angel-ique
02.08.17, 12:15
Witam ponownie i bardzo prosze o rady. Postanowilam rozstac sie z tym, ktorego nazywalam mezem, ale ... sa dzieci. Mam jedno dziecko, ze tak powiem z przypadku, moj partner wybaczyl mi, ale nie do konca, byly awantury, alkohol, brud w domu. Dziecko zostalo nam odebrane, jest pod oika biologicznego ojca i jego corki, ktora ma dziecko w tym samm wieku, co moja, moja corka mowi do niej mama. Partner mi owiedzial, ze musimy sprobowac i splodzic wlasne dzieci, to nam moja corke oddadza. Podzialalo to odwrotnie, corka zostanie z siosra jako matka. A ja nie moge zniesc mojego artnera przeszkadza mi wszystko, od higieny po maly rozmiar penisa. Urodzilam ostanio dziecko ktore mam z kochankiem i chce odejsc od partnera i zostawic jego dzieci z nim. Chce samonie wychowac najmlodsze, chociaz sie martwie.moj partner nie ma pieniedzy, wylaczyli mu prad , bo narobil dlugow z powodu zachowan kryminalnych. Co mam zrobic, wiem czego chce, chce sama wychowac najmlodsza corke, byc moze z jej ojcem jezeli bedzie tego chcial. Poradzcie prosze co mam robic, bo jestem zalamana:(