18.10.21, 19:55
Lęk przed utratą - byle nie zostać samemu.U osób silniej dotkniętych depresją przeważa w związkach uczuciowych lęk przed utratą. Związki te są też trudniejsze, bo mają charakter relacji prawdziwie depresyjnych. Pierwsza z wyżej wymienionych, najczęściej spotykanych form jest następująca: próbuje się jakby żyć jedynie życiem partnera, w całkowitej z nim identyfikacji. Umożliwia to rzeczywiście ścisłą bliskość. Człowiek wchodzi jakby w skórę tego drugiego, nie jest już istotą oddzielną, osobną, nie posiada własnego życia. Myśli i czuje tak jak partner, odgaduje jego życzenia, czyta z jego twarzy, wie, czego on nie lubi i co mu przeszkadza, i usuwa pyłek z jego drogi; przyjmuje jego poglądy i dzieli przekonania. Krótko mówiąc, żyje tak, jak gdyby inne myślenie, inne przekonania, inny smak, różnice pomiędzy nim, a partnerem były czymś niestosownym i niebezpiecznym wywołującym lęk przed utratą. Człowiek rozkwita, żyjąc życiem partnera, ze świadomością miłości pełnej poświęcenia, nie licząc się z własnymi potrzebami. Autentyczność takiej miłości zależy od tego, czy umie się uniknąć kręcenia się wokół własnej osi i związanego z tym lęku przed utratą, czy też, mimo świadomości pewnego niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą każde zaangażowanie uczuciowe, potrafi się sobie i drugiej osobie pozostawić przestrzeń własnego rozwoju i mimo to kochać ją .Często w związkach między ludźmi spotyka się takie wzajemne odniesienie, którego istota zawiera się w deklaracji: "Cokolwiek zrobisz i tak będę cię kochał", "Kocham cię, możesz robić, co ci się żywnie podoba". Taką wspaniałomyślnością próbuje się uniknąć lęku przed utratą; partner może się zachowywać, jak chce - w ostatecznym rozrachunku kocha się bardziej swoje uczucie do niego niż jego samego, jest się więc zależnym tylko od siebie i swojej gotowości kochania; w ten sposób można sobie zapewnić wieczność i poczucie, że nigdy nie utracimy obiektu naszej miłości.. Te ostatnie akapity dotyczą mnie www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://deon.pl/inteligentne-zycie/psychologia-na-co-dzien/tak-kochaja-osoby-depresyjne-jak-wygladaja-ich-zwiazki,435176&ved=2ahUKEwjWkMm7wtTzAhVn_rsIHW_9B7cQFnoECAUQAQ&usg=AOvVaw2gKLOWwzSWLV5isSU0kyqD.
Obserwuj wątek
    • hana11 Re: Miłość 18.10.21, 21:17
      Tak z przymrużeniem oka. Żartem na dobranoc.

      Wyguglałam: poznam panią...

      Inteligentny asystent zapytał jaki mnie interesuje przedział wiekowy. Zaznaczyłam 55plus.

      Asystent chciał wiedzieć czy to ma być stały związek, zdrada czy flirt. Zaznaczyłam flirt.

      Asystent pytał dalej: ktoś z okolicy, nie istotna odległość czy on line. Myślę sobie, że do flirtu najlepiej online.

      Ostatnie pytanie dotyczyło wykształcenia. Zaznaczyłam nieistotne, co by się nie czepiała różnych gaf.

      I wyszło mi, że najlepszy randkowy portal dla mnie to BE2👍

      • n4rmoorr Re: Miłość 19.10.21, 01:47
        Psychologia samotności czyli jak singiel szuka miłości
        Psychologia samotności każe patrzeć na singli, jako na osoby, zagubione, nieśmiałe, zamknięte w sobie, niepotrafiące nawiązywać śmiałych i zdecydowanych relacji z innymi osobami oraz bez perspektyw na randkę. Nie do końca jednak tak jest. Często single to osoby, które towarzysko wcale nie odbiega od innych osób w jej wieku. Bardzo często okazuje się, że single to osoby samotne z wyboru lub też przez brak odpowiednio skonkretyzowanych oczekiwań, co do potencjalnego partnera oraz nie mające ochoty na randkę na przymus.

        Randka z be2 czyli szansa na spotkanie partnera idealnego
        Single radzą sobie ze swoją samotnością w dwojaki sposób. Jedni rzeczywiście zamykają się w czterech ścianach i jedyną ich rozrywką są spotkania z wirtualnymi znajomymi lub też internetowa randka z przypadkowo poznanymi na „czacie” osobami. Tak jest łatwiej i wygodniej. Bez wychodzenia z domu, bez konieczności pokazywania siebie, jako prawdziwej osoby, taka rozrywka bardzo im pomaga. Inne osoby z kolei zupełnie się wycofują i mimo, iż nie lubią swojego stanu, nic z nim nie robią a słysząc o różnych nieprzyjemnych doświadczeniach swoich kolegów czy koleżanek także singli z randką w ciemno, wolą w ogóle nie ryzykować. Do tych wszystkich osób, które boją się chatów internetowych z nieznajomymi lub dla tych, które znudziła już tradycyjna randka internetowa z pomocą przychodzi nasz internetowy serwis randkowy be2. Randka w serwisie be2 to wyjątkowe miejsce w sieci, gdzie zwyczajna randka może zmienić się za pomocą kilku kliknięć myszką w zaskakującą, trwałą i miłą znajomość. Randka z be2 to wyjątkowa szansa na spotkanie partnera, o jakim marzyliście. Randka z be2 to spotkania wyjątkowe, które zazwyczaj procentują udanymi trwałymi związkami. "Do szczęścia nie jest potrzebne wygodne życie, lecz zakochane serce. Kiedy czyjeś szczęście, staje się twoim szczęściem, to jest to miłość. Przestań czekać na piątek, na lato, na to, że ktoś się w tobie zakocha. Szczęście przychodzi, gdy przestajesz na nie czekać, pojawia się w każdej chwili twojego życia." Ja o chlebie ta o niebie.😊. www.google.pl/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.be2.pl/st/randka&ved=2ahUKEwjOm-DgkNXzAhWPwQIHHUipBSUQFnoECCgQAQ&usg=AOvVaw0nIXHBC9WsA7ELq9D58SUx
    • n4rmoorr Re: Miłość 19.10.21, 02:24
      Dobrze by było bo szukasz pracy ,zainwestować w naukę języków obcych .Zwłaszcza w angielski .Moje dzieci znają to prefekt .Córka dodatkowo niemiecki.I muszę przyznać ,że jest lepsza niż ja .Chociaż mój na poziomie B2 jest. Marzy mi się podróż statkiem po Karaibach lub Morzu Śródziemnym .Może kiedyś spęłnie marzenia .Wracając do tematu.Facebook ma zatrudnić w UE 10 tys. osób. Chce stworzyć metawersum .Granice między światem rzeczywistym a wirtualnym zatrą się
      Szef Facebooka Mark Zuckerberg od dawna wspierał pomysł inwestycji w projekt mający zatrzeć granice między światem rzeczywistym a wirtualnym. W metawersum np. dzięki specjalnym okularom możliwa będzie interakcja porównywalna do tej w świecie rzeczywistym.

      - Pomysł może otworzyć nowe społeczne i ekonomiczne możliwości i Europejczycy będą je kształtować od samego początku. Ogłaszamy dziś plan stworzenia 10 tys. miejsc pracy dla wysoko wykwalifikowanych kadr na przestrzeni najbliższych pięciu lat. UE jest doskonałym miejscem do inwestycji, posiada ogromny rynek konsumencki, najlepsze uniwersytety i największe talenty - napisał Facebook na swoim blogu. W ramach wieloletnich prób rozwoju internetu w kierunku umożliwiającym zbliżenie oferowanych przez niego usług do odczuć rzeczywistych, Facebook w 2014 roku przejął firmę Oculus produkującą gogle wirtualnej rzeczywistości. Decentraland, inna platforma online rozwijającą technologię metawersum, już obecnie oferuje posady wirtualnego krupiera w swoich internetowych kasynach.

      Zdaniem dziennika "Washington Post" kampania na rzecz rozwoju nowej koncepcji wirtualnej rzeczywistości jest próbą naprawienia wizerunku Facebooka w obliczu niedawnych skandali. Na firmę spadła fala krytyki, gdy Frances Haugen, była menedżerka Facebooka, ujawniła wewnętrzne badania, według których firma zdawała sobie sprawę z zagrażających zdrowiu psychicznemu treści zamieszczanych na portalu.Wygląda na to, że Facebook zrobi naprawdę wszystko, żeby jak najbardziej uzależnić od siebie użytkowników.

      Gigant coraz częściej musi mierzyć się z coraz poważniejszymi i coraz lepiej udokumentowanymi oskarżeniami dotyczącymi szkodliwych działań.

      – Nie ufajcie im, w Facebooku liczą się przede wszystkim zyski. A nie ludzie – ostrzega Frances Haugen, była menedżerka spółki.

      Sprawę opisywał m.in. portal Spiderweb. Nazwisko Haugan Facebook chciał poznać niezwykle mocno, kiedy ich była pracownica złożyła skargi i potwierdzające je dokumenty do federalnych władz.
      Chodziło o kłamstwa Facebooka dotyczące mowy nienawiści czy dezinformacji oraz tego, że Facebook doskonale wiedział o tym, jak jego produkty, w tym Instagram, szkodzą młodym użytkownikom, ale i całemu społeczeństwu. Co więcej, mimo tej wiedzy w imię zysków nie podejmował skutecznych kroków. Trochę zabolało .Pieprzyć portale randkowe .www.salon24.pl/newsroom/1174057,facebook-ma-zatrudnic-w-ue-10-tys-osob-chce-stworzyc-metawersum
    • inka.fem Re: Miłość 19.10.21, 09:13
      Całe życie podporządkowane temu, żeby kogoś mieć. Chociażby wirtualnie, jako namiastka rzeczywistości. Co to w ogóle za życie.

      Nie poprę żadnymi badaniami, ale z obserwacji. Mężczyźni, gdy zostają sami na skutek rozwodu lub śmierci partnerki, to od razu szukają nowej. Znam osobiście, co w rok po śmierci już nowa partnerka wprowadzała się do domu. Mojej koleżanki ojciec tak się zadurzył w 20 lat młodszej kobiecie, że własną córkę wypędził z rodzinnego domu, a tej kobiecie przepisał całą posiadłość.
      • n4rmoorr Re: Miłość 19.10.21, 19:36
        Inuś .Jeśli podstawowym kryterium w poszukiwaniu partnerki jest jej wiek, automatycznie skazujesz się na porażkę. Tak samo zresztą jest, gdy młoda kobieta szuka starszego partnera. Ale jeśli twoim celem jest zbudowanie zdrowej pełnej miłości relacji, wiek nie będzie grał żadnej roli. Jeśli jesteś inteligentnym człowiekiem, który szanuje siebie i swoją partnerkę, jeśli jesteś otwarty na szczerą rozmowę o waszej relacji i potrzebach, wiek nie będzie grał żadnej roli. chwilą podważenia autorytetu mężczyzny przez młodszą partnerkę, gdy minie pierwsze zauroczenie, panowie mogą mieć problem z zaakceptowaniem takiej sytuacji.
        ,o ile facet jest pełnym kompleksów idiotą. Nie ma żadnego znaczenia w tym wypadku, czy jest starszy, czy młodszy. Młodsze kobiety początkowo pozwalają mężczyznom przyjąć rolę "szefa" związku, aby potem starać się podważyć tę równowagę sił. Niestety muszę stwierdzić, że w takich wypadkach wina leży głównie po stronie kobiet.Dokładnie to samo dzieje się w związkach równolatków. Początkowo przymykamy oczy na wady partnera, górę biorą emocje związane z nową relacją, ale potem dojrzewamy i staramy się wszystko ułożyć w naturalny i zdrowy sposób.Wiek nie ma tu żadnego znaczenia. Tak po prostu wyglądają związki ludzi, którzy nie są na tyle dojrzali, aby od pierwszych momentów być sobą i nie rezygnować z własnej osobowości.Są szczęśliwe takie związki ,choćby Zawadzkiej i Holoubka .Ja mojej pierwszej partnerki nie zostawię bez pomocy finansowej.Drugie gdybym chciał jakąś kobietę do związku ,seksu to już dawno bym miał .Ale życie w tak długim celibacie by mnie wystraszyło do kontaktu z kobietami .Niech zostanie ten wirtualny świat.Lol.
            • n4rmoorr Re: Miłość 20.10.21, 03:30
              afq napisał:

              > hana11 napisała:
              >
              > > "długim celibacie"
              > > Tu pewnie większość z nas w celibacie.
              >
              > :-D
              >
              >
              Czy coś Cię dziwi ?Czy dziwą Cię rozmowy o takim temacie ?Ja nie mam problemów rozmowy o menstruacji ,a tym bardziej o seksie. Odwieczne pytanie o przyczynę odmiennych zachowań mężczyzn i kobiet jest ciągle aktualne. „Płeć mózgu”, „Mężczyźni są z Marsa, a kobiety z Wenus” to książki, które opowiadają o różnicach między kobietami i mężczyznami. Warto je przeczytać by poznać jak to wszystko funkcjonuje .Hania o ile wiem też nie .Zmienia tabu na różnych forach i walczy o prawa kobiet .Chyba jako jedyna .Reszta kobiet jest zagubiona w tych sprawach .Jedyny pozytyw ,że kiedyś skrzętnie ukrywała .A teraz nie wstydzi się o tym mówić.
      • hana11 Re: Miłość 19.10.21, 20:58
        "Mojej koleżanki ojciec tak się zadurzył w 20 lat młodszej kobiecie, że własną córkę wypędził z rodzinnego domu,"

        Tak obiektywnie patrząc, rodzinny dom służy do momentu usamodzielnienia się. Więc coz tragicznego żyć poza domem rodzinnym? Teoretycznie miała swój udział po matce, o ile matka nie przepisała swej części na ojca przed śmiercią. Ja po śmierci ojca zrzeklam się na rzecz matki części po ojcu, bo mnie o to prosiła. Chciała się czuć w domu bezpiecznie, jak u siebie. Ojciec twojej koleżanki ma prawo dysponować posiadłością jak chce.


        Są też takie sytuacje że dzieci egoistycznie nie chcą szczęścia swoich rodziców na starość, bo chodzi właśnie o spadek, pieniądze. Nie liczą się z tym, że dopóki człowiek żyje chce żyć szczęśliwie a nie wegetować. Takie życie aby tylko nie mieszać niepisanych podziałów majątku to wegetacja, hibernacja byle do śmierci.


        Dla zdrowia psychicznego lepiej, gdy rodzice z dziećmi i dzieci z rodzicami nie żyją w jednym domu. Może córka nie potrafiła zaakceptować prawa ojca do decydowania o sobie. Doszło do konfliktu z jej winy.

        Niemniej jego nowa partnerka mając honor nie powinna przyjmować dorobku jego i jego żony jak wygranej w totka, ale oddać to co dostala jego dzieciom i wnukom.
        • inka.fem Re: Miłość 19.10.21, 21:43
          Jednak przyjęła wszystko, wprowadziła się od razu ona i jej dorosła córka.

          Ta koleżanka przeżyła rozczarowanie, bo mieli umowę ustną, że ona z rodziną tam zostanie. Dom jest duży. Mieszkali dopóki jej mama żyła. Niedługo po śmierci matki, ojciec znalazł sobie kobietę i tak to się skończyło.
          • n4rmoorr Re: Miłość 20.10.21, 06:08
            Jakiś drastyczny przykład podałaś Inuś .Trzeba nie mieć serca .Dlatego ja wolę być sam i mieć złudzenia wirtualne .Gdy kiedyś odpocznę to już nie będę miał złudzeń .Nic mi nie będzie potrzebne bo i po co .Miłego dnia ,więcej uśmiechu i mniej trosk .Zaraz koniec października ,listopad ,grudzień .Ja nie mogę narzekać na ten rok .Szkoda mi tylko tych dwóch tygodni początkowych lipca .Dlaczego ja nie potrafię nienawidzić.Dlaczego?
          • n4rmoorr Re: Miłość 20.10.21, 17:26
            inka.fem napisała:

            > Jednak przyjęła wszystko, wprowadziła się od razu ona i jej dorosła córka.
            >
            > Ta koleżanka przeżyła rozczarowanie, bo mieli umowę ustną, że ona z rodziną tam
            > zostanie. Dom jest duży. Mieszkali dopóki jej mama żyła. Niedługo po śmierci m
            > atki, ojciec znalazł sobie kobietę i tak to się skończyło.
            Moje kuzynki wybierała starszych facetów .Jedna mieszka we Frankfurcie nam Menem o 12 lat starszym facetem .Druga we Włoszech o 17 lat starszym .Facet jeździ na rowerze ,pływa .Są niezmiernie zakochane.Zresztą moja cała rodzina po świecie rozrzucona.Nie ma reguły na to .Goście dali im stabilizację życiową .Helmut co tydzień przynosi kwiaty Lilce .I tak przez dziesiątki lat .U mnie już weekend ,bo leje ..Zresztą taka jest tu zasada ,czym mniej pracujesz, więcej zarabiasz .Nie zabierają ci tyle podatku .Z racji mojego zawodu pracuję na wolnym powietrzu i to na wysokości.I teraz trzeba sobie obmyślić plan co z tym zrobić .Film ,książka ,włóczęga po forach i wybór alkoholu ..Tylko który ? Może doradzisz Inuś .
    • n4rmoorr Re: Miłość 20.10.21, 18:31
      Kobieta dominujaca .Samica alfa.Wszystkie sprawy załatwia za niego. Np. badacze odkryli, że dominująca kobieta nie przejmuje nad mężczyzną kontroli wprost, ale raczej kieruje tym, "w jaki sposób mężczyzna ma być dominujący": "No, bądź facetem, człowieku, dominuj, rządź, weź się ogarnij…" i tu zwykle padają szczegółowe instrukcje co do tego, w jaki sposób mężczyzna ma być mężczyzną.Zrobisz dla mnie wszystko ,a ja chce byś pisał poprawnie .Ja nie potrafię być wyrozumiałą Każda para, jeśli ma przetrwać, musi na swój sposób ustalać zasady dominacji. W najbardziej elastycznych związkach oboje małżonkowie potrafią zarówno ustąpić, jak i postawić na swoim. W tych parach podczas sporów raczej dyskutuje się o problemie i wymienia argumenty niż próbuje zdominować drugą stronę.Może to jest ta przyczyna .Może ja się za bardzo narzucam.Wracając do pierwszego postu ku górze. Niestety, tacy mężczyźni budzą też na ogół najsilniejszy lęk. Ostatecznie te kobiety tworzą związki z mężczyznami, których udaje się im zdominować (i którzy się na to godzą), ale których w głębi duszy kochają mniej właśnie dlatego, że ich zdominowały. W dodatku jeśli przejęcie kontroli udaje się, automatycznie redukuje to zdolność mężczyzny do podejmowania własnej inicjatywy, a to jest pyrrusowe zwycięstwo.Może to jest przyczyna moja panno .Bo tak samo się obchodzisz ze mną .
      • yadaxad Re: Miłość 20.10.21, 21:41
        Miłość to forma. Sama miłość to ulotny stan, który łapie się w przetrwalnik kulturowo ekonomiczny, niekiedy z przewagą pozytywnych uwarunkowań i przyjaznych akcjo reakcji. Czym innym zaczyna być miłość dla najmłodszego pokolenia. Głównie z powodu emancypacji ekonomicznej kobiet. Oczywiście potrzebne jest do tego cywilizacyjne państwo usług. Dlatego pis nie może usprawnić życia niepełnosprawnym, bo poszewka by się pruła i pierze by chcieli zgarniać wszyscy, niszcząc patriarchat.
        • n4rmoorr Re: Miłość 21.10.21, 01:52
          Przyjaźń zawsze jest pomocna, miłość niekiedy nawet szkodzi .Ponieważ jak powiada Platon miłość jest ślepa. Gdy cię nie widzę, nie wzdycham, nie płaczę,

          Nie tracę zmysłów, kiedy cię zobaczę;

          Jednakże gdy cię długo nie oglądam,

          Czegoś mi braknie, kogoś widzieć żądam;

          I tęskniąc sobie zadaję pytanie:

          Czy to jest przyjaźń? czy to jest kochanie?

    • kod_matrixa Re: Miłość 27.10.21, 14:51
      Miłość jako fascynacja jest produktem związków chemicznych uzależniających podobnie jak kokaina. Na różne osobniki działa z różną mocą. Do tego stopnia że jest prawdopodobnie najczęstszą przyczyną samobójstw. To bardzo silne uczucie, ponieważ jest głęboko zakorzenione w ewolucji. Mimo prób bagatelizowania go pod wpływem kultury.

      jest też drugie dno tego zagadnienia - kulturowe, z którego płynie uczucie wstydu przed społecznością, a co za tym idzie wyparcie uczuć lub ich negacja. Wstyd stadny jak tak silny, a kwestia tych uczuć na tyle kwestią tabu, że nawet nie mogą oprzeć się jej ludzie zawodowo zajmującymi się tymi kwestiami.

      Oczywiście granica między fascynacją, a dojrzałym uczuciem jest dość płynna, ale opisane powyżej zachowania promieniują także w odniesieniu i do tego dojrzałego uczucia.
      • hana11 Re: Miłość 27.10.21, 16:35
        "kulturowe, z którego płynie uczucie wstydu przed społecznością"

        Gdyby tak było, to byśmy wymarli. Ludzie się parują bez przerwy i szukają miłości. No chyba, że jesteś gejem i się wstydzisz okazać miłości do drugiego mężczyzny.

        • kod_matrixa Re: Miłość 04.11.21, 20:52
          Parują to dobre określenie. Ludzie często nawet nie są zdolni do wyższych uczuć lub boją się ich.

          Parowanie pozbawione głębszych uczuć jest niezobowiązujące i mniej ryzykowne w razie rozstania.

          Dla wielu ludzi miłość jest oznaką słabości psychicznej, a niektórzy chcą uchodzić przed innymi za silnych. Wbrew naturze i samym sobie.
          • hana11 Re: Miłość 04.11.21, 21:06
            Zakochanie nie jest uczuciem wyższym. Dojrzała miłość jest uczuciem wyższym. Ale nie wiem czy jest tu ktoś kompetentny na forum, aby o takiej dojrzałej miłości, która przeszła kilka burz - mówić. Może afq.

            A o deficycie uczuć wyższych świadczy kryzys humanitarny na granicy. Bezpieczeństwo nie wyklucza humanitaryzmu.


      • n4rmoorr Re: Miłość 28.10.21, 03:32
        Dziś przyjmuje się, że miłość platoniczna pozbawiona jest elementu seksualnego, ma wyłącznie wymiar duchowy. Co ciekawe, miłość platoniczna bywa jednostronna, ponieważ obiekt uczuć osoby platonicznie zakochanej może po prostu o tym, że stał się obiektem czyichś westchnień po prostu nie wiedzieć. W miłości platonicznej wiele jest miejsca na fantazje, wyobrażenia, przypisywanie obiektowi swoich westchnień cech, które ta osoba niekoniecznie musi posiadać. Zazwyczaj zakochany przypisuje drugiej osobie więcej cech pozytywnych niż ta w rzeczywistości posiada. Taka ciekawostka.
          • n4rmoorr Re: Miłość 04.11.21, 21:13
            Jak moglibyśmy podsumować krótko wszystko to, co opisaliśmy powyżej? To proste: miłość jest ślepa i bardzo często sprawia, że przyciągają nas niewłaściwe dla nas osoby. A może inaczej. To nie miłość jest ślepa, lecz nasze wyobrażenia co do danej osoby.Ogólnie to zawsze wierzyłem kobietom.Ale to one pierwsze mnie zdradziły i opluły.Taki byłem łatwowierny ,a to kłamczuchy .Nigdy w życiu nie uwierzę kobiecie.Kiedyś mój kumpel bliski jest teraz w Australii powiedzial .Zdradzaj ,kłam i oszukuj .Pewna kobieta też to samo jakiś ty naiwny jak dziecko.Do tego tchórzliwe i wyrafinowane .Kłamią jak najęte.Poleciałem po bandzie co Matrix ?😊
      • n4rmoorr Re: Miłość 27.10.21, 19:24
        Czy ja wiem . Kiedy do intymności i namiętności dołącza zaangażowanie, według Sternberga mamy do czynienia ze związkiem kompletnym.
          • yadaxad Re: Miłość 28.10.21, 12:29
            Z tym, że to jest o miłości. Ludzie niezdolni do miłości, różne swoje zaburzenia przedstawiają jako miłość. Munchhausenowe matki, narcyzi, BPD. Przyjemność z kontrolowania, kierowania, panowania nad czyjąś osobowością też bywa tak podniecająca, że trudniej się jej pozbyć niż stanu zakochania.
              • mona.blue Re: Miłość 28.10.21, 14:35
                kod_matrixa napisał:

                > Z czysto fizjologicznego punktu widzenia, miłość też przejawia cechy zaburzenia
                > .
                Jak niektórzy twierdzą stan zakochania to lekkie szaleństwo :)
              • hana11 Re: Miłość 28.10.21, 14:47
                Są skutki uboczne. Przekonał się o nich choćby były premier K.M.

                Jak się widzi każdą parę upojoną szczęściem celebrytów jak Zamachowska z byłym, czy Wojciechowska to już się wręcz czuje ich ból, gdy w pewnym momencie przyjdzie im zderzyć się z rzeczywistością. Im większy haj tym pewnie większe potem zażenowanie , bo mocniej się miłość manifestowało, więcej ludzi zaangażowało w związek. Tyle że każdy to raczej rozumie.

                Słabo opracowane przez stwórcę uczucie. Dobre na poziomie niższym niż homo sapiens sapiens.
                • afq Re: Miłość 28.10.21, 15:07
                  hana11 napisała:

                  > Im większy haj tym pewnie większe potem zażenowanie ,

                  no, rzeczywiscie, troche jak w uzaleznieniu
                  • mona.blue Re: Miłość 28.10.21, 17:37
                    afq napisał:

                    > hana11 napisała:
                    >
                    > > Im większy haj tym pewnie większe potem zażenowanie ,
                    >
                    > no, rzeczywiscie, troche jak w uzaleznieniu
                    >
                    i "głód odstawinia" jest, jak relacja się kończy
                    • hana11 Re: Miłość 28.10.21, 21:16
                      "głód odstawinia" jest, jak relacja się kończy"

                      Mnie przygnębia bardziej to, że to nie jest raz i wystarcza (nasyca) na całe życie. Że nawet w idealnym związku, może się pojawić kryzys, że ludzie zaczynają tęsknić za tym stanem albo dają się niespodziewanie samemu sobie uwieść, gdy zajdą sprzyjające okoliczności nałożone na zgrzyty w związku. Ale chyba trzeba to przyjąć jak wszystkie inne niedoskonałości tego świata.

                      • n4rmoorr Re: Miłość 29.10.21, 04:06
                        hana11 napisała:

                        > "głód odstawinia" jest, jak relacja się kończy"
                        >
                        > Mnie przygnębia bardziej to, że to nie jest raz i wystarcza (nasyca) na całe ży
                        > cie. Że nawet w idealnym związku, może się pojawić kryzys, że ludzie zaczynają
                        > tęsknić za tym stanem albo dają się niespodziewanie samemu sobie uwieść, gdy za
                        > jdą sprzyjające okoliczności nałożone na zgrzyty w związku. Ale chyba trzeba to
                        > przyjąć jak wszystkie inne niedoskonałości tego świata.
                        >
                        Jak zwykle z pokorą wszystko przyjmujesz i to Twoja wina jak zwykle . Mein fehler.Moja wina ,moja wina ,moja bardzo wielka wina .Może pora z tych majaków sennych się obudzić .I próbować coś trochę zmienić w swoim życiu .Odrobinkę.
                      • inka.fem Re: Miłość 29.10.21, 18:34
                        Są ludzie nasyceni i nie muszą sobie niczego całe życie udowadniać. Co to za miłość, gdy w kryzysie, od razu zakręca w inną stronę.
                        • hana11 Re: Miłość 29.10.21, 19:07
                          "udowadniać"

                          Zaskakują mnie często twoje interpretacje moich wypowiedzi. Nie miałam na myśli udowadniania sobie swojej atrakcyjności wzbudzaniem zainteresowania u kogoś spoza związku. Miałam na myśli nieplanowane, nieoczekiwane zauroczenie kimś spoza związku. To uczucie fajne nie jest. Bo powoduje między innymi poczucie frustracji z powodu swej słabości, wyrzuty sumienia wobec drugiej połowy. Ani ty, ani ja nie możemy potwierdzić z własnego doświadczenia, że w udanych związkach takie rzeczy nie mają miejsca.

                          Co do uwodzenia w celu poprawy swej wartości to jest bardzo egoistyczne i przedmiotowe traktowanie swej "ofiary".



                          • n4rmoorr Re: Miłość 29.10.21, 19:26
                            Czasami wzbudzasz niezdrowe zachowania facetów .I muszę reagować .Co nie wzbudza euforii u moich nieprzyjaciół.Nie jestem twoim opiekunem lub coś Ci narzucam .Po prostu lubię wirtualną przyjaciółką .Kobiety nie są przeciwnikami mężczyzn i trzeba im dużo wybaczać .Nie każdy to rozumie .Ale pracuję nad tym ostro,czy astro 😊
                            • hana11 Re: Miłość 29.10.21, 20:02
                              Nie zauważyłam na forach mężczyzn ujawniających niezdrowe zachowania ani wobec mnie ani innych kobiet. Może poza paroma wyjątkami. Nie musisz na nic reagować. Kobiety nie potrzebują kontroli.

                              • yadaxad Re: Miłość 29.10.21, 20:13
                                Chyba na czym innym polega lojalność, której się wobec kogoś podejmuje, niż na ślepocie. Są całe życie wokół ludzie, którzy zachwycają.
                                • n4rmoorr Re: Miłość 29.10.21, 20:37
                                  Lojalność to wspieranie się w trudnym okresie życia.I mówienie o tym ,czego moje oczy nie widzą .To nie jest takie trudne. To akceptacją drugiej osoby.
                                  • yadaxad Re: Miłość 29.10.21, 20:53
                                    Jak nie jest trudne? Właśnie problemem ludzi jest myślenie, to sobie przeskoczę. I zostają ze skręconym karkiem. Trzeba sobie przyznać, że jest trudne, ale chcę sobie poradzić.
                              • n4rmoorr Re: Miłość 29.10.21, 20:34
                                Są wyjątki czy nie ma?Brak kontroli to obojętność .Trudno kogoś nie widzieć .I zachować równowagę .Ale jak wyżej pracuję nad tym.😋
                          • inka.fem Re: Miłość 29.10.21, 20:40
                            Nieplanowane zauroczenie
                            Dlaczego ma być nieprzyjemne? Nie mogę sobie wyobrazić, bo mnie dawno nikt nie zauroczył i chyba ciężko mnie zauroczyć. Ale myślę, że to naturalny stan, że potrafimy się czymś zachwycić, zauroczyć.
                        • n4rmoorr Re: Miłość 29.10.21, 19:15
                          Żyć w patologicznym związku ma swoje zalety. Zawsze można się odreagować na innych.Lub innym dawać rady .A siebie ciągle biczować .To nie prawda ,to ja jestem zła ,okrutna ,jędza .Oni ci są lepsi.Sens życia ,który nigdy nie nastąpi .
                      • mona.blue Re: Miłość 29.10.21, 20:36
                        Znam pary, dla których jest to raz na całe życie. Ale to raczej postawa świadomie przyjeta. Jak to jest, czy nie zachwycili się nigdy nikim innym ma rowni z partnerem to nie wiem.
                        • yadaxad Re: Miłość 29.10.21, 20:42
                          Postawa, można ją przyjąć by mieć satysfakcję ze wspólnego piekła, kiedy jeden drugiemu nie odpuści za swój ból. A niekiedy ludzie się kochają, bo umieją się zaprzyjaźnić.
                          • mona.blue Re: Miłość 29.10.21, 20:49
                            Pary, o których pisałam i które przyjęły taką postawę nie żyją we wspólnym piekle z tego co wiem. Akceptują się nawzajem i przyjaźnią. Przynajmniej takie znam że wspólnoty. Co nie znaczy, że tak musi być zawsze, faktycznie niektórzy mogą zakleszczac się w swoim piekiełku.
                            • mona.blue Re: Miłość 29.10.21, 21:03
                              n4rmoorr napisał(a):

                              > Miłość lub przyjaźń to dwie różnice .Czasami stoją obok .

                              Czasem można się albo przyjaźnić albo kochać. Czasem jedno i drugie.
                          • mona.blue Re: Miłość 29.10.21, 21:07
                            n4rmoorr napisał(a):

                            > Oczywiście Monia ,póki śmierć nie rozłączy. Czyli śmierć i wesołe życie.

                            Znam takich, którzy biorą to bardzo serio. Sama do nich nie należałam.
                                • n4rmoorr Re: Miłość 29.10.21, 21:59
                                  inka.fem napisała:

                                  > Ja też uważam, że miłość, to przede wszystkim przyjaźń.
                                  Tak przyjaźń i lądujemy w łózku.Milość i zaangażowanie .Dwie różnice.
                                    • inka.fem Re: Miłość 30.10.21, 08:26
                                      Piszesz Hana, jakby każdy wszystko miał uświadomione, a tak nie jest. Gdyby odkryć motywy tych zakochań i zauroczeń, to niejeden by się zdziwił.

                                      Tak świadomie, to tak. To instrumentalne użycie drugiej osoby.
                                      • hana11 Re: Miłość 30.10.21, 10:29
                                        Zauroczenie to nie uwodzenie. Zauroczenie może spowodować uwodzenie. Można zostać zauroczonym czując się kompletnie nieatrakcyjnym. A gdy ktoś chce uwodzić to jednak chociaż musi udawać, że jest atrakcyjny.

                                        A ty masz już wszystko uświadomione? I gdy mówisz: nie potrzebuje sobie udowadniać, to faktycznie nie potrzebujesz? Bo wiesz. Piłeczkę można odbic. Chyba że nie piszesz do mnie a ogólnie.
                                            • inka.fem Re: Miłość 30.10.21, 10:44
                                              Do czegoś te zauroczenia służą, żeby chociaż uruchomić fantazję, może żeby uciec od rzeczywistości. Myślę, że może to też być nawykowe, jeśli od dziecka stosowało się takie ucieczki. Ale też jest pewno setki innych motywacji.
                                              • inka.fem Re: Miłość 30.10.21, 12:41
                                                Byłam zauroczona, ale to w młodości. Zawsze wybierałam kogoś, kogo mało znałam, bo można było sobie zrobić z niego ideał. W realnym świecie nigdy nie spotkałam mężczyzny, który by mnie zauroczył. Może to jest nienormalne, ale tak mam.
                                                • hana11 Re: Miłość 30.10.21, 13:17
                                                  Są kobiety, ktore wybierają i są kobiety wybierane. Tak kiedyś czytałam i że ma to związek z relacjami z ojcem w dzieciństwie. Ja zawsze bylam wybierana. Co nie znaczy, że zakochiwałam się w każdym co mnie wybierał, ale i też jakoś dużo ich nie było. Ja z resztą w wielu sprawach zdaje się na los, okoliczności. Aby zdawać się na siebie trzeba mieć dobrze rozwinięta intuicję, którą każde kolejne doświadczenie wyostrza. A jak dziecko miało matkę, która nie pozostawiala mu wyboru, to wiadomo.

                                                  Przepraszam inka. Pewnie to co biorę zbyt do siebie warte jest rozebrania na czynniki pierwsze.
                                                  • inka.fem Re: Miłość 30.10.21, 13:53
                                                    Nie musisz przepraszać. Tylko, żeby było jasne. Nigdy w Ciebie nie trafiałam, a że coś trafiło, to nie wiem dlaczego.

                                                    Myślę, że jak byłam bardzo młoda, to do zauroczenia potrzebny był tylko wygląd, teraz dużo więcej.
                                                    Zawsze miałam taką dziecięcą urodę, co powodowało, że interesowali się mną dużo młodsi chłopcy albo podstarzali panowie o zapędach pedofilskich. Dopiero po trzydziestce wyostrzyły mi się trochę rysy twarzy i zaczęłam mieć większe powodzenie, ale już mnie to nie interesowało.
                                                    Myślę, że jak rozstanę się z mężem na dobre, to już zostanę do końca sama. Nie widzę siebie w związku.
                                          • n4rmoorr Re: Miłość 30.10.21, 11:50
                                            inka.fem napisała:

                                            > Jezu, przecież piszę ogólnie.
                                            Ja to zrozumiałem
                                            .Znowu zaczyna się kłótnia w rodzinie. I ktoś się musi tłumaczyć że nie jest garbaty i ma proste dzieci.Gniew zazdrosnej kobiety jest niebezpieczniejszy niźli wszystko inne na ziemi.
                                            • hana11 Re: Miłość 30.10.21, 12:04
                                              "Gniew zazdrosnej kobiety jest niebezpieczniejszy niźli wszystko inne na ziemi"

                                              Tak. Jestem o Inkę zazdrosna. Tak jak bylam zazdrosna o monę i dlatego ją przed tobą ostrzegałam. A o mnie była zazdrosna ta. Daj mi człowieku święty spokój i zapomnij o naszej znajomości. I przestać wrzucać tu głupoty wyrwane z kontekstu. Chcesz kompromitacji to zaprosmy też twoje dzieci. Poczytają że ojciec woli sponsorować młodsze kobiety (za nic) niż im kredyty pospłacać






                                              • n4rmoorr Re: Miłość 30.10.21, 12:31
                                                Wiesz co .Można się było po Tobie tego spodziewać .Nie znasz się na żartach ,bierzesz wszystko do siebie .Masz namiary napisz .I daj komuś .To co napisałaś to podłe .Pierwszy raz mnie coś takiego spotkało.Idź precz.
                                                • n4rmoorr Re: Miłość 30.10.21, 12:44
                                                  Ile tych młodych kobiet było .Chyba tylko Ty .Mój syn ma kredyt i musi się nauczyć sam się go spłacać .Ma być odpowiedzialny .Co nie oznacza że do tego mieszkania coś sobie sam kupił.Córka znakomicie sobie daje radę z mężem ,który jest wyjątkowo zakochany w niej .Wnuczki mają pomoc we mnie .I tak wszystkiego do grobu nie zabiorę.Prędzej bym się spodziewała uderzenia pioruna niż od Ciebie.Skutecznie niszczysz ludzi w swoim otoczeniu .Dzięki to jest fajna nauczka .Zamiast pisać na forach.Trzeba było do mnie .Normalnie mi się nie mieści to w głowie .Co Ci się zrobiło kobieto?
                                              • hana11 Re: Miłość 30.10.21, 12:35
                                                Chciałbym, abyś zaprzestał zamieszczać fragmenty moich wypowiedzi z prywatnej poczty do ciebie. Odbieram to jako próbę zastraszania mnie, że jeśli nie wrócę do korespondencji na priv to za kare będziesz tu wklejał wiecej. Chyba nie chcesz mnie zastraszać ani szantażować ani poznać mojej twarzy w prokuraturze.

                                                Nie psujmy atmosfery tego forum wzajemnymi pretensjami. Proszę.
                                                • n4rmoorr Re: Miłość 30.10.21, 12:54
                                                  Przecież ja nic nie napisałem z prywatnej poczty .Co Ci się robi.Nigdy nic złego o Tobie .Co Ty wyprawiasz .Zawsze z miłością .Chyba to Ty dałaś namiary na mnie .Bo dziwne że Ciebie nie zaatakował .Żegnaj przepraszam za wszystko .
                                                  • hana11 Re: Miłość 30.10.21, 13:22
                                                    Nie psujmy atmosfery. Dla każdego jest tu miejsce. Może to nie mnie miałeś na myśli pisząc "zazdrosna kobieta". Przepraszam. Mam dość innych problemow. A właściwe jeden. Reszta to kwestia silnej woli.
                                                  • yadaxad Re: Miłość 30.10.21, 13:42
                                                    Zależy o co jest się zazdrosnym. Zazdrość kobiet, tak w bieżącym życiu budziło zagrożenie ekonomiczne, bo brak seksualnego zainteresowania był im na rękę. Rodzić siedemnaste dziecko na pewno nie było pragnieniem.
                                                  • yadaxad Re: Miłość 30.10.21, 14:02
                                                    Dawniej było 200 dni oficjalnego postu w roku. Plus posty okazjonalne, typu żałoba, święto świętego. Jak się żona poskarżyła na spowiedzi, że mąż zmusił ją do grzechu, to choć spowiedź jest tajna, to dobrze mu to w relacjach ze światem zewnętrznym nie robiło jak każda możliwość szantażu. A zdobywanie jest siłą pożądania.
                                                  • n4rmoorr Re: Miłość 30.10.21, 14:07
                                                    hana11 napisała:

                                                    > Nie psujmy atmosfery. Dla każdego jest tu miejsce. Może to nie mnie miałeś na m
                                                    > yśli pisząc "zazdrosna kobieta". Przepraszam. Mam dość innych problemow. A właś
                                                    > ciwe jeden. Reszta to kwestia silnej woli.
                                                    Spokojnie Aniu.Pisz dalej nikt tu Ci nie wyrządzi krzywdy .Jesteś tak cudowną kobietą że brak słów .To Twoje forum .Wróć na religię i pomóż mi wspierać Pocoo w chorobie i już się nie gniewaj .Rozumię wszystko i przyrzekam poprawę .
                                • n4rmoorr Re: Miłość 29.10.21, 22:02
                                  Jeśli między przyjaciółmi zaczyna iskrzyć, a oboje mają ochotę na pogłębienie tego, co ich łączy, ich układ może się ugruntować, stać się pełniejszy i przerodzić w coś co wymyka się ramom przyjaźni .Czy to jest miłość ,czy kochanie ?
                  • afq Re: Miłość 28.10.21, 15:38
                    tylko ze ludzie miewaja problem by w ogóle własciwie uczucia i emocje nazwac
                    i nie trzeba do tego byc zaburzonym
                    a co dopiero by rozroznic milosc taka od innej
                    • hana11 Re: Miłość 28.10.21, 15:53
                      Może pracować nad sobą tak, aby nie potrzebować takiego haju. Nie być tak pustym w środku.


                      Może trzeba dzieciom w szkole tłumaczyć na czym polega miłość, związek, że stan zauroczenia mija. Bo dzieci w szkole jedynie co się dowiadują, że jest oczekiwanie, czasem walka o tę, tego jedynego, a potem żyją dlugo i szczęśliwie. Eksponowany jest ten czas oczekiwania na coś wielkiego, potem spełnienie i koniec bajki. A po każdym skoku następuje przecież upadek. Tak jest z nastrojem. Wahnięcie mocno w górę. Wahnięcie mocno w dół. Nawet po udanych zakupach.

                      • inka.fem Re: Miłość 28.10.21, 16:16
                        To, co się zmieniło w szkole, to że dużo się teraz mówi o emocjach. To jest dobry krok. Za moich czasów w ogóle tego nie było. Raczej emocje były tępione.
                        • n4rmoorr Re: Miłość 28.10.21, 18:45
                          inka.fem napisała:

                          > To, co się zmieniło w szkole, to że dużo się teraz mówi o emocjach. To jest dob
                          > ry krok. Za moich czasów w ogóle tego nie było. Raczej emocje były tępione.
                          Witaj już się za Tobą stęskniłem.Już Moni mówiłem ,że wątek zachęcający założyć.Tyle co z pracy .Zresztą od poniedziałku nowa praca i miejsce zamieszkania .Teraz jestem na północy ,a pora na południe jechać .Emocje tak pohamować,bo oczy te forum ma i jest tu zdrajca .Koniec wirtualnych miłości ,spadł na mnie hejt choć tylko jednej byłem wierny.Jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twardy tyłek .Dla kobiet nie ma teraz tabu i dla mnie też .Sprawy ciała ,seksu ,wymagania w tym temacie są nieograniczone .Wszystkie depresje ,choroby biorą z tego ,że nie masz drugiej połówki.Dawanie dobrych rad komuś ,choć drugi ma to samo lub gorzej mija się z celem.Filmy ,książki ,filmy to bzdety .Jak nie ma chemii.Trzymaj się Inuś
                            • n4rmoorr Re: Miłość 28.10.21, 19:12
                              hana11 napisała:

                              > "bo oczy te forum ma"
                              >
                              > Widać, że ubolewasz nad tym. Wszak admini twierdzą, że jesteś niegroźny.
                              Adminki bo to one rządzą .Nie ubolewam tylko że nikt teraz po takiej kłótni nie przyjdzie się otworzyć .Na religii nic sìę nie zmieniło bo dziewczyny dalej darzą mnie sympatią .Na ematce różnie ,ale większość tak.Ale że Magdalen się za mną wstawi to nie myślałem.Ale na drugi dzień zadrwiła z mojej głupoty .
                            • n4rmoorr Re: Miłość 28.10.21, 19:39
                              hana11 napisała:

                              > "bo oczy te forum ma"
                              >
                              > Widać, że ubolewasz nad tym. Wszak admini twierdzą, że jesteś niegroźny.
                              Cytaty z biblii . Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość.Piękne prawda Haniu?
                            • n4rmoorr Re: Miłość 01.11.21, 03:09
                              hana11 napisała:

                              > "bo oczy te forum ma"
                              >
                              > Widać, że ubolewasz nad tym. Wszak admini twierdzą, że jesteś niegroźny.
                              A Ty jak twierdzisz ?Bo. Twoje się zdanie liczy .Reszta nie jest ważna .
                  • n4rmoorr Re: Miłość 28.10.21, 19:05
                    yadaxad napisał(a):

                    > Miłość powinna mieć nazwy jak rodzaje śniegu u Inuitów .
                    Ale żyli ,płodzili dzieci .Wolni ludzie bez żadnej doktryny politycznej i religijnej.Nawiasem na religii się pojawił nowy ,stary chłopczyk .Co go tak wawrzanka nie lubi i pocoo.Ale ona ma inne problemy .To taki prawicowiec ,możesz się poznęcać .Snajper w różowych okularach się nie spodziewał ,że kobiety co przyszły z psychologii ,rozbujają mu to forum.Wcześniej dwie kobiety i irma czasami .I stado samców nawalających na kościół i księży .Część znikła jest tylko Helenka co udaje kobietę i tęskni ciągle za mną .Snajper dumny jak paw i nawet odstawił wawrzankę .Powiem tak szacun Yada .Gdy nie masz wroga wśród kobiet to wygrywasz .Zawsze chciałem by z kobietami nie walczyć politycznie i je szanować .Część uważała za dziwaka ,część za podrywwcza .Obie opinie niesprawiedliwe.
            • mona.blue Re: Miłość 28.10.21, 17:42
              mona.blue napisała:

              > yadaxad napisał(a):
              >
              > > www.youtube.com/watch?v=fw4_DcaNe8U
              >
              > Dzięki za link.
              >
              > Czyli przyjemny haj dopaminowy :)

              Plus oksytocyna na przywiązanie.
              • n4rmoorr Re: Miłość 28.10.21, 18:47
                mona.blue napisała:

                > mona.blue napisała:
                >
                > > yadaxad napisał(a):
                > >
                > > > www.youtube.com/watch?v=fw4_DcaNe8U
                > >
                > > Dzięki za link.
                > >
                > > Czyli przyjemny haj dopaminowy :)
                >
                > Plus oksytocyna na przywiązanie.
                Moni tylko mi nie oszalej ze szczęścia .😊
    • kod_matrixa Re: Miłość 28.10.21, 13:21
      Żeby przed kimś chcieć usuwać pyłki z drogi trzeba albo mieć poważne zaburzenia albo być pod wpływem silnie uzależniających substancji.

      Najczęściej mamy do czynienia z tym drugim. Te substancje wytwarza sam nasz organizm, odziedziczony po przodkach i wykształcony na drodze dziesiątek tysięcy lat ewolucji.

      Te substancje są znacznie silniejsze w działaniu od narkotyków, mimo braku skutków ubocznych w porównaniu do substancji syntetycznych. Takie a nie inne, czyli selektywne działanie (nie tak destrukcyjne w działaniu jak kokaina czy amfetamina) zawdzięczamy długiemu procesowi ewolucyjnemu.

      Nie mniej, jest to substancja na tyle silna w działaniu, że potrafi w wielu przypadkach przeciwstawić się instynktowi samozachowawczemu, z aktami samobójczymi włącznie!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka