Dodaj do ulubionych

Co Wy na to? :-))

12.10.04, 19:11
Dostałam coś takiego pod tytułem "news" ;-)
***
Kobieta i Mezczyzna...

Praca idealna? Wszyscy doskonale sie rozumieja i w przyjaznej atmosferze
daza do jednego celu: zwiekszenia dochodów firmy. Biurowa rzeczywistosc
wyglada jednak nieco inaczej. Kilkanascie (kilkadziesiat) obcych sobie osób
spedza ze soba niemal caly dzien. Sprawa jeszcze bardziej sie komplikuje,
kiedy na planecie o nazwie "Biuro" laduja przybysze z Wenus (kobiety) i z
Marsa (mezczyzni). Niby chca tego samego, ale mówia troche innymi jezykami.
*
Przedstawiamy typowe scenki, które moga sie przydarzyc niemal w kazdej
firmie. Sprawdz, jak róznie reaguja i odczytuja je kobieta i mezczyzna. Byc
moze dzieki temu zrozumiesz, dlaczego on bywa szorstki, niechetnie pomaga Ci
w sluzbowych obowiazkach i tak czesto wydaje sie zbyt pewny siebie.

1. Oko w oko z krytyka. Miejsce: gabinet szefa.

Akcja: Anna i Michal wspólnie przygotowali projekt, który ocenia kierownik.

- W waszym opracowaniu brakuje najnowszych danych - mówi szef. - Mam
wrazenie, ze przeslizgneliscie sie po temacie. Spodziewalem sie czegos
lepszego. Musicie nad tym jeszcze popracowac. Kilka minut pózniej Anna i
Michal rozmawiaja. Ona: - Strasznie mi przykro, ze tak nas skrytykowal.
Przeciez tyle sie napracowalismy. Myslisz, ze to naprawde jest zle? - Nie
traktuj tego osobiscie - ucina krótko Michal.


Co mysli ona? "Jestem beznadziejna. Nie wiem,
dlaczego nie potrafilam tego projektu zrobic lepiej".

Co mysli on? "Szef nie byl konkretny. Mógl wczesniej
powiedziec, czego od nas oczekuje".

Psycholog: - Kiedy krytyka dotyczy pracy, kobieta
odbiera ocene tak, jakby dotyczyla bezposrednio jej osoby. Z reguly kobiety
sa bardziej wrazliwe na krytyke. Oprócz suchego komunikatu odbieraja sygnaly
pozawerbalne, nieczytelne dla kolegów - slysza szorstki, pelen zalu ton,
widza zawiedzione spojrzenie. Latwiej wchodza w role ofiary, poddaja sie
naciskom autorytetu. Ocena czesciej wywoluje u nich niepewnosc i poczucie
winy, wplywa na stosunek do przelozonego (skoro mnie skrytykowal, to znaczy,
ze mnie nie lubi). U mezczyzn niepochlebne uwagi nie wzbudzaja tak silnych
emocji. Kobiety po krytyce chca porozmawiac, opisac swoje emocje. Natomiast
mezczyzni z reguly dosc szybko przechodza nad sprawa do porzadku dziennego.

2. Poranne plotki. Miejsce: firmowa kuchnia.

Akcja: trzy osoby - Joanna, Basia i Mateusz - robia sobie kawe.

- Zlapalam dola. Zupelnie nie wiem, co sie dzieje. Mamy z Robertem powazny
kryzys - mówi Joanna do Basi. - Oj, dziewczyny, nie marudzcie, tylko wezcie
sie do roboty - stwierdza Mateusz.

Co mysli ona? "Jaki on jest niewrazliwy? Móglby,
chociaz spróbowac jakos mnie pocieszyc".

Co mysli on? "Teraz szybko przeczytam e-maile,
wykonam kilka telefonów, a potem wezme sie do planowania konferencji".

Psycholog: - Kobiety szybciej i chetniej
zaprzyjazniaja sie i rozmawiaja o sprawach osobistych w pracy. Zalezy im na
dobrych, intymnych relacjach ze wspólpracownikami, bo tylko wtedy czuja sie
bezpiecznie, a dzieki temu lepiej i wydajniej pracuja. Mezczyzni oddzielaja
sfere prywatna od zawodowej. W pracy nie szukaja poczucia bezpieczenstwa.
Firma to dla nich swiat liczb, faktów i rywalizacji. Jesli rozmawiaja w
pracy, to o wczorajszym meczu, nowym samochodzie, swoich wielkich
pijanstwach. Nigdy o klopotach z narzeczona.

Róznice plci w praktyce

Zespoly mieszane (czyli firmy, w których pracuje mniej wiecej taka sama
liczba kobiet i mezczyzn) pracuja wydajniej. Psycholodzy twierdza, ze ma to
zwiazek z poziomem napiecia seksualnego. Zarówno mezczyzni, jak i kobiety
pracuja efektywniej, bo... chca zaimponowac drugiej plci.

Kobieta, która pracuje z samymi facetami (np. w dziale informatycznym),
czesto szybko przejmuje meski sposób komunikowania sie. Staje sie bardzo
konkretna, jasno mówi, o co jej chodzi, nie zalezy jej na bliskich relacjach
w zespole. Dla wspólpracujacych z nia mezczyzn staje sie kumplem.

Mezczyzna, który jest rodzynkiem wsród kobiet, najczesciej przyjmuje dwie
strategie postepowania. Albo adoruje swoje wspólpracownice (najczesciej te
najbardziej zahukane i zakompleksione), dzieki czemu ma wsród nich pozycje
uprzywilejowana, albo przejmuje role dziecka ("nie wiem", "nie umiem", "nie
potrafie"), budzac u kobiet instynkt macierzynski i chec niesienia mu
pomocy. Zwykle mezczyzni pracujacy z samymi kobietami staja sie bardziej
otwarci, czesciej mówia o swoim zyciu prywatnym.

Czy wiesz , ze...
* Mezczyzni nie lubia, gdy w pracy zaczynamy swoje wypowiedzi od:
"Ja..." . To dla nich sygnal niekompetencji. Sami wybieraja formy
bezosobowe.
* Kobiety mówia: "mysle", "sadze", "uwazam", nawet, gdy sa calkowicie
przekonane o swojej slusznosci. Kategorycznosc sformulowan mezczyzn wywoluje
w nas niepewnosc, a czasem zlosc.
* Mezczyzni czesciej niz kobiety mysla w kategoriach
"zwyciezca-pokonany", poniewaz od najmlodszych lat sa wychowywani w duchu
rywalizacji.
* Gwaltowne dyskusje i debaty bardziej rania kobiety niz mezczyzn. Dla
nas wazniejsza od rzeczowej dyskusji jest plaszczyzna dobrych relacji.



Na podstawie: Katrin Oppermann, Erika Weber, "Jezyk kobiet, jezyk mezczyzn.
Jak porozumiec sie w miejscu pracy", Gdansk 2000.
Obserwuj wątek
    • Gość: gf Re: Co Wy na to? :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 19:14
      jak ja lubie takie brednie ;)
      • kamfora Re: Co Wy na to? :-)) 12.10.04, 19:17
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > jak ja lubie takie brednie ;)

        Bardziej wieczorami,
        czy we dnie ? ;-)
        • Gość: gf Re: Co Wy na to? :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 19:18
          z rana kochana ;)
          • kamfora Re: Co Wy na to? :-)) 12.10.04, 19:32
            Gość portalu: gf napisał(a):

            > z rana kochana ;)

            No tak : oprócz spania
            do połednia - wszystko brednia ;-)
    • witch-witch Re: Co Wy na to? :-)) 12.10.04, 19:19
      Kobieta, która pracuje z samymi facetami (np. w dziale informatycznym),
      czesto szybko przejmuje meski sposób komunikowania sie. Staje sie bardzo
      konkretna, jasno mówi, o co jej chodzi, nie zalezy jej na bliskich relacjach
      w zespole. Dla wspólpracujacych z nia mezczyzn staje sie kumplem.

      ////////////
      Tu zgadzam się w zupełności. Mi się bardzo dobrze pracowało i pracuje z
      mężczyznami. O wiele mniej plotkarstwa kumoterstwa z szefową i co du dużo gadać
      obijania się.
      • Gość: Wiktor Re: Co Wy na to? :-)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.04, 16:07
        POzygam sie zaraz, mielismy jedna kretynke w naszym dziale
      • ziemiomorze Re: Co Wy na to? :-)) 13.10.04, 16:12
        Tak tak - beznadziejnie sie wspolpracuje z kobietami.
        Godzinami zamiast robic gadaja o dzieciach albo kosmetykach, zwariowac mozna.
        I te emocjonalne komunikaty zamiast trzezwej rzeczowosci - nie ma to jak meski,
        zdrowy punkt widzenia. Gdybym byla politykiem, ustawowo bym to jakos
        uregulowala - zeby kobiety w domu siedzialy albo jakos tak, bo co to za praca z
        baba?
    • Gość: Richelieu* Re: Co Wy na to? :-)) IP: 195.117.90.* 13.10.04, 17:45
      z tego wynika, że jestem mężczyzną
      nie pierwszy raz łapię się na tym, że jestem odwrócona, hihi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka