02.08.17, 12:15
Witam ponownie i bardzo prosze o rady. Postanowilam rozstac sie z tym, ktorego nazywalam mezem, ale ... sa dzieci. Mam jedno dziecko, ze tak powiem z przypadku, moj partner wybaczyl mi, ale nie do konca, byly awantury, alkohol, brud w domu. Dziecko zostalo nam odebrane, jest pod oika biologicznego ojca i jego corki, ktora ma dziecko w tym samm wieku, co moja, moja corka mowi do niej mama. Partner mi owiedzial, ze musimy sprobowac i splodzic wlasne dzieci, to nam moja corke oddadza. Podzialalo to odwrotnie, corka zostanie z siosra jako matka. A ja nie moge zniesc mojego artnera przeszkadza mi wszystko, od higieny po maly rozmiar penisa. Urodzilam ostanio dziecko ktore mam z kochankiem i chce odejsc od partnera i zostawic jego dzieci z nim. Chce samonie wychowac najmlodsze, chociaz sie martwie.moj partner nie ma pieniedzy, wylaczyli mu prad , bo narobil dlugow z powodu zachowan kryminalnych. Co mam zrobic, wiem czego chce, chce sama wychowac najmlodsza corke, byc moze z jej ojcem jezeli bedzie tego chcial. Poradzcie prosze co mam robic, bo jestem zalamana:(
Obserwuj wątek
    • arjanii Re: Rozstanie 02.08.17, 18:12
      Coz ci doradzic, syuacja jest patowa a ty zbwyczajnie jestes glupia i nieodpowiedzialna. Dziecko odebrane z patologii, a ty zamiast starac sie je odzyskac, to ooszlas z powrotem do pijaka i kryminalisty robiacsobie z nim kolejne. Wiadomo ze sad rodzinny przychylnie na to nie patrzy. Teraz tych dzieci nie chcesz i chcesz je zostawic z mezem, ktorego juz nie chcesz. Dzieci to nie koty, nie wiesz o tym? Czy zanim zrobilas z nim te dzieci nie wiedzialas, ze niehigieniczny jest i ma malego, czy ci wtedy to nie przeszkadzalo? Czy bylas az tak oijana, ze tego nie widzialas,a teraz wytrzezwialas? No i dziecko z kochankiem, kolejny madry pomysl, dzis to dziecko chcesz. Za pol roku spotkasz innego kochanka to pewnie to dziecko tezbedziesz chciala oddac, co? Czemu zwiazalas sie z ym mezem niechcianym? Wizja staropanienstwa, zegar biologiczny? Pat tak czy inaczej
    • arjanii Re: Rozstanie 02.08.17, 18:34
      W sumie przyszla mi do glowy rada moze malo etyczna, jednak twojej sytuacji... zostaw mezowi jego dzieci, to na pewno beda ubolewac nad samotnym ojcem, splaca dlugi, wlacza z powrotem prad, dostanie socjalna kase, jedzenie, ciuchy. Ty zajmij sie tym najmlodszym. Z biologicznym ojcem pierwszego dziecka miej dobry kontakt i badz dobra ciocia. I jak chcesz odejsc to podejmij definitywna decyzje, nie rob z nim kolejnych dzieci, ktore bedziesz traktowac jak koty. To nie jest maz a odskocznia od samotnosci, gdy nie masz kochanka zdaje mi sie
    • jaa25 Re: Rozstanie 04.08.17, 13:12
      Patologia narobiła patologii i się pyta, jak teraz z tego szajsu wybrnąć... Bez zmiany głowy na inną chyba się nie da, bo to wszystko to nie wina "innych", "ich", "jego", tylko TWOJA. Zachowujesz się kompletnie nieodpowiedzialnie, samolubnie, prymitywnie. Myślisz tylko o sobie, zamiast o dzieciach, które nie wiadomo na jaką cholerę ciągle produkujesz. Rozmnażasz się, porzucasz dzieci, masz wszystkich w d****. O jedno dziecko nie walczysz, praktycznie je porzuciłaś, drugie oddajesz pod "opiekę" patologicznego ojca pijaka, a trzecie sobie zrobiłaś z kolejnym przypadkowym głąbem, i może łaskawie się nim przez chwilę poopiekujesz, aż ci coś znowu nie odpierniczy w twojej małej główce i nie puścisz się kolejny raz z kimś innym. Tak naprawdę to powinnaś zostać przez państwo wykastrowana, aby więcej nie sprowadzać na ten świat niechcianych i niepotrzebnych dzieci, którymi nie jesteś w stanie się prawidłowo zająć jako patologiczna i kompletnie pozbawiona wyobraźni i rozumu puszczalska baba. :[
      • angel-ique Re: Rozstanie 05.08.17, 12:03
        O ty ku..., na wysterylizowanie jest potrzebna moja zgoda idiotko, a ja bede sie rozmnazac dokad mi natura pozwoli. Mam ku... problem, bo mam z mezem osmioro dzieci a nie jedno. Sa szmaty, ktore z mezami rozw odza sie po to zeby sie jebac z wlasnym tesciem, sterylizuja sie a pozniej placa grube tysiace za invitro. Za te pieniadzemialyby moje dzieci co jesc, pewnie to bylas ty ku.... A mnie wezmie ojciec mojego dziecka z przypadku razem z malym i da mi ns alimenty na dzieci meeza bucha cha cha
        • arjanii Re: Rozstanie 05.08.17, 17:11
          Albo jestes trollem, albo ten co chce cie wziac jak piszesz jest idiota, ciezko naprawde uwierzyc, ze az takim idiota. Baba z 10 dzieci, w to tez mi sie nie chce wierzyc, chyba ze wy tak z mezem jak kroliki i czasem ty cos na boczku jak stary nie wyrabiap
      • angel-ique Re: Rozstanie 06.08.17, 14:03
        A o bachorach z invitro ku... dowiedza sie wszyscy przesympatyczna kolezanko mojego kochanego taty, ja juz tego dopilnuje. Ku... dzieci na swiecie nie maja co jesc bo taka bladz idzie na invitro
    • jan_stereo Re: Rozstanie 05.08.17, 23:45
      Wroc do poprzedniego partnera i sprobojcie jeszcze jedno dziecko moze to wszystko zalatwi, jak to mawiaja, do trzech razy sztuka, a jak nie pomoze to pozostaja tylko wczasy w Kolobrzegu, nie ma nic lepszego pod sloncem na problemy zyciowe niz dobra ryba z frytkami.
      • angel-ique Re: Rozstanie 06.08.17, 13:36
        Tak wlasnie zamierzam i huraaaaa, jestesmy znow z mezem w ciazy. Bedziemy probowac, maz postara sie mi wybaczyc, jestesmy w trakcie zalatwiania formalnosci adopcyjnych dla mojego najmlodszego, pojdziemy na terapie. Teraz wiem, wszystkiemu jest winien moj ojciec razem z jego rodzina. Tato nie akceptuja mojego meza za pochodzenie, ze on niby z hinduskich niewolnikow, a tato szanuje tsm tylko kasty, za poglady, ze moj jest przeciwny ingerencjom w nature, generalnie uwaza mojego meza za smiecia i idiote, nie odwiedza nas, bo mowi ze u nas brud i smierdzi, smieje sie z mojego meza, ze zalatwia sie latem na zewnatrz. Tata nie rozumie tego, w jakiej biedzie wychowywal sie moj maz. Moze podswiadomie chcialam uszczesliwic tate i jego rodzine dlatego szukalam kogos innego. Teraz wiem, jeszcze jedna oroba z mezem, a tato do widzenia, dokad nie zaakceptuje i dokad nasz domnie przestanie mu smierdziec.
        • jan_stereo Re: Rozstanie 06.08.17, 14:23
          Smrod to ludzka sprawa (po to mamy zmysl powonienia!) i nie macie sie czego wstydzic, gdybym sam nie musial chodzic do pracy wsrod ludzi to tez bym oszczedzal wode, juz nie wspominajac ze mialbym pewnie z 6-ke dzieci, kazde na inny problem.

          Milego popoludnia ;'))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka