Dodaj do ulubionych

Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI?

03.11.04, 14:56

(jaką macie płeć brzmiałoby niezręcznie)

Z tego, co pamiętam PŁEĆ może być:

- genetyczna,
- biologiczna,
- genderowa (ang. gender - rodzaj) - w odniesieniu do konteksu kulturowego

O.K., nieważne.

Coraz częściej mówię z końcówkami - em. Poszedłem, byłem. Nie tylko wśród
bliskich. Czy to znaczy, że jestem facetem? Ale czasem się nim czuję.
Transseksualizm? Też nieporozumienie.

Proszę ze mną podyskutować. Pytanie w temacie.
Bo ta kwestia mnie niepokoi.

kvi, dziś w spodniach

Obserwuj wątek
    • Gość: skY Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.aster.pl 03.11.04, 15:09
      Ja nie wiem. Ale jest mi to zupelnie obojetne - bo, powiedz, po co ta nformacja
      w ogole potrzebna jest? Same koncowki koniugacji nie stanowia o sensie.
      Zatem...?
      Pozdrawiam - kobieta wg dowodu osobistego.
      • kvinna właśnie! 03.11.04, 15:14
        czekałam na głos, że robię burdel dla urzędów.

        Powiedzmy, że mnie zatrzymują, bo za szybko jechałem, a ja spokojnie:

        - Przepraszam, ale chciałem słup wyminąć...

        Serio bardziej: dlaczego przyjmować tak, jak jest? Na pewno wygodnie?

        Co dla Ciebie jest sensem?
        • Gość: skY Re: właśnie! IP: *.aster.pl 03.11.04, 15:22
          Sensem jest to co czuje w srodku i wedlug czego zyje; uczucia wszelakie.
          Te koncowki, ktore mam, nie sa mi niewygodne. Nie bede tez przeciwko nim
          protestowac. Co innego potrzeby - skoro masz potrzebe mowienia -lem, to
          absolutnie nie powinnas (nie powinienes) sie wzbraniac, a inni powinni to
          uszanowac :)
          A ze burdel dla urzedow? A kogo to...?
          • Gość: m Re: właśnie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 14:38
            a jak ja mam potrzebe bluzgac?wyzywac? to inni tez powinni to uszanowac?bo o
            ile wiem to jest nawet pewna konkretna jednostka chorobowa ale czy to nie jest
            ograniczanie moich praw????zastanow sie zanim zaczniesz bredzic...
      • Gość: Stanley Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.159.232.133.Dial1.Chicago1.Level3.net 11.11.04, 02:54
        taka porzadna gazeta, nie chce mi sie wierzyc, prowadzi takie glupie tematy,
        czy nie macie cos lepszego do pisania? Ne ma co sie dziwic ze nie wiecie co
        macie pomiedzy nogami jezeli wchodzicie na takie tematy.
        Czesto sie wstydze ze jestem Polakiem.
        • Gość: w...wiony Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: 81.219.223.* 11.11.04, 13:19
          Oczywiście, mieszkańcy Nieskazitelnego USA nie mają takich problemów?
          Nie ma tam nie tylko trannseksualistów, ale nawet zboczeńców i dewiantów?
          Skoro się wstydzisz swojej polskości, to po cholerę tu zaglądasz?!!!!
          Bez pozdrowień

          -wiedzący, co ma w spodniach i zgadzający się z zawartością -
          • Gość: hahaha Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.cust.bezeqint.net 12.11.04, 13:47
            Powaznie, tematy forow sa niezle porypane...

            Ale do tematu... Jak nie wiesz, co masz w spodniach czy pod spodnica i czy to
            zgadza sie z twoja jaznia (jazniami) to masz duzy problem. Polecam
            Psychiatre... ;)

            Uwazam, ze ludzie w dzisiejszych czasach za bardzo ulegaja wplywom
            oglupiajacych programow w mediach i artykulow w prasie brukowej...

            W sumie - niby wisi mi to, ale nie toleruje wszelkich przeinaczen i odchuylen
            od normy...
        • Gość: Polak do stanleja_geja IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 18:39
          Stanley, mieszkasz w usa? boś głupi jak oni
          • siwy25 Re: do stanleja_geja 11.11.04, 20:07
            Przykro mi jak slyszch rodakow wstydzacych sie bo so Polakami. To za kogo sie
            uwarasz Mr. STANLEY
    • Gość: proste Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 15:12
      To proste. jestes tzw. babochłop
      • kvinna Upraszczasz 03.11.04, 15:16
        Raczej słyszę, że jestem bardzo kobieca.

        I...?
        • Gość: proste Re: Upraszczasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 15:17
          to głupoty slyszysz
          • kvinna Co to znaczy 03.11.04, 15:21

            K O B I E T A?
            • Gość: hahaha Re: Co to znaczy IP: *.cust.bezeqint.net 12.11.04, 13:49
              TAK, kobieta? dziwne, co? Kiedy ci odbilo nagle, zeby mowic z meskimi
              koncowkami? I dlaczego?
    • itsnotme Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? 03.11.04, 15:31
      Jak pies czuje się kotem, to czym jest?

      Masz problem tylko z końcówkami, czy czasami też masz ochotę ulżyć sobie widząc
      apetyczną kobietę? A może czasami zaczyna się Tobie wydawać, że koleżanki
      dorabiają różne teorie do oczywistych rzeczy?
      • Gość: Pędrek Wyrzutek Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 11.11.04, 00:23
        itsnotme napisał:

        > Jak pies czuje się kotem, to czym jest?

        A jak ktos sie czuje Napoleonem? Wyglada
        na to, ze swiat zachodni zwariowal - bywaja
        kolektywne psychozy, wlasnie takiej ulegamy.
    • Gość: Madzia Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:21
      ja wiem jestem bisexualna bo tak wybraalm i jest mi wygodnie :))
      mam gdzies opinie publiczna lubie kobiety podobaja mi sie a sek z facetem i
      druga kobieta jest czyms najlepszym co mnie spotkalo
      mysle ze nie ma nic lepszego ;)
      wybor wiekszy :)
      • kvinna kontrowersyjne... 03.11.04, 16:29
        Szczerze, tak uważam.

        Nie boisz się "poobijać" w trójkatnym seksie?
        • Gość: Madzia Re: kontrowersyjne... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.04, 16:34
          jest do tego swietna pozycja wszyscy lezymy na boku :)) w koleczku nie ma obaw
          zadnych uszkodzen nie bylo ;)
          • qw5 Re: kontrowersyjne... 03.11.04, 16:46
            a jak będą, to nigdy nie wiadomo, kto to zmalował.
    • zalozylam_nowe znikad 03.11.04, 17:21
      to pierwotna, fundamentalna wiedza.

      p.s. ja tam zawsze chodze w spodniach
      (z wyjatkiem sytuacji, w ktorych nosze sukienki :))
      • ty.ja Re: znikad 03.11.04, 20:03
        zalozylam_nowe napisała:

        > to pierwotna, fundamentalna wiedza.
        >
        > p.s. ja tam zawsze chodze w spodniach
        > (z wyjatkiem sytuacji, w ktorych nosze sukienki :))

        nie zgodziłabym się, że znikąd ta wiedza
        wszak już w przeszkolu , albo i jeszcze wcześniej, mówią nam, że dziewczynka to
        wygląda tak jak ty, a chłopak to chygląda tak jak ja
        to po pierwsze
        a po drugie i następne to...
        zależy kiedy z kim i gdzie :)))
        raz ja to ty
        a potem
        ty to ja
        i tak rodzą się następne "znikąd" :)))
        • Gość: gf Re: znikad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 20:42
          > nie zgodziłabym się, że znikąd ta wiedza
          > wszak już w przeszkolu , albo i jeszcze wcześniej, mówią nam, że dziewczynka
          to
          > > wygląda tak jak ty, a chłopak to chygląda tak jak ja
          > to po pierwsze
          > a po drugie i następne to...

          a zwlaszcza, co sie powinno, a co nie ;))
          nigdy ich nie sluchalam i zyje (dobrze!) ;D
        • Gość: m amatorszczyzna IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 14:44
          nie zgodziłabym się, że znikąd ta wiedza
          > wszak już w przeszkolu , albo i jeszcze wcześniej, mówią nam, że dziewczynka
          to

          ty to jestes psycholog amator co?bo inaczej wiedział bys ze dzieci same
          wykazuja roznice i odrebnosci płciowe - i tak dziewczynki bawia sie lalkami a
          chopcy walcza ze soba...
          • Gość: mia Re: amatorszczyzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 17:53
            >bo inaczej wiedział bys ze dzieci same
            > wykazuja roznice i odrebnosci płciowe - i tak dziewczynki bawia sie lalkami a
            > chopcy walcza ze soba...

            nie bawiłam się lalkami. Przez całe dzieciństwo bawiłam się klockami,
            samochodami (gdy dostałam wózek dla lalek to woziłam w nim autka) i tłukłam się
            z chłopakami (gdzieś do połowy podstawówki). Mimo to czuję sie w pełni kobietą.
            Mam tylko nieco bardziej ścisły umysł niż większość kobiet.

            • Gość: Anonimowa Re: amatorszczyzna IP: *.cust.bezeqint.net 12.11.04, 14:00
              No i spoko! Szczegolnie jak masz jeszcze brata, to tak bywa. Ja uwielbialam sie
              bawic autkami, bawic klockami, tluc, w szkole zawsze chcialam bawic sie z
              chlopakami, ale oni jakos nie chcieli, uwielbialam majsterkowac, zas moj brat
              bawil sie ze mna lalkami, szlismy ubranka dla lalek i miskow, haftowalismy i
              robilisy na drutach... Do tej pory lubie powalczyc z facetami, potluc sie
              troche, uwielbiam majsterkowac, znam sie na samochodach, komputery to moje
              hobby, ale jestem KOBIETA i nia zostane i nie rozumiem jak ktos moze sie nia
              nie czuc...

              Moj facet podziwia mnie i szanuje za to, ze znam sie na wielu rzeczach...

              Naprawde wspaniale uczucie czuc sie szczegolna, bo masz wiedze i tysiace
              zainteresowan, ale nie ma zadnego sensu zasmiecac sobie mozg pytaniami "a moze
              jednak jestem facetem"...
    • alkmaar skąd wiesz, że w ogóle jesteś ? 03.11.04, 17:46
      moze mów o sobie w III osobie w rodzaju nijakim ?
      • Gość: hygropsja ooo, przepraszam, IP: 5.2.* / *.chello.pl 11.11.04, 17:25
        ale wiedza o swym własnym istnieniu jest akurat jedyną naprawdę pewną wiedzą
        dostepną umysłowi. "Dubito, ergo cogito; cogito ergo sum" - już sam fakt, że
        wątpisz w swe własne istnienie, świadczy o tym, że właśnie istniejesz (no bo
        jeśli cię koleś nie ma, to kto doświadcza tegoż zwątpienia, hę?). Nawet
        solipsyści tego nie kwestionują, choć są to ludzie wielce w kwestiach
        ontologicznych ostrożni.

        Samoidentyfikacja płciowa jest, w sensie epistemologicznym, czymś zupełnie
        odmiennym niż świadomość swego istnienia. W sensie emocjonalnym wszakże jest
        dla wielu ludzi rzeczą niemal równie fundamentalną.
    • Gość: Richelieu* Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: 217.98.107.* 03.11.04, 19:55
      Niewątpliwie kvinna przeżywa ważny okres w swoim życiu. Określania płciowości
      następują w okresie dojrzewania

      Jestem człowiekiem, a wszystkie role jakie są kobiece i wszystkie cechy
      charakteru jakie są kobiece mam w poważniu, bo to pic na wodę jest. Odkąd
      określono, że męski yang jest czysty, prawy i mądry, a żeński jin debilny nie
      mam zaufania do żadnych podziałów. Nie ma kobiet i mężczyzn, są ludzie dobrzy i
      źli. Drugorzędne cechy płciowe są, jak sama nazwa wskazuje drugorzędne, do
      wartości absolutnych, człowieczych. A w cechach charakteru siedzi wyłącznie
      kulturowy wizerunek jej i jego

      • vielonick Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? 04.11.04, 02:04
        Gość portalu: Richelieu* napisał(a):


        > Jestem człowiekiem, a wszystkie role jakie są kobiece i wszystkie cechy
        > charakteru jakie są kobiece mam w poważniu, bo to pic na wodę jest.

        a iiii Ty!
        toc nie chodzi o role spoleczne
        a o wlasne poczucie
        ze sie jest takiej plci a nie innej

        kiedys ktos mi robil fachowy psychotest dot. plci
        i mi wyszlo, ze jestem bez-plciowa
        (to sie jakos fachowo nazywa... nie pamietam)
        i znaczy, ze nie patrze na swiat przez pryzmat plci
        a innych cech
        moze kvinna tez jest po takim tescie i szuka wsparcia ;)))
        • Gość: Richelieu* Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: 217.98.107.* 04.11.04, 02:55
          ja wolę nie robić takiego testu, bo wyjdzie żem facet i co? A związki
          homoseksualne w Polsce są nie podlegające prawu i jak dziecko do przedszkola
          wyślę?
      • ziemiomorze Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? 04.11.04, 02:48
        Richelieu*** napisala:

        > Nie ma kobiet i mężczyzn, są ludzie dobrzy i
        > źli. Drugorzędne cechy płciowe są, jak sama nazwa wskazuje drugorzędne, do
        > wartości absolutnych, człowieczych. A w cechach charakteru siedzi wyłącznie
        > kulturowy wizerunek jej i jego

        Sa tez pierwszorzedne cechy plciowe, ktore jak sama nazwa wskazuje...
        Przypisywanie cech charakteru plciom istotnie pozbawione jest sensu, bo
        kulturowo zalezne, a nie 'obiektywne', no i - ustatystyczniajace, czyli jak
        poprzednio.

        Natomiast z 'nie ma kobiet i mezczyzn' zgodzic sie nie moge; jak sie
        zakochujesz, to najpierw sie zakochujesz, a potem do Ciebie dociera, ze to
        mezczyzna/kobieta?
        • Gość: Richelieu* Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: 217.98.107.* 04.11.04, 03:05
          pierwszo czy drugo, to i tak obracanie się wokół hormonów lub narzędzi
          ułatwiających przyswajanie ich przez jednostkę przeciwną.

          co do zakochiwania się. Nie wiem czy to deliktane powiedzenie z Twojej
          strony ;) Bo w końcu świadomość własnej płci to jedno, a ukierunkowanie potrzeb
          seksualnych to drugie.
          • ziemiomorze Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? 04.11.04, 03:20
            I - bo jestem zdania, ze sie jednak roznimy - to roznimy sie wlasnie tu, na
            poziomie hormonow i psychologicznych skutkow ich poziomu, co slusznie w
            czymstam wytknal Wilber.

            I - kiedy to ciekawe z ta miloscia, bo jednak to dosc prosty tescik na to, ze
            roznice rzeczywiscie sa, skoro nie jest nam obojetna plec osoby ukochanej.
            Plec biologiczna - nie kulturowa, genderowa, psycholo czy tozsamosc nawet.

            androgyne
      • kvinna gwoli ścisłości, richelieu 04.11.04, 14:35
        Znacznie wcześniej, w wieku 4-5 lat.

      • Gość: m bredzisz koles nie pij tyle, IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 14:47
        cechy charakteru rowniez wynikaja z płciowosci- juz dzieci w przedszkolu dziela
        sie pod tym wzgledem - dziewczynki lalki a chłopcy walka. i oczywiscie sa
        wyjatki od tych zasada ale regola jest taka!
    • Gość: etta Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.11.04, 21:23
      nauka męczy może czas spać?
    • vielonick Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? 04.11.04, 01:58
      zagladamy w lustro
      patrzymy: o, baba

      chyba stad

      ;)
    • Gość: Terry Nie staraj się byc nowoczesne nad miarę ... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.11.04, 01:03
      Jak jesteś facetem i lubisz dziewczyny to jestes normalnym mężczyzną,
      jak jesteś kobietą i libisz facetów to jesteś normalną kobietą,
      w przeciwnym przypadku gdy mężczyzna z facetem, kobieta z kobietą,
      to albo pederasta albo lesbijka.
      • komandos57 [...] 08.11.04, 01:07
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: exponent Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 02:38
      kvinna napisała:
      > Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI?

      Nie mam bladego pojęcia;
      Skoro podobają mi się kobiety,
      to jestem albo mężczyzną albo lesbą;
      Nieistotny szczegół.
      • 100krotki Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? 09.11.04, 08:04
        Gość portalu: exponent napisał(a):

        > kvinna napisała:
        > > Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI?
        >
        > Nie mam bladego pojęcia;
        > Skoro podobają mi się kobiety,
        > to jestem albo mężczyzną albo lesbą;
        > Nieistotny szczegół.

        bym nie powiedziała, ani napisała, że to nieistotny szczegół
        przynajmniej tu na ziemi
        • Gość: exponent Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 00:26
          100krotki napisała:
          > bym nie powiedziała, ani napisała, że to nieistotny szczegół
          > przynajmniej tu na ziemi

          Tu na Ziemi panują kompleksy, maski,
          opinie, wzorce i reputacje.
          Bądź uprzejma zwrócić uwagę na to,
          że rozmawiamy na forum Psychologia.
    • Gość: mysza Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: 212.75.114.* 10.11.04, 19:09
      Czytaliśmy parę lat temu z mężem "Płeć mózgu". Wyszło nam, że on jest kobiecy,
      a ja męska. Dodam, że ja gotuję, podaję śniadanka, on wynosi śmieci i zmienia
      żarówki. Ale przez myśl nam nie przejdzie, nawet w najzajadlejszym gniewie,
      powiedzieć: "Ty głupia babo, ty głupi dziadzie".
    • j_ar Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? 10.11.04, 19:38
      hmmm..no, ja to widze przy siusianiu, o to chodzilo? hmm...;)
    • Gość: betsaida ja chyba od mamy... :) IP: *.icpnet.pl 10.11.04, 21:55
      Moja plciowosc jak u wiekszosci ludzi byla ksztaltowana najpierw
      gender:sukienki i "to nie wypada czyli rodzina, potem bilogia czyli boze..ja
      mam poped a to chyba kobiecie nie uchodzi, a ostatecznie przeze mnie sama,
      czyli w odpowiednim wieku wybranie tego co najlepsze z obydwu :)Tak serio to
      czuje sie swietnie z moja plcia, w bardzo kobiecym ciele i z umyslem
      pozbawionym meskich wad, a nie pozbawionym zdolnosci logicznego i jasnego
      myslenia. A takie szczegoly jak brak orientacji przestrzennej i problemy z
      parkowaniem..jaka to cena za bycie kobieta... tak wiec uwazam ze bycie
      mezczyzna byloby dla mnie degradacja...ale wciaz przyjaznie sie z facetami..
      • Gość: betsaida cd: ja chyba od mamy... :) IP: *.icpnet.pl 10.11.04, 21:56
        a co do tego umyslu..moze zle to zabrzmialo..chodzilo mi o takie typowo kobiece
        cechy jak wrazliwosc, intuicja itp. to cieszy mnie najbardziej
      • Gość: facet Re: ja chyba od mamy... :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 14:53
        jedna korekta, zasadniczo twoja płciowosc okresliło twoje ciało, potem były
        dodatkowe uwarunkowania kulturalne- w przedszkolu bawiłas sie lalkami a nie w
        wojsko z powodu biologi ktora tak a ni einaczej wtedy kształtwaoął twoj
        charakter.potem dojzałas i zaczełas bardziej swiadomie kształtowac siebie.i w
        pełni sie zgadzam ze Kobieta ze problemy z orientacja, parkowaniem czy
        matematyczno -logicznym mysleniem to drobne szczgoly1jestescie cudowne i
        wprowadzacie troche ozywczego chaosu w to smutne zycie:)
    • Gość: iks Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.magma / *.magma-net.pl 10.11.04, 22:24
      Wiesz, mam nadzieję że wkońcu nie będzie to miało znaczenia, bo ludzie, z
      którymi chcę być są atrakcyjni nie ze względu na płeć, ale na sposób bycia, bo
      to, że ktoś jest facetem i wygląda dobrze nie decyduje o tym, że będę za nim
      szaleć. W dowodzie mam: kobieta i mogę urodzić dziecko, to mnie różni od
      mężczyzny. Fizjologia.
    • Gość: robaque Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.acn.waw.pl 10.11.04, 23:39
      poczytaj o ''gender''
      czyli o płci kulturowej.
      to ciekawe :)

      pozdro
      robaque
      • Gość: Renka Re: Skąd właściwie wiecie, jakiej jesteście PŁCI? IP: *.home.cgocable.net 11.11.04, 05:09
        Ja nigdy nie mialam klopotu z okresleniem wlasnej plci. Zawsze chcialam byc
        noszona na rekach :))
        Mysle, ze to wystarczy zeby czuc sie kobieta.


    • Gość: Pedrek Wyrzutek To moze sie okazac okrutna zabawa! IP: *.cmbrmaor.dynamic.covad.net 11.11.04, 00:44
      idzcie na google.com i wpiszcie te slowa:
      David Reimer suicide
    • Gość: nota KVINNA IP: 212.14.63.* 11.11.04, 11:55
      Skocz sobie pogadać z tymi laseczkami od gender studies , bo one nie maja co
      robic i gadaja takie rzeczy, jak Ty.
      Plec bilogiczna, kulturowa etc..
      miłej zabawy "intelektualnej"
      Jak masz problem z tożsamością, to idź do psychiatry lub psychologa, albo do
      tych laseczek - zostanies bojownikiem o wyzwolenie świadomości... hihihih
      takie tam staromodne, postmodernistyczne ględzenie...
      a potem dziwią się , że ludziom brakuje duchowości. Nic nie budują tylko
      dekonstruuja.
      Boże to juz prehistoria..
      No cż Polska zawsze była z tyłu.
    • jaamnik Pełć płeciowi nierówna, a zwłaszcza pełciowi 11.11.04, 13:44
      Ludzie, nie macie innych zmartwień?! Są kobiety, są mężczyźni. Są czasy takie i
      owakie. Facet babieje, baba chłopieje. I dobrze. Czyż nie dążymy do nijakości?
    • Gość: m zgłos sie po fachowa pomoc bo inaczej niedlugo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 14:45
      zaczniesz wierzyc ze jestes Cezarem albo co było by jeszcze tragiczniejsze- ze
      umiesz latac...
    • Gość: tabularasa KULTURA IP: 212.160.172.* 11.11.04, 15:00
      Witaj serdecznie,
      sądzę, że o naszym zachowaniu w ramach charakterystyki płci decyduje przede
      wszystkim czynnik kulturowy i wpływ społeczny.
      Z najlepszymi pozdrowieniami...
      • Gość: ASH Jaka płeć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 18:02
        Padło w tym wątku kilka kretyńskich wypowiedzi. Najwidoczniej większość ludzi nie potrafi reagować w sposób inny, niż agresja i ośmieszanie, gdy mowa o problemach z tożsamością seksualną i poczuciem przynależności płciowej. Ciekawe czy ta nietolerancja bierze się jedynie z niezrozumienia inności, czy może z jakiegoś nieuświadomianego strachu...

        Kvinna - sądzę, że rozumiem Twój problem. Ze mną jest tak. Moja biologiczna płeć - to kobieta. Ale nie czuję się kobietą. Nie jestem też takim prawdziwym transseksualistą, bo nie do końca czuję się mężczyzną. Właściwie nie mogę z pełną uczciwością powiedzieć, że wiem, co to znaczy czuć się przynależnym do jakiejś płci - najchętniej mówiłbym o sobie w rodzaju nijakim, bo czuję, że mówienie o sobie w rodzaju żeńskim czy męskim jest swego rodzaju oszustwem. Ja czuję się tak od wczesnego dzieciństwa - pamiętam, jak w wieku pięciu lat przymierzałem spódniczkę, żeby zobaczyć, czy poczuję się dziewczynką. No i nie czułem się - miałem wrażenie, że się przebieram, żeby odegrać jakąś rolę.
        Taka świadomość własnego niezidentyfikowania, niemożność samookreślenia jest bardzo dużym ciężarem. To zaowocowało u mnie nerwicą, której do tej pory nie wyleczyłem, potwornymi frustracjami, autoagresją, nieakceptowaniem siebie, trudnościami w kontaktach z ludźmi. Od niedawna jest trochę lepiej - bo mam osobę, z którą mogę o tym swobodnie porozmawiać (moja rodzina nie wie o moich problemach - próba zagadnięcia ich o to skończyła się na słowach z ich strony "co za bzdury gadasz"). Niedawno zrobiłem sobie test IPP, który określa właśnie typ płci psychologicznej. Wyszło mi, że jestem typem osoby nieokreślonej seksualnie, z lekkim przechyłem na stronę męską. Czyli dokładnie tak jak się czuję. Wynik tego testu był dla mnie dużą ulgą - bo był dla mnie informacją, że to, co odczuwam to nie jakieś fanaberie czy neurotyczne aspiracje; bo potwierdził moje autentyczne, najgłębsze uczucia. Nie jest prostą rzeczą żyć jako "ten nie do końca określony" - ale teraz przynajmniej potrafię to - a co za tym idzie i siebie - zaakceptować.
        • isabele Re: Jaka płeć? 11.11.04, 18:08
          Napisz isabele@gazeta.pl chce o cos zapytac.
        • Gość: JA TEST IPP? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.11.04, 19:09
          gdzie można znaleźć test IPP?
          pozdr
        • Gość: psycholog Re: Jaka płeć? IP: 81.210.123.* 11.11.04, 19:14
          IPP to bzdurny test, on tak naprawdę nie mierzy męskości, kobiecości (bo cóż to
          tak naprawdę jet?) tylko tendencję do autostereotypizacji, samoopisu. Twój wynik
          nie oznacza moim zdaniem, ze jesteś psychologicznie nieokreślona, tylko że nie
          opisujesz siebie przez pryzmat stereotypowych dla rodzaju cech (jakbyś była
          naiwna to jesteś psycholigiczna K, a jak sprytna to psychologiczny M).
          Znam wiele osób, którym nie odpowiada narzucona przez społeczeństwo rola jaką
          mają odgrywać, jeżeli tak jest z tobą i nie odpowiada Tobie wzorzec
          męskości/kobiecości to możesz być pewna, że nie jesteś sama.
          pozdrawiam


          • Gość: ASH Re: Jaka płeć? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 17:33
            Nie powiedziałbym, że IPP to "bzdurny test". To po pierwsze. Po drugie - Psychologu, ja czuję, że moja psychika nie pasuje do mojego ciała - więc nie możesz twierdzić, że jest to tylko kwestia niedostosowania do społecznych wymagań względem płci. Wiedziałem to już przed testem - on był tylko kropką nad "i".

            JA - niestety takie testy nie są ogólnie dostępne - może to i dobrze, bo amatorskie interpretacje psychologiczne mogą być bardziej szkodliwe niż pomocne. Mnie ten test zrobiła znajoma, psycholog właśnie.
        • Gość: psycholog Re: Jaka płeć? IP: 81.210.123.* 11.11.04, 19:21
          Miałem ochotę się wytłumaczyć, że pomyliłem w poprzednim poście rodzaj, ale
          dlaczego normalne jest zwracać się w męskim rodzaju do K, a nienormalne jest
          zwracanie się w rodzaju żenskim do M? Więc sie nie wytłumaczę za pomyłkę,
          pozdrawiam
      • Gość: jojo Racja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 20:08
        Zawsze uważałem ze dziewczyny to pedały...
        :))
        Bosze !!! Ale pitolenie... czynnik kulturowy!!!Hahahaha, Moje drogie jak sie
        czynnik kulturowy zmieni to wam balls nie wyrosną, a piersi nie odpadną...
        ;))
    • Gość: kwina - dziewczyna ja jestem pewna ze jestem hetero IP: *.telia.com 11.11.04, 19:00
      probowalam sprawdzic czy napewno nie trace czegos nie sypiajac z kobietami
      i teraz juz wiem
      sex z facetem jest najlepszy - przynajmniej dla mnie
      sex w innym zestawieniu to pieprz..enie bez sensu
      • Gość: XP Re: ja jestem pewna ze jestem hetero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 21:04
        a ja mam taki dylemacik: jestem atrakcyjna laska przed 30stka; przez ostatnie
        nascie lat juz sie w zyciu wyszalam; zaczynam czuc sie kobieta - ta ze
        stereotypu, tj taka ktora szuka jakiej uczciwej trwalosci, jedni i monogamii;
        takie tam tradycyjne, katolickie banaly;-) seksu z facetami nie oddam za nic-
        mam wrazenie, ze to jedyna meska wartosc...no wlasnie; psychicznie to ja sie
        dogaduje tylko z kobietami, facet jest dla mnie obcym-kosmita, z ktorym mozna
        sie spotkac tylko na chwile w jakis orgazmicznych momentach, poza tym dla mnie
        jakas anyplec...

        to co ja fizycznie jestem hetero, a psychicznie homo???
        • Gość: komandos57 Rześ ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 07:16
          Autor: Gość: XP : a ja mam taki dylemacik: jestem atrakcyjna laska przed
          30stka; przez ostatnie
          nascie lat juz sie w zyciu wyszalam; zaczynam czuc sie kobieta - ta ze
          stereotypu, tj taka ktora szuka jakiej uczciwej trwalosci, jedni i monogamii;

          XxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          xxxxxxxxxxxxxXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

          Rześ udeżona f musk chabeta....conie.
          Ale niewarzne.....masz ty konju morze, pensete i, szkło powjenkszajonce ,,,?!!!
          Bo hciałem se s prawdzić płedź.....conie.... &$#
          Jusz takom mam, naturem nałókofca...rze hcem fszystko wjedziec
          Apropppo.....jestes f posiadaniu kogucika czy nioski ?
          Powjec.....powjec...

          :D


          --
          na stadjonie kupta se walonki f koloże azbestowym kobyły wy jedne ohfacone conie


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka