Gość: Sam
IP: 217.153.50.*
14.04.02, 15:09
Wielka dyskusja trwa o karze śmierci a tymczasem nawet młodociane bandziory
zabijają Bogu ducha winnych ludzi. Do tego dołączają pierdalnięci psychologowie
i różnej maści nowoczesni, liberalnie nastawieni debile. Efekt: za chwilę na
ulicę będzie można wyjść tylko z obstawą. Tylko tak dalej.