mona.blue 17.06.24, 18:58 Jak rozróżniacie, czy jesteście zmęczeni i stąd wynika wasza niechęć do jakiejkolwiek aktywnosci czy to lenistwo? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mieszkankaroztocza Re: Zmeczenie vs lenistwo 17.06.24, 19:38 Zmęczenie czuję po czymś jakiejś pracy, czy sytuacji, albo podróży. Czuję to też w ciele, ból ciężkość, senność, a jak wymagało to myślenia to takie dziwne uczucie w głowie. A lenistwo jak nic takiego nie było a mi się nic nie chce. Ale i tak na jedno wychodzi bo na początku i tak odpoczywam lub się rozleniwiam leżąc czy siedząc i nic nie robiąc. A potem nadrabiam to co miałam zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 17.06.24, 22:54 Lenistwo jest efektem zmęczenia. Zmęczenie powoduje depresja, wyczerpane nadnercza, itp. Lenistwo czyli zmęczenie jest wynikiem nieustannego przyjmowania na siebie zbyt wiele. Nadmiarowi, który nas przygniata, warto się przyjrzeć i usunąć to, co da się usunąć. Mogą to być ludzie, jakieś treści, miejsca, spotkania, które są jedynie źródłem stresu i złego samopoczucia a nie mamy obowiązku dawać im uwagi. Takie jest moje widzenie problemu przez mój własny filtr i przekonania. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 09:00 dla mnie zmęczenie to właściwie fizjologiczna reakcja organizmu na różnego rodzaju obciążenie a lenistwo - to taki prezent który czasem sobie robię Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 09:07 ale samo zmeczenie nie jest takie proste i jednoznaczne moge byc zmeczony/przygnebiony ale tez moge byc zmeczony i miec duzą satysfakcje, to bardzo dobre zmęczenie Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 09:14 wracajac do twojego pytania mona ja to chyba moge lenistwem odpowiedziec na zmeczenie/przygnębienie, troche jak rezygnacją no i na pewno jako nagrode lenistwo sobie moge dac po zmeczeniu z satysfakcją najczesciej jednak korzystam z lenistwa, kiedy czuje ze po prostu potrzebuje przez dzien czy dwa odpocząc by jednak zadbac o moj HALT Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 13:25 Tak, ja ostatnio zaniedbałam HALT, szczególnie jeżeli chodzi o zmęczenie, również zbyt mały kontakt z ludźmi, brak mi było na to czasu. A kończy się to w moim przypadku zajadaniem i żalem do "wszystkich świętych" o moją sytuację i rozkminami, na ile mogę odpocząć, a na ile przesadzam z tym zmęczeniem. Chyba nie ufam swojemu ciału, jego odczuciom. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 13:20 afq napisał: > dla mnie zmęczenie to właściwie fizjologiczna reakcja organizmu na różnego rodz > aju obciążenie > > a lenistwo - to taki prezent który czasem sobie robię > Dla mnie lenistwo to grzech, dlatego mnie tak nurtuje ton rozróżnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 21:00 Tam zaraz grzech! Grzech to jest obzarstwo, ale za pokute wystarcza post ;) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 21:41 yppah napisała: > Tam zaraz grzech! Grzech to jest obzarstwo, ale za pokute wystarcza post ;) :D W szeregu 7 grzechów głównych obżarstwo stoi obok lenistwa :) Wszystkim przewodzi pycha, największy z tych grzechów, choć dzisiaj już nie wszyscy wiedzą co to za grzech. A post za pokutę, brrr... dla mnie jedna z najtrudniejszych pokut. Na szczęście obecnie jako pokuty najczęściej są zadawane modlitwy do omówienia :) Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 22:22 Powinno byc jeszcze 7 cnot glownych - praktykujesz jedna cnote i masz za to jakby kredyt na jeden grzech ;) Na przyklad: mozesz sie obezrec w zamian za to, ze jestes pogodna ;))) Jakie bys cnoty dala na liste? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 22:29 Cnoty główne "oficjalne", tzw. kardynalne, są cztery: roztropność, umiarkowanie, męstwo, sprawiedliwość. Ja dałabym jeszcze empatię/miłość (to w zasadzie cnota boska), pogodę ducha, wrażliwość, altruizm, mądrość (to w zasadzie to samo co roztropność). Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 22:42 A czemu tylko mestwo bez zenstwa? :( Dobry komplet! Wlasciwie niczego nie brakuje. Albo moze wdziecznosc w takim razie, skoro roztropnosc to madrosc? :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 23:03 Tak, wdzięczność też jest b. ważna. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 19.06.24, 00:54 Gdyby ludzie przestrzegali tych siedem grzechów głównych ustalonych przez Grzegorza Wielkiego, to by życie ludzkie wyglądało wspaniałe. Nie wystarczy odmówić modlitwę pokutną i jeszcze trzeba żałować i starać się tego nie robić. Bo tak to nie ma sensu się z tego spowiadać. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 13:21 afq napisał: > a co tam u małej mony, mona? > Niestety nie miałam na razie czasu dla niej w nawale obowiązków. :( Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 15:09 mona.blue napisała: > afq napisał: > > > a co tam u małej mony, mona? > > > Niestety nie miałam na razie czasu dla niej w nawale obowiązków. :( jak nazwiesz brak czasu dla małej mony? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 17:09 afq napisał: > mona.blue napisała: > > > afq napisał: > > > > > a co tam u małej mony, mona? > > > > > Niestety nie miałam na razie czasu dla niej w nawale obowiązków. :( > > > jak nazwiesz brak czasu dla małej mony? > Chyba brakiem zadbania o siebie, teraz tak modnym self-care. Jak dobrze pójdzie to może dzisiaj wygospodaruje trochę czasu dla małej mony, muszę odpoczywać po dwóch w połowie nieprzespanych nocach z powodu intensywnego kaszlu córki. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 18:11 jeśli nie zaczniesz dbać o małą monę, to może zrób eksperyment napisz do małej mony wyjaśnienie [ale napisz!] dlaczego musisz się zajmować kimś innym niż ona a potem tych samych argumentów zacznij używać, ale wobec innych Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 20:32 Chyba nie umiem zajmować się mała Moną poza zaspakajaniem jej materialnych potrzeb. Musiałabym wziąć sobie listę potrzeb i zastanowić się, które z nich potrzebują zaspokojenia i w jaki sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 22:45 Tak jak do niedawna skupiałam się na tym, aby rozkminiać swoje uczucia i w ogóle temat uczuć, tak ostatnio doszłam do wniosku, że teraz pora na rozkminianie potrzeb. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 22:50 mona.blue napisała: > Chyba nie umiem zajmować się mała Moną poza zaspakajaniem jej materialnych potr > zeb. mało kto to umie w ten zupełnie świadomy sposób, od pierwszej próby to zawsze jakos tak jest spychane na wieczne potem, albo, bo to w sumie bez sensu Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 22:50 .. no i moze - "nie w tym problem, sa wazniejsze" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 23:00 afq napisał: > .. no i moze - "nie w tym problem, sa wazniejsze" :-) > ? są ważniejsze potrzeby? Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 01:57 mona.blue napisała: > afq napisał: > > > .. no i moze - "nie w tym problem, sa wazniejsze" :-) > > > ? są ważniejsze potrzeby? myslałem o problemach Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 18:13 mona.blue napisała: > teraz tak modnym self-care. same modne terminy niewiele wnoszą Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 22:22 afq napisał: > mona.blue napisała: > > > > teraz tak modnym self-care. > > same modne terminy niewiele wnoszą > > > Ale ja jak to zwykle u mnie mam fajna książkę w tym temacie. I druga o odkrywaniu wewnętrznego dziecka :) Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 19.06.24, 02:13 mona.blue napisała: > > Ale ja jak to zwykle u mnie mam fajna książkę w tym temacie. > > I druga o odkrywaniu wewnętrznego dziecka :) super, czytaj i praktykuj :-) Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 12:58 Najlepiej wieczorem bo w dzień zapieprz. Ale wtedy warto mieć ebooka do łóżka. Fajnie się zasypia jak ci czytają. To takie miłe z dzieciństwa 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 13:49 Do zasypiania to najlepiej lubię słuchać podcastów. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 10:58 Praktykuj to chyba w przyszłości dla wnucząt. Nie dla dorosłego człowieka. Który ma już ułożone życie. Tylko fizycznie nie domaga. Kiedyś sama będzie musiała podejmować decyzje. Jak mój siostrzeniec. Gdy siostra umierała to samo mówiła, żebym się nie martwił bo da sobie radę. I ja to samo go przygotowuje go by wiedział, że musi liczyć na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 13:03 to jest dobre w kazdym momencie fizyczne zmeczenie bierze sie z nadmiernej eksploatacji a ta sie bierze z wewnetrznego psychicznego przymusu i tu jest to miejsce gdzie mozna zawsze cos robic widuje na grupach osoby 70+ ktore cos chcą zmienic i powiem ci ze zmieniają bardzo duzo Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 13:25 afq napisał: > widuje na grupach osoby 70+ ktore cos chcą zmienic i powiem ci ze zmieniają > bardzo duzo Powiem coś tak banalnego i tak już nudnego, że AŻ ;): by coś zmienić trzeba CHCIEĆ. Rozpoznanie problemu jest pierwszym krokiem, ważnym, ale aż i tylko pierwszym. Bez „TAK, CHCĘ!”nie ma nic dalej. Bez tego można się kręcić w kółeczko wśród stosów literatury. Rozpoznać dlaczego wobec trwania w doskwierającej niewygodzie NIE CHCĘ zmian wymaga uczciwości wobec siebie i odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 14:02 Bingo! Właśnie dzisiaj czytając o wartościach, jakie może obrać sobie Dziecko Słońca, czyli ta cześć naszej osobowości, która ma pozytywne schematy myślenia, dobre wartości i dąży do radości i szczęścia wybrałam sobie jako mi brakujące najbardziej właśnie odwagę i uczciwość. Jeszcze nie wiem jak do nich dążyć, może macie jakies pomysły? Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 17:03 Mona, temat ciągnie się tutaj już dobrych kilka lat. Zgromadziłaś całkiem pokaźną biblioteczkę literatury, drugie tyle, równie cennych porad dostałaś od forumowiczów, którzy traktowali twoje problemy poważnie i ze zrozumieniem. Wynik? Żaden :( Tkwisz w tym, w czym tkwiłaś, nic się nie zmieniło. Zadawałaś dziesiątki pytań, dostawałaś tyleż odpowiedzi i podpowiedzi, wszystko psu na budę. Uczciwie, czyli przede wszystkim szczerze do bólu odpowiedz sobie na pytanie jakie osiągasz korzyści z trwania w takiej, a nie innej relacji z rodzicami. Więcej napiszę później. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 20:27 Wydaje mi się, że to nie korzyści tylko strach przed konfrontacja. I bezradność - co zrobić w sytuacji, gdy nie chcą opiekunki na stałe lub przynajmniej na zmianę co 2 tyg. na dodatek w sytuacji, gdy musieliby uruchomić swoje oszczędności. Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 23:29 mona.blue napisała: > Wydaje mi się, że to nie korzyści tylko strach przed konfrontacja. Zatem uniknięcie konfrontacji, której się boisz to jest twoja „korzyść”. Myślę przede wszystkim o korzyściach pozamaterialnych, a tych może być wiele i bardzo subiektywnych. Np. - pielęgnowanie w sobie przekonania o tym, że jesteś cierpliwą i dobrą córką, co daje ci satysfakcję i poczucie, że jesteś lepszym dzieckiem i lepszym człowiekiem od… - zdobycie uznania za powyższe w rodzinie i otoczeniu w tym, co dla ciebie ważne, we wspólnocie w wierze - składanie swoich niedogodności i cierpienia na poczet obiecanego lepszego życia PO - uwaga - narcystyczne! pozyskiwanie uwagi osób postronnych i koncentrowanie jej na sobie i swoim problemie który jest NAJwiększy, NAJgorszy, NIErozwiązywalny, wyjątkowy, jedyny. I wiele, wiele innych możliwych motywacji utrzymywania stanu, na który się cyklicznie uskarżasz nie robiąc NIC, by go zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 23:38 noitak napisała: > Zatem uniknięcie konfrontacji, której się boisz to jest twoja „korzyść”. 10/10 Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 10:56 Noitak, korzyści o których piszesz, na pewno grają rolę, zdaje sobie z tego sprawę. Dobrze to wypunktowalas. Ale główna przeszkodą jest to, że oni NIE CHCĄ, a ja na siłę nic nie zrobię. Poza tym te powody bardziej by się odnosił do sytuacji, gdybym chciała i oddać DPSu, co do opiekunki to nawet we wspólnotach jest to akceptowane i praktykowane, wręcz zachecana byłam do wzięcia w większym wymiarze opiekunki i oferowane mi pomóc w jej znalezieniu. Jak napisałam, nie potrafię wcisnąć im opiekunki NA SIŁĘ. Mops też wymaga zgody zainteresowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 14:29 Ale nie zawsze zmiana zależy tylko od nas, trzeba też brać pod uwagę potrzeby innych. Tylko co, jeżeli oni nie biorą naszych potrzeb pod uwagę? Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 14:54 mona.blue napisała: > Ale nie zawsze zmiana zależy tylko od nas, trzeba też brać pod uwagę potrzeby i > nnych. > Tylko co, jeżeli oni nie biorą naszych potrzeb pod uwagę? kompletnie nie muszą brac pod uwage naszych potrzeb, to nie jest ich obowiązek to jest wlasnie pułapka w ktorej chyba jestes uwazasz ze ktos inny bedzie spelnial twoje potrzeby tak jak ty spelniasz potrzeby innych to sie nie wydarzy Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 14:55 jedyną osoba ktora ma obowiązek spelniac Twoje potrzeby jestes Ty sama reszta swiata? moze, ale nie musi Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 15:27 afq napisał: > > kompletnie nie muszą brac pod uwage naszych potrzeb, to nie jest ich obowiązek > to jest wlasnie pułapka w ktorej chyba jestes > uwazasz ze ktos inny bedzie spelnial twoje potrzeby tak jak ty spelniasz potrze > by innych Wydaje mi się, że w bliskich relacjach, w rodzinie w szczególności, należałoby brać pod uwagę potrzeby innych, iść na kompromis > > to sie nie wydarzy > Myślenie tylko o swoich potrzebach w relacjach to moim zdaniem egoizm. Co prawda istnieją dwie sprzeczne teorie na temat generalnej natury ludzkiej. Jedna, że jesteśmy egoistami i każdy dba przede wszystkim o własne interesy. Druga, że nie przetrwalibyśmy jako gatunek bez współpracy i altruizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 23:36 mona.blue napisała: > Wydaje mi się, że w bliskich relacjach, w rodzinie w szczególności, należałoby > brać pod uwagę potrzeby innych, iść na kompromis ale to sie chyba nie sprawdza w Twoim zyciu > Myślenie tylko o swoich potrzebach w relacjach to moim zdaniem egoizm. > Co prawda istnieją dwie sprzeczne teorie na temat generalnej natury ludzkiej. J > edna, że jesteśmy egoistami i każdy dba przede wszystkim o własne interesy. Dru > ga, że nie przetrwalibyśmy jako gatunek bez współpracy i altruizmu. egoizm.. altruizm.. jest jeszcze cos takiego jak zdrowy egoizm zwany zwyczajnie dbaniem o siebie i o swój stan, swoje dobro ty dbaj o rodziców, ale o siebie też wyprujesz z siebie wszystko dla nich, i oczekujesz ze oni tez ci duzo dadzą, ale to nie dziala jak nie zadbasz o siebie sama to nikt tego nie zrobi przeciez ty to wiesz a co im dasz kiedy padniesz? jak wtedy zadbasz o córke? bierzesz to pod uwage? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:00 Staram się dbać o siebie w tym sensie, żeby znaleźć coś dla siebie w tej sytuacji, jakąś przyjemność i tyle odpoczynku ile mogę. Teraz bardziej się żaliłam, bo dobiega trzeci tydzień jak opiekunka ma urlop, a na dodatek córka się rozchorowała i musiałam dodatkowo zająć się nią i nie wymagać jej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 21:55 a ja rozumiałem ze po prostu nie ma zadnej opiekunki Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 22:35 Opiekunka to trochę na wyrost powiedziane, to głównie pani do sprzątania,, która ma też doświadczenie w pracy z osobami starszymi. Ale przychodzi tylko 2 razy w tygodniu po 2.5 godz., to co zdąży to posprzątać dom i ew. odgrzać obiad rodzicom, zmienić pościel. I mamy wtedy możliwość swobodniejszego wyjścia z domu na te 2 godziny. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 15:29 Coś mi się wydaje, że ja na pierwszym miejscu stawiam potrzeby rodziców, nie umiem stać po swojej stronie i stronie swojej córki. I nie wiem jak to zmienić. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 15:30 mona.blue napisała: > Coś mi się wydaje, że ja na pierwszym miejscu stawiam potrzeby rodziców, nie um > iem stać po swojej stronie i stronie swojej córki. I nie wiem jak to zmienić. Brak mi takiego zdrowego egoizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 21.06.24, 23:37 mona.blue napisała: > Coś mi się wydaje, że ja na pierwszym miejscu stawiam potrzeby rodziców, nie um > iem stać po swojej stronie i stronie swojej córki. I nie wiem jak to zmienić. bardzo dobrze wiesz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 00:47 Wie, ale w pewnych okolicznościach zmiany są bardzo trudne do osiągnięcia. W pewnych okolicznościach pozostaje dbać o zasoby, a (to bardzo tragiczne) wybawienie przyjdzie wraz z odejściem rodziców. Dbaniem o zasoby może być po prostu wygadanie się na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 03:18 oczywiście masz racje, pytanie jakie się zasady przyjmie na teraz wygląda że ta zasada brzmi ja dbam o was wy o mnie no i to wlasnie nie działa, mona pyta wiec co zrobic, a wszyscy piszą Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 07:31 "mona pyta wiec co zrobic, a wszyscy piszą" Masz rację. Może jeszcze Mona spróbować odwrotnej metody. Ojciec się piekli, bo ja się pieklę (na całą sytuację). Najważniejsze według mnie jest uzyskać zgodę rodziców na opiekunkę. Choćby na początek na godzinę, która im zrobi śniadanie na przykład. Na pewno z mopsu taka może przychodzić. Może by coś musieli dopłacać w zależnością od wysokości ich emerytur. Yadaxad pisała, że już przeszła taką sytuację w której jest Mona. Pisała bardzo sensownie. Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 09:12 Monie nie chodzi o to, by problemy rozwiązywać, ale by o nich rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 10:10 noitak napisała: > Monie nie chodzi o to, by problemy rozwiązywać, ale by o nich rozmawiać. Może jednak coś stosuje, co tutaj przeczyta, jakieś miękkie rozwiązania. Dla ludzi, którzy stosują w swym życiu konkretne rozwiazania, postawa autorki może być niezrozumiała, bo bardzo autodestrukcyjna. Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 10:36 Nie, nie stosuje. Drepcze w miejscu. Proponuję takie ćwiczenie. Powstrzymaj się Mona stanowczo przed kolejną sesją rozszczepiania tutaj włosa na czworo i kręcenia się w kółko. Tracisz czas, odwlekasz decyzje, które podjąć trzeba. Masz wszystkie potrzebne informacje, które zbierałaś przez lata. Nie pisz już o tym, działaj. Przekonasz się, czy nie jesteś uzależniona od współczucia i uwagi sieciowych „randomów” i ich „ głasków”. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:27 Ojciec jest przemocowcem, psychicznym, narcyzem. Działanie razem z nim to koszmar i awantury. A ponad nim nie potrafię. Wiem, że powinnam działac, ale nawet cholernej zmywarki nie potrafię kupić, bo boję się co będzie jak coś schrzanię ( musi być pod zabudowę, a jak nie będzie pasować?). Jutro czeka mnie zmuszanie go do kąpieli, to też jest koszmar i awantury. Czasem łatwiej zwlekać z takiej sytuacji, wiem że to nie jest rozwiązanie, ale ja też mam swoją ograniczona odporność na krzyki i obwinianie. Co do forum to teraz jedna z moich nielicznych rozrywek. Trudno by mi było z tego zrezygnować. Wiem, że może powinnam spisywać swoje przemyślenia i problemy gdzieś w zeszycie, czasem po prostu zapisanie już dużo daje, pomaga wyciągnąc wnioski. Ale od tych glaskow jestem faktycznie uzależniona, jak wiele innych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:35 Myślę, że tu gra rolę jeszcze inny czynnik - od ojca kiedyś bardziej otrzymywałam miłość i akceptację. Od matki w zasadzie nigdy, ona była zimna i obojętna. Teraz chyba dlatego trudno mi tak się konfrontować, bo tracę resztki tej akceptacji. Chociaż ktoś mi powiedział, że to manipulacja z jego strony - jestem dla niego dobra i dzielna córka, gdy robię wszystko tak jak jest po jego myśli, a zła i niewdzięczna jak staje po swojej stronie. To coś na kształt cyklu przemocy i współuzależnienia, z którego tak trudno wyjść kobietom. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 16:52 Jeden milowy krok - załatwienie dostępu do oszczędności rodziców załatwiony. W razie czego stać by mnie było na opłacanie opiekunki. Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 09:35 mona.blue napisała: > Jeden milowy krok - załatwienie dostępu do oszczędności rodziców załatwiony. W > razie czego stać by mnie było na opłacanie opiekunki. Brawo! Chce się to da się :) # W poście tego wątku z dnia 2.07. godz.18.47 hrasier_2 vel taniarada vel …morr ujawnia dane z twojego życia prywatnego i twoich Rodziców. Jeśli wyrażasz zgodę nic mi do tego, ty zdecydujesz, czy chcesz wchodzić do tej samej rzeki. Jeśli tego sobie nie życzysz, w tym z zawoalowanej propozycji znalezienia „ przyjaciela na dobre i na zle” nie chcesz skorzystać to reaguj to zgłoś fakt do moderatora i adminów z prośbą o usunięcie tego postu. # Wskazanego postu nie cytuję celowo. Dobrego dnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 11:02 Przepisują im Ketrel? Przy systematycznym stosowaniu on wycisza stany agresywnego, starczego podniecenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 12:40 Tak, mają przepisany Ketrel, ale tylko doraźnie, w zasadzie jakby rozrabiali po nocy. A u ojca to jest bardziej sprawa charakteru, on zawsze taki był- jak się coś z nim zalatwialo ważnego i sprzeciwiało mu to wybuchał krzykiem z wściekłością. I nie wiem, czy wtedy dałby sobie dać ten lek. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 13:16 I jest tak, że nam nie można podnieść na niego głosu, od razu jest " co się złościsz, nie złość się na mnie", albo od razu obraza, ostatnio wstał od obiadu w połowie, gdy się pokłóciliśmy i się nie odzywał. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 14:26 Mama czytała dokładnie ulotki i zanim się przekonała do leku trzeba było nad nią popracować, że skutki uboczne są w dużej mierze asekuracyjne. Ketrelu też nie chciała, bo żadnej depresji nie ma. Ale w skutki skoków ciśnienia uwierzyła. zwłaszcza po jakiś epizodach i brała wieczorem. Bo raz za wysokie, raz za niskie i tu trzeba reagować okolicznościowo, a że to stale stabilizuje momentalne podnoszenie sobie ciśnienia z "niezadowolenia" i "nic nie pęknie" choć normalnie wszystko odbiera ją przekonało. I efekt w nastrojach był. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 08.07.24, 13:54 Dziś neurolog powiedziała, żeby na stałe dawać ojcu ketrel - mam uzasadnienie nie, że to nowy lek od neurologa. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 17:00 Ketrel na razie dałam tylko mamie 2 razy na noc, jak "rozrabiała" do 2giej w nocy. Działa dobrze nasennie. Nie wiem, jak zadziałał y w dzień i co powiedzieć miałabym ojcu, bo on nie ma skoków ciśnienia, a jest podejrzliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 17:28 Ketrel łatwo przedawkować i człowiek otępiały. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 17:37 Zawsze jest dylemat Ketrel czy Tisercin. Ale Ty wiesz lepiej i masz pewnie kontakt z lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 04.07.24, 00:17 20 min temu dałam matce Ketrel, męczyła nas szukając przez 2.godziny 5 zł dla kuriera na jutro, po całym domu. Wyciągając przy tym z 6 razy swoją torebkę i portfel i ze 4 razy ojca portfel. Nigdzie nie było drobnych, ja też nie miałam i był cyrk. Nie dała sobie przetłumaczyć, że nie ma obowiązku dawać napiwku. W porfelach są dokumenty rodziców, więc musiałam ja pilnować, żeby gdzieś nie pogubiła. Wściekła byłam jak cholera, tym bardziej że dzisiaj musiałam wcześnie wstać i miałam masę męczącej roboty, a ona nie dała mi wypocząć do północy. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 16:29 mona.blue napisała: > Dzięki. Wiesz dobrze że nie jest to tajemnica. Dwa razy nie wchodzi do rzeki, a ciągle tu bywa. Wszystkie fora przeleciała za mną. Pamiętasz jak Cię zmanipulowała. Nawet Inkę. Dopiero później się poznali. Ma skłonności do śledzenia ludzi. Pani Ta i noitak. Nigdy Ci nie życzyłem źle. Tak samo Tu wiesz o mnie jak ja o Tobie. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://forum.gazeta.pl/forum/f,132062,Forum_Seniorum.html&ved=2ahUKEwjd2cvqiIuHAxUEVPEDHQ9MD1wQFnoECBMQAQ&usg=AOvVaw1chyCW89kr8dXFQuhc8e_A Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 18:37 Tylko teraz czeka mnie kolejny milowy krok - namowienie ich na opiekunkę na stałe albo 2 tyg zmiany. Dziś moja córka znów nie chciała wrócić do domu dziadków, najbardziej mi jej szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Zmeczenie vs lenistwo 04.07.24, 12:37 Bo ciągle ich traktujesz jakbyś była dzieckiem, które krzywdzą wychowywaniem go. To tylko starzy, bezsilni, nieogarniający ludzie, którymi rządzisz. Owszem upierdliwi i męczący, ale argumenty, którymi masz ich do czegoś przekonywać, to już nie dyskusje o świecie i poglądach. Ty traktujesz poważnie ich "racje", to i córka nie ma odstępu. Ich osobowością już się nie ma co przejmować. W tym ich stanie na wyciszenie podniecenia nie stosuje się dyskusji i logicznych argumentów. To czym są zainteresowani w całej podświadomości, to kondycja fizyczna i nawet jak odbijają, że mają to gdzieś, to ten strach każe im, nawet podświadomie wyciszać jakieś zachowanie. Znajdź takie argumenty w kontrolowaniu ich zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 04.07.24, 13:35 Z tym rządzeniem to na ogół tak jest, ale matce wczoraj odbiło i nie chciala nikogo słuchać ani mnie ani ojca. Fakt, że żadne argumenty do niej nie docierają, szkoda dyskusji. Powinnam dużo wcześniej po prostu podać jej ten Ketrel. Dobrze, że do ojca jeszcze często logiczne argumenty docierają, gdy ja z nim rozmawiam, ale to nie zapobiega jego wybuchom, szczególnie w stosunku do matki, bonona potrafi być bardxo upierdliwy jak coś chce, będzie powtarzała z 8 razy, aż wszyscy wkurzeni na maksa zrobią co ona chce. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 04.07.24, 14:00 Nie zrozumiałam dobrze końcówki posta - czy chodziło Ci o argumenty odnoszące się do kondycji fizycznej, np.ze ciśnienie im podskoczy, a to grozi udarem? Co to znaczy, że corka nie ma odstępu? Że nie ma dystansu do nich? Dziś przypomniałam sobie metodę szarego kamienia, trudne to tak bez okazywania emocji się dystansować, ale trzeba próbować. I jak najmniej im mówić, gdyby nie wiedzieli ze będzie dzisiaj kurier to nie byłoby tego całego zamieszania. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Zmeczenie vs lenistwo 04.07.24, 14:21 To już ty możesz zaobserwować na czym w kondycji im zależy, że to reagowanie sprawi, nie pozwoli, zmieni, im zrobić to na czym stawiają i jest im potrzebne, przyjemne. Ciśnienie jest realnym argumentem, ale nie można go nadstosować, by nie doszli do wniosku, że nie istnieje. Córka nie może odbierać ich zachowania jak czegoś czym ma się kierować, co wychowuje, tylko jako "techniczną" uciążliwość obcowania z schorowanymi i już nieogarniającymi starcami, bez autorytetu, ale z potrzebą i obowiązkiem opieki nad nimi z powodów, które na pewno po ludzku i chrześcijańsku umiesz uzasadnić. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 06.07.24, 23:53 Drugi milowy krok w przyszłym tygodniu - wizyty u neurologa zarówno matki i ojca. Zbyt późno, ale może w końcu z diagnozuje czy to "tylko" demencja, czy już Altzheimer. Dziś przeraziłam się, pierwszy raz odkąd u nich mieszkam, podczas naszej nieobecności włączyli gaz na kuchence i wpadli na pomysł odgrzania obiadu na jutro, który dziś zrobiłam. Na szczęście są na tyle przytomni, że zrobili to prawidłowo, ale napedzili mi stracha. Tym bardziej, że matka potem wpadła na pomysł, żeby umyć garnki i musiała wyrzucic resztę (obiad dla 4 osób) do śmieci, bo garnki były umyte, a obiadu schowanego nigdzie nie ma,.ona nie pamięta co z nim zrobiła. W.poniedzialek i.wtorek konsultuje się z neurologiem i psychiatra, jutro grzecznościowo z psychologiem. Oczywiście pochowałam wszystkie zapałki i zapalarki do gazy, ale teraz strach wyjść z domu i zostawić.ich samych. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 16:34 noitak napisała: > Nie, nie stosuje. Drepcze w miejscu. > > Proponuję takie ćwiczenie. > Powstrzymaj się Mona stanowczo przed kolejną sesją rozszczepiania tutaj włosa n > a czworo i kręcenia się w kółko. > Tracisz czas, odwlekasz decyzje, które podjąć trzeba. Masz wszystkie potrzebne > informacje, które zbierałaś przez lata. Nie pisz już o tym, działaj. > > Przekonasz się, czy nie jesteś uzależniona od współczucia i uwagi sieciowych „r > andomów” i ich „ głasków”. Znalazła się opiekunka ludzi. Gdzie sama traumę że sobą. Może tobie też potrzeba jakieś rady. Bo to nie jest zdrowe co piszesz. Manipulacja ma swoje granice. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 16:56 Ja nie uważam, że Noitak mną manipuluje. Wyraziła swoje zdanie, może i w dość zdecydowany sposób, ale odczytałam pozytywnie jej intencje. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:12 Jedna opiekunka przychodzi, ale tylko 2 razy w tyg. na jakieś 2.5 godz. To już i tak dużo dla mnie, bo przynajmniej dom jest posprzątany, teraz to szczególnie widzę, jak wyjechała na 3 tyg. Jedyna możliwa opcja, jaka widzę to zwiększyć to jeszcze do 3 razy w tygodniu. Co do mopsu to dzwoniłam, wymagają zgody podopiecznych. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:08 afq napisał: > oczywiście masz racje, pytanie jakie się zasady przyjmie > na teraz wygląda że ta zasada brzmi ja dbam o was wy o mnie > no i to wlasnie nie działa, > mona pyta wiec co zrobic, a wszyscy piszą > I tu się gubię, bo staram się nakłonić ich, żeby uwzględnili też moje potrzeby. Jak tego nie robią, co co mam zrobić - wziąć opiekunkę NA SIŁĘ? Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:12 afq napisał: > oczywiście masz racje, pytanie jakie się zasady przyjmie > na teraz wygląda że ta zasada brzmi ja dbam o was wy o mnie > no i to wlasnie nie działa, Naiwnością jest oczekiwać, że to będzie działać. Niezwykle trudne jest w takiej sytuacji właśnie to odwrócenie ról: stanie się rodzicem dla swojego rodzica. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Trzeba w sobie bardzo dużo przepracować, żeby się w tym odnaleźć, bo wiedzieć to jedno, a uwewnętrznić tę wiedzę to drugie. Jeżeli ma się kogo, kto może nie tyle stać się rodzicem zastępczym, ale dawać wsparcie, jest się w komfortowej sytuacji. Jeżeli się kogoś takiego nie ma, trzeba uważać, bo opiekując się rodzicami, można stracić siebie z pola widzenia, nawet na tyle skutecznie, że nie potrafi się potem do siebie wrócić. Opieka nad starzejącymi się rodzicami jest trudna również dlatego, że choć wkłada się w nią dużo siły, rodzice - inaczej niż dzieci - nie funkcjonują coraz lepiej... I tu trzeba uważać, żeby swoich granic nie przesuwać bez końca, bo kończy się wyczerpaniem absolutnym, z którego czasami trudno wrócić do siebie. Dlatego trzeba prosić o pomoc. I kontrolować, jak opieka przez osobę pomagającą jest sprawowana, a w razie potrzeby ingerować. Nie chodzi jednak o wyręczanie się kimś. > mona pyta wiec co zrobic, a wszyscy piszą > Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:41 Dzięki. Takiego jednego wspierającego mnie "rodzica" nie mam, ale jest kilka osób, na które mogę liczyć, jeżeli chodzi o wsparcie. Forum też taka funkcje poniekąd pełni. I faktycznie tak jak piszesz to wiedzą która mam jest jeszcze nie przepracowana, a to nie przekłada się na działanie. To jest chyba ten brakujący element. Juz sama nie wiem, czy nie pójść z tym na konsultację do psychoterapeuty. Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 12:28 mona.blue napisała: Juz > sama nie wiem, czy nie pójść z tym na konsultację do psychoterapeuty. Myślę, że to decyzja, którą każdy powinien podjąć po konsultacji z samym sobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 18:43 nnn.1 napisał(a): > mona.blue napisała: > > Juz > > sama nie wiem, czy nie pójść z tym na konsultację do psychoterapeuty. > > Myślę, że to decyzja, którą każdy powinien podjąć po konsultacji z samym sobą : > ) Pisząc paradoksalnie problem sam niedługo rozwiąże. Ludzie mają mnóstwo różnych problemów i to gorszych niż Monia. Jutro dzień ojca, matki nie pamiętam. Ale ojca tak, nigdy mnie w życiu nie uderzył, nigdy choć byłem niegrzecznym chłopcem, co nie chciał się uczyć i był leniwy. Musiałem w życiu to wszystko nadrabiać. Życie nie jest bajką, tylko chwile najpiękniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
nnn.1 Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:14 Jak tak trochę pozbierałam wszystko, co dotyczy wpisów mona.blue (opieka nad rodzicami, zmęczenie, lenistwo). Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:06 Tak, wygadanie się na forum dużo daje, pewnie jest narcystyczne, ale to w tej sytuacji jedyne co mi pozostaje, pogadać z Wami lub kolegami i koleżankami. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 11:02 afq napisał: > mona.blue napisała: > > > Coś mi się wydaje, że ja na pierwszym miejscu stawiam potrzeby rodziców, > nie um > > iem stać po swojej stronie i stronie swojej córki. I nie wiem jak to zmie > nić. > > > bardzo dobrze wiesz :-) > Nie, nie wiem. Albo zbyt duże poczucie winy się z tym wiąże i obwinianie że strony rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 10:42 Tak, teraz to Chcę jest bardzo słabe. Przyzwyczaiłam się, wypaliłam w walce, nie widzę szans na zwycięstwo, tj. przekonanie ich do opiekunki na dłużej. Teraz skupiam się na tym, aby wyciągnąć coś z tej sytuacji dla siebie, gdzieś wyrwać się na 2 godzinki, coś poczytać, poserfowac na necie. Jedyne co mam nadzieję, że mi się uda, to zwiększyć trochę godziny tej opiekunce, która przychodzi na trochę. I walczę o swoje w tym sensie, że wymagam od mamy, żeby przynajmniej zrobiła im śniadanie, trochę pozmywała, poprawiła im posłanie, podała leki pod moją kontrola. Bo na początku wszystko to robiłam sama, a okazało się, że ona jest w stanie to zrobić samodzielnie, tylko wygodnie jej było czekać biernie, aż ja wszystko ogarnę. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 27.07.24, 14:12 Doszłam do kolejnej ściany. Rodzice rozrabiali wczoraj do 1.30 w nocy, ja nie mogłam potem zasnąć do 2.30. Dziś ledwo zwlekałam się z łóżka ok 12, bez sił. Będę dziś rozmawiać znów o opiekunce, córka też tego ode mnie wymaga. Ale wątpię, że się zgodzą, będzie awantura. Coraz bliżej jestem żeby postąpić podstępem, że potrzebujemy odpoczynku na 2 tygodnie i ktoś nas zastąpi. Ale na to też pewnie się nie zgodzą. Jedynym rozwiązaniem wydaje się wziąć kogoś "na siłę", ale nie wiem czy taka opiekunka by się zgodziła na takie warunki i nie wiem, czy już do tego dojrzałam. Ale chyba prędzej czy później będzie trzeba tak zrobić, okazało się, że u ojca to raczej Altzheimer, a u matki demencja znacznego stopnia., więc będzie tylko gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 27.07.24, 17:05 I znowu odbiłam się od ich argumentów. Stwierdzili, że możemy z córką nocować trochę w domu, a przyjeżdżać na dzień. Że niby oni dadzą sobie radę, co wydaje mi się wysoce nieprawdziwe. I znów wszystko zawisło na mojej dobrej woli, na współczuciu, że może im się coś stać w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.08.24, 23:54 Uaktualnienie - ojciec na Ketrelu spokojny, opiekunka 3 razy w tygodniu po 2.5 godziny, trochę lżej i na razie jeszcze ogarniam. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 28.08.24, 20:16 Dzisiaj ojciec miał zwidy, że opiekunka go okrada i że jej nie chce w domu. To podobno częste przy Alzheimerze. Powiedziałam, że z niej nie zrezygnuje, że nie ma mowy. Na razie ucichł. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Zmeczenie vs lenistwo 28.08.24, 22:24 To okradanie, to chyba przypadłość każdego starczego stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 28.08.24, 22:28 yadaxad napisał(a): > To okradanie, to chyba przypadłość każdego starczego stanu. Możliwe, że to bardzo częste, ale np. moja matka przy demencji nie ma tego, broniła tej opiekunki, że jest uczciwa. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 01.07.24, 21:07 "widuje na grupach osoby 70+ ktore cos chcą zmienic i powiem ci ze zmieniają bardzo duzo " Neuroplastyczność. Możemy tworzyć nowe połączenia nerwowe do końca życia. Do końca życia uczyć się. Jednak cierpienie podobno jest uzależniające. Człowiek uzależnia się od substancji wydzielanych podczas stresu na przykład (jeżeli stresu ma w nadmiarze od początku swego życia). A to co znane, uznajemy za bezpieczne, nawet jeśli jest destrukcyjne. Podobno ego czerpie przyjemność i satysfakcję z cierpienia. To też efekt uzależnienia. Trudno jest postanowić sobie: nie cierpię. A czasem jest to możliwe, aby się uwolnić z poczucia cierpienia, mimo że sytuacja nie ulega zmianie. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 01.07.24, 21:18 "A czasem jest to możliwe, aby się uwolnić z poczucia cierpienia, mimo że sytuacja nie ulega zmianie. " Ale nie mam tutaj na myśli opieki nad bardzo schorowanymi rodzicami (zwłaszcza, gdy nie byli dobrymi rodzicami). Taka sytuacja jest bardzo ekploatująca i nalezy jedynie dbać o własne siły. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 18:39 rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 01.07.24, 21:07 "widuje na grupach osoby 70+ ktore cos chcą zmienic i powiem ci ze zmieniają bardzo duzo " Tak w takim wieku ludzie się nie zmieniają. Nie wierzę w to. Po co ktoś ma na stare lata zmieniać swoje nawyki. Większość jak ma okazję to się bawi a nie zmienia. Sorry ale nie wierzę. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 20:00 hrasier_2 napisał: > rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 01.07.24, 21:07 > "widuje na grupach osoby 70+ ktore cos chcą zmienic i powiem ci ze zmieniają > bardzo duzo " Tak w takim wieku ludzie się nie zmieniają. Nie wierzę w to. Po > co ktoś ma na stare lata zmieniać swoje nawyki. Większość jak ma okazję to się > bawi a nie zmienia. > Sorry ale nie wierzę. > w poniedziałek trafił do ośrodka facet 60+ po pijaku wymieniał butle z gazem wysadziło poł chałupy, jedną z ofiar była jego zona uznał ze juz nie chce pić niektórzy chca coś zmieniac twoja niewiara tego nie musi Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 20:14 dwa tygodnie temu moją grupę skończył facet na pewno po 70 żona mu powiedziała że albo coś ze sobą zrobi albo wywali go z domu no to przyszedł też miał co zmieniać i tak mogę długo kobiety też w tym wieku przychodzą, bo mają pod swoim dachem np syna uzaleznionego i agresywnego i chcą wyjść ze współuzależnienia i wyobraź sobie że tez po roku potrafią wiele rzeczy inaczej to hrasier tylko kwestia tego czy chcesz cos zmienic, czy chcesz skorzystac z pomocy czy powiesz sobie, juz nie, przeciez nie a sensu, a poza tym wszystko ok bo moze jest wszystko ok Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 20:15 twoja niewiara nie ma tu żadnego znaczenia, wybacz Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 20:18 za to to, co ci ludzie chcą w swoim zyciu zrobić, nawet w takim wieku, i co robią na prawdę znaczenie ma ogromne Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 20:22 Patrząc na moją wspólnotę w ciągu tych lat wiele osób osiągnęło wiek. 60+ i naprawdę zmieniali się i ich życie, relacje też. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 20:23 Bycie we wspólnocie to też praca nad sobą, przy współudziale łaski. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 20:39 mona.blue napisała: > Patrząc na moją wspólnotę w ciągu tych lat wiele osób osiągnęło wiek. 60+ i nap > rawdę zmieniali się i ich życie, relacje też. grupa zawsze jakoś działa Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 03:11 mona.blue napisała: > Patrząc na moją wspólnotę w ciągu tych lat wiele osób osiągnęło wiek. 60+ i nap > rawdę zmieniali się i ich życie, relacje też. A takie pytanie ? Czy oprócz miłości do Boga znaleźli miłość swojego życia? Lub przyjaciela na dobre i złe. Taki co mogłyby coś zrobić dla Ciebie bez zobowiązań? Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.07.24, 03:03 afq napisał: > twoja niewiara nie ma tu żadnego znaczenia, wybacz > Ja jestem raczej głębokiej wiary. Po 70 raczej ciężko ludzi zmienić. Mają swoje przywary. Ale o czym tu gadka. Jak rozmawiamy o sporo starszych. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 18:47 Moni gdyby była chłopakiem to ewidentnie miała by u rodziców łatwiej. Bo jednak wcześniej jej pomagali, ale też wtrącali się do jej życia osobistego. Władcy, przyzwyczajeni do rządzenia, bo zarządzali dużą fabryką kiedyś i dalej nie znoszą sprzeciwu. Ma przy nich być do końca życia. A obcym nie wierzą bo majętni. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 01.07.24, 21:28 Ciekawe stwierdzenie, że cierpienie może uzależniać, nie zerknęłam się z tym wcześniej. I to, że ego może czerpać satysfakcję i przyjemność z cierpienia. Ja zetknelam się tylko z tym, że można cierpieć, a gdzieś w głębi odczuwać jednocześnie spokój i jakiś rodzaj satysfakcji. Ale wiąże to z tym, że mimo cierpienia obowiązki i zadania wykonane daja satysfakcję. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 02.07.24, 21:30 Czasem coś usłyszę, przeczytam i jeśli pasuje do mnie zapamiętuję. Niestety nie polecę żadnej literatury. Żeby się uwolnić z przykrego uczucia, trzeba się siebie zapytać "czy chcesz się uwolnić z tego uczucia". I niekoniecznie na to pytanie człowiek odpowie, że chce. A czemu nie chce? Możecie na sobie przetestować. Uzależnienie od złych emocji tłumaczy wybieranie na kolejnego partnera zimnego człowieka. Albo pakowanie się po raz kolejny w sytuacje, gdy czuje się wstyd za swoje zachowanie. Najłatwiej dostrzega się ten mechanizm u innych. U siebie niestety jest trudno znaleźć ten moment, który uruchamia kolejne klocki domina. Uzależnieniem od negatywnych emocji jest permanentne uruchamianie wewnętrznego krytyka, negatywnych przekonań, rozpoczynania dnia od frustracji. Jeśli chodzi o ego podam przykład sytuacji, gdy ktoś trwa w cierpieniu aby zyskać współczucie, zainteresowanie, może jakiś szacunek za to, że ma tak źle. Czasem ludzie trwają w porażce życiowej, aby zrobić komuś na złość. Na przykład dzieci rodzicom. Bo gdyby im się zaczęło układać, to rodzice powiedzieliby, że jednak tak źle cię nie wychowywaliśmy. Mózg można przeprogramować na przykład poprzez działanie. Można postawić sobie drobny cel i go osiągnąć. I mózg się uczy, że co zaplanuje to osiąga. Ludzie sa w stanie tworzyć nowe połączenia w mózgu do końca życia. I nawet ten, kto w to nie wierzy, ulega tym procesom, lecz po prostu jedynie nieintencjonalnie, przypadkowo. Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 18.06.24, 20:59 Lenistwo to jest cos, co ja czuje zawsze, a zmeczenie - prawie nigdy ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Zmeczenie vs lenistwo 19.06.24, 21:34 Człowiek nie jest leniwy, jak każdy inny ssak. Leniwe są zmiennocieplne, jak im niedogrzeje. Niezdolność zatrzymania aktywności, czy stoper ją hamujący to wada programu, jakiś w nim wirus. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 08:30 yadaxad napisał(a): > Człowiek nie jest leniwy, jak każdy inny ssak. Leniwe są zmiennocieplne, jak im > niedogrzeje. Niezdolność zatrzymania aktywności, czy stoper ją hamujący to wad > a programu, jakiś w nim wirus. ....powodujący autodestrukcję Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 12:33 No nie do końca. Wnioski z badania opublikowali w piśmie „Neuropsychologia” — otóż mózg człowieka jest tak skonstruowany, że każe organizmowi unikać fizycznej aktywności, żeby oszczędzać zasoby energii. Lenistwo jest więc naturalną postawą. www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&opi=89978449&url=https://naukawpolsce.pl/aktualnosci/news%252C31051%252Cnaukowcy-mozg-czlowieka-z-natury-jest-leniwy.html&ved=2ahUKEwjv6d3r_OmGAxXIGBAIHYp_CFAQFnoECBQQAQ&usg=AOvVaw0r3kGf9McRHvj2rabMh1oP I amen. Odpowiedz Link Zgłoś
rozmyslam Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 12:53 Człowieka wypoczętego fizycznie i psychicznie rozpiera energia i chęć działania. Odpowiedz Link Zgłoś
yadaxad Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 22:20 Zakaz czynności nie wprawia człowieka w błogostan lenistwa, tylko zabija organizm jak trucizna. Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 15:12 Tak mi sie cos wlasnie zawsze wydawalo, ze raczej jestem gadem! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 22:13 Jak na nagrobku. Całe życie poświęcił pracy. Czasami trzeba wrzucić na luza. I gdzieś wskoczyć. Ciągle żyć w stresie się nie da. Bo aku siądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 22:47 hrasier_2 napisał: > Jak na nagrobku. Całe życie poświęcił pracy. Czasami trzeba wrzucić na luza. I > gdzieś wskoczyć. Ciągle żyć w stresie się nie da. Bo aku siądzie. to jest ta autodestrukcja o ktorej myslałem Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 19:32 Dajcie spokoj, czlowiek zazartuje, a tu analizy, jakby prawie umieral ;) Ja caly czas gdzies wyskakuje, jak nie out, to na skakance ;) Mysle, ze czlowiek, ktory zyje na luzie, ma dystans (a szczegolnie do swojej przewspanialej osoby!), nie nadyma sie i lubi sie smiac, tak naprawde nie bywa zmeczony. Chyba ze mowimy o tym, ze mi sie oczy zamykaja po treningu na swiezym powietrzu czy cos kolo tego, ale to czysta fizjologia, o takim "zmeczeniu" chyba nie gadamy...? Mona, wez Ty idz pobiegaj albo na rower, chociaz co drugi dzien. Swiat bedzie wygladal inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 20:03 Jedyne na co mnie stać teraz to spacery. A dzisiaj to tylko odpoczynek. Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 20:11 No to krakowskim targiem ;) Szybki marsz! ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 20:20 yppah napisała: > No to krakowskim targiem ;) Szybki marsz! ;))) Ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.06.24, 22:47 Lepszy rower. I większa radość. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 03.09.24, 23:12 afq napisał: > hrasier_2 napisał: > > > Jak na nagrobku. Całe życie poświęcił pracy. Czasami trzeba wrzucić na lu > za. I > > gdzieś wskoczyć. Ciągle żyć w stresie się nie da. Bo aku siądzie. > > to jest ta autodestrukcja o ktorej myslałem > > Już mnie dopadło wyczerpanie 2 tygodnie temu. Musiałam poluzować, poprzekładać pewne sprawy, odpocząć. Już trochę lepiej, ale jeszcze nie do końca. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 12.09.24, 16:02 Moje wyczerpanie siegnelo dna, dół i wypalenie, psychiczne i fizyczne. W przyszłym tygodniu idę do psychologa, pewnie powie to co wszyscy, że wziąść opiekunkę na stałe nawet bez ich zgody. Jutro jeszcze sprawdzę, czy finanse na to pozwolą. I nie wiem dlaczego jak na razie tego nie potrafię. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 12.09.24, 18:16 No i jeszcze cena za opiekunkę dla dwóch osób jest niebotyczna, przez te 9 miesięcy, jak nimi się opiekujemy to koszt niezłego używanego samochodu. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 13.09.24, 08:35 Wszystko jest tak skonstruowane, żeby dostawać coś na opiekę, trzeba mieć niskie emerytury i około się zamyka. Rodziców nie oddasz do DPS. I czarna dziura. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 13.09.24, 12:21 Życie psychiczne ważniejsze od rodowych sreber. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 13.09.24, 18:22 Ciężko go do czegoś zmusić. Nie miałem czasu się nim zajmować. Ograniczyłem się jedynie do dawania kasy. W zeszłym tygodniu złożyliśmy wniosek o zmianę mieszkania i bon energetyczny. W poniedziałek papiery na rodzinne i sieroce. Doszło by mu parę groszy. Bierze narazie rentę socjalną. Pomaga nam to ogarnąć miła pani z MOPS. Co zajmuje się tą ulicą. Mógłby jeszcze brać dodatek do mieszkania. Ale poczekam jak dostanie inne. Daje sobie radę jako tako, ale do niczego go nie zmusisz. Nawet żeby posprzątał. Jak mu powiedziałem, że nie będę wiecznie żył. To mówi że pójdzie do DPS. Taki cwaniak. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 13.09.24, 20:20 To dobrze, że daje sobie radę jako tako i będzie miał ogarnięte sprawy bytowe. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 20:29 Dzisiaj chyba schodzi już że mnie to zmeczenie. Ale z drugiej strony taki mało przyjemny stan - jeszcze za mało sily i energii na działanie, choćby czytanie i "uwiezienie" w domu u rodziców. Nuuuda :( Rzadko mi się zadzarza, ale dzisiaj mnie dopadła. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 20.06.24, 23:01 Tej nudy na długo nie starczyło. Przyszły kolejne obowiązki, trochę to lepsze od nudy. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 08.07.24, 14:00 Dzś oboje zdiagnozowała neurolog - ojciec najprawdopodobniej Altzheimer, matka otępienie znacznego stopnia. Mam takie pytanie do Was, czy w razie braku zgody, załóżmy Waszych rodziców w podobnej sytuacji, wzięlibyscie nowa opiekunkę lub te co jest w większym zakresie bez ich zgody? Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 08.07.24, 14:10 Tak. Teraz nie ma innego, dobrego rozwiązania. Ostatecznym jest dom opieki. Opiekunka musi być uprzedzona i świadoma z kim będzie pracowała. Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 08.07.24, 14:53 Zaczęłabym od zwiększenia godzin/dni tej opiekunce, którą już znają. Prawdopodobnie nie zorientują się w wydłużeniu czasu opieki. Można wydłużać czas opieki stopniowo, np.o godzinę w danym dniu więcej, po czasie dodatkowy dzieńi tak małymi krokami dojść do stanu, który ocenisz za wystarczający. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 08.07.24, 16:09 Tak mogę zrobić, ta opiekunka jest chętna na więcej godzin, ale oni jeszcze się orientują, że ostatnio umawialiśmy się na 2 razy w tygodniu i ile trwa tydzień. Jakoś to trzeba będzie jednak zwiększać. Problem w tym, że moja córka chciałaby opiekunkę na stałe, bo chce wrócić do naszego mieszkania. A trochę boję się, żeby tam mieszkała sama, ma padaczkę, chociaż bardzo rzadkie napady i jest jak na swój wiek dość niesamodzielna. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 08.07.24, 16:59 Próbuj. Córki nie zostawisz samej w domu. Przy dziadkach się stresuje. Węzeł gordyjski. Chociaż na trochę by się od nich oderwać. Nie ma jakieś sensownej rady w tym przypadku. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 27.07.24, 14:20 Zwiększam do 3 dni, 2.5 -3 godz. pomoc tej opiekunki, która już przychodzi. Zobaczymy jak będzie. Ale córka marzy o tym, abyśmy wróciły do naszego domu, ja zresztą też. Wtedy musiałaby być opiekunka mieszkająca z nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
szazam Re: Zmeczenie vs lenistwo 24.07.24, 12:33 zdaje mi się ze chelamag pomaga ogolnie zmeczenie czesto oznacza brak magnezu przy tym czesto wystepuje wspolnie ze skórczami. Odpowiedz Link Zgłoś
megre Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.09.24, 22:36 Nie ma czegos takiego jak lenistwo. Jest mniejsza lub wieksza motywacja do działania. A dlaczego nie ma motywacji? to juz temat rzeka, do rozgadania oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.09.24, 23:09 Zauważ, że tradycja chrześcijańska wymienia lenistwo wśród 7 grzechów głównych (wad, jak kto woli), co prawda na ostatnim miejscu :) Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 22.09.24, 23:19 Kolejnosc jest w ogole jakas taka podejrzana... powinno byc tak: 1. Gniew. 2. Chciwość 3. Zazdrość 4. Pycha. 5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. 6. Lenistwo. 7. Nieczystość :D Odpowiedz Link Zgłoś
mieszkankaroztocza Re: Zmeczenie vs lenistwo 23.09.24, 09:19 Moja teoria jest taka. 1.Pycha, bo jak myślisz o sobie to nie poddajesz się innym. Wywyższasz. Pod to podpinają też to jak myślisz o sobie ale w taki dobry sposób, bo trzeba być uległym. Szczególnie Kościołowi. 2. Chciwość jesteś chciwy nie dasz pieniędzy na tace. 3. Zazdrość. Jakoś trzeba ukryć swoje grzechy, jeśli opowiadasz o księdzu prawdę czy o kościele to dlatego że zazdrościsz i to plotki 4. Nieczystość. Księża wszędzie widzą grzech nawet jak go nie masz bo to zboczency myślący ciągle o jednym. Najwyraźniej jakby się znaleźć z nimi w jednym pokoju to by sie nie umieli pochamować strach tam iść. No i myślą tak o innych. Widzą nieczystość we wszystkim 5. Nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu. No tak na końcu żeby to księża alkoholicy nie mieli tak wielkiego grzechu a jeszcze obżarstwo szczególnie co u niektórych biskupów to widać w wyglądzie. Ale dobra może to z choroby ta otyłość. 6.Gniew. Pamiętam zakonnice z religii w pierwszej klasie podstawówki jak się na nas darła, a ja to akurat byłam spokojnym, nieśmiałym dzieckiem nic się nie odzywającym. Bałam się jej i to jedna z osób która dodała kawałek do tego że mam fobię społeczną. Ale przecież ona musiała krzyczeć. No jest to grzech ale przez nią niezawiniony, są różne sytuacje przecież dzieci ja prowokowały. Tak samo innych związanych z kościołem ludzie prowokują przez to jest to lżejszy grzech niż ta ludzka pycha. No i lepiej się pogniewać z sąsiadem to jest mniejszy grzech niż to chciwe nie danie na tace. 7. Lenistwo. Mało który ksiadz wykonywal jakąś pracę. Są tacy żeby nie było że uogólniam, ktorzy coś robią, ale są nisko w hierarhii i są jeszcze gnebieni przez tych drugich. W tym miejscu gdzie mieszkam duzo mlodych ksiezy przez to przeszło, bo byli za dobrzy i za to zostali jeszcze ukarani. Jak chodziłam do kościoła to proboszcz mówił : " Są liście bo nikt nie przyszedł zagrabić. Mówicie mogłem sam, a czy ktoś widział zeby wójt grabił liście pod gmina. " No nikt nie widział bo wójt to ma od tego ludzi których zatrudnia płaci i daje umowę a u księdza to ludzie pracują za darmo, niektórzy na czarno, a niektórzy jeszcze muszą płacić księdzu za to że tam pracują. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 23.09.24, 15:39 Pycha powinna być jednak pierwsza z niej wynikają wszystkie inne :) Odpowiedz Link Zgłoś
yppah Re: Zmeczenie vs lenistwo 23.09.24, 16:25 Ustawilam wg tego, co by mnie najbardziej w ludziach wkurzalo, jakbym byla Bogiem - agresywnych bym na dno piekiel stracala :D Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 24.09.24, 01:13 yppah napisała: > Ustawilam wg tego, co by mnie najbardziej w ludziach wkurzalo, jakbym byla Bogi > em - agresywnych bym na dno piekiel stracala :D Dobrze że nie jesteś Bogiem😀 Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 24.09.24, 01:14 Biblia Tysiąclecia - Kto uważa, że jest czymś, gdy jest niczym, ten zwodzi samego siebie. Niech każdy bada własne postępowanie, a wtedy powód do chluby znajdzie tylko w sobie samym, a nie w zestawieniu siebie z drugim. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 17:06 a pasywno agresywnych do czyśćca? nie pomyślałbym że boga coś w ludziach wkurza Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 19:02 No wkurzył się Jezus kiedyś na kupczacych w świątyni i ich powyganiał. Na Piotra też się kiedyś wkurzył, gdy ten chciał odwieść go od ofiary na krzyżu. Można powiedzieć, że Jezus miał zarówno cechy boskie jak i ludzkie i stąd ten gniew. Ale z kolei w Starym Testamencie często się Bóg się "wkurzał" na ludzi i zsylal kary. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 19:07 no ale stary testament nie bez powodu jest starym Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 19:16 Nie tak do końca się zestarzał. Bóg też jest sprawiedliwy, obok tego, że miłosierny. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 21:59 Hehe Moni. Mogłabyś zmienić nicka i przyjść na forum Religia. Pod tym by Cię zjedli. Przeważnie w Biblii przyczyną konfliktów były kłamstwa i bałwochwalstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 22:58 To jest raczej forum anty-religia, z tego co pamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 22:59 hrasier_2 napisał: > Hehe Moni. Mogłabyś zmienić nicka i przyjść na forum Religia. Pod tym by Cię zj > edli. Moni, nie rób tego. Przekonałaś się już raz dotkliwie, że to nie jest miejsce komfortowe dla ciebie, raczej przeciwnie. Mało masz na głowie? B. się bardzo nudzi. Potrzebna mu kolejna zadyma jak powietrze do oddychania. Znasz już ten mechanizm wzniecania fermentu i „stawania w obronie”, potem donosy do adminów i bany dla jemu niewygodnych. Nie daj się „użyć”. Spokoju życzę przede wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 23:11 Nie zamierzam pisać na Religii, tam są raczej przeciwnicy chrześcijaństwa, a na zadymy faktycznie nie mam teraz ani nerwow ani czasu. Teraz mnie dopadlo zniechęcenie i dół po 9 miesiącach mieszkania u rodziców i opieki nad nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
noitak Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 23:22 Nie masz łatwo, więc tym bardziej dbaj o jakość swojego czasu wolnego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Zmeczenie vs lenistwo 11.10.24, 23:26 Dzięki. Najbardziej lubię relaksować się tak wieczorem, kiedy rodzice już śpią, przy książce psychologicznej lub religijnem podcaście, no i trochę zajrzeć na forum :) Odpowiedz Link Zgłoś