mona.blue 13.04.25, 12:18 Stres przedświąteczny - też tak macie? Jak pokonywać? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
eagle.eagle Re: Stres przedświąteczny 13.04.25, 20:12 Nie wiem, nie znam się ale coś tam napiszę;) A czym się denerwujesz ? Że co może nie wyjść? Co się może zesra... ? Uwielbiam święta bo nic nie robię na nie, teraz może trochę mniej bo żyję w permanentnym kłamstwie i muszę się pilnować aby za dużo nie powiedzieć ;) . Ale poza tym spokój cisza, zwłaszcza w pracy, a w domu dzień jak co dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: Stres przedświąteczny 13.04.25, 21:37 mona.blue napisała: > Stres przedświąteczny - też tak macie? Jak pokonywać? Od tylu lat organizuję święta, że niewiele jest w stanie mnie zaskoczyć. Zyskałam też świadomość, że jeśli nie uda się jakaś potrawa, to nic się nie stanie. Na potencjalnie brudne okna Jezusek też się nie gniewa 😉 Dla mnie podstawią jest dobry plan organizacyjny - co, kiedy i kto robi, żeby nikt się nie przemęczył, a wszystko, czego potrzebujemy, zagrało. Sprawdza mi się od lat i jest dobrze - nawet rzeżucha wzrasta w odpowiednim stopniu 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 16:55 Dzięki. Mam plan co musi być zrobione i kupione, powinnam jeszcze bardziej precyzyjnie określić kiedy. Z tym podziałem obowiązków to jest problem, bo w zasadzie większość muszę zrobić sama, trochę z pomocą córki i trochę z pomocą opiekunki rodziców. Okna na szczęście ona umyła :) Stresuję się, bo przylatuje córka z mężem i wnuczkiem, chciałabym żeby święta były dobrze przygotowane i minęły w spokojnej i miłej atmosferze. I też tym, że część świat będzie u rodziców, cześć u mnie, trzeba to jakoś ogarnąć. Ja zawsze stresuje się, jak dla nich gotuję czy coś przygotowuję, żeby czegoś nie schrzanić. Córka jest bardzo wrażliwa, obie są takie, zresztą ja też. Łatwo o nieporozumienie, jakieś niepotrzebne zdanie czy zachowanie i ktoś może poczuć się urażony. Nie jest łatwo. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Stres przedświąteczny 13.04.25, 23:20 mona.blue napisała: > Stres przedświąteczny - też tak macie? Jak pokonywać? Dwa dni świat. Bez przesady. Przecież wszystkiego nie musisz robić. Bardziej się stresujesz o rodziców. Pogodna ładna, coraz cieplej dasz radę. Okna umyłem przez dwa dni, ale wcześniej. Robią tu ciągle remonty i się kurzy. Chodnik z przedpokoju oddałem do prania, bo tam się najwięcej brudzi. Zakupy po trochu, bo a zamrażalnik pełny. Jutro chcę podładować klimę, wymienić opony na letnie. Kupił bym wielosezonowe, ale nówki dwa komplety. Później przez dwa dni praca na ranczo, wyciąć jedną jabłonkę i przekopać warzywnik. W piątek pasztet to już tradycja. Wcześniej trochę wędliny, ale kto to będzie jadł. Ciasta będą zamówione. Sałatkę mi przyniosą. W pierwszy dzień obiad, w drugim się odgrzeje. Ty jesteś sama, ja będę miał jakieś pomocnice do ogarnięcie po gościach bajzlu. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 12:10 Z powodu? Spotkania rodzinnego czy nieumiejętności zrobienia kwiatków z migdałów na mazurku? Na ten drugi starczy odpuszczenie sobie win i nieozdobienie nawet niezrobienie 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 17:04 Napisałam wyżej z jakiego powodu. Plus zięć alergik, mały wnuczek (w maju kończy dwa latka), córka w drugiej ciąży, więc musi być wszystko wysprzątane bardzo dobrze - w zasadzie już jest, tylko jeszcze poprawki przed sobota kiedy przylatują. I nie jestem jakąś super kucharka, jeszcze potrawy codzienne jakoś ogarniam, ze świątecznymi gorzej. Zamówiłam sobie w związku z tym w sklepie ze zdrowa żywnością trochę rzeczy. I jeszcze trzeba wyrobić się z zakupami do piątku, żeby nie zabrakło niczego ani u mnie ani u rodziców. Na szczęście większość dowiozą, ale jakieś świeże wędliny, warzywa, ciasta itp. trzeba dokupić. W sumie wszystko sprowadza się do dobrej organizacji i do tego, żeby rozłożyć siły, żeby na święta zostały. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 17:29 O rany, muszę powiedzieć bratu, że musi na ekipę dezynsekcyjnązamówić, bo będzie z nami kobieta w ciąży 😆 Odpuść mona, Twoje towarzystwo zmęczonej zestresowanej będzie bez sensu, a im raczej na tym zależy Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 18:26 Ja się cieszę że moje dzieci kochają mnie taką niezorganizowaną 😁. Młody przyjedzie i już mu zapowiedziałam żeby obmyślił co chce do jedzenia na święta i razem będziemy to kupować. Na gotowe nie przyjedzie. Muszę tylko jego pokój odgruzować , bo sobie z córką magazynek tam zrobiłyśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 18:50 brightsun napisał(a): > Odpuść mona, Twoje towarzystwo zmęczonej zestresowanej będzie bez sensu, a im r > aczej na tym zależy Ano fakt, muszę sobie codziennie teraz o tym przypominać. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 20:21 A ja mogę zadać pytanie wredne choć poważne? Jesteś wierząca. Uwazasz że taka konsumpcja rozbuchana jest ok? Jesteś pewna że wszystko zniknie i niczego nie wyrzucisz? Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 21:13 W zasadzie mam też pytanie czy nie masz poczucie winy że zamiast się cieszyć się bardziej stresujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 23:16 brightsun napisał(a): > W zasadzie mam też pytanie czy nie masz poczucie winy że zamiast się cieszyć si > ę bardziej stresujesz? I cieszę się i stresuję, a wyrzuty sumienia z tego powodu mam, owszem. W ogóle stresuję się różnymi sprawami za bardzo, za wysoki poziom neurotyczności. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 23:04 brightsun napisał(a): > A ja mogę zadać pytanie wredne choć poważne? > > Jesteś wierząca. Uwazasz że taka konsumpcja rozbuchana jest ok? > > Jesteś pewna że wszystko zniknie i niczego nie wyrzucisz? Ale w tych świętach wielkanocnych nie chodzi o żarcie i porządki.To jest najważniejsze święto dla katolików. Porządki robi się systematycznie. Ludzie już zapomnieli o co chodzi w nich. Kto nie wierzy to niech sobie w tych dniach robi gusełka. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 23:19 O swoich duchowych przygotowaniach do tych świat nie piszę, ale ono jest, może stąd to wrażenie zbytniego skupienia się na konsumpcji. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Stres przedświąteczny 15.04.25, 00:07 No właśnie jakoś tak inaczej to widzę 😆 Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 23:10 Po czym wnioskujesz, że konsumpcja będzie rozbuchana? Dowieziona żywność będzie jak zwykle na cały tydzień, tak zawsze zamawiam. Zamówienie będzie owszem świąteczne, ale starałam się nie przesadzić. Wędlinę i ciasto każdy stara się zapewnic na święta, przynajmniej te tradycyjnie obchodzone. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 23:51 Zamiary na siły. Jeśli jesteś zmęczona zakupami, przerażona gotowaniem, całą logistykę musisz ogarnąć, bo inaczej czegoś zabraknie, no umrzecie z glodu, sprzątnąć czea na maksa to wszystko jest rozbuchane. Konsumpcja też. Przede wszystkim Cię obciąża, po co takie święta jak takie złe emocje? No chyba że wyolbrzymiasz i takich obowiązków wielkich wcale nie ma tylko masz syndrom męczennicy. No to pomyślmy. Tym bardziej jak zamawiasz sporo jedzenia co takiego jest do zrobienia? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 14.04.25, 17:09 Plus nowa opiekunka u rodziców od dzisiaj, na szczęście wydaje się pracowita i ogarnięta, dziś byłam z nią i mogłam poobserwować. Plus przykre niespodzianki od losu - wczoraj piec przestał działać u rodziców, brak cieplej wody, na szczęście już kaloryfery niepotrzebne. Dziś naprawiony, ale wprowadzenie opiekunki i wezwanie serwisanta to już pół dnia z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wilczamia Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 01:35 Nie chce byc niemila, ale dla mnie to troche brzmi jak kolonia karna 😉 Ja nie przygotowuje swiat. Jestem w pieknym miejscu z kims bardzo fajnym i mam w dudzie sprzatanie, gotowanie i Odpowiedz Link Zgłoś
wilczamia Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 01:38 I te inne pierdoly (chcialam dodac). Mysle, ze troche gubi sie sens tych calych swiat, kiedy ludzie uwazaja, ze koniecznie musi byc perfekcyjnie posprzatane, dogotowane etc. Zaczyna brakowac czasu i przestrzeni na swietowanie wlasnie. Swieta staja sie pustym rystualem. Odpowiedz Link Zgłoś
hrasier_2 Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 08:22 wilczamia napisała: > I te inne pierdoly (chcialam dodac). > > Mysle, ze troche gubi sie sens tych calych swiat, kiedy ludzie uwazaja, ze koni > ecznie musi byc perfekcyjnie posprzatane, dogotowane etc. Zaczyna brakowac czas > u i przestrzeni na swietowanie wlasnie. Swieta staja sie pustym rystualem. Święta wielkanocne to najważniejsze święta dla katolików. Zaczynają się już w wielki czwartek. Jak ktoś prowadzi dwa domy i ma pod opieką starszych rodziców to ciężko. Jedynie o tym jest rozmowa. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 08:11 nie mam z różnych powodów, ale juz nie mam ale przy wielkanocy przypomina mi się wywiad z góralem którego kiedys słuchałem w radiu opowiadał o wielkim tygodniu, czym jest w tradycji nie jest czasem zapierniczu i gonitwy tylko zadumy trzymaj sie tradycji mona bo moze wpadasz w zupelnie niechrześcijanski wielkotygodniowy zapiernicz a juz na pewno nie chodzi w tych [ani innych] swietach o żarcie, zarcie jest przy okazji Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 10:35 Tak, wpadłam, ale od wczoraj trochę poluzowałam. Myślę, że ten stres bierze się w dużej mierze z tego, że biorą we mnie górę skłonności pefekcjonistyczne, z tego że przygotowania w moim rodzinnym domu przez rodziców byly zawsze stresujące, że u nich wszystko musiało być super. A ja dochodzę pomału do wniosku, że wystarczy jak będzie dobrze, że zrobię tak jak umiem. I jeszcze ten stres, że widzę się z córka i jej rodzina tak że 2 razy do roku i że ona potrafi być krytyczna wobec mnie, a ja szukam chyba jej akceptacji. I jeszcze, że to na 2 domy trzeba zorganizować i moja obawa jak dam radę kondycyjnie. Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 10:48 > i że ona potrafi być krytyczna wobec mnie,> Jesteś tego pewna ??? Aż ciężko mi uwierzyć aby dziecko było krytyczne wobec rodzica, oczywiście jeżeli dany rodzic jest "normalny" , znaczy nie zawala wszystkiego przez całe życie np nadużywanie alkoholu czy całkowicie olewanie rodziny. Może to jest tylko w twojej głowie ? Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 11:17 Niestety potrafi być krytyczna, ale może ja też przesadzam, bo jestem bardzo wrażliwa na krytykę. Może można to nazwać, że ma szczere reakcje na coś co zrobię źle, zranię ja czymś na przykład, nieumyślnie. I myślę, że to może wynikać z tego, że jej ojciec nadużywał alkoholu i był bardzo krytyczny wobec mnie, mówiąc bez ogródek nie szanował mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 10:39 Dzisiaj postanowiłam pójść do wspolnoty, żeby właśnie refleksyjnie przygotować się do świąt. I słucham wieczorami rekolekcji i homilii w internecie, mam swoich ulubionych księży, którzy mówią w sposób, który do mnie przemawia. I przedłużona modlitwa poranna, z psalmami, czytaniami z Biblii i modlitwą głębi. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Stres przedświąteczny 16.04.25, 11:44 Żadnego stresu. Z jakiego niby powodu miałby być? Radość i oczekiwanie, bo spotkamy się w nieco większym gronie niż zwykle, w grupce ludzi, którzy się kochają i lubią. Jedzenie w ilościach wystarczających nieprzesadnie, bez wymyślności i gorszącej rozrzutności. Sprzątamy starannie na bieżąco, więc udręki z oknami, podłogami itp żadnej. Piękne kwiaty w ogrodzie i domu, słoneczko, trochę wolnego czasu dla bliskich. Nie, nie stresuję się :) Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Stres przedświąteczny 22.04.25, 11:29 I minęły te święta, w dobrej atmosferze, miłej i ciepłej. Wnuczek słodziak. Stres przedświąteczny też udało się jakoś okiełznać. Dziś trochę smutno, córka z mężem i wnuczkiem odlatują. Odpowiedz Link Zgłoś