samaica
31.12.24, 21:25
Witam. Mój problem jest następujący. Mam 32 lata. Jestem bezrobotna i nigdy nie miałam pracy. W wieku 16 lat psychiatra chciał wypisać mi jakieś leki, ale moja mama odmówiła. W wieku 24 lat ponownie trafiłam do psychiatry, który chciał wypisać mi jakieś leki, ale ja odmówiłam. Około rok temu ponownie trafiłam do psychiatry. Tym razem wypisano mi leki przeciwpsychotyczne. Przyjmuję orizon już jakiś niedługi czas. Na początku przepisano mi tylko jeden miligram, potem zwiększono go do dwóch miligramów, obecnie biorę już 3 miligramy. Przez okres letni wbrew zaleceniu lekarza przestałam go brać na prośbę siostry. Na ostatniej wizycie lekarz zaproponował mi jakieś leki na nastrój brane rano, gdyż widział u mnie smutek, ale odmówiłam. Problemem są skutki uboczne orizonu. Ostatnio pogorszyła mi się pamięć. Coraz częściej wychodzę bez telefonu, gdyż ciągle go zapominam. Najgorsze jest zmęczenie. Przed braniem leku uchodziłam za flegmatyka zatem zawsze zależało mi na tym, aby robić coś szybciej. Na skutek tego leku jest jeszcze gorzej. Inni wokół mnie twierdzą, że jestem niemrawa, przymulona, jakbym coś ćpała, spowolniona, że do niczego się nie nadaję. Co prawda w nocy nie mam już na skutek leku problemów ze snem a w dzień czuję się uspokojona, wcześniej byłam nerwowa, ale rano bardzo ciężko jest mi wstać. Mogę spać nawet 12 godzin. Siostrę i mnie denerwuje, że nawet nie wiem na co są te leki. Myślałam, że najpierw stawia się diagnozę jakiegoś zaburzenia, a potem wdraża się leczenie. U mnie jest jakoś inaczej - mam brać leki, chodzę regularnie do psychiatry i psychologa, ale nawet nie wiem z czym. Siostra nawet miała nadzieję, że przepisane mi będą leki pobudzające, dające energię i motywujące do działania. Oczekuje ona, że dowiem się od lekarza jakiś konkretów. Dzisiaj rano czułam się zwyczajnie źle. Spałam długo i nie miałam na nic siły, tak jakbym miała cały dzień nie robić dosłownie nic. Parę miesięcy temu miałam wrażenie, że leki pomagają mi w sprzątaniu - chyba wiem, że mam coś w rodzaju natręctw i problem z organizacją czasu więc życiowe czynności bywają czasem problemem, a raczej czas ich trwania czy sposób wykonywania. Kiedy chodząc do psychologa i psychiatry na kolejne wizyty i biorąc te leki dowiem się co mi jest? Od pewnego czasu strasznie nie chce mi się myć, zaniedbuję mycie włosów. Siostra twierdzi, że to przez te leki. Mam być po nich jakaś sztywna i mieć pusty wzrok. Boję się, że jeśli te leki będą dalej mnie spowalniać i zamulać, a także utrudniać poranne wstawanie zwyczajnie odstawię je wbrew lekarzowi, ale wtedy ponownie znajdę się w punkcie wyjścia - będę widzieć tyle, że jak powiedziała mi siostra jestem zaburzona psychicznie i powinnam to leczyć, ale nie będę tego robić ze względu na skutki uboczne leków. Proszę o radę.