Dodaj do ulubionych

face the slayer

09.11.04, 16:08
Wiem jak wygląda diabeł. Czai się w poczuciu zagrożenia. Mam taki tester,
którym często sprawdzam aurę danego terytorium. Ostatnio czułam spokój, ale
tylko we fragmencie, bo cały czas dolatywał do mnie chłód z sąsiedztwa.
Ściany to kiepskie przegródki. Wyciagam tez smak tego uczucia z przełości. To
taka odchłań w żołądku. W dziecięcych czasach można było tę odchłań zalepić
kontaktem z matką lub inna osoba , która jest w stanie to zalepić. Teraz
staram sie przenikać aurę tych co obok mnie, grzeje sie w cieple dobra, a
staram sie być na zewnątrz diabelstwa. Czy to mozliwe by w obliczu jaskrawego
przejawu szalejącej odchłani znajdować cząstki ciepła? Niestety jesteśmy
bezradni wobec podchodów niszczyciela naszego bezpieczeństwa tutejszego. Może
gdy przychodzi najlepiej chodź przez chwilę zawinąć sie w jakikolwiek kawał
kołdry i odleżec swoje łapiąc jakiekolwiek promyki ciepła. Bluźnią te
wszystkie kreatury łkające nad niestałością dupy kogos tam jakby swego. Są
tysiąc razy podlejsze mrozy.
Obserwuj wątek
    • brunonx Re: face the slayer 09.11.04, 16:26

      > tysiąc razy podlejsze mrozy.

      niewątpliwie.
      uważaj to niebezpieczna gra.
      widzę, ze poznałaś parę wysublimowanych cech upadłego anioła. ale to nie
      wszystko
      próbujesz znaleźć wyjasnienie - tknięcia istoty drugiej strony lustra w czarnym
      pokoju.

      tak.łkanie nad niestałością dupy kogoś jakby swego to nic.
      cząstki ciepła możesz dać sama. on tego nie znosi. przerażającym niesłyszalnym
      skowytem kreuje aurę samozepsucia..

      lepiej nie wchodzić w te gry,
      lepiej nawet nie wiedzieć pewnych rzeczy - a Ty i tak za dużo wiesz..
      • qw5 Re: face the slayer 09.11.04, 16:40
        brunonx napisał:

        > Są
        > > tysiąc razy podlejsze mrozy.
        >
        > niewątpliwie.
        > uważaj to niebezpieczna gra.
        > widzę, ze poznałaś parę wysublimowanych cech upadłego anioła. ale to nie
        > wszystko
        > próbujesz znaleźć wyjasnienie - tknięcia istoty drugiej strony lustra w
        czarnym
        >
        > pokoju.
        >
        > tak.łkanie nad niestałością dupy kogoś jakby swego to nic.
        > cząstki ciepła możesz dać sama. on tego nie znosi. przerażającym
        niesłyszalnym
        > skowytem kreuje aurę samozepsucia..
        >
        > lepiej nie wchodzić w te gry,
        > lepiej nawet nie wiedzieć pewnych rzeczy - a Ty i tak za dużo wiesz..

        Ups chyba nie jestem w temacie. Z czarnych rzeczy znam tylko humor.
    • qw5 Re: face the slayer 09.11.04, 16:36
      Cyowiek odwazny to nie ten co nie zna leku, ale ten co go nie boi sie pokonywac,

      Nie wiem w przeciwienstwie do Ciebie jak wzglada diabel, ale z moich
      doswiadczen w 99% nie taki straszny, jak go maluje nasza wyobraznia, ktora
      nakreca spirale niekiedz do monstrualnych rozmiarow.

      A cieplo jest, wierz mi, widzialam je, nie raz nawet kied trzaskal mroz
      • m.malone Bo Ty Qwetka... 09.11.04, 16:51
        znasz tylko białą magię...Huuuuuuuuuu!!!
        • qw5 Re: Bo Ty Qwetka... 09.11.04, 17:47
          m.malone napisał:

          > znasz tylko białą magię...Huuuuuuuuuu!!!

          Co to jest biała magia ;)?
          Tak tylko pytam, bo mam niskie aj kju i sama nie dojdę.
          • m.malone Re: Bo Ty Qwetka... 09.11.04, 17:55
            No tamto, to czarna. Więc jest jeszcze biała i szara...
            • Gość: małgo Re: Bo Ty Qwetka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 18:09
              Ten wętek to poezja,czy najprawdziwsza prawda,jak
              ten o wampirach?Pytam z góry bo ciągle daję się podpuścić;
              a to uzywana żona ,a to zęby,zapalenia i co tam jeszcze..
              • m.malone Re: Bo Ty Qwetka... 10.11.04, 01:38
                małgo napisała:

                Nie przejmuj się Małgosiu. Poczytasz troche to sie zorientujesz. Tak z rok temu
                mniej więcej była tu wielowątkowa i burzliwa dyskusja o tym, czy jest i co to
                jest "zmysł tekstu". No i oczywiście kto go ma, a kto nie. To tutaj jest
                najczystsza prawda (jak o wampirach:))). O trzecim oku i rurce ektoplazmatycznej
                też nie można zapominać...


                >ciągle daję się podpuścić;
                >a to uzywana żona ,a to zęby,zapalenia i co tam jeszcze...

                No są żony mniej lub bardziej używane (mężowie zresztą też), zęby ma prawie
                każdy, choroby ciała i duszy także. Zatem nie przejmuj się:)))

                Pozdrawiam
                MM
    • Gość: ryb Re: face the slayer IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 09.11.04, 18:24
      Swiece i modlitwa, duzo swiec... Zauwaz, nawet przy zamknietym oknie, plomyki
      swiec beda sie kiwaly w rozne strony. A na najzimniejsza sciane poloz arkusz
      miedzi, tak zeby blask swiec odbijal sie w nim. Ujrzysz promienie od blasku
      swiec, skieruj sie na nie. To nie jest latwe, jako ze plomyki swiec sie kiwaja
      ale zobacz, moze Ci sie uda. Wtedy poczujesz ukojenie. Nie zapomnij o modlitwie,
      to jest bardzo wazne. Wtedy diabel nie bedzie mial nic do powiedzenia. Zatka go.
      • 100krotki Re: face the slayer 10.11.04, 08:12
        Gość portalu: ryb napisał(a):

        > Swiece i modlitwa, duzo swiec... Zauwaz, nawet przy zamknietym oknie, plomyki
        > swiec beda sie kiwaly w rozne strony. A na najzimniejsza sciane poloz arkusz
        > miedzi, tak zeby blask swiec odbijal sie w nim. Ujrzysz promienie od blasku
        > swiec, skieruj sie na nie. To nie jest latwe, jako ze plomyki swiec sie kiwaja
        > ale zobacz, moze Ci sie uda. Wtedy poczujesz ukojenie. Nie zapomnij o
        modlitwie
        > ,
        > to jest bardzo wazne. Wtedy diabel nie bedzie mial nic do powiedzenia. Zatka
        go
        > .

        czemu tego "przepisu" nie spotkałam nigdzie wcześniej?
        być może jedna ze 100krotek wyrosłaby wcześniej?
        • Gość: ryb Re: face the slayer IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 10.11.04, 15:02
          Bo to jest moj - rybi przepis. Dodam jeszcze ze modlitwa mnie nudzi, wole
          spiewac lub nucic koledy i podskakiwac z rytmem. Widze wtedy, jak diabel stoi z
          wytrzeszczonymi oczami i nie wie co zrobic...
          • m.malone Re: face the slayer 10.11.04, 15:48
            Gość portalu: ryb napisał(a):

            > Bo to jest moj - rybi przepis. Dodam jeszcze ze modlitwa mnie nudzi, wole
            > spiewac lub nucic koledy i podskakiwac z rytmem. Widze wtedy, jak diabel stoi
            > z wytrzeszczonymi oczami i nie wie co zrobic...

            No to jeszcze powiedz, jakim krokiem tańczyć "Holy Night", bo ją lubię, a Święta
            za pasem:)))))
            • Gość: ryb Re: face the slayer IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 10.11.04, 16:23
              A nie, przy tej to tylko mozesz sie kiwac...ale to tez dziala. Osobiscie wole
              "chwaaaala na wyyysokosci, chwala na wysokosci", wtedy moge rekami wymachiwac:)))
              • m.malone Re: face the slayer 10.11.04, 20:41
                No to Cie mam! Mówisz, że choć okna zamkinięte, świece filują. No pewnie - jeśli
                wymachujesz łapami:DDDD
                MM
                ps. Ciekawe czy bot wytnie środek z czasownika na wy....?
    • mskaiq Re: face the slayer 10.11.04, 04:29
      Nie patrz w taki sposob. Unikaj rozwazan o diable, dzisiaj nazywane jest to
      czrna magia. Twoje myslenie przyciaga to.
      Lepiej zamiast zawijac sie w koldre, idz na spacer i strzasnij te mysli. Zyj
      rdoscia, wtedy znajdziesz wiele piekna wokol Siebie, nie bedzie tam diabla.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • ziemiomorze Re: face the slayer 10.11.04, 10:43
      Diabelstwo jest wewnatrz - obojetnie od tego, jak bardzo by sie tego nie
      chcialo. Podejrzewam, ze stoi za nim to, czego sie nie dostalo. Zamiast
      zamierac i zamykac oczy byc moze warto wejsc w ten ciemny kat swiadomie i ze
      wspolczuciem. Mysle, ze jesli wejsc glebiej, znajdzie sie tam tylko bol,
      rozpacz i samotnosc (warto jednak postarac sie, aby w takim momencie ktos
      trzymal za reke, zeby sie nie rozleciec na kawalki).

      Strach to takie uczucie, ktore czesto dominuje i podporzadkowywuje sobie
      wszystkie inne (wtedy najlepsze sa zaklecia),
      • ettrich Re: face the slayer 10.11.04, 11:58
        czy jesteś pewna, że nie ma diabła?
    • Gość: etta Re: face the slayer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 16:43
      Finlandio opisz diabła
      chcę wiedzieć czy ten sam przychodzi do mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka