Dodaj do ulubionych

Sprawczość

30.05.24, 19:55
Ostatnio chodzi mi po głowie pojęcie sprawczosci. Tego mi zawsze brakowało. Umiem wyznaczać sobie cele, układać plany, ale z realizacją gorzej. Brakuje tej sprawczosci i wytrwałości w realizacji. Jak to osiągnąć?

Druga sprawa to podejmowanie decyzji. Trudno mi to idzie, często pytam innych zamiast robić to, co bym chciała tak naprawdę. Wiąże się to z trudnością z zaspakajaniem, a nawet nieznajomością własnych potrzeb. I uczuć.
Da się coś z tym zrobić?
Obserwuj wątek
    • afq Re: Sprawczość 30.05.24, 20:10
      a jak często planując coś od razu wymyślasz powody przez które uważasz że coś pójdzie nie tak?
      • afq Re: Sprawczość 30.05.24, 20:12
        może boisz się porażki? albo że wyjdzie nie dość dobrze?
        to na starcie sabotuje w ogóle rozpoczęcie czegokolwiek, no bo po co zaczynać skoro i tak nie wyjdzie
        • mona.blue Re: Sprawczość 30.05.24, 20:36
          Tak, boję się porażki albo że będzie nie dość dobrze. To głównie w ważnych albo trudnych sprawach, bo tak na codzień to myślę, że nie jest źle.

          A jeżeli jeszcze w działanie mają być zaangażowani inni to podwaja trudność.
          • afq Re: Sprawczość 30.05.24, 21:51
            bardzo cenzurowałem swoje prace zanim pokazałem je klientowi
            robiłem to, bo byłem z gory przekonany ze pomysł nie przejdzie
            wymagalo to bardzo duzo pracy by zawrzec jakis zgnily kompromis ze swoim wielkim wewnetrznym krytykiem

            a poniewaz kompromisy byly wlasnie - zgnile troche, to i zadowolenie klienta bylo takie sobie

            teraz nie wymyslam co sie spodoba a co nie
            po prostu robie to o czym pomyslalem, a jesli sie nie spodoba to ok, ale najpierw moze sie o tym przekonam, bez wymyslania katastrof
            wlasciwie wielu wariantów katastrof

            skutek jest taki ze wkladam mniej pracy w prace
            a pomysly jakos sie na prawde podobają
            od pierwszego zazwyczaj podejscia..

            po prostu, sprawdz
            a jak cos nie pojdzie, to podejdziesz drugi raz, z poprawką ktora dostosujesz do faktycznego problemu
            • mona.blue Re: Sprawczość 31.05.24, 14:00
              Fakt, za bardzo chce, aby moje działanie spodobało się, zamiast żeby było zgodne ze mną.
      • mona.blue Re: Sprawczość 30.05.24, 20:37
        afq napisał:

        > a jak często planując coś od razu wymyślasz powody przez które uważasz że coś p
        > ójdzie nie tak?
        >
        Ano tak, wymyślam. I tworzę sobie plan B, jeżeli to coś ważnego.
        • afq Re: Sprawczość 30.05.24, 21:45
          ..i zapewne w planie B tez widzisz słabe punkty? :-)
          • mona.blue Re: Sprawczość 31.05.24, 14:02
            Mój Czarnowidz wg dr Nerwicy działa :) Teraz trzeba go oswoić, żeby działał na moją korzyść, a nie przeciwko mnie, ale jeszcze nie doczytałam jak.
            • afq Re: Sprawczość 31.05.24, 14:09
              mona.blue napisała:

              > Mój Czarnowidz...

              ...zwany też wewnętrznym krytykiem
              • afq Re: Sprawczość 31.05.24, 14:12
                zaakceptuj swoje niedoskonałości

                niedoskonałości małej mony której warto pozwalać na błędy
                a kiedy zrobi cos super - bardzo ją chwalić, doceniać, nagradzać, cieszyć się z nią
                • afq Re: Sprawczość 31.05.24, 14:14
                  czarnowidz czy krytyk jest w porządku tak długo, jak długo jest głosem doradcy ktorego mozna ale nie trzeba słuchac
                  ale nie szefem który decyduje o wszystkim

                  wylej szefa
                  • afq Re: Sprawczość 31.05.24, 14:17
                    zawsze kiedy szef sie uwiesza na tobie/małej monie
                    powiedz wtedy do małej mony zeby sie nie przejmowała, moze sie pomylic, pomozesz, jestescie w tym razem
                    po prostu sie nia wtedy zajmij
                    jak dzieckiem ktore mysli ze mu grozi pała na półrocze, a ty wiesz ze nic takiego nie grozi
                    • mona.blue Re: Sprawczość 31.05.24, 23:11
                      Tak właśnie przyszło mi do głowy, co czasem sobie uświadamiam, że te moje problemy z akceptacja siebie to wynik mojego byłego malzenstwa. Wydaje mi się, że wcześniej nie miałam aż takiego z tym problemu, o ile dobrze pamiętam. A ex często mnie krytykował i wytykał błędy i wady nawet tam gdzie ich nie było. Jak to mawiał mój wujek, wdeptywal mnie w ziemię z taką gryząca ironią.
                    • mona.blue Re: Sprawczość 01.06.24, 12:11
                      A problemy ze sprawczoscia biorą się stąd, że zawsze ojciec próbował mnie kontrolować, mnie i moje decyzje. A ja ze strachu o przyszłość uważałam, że pewnie ma.racje w.tym, co mi narzuca. I w sumie to teraz jest moim największym problemem, bo stoję jakby po jego stronie, a nie po własnej. Nawet nie umiem załatwić im opiekunki na stałe, bo tego nie chcą, mimo, że ja chce.
                      • mona.blue Re: Sprawczość 01.06.24, 13:36
                        I nie wiem co z tym zrobić, oprócz rozmowy z ciocia mojego przyjaciela i jego tata, którzy mieli ten sam problem ze swoimi rodzicami I udali im się przeforsować opiekunkę na stałe, co nie znaczy, że też się rodzicami nie opiekują na dochodne.
                        • mona.blue Re: Sprawczość 01.06.24, 13:38
                          Ale tu też się musi zmienić moje podejście, muszę być bardziej stanowcza i przestać się bać jego wybuchw gniewu, o ile to możliwe. I przestać myśleć w kategoriach, że tym wymaganiem opiekunki robię im krzywde, bo w przeciwnym wypadku robię krzywdę sobie.
                  • mona.blue Re: Sprawczość 31.05.24, 23:05
                    afq napisał:

                    > czarnowidz czy krytyk jest w porządku tak długo, jak długo jest głosem doradcy
                    > ktorego mozna ale nie trzeba słuchac
                    > ale nie szefem który decyduje o wszystkim
                    >
                    > wylej szefa
                    >
                    :D
                • mona.blue Re: Sprawczość 31.05.24, 23:04
                  afq napisał:

                  > zaakceptuj swoje niedoskonałości
                  >
                  To trudne. Obwiniam się o nie i wstydzę się ich. Ale z drugiej strony jest gdzieś we mnie sporo tej takiej ogólnej akceptacji, na codzień nie zamęczam się nimi, tylko jak coś mi nie wyjdzie.

                  > niedoskonałości małej mony której warto pozwalać na błędy

                  Tak, na błędy nie pozwalam sobie, ten dr Nerwica też podkreśla to, żeby sobie na nie pozwalać, że to nieuniknione przy uczeniu się samostanowienia, sprawczosci (i w ogóle w życiu :))

                  > a kiedy zrobi cos super - bardzo ją chwalić, doceniać, nagradzać, cieszyć się z
                  > nią
                  >
                  Uczę się tego, ale bardzo powoli. Jak coś zrobię dobrze, nawet super, to uważam, ze to normalne, że tak powinno po prostu być.
              • mona.blue Re: Sprawczość 31.05.24, 22:57
                O ile pamiętam to w tej książce jest rozróżnienie na 3 takie niszczące nas postacie:
                Czarnowidz,.ktory przewiduje że będą duże problemy i boi się o przyszłość, Krytyk który ma o nas złe zdanie i nas tym zamęczą oraz Nadzorca, który narzuca nam robotę nie do przerobienia.

                Ale rozumiem, o co chodzi, jak zwał tak zwał :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka