Dodaj do ulubionych

Bycie sobą

07.08.16, 19:52
Dlaczego tak trudno być sobą?

Czy ta trudność dotyka tylko tych, którzy nie byli akceptowani w dzieciństwie,
którym rodzice nie dali poczucia, że tacy, jacy są zasługują na miłość i szacunek?
Tym, których rodzice nie akceptowali takimi, jakimi są?
Obserwuj wątek
    • hansii Bycie sobą wcale nie jest trudne. 08.08.16, 13:41
      mona.blue napisała:

      Bycie sobą wcale nie jest trudne.
      - Pod warunkiem ze nie oczekuje sie zbyt wiele od innych.
      zatem trudno o to, tylko w pracy - chyba , ze ma sie dobry zawod i lubi sie zmieniac robote :)

      W relacjach z bliskimi, rzeczywiscie jest to bardziej skomplikowane, ale nie niemozliwe.
      Powtarzam: mniej oczekuj od bliskich - wiecej mozesz eksponowac siebie
      - jezeli oczywiscie to takie wazne, to zycie "w zgodzie ze soba"...

      Ponieaz bardziej cenie tkzw. "Interes Osobisty" - nie mam zadnych problemow z czasowej rezygnacji " z bycia soba" - jezeli tylko na innych polach moge cos ugrac.

      jak w szachach - liczy sie per saldo suma zyskow i strat.

      PS. A co do rodzicow: ani mnie nie chwalili, ani nie ganili.
      Mowili: - zyj jak chcesz, byle w zgodzie z prawem i z innymi,
      a jak masz problemy - to przyjdz po porade - ale sami sie z nia nie napraszali...

      rzeczywiscie - chyba byli idealni...
    • nvv Re: Bycie sobą 08.08.16, 20:33
      Przyjaźnie proponuje Ci: weź sobie ciepłą kąpiel w jakiś spokojny dzień. I pogłaszcz się po akceptująco po głowie; powiedz sobie w takiej spokojnej chwili, że się kochasz, akceptujesz, zasługujesz na miłość i szacunek. Możesz się przy tym rozpłakać, pęknąć - normalna sprawa. To będzie taki punkt zwrotny. Innymi słowy, daj sobie to co potrzebujesz.
    • torado Re: Bycie sobą 08.08.16, 20:34
      Tym pewnie szczególnie trudno być sobą, ale myślę, że nie tylko tym. Moim zdaniem to zależy od wrażliwości i stopnia akceptacji siebie. :-)
    • lilith45 Re: Bycie sobą 08.08.16, 22:34
      To nie zależy od akceptacji rodziców w dzieciństwie, tylko od twojej akcepcji własnej osoby teraz. Możesz mieć z nią problem jeśli masz niską samoocenę. Jednak już czas odciąć się odbyego dziecinstwa, to było dawno i teraz już jesteś indywidualną jednostką którą nie buduje swojej samooceny na bazie akceptacji mamy i taty.
      • 1klementyna Re: Bycie sobą 08.08.16, 23:01
        Jak to nie? Samoocena jest wynikiem akceptacji rodziców, co nie znaczy, że nie można jej później zmienić. Jednak te pierwsze doświadczenia są ważnym filarem.
        • lilith45 Re: Bycie sobą 09.08.16, 16:18
          No i? Potem idziesz w świat i to od Ciebie zależy czy ją podniesiesz czy nie. Nic nie stoi na przeszkodzie, jedynie ograniczenia wytworzone we wlsnej głowie.
          • mona.blue Re: Bycie sobą 09.08.16, 19:31
            Z tą samooceną to mam dysonans poznawczy. Psychologia mówi, że dobrze mieć wysoką samoocenę, a religia, że realistyczną (czyli nie taką wysoką, oceniać się z pokorą).
            • hansii "samoocena" - to psychologiczna bzdura... 09.08.16, 22:31
              psychologow - chcaca wpedzic ludzi w kanal i w (ich) pieniadze.

              liczy sie tylko indywidualne pasmo sukcesow, czy porazek.
              a to kwestia losu, pracy i umiejetnosci oceny srodowiska.

              i tkzw. "samoocena" nie jest tu do niczepo potrzebna.
            • lilith45 Re: Bycie sobą 09.08.16, 22:47
              Mona o wysokiej samoocenie tez już pisaliśmy, nie świadczy ona o zarozumislosci.
              Zarozumiałość wynika z rozdymanego ego czyli pezpidstawnie zawyzonej samoocenie.
              samoocenę budujesz przede wszystkim na bazie swoich osiągnięć a nie poklasku i akceptacji innych. Wówczas jest ona silna. Akceptacja i pokładu innych jedynie jest potwierdzeniem i utwierdzeniem, ale budujesz ja na podstawie własnych osiągnięć i docenianiu ich jak i docenianiu swoich talentów. Nazwa "samoocena" ma przedrostek "samo", zatem ocena innych jest tu drugorzędna, jest tylko dopełnieniem. Najpierw sama musisz w siebie uwierzyć i docenić siebie.
            • 1klementyna Re: Bycie sobą 10.08.16, 00:07
              Najlepiej jest wtedy, gdy samoocena jest adekwatna.:)
            • apersona Re: Bycie sobą 11.08.16, 23:05
              mona.blue napisała:

              > Z tą samooceną to mam dysonans poznawczy. Psychologia mówi, że dobrze mieć wyso
              > ką samoocenę, a religia, że realistyczną (czyli nie taką wysoką, oceniać się z
              > pokorą).
              >
              Psychologia nie popiera megalomanii, a religia często zamiast pokory koncentruje się na samoponiżeniu, zawstydzaniu i samoobwinianiu. To się daje wytresować a pokora nie, w dodatku żyjącymi w poczuciu winy i wstydzie ludzi łatwiej jest manipulować.
              • herakles-one Re: Bycie sobą 11.08.16, 23:55
                To prawda !
      • hansii nie zauwazylas... 09.08.16, 15:12
        lilith45 napisała:
        i teraz już jesteś indywidualną jednostką którą nie buduje swojej samooceny na bazie akceptacji mamy i taty.


        nie zauwazylas, ze mona od lat tu o tym pisze, ze ma z tym problem?
        - spytalem ja kiedys - czy jest organizacyjnie, czy finansowo zalezna od rodzicow,
        ze nie moze sie od nich odciac...

        Nie odpowiedziala mi.
        - Domniemywam, ze jest to jednak zaleznosc psychologiczna, do ktorej czasem glupio sie przyznac.
        • lilith45 Re: nie zauwazylas... 09.08.16, 16:19
          Ale w końcu czas się otrząsnąć.
          • mona.blue Re: nie zauwazylas... 23.01.17, 22:51
            Ale jak ktoś zauważył powyżej religia też może przyczynić się do wzmożonego poczucia winy, wstydu, co pewnie nie sprzyja dobrej samoocenie. Również inne znaczące osoby w ciągu życia, które były nadmiernie krytyczne.
    • herakles-one Re: Bycie sobą 09.08.16, 22:56
      To jest dość oczywiste co napisałaś Mona. Tak właśnie jest jak napisałaś. Tutaj artykuł na ten temat, który warto przeczytać :www.ppgreboszow.szkolnastrona.pl/index.php?c=page&id=45
      • herakles-one Re: Bycie sobą 09.08.16, 23:06
        a tutaj co z tym można zrobić:portal.abczdrowie.pl/jak-podniesc-poczucie-wlasnej-wartosci
        • herakles-one Re: Bycie sobą 09.08.16, 23:27
          Nie zgadzam się z tym co wyżej Hansi i Lilith tutaj napisali, że o samoocenie decydują tylko osiągnięcia.
          Można odnosić obiektywnie duże sukcesy i nadal mieć niską samoocenę. Podobnie jak piękna kobieta może mieć kompleks na tle swojej urody.
          Niska samoocena jest często motorem napędzającym parcie do sukcesów lub dążenie do perfekcjonizmu.
          • hansii co to jest ta slawna "samoocena" ? 10.08.16, 05:23
            herakles-one napisał:
            Nie zgadzam się z tym co wyżej Hansi i Lilith tutaj napisali, że o samoocenie decydują tylko osiągnięcia.

            ja sie tesz z Toba nie zgadzam.
            co to jest samoocena i po co to ?
            W OGOLE takowej nie posiadam.

            co prawda (jak pewnie kazdy) sumuje sukcesy i porazki i staram sie
            - by bilans wyszedl na PLUS
            - jednak nie czynie z tego Filozofii zyciowej.
            • 1klementyna Re: co to jest ta slawna "samoocena" ? 10.08.16, 15:29
              Jak sam napisałeś, nie masz i nie miałeś problemów z samooceną, bo miałeś takich a nie innych rodziców. Jeśli Ty czegoś nie doświadczyłeś, to nie znaczy, że to nie istnieje. ;-)

              Jak nazwa mówi, "samooocena" to jest sposób w jaki sam postrzegasz, oceniasz siebie. Możesz być dla siebie takim, jakim widzieli Cię ważni Inni, ale ten obraz może bardzo odbiegać od rzeczywistości. Tak, jak wyżej napisał Herakles. :)
              • hansii co to jest ta slawna "samoocena"? - nadal nie viem 10.08.16, 18:23
                1klementyna napisał(a):
                > Jak nazwa mówi, "samooocena" to jest sposób w jaki sam postrzegasz, oceniasz si
                > ebie. Możesz być dla siebie takim, jakim widzieli Cię ważni Inni, ale ten obraz
                > może bardzo odbiegać od rzeczywistości. Tak, jak wyżej napisał Herakles. :)


                Nie sadze, ze ciagle rozwazania nad samym soba, moga w czyms pomoc
                (poza tym, ze nabijaja psychologom kase)

                o wiele bardziej efektywne jest:
                - co jest do zrobienia ? - by jakos zyc dalej ?
                - co z tego dam rade sam zrobic , a kiedy i kogo musze poprosic o pomoc ?

                przepraszam za moze nadmierny racjonalizm i szacunek dla efektywnosci myslenia i dzialania.
                • herakles-one Re: co to jest ta slawna "samoocena"? - nadal nie 10.08.16, 20:38
                  Nie masz za co przepraszać. Ja też wysoko cenię racjonalizm i efektywność działania.
                  Są jednak osoby i wcale ich tak mało nie jest, które nie mogą , mimo starań osiągnąć tej wysokiej efektywności działania, bo przeszkadzają im lęki związane właśnie z samooceną.
                  To nie jest tak, że taka osoba może sobie powiedzieć: od dzisiaj się niczym nie będę przejmował/a, bo i tak się podświadomie nadal będzie obawiać że: się nie nadaje, nie zasługuje, nie poradzi, jest za głupi, inni są zdolniejsi, itd. itp.
                  Taka osoba może do każdego zadania podchodzić z takim obciążeniem psychicznym, że może jej sprawiać trudność wykonywanie zadań, z którymi śpiewająco by sobie poradziła, gdyby nie te lęki powodujące to obciążenie psychiczne.
                  Tutaj naprawdę nie chodzi o ciągłe rozważanie nad samym sobą, lecz może to być poważny problem wymagający nieraz trudnej , głębokiej psychoterapii. To naprawdę nie jest wina takich osób, że nie umieją sobie z tym problemem poradzić same.
                  Zalinkowane, przeze mnie, artykuły powinny przybliżyć zainteresowanym problematykę samooceny- swojej, lub swoich najbliższych.
                  • hansii Nie ma sie czego bac. 10.08.16, 21:22
                    ja tez niczego sie nie boje.
                    WSZYSTKO w czasie pobytu na tej Planecie jest w naszych rekach.

                    a potem ?
                    a potem to zobaczymy.
      • herakles-one Re: Bycie sobą 09.08.16, 23:51
        To jest wiedza, którą rodzice powinni posiadać. Niektóre przedszkola i szkoły starają się edukować rodziców. edukacja.naszaszkola.com.pl/?p=517, lecz powszechny stan wiedzy rodziców w tym zakresie jest raczej u nas przerażająco niski.
    • hefa89 Re: Bycie sobą 23.01.17, 12:21
      Zapraszam na spotkanie we Wrocławiu z Robertem Rutkowskim - najpopularniejszym psychoterapeutą w Polsce.
      Porozmawiamy m.in. o tym:
      - jak nauczyć się bycia szczęśliwym?
      - jak można zmienić swój los z pełnego udręki na pełen radości?
      - dlaczego jednym udaje się zostać bogatymi i szczęśliwymi, a innym los ciągle rzuca kłody pod nogi?
      - czy jesteśmy skazani na sukces lub na klęskę, czy możemy pomóc losowi, aby nas polubił i dał szansę pławić się w poczuciu szczęścia?
      www.facebook.com/events/583794091818398/
    • g0d_h1mself Re: Bycie sobą 23.01.17, 14:56
      Ludzie którzy prowadzą stoicki tryb życia nie mają z tym problemów
      • mona.blue Re: Bycie sobą 24.01.17, 17:20
        g0d_h1mself napisał:

        > Ludzie którzy prowadzą stoicki tryb życia nie mają z tym problemów
        >

        Dlaczego?
        • g0d_h1mself Re: Bycie sobą 24.01.17, 18:10
          Jeżeli człowiek jest w stanie zrozumieć sens swojego istnienia, działanie natury oraz nauczyć się kontrolować własne emocje (a nie mówię że jest łatwo) wówczas tzw. 'bycie sobą' jest odruchem naturalnym. Człowiek rozumie wówczas, że udawanie czegokolwiek lub zmiana zachowania sprzeczna z wypracowanymi mechanizmami poznawczymi jest nie tylko nie logiczna ale i zupełnie sprzeczne z naturą, w związku z czym zupełnie zbędne.
          • mona.blue Re: Bycie sobą 24.01.17, 18:19
            Może i udawanie jest nielogiczne, ale czasem chęć zyskania akceptacji może zakłócać logikę. W sumie to i tak bez sensu, bo na dłuższą metę nie da się udawać, ale przy poznawaniu nowych ludzi lęk i chęć bycia akceptowanym może przeważyć.
            • g0d_h1mself Re: Bycie sobą 24.01.17, 18:32
              Jeżeli ktoś odczuwa potrzebę udawania kogoś kim nie jest w celu wpasowania się do grupy, to już jest poważny problem sam w sobie. Rozumiem sub-kultury u nastolatków, ale dorosły doświadczony człowiek powinien wiedzieć że nic tym nie osiągnie a przy okazji zdradzi samego siebie.

              To tak jakby człowiek chciał zostać zaaakceptowany przez grupę inwalidów i w tym celu odciął sobie nogę.
              • mona.blue Re: Bycie sobą 24.01.17, 19:13
                Masz rację, tylko powstaje problem, gdy ktoś ma problem z samoakceptacją, gdy wydaje mu się, że taki jaki jest np. zbyt małomówny, nieśmiały, nie zyska akceptacji i próbuje ją uzyskać wydając się trochę bardziej towarzyskim.
                • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 23:19
                  Cały czas dostaję info zwrotne jaka byłam kiedyś. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, a tu okazuje się, że spokojna,zamknięta w sobie, bo i taka fakt byłam. Czasami roześmiana żartująca z głupot. Nigdy nie sądziłam, że zostanę za to tak sponiewierana,skrytykowana. I to wtedy kiedy potrzebowałam pomocy. Ze wszystkim z reguły radziłam sobie sama. I cieszyło mnie to,że mimo wszystko się podnosilam i starałam opiekować się innymi. Oberwało mi się tam za wszystko a co miałam stanąć i opowiadać że potrzebuję pomocy dla ojca. Tysiące ojców codziennie umiera,uwiarygodnilam się pokazałam, pisałam o sobie licząc chociaż raz na litość i współczucie,które sama często innym okazuje nie licząc na nic. I co? I dostało mi się jeszcze za naiwność i zaufanie, którym obdarzyłam. Ludzie zafundowali mi piekło. Nigdy nie czułam się specjalne gorsza czy lepsza. Ale teraz tak,gardzę i czuję obrzydzenie co do niektórych. Stabilności już i tak bym nigdy nie odzyskała i ja o tym wiem,bo znam siebie samą lepiej jak inni.
                  • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 23:42
                    Generalnie to świat, ludzie pokazali mi,że nie zasługuje na nic. I nie ma to nic wspólnego z moim poczuciem wartości. Właśnie, że je mam i jest mi podwójne przykro, bo ja z reguły szanowalam czyjeś granice. Nie przekraczała nawet jeżeli coś mnie mocno podku r w i a l o. Uświadomiłam sobie, że nawet moją matkę, psychopatke kochalam choć dalej mnie nie oszczędza. Ona po prostu taka jest chodź nie godzę się na jej zachowania.
                    • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 23:50
                      PS. I doszłam do wniosku, że to świat nie zasługuje na mnie,a nie na odwrót. Niech Ci wszyscy co mnie skopali żałują i jeszcze raz życzę aby trafili na takie nic jak sami będą potrzebowali pomocy zwłaszcza w takich miejscach jak szpital,przytułek, a życie różne scenariusze pisze i nie da się kupić wszystkiego.
                      Pa
          • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 18:36
            Kontrolować emocje? Bucha cha Napiszę Ci coś,bo zdaje się nie wiele rozumiesz. To,że poczucie ciągłego zagrożenia i zażenowania to raz ale szanowne grono rozjepalo mi tak Psyche,że to co wydarzyło się 20,30 lat przerabiam od nowa i od nowa. Spotykam ludzi że swojego środowiska kojarzy mi się z tym co mi koledzy zafundowali matka z ojczymem nawet własne dzieci z eksem. Pytam śmierdzielu multipaskowy co myślałes no odpowiedz co śmierdzielu jeden z drugim co zyskales?
            • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 18:42
              Cieszysz się ścierwo dowartościowales? Jakim prawem pytam co. I na co teraz liluchna z majpankiem liczycie na cud? Bucha cha cha zjebaliscie mi zdrowie czas a teraz codziennie będziesz zaglądać tutaj podsłuchiwać rozmowy i modlić się żebym nie zrobiła czegoś głupiego i wiesz co,dobrze ci k u r wo tak na kolana śmieciu i blagaj żebym żyła z tym że mi się nie chce bucha cha cha cha kum,kum?
          • mona.blue Re: Bycie sobą 24.01.17, 19:16
            A co rozumiesz przez kontrolowanie własnych emocji?
    • mona.blue Re: Bycie sobą 23.01.17, 23:05
      Fajnie było sobie przypomnieć tę dyskusję.
      • g0d_h1mself Re: Bycie sobą 24.01.17, 17:51
        A widzisz, nie zauważyłem że to sprzed pół roku jest ...
    • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 02:39
      Trudno? Wcale. Nie kryję się nawet jaka jestem, po co?
      Obecnie napawam się wizją, że jeżeli się uda i dopisze mi fart będę miała szansę oddać śmiecia,które mnie sprowadziły do parteru-nie w taki to w inny sposób. W każdym razie ja jestem ostatnią osobą, którą śmieć pokroju lila czy pieknaja zgnoily :) Ostatnią i nie pomogą nawet im ścierwa plecy czy układy :) :):)
      • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 02:44
        Jeżeli dorwę kasę schowam się i na wszelki wypadek kupię broń gdyby psy państwowe za mną śmieć próbował wysłać, dorwę s k u r w y s y n o w :) nie,nie zabijam. A potem jest mi obojętne czytasz k u r w o?
        • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 02:49
          Nie zastraszysz mnie już niczym :) ani nikogo innego. Powiadasz nie ma sprawiedliwości? Sprawiedliwośc to ja a nie jakaś sprzedajna bladz z prokuratury.bucha cha cha cha
          • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 02:54
            A jeżeli nie ja to bankowo znajdzie się chętny prokurator na 100 tysia a eks i najstarsza dopilnuja licząc, że wyrwa coś od ciebie śmieciu jeden z drugim. Wszystkich nie ujepiecie ha ha ha ha
            • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 03:22
              Zresztą myślę, że jakaś sprzedana dzifka zawsze się w prokuraturze znajdzie i mi cię ścierwo wystawi a np 50 tysia piechotą nie chodzi bucha cha cha zresztą może zrobić to nawet legalne w trakcie dochodzenia.
        • arjanii Re: Bycie sobą 24.01.17, 13:48
          Nosil wilk razy kilka, poniesli i wilka. Miejmy nadzieje, ze twoje ip, nr komputera, seria i nr telefonu sa w rekach policji, i ze w koncu proceder zastraszania ludzi, szantazu, grozb spowodowania uszkodzen fizycznych, psychicznych zakonczy sie. Trwa to od wielu lat i nadal nikt nie reaguje. Pewnie mysla, ze to wiecznie zapity troll, nie zdaja sobie sprawy z tego, ze to psychopatka zagrazajaca ludzkiemu zdrowiu i zyciu.
          • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 14:04
            Też mam taką nadzieję w końcu poznam tamtejsze ścierwa. Prowokuje, prowokuje a tu cicho sza.
          • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 14:20
            Tak,tak dobra diagnoza-robie dokładnie to co tamtejsi przez kilka lat.
            Jakaś zapijaczona/moze niedor u c h a n a k ur w a zafundowała mi coś po czym nie jestem w stanie się pozbierać o jak mi przykro. Zdaje się, że gnębila od 2009 r aż do momentu kiedy się tutaj znalazłam - zdaje się że odpuściła sobie wraz z przyjaciółmi gdy się e psychiatryku znalazłam grzeczna i potulna,bo się boi. I to,że zmieni nicka to i tak nic nie zmienia. Bucha cha cha cha. Mam ubaw przynajmniej na odchodne jakiego pajaca z siebie robi myśląc,że się pozbieram i tak jak by sobie życzyła pójdę kopulowac i martwić się o kasę. Bucha cha cha siedzi 24/24 i duma wraz z przyjaciółmi. Boi się k u rw i s k o i słusznie. Liczy he he, że stanie się cud i ozdrowieje ha ha ha biedna. Cudów niestety nie ma.
            • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 14:25
              Majpan i nie dowiedziałam się skąd wiesz,że mam zęby do robienia?
              • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 14:32
                Zdaje się dzifko,że się odgrazalas,że naslesz na mnie w mieście w którym mieszkam tak już się przekonałam że jesteś kurfo zdolna do tego. A potem się czepiasz,że mi życie obrzydlo. Pojep. Będę tu rzygać do końca.a ty szmato multipaskowa będziesz się codziennie zastanawiać i tu zaglądać czy w ogóle żyje bucha cha cha
                • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 15:09
                  Nie byłam gotowa na to by jakiś wywlok rozgrzebywal moje życie na ogólnym forum, nie chciałam tego przerabiać raz jeszcze. Prosiłam błagałam i wyzywałam BO WIEDZIAŁAM jak to się dla mnie skończy. Ale k u r w i s k o nie odpuścilo. Błyszczeć się smieciowi zachciało i na siłę udowadniać mi choroby psychiczne. Ja to miałam poukładane i nie prosiłam o terapię. Pisałam,że tyka się czegoś co ja i jej przyjaciół przerasta. Nie docierało. Pytam śmierdzielu jakim prawem.
                • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 16:09
                  Możesz nawet do samego Boga iść może wysłucha ja mam na to wyjebane jedynie co mogę to powiedzieć tej z prokuratury, że jest zwykłym pasożytem nie przydatnym nikomu. Zwykła sprzedajna dzifka..i niczym więcej w moich i myślę nie tyko moich oczach bucha cha cha cha
                  • duchswiety6 Re: Bycie sobą 24.01.17, 18:51
                    A teraz mi gryksio napisz że na multipasko mam się zjawiac po numerki,kasę i wypiertalac kopulowac, przykro mi,boję się jak pomyślę,że spotkam taka kreatury jak Ty i ta reszta ferajny. Kum,kum? Czy nie kum kum?
            • arjanii Re: Bycie sobą 25.01.17, 17:39
              Ty kierujesz swoje zale nie do tych osi, co trzeba. Wyzywasz mnie od lat od najgorszych, a ja z twoja trauma nie mam nuc wspolnego, wrecz rozumiem a przynajmniej sie staram chociaz nie musze. Weszlas w ridzine, w jaka weszlas sama zdajac sobie sprawe co moze z tego wynikac. Wiedziala, ze w takiej rodzinue fakt np. Przyjscia na swiat musi byc upubliczniony. Ja bylam zawsze przeciwna praktykim twojej tesciowenki i arcykonserwatywnego malzonka. Takie rodziny maja takie zasady i takie praktyki, chiciaz bylby to sadyzm, a tobie i tak wypiora mizg wmawiajac ci, ze cierpienie cie uszlachetnilo. Gowni prawda, zrylo ci pstlychike i spowodowali traumy. Rrzeba bylo szukac rodziny liberaknej albo z tej ultakato spie...c num bylo za pizno
              • duchswiety6 Re: Bycie sobą 25.01.17, 18:33
                Eureka,cierpienie uszlachetniania? Kogo? Raczej wyczuła na krzywdę innych przy empatii, przy psychopatii rodzi potwora.
                Cóż, przykro mi-sama posłużyłam na necie za worek i królika doświadczalnego powodzenia empatyczna szamanko?
              • duchswiety6 Re: Bycie sobą 25.01.17, 18:48
                Po mojemu to ludzie powinni się cieszyć, że nie strzelałm do nich. 90% z nich to zakompleksione,sfrustrowane,odczlowieczone goowna traktujący innych jak samych siebie. Masz rację w takiej rodzinie nic po mnie.
                • arjanii Re: Bycie sobą 26.01.17, 14:33
                  Ja tezmialam ochote strzelac, ale zastrzelisz gow'no, a pojdziesz siedziec za czlowieka. I nie jestem bynajmniej szamanka, a empatyczna jestem tylko dla niektorych. Powiedz mi tylko czemu ta ultra katobladz chce wszystkim zycue rozpie...c i wszedzie pchac swoje lapska. Jako jedyna wyjebalam kurwe z tego co nie jej a na czym zzasiadla jak kura na jajcach
                  • duchswiety6 Re: Bycie sobą 26.01.17, 14:46
                    arjanii napisała:

                    > Ja tezmialam ochote strzelac, ale zastrzelisz gow'no, a pojdziesz siedziec za c
                    > zlowieka.
                    Przysługa dla społeczeństwa ja i tak psychiczne, fizycznie po pochyłej, więc co mam do stracenia? Ale spokojnie gooowno,które zafundowali mi sami się w nim już topią doszłam do wniosku, że po co mam się przemęczać. Zainteresowani wiedzą i po zakładam wykorzystają.
                    • duchswiety6 Re: Bycie sobą 26.01.17, 14:57
                      Będą się zagryzac między sobą a kozioł ofiarny zawsze być musi. Kiedyś współczulam, bo wiedziałam, że nie wiedzą co robią tak zakładała m a teraz niech zdychają, ale nim to popatrze jak żyją w urojeniach, że za kasę można kupić czyjeś życie, bo mój czas,zdrowie było bezcenne.
                      • arjanii Re: Bycie sobą 26.01.17, 15:00
                        Jeden chcial, zebym ujebala w curmu ta katodame, ze mam mu pomoc. Moge pomoc, ale ja tez musze z czegos zyc i jesc
                        • duchswiety6 Re: Bycie sobą 26.01.17, 16:28
                          Doprawdy? No to mi ten problem zdaje się odpadnie
                          • duchswiety6 Re: Bycie sobą 26.01.17, 17:26
                            AA zapomniała bym ktoś tu próbował urabiac że za 3,4 koła powinnam po nogach że szczęścia robić i dziękować za łaskę
                            Przykro mi ale tak to nie działa tyle to mogłam mieć np że sklepu, sprzątania nie przemęczajac się, obrobić np jubilera,dobrze się bawić gdyby nie ścierwo z mp
                            I dalej jesteśmy w punkcie wyjścia.
                            • duchswiety6 Re: Bycie sobą 26.01.17, 17:32
                              No i dalej mogę sprzedać mieszkanie, pomnożyć i dojechać k u r w e
                              Przed wypiciem magicznej mikstury. Biedactwo tłumaczy swoje niedojepanego moimi winami. A gooowno.
                        • duchswiety6 Re: Bycie sobą 26.01.17, 17:55
                          Wiesz,dokładnie w 1992 we wrześniu obudziłam się po operacji i zobaczyłam matkę jednego z gwalcicieli. Złożyły się ich rodziny a Hałasowa przyniosła mi kasę do szpitala abym zmieniła,bo wycofać już nie można było zeznania
                          To trzeba mieć k u r w a tupet bucha cha cha cha
                          • duchswiety6 Re: Bycie sobą 27.01.17, 02:07
                            I co do kasy drogi Majpanku, liluchna hmm przez depresję którą zawdzięczam Wam nigdy bym już nie wyszła na prostą
                • arjanii Re: Bycie sobą 26.01.17, 14:43
                  I do kinca zycia nie zapomne jak jej kato synus z ballady bezkarnie zastraszal mnie tak, ze malo na zawal nie zjechalam. Dzis sku...syn na mrozie siedzi od kilku dni na drzewie i scina galezie, dobrze mu tak. Straszyl mnue jak bedzie mi ciezko, jak to bede cierpiec i prawdopodobnie nie przezyje.byli ciezko ale nie tak jak ch... myslal, chciaz ku... tydzien niczym kit lizalam pionowe blizny gryzac z bolu poduszke zeby sie nie drzec. Nuenawidze tego sku...synstwa, pizniej jeszcze przez rok obrazal i szantazowal ten debil z ballady. Ale tan ku... w tej ze swietej rodzinie ultra kato sraja, szczaja caly dzien a przed snem spuszczaja wode. Raz ch... w robocie nasral i nie splukal wody, zapomnial, ze nie jest w domu. Ale go ku... wysmiali hi hi
              • duchswiety6 Re: Bycie sobą 25.01.17, 19:23
                I ... wszyscy są winni.
                A teraz wybacz Idę sobie poczytać jak szanowne grono próbuje coś jeszcze ugrać nie dociera jeszcze prawda bucha cha cha cha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka