanów nad tym jak ja Cię opisuję -może w tych opisach są rzeczy,
                            > których bardzo wypierasz!
                            >

                            Malwi, a zastanow sie glebiej, kto tymi okruszkami naprawde rzucal. To nie Nvv, lecz Ty pisalas sama o sobie, ze jestes minimalistka, zadowala Cie minimalizm, z ktorym rzekomo bylo Ci dobrze i za ktory Twoj maz Cie kocha. Wiec zyjcie sobie jak chcecie, jak Wam sie podoba a Ty okazywalas pretensje, ze ktos myslal inaczej (jak np. ja z Clarissa).
                            • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 14:18
                              a Ty okazywalas pretensje, ze ktos myslal inaczej
                              ja nie mam pretensji, że ktoś myśli inaczej


                              Jak będę miała kiedyś szkolenie we Wrocławiu to może znów się spotkamy i porozmawiamy.
                  • nvv Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:20
                    Gnębiona kobieta gnębiła też faceta. Nie znamy też wersji mężczyzny. A każdy konflikt ma 3 wersje: jednej strony, drugiej; i jak jest naprawdę. Można być jak dziecko i wyznawać moralność Kalego widząc czarno-biało, ja-dobre, Ty-złe, a można być dorosłym, zauważać kontr-spojrzenia, szarości i spróbować spojrzeć na problem z góry, dostrzec obie strony monety, złe i dobre strony u kogoś i u siebie i zastanowić się jak pokojowo, kompromisowo doprowadzić do sytuacji win-win.

                    Na litość boską, obudź się. Albo omijajmy siebie, bo mimo że Cię lubię, mam już dość.
                    • malwi.4 Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:27
                      a mo
                      > żna być dorosłym, zauważać kontr-spojrzenia, szarości i spróbować spojrzeć na p
                      > roblem z góry, dostrzec obie strony monety, złe i dobre strony u kogoś i u sieb
                      > ie i zastanowić się jak pokojowo, kompromisowo doprowadzić do sytuacji win-win.

                      no i dobrze się skończyło, rozstali się i każdy z nich zaznał pokoju, warto było tyle walczyć o te okruszki?
                      • brygada_ww Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:32
                        malwi.4 napisała:

                        > a mo
                        > > żna być dorosłym, zauważać kontr-spojrzenia, szarości i spróbować spojrze
                        > ć na p
                        > > roblem z góry, dostrzec obie strony monety, złe i dobre strony u kogoś i
                        > u sieb
                        > > ie i zastanowić się jak pokojowo, kompromisowo doprowadzić do sytuacji wi
                        > n-win.
                        >
                        > no i dobrze się skończyło, rozstali się i każdy z nich zaznał pokoju, warto był
                        > o tyle walczyć o te okruszki?

                        Wydziobia Malwi te okruszki golabki pokoju.
                      • nvv Re: jak rozpoznac sadyzm 31.01.15, 13:32
                        Ty się mnie pytasz czy warto było walczyć o okruszki? Szczęka mi opada.

                        Może Ty widziałaś walkę tam gdzie jej nie było. Ja tu z nikim nie walczyłem, przynajmniej nie przypominam sobie, a delikatnie-przyjacielsko-spokojnie rozmawiałem z Anką, podsuwając jej delikatnym, niepewnym tonem pewne inne spojrzenia do rozpatrzenia.

                        Gdy człowiek ma wojnę w głowie, wszędzie winy wojnę.
          • zolza14 Re: jak rozpoznac sadyzm 29.01.15, 21:04

            > >
            > >chodziło mi o to, że np. ja moge nie widzieć, że komuś sprawia cierpienie,
            > które zadaje, może to kamuflować, może też zasłaniać się, że ma wysokie wymaga
            > nia w stosunku do innych
            > > >
            > > >
            Pytasz o kogoś, kto sprawia cierpienie innym, i kamufluje to różnymi tłumaczeniami?
            Jego tłumaczenia nie mają żadnego znaczenia. Jeśli widzisz, że komuś sprawia cierpienie i ofiara to jakoś sygnalizuje, a Ty też czujesz, że to są rzeczy raniące, a ten nie przyjmuje tego do wiadomości, to jest ewidentnie zła wola jego i żadne tłumaczenia tego nie zmienią.
            > >
            > >
            >
            >
    • malwi.4 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 17:10
      Czasem się mówi, że jak ktoś spokojny w pracy to na domownikach się wyładowywuje. A ja myslę, ze jak kogoś prawie wszystko irytuje, często komentuje z nerwem, to i w domu jak plaster miodu też nie jest.
    • ankaskakanka14 Re: Sadyzm psychiczny 29.01.15, 23:46
      ps. wiesz też się czasami zastanawiam dlaczego ktoś mnie zarzuca rzygowinami,problemami - czasami nie chce mi się słuchać o problemach innych.Nie chce mi się słuchać i patrzeć jak człowiek człowiekowi prócz tego,że gnębią nas choroby,zimno,upał,głód,pragnienie.
      Reflektuję się jednak no bo do kogo ma się zwrócić jak nie do drugiego człeka.
      idę spać.dobranoc
      • brygada_ww Re: Sadyzm psychiczny 30.01.15, 01:10
        ankaskakanka14 napisała:

        > ps. wiesz też się czasami zastanawiam dlaczego ktoś mnie zarzuca rzygowinami,pr
        > oblemami - czasami nie chce mi się słuchać o problemach innych.Nie chce mi się
        > słuchać i patrzeć jak człowiek człowiekowi prócz tego,że gnębią nas choroby,zi
        > mno,upał,głód,pragnienie.
        > Reflektuję się jednak no bo do kogo ma się zwrócić jak nie do drugiego człeka.
        > idę spać.dobranoc

        Anka, juz na psychiatryk juz nie mowia houston, tylko seatle, do dzis nie wiedzialam, ale juz wiem.
    • speedy_gonzo Re: Sadyzm psychiczny 21.02.17, 22:19
      Kat potrzebuje Twojej uwagi/energii, dzięki niej kwitnie, bez niej więdnie. Najlepsza metoda na oprawcę to olewka. Absolutnie się na nim nie koncentujemy, nie myślimy o nim. To jest dla niego najgorsza kar - bycie ignorowanym, niewidzialnym dla otoczenia.
      • krytyk2 Re: Sadyzm psychiczny 21.02.17, 22:32
        nie istnieje sadysta ,istnieje charakter sadomasochistyczny i zgodnie z nim ktos ,kto ma taki charakter staje sie sadysta ,gdy trafi na słabszego od siebie albo masochistą-kiedy zderza się z silniejszym.Więc sadystą się bywa,ale nie jest
        • krytyk2 Re: Sadyzm psychiczny 21.02.17, 22:39
          najpiękniejsze w relacji z sadystą jest okazac sie bardziej bezwględnym i twardym od niego...na naszych oczach sadysta topnieje i zamienia sie w masochistę..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka