Gość: zonasmutna
IP: 213.17.236.*
27.09.04, 16:32
jak oduczyć mężczyznę egoizmu? próbowałam już wszystkiego - łagodnych próśb,
zwracania uwagi na wesoło, zwracania uwagi na poważnie 9bez skutku albo
kończyło się to awanturą ze strony męża, ze ja go nie rozumiem, ze ja się
uwzięłam, a tymczasem on cały diń przesiaduje w warsztacie, jeśli go
porposić, by cos naprawił, doczekać się nie mozna - a naprawić potrafi, tylko
woli grzebać w swoich sprawach, a jeśli jemu coś jest ppotrzebne, zebym
uszyła, ugotowała, to robie to od razu, bo nie chcę się narażać na pretensje.
A już o tym, zebysm chwilkę chociaz spędzili sami, to mowy nie ma, gdy się o
to upominam na wesoło, ignoruje to, udaje tylko, ze do niego dotarło, a jak
sę upominam na poważnie, to mówi, ze jak będzieczas, po czym z dnia na dzień
wymyśla, co by tu w warsztacie podłubać, a potem jest tak zmęczony, ze tylko
patrzy na telewizow i mówi, zeby mu nie przeszkadzać. Jestesmy małżeństwem od
2 miesięcy, a tu wytrzymać się nie da. ciągle ma jakies kaprysy, ja wszystko
robię tak jak on chce, schodze mu z drogi, ale ileż można. i jak tu mówić o
miłości???faceci, napiszcie cos> Co ja mma zrobić?? Już naprawdę nie mam siły
byc tylko sprzątaczką, kucharką i poprawiaczką nastroju, chce być żoną.Tylko
proze o sensowne odpowiedzi - moje odjście od męża albo zdrada - choćby po to
by był zazdosny- nie whodzi w rachubę. chcę,m zeby się zmienił, jszce tyle
życia przed nami. ale ja już naprawdę nie mam siły.