Dodaj do ulubionych

Trwanie z niewlasciwa osoba?

04.06.15, 22:31
Nie wiem czy wybrałem właściwe forum. Zresztą mniejsza - może po prostu wystarczy mi opinia paru osób z zewnątrz.
Sprawa wygląda tak: Jestem facetem, już po trzydziestce, w dwuletnim związku z kobietą, co do której...no właśnie - mam uporczywe myśli, że nie jestem z właściwą osobą. Niestety uporczywe myśli nie oznaczają pewności. Mam wrażenie, że niczego nie jestem pewien. Nie jestem pewien czy ją kocham czy nie. Nie jestem pewien jak chcę aby potoczyła się nasza przyszłość. I nie jestem pewien czy problem polega na niewłlaściwej osobie czy na jakichś moich blokadach w głowie.
Aby się bardzo nie rozpisywać - nie mieszkamy ze sobą. Spotykamy się kilka razy w tygodniu i szczerze mówiąc mnie to wystarczy. Czasem z różnych powodów nie widzimy się np tydzień i nie odczuwam jakiejś wielkiej tęsknoty, choć chwilami mi jej brakuje. Kiedy np kupuje jej kwiaty, powiem lub napiszę coś miłego nie czuję jakby to było od serca, czuję jakbym po prostu robił komuś przyjemność i tyle. Nie płynie to jakoś ode mnie. Teraz planujemy wakacje, a ja jakoś nawet specjalnie sie nie cieszę. Tzn cieszę się, że wypoczniemy, ale cholera...widzę na ulicach pary trzymające się za ręce, patrzące sobie w oczy. Słucham jak znajome pary tęsknią do siebie po dwóch dniach niewidzenia, jak dążą do tego aby z sobą zamieszkać i mieć się na codzień, a ja...No właśnie - zawsze wydawało mi się, że chęć zamieszkania powinna być naturalna, że chce się by ta osoba była jak najbliżej i jak najdłużej. A tego nie ma. Seks? Na początku sporo i żarliwie, a teraz...raz na tydzień. Nie fantazjuję na jej temat, choć kobietą jest bardzo atrakcyjną. W sumie - po tym wszystkim każdy od razu powie - to po jaką cholerę z nią jesteś? W sumie racja, ale...oboje jesteśmy dosyć trudnymi osobami. Jakiś rok temu rozstaliśmy się. Nasza rozłąka trwała jakieś pół roku i choć po pierwszych kilku tygodniach czułem lekką ulgę, to potem przyszła tęsknota. Myślałem co robi, czym się zajmuje, co u niej. Pech chciał, że co jakiś czas się widywaliśmy (mamy niektórych wspólnych znajomych) i wtedy atak tęsknoty był potrójny. To tez mi dawało wiele do myślenia i w końcu nie wytrzymałem i się zeszliśmy. Niestety po kilku tygodniach znowu zacząłem czuć pustkę. Teraz zastanawiam się czy zakończyć to definitywnie, ale z drugiej zaś strony obawiam się znowu tego okresu rozłąki. Nie wiem czy to wszystko dla was trzyma się kupy. Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • kobza16 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 04.06.15, 23:44
      a jak było w twoich poprzednich związkach? Byłeś zakochany, czy tak bardziej z przyzwyczajenia?

      Moim zdaniem zawracasz niepotrzebnie jej głowe, albo się myle, któż wie. Bliska osoba powinna być najukochańszą pod gwiazdami, do której się teksni, dla której chce się wiele w zyciu osiągnąć, a z twojego opoisu wygląda, że nie chcę...... ale muszę....... bo ja, ja, ja....a coż jak będę tęsknił? Taki rozlazły stary kawaler. Dobrze ci samemu, albo nie zakochaleś się.

      Nie wiem, mi się to nie podoba. Nie cieszy cie wspolny wyjazd, a czy cieszyłby cie wypad z kumplami? Masz ochote na randkowanie? Jak sie dogadujecie? Napisz coś wiecej
      • hansii masz romans i tyle - ciagnac ile sie da. 05.06.15, 14:39
        kobza16 napisała:
        Dobrze ci samemu, albo nie zakochaleś się.

        no wlasnie.
        dla mnie idealny uklad.
        >
        > Nie wiem, mi się to nie podoba.

        - ale mnie sie podoba.
        • ankaskakanka10 Re: masz romans i tyle - ciagnac ile sie da. 05.06.15, 14:48
          następny niedojda - nie potrafiący zweryfikować swoich emocji.
          • alaryk_zabojca Re: masz romans i tyle - ciagnac ile sie da. 06.06.15, 08:57
            Byc moze. Ale za to tacy jak ty powinni przeniesc sie na onet i pisac pod tekstami o operacjach plastycznych Ewy Minge. A i to chyba byloby za duzo.
          • hansii bzdety... 06.06.15, 10:33
            ankaskakanka10 napisała:
            > następny niedojda - nie potrafiący zweryfikować swoich emocji.

            filozofia Panienki z Internatu.
            po x... mieszasz do tego od razu emocje ?
            a co to, nie mozna spotykac sie z kims raz na tydzien - tak po przyjacielsku,
            zeby bylo z kims czasem pojsc do lozia i do teatru ?
            • ankaskakanka10 Re: bzdety... 06.06.15, 10:54
              Przyjaciela/przyjaciółki nie darzysz jakimiś emocjami?
              no coż przykre,współczuję.
              • hansii udajesz, ze nie rozumiesz ? 06.06.15, 11:02
                ankaskakanka10 napisała:
                > Przyjaciela/przyjaciółki nie darzysz jakimiś emocjami?
                > no coż przykre,


                to ja Ci wspolczuje, jesli (niechcacy w koncu) sprawilem Ci przyklosc...

                udajesz, ze nie rozumiesz ?
                oczywiscie, ze przyjaciela darzy sie emocjomi...
                chyba jasno wynikalo z kontekstu, ze chodzi o uczucia "mesko-damskie"
                i ze te nie sa konieczne, by z kobieta czasem pojsc do lozka.

                - wystarczy zwykla "ludzka" sympatia.

                PS. jakis mezczyzna mocno Cie skrzywdzil ?
                - bo przebija to z Twoich wpisow...

                • ankaskakanka10 Re: udajesz, ze nie rozumiesz ? 06.06.15, 11:04

                  > PS. jakis mezczyzna mocno Cie skrzywdzil ?
                  > - bo przebija to z Twoich wpisow...
                  >
                  Chyba nie bardziej jak Ciebie jakaś kobieta skoro tak przedmiotowo do nich podchodzisz.
                  • ankaskakanka10 Re: udajesz, ze nie rozumiesz ? 06.06.15, 11:12
                    to również przebija z Twoich wpisów.
                  • hansii Re: udajesz, ze nie rozumiesz ? 06.06.15, 11:13
                    ankaskakanka10 napisała:
                    > Chyba nie bardziej jak Ciebie jakaś kobieta skoro tak przedmiotowo do nich podchodzisz.

                    nic takiego nie maialo miejsca.
                    a stwierdzam tylko, ze milosc nie jest konieczzna do damsko-meskich kontaktow
                    - wystarczy zwykla ludzka sympatia i zrozumienie...

                    Szkoda, ze w opisywanej przez autora relacji, tej sympatii i zrozumienia nie dostaje, skoro strony nie potrafia sie porozumiec.
                    "panienka" chce emocjonalnie wisiec na autorze
                    i to ona podchodzi do tej relacji przedmiotowo...

                    (cyt.: - "w trudnej sytuacji nie moge na ciebie liczyc"...)
                    • ankaskakanka10 Re: udajesz, ze nie rozumiesz ? 06.06.15, 11:19
                      hansii napisał:


                      > "panienka" chce emocjonalnie wisiec na autorze
                      > i to ona podchodzi do tej relacji przedmiotowo...

                      no to skoro mu to nie odpowiada to są miejsca gdzie może dać ujście skroplonym uczuciom.
                      Przecież to takie proste.Nikt nie będzie na nim wisiał i nie będzie musiał spełniać oczekiwań.
                      Ostatnio miałam sytuację,że gostek chciał mnie kontrolować co robię z kim się spotykam - nie odpowiadało mi to - więc zakończyłam nim się zaczęło.
                      • hansii jusz cieplej :) 06.06.15, 11:30
                        ankaskakanka10 napisała:

                        > no to skoro mu to nie odpowiada to są miejsca gdzie może dać ujście skroplonym
                        > uczuciom.

                        - nie kazdy to lubi. ja tam nigdy nie bylem i nie bede, platny seks - to nie jest seks
                        gdyz nie ma w nim interakcji interpersonalnej... - to twyka rombanka...

                        > Przecież to takie proste. Nikt nie będzie na nim wisiał i nie będzie musiał speł
                        > niać oczekiwań.

                        Instotnie, Pan nie wikazuje sily charakteru - bo postawic jasne granice
                        i zamiast ich ustalenia jest PRZEPYCHANKA...
                        wspolczujemy...
                        • ankaskakanka10 Re: jusz cieplej :) 06.06.15, 11:32
                          hansii napisał:

                          > ankaskakanka10 napisała:
                          >
                          > > no to skoro mu to nie odpowiada to są miejsca gdzie może dać ujście skrop
                          > lonym
                          > > uczuciom.
                          >
                          > - nie kazdy to lubi.

                          no to ma autor problem o czym pisałam w pierwszym poście
                    • ankaskakanka10 Re: udajesz, ze nie rozumiesz ? 06.06.15, 11:23
                      hansii napisał:


                      > a stwierdzam tylko, ze milosc nie jest konieczzna do damsko-meskich kontaktow

                      wiem człowieku pracowałam w burdelu i wiem,że facetom nie jest potrzebna nawet sympatia czy zrozumienie.Wystarczy testosteron.

                      > - wystarczy zwykla ludzka sympatia i zrozumienie...

                      Więc jakieś emocje są.
                      • hansii eehh... 06.06.15, 11:32
                        ankaskakanka10 napisała:
                        Więc jakieś emocje są.


                        n-ty raz powtarzam, ze TAK.
                        - tylko nie te , o ktore Ci (w domysle) chodzi...? :)
                        • ankaskakanka10 Re: eehh... 06.06.15, 11:35
                          hansii napisał:

                          > ankaskakanka10 napisała:
                          > Więc jakieś emocje są.
                          >
                          >
                          > n-ty raz powtarzam, ze TAK.
                          > - tylko nie te , o ktore Ci (w domysle) chodzi...? :)

                          ha ha ha - pisałam już,ze ja Was postrzegam jako śmieci ( co potwierdzasz ) rzadko który z Was jest się w stanie wygramolić z kosza.Więc jakim cudem mogłabym rzecz obdarzyć cieplejszymi uczuciami? Skoro sami się przed tym bronicie i zachowujecie jak np. autor wątku.
                          • hansii alesz... 06.06.15, 11:52
                            ankaskakanka10 napisała:
                            > ha ha ha - pisałam już,ze ja Was postrzegam jako śmieci


                            alesz lata mi to i poviewa - co n/t myslisz.

                            tyle, ze ... to Ty cierpisz tego powodu, a nie ja.

                            PS. mam bardziej optymistyczny stosunek do zycia i do kobiet.
                            uwazam ze znakomite czasoumilaczki i wspaniale zabaweczki.
                            • ankaskakanka10 Re: alesz... 06.06.15, 12:12
                              ja cierpię?
                              A niby w jaki sposób?

                              Mój optymizm zabił mój ojczym,koledzy,klienci eks a jeszcze dodam do tego nauczyciela od fizyki,który mnie ujepał,bo mu się nie dałam zerżnąć czy pan policjant,który chciał informować mojego eks,że jestem świadkiem w jakiejś tam sprawie a wcześniej był na interwencji i wiedział,że eks normalny nie jest - dlaczego? ano dlatego,że mu doopy nie nastawiłam i takich przykładów mogłabym podawać jeszcze i jeszcze - swoje szczęście upatrywać w kopulacji z debilami? Nie wspomnę o ostatnim delikwencie,który chciał mnie mieć pod tel. i marudził,ze taką drogą herbatę kupuję.To ze mną jest coś nie tak?
                              No i jeszcze stary p e d a ł upatrujący we mnie konkurencję w drodze do ha ha szczęścia.
                              Zrównując mnie z ziemią i obarczając za to winą.
                              Dojepało mnie to.
                              • ankaskakanka10 Re: alesz... 06.06.15, 12:14
                                a jak czytam takiego autora wątku to już ogółem ręce opadają - koza i nie będzie miał problemu :D
                              • hansii Kobiety sola tej Ziemi ?... 06.06.15, 12:20
                                no to moglbym napisac , ze Ci wspolczuje (skoro trafilas na tyle negatywow)
                                ale nie napisze, by nie zabrzmialo falszywie...

                                Dziwne, Kobiety sa sola tej Ziemi ?
                                - gdyz nigdy nie trafilem na jakies swinstwo ze strony kobiety...
                                - dziecko szczescia jestem, czy jak ?
                                - czy to moze przezornosc - gdyz gdy zauwazylem u jakiejs podskorny egoizm
                                - szybko uciekalem...
                                • ankaskakanka10 Re: Kobiety sola tej Ziemi ?... 06.06.15, 12:23
                                  hansii napisał:

                                  > no to moglbym napisac , ze Ci wspolczuje (skoro trafilas na tyle negatywow)

                                  ja sobie nie - przynajmniej mniej złudzeń i rozczarowań.
      • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 08:56
        Kwestia "jak się dogadujemy". Z mojego punktu widzenia oprócz licznych zalet moja kobieta ma jedną fatalną wadę - jest rozpoeszczoną przez rodziców księżniczką wymagającą zawsze i wszędzie 100% atencji. Ni mniej ni więcej.
        Przykład najświeższy z wczoraj:
        Dzwonię do niej wieczorem porozmawiać, zapytać co słychać, jak minął dzień itp. Ona odbiera na krótko mówiąc, że nie może teraz rozmawiać, bo rozkminiają w gronie rodzinnym na temat ich wewnętrznych problemów. No ok. Ja tylko zdążyłem powiedzieć, że pogadamy jak będziemy mogli, z tym, że ja za chwilę idę się spotkać z kumplem. Tu uwaga - na typowe "piwo" z kumplem wychodzę na miasto średnio raz na dwa miesiące jeśli nie rzadziej. Będąc na tym piwie otrzymuję od niej kilka sms-ów na temat jej rodzinnych problemów. Odpisuję, że teraz nie mogę za bardzo rozkminiać, po czym ona wpada we wściekłość, odpisuje serią gorzkich smsów jak to nie może na mnie polegać w trudnych chwilach i że ma tego dosyć. Przeprosiłem znajomego, wyszedłem na zewnątrz i próbowałem do niej zadzwonić, co zaowocowało zrzucaniem połączeń. Oczywiście foch. Nie prowadzę bujnego życia towarzyskiego, rzadko kiedy z kimś wychodzę, mam wąskie grono przyjaciół i praktycznie zawsze jestem "dostępny". Tu akurat się zdarzyło, że przez 1.5 godziny nie byłem i z tego powodu zrobiła się afera.
        To są właśnie te kwiatki, które budują mur moich wątpliwości.
        • feniks_4 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 13:25
          alaryk_zabojca napisał:

          > moja kobieta ma jedną fatalną wadę - jest rozpieszczoną przez rodziców księżniczk
          > ą wymagającą zawsze i wszędzie 100% atencji. Ni mniej ni więcej.


          Typowy narcyz. Ona uwaza, ze wszyscy powinni ja tak rozpieszczac i traktowac jak ksiezniczke - jak robili to jej rodzice. Takie ksiezniczki robia sobie z innych ludzi sluzacych i poddanych, ktorymi pomiataja. Maja zero empatii.
          Poczytaj sobie o narcyzach, to powazne zaburzenie osobowosci.
          Pisze to nauczona doswiadczeniem. Mam m.in. taka znajoma, ona nawet sama o sobie mowi: "przeciez ja jestem KSIEZNICZKA"!!! Majac na mysli, ze wymaga od ludzi specjalnego traktowania - oznak uwielbienia, sluchania jej non-stop (nie oczekujac, ze ona kiedys kogos wyslucha), bycia na kazde zawolanie, itp...
          Jezeli kusi Cie perspektywa bycia jej podnozkiem i popychadlem przez cale zycie, koniecznie zwiaz sie z nia na zawsze..
          Jezeli jednak wolalbys zyc u boku kogos, kto ma szacunek do Ciebie i jest zdolny do uczuc - uciekaj!
          Nawiasem mowiac, fakt, ze zwiazales sie z narcyzem swiadczy o tym, ze pociagaja Cie takie kaprysne, egoistyczne ksiezniczki - wiec nawet, jak odejdziesz od tej, nastepna bedzie podobna.














          • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 13:39
            Zgadza się - dodajmy jeszcze do tego,że takim należy się wszystko odgórnie bez wkładu własnego ( oczywiście w ich mniemaniu ) nie muszą się liczyć z nikim ani niczym - narcyzm=kanibalizm :D
          • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 01:01
            "Nawiasem mowiac, fakt, ze zwiazales sie z narcyzem swiadczy o tym, ze pociagaja Cie takie kaprysne, egoistyczne ksiezniczki - wiec nawet, jak odejdziesz od tej, nastepna bedzie podobna."
            To jest bledne przekonanie. Czesto pewne cechy charakteru wychodza na jaw powoli i pozniej niz przychodzi fascynacja tymi pozytywnymi cechami.
            • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 01:07
              alaryk_zabojca napisał:

              > "Nawiasem mowiac, fakt, ze zwiazales sie z narcyzem swiadczy o tym, ze pociagaj
              > a Cie takie kaprysne, egoistyczne ksiezniczki - wiec nawet, jak odejdziesz od t
              > ej, nastepna bedzie podobna."
              > To jest bledne przekonanie. Czesto pewne cechy charakteru wychodza na jaw powol
              > i i pozniej niz przychodzi fascynacja tymi pozytywnymi cechami.

              Przychylasz się do pierwszej "diagnozy",którą ktoś wystawił na ..... podstawie Twoich wypocin.Takie coś może stwierdzić tylko lekarz.
              Dojrzałość bije tutaj nie tylko emocjonalna ale i intelektualna.
            • feniks_4 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 08.06.15, 08:27
              alaryk_zabojca napisał:

              > "Nawiasem mowiac, fakt, ze zwiazales sie z narcyzem swiadczy o tym, ze pociagaj
              > a Cie takie kaprysne, egoistyczne ksiezniczki - wiec nawet, jak odejdziesz od t
              > ej, nastepna bedzie podobna."
              > To jest bledne przekonanie. Czesto pewne cechy charakteru wychodza na jaw powol
              > i i pozniej niz przychodzi fascynacja tymi pozytywnymi cechami.

              Nie chcialam Cie urazic, sorry. To fakt, na poznanie prawdziwej natury czlowieka potrzeba duzo czasu. Na poczatku znajomosci ludzie zawsze pokazuja sie z najlepszej strony.
              Zycze Ci powodzenia w znalezieniu swojego szczescia!
              • szaman.ka Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 08.06.15, 20:36
                feniks_4 napisała:

                > alaryk_zabojca napisał:
                >

                > > To jest bledne przekonanie. Czesto pewne cechy charakteru wychodza na jaw
                > powol
                > > i i pozniej niz przychodzi fascynacja tymi pozytywnymi cechami.

                Koleżanka akurat tutaj miała dużo racji. Często jest tak, że jeśli jesteśmy zakochani, czy zauroczeni, to nie dostrzegamy cech i niepokojących sygnałów, które dana osoba uzewnętrznia, a których my nie chcemy widzieć, bo patrzymy przez różowe okulary.

                Rzeczywiście często tak jest, że jakaś osoba wiąże się ciągle z podobnymi typami osób, mimo , że początkowo wydają się jej całkowicie odmienne.

                Na podstawie tego, co napisałeś, nie można stwierdzić, że Twoja partnerka jest narcyzem, ale może być bardziej biorcą, niż dawcą.

                Jeśli sami jesteśmy typem dawcy, to będziemy mieć stałą skłonność do wiązania się z typem osób, kóre możemy określić jako biorcy. Dzieje się to poza naszą świadomością. Polecam książkę " Biorcy i dawcy. Tajemnice wzajemnej fascynacji"-
                Cris Evatt, Bruce Feld.
                Oczywiście jest to pewien schemat, ale warto się przyjrzeć , czy nie zachowujemy się podobnie.
          • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 11.06.15, 16:01
            W międzyczasie trochę poczytałem o narcyzmie i NZO i szczerze mówiąc...trochę mnie zmroziło, bo symptomy o jakich tam mowa w większości mocno pasują do mojej kobiety.
            Cały czas potrzebuje być podziwiana - najlepiej za wygląd. Idziemy na zakupy, a ona ni stąd ni zowąd :popatrz jak sobie wydepilowałam ładnie nogi". Ja na to - ok, fajnie. Na co ona - tylko tyle? To tylko mały kwiatuszek w bukiecie codzienności. Ciągle podkreśla swój wygląd, że młodo wygląda, że dają jej mniej itp (sporo w tym jednak przesady, ale gdybym to powiedział na głos naraziłbym się na gromy).
            Brak empatii, a raczej brak poczucia, że się kogoś krzywdzi swoim zachowaniem. Potrafi marudzić jak to mocno zabolały ją słowa osób z zewnątrz i jak bardzo jest jej z tego powodu źle, a dziwi się, że jest mi źle dzień po tym kiedy ona powiedziała, że mnie zostawia i nie zasługuję nawet na to, żeby zakomunikować mi to inaczej niż przez sms.
            o zazdrości już pisałem - zawsze, wszędzie i o wszystko. Nawet o czas spędzony z kumplem. O kobietach nie wspominam, bo nie spędzam z nimi czasu. Dla jej spokoju mówię, że u mnie w pracy pracują same stare i brzydkie.
            Arogancja do kwadratu - czasem jest mi wstyd kiedy jesteśmy np w sklepie odzieżowym, podejdzie obsługująca pytając "w czym mogę pomóc" a po chwili moja dziewczyna niby do mnie, a jednak dosyć głośno mówi jak ją to denerwuje, że te ekspedientki takie natarczywe (tamta oczywiście wszystko słyszy).
            Afery o najmniejsze pierdoły - nawet o to, że nie wklejam naszych wspólnych zdjęć na FB (w ogóle mało co tam wklejam). Tłumaczyć się muszę z każdego opóźnienia w odebraniu telefonu lub oddzwonieniu.
            Za parę dni jedziemy na wakacje. Ostatnie były spieprzone po tym jak w połowie rzuciła mnie, bo zauważyła, że pisałem smsa do kumpeli z pracy a następnie przetrzepała mi telefon. Oczywiście 3 dni miała focha, a my spędzaliśmy plażowanie osobno, choć sto razy wyciągałem do niej rękę.
            To tylko maleńki wycinek całości.
            Kobieta sama o sobie mówi, że jest księżniczką, wymaga adoracji i specjalnego traktowania.
            Sporo tego co?
            Z drugiej strony czasem zastanawiam się czy to czasem ze mną nie jest coś nie tak? Byłem w kilku związkach. Jednym długim, w którym miałem cudowną i dobrą kobietę, ale byłem za młody i za głupi, żeby to docenić. Potem trafiła mi się borderka, z którą użerałem się blisko rok okupując ten związek poważnym uszczerbkiem na zdrowiu a teraz to.
            • szaman.ka Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 11.06.15, 17:42
              alaryk_zabojca napisał:


              > Z drugiej strony czasem zastanawiam się czy to czasem ze mną nie jest coś nie t
              > ak? Byłem w kilku związkach. Jednym długim, w którym miałem cudowną i dobrą kob
              > ietę, ale byłem za młody i za głupi, żeby to docenić. Potem trafiła mi się bord
              > erka, z którą użerałem się blisko rok okupując ten związek poważnym uszczerbkie
              > m na zdrowiu a teraz to.

              Wygląda na to, że jest tak, jak podejrzewałam, a mianowicie , że reprezentujesz typ "dawcy".

              Większość mężczyzn pewnie nie tolerowałaby takich zachowań zbyt długo. Po pierwszej takiej "aferze" byłaby odpowiednia reakcja.
              Współczuję tej borderki. Po roku z taka osobą można rzeczywiście doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu.
              Taki dobór i fasycynacja następują podświadomie; jakieś" antenki są wystawiane" i biorca znajduje osobę, chętną więcej dawać, niż brać.

              Jeśli jest tak jak piszesz, że widzisz cechy narcystyczne u niej, to terapia takich osób jest bardzo trudna, ponieważ one nie dostrzegają i nie chcą uznać, by z nimi było coś nie tak. Ponadto, empatii też jej nie nauczysz.

              Myślę,że trzeba zacząć od zajęcia się sobą. Żaden związek, w którym jedna osoba daje, a druga tylko wysuwa żadania, na dłuższą metę nie ma szans powodzenia, bo osoba więcej dająca zostanie emocjonalnie wyczerpana. Dokładnie tak jak konto w banku, na które nie ma wpłat, a tylko dokonywane są wypłaty.
            • feniks_4 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 12.06.15, 13:04
              alaryk_zabojca napisał:

              > Cały czas potrzebuje być podziwiana - najlepiej za wygląd.

              > Brak empatii, a raczej brak poczucia, że się kogoś krzywdzi swoim zachowaniem.

              > Arogancja do kwadratu

              > Kobieta sama o sobie mówi, że jest księżniczką, wymaga adoracji i specjalnego t
              > raktowania.

              > Z drugiej strony czasem zastanawiam się czy to czasem ze mną nie jest coś nie t
              > ak? Byłem w kilku związkach. Jednym długim, w którym miałem cudowną i dobrą kob
              > ietę, ale byłem za młody i za głupi, żeby to docenić. Potem trafiła mi się bord
              > erka, z którą użerałem się blisko rok okupując ten związek poważnym uszczerbkie
              > m na zdrowiu a teraz to.

              Ta moja znajoma-ksiezniczka, o ktorej napisalam wyzej, oprocz stalego partenra, ma wokol siebie zawsze krag mezczyzn-wielbicieli, ktorzy czyhaja na korzystna chwile..
              Taka egoistyczna ksiezniczka rozsiewa wokol siebie specyficzna aure - patrzcie - jestem kims bardzo wyjatkowym, szczegolnym "okazem", macie ten zaszczyt, ze dane wam jest z tak wspaniala kobieta rozmawiac, docencie to, ze wspanialomyslnie znizam sie do waszego poziomu (zwyklych smiertelnikow).
              Ta mania wyzszosci jest pociagajaca dla mezczyzn, ktorzy uwazaja, ze na milosc musza sobie ZASLUZYC. Ich wlasnie ciagnie do bardzo wymagajacych i kaprysnych egoistek.

              Skoro piszesz, ze byles juz z partnerka z borderleinem, (a teraz jestes z narcyzem), to moim zdaniem swiadczy to o tym, ze wlasnie takie TRUDNE kobiety Cie najbardziej pociagaja.
              (jaka jest Twoja Matka? Bardzo czesto partnerami ksiezniczek zostaja synowie bardzo wymagajacych i chlodnych emocjonalnie matek).

              Jezeli chcialbys cos u siebie zmienic, rozwiazaniem jest praca nad soba, uswiadomienie sobie rzadzacych Toba schematow zachowan. Psychoterapia.

              Szamanka ma racje, dawcow pociagaja egoistyczni biorcy. I odwrotnie.
              Jezeli zostaniesz z ksiezniczka, zostaniesz jej sluzacym.. A nawet, jezeli sie z nia rozstaniesz i nic nie zmienisz u siebie, nastepna partnerka bedzie podobna..



    • clarissa3 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 05.06.15, 15:19
      A ty z nia tak bo wierzysz ze facet powinien byc z baba, nie, i ta byla pod reka jedyn co do lozka sie dala namowic...? A zastanowiles sie do czego ci ta baba potrzebna? Wyobraziles was razem gdy bedziecie po 60? Co wtedy bedziecie mieli za soba? Jesli gromadke dzieci i wnuczat to patrzec trzeba czy dobra w tych opiekunczych strawach i wkuchni i juz, i po krzyku - do roboy! A jesli bys tak chcial po Everescie chodzic z nia, wspinac sie w Himalajach czy zeglowac po oceani to sprawdz czy plywac umie i w namiocie lubi spac.. itp. itd. Bo tak z tego co piszesz to mi wyglada ze wlasciwie to nie wiesz po co ci ona i co to niby byscie razem robic mieli przez nastepne 50 lat! Tak to ci jedynie zawadzac bedzie i wkurzac ze sie rusza w lozku!
      • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 08:59
        To jest dobry tekst wart przemyslenia.
        • calliroe Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 10:41
          Przemyśl to dobrze i zastanów się... Z tego co napisałeś, to z TĄ kobieta nie łączy cię nic .. oprócz zapełniania "pustki" jaką odczuwasz. Na podstawie jednego wpisu, ciężko jest komukolwiek udzielać rad, ale skoro sam czujesz że w waszym związku nie jest ci dobrze i sam masz wątpliwości .. to nie jest to kobieta dla ciebie. Jesteś facetem po trzydziestce, wiec wielu w tym wieku odczuwa potrzebę bliskiej osoby czy związku. Wróciłeś do tej kobiety, ale sam już po krótkim czasie masz dość tej sytuacji. Jeśli ... cytuję: " jest rozpieszczoną przez rodziców księżniczką wymagającą zawsze i wszędzie 100% atencji.", to czy jesteś w stanie wytrzymać taki poziom adoracji jej osoby w najbliższych latach ? Tkwienie w związku tylko dlatego że " ładnie przy tobie wygląda" i możesz się nią czasem pochwalić przed znajomymi, nie ma sensu. Przemyśl sobie dobrze, bo z tego co napisałeś, wynika że tkwisz w toksycznym związku. Wydaje mi się jednak, że masz coraz mniej czasu na decyzję. Wróciłeś do partnerki ponownie, a sądząc po jej "foszkach" , myślę że będzie oczekiwała w najbliższym czasie jakichś wiążących deklaracji w ramach przeprosin. Układ "związku bez wspólnego zamieszkania", jest w miarę korzystny dla rozładowania napięcia seksualnego, ale jako okres przejściowy do czasu związania się z inną partnerką. Zacznij się rozglądać za inną partnerką, która spełni Twoje oczekiwania zarówno towarzyskie jak i seksualne. Znalezienie takiej osoby nie jest łatwe, ale jak trafisz na odpowiednia osobę, szybko rozpoznasz różnicę w relacjach.
          • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 11:00
            calliroe dokładnie to myślałam - nie chciałam być wulgarna i napisać aby swoje napięcie rozładowywał w miejscach przeznaczonych na to a lasce dooopy nie zawracał.
          • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 21:39
            Dużo prawdy jest w tym co napisałaś, ale to nie jest też tak, że nie łączy nas nic. Mamy podobne sposoby spędzania czasu, podobne usposobienie, patrzenie na świat.
            Przesadziłaś z tym chwaleniem się kobietą przed znajomymi. Nie jestem nastolatkiem, żeby mnie to kręciło. Ba - szczerze mówiąc dla mnie idealna jest taka kobieta, które podoba się tylko i wyłącznie mnie, a otoczenie mnie nie obchodzi. To mój wybór i ja mam z nią spędzić życie. Poza tym niestety często jest tak, że uroda bardzo wypacza charakter kobiety.
            Różnicę w relacjach widzę choćby np po osobach z zewnątrz. To co mnie uderza to stopień zainteresowania mną, tym co robię. Czasem mam wielkie zdziwko jak widzę, że jakaś moja znajoma z pracy pamięta jakieś szczegóły z mojego życia, o których moja kobieta nawet nie wie. Plus chorobliwa zazdrość. Nie ma oczywiście mowy abym np wyszedł z wieloletnią kumpelą na krótki spacer z pogawędką. Jestem pilotem, w tej chwili przechodzę kolejne etapy szkoleń i kiedy wspomniałem, że może kiedyś chciałbym spróbować swoich sił na liniach czarterowych moja kobieta oświadczyła mi, że to oznaczałoby koniec naszego związku, bo ona nie zniesie myśli, że będę latał z ładnymi stewardessami.
            • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 21:44
              a jakieś pozytywne cechy ta królewna ma?
            • clarissa3 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 22:02
              No to masz odpowiedz!

              Tej powiedz 'dziekuje', ze przeszkadzac jej juz nie bedziesz, i rozgladaj sie wsrod stewardes!

              Stewardesy kak princesy po to do takiej roboty ida zeby pilota usidlic! Szybko znajdzie sie jakas chetna!

              Powodzenia!

              • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 22:06
                Stewardesy kak princesy po to do takiej roboty ida zeby pilota usidlic! Szybko znajdzie sie jakas chetna! - to akurat najwikszy mit tego zawodu:)
                • clarissa3 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 22:09
                  tak, taki sam jak ten ze piloci grzecznie w lozkach te noce w hotelach na wyjazdach sami spedzaja trzezwiutcy jak gwizdeczek ..;)
                  • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 00:54
                    Na czarterach nie ma nocy w hotelach - pracujesz jak kierowca autobusu: rano do roboty, wieczorem do domu. Poza tym ktos tu sie chyba "Flight" naogladal.
            • calliroe Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 11:31
              Podobne sposoby spędzania czasu ... ciekawe ... Wcześniej można było wyciągnąć inne wnioski z Twoich wypowiedzi. Wspólne chodzenie do kina i restauracji ... to nie jest wspólne spędzanie czasu. To często element każdego związku. Mam wrażenie, że to Ty "umilasz czas" swojej partnerce , raczej zapewniając jej czas. Mogę się mylić... Ale to mnie po prostu rozwaliło "To co mnie uderza to stopień zainteresowania mną, tym co robię. Czasem mam wielkie zdziwko jak widzę, że jakaś moja znajoma z pracy pamięta jakieś szczegóły z mojego życia, o których moja kobieta nawet nie wie." Jesteś z kobietą od ponad 2 lat, a ona jest taką egoistką że nic o Tobie nie wie ? To ewidentnie świadczy o tym że tracisz przy niej czas. Masz swoją karierę i do niej dążysz. Jak sobie wyobrażasz dalej związek ? Ciągłe i stałe awantury wynikające z toksycznej i zaborczej zazdrości ? Serio tego w życiu chcesz ?
    • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 12:20
      czy Twoje przedmiotowe podejście do kobiet.
      • hansii ponownie zwroce uwage 06.06.15, 12:30
        ankaskakanka10 napisała:
        > czy Twoje przedmiotowe podejście do kobiet.

        ponownie zwroce uwage
        ze to ta Pani robi mu awantury
        (zadajac okreslonego zachowania)
        - a nie on - jej.
        • ankaskakanka10 Re: ponownie zwroce uwage 06.06.15, 12:31
          hansii napisał:

          > ankaskakanka10 napisała:
          > > czy Twoje przedmiotowe podejście do kobiet.
          >
          ile lat Cię tutaj czytam?
          • hansii Re: ponownie zwroce uwage 06.06.15, 12:54
            ankaskakanka10 napisała:
            > ile lat Cię tutaj czytam?

            mnie ? - nie viem...
            ale z gory dziekuje za wiernosc czytelnicza :)
            • ankaskakanka10 Re: ponownie zwroce uwage 06.06.15, 13:41
              oj nie trzeba - nie ma nic bardziej zabawnego jak zaśliniony samiec.
              • hansii ciesze sie , ze ci pomoglem. 06.06.15, 13:56
                ankaskakanka10 napisała:
                > oj nie trzeba - nie ma nic bardziej zabawnego jak zaśliniony samiec.

                i ze moge ci sprawic rozrywke - zerowym kosztem...
                niestety, nijaka jestes (w przeciwienstwie do Clarissy) i dlatego nie zazywasz blogoslawienstwa mojej uwagi, gdyz zazwyczaj omijam Cie szerokim lukiem, podobnie jak np. stokrotke (te z foro FK - a nie te tutejsza - bosa :)))
                • ankaskakanka10 Re: ciesze sie , ze ci pomoglem. 06.06.15, 13:59
                  hansii napisał:

                  > ankaskakanka10 napisała:
                  > > oj nie trzeba - nie ma nic bardziej zabawnego jak zaśliniony samiec.
                  >
                  > i ze moge ci sprawic rozrywke - zerowym kosztem...
                  > niestety, nijaka jestes (w przeciwienstwie do Clarissy) i dlatego nie zazywasz
                  > blogoslawienstwa mojej uwagi, gdyz zazwyczaj omijam Cie szerokim lukiem

                  zaraz się chyba rozpłaczę ;)
                  • ankaskakanka10 Re: ciesze sie , ze ci pomoglem. 06.06.15, 14:19
                    i nic bardziej zabawnego/żałosnego jak facio próbuje manipulować emocjami i obrzydliwe,że używa do tego drugiej kobiety.

                    bo sam nie jest zaimponować czymkolwiek,aby sobie zamoczyć.

                    idę spać.
                    • hansii nadal ciesze sie , ze ci pomoglem. 06.06.15, 14:53
                      ankaskakanka10 napisała:
                      ,że używa do tego drugiej kobiety.


                      no ciebie nie zamierzam nawet używac.
                      na to nie licz.
                      - dzisiaj, to tylko grzeczna i wyjatkowa wymiana uprzejmosci :)
                      • ankaskakanka10 Re: nadal ciesze sie , ze ci pomoglem. 06.06.15, 17:13
                        hansii napisał:


                        > - dzisiaj, to tylko grzeczna i wyjatkowa wymiana uprzejmosci :)

                        cóż, ceniłam Cie za specyficzne poczucie humoru
    • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 16:38
      a ja po pierwsze bym się zastanowiła czy zawsze musi być żarliwie w związku, żeby to oznaczało, że tworzy się dobry i udany związek. Ja uważam, że nie musi być, bo miłość nie polega tylko na namiętności. To, co piszesz podoba mi się, bo umiesz tworzyć też świat tylko swój, odrębny, ale masz jak sądzę też potrzebę bycia w związku. Pisałeś, że tęskniłeś za nią, że Ci jej brakowało. Zastanów się może co dla Ciebie oznacza udany związek, bez uciekania się do stereotypowych opinii :-)
      • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 21:47
        Masz dużo racji. Mam swój świat, bardzo go lubię i często do niego wracam, ale też mam potrzebę bycia z kimś. Mam potrzebę spokoju na polu emocjonalnym, mam potrzebę spokojnego patrzenia w przyszłość, w której chciałbym założyć rodzinę i mieć dzieci. Ale chciałbym ją założyć z kobietą, która jest wyrozumiała i rozróżnia duży problem od wydumanego. Z kobietą pełną ciepła, która będzie jednocześnie moim przyjacielem wybaczającym drobne potknięcia i widzącą intencje. Bardzo lubię o ludzi taki wewnętrzny optymizm, taką radość wewnętrzną, chęć życzenia innym dobrze i to samo widziałbym u swojej kobiety. Moja czasem jest taka, ale tylko wtedy gdy jest jej dobrze i jest w 100% zadowolona. Jakakolwiek sytuacja, w której coś odbiega od jej idealnego wzoru powoduje u niej dramatyczną reakcję, złość, jad i zachowanie, które ryje mi psychikę. Tak jak w sytuacji przytoczonej powyżej - powiedziała, że chce mnie zostawić, ponieważ doszła do wniosku, że nie może na mnie polegać w każdej sytuacji, gdyż przez 2 godziny nie mogłem z nią porozmawiać i poświęcałem czas komu innemu.
        • pom Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 21:53
          Jeżeli po dwóch latach nie możesz powiedzieć, że ją kochasz i wolisz mieszkać sam, mimo opisanych wyżej oczekiwać i priorytetów - uciekaj. Szukaj swojej kobiety, bo obecna najwyraźniej nie da Ci szczęścia.
          • clarissa3 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 22:07
            rozpaskudzona i dziecinna - pantoflarza szuka..
        • hansii dziecinada... 06.06.15, 21:59
          alaryk_zabojca napisał:
          powiedziała, że chce mnie zostawić, ponieważ doszła do wniosku,
          > że nie może na mnie polegać w każdej sytuacji, gdyż przez 2 godziny nie mogłem
          > z nią porozmawiać i poświęcałem czas komu innemu.


          - takie jazdy w okresie narzeczenstwa - to co bedzie pozniej ?
          i tak mowi osoba 30+
          a druga osoba 30+ to toleruje ?
          dziecinada.
          • alaryk_zabojca Re: dziecinada... 06.06.15, 22:08
            Nie jestesmy jeszcze narzeczenstwem:)
            • clarissa3 Re: dziecinada... 06.06.15, 22:11
              no to rozloz tak loty sobie zeby cie widac malo bylo, i po krzyku!
              • ankaskakanka10 Re: dziecinada... 06.06.15, 22:19
                typowy Piotruś Pan,który ma wymagania ale sam niewiele ma w ofercie.Ideału szuka ale na własne słabości oczekuje przymykania oka.
                Zrób sobie listę cech jakie Cię najbardziej drażnią w drugim człeku i omijaj,a jak chcesz być szczęśliwy to na niektóre wyskoki też trzeba przymknąć oko.Zasada wzajemności.
                • alaryk_zabojca Re: dziecinada... 06.06.15, 22:30
                  Wydajesz sie bardzo nieszczesliwa osoba.
                  • ankaskakanka10 Re: dziecinada... 06.06.15, 22:32
                    bo takich Piotrusiów spotykam non toper
                    • alaryk_zabojca Re: dziecinada... 07.06.15, 00:55
                      I to ci daje prawo do wyzywania sie i dawaniu upustu swoich frustracji na nieznanej ci osobie?
                      • ankaskakanka10 Re: dziecinada... 07.06.15, 01:01
                        alaryk_zabojca napisał:

                        > I to ci daje prawo do wyzywania sie i dawaniu upustu swoich frustracji na niezn
                        > anej ci osobie?

                        przykro mi bardzo,że nie spodobały Ci się moje wypowiedzi.
                        Rozumiem,że pisać tylko tak jak Tobie się podoba.

                        A co do zazdrości - pogadaj - może miała powód lub zasugeruj terapię :))))
                        • alaryk_zabojca Re: dziecinada... 07.06.15, 01:05
                          "Rozumiem,że pisać tylko tak jak Tobie się podoba."
                          Nie, nie rozumiesz. W paru postach w tym watku pojawily odpowiedzi, ktore nie do konca sa po mojej mysli, ale sa merytoryczne maja swoje uzasadnienie i daja do myslenia. Ty stosujesz od razu oceniajace wycieczki osobiste podszyte wlasnymi (bardzo przykrymi jak mniemam) doswiadczeniami. Za wyjatkiem ostatniego zdania w powyzszym poscie.
                          • ankaskakanka10 Re: dziecinada... 07.06.15, 01:15
                            Laska rozpieszczona,potrzebująca ciągłej uwagi,zazdrosna z którą nie masz już tak satysfakcjonującego seksu,nie spełnia Twoich oczekiwań.
                            Przedstawiłeś swój ideał - skonfrontuj i masz odp.
        • calliroe Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 11:40
          I tu właśnie masz swój przepis na szczęście ! "Mam potrzebę spokoju na polu emocjonalnym, mam potrzebę spokojnego patrzenia w przyszłość, w której chciałbym założyć rodzinę i mieć dzieci. Ale chciałbym ją założyć z kobietą, która jest wyrozumiała i rozróżnia duży problem od wydumanego. Z kobietą pełną ciepła, która będzie jednocześnie moim przyjacielem wybaczającym drobne potknięcia i widzącą intencje. Bardzo lubię o ludzi taki wewnętrzny optymizm, taką radość wewnętrzną, chęć życzenia innym dobrze i to samo widziałbym u swojej kobiety. "
          Związek polega na wzajemnej tolerancji ... zrozumieniu i wybaczaniu. Nie miej mi za złe komentarzy, ale wydajesz się być właśnie rozsądnym i unikatowym mężczyzną. Szkoda Twojego życia dla "egoistycznej księżniczki" Utrzymując ten związek , po prostu tracisz czas. Będąc z Nią, nie rozglądasz się za innymi. Tracisz czas na spełniania kaprysów swojej kobiety, zamiast szukać tego co właśnie napisałeś u innych kobiet.
          Takie jest moje zdanie.
        • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 15:53
          alaryk_zabojca napisał:

          > Jakakolwiek sytuacja
          > , w której coś odbiega od jej idealnego wzoru powoduje u niej dramatyczną reakc
          > ję, złość, jad i zachowanie, które ryje mi psychikę. Tak jak w sytuacji przytoc
          > zonej powyżej - powiedziała, że chce mnie zostawić, ponieważ doszła do wniosku,
          > że nie może na mnie polegać w każdej sytuacji, gdyż przez 2 godziny nie mogłem
          > z nią porozmawiać i poświęcałem czas komu innemu.

          kurcze jedyne co mi przychodzi do głowy to czy rozmawiałeś z nią o tym. Miałam podobny problem, co Twoja kobieta, uświadomiłam go sobie, co prawda nie dzięki rozmowie z facetem, ale ważne, że przestałam reagować histerycznie, kiedy mój facet chciał coś robić beze mnie lub kiedy poświęcał czas na swoje i tylko swoje przyjemności. Taka doza niezależności i czasu tylko na swoje potrzeby jest niezbędna, żeby związek dobrze funkcjonował. Wiesz... może ona nie zdaje sobie sprawy, że próbuje sobie Ciebie zawłaszczyć, może to wynika z jakiś jej niezaspokojonych potrzeb psychologicznych, itp. Więc, żeby ulepszyć Wasz związek może pogadaj z nią, ale nie w formie oskarżeń tylko chęci zaradzenia problemowi :-)
          • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:11
            to nic innego jak zazdrość - o kobiety,czas,uwagę.
            Też miałam coś podobnego tyle,że ja nie zawsze potrafię zdefiniować to u innych - a zazdrość bierze się ze strachu przed utratą kogoś strachu przed samotnością-takie osoby paradoksalnie same robią wszystko aby stracić kogoś na kim zależy.Jest to okropne ciągła kontrola,pretensje,tyrania w poniektórych przypadkach urojenia.
            • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:20
              ankaskakanka10 napisała:

              > to nic innego jak zazdrość - o kobiety,czas,uwagę.
              > Też miałam coś podobnego tyle,że ja nie zawsze potrafię zdefiniować to u innych
              > - a zazdrość bierze się ze strachu przed utratą kogoś strachu przed samotności
              > ą-takie osoby paradoksalnie same robią wszystko aby stracić kogoś na kim zależy
              > .Jest to okropne ciągła kontrola,pretensje,tyrania w poniektórych przypadkach u
              > rojenia.

              w moim przypadku było to, coś zupełnie innego...
              • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:22
                i nie byłabym tak arbitralna jak Ty ankaskakanka, bo każdy z nas jest inny...
                • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:33
                  torado napisała:

                  > i nie byłabym tak arbitralna jak Ty ankaskakanka, bo każdy z nas jest inny...

                  miałam na myśli autora wątku - podając na swoim przykładzie.

                  Czy każdy z nas jest inny?

                  Pewnie tak - różnią nas predyspozycje,talenty,cechy fizyczne jednak wszyscy mają cechę wspólną ?:D
                  a podstawą defektów umysłowych w 90% jest strach.

                  fajnie to zostało ujęte w ideologi chrześcijańskiej - nie lękajcie się i myślę,że coś jest na rzeczy.
                  • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:41
                    ankaskakanka10 napisała:

                    > a podstawą defektów umysłowych w 90% jest strach.
                    >
                    a skąd to wzięłaś?
                    • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:44
                      z doświadczenia obserwując innych ludzi.
                      • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:45
                        i siebie w sumie też.
                        • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:48
                          ankaskakanka10 napisała:

                          > i siebie w sumie też.

                          aaaa no ja mam inne obserwacje i doświadczenia...
                        • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:52
                          jednak najbardziej pewna jestem tego,że niczego pewna być nie mogę - jednak z chęcią poczytam o Twoich doświadczeniach - czytanie/słuchanie innych rozszerza moją świadomość jak znajdziesz chwilkę :))
                          • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:55
                            ankaskakanka10 napisała:

                            > jednak najbardziej pewna jestem tego,że niczego pewna być nie mogę - jednak z c
                            > hęcią poczytam o Twoich doświadczeniach - czytanie/słuchanie innych rozszerza m
                            > oją świadomość jak znajdziesz chwilkę :))

                            zbyt to osobiste doświadczenia, żeby o nich pisać na forum...:-)
                            • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 16:56
                              torado napisała:


                              > zbyt to osobiste doświadczenia, żeby o nich pisać na forum...:-)

                              he he na inną odp. nie liczyłam :D
                              • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 17:01
                                ankaskakanka10 napisała:

                                > torado napisała:
                                >
                                >
                                > > zbyt to osobiste doświadczenia, żeby o nich pisać na forum...:-)
                                >
                                > he he na inną odp. nie liczyłam :D

                                cieszę się, że jesteś usatysfakcjonowana ;-)
                                • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 17:05
                                  ja wiem,ja wiem ale nie powiem-nie powiem,bo -> nie.
                                  A szkoda mogłoby to pomoc autorowi wątku :D

                                  HE HE
                                  • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 17:11
                                    ankaskakanka10 napisała:

                                    > ja wiem,ja wiem ale nie powiem-nie powiem,bo -> nie.
                                    > A szkoda mogłoby to pomoc autorowi wątku :D
                                    >
                                    > HE HE

                                    wystarczy już tych pomagaczy na tym forum....
                                    • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 17:11
                                      poza tym nie o autora wątku Ci chodzi...
                                      • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 17:14
                                        torado napisała:

                                        > poza tym nie o autora wątku Ci chodzi...


                                        nie bawię się w jasnowidza i nie lubię ich.
                                        • torado Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 17:16
                                          ????
                                          • ankaskakanka10 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 07.06.15, 17:19
                                            torado napisała:

                                            > ????
                                            !!!!

                                            zmykam - miłego :)
    • pom Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 21:05
      ...oboje jesteśmy dosyć trudnymi osobami

      ona - narcystyczna księżniczka
      a Ty? Co w Tobie "trudnego"?
      • hansii mezczyzna - to slaba plec 06.06.15, 21:09
        pom napisała:
        > a Ty? Co w Tobie "trudnego"?

        slabowity jest.
        nie umie walnac sluchawka vel komora o podloge.
      • kobza16 Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 06.06.15, 23:10
        wyłóż jej na ławę swoje oczekiwania. Porozmawiaj z nią szczerze, jeśli się nie da, to masz już mocną informacje o niej i waszej przyszłosci. Kto wie, czasami nawet te księżniczki bywają inteligentne i nie takie egoistyczne. Ludzie się czesto dopasowują. Jednak wątpliwości też masz nie bez powodu, ciekawe czy problemy z Tobą ona też przerabia na forum rodzinnym? Z tymi stewardesami to chyba żartowała?

        Co w tobie "trudnego"?
        • alaryk_zabojca Re: Trwanie z niewlasciwa osoba? 11.06.15, 16:07
          Wiele razy o tym rozmawialiśmy. Opowiadałem jej, że nie czuję się w jej towarzystwie swobodnie. Mam wrażenie, że to jestem inny ja - taki chodzący na palcach, uważający na każdy krok, każde słowo. Nauczyłem się w jej obecności nie przeklinać niemalże. Wiem, że potrafią urazić ją z pozoru błahe określenia. Kiedyś wybiegła z imprezy kiedy powiedziałem do niej "chyba cię pogięło". Oczywiście musiałem ją gonić. No ale to tylko przykład. Za każde "przewinienie". Wysłuchała, oczywiście strosząc się przy tym, bo krytykę przyjmuje bardzo opornie i agresywnie na nią reaguje, ale niestety oprócz wysłuchania nic to nie daje. Gadaliśmy o tym parę tygodni temu po raz kolejny a już tydziień później była afera z zostawieniem mnie, bo nie rozmawiałem z nią kiedy byłem z kumplem na piwie. Tak to ma wygladać? Że stresuję się kiedy wiem, że ona dzwoniła a ja nie mogłem odebrać, bo wiem, że będzie na ten temat co najmniej pogadanka jeśli nie afera?
          • hansii jusz Ci odpoviedzialem 12.06.15, 15:24
            alaryk_zabojca napisał:
            > Wiele razy o tym rozmawialiśmy.

            jusz Ci odpoviedzialem
            dalej masz problemy - by yebnac telefonem komorkowym o podloge ?
            (nowe nie kosztuja drogo)
            ale jak sie robi za wycieraczke - no to trudno :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka