mona.blue 07.05.25, 11:38 Czy życie generalnie wydaje wam się trudne? Ciąg problemów do rozwiązywania? A może patrzycie na to jak na wyzwania? Czy można być w dłuższym okresie zadowolonym z życia? Czy raczej sinusoida nastrojów? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mona.blue Re: Życie - trudne? 08.05.25, 11:29 Dziś nastrój lepszy to i myślenie inne. Problemów sporo, ale z pomocą Boga pewnie dam radę. Odpowiedz Link Zgłoś
afq Re: Życie - trudne? 08.05.25, 12:23 życie jest normalnym życiem to nasze żądania wobec życia są trudne Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Życie - trudne? 08.05.25, 12:44 Fakt, ja długo miałam i może jeszcze trochę mam oczekiwanie, że kiedyś życie będzie łatwiejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Życie - trudne? 11.05.25, 22:44 A to się samo nie staje, trochę trzeba dopomagać albo sobie nie przeszkadzać 😄 Odpowiedz Link Zgłoś
aroden Życie - trudne? ano tak. 31.05.25, 22:34 mona.blue napisała: > Fakt, ja długo miałam i może jeszcze trochę mam oczekiwanie, że kiedyś życie bę > dzie łatwiejsze. nie bedzie. hansii Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Życie - trudne? ano tak. 01.06.25, 11:34 aroden napisał: > mona.blue napisała: > > > Fakt, ja długo miałam i może jeszcze trochę mam oczekiwanie, że kiedyś ży > cie bę > > dzie łatwiejsze. > > > nie bedzie. > hansii To mnie pocieszyłeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Życie - trudne? 10.05.25, 13:10 Każdemu trafia się inny zestaw dań i to wcale nie podług zasług, zdolności psychicznych i fizycznych, cech charakteru itp. ale losowo. Od tego jak osoba potrafi zadbać o siebie ( a na to wpływa wiele powiązanych ze sobą czynników) odbiera wrażenie życia życiem trudnym, czy łatwym i jest ono absolutnie subiektywne i zmieniające się w czasie. Na pewno ktoś, kogo uczono pracy i odpowiedzialności od wczesnego dzieciństwa, kto był włączany także przez obowiązki do życia rodzinnego, kto wcześnie zrozumiał, że nie jest księciem i księżniczką do obsługi później lepiej sobie radzi z wszelkimi trudami, które dla „książąt” stają się udręką, gdy się z nimi zderzą. Temat ocean. Odpowiedz Link Zgłoś
summerland Re: Życie - trudne? 10.05.25, 16:34 Zgadzam się szczególnie z drugą częścią twojej wypowiedzi że dzieci wyręczane przez rodziców, nie nauczone od małego pracy i obowiązków będą miały ciężko w życiu. Nie wiem czy mogą z nich wyrosnąć pracusie, czy można się pracowitości nauczyć w dorosłym wieku. Raczej wydaje mi się, że w mlodym wieku trzeba dzieci tego uczyć- najpierw wspólnie robić z dzieckiem różne rzeczy w domu. Wtedy wejdzie to w krew dziecku, będzie to normalne dla niego. Przy okazji nabierze umiejętności, nauczy się odczuwać satysfakcję z wykonania czegoś i tym samym zadowolenia z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
ta Re: Życie - trudne? 11.05.25, 00:57 Jestem pozytywistką z charakteru (?), na pewno z wychowania. „Obsługiwano” mnie czule, z miłością tylko wtedy, gdy byłam dzieckiem tego potrzebującym i tylko w niezbędnym zakresie. Zachęcana byłam od kiedy pamiętam do samodzielnego działania na miarę rosnących z wiekiem możliwości i pod dyskretnym nadzorem starszych o ile była taka potrzeba, do nauki, do różnych prac i do zdobywania najróżniejszych umiejętności. Obdarzano mnie zaufaniem, pozwalano wierzyć w swoje siły, możliwości i sukcesy. Byłam bardzo samodzielnym dzieciakiem, potem odpowiedzialnym nastolatkiem liczącym przede wszystkim na siebie nie dlatego, że ktoś mnie zawiódł, ale dlatego, że dano mi siłę, odwagę i przekonanie, że moim życiem powinnam umieć sama zarządzać nie oglądając się na nikogo. I daję radę, choć wielu by powiedziało, że moje losy bynajmniej do łatwych nie należały :) Sprzedam Ci, Mona, jedno z zawołań, które mnie ustawia na słusznej drodze- „nie stękamy, działamy!” Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Życie - trudne? 11.05.25, 13:54 Ja byłam wychowywana z nadopiekuńczym ojcem i nie dość opiekuńcza matka. Ojciec chciał wszystko mi wytłumaczyć, pokazać, pokierować, natomiast matka nie dość mnie wprowadzała w życie. Zaowocowalo to tym, że nie miałam zaufania do swoich możliwości, umiejętności, może poza pracą zawodowa, chociaż tam też wolałam nie być całkiem samodzielna. Ratunkiem w młodości było dla mnie harcerstwo, a potem terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
summerland Re: Życie - trudne? 11.05.25, 17:16 Mnie rodzice mimo, że bardzo kochali to jednak nie uczyli samodzielności. Woleli sami wszystko zrobic, nie zachęcali mnie do próbowania nowych rzeczy, pokonywania trudności. Odpowiedz Link Zgłoś
brightsun Re: Życie - trudne? 11.05.25, 22:46 Wydaje mi się przygodą, taki sport ekstremalny 😆 Zazwyczaj lubię, poza deprechą 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
mona.blue Re: Życie - trudne? 01.06.25, 12:08 Życie wydaje mi się bardzo trudne w depresji, widzę, że jak z niej wychodzę to jakoś jest do ogarnięcia. No, może są jakieś rzeczy, które wydaje mi się, że mnie przerastają, ale niewiele takich. Odpowiedz Link Zgłoś