Dodaj do ulubionych

Dla dziecka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 12:00
Czy można byc razem ze sobą ze względu na dziecko, czy jednak jest jakieś
uczucie a dzieckiem zasłania sie prawdę o jakimś żalu, pretensji. Czy można
być razem jesli się kompletnie nie kocha drugiej osoby. Wiem, że pytanie
dziwne ale proszę o wypowiedzi
Obserwuj wątek
    • Gość: az OSZUKUJESZ SAMĄ SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 13:55
      to bzdura być z kims dla dziecka. W tak bezsensowny sposób bedziesz życ cale
      lata. Ja tak zrobilem - dla dzieci ze swa zona pod jednym dachem zylem. Dzis sa
      dorosle.
      I co ?
      Jak wyglada moj swiat. Mam teraz 46 lat. W domu czuje sie obco, źle. Żyję tylko
      praca, praca zastepuje mi dom, uczucie, jest wszystkim. Od wielu lat nic z zona
      nie laczy mnie. Przepraszam jest coś to ciagle pretensie, ktore latami ciagna
      sie. Wiem ze powinienem cos zrobic.
      Ale jak w mym wieku zaczynac wszystko od nowa. A moze warto jeszcze powalczyc o
      szczesliwe chwile, odejść daleko by szukac szczescia gdzie indziej. Nie wiem
      gdybym byl mlodszy .... chyba odwagi mi brak
      • Gość: *** ty równiez! IP: 213.17.240.* 04.11.04, 14:04
        Ja to zrobiłam po 40-tce i pieeeeknie jest:))))
        juz kilka lat mam spokojne zycie. jakie chce, gdzie chce i z kim chce- w miare
        mozliwosci oczywiscie.
        • scrivo Re: ty równiez! 04.11.04, 14:31
          i ja też zaczęłam od nowa gdy już zdawało się za późno. Jest pięknie i nareszcie chce mi się żyć a tym powodem jest spełniające się marzenie, odkładane przez lata na półkę.
          Odwagę znalazłam w sobie by podjąc decyzję a potem już tylko konsekwentnie do przodu.Trochę bolało bo trzeba było opuścic miejsce ukochane i przyjaciół. Znajdą mnie jednak i tam, gdzie będę wreszcie, też przecież u siebie choć inaczej.
          Warto, dla siebie i marzenia, na pewno nie dla kogoś choć...tak łatwiej.
      • Gość: baba zona Re: OSZUKUJESZ SAMĄ SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:08
        Nie istnieje cos takiego, jak zycie dla kogos - nawet dla dziecka.
        Dziecko to ogromna wartosc i niesamowita odpowiedzialnosc - ale to wcale nie
        znaczy, ze dziecko skorzysta z poswiecenia rodzica.
        Reni slusznie napisala, ze dziecko korzysta z milosci - nieszczesliwy rodzic mu
        jej nie da.
        Azie, zycie jest jedno - szukaj milosci - najlepiej najblizej siebie - czlowiek
        czesto nie widzi czegos, co jest bardzo blisko... :))))
        Pozdrawiam bardzo cieplo :))))
        • Gość: ppp Re: OSZUKUJESZ SAMĄ SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 08:49
          piekne słowa, zycie est tylko jedno i trwa chwilkę
      • Gość: babcia Re: OSZUKUJESZ SAMĄ SIEBIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 10:14
        Jak sobie wyobrażasz zycie dwoje staruszkow w nienawisci za zmarnowane zycie.
    • Gość: az tak wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:51
      Tak, przyznaje wam racje i sam o tym wiem że oszukuję siebie. Ale sami wiecie
      ile ludzi na świecie właśnie cokolwiek w swym życiu boi zmienić się. Bo może to
      nie ten wiek, może łatwiej rozpoczynać nowe życie gdy się jeszcze młodym jest.
      Zaczynać od zera. To nie takie proste. Wiadomo jaka sytuacja mieszkaniowa w
      naszym kraju jest. Są tacy co nie zważają i się rozstają ze swymi małżonkami,
      przytulając tyłek do kobiet z jakimś dorobkiem. Tak zrobili moi koledzy i
      drugie związki również nie są różowe. A ja nie chcę w ten sposób.
      • Gość: reni6 Re: do az IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:59
        Ja tam nie wiem jak to jest ale warto chyba przezyc jedna godzina w szczesciu
        niz 80 lat byle jak.
        Pozdr.
      • Gość: małgo Re: tak wiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 17:02
        Ty nie jesteś t y m Azem?
        • vielonick n i e 04.11.04, 17:05
          pelnie funkcje cenzora ;)
          • Gość: Richelieu* Re: n i e IP: 217.98.107.* 05.11.04, 03:15
            właśnie, TEN az ma w IP magtel
    • Gość: reni6 Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 14:56
      Czesto mamy w sobie takie przekonanie, ze lepiej jest trwac w zwiazku "dla
      dobra dziecka". I to jest podstawowy blad! Pelna rodzina jest dla dziecka
      najlepsza tylko wtedy gdy jest to szczesliwy zwiazek.

      W sytuacji gdy sami nie czujemy sie szczesliwi nasze otoczenie to wyczuwa.
      Zwlaszcza dzieci.

      Wiec pora chyba zaczac myslec o zyciu dla siiebie, a potem dla innych. I wcale
      nie jest to zle rozumiany egoizm.
      Bo gdy nam jest dobrze samym z soba to i naszemu otoczeniu jest z nami dobrze.

      Dlatego uwazam, ze jesli dziecko ma zyc pod jednym dachem z ludzmi ktorzy pod
      nim nie potrafia byc szczesliwi, lepiej zrobimy gdy stworzymy szczesliwa
      rodzina nawet niepelna.

      Wiem bo sama tak mam.
      I nie meczac sie z nikim w zwiazku, nie mecze sie sama z soba. Dzieki temu moi
      bliscy nie mecza sie ze mna.

      Pozdrawiam.
      • Gość: kate do RENI6 IP: *.b-m.pl 17.11.04, 08:59
        reni,

        zazdroszcze ci odwagi. Ja sobie obiecuje, ze w koncu kiedys odejde, ale jeszcze
        poki dziecki jest male przeczekam. Ta granica sie przedluza caly czas. Boje sie
        odejsc z domu, tym bardziej ze maz mnie staszy ze nie odda dziecka. Ze zrobi
        wszystko, zeby dziecko zostalo z nim. Nie chce walki, poddaje sie i
        czekam...ale nie wiem na co

        pozdrawiam
        k
        • reni6 Re: do RENI6 17.11.04, 09:15
          kate, nie zazdrosc odwagi bo odwadze zawsze towarzyszy strach. Przemozny strach
          ktory czulam wtedy gdy zycie sie walilo, czasami ten strach powraca choc juz
          nie taki silny. Kate, mimo wszystko rozumiem cie, bo masz inna sytuacje. Ja
          zostalam postawiona przed faktem i ...to wazne, nikt mi dziecka nie zabieral i
          nie straszyl bo chetnie o nim zapomnial ."Wypisał sie".

          Nie wiem jak byloby ze mna gdybym zyjac w takim zwiazku musiala podjac decyzje.
          Teraz latwo mi ocenic ,ze takie zycie jak mam jest lepsze od wielu innych zyc
          gdzie codziennoscia jest zaklamanie i udawanie milosci.

          Teraz wiem ,ze dzieciak, spryciaz , szybciutko wyczuwa co jest falszem ,a co
          prawda.
          Wiem,ze lepiej pokazywac dziecku,ze w zyciu dazy sie do czystej milosci niz ta
          milosc przed dzieckiem udawac.

          Trudno mi radzic cos komus w takiej sytuacji jak Ty. W gre wchodzi jeszcze
          bardzo wazna sprawa sytuacji materialnej. Ja bylam na poczatku drogi zawodowej
          gdy zycie dalo mi w kosc i mialam mozliwosc zaczac od nowa i byl czas na
          wypracowanie sobie pozycji zawodowej,a co za tym idzie finansowej. Nie wiem jak
          to jest u Ciebie.

          Jednak, jesli widzisz cierpienie Twego dziecka ze wzgledu na wasza sytuacje
          rodzinna, jesli nic nie przemawia za tym, ze bedzie dobrze to lepiej
          przeprowadzac rewolucje gdy dzieci sa male niz wtedy gdy dorastaja. Trudniej im
          w starszym wieku zaakceptowac tak drastyczne zmiany.
          Wiec sama sobie odpowiedz...co jest najlepsze dla Twoich dzieci i dla Ciebie.

          Zdrowka zycze,
          Reni.
    • vielonick Re: Dla dziecka 04.11.04, 16:25
      ktos sie z aza nabija, nieladnie ;-P

      re czy mozna: mozna
      ale osobiscie uwazam, ze dzieci to zaslona dymna
      komus nie chce sie przemeblowywac zycia
      komus jest wygodniej miec ekscytacje na boku
      ktos woli kalkulacje
      ktos mimo wszystko ma wiecej uczuc do zony i dzieci
      niz do nowo spotkanej osoby
      bo wspolne lata, majatek, piekne przezycia...

      no to sie nagadalam ;)
      • scrivo Re: Dla dziecka 04.11.04, 16:28
        komus może byc po prostu wygodnie bo siła przyzwyczajenia robi swoje i łatwiej trwać w starym ale znanym niż podjąć jakiekolwiek ryzyko. Znam takie przypadki, oj dużo ich.
      • Gość: gf Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:33
        a niektorzy to kochaja d z i e c k o ponad zycie... :)
        • Gość: baba zona Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:35
          Bo tak jest, gf :)
          • Gość: gf Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:38
            powiedzmy, ze bywa...

            :)
          • Gość: baba zona Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 16:38
            Wiesz, czasami zycie wymaga ekstremalnych decyzji.... I to stwierdzenie ma
            zastosowanie w zyciu.
            :)
        • vielonick Re: Dla dziecka 04.11.04, 17:06
          Gość portalu: gf napisał(a):

          > a niektorzy to kochaja d z i e c k o ponad zycie... :)

          ci, co kochaja nie funduja dzieciom piekla na ziemi
          • Gość: ryb Re: Dla dziecka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 04.11.04, 17:36
            A dlaczego musi byc pieklo? Ci co w odpowiednim czasie nauczyli zone respektu do
            siebie, no i oczywiscie kochania, nie maja takich problemow. Co to znaczy
            pieklo? Czy to, ze baba sobie za wiele pozwala?
            • Gość: małgo Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 17:42
              To takie zimne piekło,piekło życia w lodowatym
              domu bez uczuć.Jesli baba lub chłop nie znają
              moresu,wtedy robi się piekło gorace z awanturami,
              krzykiem itd.
              • Gość: ryb Re: Dla dziecka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 04.11.04, 17:50
                Jest na to recepta. Baba musi odpowiednio duzo chrustu przyniesc do domu, wtedy
                jest zmeczona i te ciepelko z palacego chrustu ja tak rozlozy, ze tylko bedzie
                chciala do lozka pojsc. A jak tylko chlop zbiera chrust, to ta baba za duzo go
                uzywa, robi sie goraco, bo jej ciagle za malo i awantura jak w banku :)
                • Gość: małgo Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 18:42
                  Na to by baba więcej chrustu przynosila muszą babom
                  lasy w chrust bogate udostępnić.Chłop obejsciem trochę
                  powinien się zając,zeby baba zbierac mogła.
                  Chyba w lesie jesteśmy?:)
          • zalozylam_nowe Re: Dla dziecka 04.11.04, 18:45
            vielonick napisała:

            > Gość portalu: gf napisał(a):
            >
            > > a niektorzy to kochaja d z i e c k o ponad zycie... :)
            >
            > ci, co kochaja nie funduja dzieciom piekla na ziemi
            >


            Oni nie. Bywa ze ich drugie polowy.
            • vielonick ? 05.11.04, 02:08
              zalozylam_nowe napisała:

              > Oni nie. Bywa ze ich drugie polowy.

              to RODZICE, oboje, sa odpowiedzialni za to co sie dzieje w domu
              i za atmosfere jaka w nim panuje

              wiec jesli to, ktore zostalo "dla dobra"
              widzi, co jego obecnosc powoduje
              to powinno odejsc
              bo trwanie w takim ukladzie powoduje wiecej szkody niz pozytkow
              • zalozylam_nowe jak ja Cie lubie jmx :))) 17.11.04, 11:07
                vielonick napisała:

                > zalozylam_nowe napisała:
                >
                > > Oni nie. Bywa ze ich drugie polowy.
                >
                > to RODZICE, oboje, sa odpowiedzialni za to co sie dzieje w domu
                > i za atmosfere jaka w nim panuje
                >
                > wiec jesli to, ktore zostalo "dla dobra"
                > widzi, co jego obecnosc powoduje
                > to powinno odejsc
                > bo trwanie w takim ukladzie powoduje wiecej szkody niz pozytkow
                >


                Ty na kazda sytuacje masz teoretyczny schemacik hihi
                • vielonick Re: jak ja Cie lubie jmx :))) 17.11.04, 16:39
                  zalozylam_nowe napisała:

                  > Ty na kazda sytuacje masz teoretyczny schemacik hihi

                  poczytaj - to z gory:
                  "Teraz wiem ,ze dzieciak, spryciaz , szybciutko wyczuwa co jest falszem ,a
                  co prawda. Wiem,ze lepiej pokazywac dziecku,ze w zyciu dazy sie do czystej
                  milosci niz ta milosc przed dzieckiem udawac."

                  nie lubie jak milosc wlasna i strach o wlasny tylek
                  usprawiedliwa sie miloscia do kogos
                  szczegolnie do dziecka
    • Gość: grosik Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.04, 17:13
      coś takiego przeżywaja prawie wszystkie pary po zdradach, wiadomo że uczucia
      nie ma, bliskośc poszła w siną dal, pojawili się nawet nowi ludzie którzy w
      jakimś czasie byli bliżej niż mąż / żona. Wiele szczególnie kobiet
      odnajduje "na nowo" starą miłość chociaż jak na ironię one swojego uczucia nie
      straciły, nie kocha mąż a on zwykle tylko przytakuje.
      Praktycznie sama sobie już odpowiedziałaś
    • Gość: Richelieu* Re: Dla dziecka IP: 217.98.107.* 05.11.04, 03:26
      się zastanawiam tylko ile jeszcze czasu zanim pojmie się rzeczy oczywiste.
      Każdemu nowemu wydaje się chyba, że jest pierwszy ze swoim problemem

      i można nie kochać pomimo braku żali i pretensji i vice versal. No i co z
      sytuacją kiedy zdradzają, biją się i poniżają i nie mają pretensji (sado-maso w
      polskim wydaniu), a taką sytuacją, kiedy ona ma żal o brak pochwalenia jej
      nowej kiecki, a on ma żal o brak zgody na wyjście na piwo z kumplami
    • Gość: nic TO JEST MĄDRE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 08:03
      Ryzykowac samotnosc? To lepiej byc z kims kogo juz nie szanujemy i on nas tez
      nie? Po co i w imie czego? W ten sposob tylko zakopujemy sie jeszcze
      bardziej ,a bedac samemu mamy szanse trafic na nowa milosc.Nie wszyscy sa
      zaobraczkowani,mozna wybrac kogos,kto jest wolny.Zaobraczkowane osoby i tak
      zwykle zwodza tylko,bo wcale w wiekszosci nie maja zamiaru dla nikogo sie
      rozwodzic.jak ktos naprawde chce to rozwiedzie sie.lepiej byc samemu niz z kims
      z kim jest nam zle.Bo co to za zwiazek i tak wtedy taka osoba czuje sie
      samotna bedac z kims na kim jej nie zalezy.



      ~Arkadia, 2004-11-05 07:19
    • Gość: gość Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:44
      To dobrze, że coraz więcej osób ma odwagę stawiać takie pytania i je rozważać.
      Uważam że związek dwojga ludzi powinien być oparty przede wszystkim na miłości
      do partnera. Jesli rodzice się nie kochają to nawet zapewniając dziecku wszytko
      w jakimś stopniu je kaleczą. Pochodzę z takiej rodziny
    • Gość: szczesliwy Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 11:56
      Dzieci odchowane, dziwnie tak po latach zostawiac malzonke. Nawet jak pyskata.
      A moze lepiej zbudowac sobie swój świat.
      Znalesc kochanke i domowe klopoty olac.
      Ja tak zrobilem.
      Jestem szczęśliwy ... chocby to mialo trwac tylko chwilę
    • Gość: Marta Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 13:54
      ja tez tak zrobiłam zanlazłam sobie kochanka...ale czy jestem szcześliwa?
      Nie jestem.....
    • Gość: jesienna miłość Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 14:19
      I co z Tego że poukladalam sobie swiat.
      Mam kochanka od dwóch lat.
      Znaleźliśmy się w necie.
      Szalona jest miłośc ta.
      Chcemy być razem.
      Ale wciąż boimy się.
      .. bo czy ta miłość bedzie trwać.
      Czy nie wypali się jak w naszych małeństwach.
      Powiecie dziecinada ... nieprawda bo wspólnie mamy 100 lat
    • ziemiomorze Re: Dla dziecka 05.11.04, 14:36
      Bardzo mnie zastanowilo, ze w tej dyskusji tak malo ludzi skupilo sie na
      dziecku (chyba najbardziej Renka).
      Mam wrazenie, ze poswiecenie zycia dwojga ludzi dla jednego, i to w dodatku
      malego, obciaza go w trudny do pojecia sposob. W poswiecajacych kumuluje sie
      pretensja, zal i poczucie niespelnienia, w dziecku - poczucie winy. Ciezar
      przygniata wszystkich - po co?
      • reni6 Re: Dla dziecka 05.11.04, 14:57
        reni6 to nie Renka
        Renka to nie reni6.

        Pozdr, reni6
        • ziemiomorze Re: Dla dziecka 05.11.04, 15:00


          A, tak - obie Panie wybacza, myla mi sie imiona, a Wy jeszcze macie podobne
          glosy.
          Przepraszam,
    • Gość: mi Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 16:19
      Dla siebie można trwać udawać ale dla dziecka nie wolno
    • Gość: ryb Re: Dla dziecka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 05.11.04, 17:46
      A to wszystko zalezy od tych dwojga ludzi. Bo kiedys sie kochali, no nie? A
      teraz juz sie nie kochaja...ale dzieci maja. Mineli sie troche w swoich zyciach
      i teraz wyciagaja jakies brudy z przeszlosci. Dokopac, dokopac i jeszcze raz
      dokopac. Po co? Jak nie potrafia traktowac siebie z szacunkiem to bye bye...A z
      kochaniem to roznie bywa, czasami przemija i to w miare szybko. A jak ktos jest
      "kochliwy" to uuuuuuuu, 25 slubow i rozwodow zaliczy...

      Czyli, jak nie ma w domu burd i awantur i ludzie traktuja siebie normalnie to
      mozna...i czasami trzeba.
      • Gość: normalnie Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 18:22
        tylko czy te dzieci będą miały "normalne" dzieciństwo jeśli miłościa nie ma a
        jest tylko szacunek ?
        • Gość: ania Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.04, 11:53
          Beda zyły w zakłamaniu rodziców i taki wzorzec utrwala sobie na cale zycie
          • Gość: ryb Re: Dla dziecka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 11.11.04, 23:48
            Uklad to nie zaklamanie...tylko POROZUMIENIE...rozumiesz? czy nie? A jaki
            wzorzec daja samotne matki? To jest dopiero wychowanie, super...
            • reni6 Re: Dla dziecka 17.11.04, 09:04
              Rodzina to nie układ. Rodzina to cos wiecej. Układ to ja moge miec ze swoim
              szefem w pracy. Z kumpelka...Ale w rodzinie? Tam gdzie sa dzieci?
              Uwazam, ze to co piszecie w wiekszosci to bzdury. Trzeba tylko pokierowac sie
              wyobraznia. I wyobrazic sobie jak rozwijaja sie emocje dzieci ktore patrza na
              uklad rodzicow i w nim zyja. Ich dom jest zimny.
              A jak wygladaja dzieci wychowane przez samotne matki? Czy Ty aby rybie znasz te
              dzieci. Ja znam. Jedno mam w domu. I moze mi sie latwo wymadrzac bo mam
              szczescie wychowywac corke, a nie syna.

              I, rybie, wyobraz sobie, ze to dziecko wychowywane przez samotna matke jest
              bardziej otwarte na swiat , bardziej szczesliwe, bardziej spontaniczne, z
              wiekszym optymizmem niz wiekszosc dzieci z Twoich ukladow. I to nie jest moja
              opinia tylko ludzi majacych przyjemnosc przebywac z tym dzieckiem. I i ludzie
              sie dziwia, ze tak jest.

              No bo przeciez utarlo sie, ze to rodzina dysfunkcyjna, ze tak jest be! A ja
              mysle,ze z kazdej rodziny czlowiek wyrasta z jakimis obciazeniami. I jestem
              przekonana, ze w wielu przypadkach mniej ma tych obciazen w szczesliwej
              rodzinie niepelnej , niz w pelnym ukladzie.

              Najszczesliwszym rozwiazaniem jest rodzina kochajaca sie, szanujaca,
              respektujaca prawa drugiego czlowieka, czyli taka rodzina w ktorej wypracowano
              pewien uklad ale jest to porozumienie wyplywajace z serca i potrzeby duszy a
              nie z rozsadku "dla dzieci".

              Rybie, nie wiem jakie masz doswiadczenia z dziecmi z rodzin rozbitych ale zanim
              bedziesz wyrokowal cos na ten temat, sprawdz u zrodla. Tym zrodlem jestem w tym
              przypadku ja. I pewnie wiele tutaj...

              Wiec pozdrawiam cieplutko...w ten jesienny ranek.
              Reni.
              • vielonick reni :)))) 17.11.04, 16:41
                to byla prowokacja
                ryb tak nie mysli :)


                ...albo sie zastrzele ;)
    • baya11 Re: Dla dziecka 11.11.04, 13:51
      Ze wzgl na dziecko ?! Bzdura ! Za parę lat dziecko zapyta: dlaczego Go nie zostawiłaś?! Nie rozwiodłam się wiele lat temu..ze względu na dzieci.I tak zostałam sama- obudziłam się z gołą p..ą na śliskim lodzie..Dużo starsza,chora...Teraz dużo trudniej ułożyć sobie życie od nowa...Nie powtarzaj mojego błędu!
      Czego nauczy się Twoje dziecko? Jaki wzór partnerstwa mu pokazujecie? Jakiej miłości w rodzinie możecie Go nauczyć???? Pamiętaj - najwięcej dziecku może dać..szczęśliwa matka. Walcząc o swoje szczęście, nauczysz dziecko walki. I nie będziesz męczennicą ...Rozejrzyj się, zobacz jaki piękny jest świat. Przypomnij sobie, jak wygląda miłość..i poszukaj jej. Dla siebie ..i dziecka.Pozdrawiam - Baya
      • Gość: wawa Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.04, 19:45
        ładnie to napisałaś, masz rację
      • Gość: TM Re: Dla dziecka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 01:57
        A TO BZDURAAA...
        DZICKO JAKO PÓŁ SIEROTA MA BYC SZCZĘŚLIWE W GŁOWACH WAM SIĘ POPRZEWRACAŁO,
        CZYSTY EGOIZM, CZYŚCIUTEŃKI, A MOŻE BY TAK WYWIĄZAC SIE Z PRZSIĘGI I KOCHAĆ I
        KOCHAC DO KOŃCA, JAK NIE MOŻNA TO PRÓBOWAĆ A NIE "JA JUZ NIE MOGĘ", TO TAK JAK
        NIE WYWIĄZAĆ SIE Z UMOWY, KOGO OBCHODZI ŻE NIE NIE PŁACISZ DŁUGU - PRZYŻEKAŁES
        WIĘC PŁAĆ, CZYLI KOCHAJ NIE UMIESZ TO JESTEŚ CIENIAS I NAUCZ SIĘ KOCHAĆ .... BO
        CIĘ ZLICYTUJA CZYLI WYLĄDUJESZ W ŚMIETNIKU - CZYTAJ SAMIUTTENKI I CO .. WARTO
        SIĘ UCZYĆ KOCHAĆ ? - TM 35L.
        • Gość: mi Do TM IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.04, 11:06
          mam nadzieję że twoje słowa to prowokacja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka