marta_51
29.03.15, 11:54
Uważam, że za konflikty w relacjach, zawiść, nienawiść i inne negatywne zjawiska w niewidzialnej sferze życia odpowiedzialność ponosi psychiczna niedojrzałość - chyba nawet więcej jest ludzi niedojrzałych niż dojrzałych na świecie. Wielu ludzi niedojrzałych zaliczyć można do przyzwoitych, często wyróżniają się nawet surowymi zasadami moralnymi, ich filozofii życiowej trudno właściwie cokolwiek zarzucić. Na nieszczęście posiadają jedną wielką wadę: uważane za jedynie słuszne własne normy wszelkimi sposobami starają się narzucić otoczeniu i nie rozumieją, że opór dotyczy nie tyle samych wartości, co metod ich krzewienia. Nie widzą związku między swoim postępowaniem a konfliktami, które nieustannie wywołują idąc przez życie jako prokurator i sędzia w jednym, oskarżając i ferując bezlitosne wyroki na winnych właściwie tylko odmienności czy postrzegania rzeczywistości z innej perspektywy.
Bo głównie od naszej postawy zależy jakość relacji z innyni: potrafimy zdobyć się na bezwarunkową akceptację osoby (krytykując ew. tylko zachowanie) wszystko rozwija się wspanale, uzależniamy ją od zachowania - konflikty murowane.