mona.blue
29.01.21, 14:12
Mam problem z ojcem, który podważa moje poważne decyzje dotyczące wyboru faceta i również inne, drobniejsze np. pójścia na kurs, chodzenia w panedemia do wspólnoty itd. Mimo moich lat rości sobie prawo do pouczania mnie w tych sprawach, a nawet do wywierania nacisku, wlacznie że straszeniem mnie konsekwencjami. Wiem, że nie powinnam się tym przejmować i robic swoje, ale jest mi trudno, w pewnym sensie boje się go i jego ataków wsieklosci. Czuje się jak w pułapce, po prostu nie mówię mu o wielu sprawach, ale nie wszystko da się ukryć. Czy powinnam stawac z nim do konfrontacji i jak nabrać do tego odwagi?