olikra
12.11.04, 18:34
3 miesiące temu rozstałam się z chłopakiem, bardzo to przeżył. Nie dlatego,
że pojawił się inny. Po prostu stres przed egzaminami na studia, kłótnie,
ogólne przemęczenie przed wakacjami i jeszcze raz spiecia. W pewnym momencie
powiedziałam dość- zróbmy przerwę, odpocznijmy od siebie jakiś czas. Po 3
miesiącach spotkaliśmy się przypadkiem na imprezie. Ja juz podczas wakacji
chcialam sie z nim spotkac, ale nie mialam odwagi sie odezwac. Kiedy sie
spotkalismy uswiadomilam sobie jak bardzo Go Kocham i jak bardzo mi na Nim
zalezy. Na początku było super. Przez miesiac widywalismy sie codziennie.
Mowil, ze mnie ciagle Kocha, a to zeby sie przytulic jest Jego marzeniem.
Problem polegał na tym ze mi nie ufa i boi sie, ze jak sie znowu zaangazuje,
to ja Go znowu tak potraktuje. Ja wiem, ze tak nie bedzie. Jestem tego
bardziej pewna niz czegokolwiek innego. Strasznie zaluje tego co zrobilam i
ja sama sobie nigdy nie wybacze. I bylo naprawde fajnie. Chodzilismy za rece,
spotykalismy sie, przytulal mnie, calowal, az tu nagle tydzien temu oznajmil
mi ze on chce, zebysmy byli tylko przyjaciolmi. Ze On nie jest wcale o mnie
zazdrosny i ze On juz TEGO do mnie nie czuje. Od tygodnia NIC nie jadłam, nie
moge spać i chodze zapłakana. Nie chce mi sie po prostu żyć. Sile sie na
usmiech, le mi to bardzo ciezko idzie. Najgorsze jest to, ze mimo, ze mi to
powiezial, to przez ten tydzien widzielismy sie codziennie, On mnie
przytulał, całował w czoło, w nos, w zaplakane oczy. Ostatnio sie spotkalismy
to polozyl mi reke na kolanie i zaczal calowac w usta. A jak jest normalnie
to opowiada mi o innych dziewczynach itp. A mi proponuje, ze moge zostac jego
kochanka i moze mi obiecac ze bedzie zdradzal ze mna swoja zone. Ale z
drugiej strony jak wracam do domu to kaze mi dzwonic ze dojechalam, a jak nie
dzwonie to on wydzwania i robi wywiad co robie, gdzie jestem. Mozliwe zeby
sie az tak zmienic z dnia na dzien? Nie wiem jak mam sie zachowywac. Mi
zalezy na jego szczesciu. Chce mu wynagrodzic to co zrobilam. Jesli bedzie
szczesliwszy beze mnie zniose to. Tylko nie wiem co mam teraz myslec. Czy to
jakas gra? Rodzaj testu, czy mi nie przejdzie, i jak bardzo Go Kocham? Czy po
prostu chce sie odegrac. Prosze. Poradzcie mi cos. Bo jestem kompletnie
zdezorientowana i juz po prostu wariuje. Jeszcze niedawno mi mowil, ze mnie
Kocha i czemu jestem taka piekna, a teraz....? Pomozcie.