Dodaj do ulubionych

Genealogia

02.11.22, 11:25

Temat okołozaduszkowy.
W mojej rodzinie powoli, ale skrzętnie zbiera się informacje do drzewa genealogicznego. Zabrało się za tę pracę kilka osób z młodego pokolenia, w tym nawet trzynastolatek, którego poruszyła historia pradziadka zamordowanego w Katyniu. Trudno dotrzeć do dokumentów z ziem wschodnich, niemniej kroczek po kroczku zdobywamy informacje. Przyznam, że nie mam aż takiego zapału, jak zaangażowani członkowie rodziny, niemniej zaczyna mnie ten temat coraz bardziej interesować. Na razie znaleziono potwierdzenie krwi trzech nacji, a wyglada, że odkryjemy ich więcej. Ten aspekt jest dla mnie najbardziej interesujący :)

Czy ktoś z Was uczestniczy w podobnym rodzinnym przedsięwzięciu ?
Obserwuj wątek
    • snajper55 Re: Genealogia 03.11.22, 11:26
      ta napisała:

      > Temat okołozaduszkowy.
      > W mojej rodzinie powoli, ale skrzętnie zbiera się informacje do drzewa genealog
      > icznego.

      Aby pokazać powiązania rodzinne drzewo (w sensie struktury drzewiastej) nie wystarczy, potrzebny jest graf. Za pomocą drzewa (korzeń i odchodzące od niego gałęzie) możemy pokazać zbiór przodków jakiegoś człowieka (czyli rodzice, dziadkowie, pradziadkowie itd) lub czyichś potomków (dzieci, wnuki, prawnuki itd). Dość prosto taki graf można zapisać w postaci listy (w tabelce).

      Kiedyś usiłowałem taki graf stworzyć, ale to nie jest robota dla jednej osoby a jakoś nie znalazłem chętnych do pomocy. Macie szczęście, że kilka młodych osób jest ciekawych swych korzeni. :)

      Tak, tak zebrane informacje pokazują z jak wielu źródeł pochodzi nasza krew. Jest i Ukrainiec, i Żyd, i Rosjanin (w obecnym sensie) i sto innych nacji. Wystarczy odpowiednio daleko sięgnąć. A raczej odpowiednio dawno. Może się też trafić jakiś ciapaty czy nawet czarnuch. :) Chciałbym widzieć miny tych wszystkich fanatycznych narodowców, gdyby zobaczyli swoje korzenie. "Cud purymowy" się przypomina. :)

      S.
      • ta Re: Genealogia 03.11.22, 12:33
        Młodych wciągnęło, a najmłodszy z zapałem zaczął studiować historię ziem wschodnich i całkiem dobrze mu idzie. Przesłano mi niedawno kilka zdobytych dokumentów, skanów z ocalałych ksiąg parafialnych do odcyfrowania - pismo odręczne, bardzo ozdobne, z zawijasami, staranne ale trudne do odczytu, wpisy po polsku i po łacinie. Mrówcza praca z rozszyfrowaniem skrótów i znaczeń. To są wpisy z lat ok.1850

        Z ciekawostek - w księdze urodzeń wpisywano zawód ojca dziecka,
        zaznaczano też w specjalnej rubryce, czy dziecko jest „ legalne”, czy „nielegalne”

        W księdze zgonów podawano przyczynę śmierci. W tej części dokumentów, do których miałam wgląd najczęściej wskazywany był „ marasmus senilis” czyli uwiąd starczy - to rozpoznanie wpisywano osobom już 47 letnim!

        Udało się znaleźć pra(po wielokroć)babcię i pra(po wielokroć)dziadka :)
        ——
        Ci fanatyczni narodowcy szoku by doznali znając swoje korzenie. Rzeczypospolita deptana w poprzek, wzdłuż i wszerz, z góry na dół i po skosie zasilana była krwią zewsząd, a i skoki w boki nie są bynajmniej wynalazkiem współczesnym.
        —-
        Przed nami 11.11 …
        • snajper55 Re: Genealogia 03.11.22, 14:51
          ta napisała:

          > Z ciekawostek - w księdze urodzeń wpisywano zawód ojca dziecka,
          > zaznaczano też w specjalnej rubryce, czy dziecko jest „ legalne”, czy „nielegal
          > ne”

          I każdy przodek kusi, aby pójść jego tropem. Aby dowiedzieć się o nim więcej i więcej. Aby napisać jego historię. Trzeba uważać, bo to wciąga jak narkotyk. :)

          S.
          • ta Re: Genealogia 03.11.22, 15:20
            Zameldowano mi dzisiaj właśnie, ze wciąga po uszy i podesłano kolejne dokumenty do przejrzenia.
            Zaczynam się ekscytować :)

            Ciekawy przy okazji wątek z imieniem Jan na kresach dowolnie zamienianym na Iwan. I tak w jednym dokumencie jest Jan, w innym Iwan, wszystko inne się zgadza. Trafiłam na dyskusję w tej sprawie, gdzie pisano o tej właśnie przeszkodzie w poszukiwaniach. Wpis jednej z wersji imienia był traktowany dowolnie, zależny od preferencji danej parafii albo upodobania skryby, życzeń polskiej lub ukraińskiej części rodziny czy księdza proboszcza.
            Pełna dowolność w wymianie Jana na Iwana. Kto szuka krewnych na kresach niech zwróci na to uwagę.
            • ta Re: Genealogia 03.11.22, 15:24
              Tu link do wspomnianej dyskusji Jan/Iwan:

              genealodzy.pl/PNphpBB2-printview-t-83526-start-0.phtml
              • horpyna4 Re: Genealogia 04.11.22, 12:06
                Korzystając z doświadczeń mojej rodziny, mogę dorzucić coś o dokumentach urodzenia na kresach jeszcze przed I wojną światową.

                Otóż mój dziadek ze strony ojca przeniósł się z rodzinnych stron do Kijowa, gdzie założył fabrykę. Dziadek miał bzika na punkcie polszczyzny, więc opiekunka dzieci musiała mówić piękną, literacką polszczyzną. I udało mu się taką znaleźć, była to Polka z Łucka, zresztą prawosławna, co akurat dla dziadka nie miało najmniejszego znaczenia. Liczył się język, żeby dzieci mówiły też poprawną polszczyzną bez kresowych naleciałości.

                Ale pojawił się problem z wyrabianiem metryk synom. Jednak nie z dziadkiem takie numery - charakter to on miał. Kiedy urodził się najstarszy syn - Tadeusz, to urzędnik chciał wpisać jego imię w wersji rosyjskiej "Faddiej", na co dziadek się nie zgodził. A swój sprzeciw uzasadnił tak:

                - Jak będę chciał nazwać syna "Kałamarz", to pan wpiszesz "Czernilnica"?

                Urzędnik nie miał kontrargumentu, więc imiona następnych synów (Czesława i Jerzego) również zostały wpisane w wersji polskiej, fonetycznie.

                Czesław po II wojnie zamieszkał z żoną w Londynie, tam też urodziła się ich córka. A że charakter odziedziczył po swoim tatusiu, to przecież nie będzie żaden brytyjski urzędas wpisywać żonie i córce nazwiska z końcówką -ski. Wymusił wpisanie polskiej formy żeńskiej (z końcówką -ska).
                • ta Re: Genealogia 04.11.22, 12:48
                  Horpyno, mocne charaktery dziedziczyli w twojej rodzinie nie tylko mężczyźni :)
                  Dziękuje za ciekawe wspomnienia rodzinne.

                  Aktualnie przeglądam ocalałe wpisy ksiąg metrykalnych, ślubów i zgonów Archidiecezji Lwowskiej.
                  Ależ to zajecie wciąga! Bardzo ciekawe są dla mnie wpisy poza ścisłymi danymi personalnymi, jak zawody, jak przyczyny odejścia - rozpoznania medyczne, oraz smaczki obyczajowe - zaznaczanie legalności potomka, lub wpis do księgi zgonów zmarłej wdowy bez swojego nazwiska ale jako np Anny, wdowy po Janie takim to a takim. Rzeczona Anna była do i po śmierci tylko częścią Jana.

                  W przeglądanych przeze mnie dokumentach imiona były najczęściej „złacinniane”,
                  a nazwiska kończące się -ski pisane u kobiet w sposób dwojaki, losowo, wg upodobania, z męska lub żeńską końcówką.
                  • horpyna4 Re: Genealogia 04.11.22, 15:58
                    Ciekawe kawałki można znaleźć w księgach kościelnych.

                    W dawnych czasach bywało tak, ze dziecko chrzczono zaraz po urodzeniu. Położnica zostawała w chałupie, a szczęśliwy tatuś w towarzystwie kumów wiózł dziecko do kościoła. Zwykle byli pod gazem, żeby uczcić to szczęśliwe wydarzenie, więc czasem zapominali, jakie imię miało być nadane dziecku. Dobrze, jeżeli przy okazji nie zgubili po drodze noworodka, bo i takie wypadki zdarzały się.

                    No i kiedyś pewien daleki znajomy zaczął wertować takie księgi w poszukiwaniu korzeni. Trafił na wpis dotyczący chrztu bodajże swojego ojca - ksiądz był asekurantem i zapisywał okoliczności takich wydarzeń, żeby się zabezpieczyć przed pretensjami: "Ojciec w stanie nietrzeźwym przyniósł dziecię..."
                    • ta Re: Genealogia 04.11.22, 18:27
                      horpyna4 napisała:

                      >ksiądz był asekurantem i zapisywał okoliczności takich wydarzeń, żeby się zabezpieczyć przed pretensjami: >"Ojciec w stanie nietrzeźwym przyniósł dziecię..."

                      Nie wiem w jakich okolicznościach, prawdopodobnie podobnych
                      moją Matuś zarejestrowano jako Edwarda!
                      I czy przy sporządzaniu korekty nie trzeba było dzieciny szczegółowo okazywać :)
                      • horpyna4 Re: Genealogia 04.11.22, 18:53
                        No, moją mamę zawieziono do kościoła jako Krystynę - urodziła się 13 marca, a w tamtych czasach często nadawano takie imię, jakie dziecko "sobie przyniosło".

                        Wróciła jako Czesława. Przynajmniej nie była potrzebna korekta...
    • koperek85 Re: Genealogia 03.11.22, 12:05
      Genealogia to moja pasja. Zajmuje się tym sama już od 15 lat. Teraz w dobie internetu jest dużo łatwiej, niemniej jeszcze 2 główne gałęzie są dla mnie tajemnicą. Ciekawą ciekawostką są testy dna. Tylko dzięki nim odkryłam całą 1 gałąź. Polecam poszukiwania bo bardzo wciągają
      • ta Re: Genealogia 03.11.22, 12:38
        koperek85

        Podziwiam i wspieram. Zajęcie jest rzeczywiście wciągające.
        Badania DNA to już najwyższy stopień wtajemniczenia.
        Jeśli możesz odpowiedzieć, czy robiłaś je w Polsce, jeśli to gdzie?
        Brawo! Powodzenia :)
        • koperek85 Re: Genealogia 04.11.22, 16:50
          Na ancestry Com można było zrobić 1,5 roku temu za darmo test dna. Bardzo możliwe że ten projekt dalej trwa
          • ta Re: Genealogia 04.11.22, 18:28
            Dzięki, koperek :)
      • horpyna4 Re: Genealogia 04.11.22, 19:08
        No tak, badania DNA mają sens, bo prababki były bardziej cnotliwe, niż współczesne dziewczyny. Tam, gdzie kończyły się cholewki butów, zaczynał się gorset.
    • hana2 Re: Genealogia 04.11.22, 23:27
      Znam jednego starszego pana, który od lat tworzy drzewo genealogiczne. Jeździ po parafiach też właśnie na wschodzie Polski. Przy okazji dużo czyta o historii tych terenów. Dużo też pamięta z opowieści rodzinnych oraz z własnych doświadczeń. Ciekawie jest z nim porozmawiać.

      Ja spisałam historię mojej rodziny, którą opowiedział mi mój dziadek od strony ojca i historię, którą opowiedziała mi matka. Wiem, że moja prababcia była Ukrainką.

      Od strony mojego ojca ktoś robi drzewo. Jakiś dalszy wujek. Nie znam nawet, ale moja mama przekazała mu informacje o mojej rodzinie potrzebne do drzewa.

      A swoją drogą odręcznie zrobione przez nas drzewo genealogiczne dałoby terapeucie ogrom informacji na temat naszych relacji rodzinnych.

      • snajper55 Re: Genealogia 05.11.22, 01:28
        hana2 napisała:

        > Znam jednego starszego pana, który od lat tworzy drzewo genealogiczne.

        Tak prawdę mówiąc, to drzewa genealogiczne (poza niektórymi przypadkami, nie są żadnymi drzewami, to grafy).

        Ciekawe czy do drzewa genealogicznego wpisuje się kochanki przodków, które urodziły dziecko przodka. :) Oraz rodziny tych kochanek.

        S.
        • ta Re: Genealogia 05.11.22, 10:10
          snajper55 napisał:

          > Ciekawe czy do drzewa genealogicznego wpisuje się kochanki przodków, które urod
          > ziły dziecko przodka. :) Oraz rodziny tych kochanek.

          Pilnie patrzę w przedstawiane mi skany urodzeń (nadal tkwimy w XIX wieku) jaki wpis pojawi się przy zaznaczeniu urodzenia jako „ nielegalne” :) Na razie nie trafiłam na taki, a przejrzałam już sporo akt, oczywiście nie tylko ew.dotyczących mojej rodziny.

          Nie miałabym nic przeciw temu, by związać z moim „ drzewem” dzieci pozamałżeńskich i ich zstępnych, oraz by poznać tajemnice z szaf.

          Np. więcej dowiedzieć się o prapraciotce z bocznej linii, osobie nietuzinkowej, starannie wykształconej i bywałej w świecie, z kilkoma językami, która ugrzęzła w powojennej Polsce bez majątku rozkradzionego i zniszczonego przez wyzwolicieli i wywłaszczona do reszty przez własne państwo. Zorganizowała sobie życie z małżonkiem i przybyłym z Madrytu kochankiem w jednym, skromnym mieszkaniu poza stolicą i żyli ponoć bardzo zgodnie i szczęśliwie długie lata razem. Gorszyła i budziła podziw jednocześnie.

          Takie to historie wypływają, jak grzebać się zacznie. Zaskakujące, kolorowe, z krwi i kości ludzkie :)
          • horpyna4 Re: Genealogia 05.11.22, 10:22
            Warto zainteresować się herbami przodków, o ile takowe były. Potomek z nieprawego łoża bywał uznawany przez ojca i też otrzymywał jego herb, ale z jakimś dodatkowym elementem.
            • snajper55 Re: Genealogia 05.11.22, 13:11
              horpyna4 napisała:

              > Warto zainteresować się herbami przodków, o ile takowe były. Potomek z nieprawe
              > go łoża bywał uznawany przez ojca i też otrzymywał jego herb, ale z jakimś doda
              > tkowym elementem.

              Do herbu syna kucharki wkomponowywano widelec? :) Tytuły, herby, zamieszanie wnoszą okresy, gdy były one nadawane przez władców w dość dowolny sposób.

              S.
              • horpyna4 Re: Genealogia 05.11.22, 14:55
                Jelenie rogi w nowszej wersji herbu, który ich nie miał, mogą sugerować potomka z nieprawego łoża.
                • snajper55 Re: Genealogia 06.11.22, 00:39
                  horpyna4 napisała:

                  > Jelenie rogi w nowszej wersji herbu, który ich nie miał, mogą sugerować potomka
                  > z nieprawego łoża.

                  Hmm... A to nie powinno ich się dodawać do herbu prawowitego małżonka? :D Ciekawe, ciekawe...

                  [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/85/POL_COA_Na%C5%82%C4%99cz_V.svg/210px-POL_COA_Na%C5%82%C4%99cz_V.svg.png[/img]
                  [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/8/83/POL_COA_Bartoloni.svg/210px-POL_COA_Bartoloni.svg.png[/img]
                  [img]https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/1/1c/POL_COA_Gostomski.svg/210px-POL_COA_Gostomski.svg.png[/img]

                  S.
              • ta Re: Genealogia 05.11.22, 15:30
                snajper55 napisał:

                > Tytuły, herby, zamieszanie wnoszą okresy, gdy były one nadawane przez władców w dość dowolny sposób.

                Lub zaborców, dla wyniesienia kolaborantów.

                • snajper55 Re: Genealogia 06.11.22, 00:41
                  ta napisała:

                  > snajper55 napisał:
                  >
                  > > Tytuły, herby, zamieszanie wnoszą okresy, gdy były one nadawane przez wła
                  > dców w dość dowolny sposób.
                  >
                  > Lub zaborców, dla wyniesienia kolaborantów.

                  Też. Dostawali majątki z tytułami i herbami. Tego potem nie korygowano? Mało się o tym wie. A herbowych znajomych lepiej nie pytać, bo a nóż są z takiej gałęzi?

                  S.
                  • ta Re: Genealogia 06.11.22, 01:08
                    Ano!, obcujesz pan, że się tak wyrażę z wydawałoby się herbowym ę i ą przez bibułkę, a tu nie dość, że tytuł nadano przodkom rzeczonego za obrzyzgłość to i jeszcze w herbie rogi.
                    Trza uważnym być, przezornym i ubezpieczonym.
                    Tak że ten.
        • boguslaw_bogus Re: Genealogia 05.11.22, 10:42
          snajper55 napisał:

          > hana2 napisała:
          >
          > > Znam jednego starszego pana, który od lat tworzy drzewo genealogiczne.
          >
          > Tak prawdę mówiąc, to drzewa genealogiczne (poza niektórymi przypadkami, nie są
          > żadnymi drzewami, to grafy).
          >
          > Ciekawe czy do drzewa genealogicznego wpisuje się kochanki przodków, które urod
          > ziły dziecko przodka. :) Oraz rodziny tych kochanek.
          >
          > S.
          Wystarczy poczytać że nie .Bardziej się to odnosi do zasad społecznych i religii .Tu jest link www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://teatrnn.pl/leksykon/artykuly/podstawowe-pojecia-genealogii/&ved=2ahUKEwjYibfL3pb7AhVCkMMKHUSZCbMQFnoECBAQAQ&usg=AOvVaw3RpvCjILyj9HHTmW6SUIS_
    • tojaba Re: Genealogia 08.11.22, 14:04
      ta napisała:

      > Czy ktoś z Was uczestniczy w podobnym rodzinnym przedsięwzięciu ?

      Mam zamiar (jak mi się wreszcie ustabilizuje sytuacja) zacząć dawny projekt, który
      roboczo nazwałam "Prapraprababcia mojej prapraprababci". Pojawiła się Wnuczka, więc motywacja wzrosła :-)
      • ta Re: Genealogia 09.11.22, 12:31
        tojaba, gratulacje, dużo radości dla rodziny i szczęśliwego życia dla wnuczki :)

        Z ciekawostek. W mojej klasie, oraz w klasie niżej w szkole średniej mieliśmy kolegów noszących to samo nazwisko. Pytaliśmy, czy są rodziną, zaprzeczali, poznali się w szkole. Niemniej chłopaki były do siebie bardzo podobne fizycznie, mieli także podobnie brzmiące głosy i podobne zdolności i zainteresowania. Tak więc co jakiś czas powtarzały się pytania kolegów o ich ew. pokrewieństwo.
        Wreszcie ich rodziny zaczęły ustalać zawirowaną historię rodu i rzeczywiście okazało się, że są spokrewnieni i to nawet niezbyt odlegle. Rodziny potraciły kontakt w zawierusze wojennej i migracjach powojennych, przekonani, że nie wszystkim udało się przeżyć.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka