chmurka813 02.11.04, 15:07 Jakie macie sposoby na unikniecie napadow? Wiem, ze nie ma na to uniwersalnej recepty, ale ... Chyba warto sprobowac:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kasiolda Re: Sposoby... 02.11.04, 16:48 1.silna wola,strach przed przytyciem..ale dziala krotko..jeden dzien sie uda na drugi juz nie 2.rozmowa z kims..to akurat niezalezy ode mnie..nie rozmawiam o tym ze chce sie objesc..ale o tym co sprawilo ze mam na to ochote..i jak mnie ktos wyslucha to lzej i problem znika 3.a czasem jak nie ma kogos kto by chcial mnie sluchac..to wtedy pisze i teraz to pomaga..bardzo 4.zajac sie czyms innym,wyjsc,poruszac sie,poczytac..ale tez nie do konca sie udaje..ciezko powiedziec..nie ma stuprocentowo skutecnego sposobu..trzeba sie chwytac wszystkiego, czegokolwiek co przyjdzie ci na mysl.. dziwnie mi to pisac..bo wlasnie mam ochote sie objesc..najgorsze ze niedlugo bede w domu sama..juz nawet jak wracalam z biblioteki przyszlo mi na mysl zeby zrobic zakupy..a potem jak wrocilam do domu zauwazylam ze nie ma juz ciasta i bylam zla..bo bym sobie zjadla jakby nikogo nie bylo..nie wiem..staram sie jakos sobie tlumaczyc ze nie moge..ale czasem to silniejsze...szkoda by bylo..to juz tydzien...postaram sie mimo wszystko wytrzymac..pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwawa Re: Sposoby... 02.11.04, 17:07 Ja bym jeszcze dodała coś, co zaobserwowałam u siebie ostatnio. Nie wiem, jak u was, ale mój organizm mnie normalnie oszukuje. Wczoraj, kiedy chodziło za mną coś słodkiego i w końcu się nażarłam racuchów na noc, nie miałam wody mineralnej. Już jakiś czase temu zorientowałam się, ze czasem zamiast sygnalizować pragnienie normalnie, organizm udaje że chce mu się jeść. Woli wodę z jedzenia czy jak... No i jak bardzo mi się chce jeść, po prostu sprawdzam, czy to aby na pewno chodziło o jedzenie. Znaczy piję szklankę wody. I nawet jeśli głód nie mija (a zazwyczaj mija), łatwiej jest się zapchać mniejszą ilością, bo w żołądku już jest woda. No i wody nigdy dość ;) Pozdrawiam, Sz Odpowiedz Link Zgłoś
justynek13 Re: Sposoby... 03.11.04, 08:55 ja mysle ze takie spotkani jak AA moglyby skutkowac a tak pozatym na mnie zadziałało jak umowiłam sie z dziewczyna z innego forum ze ja nie zjem nic slodkiego przez tydzin a ona sie nie zwazy , bo wazyala sie codziennie, wytrzymalam tydzien no moze wlasnie takie jakies zobowiazanie by podzialalo obiecanie nie sobie ale komus Odpowiedz Link Zgłoś
kasiolda Re: Sposoby... 03.11.04, 10:29 zgadzam sie..i co do spotkan i zobowiazan..tylko ze obiecanie komus ze nie zjem slodyczy przez tydzien akurat nie jest dobre..co jesli nagle najdzie cie ochota na cos slodkiego..a nie mozesz obiecalas..ale jesli sobie odmowisz to mozesz potem miec napad..nie wiem moze lepiej obiecac ze bedzie sie jesc mniej slodyczy albo wiecej sie ruszac albo jesc w miare normalnie? Odpowiedz Link Zgłoś
szczesliwawa Re: Sposoby... 03.11.04, 22:37 Ewentualnie knebel, skrępowanie rąk, zatrzaśnięcie się w mieszkaniu bez jedzenia, przykucie się do kaloryfera i połknięcie klucza... mniej więcej tak samo realne i możliwe do wprowadzenia sposoby jak te, które stosowałam... Nie ma sposobu. są sposobiki, triki, samooszustwa, ale problem istnieje. Chyba jedyną szansą na zminimalizowanie szkód jest, jak pisała mostena, napychanie się jak najzdrowszym jedzeniem. napad pozostaje napadem, ale przynajmniej się nie rujnujemy wewnątrz... tylko, że nie zawsze się tak da... nie ma na nas metody chyba... ughrrrrr... :( pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
chmurka813 Re: Sposoby... 04.11.04, 08:52 Moje spoeosby: 1)umycie zębów; 2)zjedzenie tic-taca albo gumy miętowej 3)można sobie tłumaczyć, że to tylko 5 minut przyjemności, a potem... łzy, dołek psychiczny, itp. 4)wyjść z domu; 5)sprzątanie- mi czasem bardzo pomaga (ale zauważyłam dziwną prawidłowść: generalnie bardzo lubię porządek i chyba jestem pedantką, ale po napadzie bałagan mi w cale nie przeszkadza... syf w organiźmie przekłada sie wówczas na syf w domu:( 6)ćwieczenia-później żal mi zmarnować tego i trochę łatwiej sie powstrzymać od jedzenia; 7)wyjść z domu, nawet wyjście na balkon już robi swoje; Szkoda tylko, że są to jedynie półśrodki, może pomogą opanować napad, ale na pewno go nie wyeliminują... niestety Pozdrawiam cieplutko !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasiolda Re: Sposoby... 04.11.04, 10:31 niestety..a co do sprzatani to mam podobnie..tez uwielbiam porzadek,kiedy wszystko jest na swoim miejscu..no chyba ze jestem w trakcie napadu..wtedy liczyc sie tylko zeby jesc..rzucam wszystko gdzie popadnie..nie skladam ciuchow..nie myje naczyn..dopiero jak sie najem porzadnie wtedy przystepuje do akcji usuwania sladow zbrodni..z cwiczeniami tez podobnie sobie mysle..tylko ze nie zawsze to skutkuje..z domu nie wychodze..bo wiem ze poszlabym do sklepu..predzej czy pozniej.. Odpowiedz Link Zgłoś
mniam-pl Re: Sposoby... 09.11.04, 15:48 Na mnie dzialalo kiedys wziecie goracej kapieli :) Za kazdym razem jak czulam ze niebezbieczenstwo napadu sie zbliza to niezalenie od pory dnia przygotowywalam sobie goraca pachnaca kapiel z pianka... Przesiadywalam czesto tam tak dlugo, az woda nie wystygla. I czasem zapominalam o koniecznosci jedzenia. Czysta bardzo bylam, zdarzalo mi sie trzy razy dziennie takie kapiele urzadzac:) Jakis sposob to jest... Odpowiedz Link Zgłoś