Dodaj do ulubionych

Co komu wolno

11.09.04, 22:41
Swiat jest niebezpieczny, wiec trzeba go czujnie obserwowac i nie spuszczac z
oka. Zeby sie nie dac, nalezy rozwijac swiadomosc; zeby nie dac sie osaczyc
niewidzialnej sforze, trzeba umiec ja dostrzegac i uprzedzac jej strategie.
Ale swiat wymaga wiecej od tych, ktorzy wiedza, i tych sprawdza, narazajac na
niebezpieczenstwa i pokusy; a juz nie ma wytlumaczenia 'ja nie wiedzialam'.
(Jak pisal Eklezjasta - 'kto gromadzi wiedze - gromadzi bol'). Kazdy krok
naprzod powoduje powstanie tysiecy mniejszych i wiekszych impulsow ktore
kusza albo nakazuja cofnac sie w tyl.

zet
PS Tak sobie to napisalam, tak o, zeby wywalic
PS Tak tak - wiem, ze 'swiat jest taki, jaki myslisz ze jest' i ze 'kazdy z
nas stwarza swoj swiat', i trele morele w tym stylu, lacznie z 'swiat nie
istnieje'.
Obserwuj wątek
    • Gość: Luty Re: Co komu wolno IP: *.dialup.mindspring.com 11.09.04, 23:01
      Zawsze wiedzialem, ze wlasnie taka jestes; przyczajona, nieufna, pena bolu...
      Dlatego dziwil mnie u Ciebie ten Wilber i inne tego typu sprawy...
      Wiedza wprowadza lad i spokoj w zycie czlowieka...
      Wiedzy nie nalezy gromadzic, wiedza nalezy sie dzielic...
      Generalnie jestes w bledzie...ale zycie przed Toba, wiec szukaj dalej...

    • witch-witch Re: Co komu wolno 11.09.04, 23:07
      ziemiomorze napisała:

      > Swiat jest niebezpieczny, wiec trzeba go czujnie obserwowac i nie spuszczac z
      > oka. Zeby sie nie dac, nalezy rozwijac swiadomosc; zeby nie dac sie osaczyc
      > niewidzialnej sforze, trzeba umiec ja dostrzegac i uprzedzac jej strategie.
      ______________________
      Z tego co piszesz wynika, ze jestes bardzo depresyjna.Brak ci zaufania we
      wlasne sily i mozliwosci.Swiat cie przytlacza.W sumie to bosz sie tego swiata.
      Swiadomosc trzeba rozwijac zgadza sie, ale z jej wiedzy czerpie sie zaufanie,
      lad i porzadek.
    • Gość: bazylia Re: Co komu wolno IP: *.158.240.220.dsl.comindico.com.au 11.09.04, 23:08
      > PS Tak tak - wiem, ze 'swiat jest taki, jaki myslisz ze jest' i ze 'kazdy z
      > nas stwarza swoj swiat', i trele morele w tym stylu, lacznie z 'swiat nie
      > istnieje'.
      >


      niezupelnie trele morele- wychodzi na to ze to najswietsza prawda...

      gdyby bylo inaczej nikt by nie pisal, ze : "Swiat jest niebezpieczny,nie dac
      sie osaczyc niewidzialnej sforze,"

      az mnie ciarki przeszly... gziez jest ten swiat o ktorym piszesz?
    • Gość: az Re: Co komu wolno IP: *.magtel.net.pl 11.09.04, 23:08
      Świat to, świat tamto.
      Eee...
      Świat jest neutralny.
      Co innego ludzie...
      • ziemiomorze Re: Co komu wolno 11.09.04, 23:17
        Oj, az, tylko Ty mnie rozumiesz :-)

        Wszystkim powyzej: nie mam depresyjnej osobowosci, nie zyje w piekle, nie
        zwijam sie z bolu co dnia. To tyle, jesli chodzi o watek osobisty i domniemania.

        Raczej chodzilo mi o 'cos za cos' (ze cena wyzszej swiadomosci sa pokusy i
        niebezpieczenstwa - i tak, tu jest jeszcze we mnie dzieciecy bunt, ze tak
        jest); i - naprawde uwazacie, ze jedno przeczy drugiemu? To tylko kolejne
        pietra, na jednym 'zycie to cierpienie', na innym 'nie ma mnie, ciebie nie ma,
        a ja jestem zbudowana ze swiatla'

        Rany, ludzie - przeciez to tylko modele
        z.
        • Gość: az Re: Co komu wolno IP: *.magtel.net.pl 11.09.04, 23:25
          Oj, z., niewiele kumam. Tak se napisałem.

          Co do poziomów, myślę że na każdym piętrze można się radować i zamartwiać,
          najczęściej jedno i drugie. I tak mam teraz na swoim poziomie.
        • megxx a rzeczywistość nie istnieje, jest tylko matrix 11.09.04, 23:35
          "(ze cena wyzszej swiadomosci sa pokusy i
          > niebezpieczenstwa "- tak, tylko ten, kto widział dno, może przed nim ostrzegać
    • megxx Nie, nie, nie 11.09.04, 23:11
      Świat jest po to byśmy go oswajali(przecież mamy czynić zimię poddaną..).
      Wiedza to dziedzictwo, to strumień pamięci pokoleń, znak ludzkości.
      Nie należy bać się życia, trzeba tylko zauważyć że nikt nie obiecywał, że bedzie
      lekko. Trzeba docenić otrzymaną szansę na doświadczenie zwane życiem.
      • ziemiomorze Re: Nie, nie, nie 11.09.04, 23:23
        Nie pisalam o motywacji strachu; raczej przezornosci (czyli, jesli juz - tej
        madrej czesci strachu). Ja tam coraz bardziej ucze sie doceniac cierpienie i
        zblizam sie do modelu 'dzieje sie to, co powinno', 'to, co sie zdarza jest
        wlasciwe'. Nie nalezy sie bac zycia ani cierpienia z nim zwiazanego - zgadzam
        sie

        I w ogole sie zgadzam, chociaz ta swiadomosc nie tylko z dziedzictwa

        z.
        • Gość: az Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 11.09.04, 23:29
          Bingo.
          Mamy to co sobie "nagrabiliśmy".
          I będziemy mieć to co sobie właśnie nagrabiamy.
          • megxx Re: Tak tak tak 11.09.04, 23:32
            Jeżeli przyjmiemy formułę" mamy to co sobie nagrabiliśmy" to juz wpisujemy w
            podswiadomość poczucie winy.

            Wolę : mamy to co mamy
            • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 11.09.04, 23:47
              > Jeżeli przyjmiemy formułę" mamy to co sobie nagrabiliśmy" to juz wpisujemy w
              > podswiadomość poczucie winy.

              Oj, szczególarz(arka).
              Grabienie nie ma dobrych notowań, ale w tym przypadku nazwałem tak wszystkie
              nasze uczynki.

              > Wolę : mamy to co mamy

              A to co mamy, to za naszą jest przyczyną, czy nie, czy jeszcze inaczej?
              • ziemiomorze Re: Tak tak tak 11.09.04, 23:51
                Teoria swiata sprawiedliwego to tylko teoria. W realu czesto jest tak, ze
                oszusci i okrutnicy wychodza na swoje, a uczciwym wiatr w oczy.

                Jesli juz, to pewnie reinkarnacyjnie moze ta sprawiedliwosc - i tu milkne, bo
                wkraczamy na grzaski grunt wiary
                z.
                • megxx Re: Tak tak tak 11.09.04, 23:56
                  Nikomu nie żałuję pomyślnych wiatrów, jest mi wszystko jedno, czy ktoś był
                  uczciwy, czy oszukiwał. Wiem, że nie ma szans na spokój sumienia, jeżeli
                  oszukuje. Pozornie tak, ale w przyszłości?
                  Nie oceniam ludzi, tylko ich zachowania, wszystkim dobrze życzę. I wiem, że
                  dalej mi do swiętości niż niejednemu łotrowi.
                • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 11.09.04, 23:58
                  > Teoria swiata sprawiedliwego to tylko teoria. W realu czesto jest tak, ze
                  > oszusci i okrutnicy wychodza na swoje, a uczciwym wiatr w oczy.

                  Świat jest sprawiedliwy!
                  Inaczej z ludźmi...
                  • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 00:02
                    Gość portalu: az napisał(a):
                    > Świat jest sprawiedliwy!
                    > Inaczej z ludźmi...

                    Ejze ejze - co to za rozroznienie? Rozumiem, ze 11 wrzesnia to ludzie i Osetia
                    to tez ludzie; a huragan Iwan? Tez zabici i ranni

                    z
                    • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 00:05
                      Trza wiedzieć, gdzie się mieszka i co z tym się wiąże.
                      Słoneczko, plaże, palmy, no i tornada do pary, dla bilansu...
                      Trza czuć przyrodę i chować się, gdy niebezpiecznie.
                      • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 00:08
                        Gość portalu: az napisał(a):

                        > Trza wiedzieć, gdzie się mieszka i co z tym się wiąże.
                        > Słoneczko, plaże, palmy, no i tornada do pary, dla bilansu...
                        > Trza czuć przyrodę i chować się, gdy niebezpiecznie.

                        Tak tak. Jedz do tych trynidadzkich czy jakich wiesniakow, i maszerujac wzdluz
                        ich zrujnowanych chat tak sie wymadrzaj 'maciescie, na coscie sobie zasluzyli'

                        No wez, no
                        z
                        • Gość: js Re: Tak tak tak IP: 80.72.38.* 12.09.04, 00:09
                          Sprawdzisz pocztę?
                          • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 00:40
                            Jesli poszlo na konto gazetowe, to dotrze do mnie po 10 dniach (tyle ostatnio
                            potrzebuje gazeta, zeby dostarczyc moje mejle); lepi pisac na ziemiomorze@o2.pl
                            • Gość: Js Re: Tak tak tak IP: 80.72.38.* 12.09.04, 11:44
                              Wyślę priorytetem, to powinno dojść w trzy dni.
                        • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 00:11
                          Jeśli są na tyle niemądrzy, że stawiają chaty na drodze huraganu, albo pod
                          innym wulkanem, to pal ich licho. Nie postawię świeczki.
                          • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 00:50
                            To dyskusyjne, co piszesz.
                            Na tej samej zasadzie moznaby powiedziec ludziom, ktorzy umieraja wlasnie w
                            katastrofie samolotowej, 'bylo nie wsiadac, nie'; albo dzieciakom z aids w
                            Afryce 'czemu nie emigrowaliscie do krajow lepiej rozwinietych' itd itd
                            z
                            • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:43
                              Tornada i wulkany są dla mnie oczywiste, a nie dyskusyjne.
                              Samoloty, Afryka, hm...
                              Uważam, że człowiek jest odpowiedzialny za swój los już od poczęcia (a może
                              nawet wcześniej - reinkarnacje).
                              Jeśli zaś dopuścimy również wpływ Boga, losu (w tym ujęciu los też jest
                              bogiem), to niewiele to dla moich przekonań zmienia.
                              Człowiek rodzi się, żyje i umiera tak jak chce, jako wolna jednostka.
                              Ingerencje boskie akceptuję. Ingerencje ludzkie - nie.
                              • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 01:55
                                Uwaga: wysłany przez Ciebie post może pojawić się z opóźnieniem do jednej
                                minuty.
                                Odpowiadasz na :
                                Gość portalu: az napisał(a):

                                > Tornada i wulkany są dla mnie oczywiste, a nie dyskusyjne.
                                > Samoloty, Afryka, hm...
                                > Uważam, że człowiek jest odpowiedzialny za swój los już od poczęcia (a może
                                > nawet wcześniej - reinkarnacje).
                                > Jeśli zaś dopuścimy również wpływ Boga, losu (w tym ujęciu los też jest
                                > bogiem), to niewiele to dla moich przekonań zmienia.
                                > Człowiek rodzi się, żyje i umiera tak jak chce, jako wolna jednostka.
                                > Ingerencje boskie akceptuję. Ingerencje ludzkie - nie.


                                O matko, tos mnie zaskoczyl...
                                • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:59
                                  Aha.
                          • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 00:57
                            nie przypuszczalam ze jestes AZ tak jebniety, myslalam, ze tylko nudny
                            • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:28
                              Mieszkasz na wulkanie???
                    • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 00:13
                      ziemiomorze napisała:

                      > Ejze ejze - co to za rozroznienie? Rozumiem, ze 11 wrzesnia to ludzie i
                      Osetia
                      > to tez ludzie; a huragan Iwan? Tez zabici i ranni
                      ****************************
                      Naprawde nie widzisz roznicy?
                      Nie wierze.
                      • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:07
                        Widze roznice.
                        Az napisal, ze swiat jest ok, ale ludzie nie.
                        Mi sie wydaje - ze i jedno i drugie potrafi byc i takie i siakie. Co staralam
                        sie udowodnic.
                        z.
                        • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:13
                          Nie udowodnilas. Swiat jest przewidywalny. Jezeli idzie huragan, czy powodz,
                          mozna w dzisiejszych czasach sobie radzic. coz, zniszczenia materialne,
                          rozumiem. ale sa ubezpieczenia. Poza tym technologia dzieki takim
                          doswiadczeniom rozwija sie. Ludzie nie sa przewidywalni. Sa coraz gorsi. W
                          swietle ostatnich wydazen brak mi slow.
                          Co do samolotow, to juz ponizej pasa. Technika jest zawodna. Kazdy wsiadajac do
                          samolotu ryzykuje. Az ma racje.
                          • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:17
                            melanie napisała:

                            > Nie udowodnilas. Swiat jest przewidywalny. Jezeli idzie huragan, czy powodz,
                            > mozna w dzisiejszych czasach sobie radzic. coz, zniszczenia materialne,
                            > rozumiem. ale sa ubezpieczenia. Poza tym technologia dzieki takim
                            > doswiadczeniom rozwija sie. Ludzie nie sa przewidywalni. Sa coraz gorsi. W
                            > swietle ostatnich wydazen brak mi slow.
                            > Co do samolotow, to juz ponizej pasa. Technika jest zawodna. Kazdy wsiadajac
                            do
                            >
                            > samolotu ryzykuje. Az ma racje.

                            A to, ze moze w ciebie szczelic piorun jestes w stanie przewidziec?
                            • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:19
                              Moge.
                              Wystarczy troche znajomosci fizyki.
                              • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:22
                                melanie napisała:

                                > Moge.
                                > Wystarczy troche znajomosci fizyki.

                                No ale co z tego, że bedziesz to wiedziala jak nie zdazysz sie schronic w
                                odpowiednim czasie w bezpieczne miejsce?
                                • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:24
                                  To tak z przekory chyba?
                                  • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:27
                                    melanie napisała:

                                    > To tak z przekory chyba?

                                    Z przekonania melanie.
                                    W naturze tez sa nieuchronne zagrozenia.
                                • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:27
                                  A kto jest za to odpowiedzialny, że łapie Cię burza, a potem za zdążysz czy nie
                                  zdążysz się schować?
                                  • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:29
                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                    > A kto jest za to odpowiedzialny, że łapie Cię burza, a potem za zdążysz czy
                                    nie
                                    >
                                    > zdążysz się schować?


                                    Jasne siedzac przed kompem calodobowo nie ma takich zagrozen, ale niektorzy
                                    ŻYJĄ a nie wegetują.
                                    • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:32
                                      No właśnie!
                                      To człowiek wybiera czy siedzi tu, czy idzie żyć tam.
                                      A potem pretensje do piorunów...
                                      • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:35
                                        Gość portalu: az napisał(a):

                                        > No właśnie!
                                        > To człowiek wybiera czy siedzi tu, czy idzie żyć tam.
                                        > A potem pretensje do piorunów...

                                        Ja nie mam pretensji. Przyjmuję swiat jaki jest z zagrozeniami wlacznie.
                                      • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:39
                                        A jak byla pierwsza wielka powodz od kilkudziesieciu lat; ludziom spokojne
                                        kiedys strumyczki zabraly dobytek zycia, centra miast byly pozalewane do
                                        pierwszego pietra - tez byli sami sobie winni?

                                        Wez no az.
                                        Ide spac
                                        z
                                        • Gość: Luty Nie odpowiedzialas na posty ziemiomorze... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 01:42
                                        • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:57
                                          Oczywiście, że sobie winni.
                                          Kto naruszył stosunki wodne?
                                          Kto nie skorzystał z ubezpieczenia?
                          • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:28
                            Mam wrazenie, ze sie mylisz - nie jest przewidywalny i nie bedzie; Bog sie
                            mocno obraza na ludzi wlasnie za to, ze maja mysli pelne pychy i zsyla kolejne
                            Godzille.
                            Gdyby sie dalo przewidziec, to raczej by nie gineli, prawda?
                            Co do samolotow - nikt nie prosi o nieszczescie tylko dlatego, ze wychodzi z
                            domu, prawda? Swiat nie jest sprawiedliwy, bo nawet i Matke Terese czy innego
                            Ghandiego, swietszych od Papieza, potracic na skrzyzowaniu ciezarowka.

                            z.

                            PS I - ludzie nie sa ani gorsi, ani lepsi. Dzieci ginely od dawna, rzezie
                            niewiniatek, kalekie spartanskie niemowleta - kazde okrucienstwo juz bylo.
                            • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 01:31
                              ziemiomorze napisała:

                              Bog sie
                              > mocno obraza na ludzi wlasnie za to, ze maja mysli pelne pychy i zsyla
                              kolejne
                              > Godzille.

                              Chyba sie troche zagalopowalas...
                              • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:33
                                Gość portalu: Luty napisał(a):


                                > Chyba sie troche zagalopowalas...


                                Ma rację, absolutną
                              • ziemiomorze Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:35
                                Nie, to taka metafora byla - chociaz sa tacy, ktorzy glosza teorie, ze Ziemia
                                ma swiadomosc, i ze to ona wymysla kolejne atrakcje typu nowy wirus czy
                                katastrofa naturalna, zeby ludzie sie opamietali; cos w rodzaju nawiedzonej
                                ekologii.
                                • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:47
                                  O, to dobre z tymi wirusami i katastrofami.
                                  Może nie Ziemia, ale jest cosik co zawsze rzuci nam kłody pod nogi.
                                  Śmiechu warte są owacje typu: medycyna zwalczyła coś tam.
                            • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:35
                              Nie wiem w ktorym kierunku zmierza ten watek. czyzbys chciala usprawiedliwic
                              oprawcow zabijajacych dzici w szkole, bo jak by ich tam nie spalono, strzelono
                              w plecy, rozwalono na kawalki ladunkami itd, to spadla by im na ulicy cegla na
                              glowe, lub zabilby piorun, lub tez przejechal samochod? Dochodzimy do absurdu.
                              Jezeli sie wierzy w Boga, to mozna sobie wytlumaczyc uderzenie pioruna. Ba,
                              podobno taki delikwent zabity piorunem odrazu idzie do nieba pomijajac
                              czysciec. Ale trudno uwierzyc, ze to Bog chcial, aby w Jego Imie oprawcy
                              dokonali tak potwornego czynu. Albo widze tu reke diabla, albo pozostaje zostac
                              ateista.
                              • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 01:40
                                Odpowiadasz na :
                                melanie napisała:

                                Ale trudno uwierzyc, ze to Bog chcial, aby w Jego Imie oprawcy
                                > dokonali tak potwornego czynu. Albo widze tu reke diabla, albo pozostaje
                                zostac
                                >
                                > ateista.
                                Nie musisz zostawac ateista, zmien tylko wizerunek Boga.
                                O Bogu wiesz tyle, ile Ci ludzie naopowiadali...
                                Poznaj Go sama, bez posrednikow...
                              • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:45
                                melanie napisała:

                                > Nie wiem w ktorym kierunku zmierza ten watek. czyzbys chciala usprawiedliwic
                                > oprawcow zabijajacych dzici w szkole, bo jak by ich tam nie spalono,
                                strzelono
                                > w plecy, rozwalono na kawalki ladunkami itd, to spadla by im na ulicy cegla
                                na
                                > glowe, lub zabilby piorun, lub tez przejechal samochod? Dochodzimy do
                                absurdu.


                                Ja tylko chcę powiedziec , ze nie jest tak jak mowi AZ, że glupcy buduja domy
                                na trasie huraganow.
                                Wiec glupcy staja na drodze piorunow?
                                jezeli nadadza w tvn ze jutro bedzie burza, to nie wyjdziesz caly dzien po
                                chleb, bo moze Cie spotkac w drodze burza? bo zalozmy, ze mieszkasz na wsi 2 km
                                od sklepu, zawsze sie moze zdarzyc ze Cie piorun trzepnie.

                                Melanie dzieci zabijane w szkole nie maja tu nic do rzeczy.
                                Nie mowie , ze kazdy zginie albo z rak innego czlowieka albo tez z przyczyny
                                katastrofy typu powodz, huragn, trzesienie ziemi...itp, ludzie umieraja tez z
                                innych powodow(starosc, choroba)
                                • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:49
                                  Az ma racje, wiesz o tym. Nie wiem tylko, skad tyle do niego niecheci.
                                  Dzieci zabijane przez oprawcow to jest wg mnie temat tego watku, przynajmniej
                                  tak to odczytalam.
                                  Podpisuje sie pod tym, co napisal Az:
                                  "ingerencje boska akceptuje, ludzka nie"
                                  • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 01:51
                                    melanie napisała:

                                    > Az ma racje, wiesz o tym. Nie wiem tylko, skad tyle do niego niecheci.
                                    > Dzieci zabijane przez oprawcow to jest wg mnie temat tego watku, przynajmniej
                                    > tak to odczytalam.
                                    > Podpisuje sie pod tym, co napisal Az:
                                    > "ingerencje boska akceptuje, ludzka nie"

                                    Wedlog mnie nie ma racji, ale uwazam rozmowe za zakonczona. dobranoc Melanie.

                                    Nichec do Aza?
                                    Nie przejmuj sie tym, on ma do mnie podobne uczucia.Chyba dzialamy na siebie
                                    toksycznie.
                                    • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:06
                                      > Nichec do Aza?
                                      > Nie przejmuj sie tym, on ma do mnie podobne uczucia.Chyba dzialamy na siebie
                                      > toksycznie.

                                      O...
                                      Podobne? Jakie?
                                      Nie działasz na mnie, tym bardziej nie działasz toksycznie.
                                • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 01:55
                                  > Wiec glupcy staja na drodze piorunow?

                                  W tym przypadku bardziej jestem skłonny zwalić winę na człowieka niż na piorun.
                                  Piorun sobie leci, a czy staniesz mu na drodze czy nie, to Twój wybór (no, może
                                  zrządzenie Boga, losu).

                                  Inaczej wygląda sprawa z huraganami. To znane w skutkach i przewidywalne
                                  zjawisko. Nie rozumiem płaczu nad tymi, którzy budują swoje domy na trasie
                                  huraganów.
                                  • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:01
                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                    > > Wiec glupcy staja na drodze piorunow?
                                    >
                                    > W tym przypadku bardziej jestem skłonny zwalić winę na człowieka niż na
                                    piorun.
                                    >
                                    > Piorun sobie leci, a czy staniesz mu na drodze czy nie, to Twój wybór (no,
                                    może
                                    >
                                    > zrządzenie Boga, losu).

                                    Wiec jesli"moze" zrzadzenie losu, to jaki w tym moj wybor? To piorun wybierze
                                    mnie a nie ciebie.jaka w tym moja wina? że ne siedze w domu i nie czekam na
                                    rychłą śmierc tylko żyję, pracuje, robie zakupy, odwiedzam znajomych?

                                    > Inaczej wygląda sprawa z huraganami. To znane w skutkach i przewidywalne
                                    > zjawisko. Nie rozumiem płaczu nad tymi, którzy budują swoje domy na trasie
                                    > huraganów.

                                    Dupa zimna, nic nie kumasz, a ja ide spac. dobranoc Az
                                    • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:11
                                      > Wiec jesli"moze" zrzadzenie losu, to jaki w tym moj wybor? To piorun wybierze
                                      > mnie a nie ciebie.jaka w tym moja wina? że ne siedze w domu i nie czekam na
                                      > rychłą śmierc tylko żyję, pracuje, robie zakupy, odwiedzam znajomych?

                                      Mnóstwo ludzi żyje tak jak piszesz i nic. A w niektórych trafia piorun. Rzeczą
                                      naturalną jest połączenie danego człowieka z tym zdarzeniem. Jeśli to
                                      przypadek, to przypadek powinien również awansować do rangi bóstwa.
                                    • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:13
                                      Mieszkalam wtedy w Katowicach. Byl chyba luty, rano slonce, wieczorem mroz.
                                      Ogromne sople na dachach. Wlasnie wyszlam od fryzjera i zobaczylam kaluze krwi
                                      i kobiete lezaca na chodniku. Obok stala siatka z zakupami. Bardzo ruchliwa
                                      ulica, setki przechodniow, bo pora akurat wyjscia z pracy. Ogromny sopel spadl
                                      z dachu i przebil ja na wylot. Bardzo przezylam ten wypadek, do dzis nie umiem
                                      sobie tego wytlumaczyc. Wlasnie ona. Przyjechala do Katowic podobno pierwszy
                                      raz. Los? Dlaczego nie ktos ze stalych mieszkancow, co przechodzili tedy kilka
                                      razy dziennie? Dlaczego nie byla krok blizej lub dalej? Jak to wytlumaczyc? Do
                                      kogo pretensje?
                                      Ale tam? Zaplanowana okrutna zbrodnia. Na dzieciach. W pierwszy dzien szkoly.
                                      Nie pozbieram sie z tego nigdy. Nie umiem sobie nawet wyobrazic tego, co one
                                      przeszly zanim umarly. A ci, co przezyli, jak maja zyc po tym?
                                      • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:15
                                        Odpowiadasz na :
                                        melanie napisała:

                                        Byl chyba luty


                                        Znowu o mnie...hi hi
                                        • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:19
                                          ykhm... ykhm...
                                          Eee............
                                          • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:22
                                            Gość portalu: az napisał(a):

                                            > ykhm... ykhm...
                                            > Eee............

                                            Jeśli mogę cos zasugerowac na bekanie znajdz sobie inne forum, moze zdrowie?
                                            To jest forum dyskusyjne psychologia, jak sama nazwa wskazuje, tu się dyskutuje
                                            nie beka.
                                            • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:26
                                              OK, jak poważnie to poważnie: to nie było bekanie.
                                      • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:18
                                        melanie napisała:

                                        > Mieszkalam wtedy w Katowicach. Byl chyba luty, rano slonce, wieczorem mroz.
                                        > Ogromne sople na dachach. Wlasnie wyszlam od fryzjera i zobaczylam kaluze
                                        krwi
                                        > i kobiete lezaca na chodniku. Obok stala siatka z zakupami. Bardzo ruchliwa
                                        > ulica, setki przechodniow, bo pora akurat wyjscia z pracy. Ogromny sopel
                                        spadl
                                        > z dachu i przebil ja na wylot. Bardzo przezylam ten wypadek, do dzis nie
                                        umiem
                                        > sobie tego wytlumaczyc. Wlasnie ona. Przyjechala do Katowic podobno pierwszy
                                        > raz. Los? Dlaczego nie ktos ze stalych mieszkancow, co przechodzili tedy
                                        kilka
                                        > razy dziennie? Dlaczego nie byla krok blizej lub dalej? Jak to wytlumaczyc?
                                        Do
                                        > kogo pretensje?

                                        PO CO WESZLA NA TRASE GDZIE LATAJĄ SOPLE? NIE DAŁO SIĘ TEGO PRZEWIDZIEC??
                                        • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:20
                                          Sople przeważnie spadają.
                                          To przewidywalne.
                                        • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:22
                                          O tym wlasnie mowie. Przewidziec sie dalo. Oskarzono dozorce. Ale dlaczego ona?
                                          Jeszcze raz mowie:
                                          Ingerencje boska akceptuje (bo widze tu owa ingerencje, bo dlaczego kobieta
                                          ktora nigdy nie byla w tym miescie w tym wlasnie momencie okazala sie w tym
                                          miejscu?) akceptuje, natomiast ingerencje ludzka gdzie czlowiek zabija
                                          czlowieka - nie.
                                          • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:28
                                            Odpowiadasz na :
                                            melanie napisała:

                                            Ingerencje boska akceptuje (bo widze tu owa ingerencje, bo dlaczego kobieta
                                            ktora nigdy nie byla w tym miescie w tym wlasnie momencie okazala sie w tym
                                            miejscu?) akceptuje,

                                            Melanio, nie bylo tutaj zadnej boskiej ingerencji...slowo Ci daje...
                                            • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:30
                                              To dlaczego ona? Rachunek prawdopodobienstwa by to wykluczyl.
                                              • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:36
                                                Odpowiadasz na :
                                                melanie napisała:

                                                > To dlaczego ona? Rachunek prawdopodobienstwa by to wykluczyl.


                                                Bo to ona samazaplanowala sobie taka smierc, chciala pewnie zemscic sie na
                                                dozorcy...hi hi
                                                Ale powaznie...ani sie nie rodzisz, ani nie umierasz, bez uprzedniego,
                                                dokladnego zaplanowania...co, jak , gdzie, z czym i po co....
                                                • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:40
                                                  Wiesz, tak tez wtedy sobie to wytlumaczylam. Takie fatalistyczne podejscie
                                                  chyba mi zostalo. Ale nie moge sie mimo wszystko pogodzic z tym, ze taka smierc
                                                  i cierpienia byly juz tym dzieciom zaplanowane. Zbyt okrutne.
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:46
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    melanie napisała:

                                                    > Wiesz, tak tez wtedy sobie to wytlumaczylam. Takie fatalistyczne podejscie
                                                    > chyba mi zostalo. Ale nie moge sie mimo wszystko pogodzic z tym, ze taka
                                                    smierc
                                                    >
                                                    > i cierpienia byly juz tym dzieciom zaplanowane. Zbyt okrutne.



                                                    Okrutne dla tych, ktorzy zostaja i musza z tym zyc, dla tych dzieci nie bylo to
                                                    takie straszne...
                                                    Jak chcesz, to za piec minut dokoncze...
                                                • Gość: bonifacy Re: Tak tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 02:46
                                                  > Ale powaznie...ani sie nie rodzisz, ani nie umierasz, bez uprzedniego,
                                                  > dokladnego zaplanowania...co, jak , gdzie, z czym i po co....

                                                  rodzimy się z przeznaczeniem, planem, którego nie jesteśmy świadomi?

                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:51
                                                    W takim razie się położę i będę robić nic.
                                                    Czy to też zaplanowane?!
                                                    Hm, zalatuje zdeterminowanym determinizmem...
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 03:01

                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > W takim razie się położę i będę robić nic.
                                                    > Czy to też zaplanowane?!
                                                    > Hm, zalatuje zdeterminowanym determinizmem...



                                                    Sek w tym, ze sie nie polozysz...
                                                    Wzor zycia masz dokladnie zaplanowany, ale czym go wypelnisz, czy to bedzie
                                                    zuzel czy marmur, welna czy jedwab to juz sprawa Twoja codzienna...
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 03:06
                                                    Co to jest, jak wygląda, wzór życia?
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 03:16

                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > Co to jest, jak wygląda, wzór życia?



                                                    Kazdy ma swoj, osobisty wzor...
                                                    Wiadomo np., ze ozenisz sie z Ania, ale jak z nia bedziesz zyl, to juz Twoja
                                                    tworczosc...Wiesz, ze bedziesz lekarzem, ale jakim...dobrym czy zlym, bioracym
                                                    lapowki czy nie, zaangazowanym czy leniwym , Ty nadajesz temu ostateczny
                                                    ksztalt... itd itp
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 03:26
                                                    Wiadomo...? Komu?
                                                    Kto, jak, gdzie, kiedy, generuje owe wzory?
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 03:38
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > Wiadomo...? Komu?
                                                    > Kto, jak, gdzie, kiedy, generuje owe wzory?



                                                    Wiadomo Tobie, sam sobie generujesz wzory, wybierasz sobie doswiadczenia i
                                                    ludzi z ktorymi chcesz doswiadczac...
                                                  • Gość: Luty Pytanie... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 03:47
                                                    Wazniejsze powinno tu zostac postawione pytanie w tej histori o smierci za
                                                    pomoca spadajacego sopla...
                                                    Pytanie brzmi: dlaczego tak malo ludzi zabijanych jest przez sople...?
                                                    I dalej mozemy pytac: dlaczego jest tak malo wypadkow samochodowych skoro
                                                    najmniejsza nieuwaga grozi smiecia...dlaczego tak rzadko zaksztuszamy sie
                                                    potrawami czy zachlystujemy plynami...? Dlaczego nie przewracamy sie
                                                    przypadkowo i nie walimy glowa o kraweznik...przeciez tak latwo sie
                                                    przewrocic...itd Jestesmy jak skaly, chociaz zycie ludzkie jest kruche i
                                                    nietrwale jak plomyk swiecy...
                                                    Pytanie, dlaczego...?
                                                  • Gość: az Re: Pytanie... IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 03:59
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Wazniejsze powinno tu zostac postawione pytanie w tej histori o smierci za
                                                    > pomoca spadajacego sopla...
                                                    > Pytanie brzmi: dlaczego tak malo ludzi zabijanych jest przez sople...?
                                                    > I dalej mozemy pytac: dlaczego jest tak malo wypadkow samochodowych skoro
                                                    > najmniejsza nieuwaga grozi smiecia...dlaczego tak rzadko zaksztuszamy sie
                                                    > potrawami czy zachlystujemy plynami...? Dlaczego nie przewracamy sie
                                                    > przypadkowo i nie walimy glowa o kraweznik...przeciez tak latwo sie
                                                    > przewrocic...itd Jestesmy jak skaly, chociaz zycie ludzkie jest kruche i
                                                    > nietrwale jak plomyk swiecy...
                                                    > Pytanie, dlaczego...?

                                                    Z soplami rzecz prosta - nie mają innego napędu oprócz grawitacji.
                                                    I tu postawiłbym inne pytanie: dlaczego tak wiele (kilka(?), ale i to dużo w
                                                    tym przypadku) osób ginie od sopli?

                                                    Wypadki samochodowe - bardziej bezpieczne samochody, ostrzejsze kursy prawa
                                                    jazdy, koniecznosć okresowych badań lekarskich, ostrzejsze przepisy ruchu,
                                                    likwidowanie kolizyjnych węzłów, itd.

                                                    Krztuszenie się, upadek na chodniku - tysiące, miliony lat ewolucji.

                                                    O co Ci teraz chodzi z tą częstością przypadków zabijania ludzi?
                                                  • Gość: Luty Re: Pytanie... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:10
                                                    Zycie jest tak kruche, maly psztyczek i nie zyjesz, a jednak dozyc mozemy
                                                    setki...Ewoluja nie ma tu nic do rzeczy...
                                                    Twoje zycie podtrzymywane jest przez Boga w kazdej mikrosekundzie Twojego
                                                    istnienia...a takze zycie kazdego storzenia...
                                                  • Gość: az Re: Pytanie... IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 04:22
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Zycie jest tak kruche, maly psztyczek i nie zyjesz, a jednak dozyc mozemy
                                                    > setki...Ewoluja nie ma tu nic do rzeczy...
                                                    > Twoje zycie podtrzymywane jest przez Boga w kazdej mikrosekundzie Twojego
                                                    > istnienia...a takze zycie kazdego storzenia...

                                                    Nie jest trudno kogoś czy siebie uśmiercić. Co z tego, że życie jest kruche? Co
                                                    z tego, że niektórzy dożywają sędziwego wieku?
                                                    Ewolucja nie ma nic do rzeczy - nie kumam. To po kiego grzyba ona?
                                                    Wolę sam zająć się swoim życiem, niż polegać na jego podtrzymywaniu przez Boga.
                                                  • Gość: Luty Re: Pytanie... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:41
                                                    Nie jest trudno kogoś czy siebie uśmiercić. Co z tego, że życie jest kruche? Co
                                                    >
                                                    > z tego, że niektórzy dożywają sędziwego wieku?
                                                    > Ewolucja nie ma nic do rzeczy - nie kumam. To po kiego grzyba ona?
                                                    > Wolę sam zająć się swoim życiem, niż polegać na jego podtrzymywaniu przez
                                                    Boga.

                                                    Azie, Twoje zycie podtrzymywane jest na zasadzie takiej samej jak
                                                    podtrrzymywany jest wszechswiat...To nie jest latwe do wyjasnienia..,ale do
                                                    wyjasnienia mozliwe, jednak nie moge tego robic na forum...

                                                    Ewolucja zajmuje sie tylko cialem Twoim, ale ewolucja tez lezy w gestii Boga,
                                                    chyba nie myslisz, ze dokonuje sie ona tak, sama z siebie...?
                                                    Totez zajmujesz sie swoim zyciem SAM...
                                                  • Gość: bonifacy Re: Pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 04:00
                                                    > Pytanie, dlaczego...?

                                                    znasz odpowiedź?
                                                  • Gość: Luty Re: Pytanie... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:11
                                                    Znam odpowiedz...
                                                  • Gość: bonifacy Re: Pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 04:19
                                                    podzielisz się nią?
                                                  • Gość: Luty Re: Pytanie... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:34
                                                    Tak, podzielilem sie juz z paroma osobami na forum...
                                                    Musisz mi tylko dac jakis adres e-mailowy
                                                  • boniffacy Re: Pytanie... 12.09.04, 04:51
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Tak, podzielilem sie juz z paroma osobami na forum...
                                                    > Musisz mi tylko dac jakis adres e-mailowy

                                                    oto mój adres
                                                  • Gość: Luty Re: Pytanie... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:54
                                                    Czy my sie znamy pod innym nickiem bonifacy...?
                                                  • boniffacy Re: Pytanie... 12.09.04, 05:05
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Czy my sie znamy pod innym nickiem bonifacy...?

                                                    nie, jestem tu od niedawna
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 03:48
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):
                                                    > Wiadomo Tobie, sam sobie generujesz wzory, wybierasz sobie doswiadczenia i
                                                    > ludzi z ktorymi chcesz doswiadczac...

                                                    Też jestem zdania, że to ja generuję pewne wzorce, że wybieram doświadczenia.
                                                    Ale nic mi nie wiadomo o przyszłej żonie, ani o mym zawodowym powołaniu.
                                                    Wiem, że niewiele w tych zakresach wiem.
                                                    Nie rozumiem tego Twojego: "wiadomo Tobie".
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 03:52
                                                    Wiadomo Tobie zanim pojawisz sie na Ziemi, ale po urodzeniu juz Ci nic nie
                                                    wiadomo, bo na tym polega cala zabawa, ze niby nic nie wiadomo...
                                                    Po smieci patrzysz na to swoje minione zycie, i dziwisz sie ile rzeczy udalo Ci
                                                    sie spieprzyc, wiec zaczynasz kombinowac powrot...itd
                                                  • Gość: bonifacy Re: Tak tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 03:56
                                                    > wiec zaczynasz kombinowac powrot...itd

                                                    wracasz?
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:04
                                                    Nie, ja juz nie, wiem to na pewno...
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 04:14
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Wiadomo Tobie zanim pojawisz sie na Ziemi, ale po urodzeniu juz Ci nic nie
                                                    > wiadomo, bo na tym polega cala zabawa, ze niby nic nie wiadomo...
                                                    > Po smieci patrzysz na to swoje minione zycie, i dziwisz sie ile rzeczy udalo
                                                    Ci
                                                    >
                                                    > sie spieprzyc, wiec zaczynasz kombinowac powrot...itd

                                                    Zabawę to Ty masz teraz ze mną. Opowiadasz bajki i zacierasz ręce: łyknie, nie
                                                    łyknie.

                                                    Skąd Ty Luty zaczerpnąłeś wiedzę o takiej drodze naszego życia?
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:23
                                                    Zostala mi ona objawiona...
                                                    Wiesz smieje sie w kulak kiedy slysze jak ludzie mowia; no przeciez nikt nie
                                                    wie nic o Bogu, naukowcy nie udowodnili...
                                                    Nigdy nie myslalem, ze mnie to spotka, ale spotkalo i dzieki Bogu, uwazam, ze
                                                    kazdego powinno spotkac...bardzo mi smutno, ze ludzie nie wiedza tego
                                                    wszystkiego co wiem ja i przawdopodobnie wielu innych...
                                                    Wiem Azie co myslisz...wariat, ale trudno....trudno
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 04:31
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Zostala mi ona objawiona...
                                                    > Wiesz smieje sie w kulak kiedy slysze jak ludzie mowia; no przeciez nikt nie
                                                    > wie nic o Bogu, naukowcy nie udowodnili...
                                                    > Nigdy nie myslalem, ze mnie to spotka, ale spotkalo i dzieki Bogu, uwazam, ze
                                                    > kazdego powinno spotkac...bardzo mi smutno, ze ludzie nie wiedza tego
                                                    > wszystkiego co wiem ja i przawdopodobnie wielu innych...
                                                    > Wiem Azie co myslisz...wariat, ale trudno....trudno

                                                    E tam wariat. Nazywasz siebie i wszystkich ludzi świrami, i to mi wystarczy.

                                                    Hm, zazdrościć Ci tej wiedzy?
                                                    W jaki sposób ta wiedza została Ci objawiona?
                                                    Dlaczego nie jest objawiana innym?
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:44
                                                    > Hm, zazdrościć Ci tej wiedzy?
                                                    > W jaki sposób ta wiedza została Ci objawiona?
                                                    > Dlaczego nie jest objawiana innym?

                                                    Wlasnie tego kurna nie rozumiem, dlaczego cos, co jest absolutnie niezbedne do
                                                    zycia zostaje tak w skapy sposob rozdane...
                                                    Oddal bym zycie, zeby wszyscy ludzie na swiecie doswiadczyli tego co ja...
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 05:02
                                                    > Wlasnie tego kurna nie rozumiem, dlaczego cos, co jest absolutnie niezbedne
                                                    do
                                                    > zycia zostaje tak w skapy sposob rozdane...
                                                    > Oddal bym zycie, zeby wszyscy ludzie na swiecie doswiadczyli tego co ja...

                                                    Można dywagować o bogach i ich przesłaniach.
                                                    Można stanąć na gruncie. I tak teraz sobie stojąc, kombinuję: a może masz nieco
                                                    inaczej poukładane neurony niż reszta ludzi? Dlaczego inaczej? Ot, tak z
                                                    przypadku. Jak to w ewolucji.
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:09
                                                    Wiesz, tak po prawdzie, to niczym szczegolnym sie nie wyroznialem...
                                                    Jedyne to wrazliwosc na krzywde innych, i zupelnie brak poczucia krzywdy
                                                    wlasnej...
                                                    Lubie nauki scisle, ale lubie tez humanistyczne...
                                                    Cholera nie wiem od czego to zalezy, w Boga przestalem wierzyc w szostej
                                                    klasie...nigdy nie mialem ciagat do innych religii...
                                                    To jest dla mnie tajemnica...
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 05:17
                                                    > zupelnie brak poczucia krzywdy wlasnej...

                                                    O, to dziwne.
                                                    Gandhi, Matka Teresa, Luty...
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:21
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    Gość portalu: az napisał(a):

                                                    > > zupelnie brak poczucia krzywdy wlasnej...
                                                    >
                                                    > O, to dziwne.
                                                    > Gandhi, Matka Teresa, Luty...



                                                    Myslisz, ze Matka Teresa nie mila tego poczucia...moze, nie wiem...
                                                    ja nie mialem i nie mam...
                                                  • minggu Re: Tak tak tak 12.09.04, 05:03
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    >
                                                    > Wlasnie tego kurna nie rozumiem, dlaczego cos, co jest absolutnie niezbedne
                                                    do
                                                    > zycia zostaje tak w skapy sposob rozdane...
                                                    > Oddal bym zycie, zeby wszyscy ludzie na swiecie doswiadczyli tego co ja...


                                                    ale jak uczy historia, oddanie zycia niczego nie zalatwilo.... ale latwiej
                                                    zrozumiec co i dlaczego sie wtedy stalo ;)))
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:12

                                                    > Nie lubię słowa "powinno się".
                                                    > Nie jest świętym życie, które odbiera życie innym.
                                                    > Albo inaczej: bardziej święte jest dla mnie życie niewinnych ludzi niż
                                                    świętość
                                                    >
                                                    > życia zbrodniarza.
                                                    > Nie mam zamiaru utrzymywać bandytów.
                                                    > Nie godzę się na utrzymywanie zagrożenia dla świętego życia niewinnych.



                                                    Minggu, czestoo tym musle, ze wiem co sie wtedy stalo...
                                                    Ciesze sie , ze Cie widze...
                                                  • Gość: Luty Minggu... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:14
                                                    Cos mi sie zle skopiowalo...przepraszam...
                                                  • Gość: az Re: Minggu... IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 05:20
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Cos mi sie zle skopiowalo...przepraszam...

                                                    I bardzo dobrze ;)

                                                    Czy Ty wiesz, która na osi? 5:20!
                                                    Dobranoc Tobie i innym dyskutantom
                                                  • Gość: Luty Re: Minggu... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:22
                                                    Spij dobrze Azie, bardzo Cie lubie....
                                                  • minggu Re: Minggu... 12.09.04, 05:25
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Cos mi sie zle skopiowalo...przepraszam...

                                                    domyslilam sie...

                                                    tez sie ciesze, ze znow moge poczytac, to co mi pasuje :)))
                                                  • Gość: Luty Re: Minggu... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:27
                                                    Nie odpisalas...
                                                  • Gość: Luty Re: Minggu... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:30

                                                    Przyczajam sie troche...brykam i czekam na okazje, zeby cos tu wcisnac...
                                                    Ale rozumiem niechec ogolna...tez bylem sceptykiem...
                                                  • minggu Re: Minggu... 12.09.04, 05:40
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Nie odpisalas...

                                                    odpisalam...

                                                    godzine temu ;))))


                                                  • Gość: Luty Re: Minggu... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:51
                                                    Tez odpisalem, kapnalem sie troche z opoznieniem, przepraszam...
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:57
                                                    Odpowiadasz na :
                                                    Gość portalu: bonifacy napisał(a):

                                                    rodzimy się z przeznaczeniem, planem, którego nie jesteśmy świadomi?
                                                    >
                                                    Jak moglbys zyc, gdybys wiedzial, ze tego i tego dnia, dolkadnie o ktorejs tam
                                                    godzine, spadnie Ci sopel na glowe...?
                                                  • Gość: bonifacy Re: Tak tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 03:02
                                                    > Jak moglbys zyc, gdybys wiedzial, ze tego i tego dnia, dolkadnie o ktorejs
                                                    tam
                                                    > godzine, spadnie Ci sopel na glowe...?

                                                    czyli wszystko co sie wydarza należy przyjmować z pokorą, bez emocji,
                                                    pełnym zrozumieniem dla morderców na przykład? po cóż więc ich karać?
                                                    to nie ich wina, tylko wina planu
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 03:11

                                                    Gość portalu: bonifacy napisał(a):

                                                    > > Jak moglbys zyc, gdybys wiedzial, ze tego i tego dnia, dolkadnie o ktorej
                                                    > s
                                                    > tam
                                                    > > godzine, spadnie Ci sopel na glowe...?
                                                    >
                                                    > czyli wszystko co sie wydarza należy przyjmować z pokorą, bez emocji,
                                                    > pełnym zrozumieniem dla morderców na przykład? po cóż więc ich karać?
                                                    > to nie ich wina, tylko wina planu


                                                    W szerszym planie, to faktycznie mordercy sa "ofiarami"...
                                                    Oni poniosa konsekwencje swoich czynow...konsekwencje te sobie rowniez
                                                    zaplanowali...
                                                    Ten caly teatr dzieje sie dla Ciebie i dla mnie, dla nas wszystkich...
                                                    Ty kreujesz siebie i swiat, poprzez to, jak spostrzegasz dana sytuacje i jakie
                                                    w tobie budzi uczucia...Jezeli jestes pelen nienawisci, kreujesz swiat w ktorym
                                                    jest nienawisc, jezeli jestes przestraszony, swiat jest pelen strachu...
                                                    jezeli jestes nieustraszony, jezeli pragniesz dobra i je czynisz, swiat
                                                    odpowiada Ci tym samym...bo takim sie staje...
                                                  • Gość: bonifacy Re: Tak tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 03:26
                                                    > W szerszym planie, to faktycznie mordercy sa "ofiarami"...
                                                    > Oni poniosa konsekwencje swoich czynow...konsekwencje te sobie rowniez
                                                    > zaplanowali...
                                                    > Ten caly teatr dzieje sie dla Ciebie i dla mnie, dla nas wszystkich...
                                                    > Ty kreujesz siebie i swiat, poprzez to, jak spostrzegasz dana sytuacje i
                                                    jakie
                                                    > w tobie budzi uczucia...Jezeli jestes pelen nienawisci, kreujesz swiat w
                                                    ktorym
                                                    >
                                                    > jest nienawisc, jezeli jestes przestraszony, swiat jest pelen strachu...
                                                    > jezeli jestes nieustraszony, jezeli pragniesz dobra i je czynisz, swiat
                                                    > odpowiada Ci tym samym...bo takim sie staje...

                                                    czy uczynimy świat lepszym, okazując mordercom przebaczenie i nie karząc ich za
                                                    złe występki? po co więzienia? okażmy im miłość a świat stanie się lepszym?

                                                    czy te dzieci czyniły jakieś zło i świat odpowiedział im tym samym?
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 03:36
                                                    Gość portalu: bonifacy napisał(a):
                                                    > czy uczynimy świat lepszym, okazując mordercom przebaczenie i nie karząc ich
                                                    za
                                                    > złe występki? po co więzienia? okażmy im miłość a świat stanie się lepszym?
                                                    >
                                                    > czy te dzieci czyniły jakieś zło i świat odpowiedział im tym samym?


                                                    Kady czlowiek niemal, ma sie za dobrego i porzadnego...
                                                    Kazdy "wojownik" walczy o sluszna sprawe...
                                                    Niemcy napadli na Polske, zabijali dzieci...
                                                    Alianci bombardowali niemiecke miasta, zabijali dzieci...

                                                    Gdzie jest ta slusznosc i po ktorej stronie...?
                                                    Czy uczynimy swiat lepszym czujac nienawisc...?
                                                    Zle wystepki powiadasz...ale matki tych mordercow swiecie wierza, ze ich
                                                    synowie WALCZA z wrogiem w slusznej sprawie...
                                                    Ile szkol zniszczyli Amerykanie w Wietnamie, ile dzieci zostalo zabitych... itd




                                                  • Gość: bonifacy Re: Tak tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 03:49
                                                    > Kady czlowiek niemal, ma sie za dobrego i porzadnego...
                                                    > Kazdy "wojownik" walczy o sluszna sprawe...
                                                    > Niemcy napadli na Polske, zabijali dzieci...
                                                    > Alianci bombardowali niemiecke miasta, zabijali dzieci...
                                                    > Gdzie jest ta slusznosc i po ktorej stronie...?

                                                    zło było po obu stronach

                                                    abstahując od ostatnich wydarzeń i wojen, spróbuj odpowiedzieć mi na uprzednio
                                                    postawione pytania, odnosząc je do "zwykłych" kryminalistów i ich ofiar
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:00
                                                    Kiedys to napisalem na forum...
                                                    To jest jedna z mozliwosci (kat i ofiara)

                                                    Byla kiedys duszyczka,ktora wiedziala,ze jest swiatloscia. Jestem swiatloscia -
                                                    powiadala. Jednak swadomosc ani powtarzanie tego nie mogly zastapic
                                                    doswiadczenia siebie jako swiatlosci. W swiecie, z ktorego wywodzila sie
                                                    duszyczka, panowala wylacznie jasnosc. Kazda dusza byla wspaniala. Zatem owa
                                                    duszyczka byla niczym plomyk swiecy na sloncu. Zanurzona w jasnosci, ktorej
                                                    stanowila czesc, nie mogla siebie dostrzec, ani doswiadczyc, Czym W Istocie
                                                    Jest.
                                                    Stalo sie wiec, ze duszyczka zapragnela siebie poznac. Pewnego dnia spytal ja
                                                    Bog: Czy wiesz, Malenka, co musisz uczynic,aby zaspokoic to swoje pragnienie?
                                                    "Co takiego Boze? Nie cofne sie przed niczym"
                                                    "Musisz odlaczyc sie od nas, a potem pograzyc sie w ciemnosci."
                                                    :
                                                    "A czymze jest ciemnosc, o Przenajswietszy?", spytala duszyczka
                                                    "Wszystkim, czy nie jestes ty", odparl Bog.
                                                    Tak wiec oddzielila sie od Calosci i zstapila do innego swiata. A w tym
                                                    swiecie miala moc sciagania na siebie wszelkich odmian mroku. cdn

                                                  • Gość: bonifacy Re: Tak tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 04:17
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Kiedys to napisalem na forum...

                                                    jest to zrozumiałe i przekonywujące

                                                    czyli dyszyczki dzieci chciały doświadczyć cierpienia? i to otrzymały?


                                                    zbaczamy trochę z tematu

                                                    powracam do naszych wcześniejszych wypowiedzi


                                                    > Ty kreujesz siebie i swiat, poprzez to, jak spostrzegasz dana sytuacje i
                                                    jakie
                                                    > w tobie budzi uczucia...Jezeli jestes pelen nienawisci, kreujesz swiat w
                                                    ktorym
                                                    >
                                                    > jest nienawisc, jezeli jestes przestraszony, swiat jest pelen strachu...
                                                    > jezeli jestes nieustraszony, jezeli pragniesz dobra i je czynisz, swiat
                                                    > odpowiada Ci tym samym...bo takim sie staje...

                                                    czy uczynimy świat lepszym, okazując mordercom przebaczenie i nie karząc ich za
                                                    złe występki? po co więzienia? okażmy im miłość a świat stanie się lepszym?

                                                    czy te dzieci czyniły jakieś zło i świat odpowiedział im tym samym?
                                                    zdążyły w swoim krótkim niewinnym życiu wykreować to co ich spotkało?
                                                    czy też sugerujesz, że zapracowały sobie na to podczas poprzedniego pobytu
                                                    tu na ziemi?

                                                    w kontekście tego co na początku postu pytam również o sensowność kary tu na
                                                    ziemi
                                                    przyjmijmy, że wszystko co tu doświadczamy jest tylko teatrem dla dyszyczek
                                                    po cóż więc emocje? starania? ustanawianie praw i egzekwowanie ich naruszenia?


                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:32
                                                    jest to zrozumiałe i przekonywujące
                                                    >
                                                    > czyli dyszyczki dzieci chciały doświadczyć cierpienia? i to otrzymały?


                                                    Nie wiem czego chcialy doswiadczac duszyczki tych dzieci, mysle, ze moglo to
                                                    byc bardzo indywidualne, ale z kolei patrzac na histoeri Rosji byc moze sa tu
                                                    jakies zalatwiane dlugi...
                                                    >
                                                    >
                                                    > zbaczamy trochę z tematu
                                                    >
                                                    > powracam do naszych wcześniejszych wypowiedzi
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Ty kreujesz siebie i swiat, poprzez to, jak spostrzegasz dana sytuacje i
                                                    > jakie
                                                    > > w tobie budzi uczucia...Jezeli jestes pelen nienawisci, kreujesz swiat w
                                                    > ktorym
                                                    > >
                                                    > > jest nienawisc, jezeli jestes przestraszony, swiat jest pelen strachu...
                                                    > > jezeli jestes nieustraszony, jezeli pragniesz dobra i je czynisz, swiat
                                                    > > odpowiada Ci tym samym...bo takim sie staje...
                                                    >
                                                    > czy uczynimy świat lepszym, okazując mordercom przebaczenie i nie karząc ich
                                                    za
                                                    > złe występki? po co więzienia? okażmy im miłość a świat stanie się lepszym?

                                                    Wiesz, uwazam , ze kazde zycie jest swiete, a zbrodniarzy powinno sie
                                                    izolowac...i kochac mimo wszystko...choc to takie trudne...


                                                    >
                                                    > czy te dzieci czyniły jakieś zło i świat odpowiedział im tym samym?
                                                    > zdążyły w swoim krótkim niewinnym życiu wykreować to co ich spotkało?
                                                    > czy też sugerujesz, że zapracowały sobie na to podczas poprzedniego pobytu
                                                    > tu na ziemi?
                                                    >
                                                    Nie wiem, mogly rowniez chciec, poswiecic swoje zycie, aby wstrzasnac Toba,
                                                    abys zaczal zastanawiac sie i stawiac pytania jakie stawiasz...


                                                    > w kontekście tego co na początku postu pytam również o sensowność kary tu na
                                                    > ziemi
                                                    > przyjmijmy, że wszystko co tu doświadczamy jest tylko teatrem dla dyszyczek
                                                    > po cóż więc emocje? starania? ustanawianie praw i egzekwowanie ich naruszenia?

                                                    Pomieszales emocje z prawami...

                                                    Emocje sa wazne, bo nadaja koloryt Duszy...
                                                    Prawa sa wazne, bo umozliwiaja nam pobyt na Ziemi...
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 04:54
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):
                                                    > Wiesz, uwazam , ze kazde zycie jest swiete, a zbrodniarzy powinno sie
                                                    > izolowac...i kochac mimo wszystko...choc to takie trudne...

                                                    Nie lubię słowa "powinno się".
                                                    Nie jest świętym życie, które odbiera życie innym.
                                                    Albo inaczej: bardziej święte jest dla mnie życie niewinnych ludzi niż świętość
                                                    życia zbrodniarza.
                                                    Nie mam zamiaru utrzymywać bandytów.
                                                    Nie godzę się na utrzymywanie zagrożenia dla świętego życia niewinnych.
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:59

                                                    > Nie lubię słowa "powinno się".
                                                    > Nie jest świętym życie, które odbiera życie innym.
                                                    > Albo inaczej: bardziej święte jest dla mnie życie niewinnych ludzi niż
                                                    świętość
                                                    >
                                                    > życia zbrodniarza.
                                                    > Nie mam zamiaru utrzymywać bandytów.
                                                    > Nie godzę się na utrzymywanie zagrożenia dla świętego życia niewinnych.

                                                    OK...i to jest to co glosisz...tym wlasnie jestes...nie godzisz na pewne
                                                    rzeczy...nie wzrusza Cie zycie bandytow...to nie ma znaczenia Azie dla mnie co
                                                    glosisz...znaczenie ma dla Ciebie, jakie...? dowiesz sie po tzw smierci...

                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 05:08
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):
                                                    > OK...i to jest to co glosisz...tym wlasnie jestes...nie godzisz na pewne
                                                    > rzeczy...nie wzrusza Cie zycie bandytow...to nie ma znaczenia Azie dla mnie
                                                    co
                                                    > glosisz...znaczenie ma dla Ciebie, jakie...? dowiesz sie po tzw smierci...

                                                    Ejże, bez przesady.
                                                    Wzrusza mnie każde życie.
                                                    Ale bardziej człowieka niewinnego niż bandyty.
                                                    Cenię życie ludzkie. Gotów jestem usuwać zagrożenia dla niego.
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:03
                                                    To ciag dalszy...


                                                    Bog rzekl do Duszyczki:" Mozesz wybrac dowolny aspekt Boskosci,jakim pragniesz
                                                    byc, jestes Absolutna Boskoscia,ktora siebie doswiadcza. Jakiego jej aspektu
                                                    pragniesz teraz doswiadczyc jako siebie?". "Mam wybor?", dopytywala sie
                                                    Duszyczka. "Tak" odparl Bog. "Mozesz doswiadczyc dowolnego aspektu Boskosci
                                                    przez siebie i jako siebie" "W takim razie wybieram Wybaczanie. Chce
                                                    doswiadczyc Wybaczajacej strony Boga", powiedziala Duszyczka.
                                                    Powstal jednak pewien problem. Nie bylo nikogo, komu mozna by wybaczyc. Dzielem
                                                    Boga jest sama Doskonalosc i Milosc. "Nie ma nikogo, komu mozna by wybaczyc?",
                                                    dopytywala sie Duszyczka. "Nikogo", odpowiedzial Bog. "Rozejrzyj sie dokola.
                                                    Czy dostrzegasz jakies dusze, ktore ustepuja ci w swej doskonalosci, w swej
                                                    wspanialosci?", zapytal Bog. "Nie widze zadnej,ktora ustepowalby mi w swej
                                                    dokonalosci", rzekla Duszyczka. "Komu wiec mam wybaczac?" Wtedy wysunela sie z
                                                    tlumu dusz Przyjazna Dusza,ktora oznajmila:"Mozesz wybaczac mi". "Ale co",
                                                    spytala Duszyczka. "Spotkam sie z toba w twym nastepnym zyciu i zrobie ci cos,
                                                    co bedziesz mogla mi wybaczyc", odparla Przyjazna Dusza. "Ale co?. Co takiego
                                                    mozesz mi uczynic ty, doskonala Istota Swiatlosci, abym musiala ci to
                                                    wybaczyc?" pytala Duszyczka. "Och", umiechnela sie Przyjazna Dusza,"na pewno
                                                    cos sie wymysli". "Ale po co mialabys to robic?" Duszyczka nie mogla pojac,
                                                    dlaczego tak doskonala istota chciala sie znizyc do takiego poziomu, aby mogla
                                                    zrobic na prawde cos "zlego". "To proste, odpowiedziala Przyjana Dusza. " Z
                                                    milosci do ciebie. Przeciez pragniesz doswiadczyc swej Jazni jako Wybaczajacej,
                                                    ale prosze cie Duszyczko, w chwili gdy zadam ci cios, w chwili kiedy dopuszcze
                                                    sie wobec ciebie najgorszego, co mozesz sobie wyobrazic...pamietaj , kim Jestem
                                                    w Istocie. Z BRAKU TEGO, CZYM NIE JESTES, TO, CZYM JESTES, NIE MOZE ZAISTNIEC-
                                                    pamitaj, zawolala Przyjazna Dusza.


                                                  • Gość: bonifacy Re: Tak tak tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 04:40
                                                    > Z BRAKU TEGO, CZYM NIE JESTES, TO, CZYM JESTES, NIE MOZE ZAISTNIEC-

                                                    i Duszyczka może doświadczyć tego, że wcale Wybaczeniem nie jest?
                                                    i co wtedy?

                                                    powróci na ziemię kolejnym razem, aby móc skorzystać z kolejnej szansy?

                                                    właściwie zinterpretowałem tę wypowiedź? czy coś przekręciłem?
                                                  • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 04:47
                                                    Wiesz to jest bardzo stara opowiesc...
                                                    Chodzi o to, ze Dusze sa czyms niewiarygodnie i niewyobrazalnie pieknym...
                                                    i w powodzi tego piekna nie znaduja go(piekna), wiec musza zanuzyc sie na
                                                    chwile w cos, co piekne nie jest, aby doznac tego piekana...stad nasz swiat i
                                                    jego pozorna (tylko) brzydota...
                                                  • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 04:56
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Wiesz to jest bardzo stara opowiesc...
                                                    > Chodzi o to, ze Dusze sa czyms niewiarygodnie i niewyobrazalnie pieknym...
                                                    > i w powodzi tego piekna nie znaduja go(piekna), wiec musza zanuzyc sie na
                                                    > chwile w cos, co piekne nie jest, aby doznac tego piekana...stad nasz swiat i
                                                    > jego pozorna (tylko) brzydota...

                                                    Po co pięknym duszom doznawanie piękna?
                                                  • boniffacy Re: Tak tak tak 12.09.04, 04:57
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    > Wiesz to jest bardzo stara opowiesc...
                                                    > Chodzi o to, ze Dusze sa czyms niewiarygodnie i niewyobrazalnie pieknym...
                                                    > i w powodzi tego piekna nie znaduja go(piekna), wiec musza zanuzyc sie na
                                                    > chwile w cos, co piekne nie jest, aby doznac tego piekana...stad nasz swiat i
                                                    > jego pozorna (tylko) brzydota...

                                                    ok, jasne teraz
                                                    pora już późna
                                                    przyjrzę się temu jeszcze jutro
                                                    dobranoc i czekam na maila
                                                  • Gość: Luty bonifacy IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 05:00
                                                    odpowiedz mi na pytanie...
                                          • zwierciadelko Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:29
                                            melanie napisała:

                                            > O tym wlasnie mowie. Przewidziec sie dalo. Oskarzono dozorce. Ale dlaczego
                                            ona?
                                            > Jeszcze raz mowie:
                                            > Ingerencje boska akceptuje (bo widze tu owa ingerencje, bo dlaczego kobieta
                                            > ktora nigdy nie byla w tym miescie w tym wlasnie momencie okazala sie w tym
                                            > miejscu?) akceptuje, natomiast ingerencje ludzka gdzie czlowiek zabija
                                            > czlowieka - nie.

                                            Melanie, gdyby to był ktoś z Katowic , to być powiedziala " dlaczego akurat ten
                                            człowiek, tyle lat chodził pod tym dachem i nigdy mu nic nie było, tylu innych
                                            ludzi przed nim weszło i wyszło, a akurat jemu musialo sie to przytrafic"
                                            zdawalo mi sie ze zgadzasz sie z Azem pod tym wzgledem, ze ludzie sa glupi, ze
                                            sami wychodza na przeciw niebezpieczenstw, teraz mowisz, ze to "ingerencja
                                            boska", a nie glupota tej kobiety, ze weszla pod topniejacy sopel.
                                            Zdecyduj sie.
                                            • melanie Re: Tak tak tak 12.09.04, 02:34
                                              Wlasnie gdyby to byl ktos z Katowic, to sprawa by byla zrozumiala. Sople
                                              spadaja, a dozorca winien je uprzatac. Ale o to wlasnie chodzi, ze ona nigdy
                                              tam nie byla, tam byl ogromny tlok, to bylo centrum obok kina, sama tego dnia
                                              przeszlam ta ulica chyba z 5 razy.
                • Gość: krish Re: Tak tak tak IP: *.chello.pl 12.09.04, 00:01
                  gadzina


                  a swiat jest ok
                  • ziemiomorze sam gadzina :-P 12.09.04, 00:05

                    • Gość: krish Re: sam gadzina :-P IP: *.chello.pl 12.09.04, 00:08
                      to takie zdrobnienie od pewnego popularnego softwaru
                • Gość: Luty Re: Tak tak tak IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 01:21
                  Odpowiadasz na :
                  ziemiomorze napisała:

                  > Teoria swiata sprawiedliwego to tylko teoria. W realu czesto jest tak, ze
                  > oszusci i okrutnicy wychodza na swoje, a uczciwym wiatr w oczy.


                  To zalezy jak sie na to patrzy...
                  Pare miesiecy temu, jeden gosc chcial mnie oszukac,
                  Powiedzialem mu na drzewo...
                  Facet znalazl falszywych swiadkow i zalozyl sprawe ...
                  Sprawe przegralem...
                  Pierwsze uczucie jako mnie ogarnelo, to zal, ze ten czlowiek
                  stracil okazje do nauki, ze wygrywajac umocnil sie na swojej zlej drodze..
                  Potem pomyslalem, ze widac musi on pograzyc sie glebiej, zeby cos dotarlo do
                  niego...
                  Ani mi prze mysl nie przeszlo, ze swiat jest niesprawiedliwy...
                  Powtarzam, wszystko jest kwestja spojrzenia...
              • megxx Re: Tak tak tak 11.09.04, 23:52
                Nie rozpamiętuję przeszłości, wyciagam z niej wnioski i żyję teraźniejszością,
                tu i w tym miejscu. Nie gdybam, nie szukam winnych,zwłaszcza gdy trzeba po
                prostu brać ten wózek i pchać go do przodu:)
                • Gość: az Re: Tak tak tak IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 00:01
                  Pełna zgoda.
    • Gość: sdf Re: Co komu wolno IP: *.proxy.aol.com 11.09.04, 23:34
      wiem ze jest niebezpieczny ba, pare dni temu obrabowalo mnie dwoch czarnuchow,
      ale to chyba nie o to tu chodzilo, a o co, zapomnialem, w kazdym razie mam to w
      dupie
    • Gość: ryb Odpowiednia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.09.04, 01:56
      Interpretacja wiedzy moze ci tylko pomoc...nigdy zaszkodzic. I nie ma to nic
      wspolnego z pokusa. Bo pokusa to jest zadza...slabego i glupiego.
      • Gość: Luty Re: Odpowiednia IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:00
        Odpowiadasz na :
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Interpretacja wiedzy moze ci tylko pomoc...nigdy zaszkodzic. I nie ma to nic
        > wspolnego z pokusa. Bo pokusa to jest zadza...slabego i glupiego.



        Dobrze by bylo rybie, zebys zacytowal to , na co odpowiadasz...
        Ten watek i tak jest wystarczajaco zabalaganiony...
        • Gość: ryb Re: Odpowiednia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.09.04, 02:03
          To byla odpowiedz na pierwszy post ziemiomorza...Jeszcze sie nie zapytalem o
          jej interpretacje "swiata". Ale kiedys to zrobie.
          • Gość: Luty Re: Odpowiednia IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:08

            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > To byla odpowiedz na pierwszy post ziemiomorza...Jeszcze sie nie zapytalem o
            > jej interpretacje "swiata". Ale kiedys to zrobie.



            To ja szybko korzystam z okazji i pytam; jaka jest Twoja interpretacja swiata
            rybie...?
            • Gość: ryb Re: Odpowiednia IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.09.04, 02:14
              Bardzo prosta...Swiat jest bezpieczny...niebezpieczni to my jestesmy. I od tego
              trzeba zaczac.
              • Gość: Luty Re: Odpowiednia IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:23
                Odpowiadasz na :
                Gość portalu: ryb napisał(a):

                > Bardzo prosta...Swiat jest bezpieczny...niebezpieczni to my jestesmy. I od
                tego
                >
                > trzeba zaczac.



                Tak sobie mysle, czytajac Twojego posta, ze sensownych ludzi jest o wiele
                wiecej, niz nam by sie moglo zdawac...

                W momencie, kiedy uswiadamiamy sobie, ze to my jestesmy niebezpieczni dla
                siebie samych, a nie swiat jest niebezpieczny, znajdujemy wyjscie z
                tej "matni"...

    • Gość: ryb Bog, diabel, czlowiek i swiat... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.09.04, 02:32
      Bog powiedzial: Nie zryj tego jablka...Diabel powiedzial: Zezryj to
      jablko...Swiat sie kreci i ma mnie w dupie, zsylajac rozne dziwne zjawiska
      natury...A ja, jako czlowiek kim mam do jasnej cholery byc? Sedzia? Pomiedzy
      Bogiem i diablem...Jeden i drugi naraza mnie na pokusy...nie zezre to bede mial
      super duper pozniej, zezre to nie bede glodny i Ewka usmiechnie sie do mnie. Co
      to jest? Jakis cyrk? Glupa chca ze mnie zrobic? A gdzie wolnosc wyboru? Komus
      sie gdzies rowno popierdzielilo...I to napewno nie mnie.
      • Gość: az Re: Bog, diabel, czlowiek i swiat... IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:37
        Jest wolność wyboru.
        Ale nie oznacza ona, że ma się WSZYSTKO w zasięgu ręki.
        • Gość: ryb Re: Bog, diabel, czlowiek i swiat... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.09.04, 02:44
          Wszystko jest w zasiegu reki...bo wiem, ze jak nie przywale Jozkowi w morde, bo
          jestem wiekszy i silniejszy, to jest duze prawdopodobienstwo, ze Jozek nie
          bedzie czychal na mnie zza winkla ze sztacheta w reku. Zarowno Jozek jak i ja
          jestesmy w zasiegu naszych rak. Reszta swiata rowniez...tylko czasami nie
          trzeba tego swiata "ulepszac" metodami Krzyzakow.
          • Gość: az Re: Bog, diabel, czlowiek i swiat... IP: *.magtel.net.pl 12.09.04, 02:48
            No, Józka to masz w zasięgu ręki. Inne dobra, niekoniecznie tak blisko.
            Wolność wyboru jest.
            Dasz Józkowi w mordę lub nie. Zastosujesz metody Krzyżaków do "ulepszania"
            świata lub inne.
      • Gość: Luty Re: Bog, diabel, czlowiek i swiat... IP: *.dialup.mindspring.com 12.09.04, 02:38

        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Bog powiedzial: Nie zryj tego jablka...Diabel powiedzial: Zezryj to
        > jablko...Swiat sie kreci i ma mnie w dupie, zsylajac rozne dziwne zjawiska
        > natury...A ja, jako czlowiek kim mam do jasnej cholery byc? Sedzia? Pomiedzy
        > Bogiem i diablem...Jeden i drugi naraza mnie na pokusy...nie zezre to bede
        mial
        >
        > super duper pozniej, zezre to nie bede glodny i Ewka usmiechnie sie do mnie.
        Co
        >
        > to jest? Jakis cyrk? Glupa chca ze mnie zrobic? A gdzie wolnosc wyboru? Komus
        > sie gdzies rowno popierdzielilo...I to napewno nie mnie.



        No i wreszcie oswiecilo Cie....
        • Gość: ryb Re: Bog, diabel, czlowiek i swiat... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 12.09.04, 02:45
          To sie tylko czasami zdarza :)
    • megxx Re: Co komu wolno 12.09.04, 10:14
      ziemiomorze napisała:

      > Swiat jest niebezpieczny, wiec trzeba go czujnie obserwowac i nie spuszczac z
      > oka. Zeby sie nie dac, nalezy rozwijac swiadomosc; zeby nie dac sie osaczyc
      > niewidzialnej sforze, trzeba umiec ja dostrzegac i uprzedzac jej strategie.


      Przeczytałam to jeszcze raz(wyspana)i skojarzyłam, że poczułam takie same
      emocje jak czytając wiele lat temu pierwsze strony książki pt."Obłęd".
      Nie jest to normalne spojrzenie na świat.


      > Ale swiat wymaga wiecej od tych, ktorzy wiedza, i tych sprawdza, narazajac na
      > niebezpieczenstwa i pokusy; a juz nie ma wytlumaczenia 'ja nie wiedzialam'.
      > (Jak pisal Eklezjasta - 'kto gromadzi wiedze - gromadzi bol'). Kazdy krok
      > naprzod powoduje powstanie tysiecy mniejszych i wiekszych impulsow ktore
      > kusza albo nakazuja cofnac sie w tyl.

      A to można podciągnąć pod darwinowską teorię ewolucji i jej prawa.
      Gdyby tak nie było, nadal bylibyśmy na etapie pierwszej komórki, którą nazwano
      życiem, bo ono rozwija się w dużej mierze metodą prób i błędów.

      I sumie to dla mnie kolejny dowód na moją teorię, że jesteśmy chemią obdarzoną
      iskrą Bożą.


      >
      • ziemiomorze Re: Co komu wolno 13.09.04, 10:19
        megxx napisała:
        > Nie jest to normalne spojrzenie na świat.

        A co to znaczy 'normalne'?
        I - upre sie, chociaz nikt tego nie rozumie tu chyba - to jeden z rownoleglych
        modeli, ktore u mnie obecnie funkcjonuja. Na pewno nie jedyny. I - skad ten
        opor przed przyznaniem, ze swiat nie jest bezpiecznym i komfortowym miejscem?


        > > Kazdy krok
        > > naprzod powoduje powstanie tysiecy mniejszych i wiekszych impulsow ktore
        > > kusza albo nakazuja cofnac sie w tyl.
        >
        > A to można podciągnąć pod darwinowską teorię ewolucji i jej prawa.
        > Gdyby tak nie było, nadal bylibyśmy na etapie pierwszej komórki, którą nazwano
        > życiem, bo ono rozwija się w dużej mierze metodą prób i błędów.
        >
        > I sumie to dla mnie kolejny dowód na moją teorię, że jesteśmy chemią obdarzoną
        > iskrą Bożą.

        Z jakiegos punktu widzenia nadal jestesmy (metaforycznie, ale jednak) na etapie
        pierwszej komorki.
        I ja tam nie jestem zadna chemia ;-)

        zy.
        • megxx Re: Co komu wolno 13.09.04, 10:40
          Każda Twoja reakcja na bodźce, wszelkie emocje, są zwiazane z chemicznym
          wydzielaniem tego, czy tamtego, jak nie zostanie zachowana odpowiednia
          równowaga- reagujesz nie tak jak byś chciała, czasem masz takie , a nie inne
          myśli,to tylko kwestia krążących hormonów i innych związków chemicznych w
          organiźmie.
          Wiele czynników (i zewnętrznych i wewnętrznych to reguluje), ale to nie zmienia
          istoty rzeczy.

          Co do stwierdzenia "normalne" to mogę go zastąpić słowem "zdrowe"(służące zdrowiu).

          Jeżeli uznam, że świat jest niebezpieczny, to zakoduję w sobie strach, zacznę
          zastanawiać się co ja tu robię, czemu to służy(ale już z inna podświadomoscią).
          A moje życie dało mi osobisty przykład jak funkcjonowałam przed pewnym
          wydarzeniem, a jak po tym wydarzeniu(choć jedyne co spowodowało to wywołanie
          uczucia strachu). Ten strach wpisał mi się już na stałe. Nie potrzebuje sama się
          dodatkowo dostraszać.
          • ziemiomorze Re: Co komu wolno 13.09.04, 11:14
            megxx napisała:

            > Każda Twoja reakcja na bodźce, wszelkie emocje, są zwiazane z chemicznym
            > wydzielaniem tego, czy tamtego, jak nie zostanie zachowana odpowiednia
            > równowaga- reagujesz nie tak jak byś chciała, czasem masz takie , a nie inne
            > myśli,to tylko kwestia krążących hormonów i innych związków chemicznych w
            > organiźmie.

            To, co piszesz, to kwestia wiary - mozna wierzyc, ze ludzie to chemia, mozna
            wyznawac behawioryzm i nie dlubac w tym, co w srodku. Ja wole wierzyc, ze
            jestesmy bardziej skomplikowani, ze skladamy sie nie tylko z miesa.

            > Wiele czynników (i zewnętrznych i wewnętrznych to reguluje), ale to nie
            > zmienia istoty rzeczy.

            Mam wrazenie, ze zmienia - kultura coraz czesciej wygrywa z natura

            > Co do stwierdzenia "normalne" to mogę go zastąpić słowem "zdrowe"(służące
            > zdrowiu).

            Przezycie sluzy zdrowiu?

            > Jeżeli uznam, że świat jest niebezpieczny, to zakoduję w sobie strach, zacznę
            > zastanawiać się co ja tu robię, czemu to służy(ale już z inna
            > podświadomoscią).

            Ale ja o strachu nie wpspominalam.
            Przyjecie do wiadomosci, ze swiat nie jest bezpieczny nie impikuje zycia w
            strachu. Pare tygodni temu moja znajoma w centrum wielkiego miasta napadl facet
            ze strzykawka i wykonal klasyczny numer 'jesli nie dasz mi torebki, zaraze cie
            ejcem'. Ona sie nie bala - byla czujna (i przeszkolona na kursie samoobrony) i
            wyszla z tego bez szwanku i z torebka.

            > A moje życie dało mi osobisty przykład jak funkcjonowałam przed pewnym
            > wydarzeniem, a jak po tym wydarzeniu(choć jedyne co spowodowało to wywołanie
            > uczucia strachu). Ten strach wpisał mi się już na stałe. Nie potrzebuje sama
            > się dodatkowo dostraszać.

            A ja wiem, ze z traumami da sie walczyc.

            z.
            • megxx Re: Co komu wolno 13.09.04, 12:46
              ziemiomorze napisała:


              > To, co piszesz, to kwestia wiary - mozna wierzyc, ze ludzie to chemia, mozna
              > wyznawac behawioryzm i nie dlubac w tym, co w srodku. Ja wole wierzyc, ze
              > jestesmy bardziej skomplikowani, ze skladamy sie nie tylko z miesa.

              To nie jest kwestia wiary, bodźce, które na nas działają(niezależnie, czy
              fizyczne, czy psychiczne, czy w postaci tego co jemy, czy w postaci wrażeń
              estetycznych dostarczanych przez film, czy muzykę, rozmowę) implikują takie, a
              nie inne związki chemiczne do wydzielania i w związku z tym jest taka, a nie
              inna reakcja. Możemy nauczyć się odczytywania reakcji zanim sie ujawni i zmienić
              ją, ale to odbywa się chemicznie. Jesteśmy bardzo skomplikowanymi istotami,
              następnym krokiem w rozwoju bedzie komunikacja telepatyczna zapewne.


              Co do Twojej tezy o niebezpieczenstwie świata, dopowiedz: czy wg Ciebie był taki
              zawsze, czy to ludzie go tak przekształcają.
              • ziemiomorze Re: Co komu wolno 13.09.04, 14:48
                megxx napisała:
                > To nie jest kwestia wiary, bodźce, które na nas działają(niezależnie, czy
                > fizyczne, czy psychiczne, czy w postaci tego co jemy, czy w postaci wrażeń
                > estetycznych dostarczanych przez film, czy muzykę, rozmowę) implikują takie, a
                > nie inne związki chemiczne do wydzielania i w związku z tym jest taka, a nie
                > inna reakcja. Możemy nauczyć się odczytywania reakcji zanim sie ujawni i
                > zmienić ją, ale to odbywa się chemicznie. Jesteśmy bardzo skomplikowanymi
                > istotami,następnym krokiem w rozwoju bedzie komunikacja telepatyczna zapewne.

                E tam - telepatia? Nie sadze - w kazdym razie nie taka, ktora wynika z treningu
                mozgu, predzej taka przy pomocy malutkich japonskich telepatyzujacych
                aparacikow :-)

                > Co do Twojej tezy o niebezpieczenstwie świata, dopowiedz: czy wg Ciebie był
                > taki zawsze, czy to ludzie go tak przekształcają.

                Od kiedy sa ludzie, ludzkie bezpieczenstwo (w kazdym wymiarze, nie tylko
                fizycznym) zalezy od spolecznych norm. Kiedy wychodze z domu ufam, ze to
                wlasnie one nie pozwola komus, kogo wlasnie wywalili z pracy, bluznac na mnie
                stekiem przeklenstw.
                A swiat byl niebezpieczny zawsze - zjadajacy i zjadani, od poczatku, pierwszej
                komorki

                zet
    • j_ar Re: Co komu wolno 13.09.04, 14:52
      o qrwa... ale dlugie...nie dam rady juz dziaj :(
      • widz_kinowy Re: Co komu wolno 13.09.04, 14:56
        j_ar napisał:

        > o qrwa... ale dlugie...nie dam rady juz dziaj :(

        a nadgodziny?
        • j_ar Re: Co komu wolno 13.09.04, 15:09
          no sam nie wiem, zapytam szefa czy mi zaplaci, bo musze poczy...tzn.popracowac
          uczciwie i wydajnie, moze da sie nabrac? to dobry czlowiek...

          male tego czasu, rano oczywiscie godzinne spoznienie, potem herbata i juz za
          chwile do sklepu trzeba isc po sniadanie..ledwo czlowiek wyjdzie do sklepu,
          zapali, piwko wypije, a tu juz trzeba wraca, bo ..obiad.. po obiedzie herbata,
          omowic gazety trzeba, dowiedziec sie co slychac w swiecie..i.. i juz wyganiaja
          z pracy, co to jest do cholery!.. a kiedy praca? kiedy ja mam pracowac, co?..
          nie mam czasu przeciez..moge kada minutke rozpisdac jak zajety jestem.. i ..
          ciezkie to zycie, no mowie ci..ciezkie....
    • kvinna Biegnąca pisała o czujnym i bacznym rozglądaniu 13.09.04, 15:32
      się. O dokładnym poznaniu zwierzyny na swoim terenie.

      O pilnowaniu (swojej) foczej skóry.

      Czytałaś?
      Tam jest wszystko.

      stuknięta kvi
      • ziemiomorze Re: Biegnąca pisała o czujnym i bacznym rozglądan 13.09.04, 16:03
        Wlasnie czytam, zabawne, ze Ci sie tak skojarzylo; do fok jeszcze nie doszlam.

        Tfuj
        Sinobrody
        • kvinna Cieszę się, że Cię zachęciłam, 13.09.04, 16:10
          "Potęga mitu" Campbella też jest wielka (acz trudno dostępna).

          Zabawna? Czemu?
          Praktyczne.

          Wiesz, od czego zaczęłam, gdy musiałam oswoić nowy biurowiec?
          Od obwąchania (jak wilk) niemal wszystkich kątów.
          Ja jestem wilkiem, już nie stepowym, samotnym, ale dzikim i chyba coraz
          częściej szczęśliwym.

          Lektura dla Ciebie na dzisiejszy wieczór ;)

          "Powrót do domu"
          Piękne (cicho...)

          Boję się jednakże, że nadmiar wiedzy "tego typu" uczyni mnie osobą zamkniętą na
          zalegalizowane związki ;) Ale to tak na marginesie.

          • ziemiomorze Re: Cieszę się, że Cię zachęciłam, 13.09.04, 16:28
            E, kvinełe, nei rozpedzaj sie, bo ja malo czytam. Wiekszosc ksiazek mnie nudzi
            albo i drazni. Np. Biegnaca jest ok, bo stawia smiale tezy i dyskusyjnie
            upraszcza rozne sprawy, ale ten jezyk nieznosny! Te wszystkie 'kwiaty,
            rozkwitajace na pustyni', przeslodzona stylistyka... Trudno to przelknac.

            z.
            PS I ja tam zadnym wilkiem nie jestem. Jaszczurka. Dzika i wyzwolona hihi.
            • kvinna szczerze? 14.09.04, 16:27
              Twój styl w tym poście jest nie do zniesienia, razem z kwinełe ;)

              kwiaty?! jakie kwiaty - ona pisze o kościach, o krwi, o gównie

              Jak Ty czytasz?! ;)

              wzburzona k.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka