Dodaj do ulubionych

Ale dziwne

13.08.25, 02:02
Zdarzyła mi się dziś niedokończona rozmowa, z której nie wiem co wziąć na życie.

Ni ch nie mogę zasnąć, ni ch nie wiem jak poskładać to co usłyszałem.

Ale jej konkluzja jest taka - ludzie się nie zmieniają, w ogóle nie mają umiejętności. To powiedziała kobieta, która zaraz wskoczyła pod jedną pościel i rzuciła- ty też nic nie zmieniłeś, nie zmieniasz i nie zmienisz, całe szczęście. Tylko modelujesz.

I to była najdziwniejsza rozmowa w moim życiu w sumie. Bo nagle ktoś kto totalnie wspiera moje działania terapeutyczne mi powiedział, że nigdy nie zobaczył człowieka który by się zmienił, w ogóle w to nie wierzy, a ze mną jest.

No niezły mindfuck, nie mogę zrozumieć. Ona śpi, ja myślę.
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Ale dziwne 13.08.25, 02:04
      A może właśnie ona czai czym jest moje constans 🤷‍♂️
      • yadaxad Re: Ale dziwne 13.08.25, 08:39
        Zmieniają się nawet fizycznie, nikt nie jest tym samym "stworzeniem", które było w wieku 18 , 30, 50, 70. A psychika też zależy od "chemii" w danym stanie fizycznym.
        • yadaxad Re: Ale dziwne 13.08.25, 09:00
          To co się nie ma zmieniać, to bycie -ja-. Świadomość swojej osoby, bo co się dzieje, jak -ja-, ktoś traci. Jest się szafą, której kształt, materiał, wytrzymałość, trzyma na półkach doświadczenie i z jej zawartości korzysta. Jak to inna sprawa, bo zawsze może być impuls inspirujący wykorzystać pomijaną, czy nie zapełnioną szufladę.
          • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:31
            W zasadzie ten mindfuck powstał na interpretacji słowa zmiana. To o czym piszesz chyba dla niej nie jest zmianą a dojrzewaniem. Znaczy się pewne rzeczy wybijają się mniej, inne bardziej ale zawsze były i będą. Wg niej są dojrzewanie jakieś przesunięcia.

            Ale później mieliśmy jeszcze ciekawą rozmowę o tym czy terapie pomagają, to mega ciekawe, bo wyszło że moja żonka jest dr. House i uważa że wszyscy kłamią 😆
    • mona.blue Re: Ale dziwne 13.08.25, 07:21
      Moim zdaniem ludzie, którzy pracują nad sobą zmieniają sie pozytywnie. Czy terapia czy duchowość zmienia ludzi. Moze jej chodziło, nie wiem jak to wyrazić, o sama istotę, sam samo centrum.
      • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:11
        Coś koło tego, później wyjaśnię
        • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:37
          Ogólnie to ciekawie wyszło bo ona twierdzi że z ludzi, którzy się teraputyzowali a których zna to jej się zdaje że ci ludzie poszli na terapię po plaster, że duże-nie zmiany bo w te nie wierzy, ale jakieś tam przesunięcia to zobaczyła tylko u tych co mieli naprawdę grube problemy i już musieli być szczerzy
    • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 09:11
      jak dla mnie modelowanie to też zmiana
      ja tam widzę różnicę miedzy blokiem marmuru z carrary a watykańską pietą
      • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 09:11
        nawet jeśli to wciąż ten sam marmur
        • yadaxad Re: Ale dziwne 13.08.25, 09:43
          Jamnika nie zmieni się w charta, ale to nie problem jamnika, tylko oczekiwań. Bo ten jamnik może się bardzo zmieniać.
          • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 09:45
            będąc wciąż jamnikiem, no dokładnie
            • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:12
              No no, o coś takiego jej chodziło, tylko mój borderek niuansu nie złapał
              • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:43
                Chodziło jej o to właśnie, że ona na mnie nie oczekuje żadnych cudów, bo nie chce żebym przestał być sobą i uważa że pewne rzeczy się trochę wyciszy ale to dalej będę ja, sposób działania będzie mimo wszystko podobny, wartości też, charakter mi się skrystalizuje ale wciąż będę tym kogo zna- o określonej wrażliwości, sposobie bycia, poczuciu humoru etc. I nie chciałaby wcale żeby mi wykasowano to co nawet czasem bywa męczące
                • afq Re: Ale dziwne 15.08.25, 08:39
                  zdaje sie ze zaznaczyla ze nie zmienisz i "całe szczescie"
                  • brightsun Re: Ale dziwne 15.08.25, 12:26
                    Tak, tak zaznaczyła i zgłupiałem na tym
    • letnierefleksje Re: Ale dziwne 13.08.25, 11:55
      Patrzę się na siebie sprzed roku i widzę ile wykonałam pracy, aby być w lepszej równowadze życiowej niż rok wcześniej.

      A patrząc się na siebie sprzed 5 lat widzę jak się zmieniłam.

      Zamiany w pewnym momencie dają satysfakcję. Ale myślę, że dopiero wtedy, gdy się je zauważa, gdy dojdą do takiego poziomu, że są widoczne i dają jakaś ulgę w życiu.

      Mam wrażenie, że jestem na etapie naprawiania życia. Że już wszystkie iluzje puściły i tak od 5 lat szukam balansu. Ale wiadomo, że wciąż coś się wydarza co mi komplikuje życie, albo odkrywam lekcję, której nie odrobiłam. Ale czuję że już nigdy nie będę w takiej bezradności życiowej jak 10 lat temu.
    • ta Re: Ale dziwne 13.08.25, 18:02
      Może oczekuje na takie dictum odpowiedzi: JA? Ja się nie zmienię? JA nie potrafię? No to chwilę poczekaj, pokażę co potrafię! ;)

      Może to miało motywować?
      • yadaxad Re: Ale dziwne 13.08.25, 18:52
        Raczej coś wywinął.
        • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 21:39
          Całkiem możliwe
          I wcale to nie dziwne
          Każdy terapeutyczny proces to droga w której nie brakuje potknięć, i one są konieczne bo to one nasze zdrowienie weryfikują
          W dodatku to długi proces
          W uzależnieniach terapia to 1-1,5 roku
          A to dalej nic. W miarę trzeźwy życie zaczyna się po 3-4 latach, po rozmaitych indywidualnych potknięciach właśnie, koniecznych potknięciach,
          przy czym
          uzależnienie przy CHADzie czy borderze jest prościutkie jak pierwsza czytanka
          • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 21:42
            Ale co najważniejsze
            Potknięcie nie oznacza że nic się nie zmieniło

            Jak to nieraz słyszałem - czasem stare lubi się odezwać
            Odezwać nie znaczy byc
          • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 21:47
            afq napisał:

            > uzależnienie przy CHADzie czy borderze jest prościutkie jak pierwsza czytanka


            Z resztą zawsze podwójna diagnoza (uzależnienie plus coś) jest trudniejsza, i nie przez uzaleznienie
            • yadaxad Re: Ale dziwne 13.08.25, 22:00
              Przecież jeszcze nie przeszedł porządnej terapii. A do życia z walczeniem z problemem, dokomponował sobie zadania, które normalnie stwarzają różne stany. To, że będzie już prościutki i grzeczniutki, zajmując się tylko sobą, jeszcze by było nieprawdopodobne. A jeszcze dokooptował wyzwalacze. Jak to nie teraz akurat ten przypadek, to i tak jutro, czy pojutrze, nie ma siły. Ma drogę, którą ma przejść, jak się na nią wybierze.
              • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 23:01
                no
                zycie nie czeka, nie stoi w miejscu
                wrazenia rozne byly są i będą, a nawet trochę ich przybywa
                tym bardziej jesli cos sie czasem sypnie - to nie dziwne

                i tak ma byc
                • afq Re: Ale dziwne 13.08.25, 23:02
                  ..zwłaszcza ze to raczej blizej początku niz konca
                  • yadaxad Re: Ale dziwne 14.08.25, 08:52
                    Border to nie butelka, którą można odstawić i zająć się mechanizmami, które do niej prowadzą. Można świetnie i mądrze pisać o leczeniu, popijając piwo. I co z ze świetnych myśli, jak na końcu jest się pijanym.
                    • afq Re: Ale dziwne 14.08.25, 09:59
                      noo uzależnienie to tylko pozornie butelka do odstawienia
                      ale mniejsza o szczegóły
                      to jest prostrze
                      • afq Re: Ale dziwne 14.08.25, 10:01
                        btw mechanizmy uzaleznienia tez nie sa tym najwazniejszym gruntem
                      • yadaxad Re: Ale dziwne 14.08.25, 10:10
                        Nie o to chodzi, że to najłatwiejsze, nie mieć butelki. To że można. A on bordera odstawić nie może.
                        • afq Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:31
                          ani bordera ani chadu
                          ale tez i jedno i drugie zwyczajnie trudniejsze do uchwycenia
                          • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:51
                            E tam, chad akurat teraz mam ślicznie odstawiony, bajka!
                            • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 12:01
                              Chociaż pewnie byłbym w stanie postawić grubą kasę na to, że chad kształtuje charakter. Ale może to border 🤔
          • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 22:27
            Kiedy się wie wg Ciebie, że jest się trzeźwym?
            • afq Re: Ale dziwne 15.08.25, 08:36
              brightsun napisał(a):

              > Kiedy się wie wg Ciebie, że jest się trzeźwym?
              >

              moze kiedy poczujesz ze nie rozumiesz swoich wczesniejszych ewidentnie nietrzezwych decyzji
              i zaczniesz podejmowac kazdą kolejna zupelnie inaczej
              moze kiedy impulsy zaczna cie popychac do innych dzialan niz kiedys
        • ta Re: Ale dziwne 13.08.25, 23:20
          Wywinął.
          Nie ma dostępu do neta lub urządzeń.
          Zamknięty.
          :(
        • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:08
          Nie, tym razem to akurat nie ja. Już przegadaliśmy między moim leczeniem zęba. 😆

          Zebrało jej się po jakimś ciężkim czasie współpracy z niewspolpracujacymi ludźmi
      • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 11:48
        Ona w takie przekazy zaewaluowane się nie bawi. Nie ten typ raczej. No i o ile ją coś tam nie zeżre emocjonalnie to jest na tyle przeszkolona, że wie że z borderem taka gra to zuuuuooo 😆
        • ta Re: Ale dziwne 14.08.25, 12:04
          Szczerze? Szczerze :)

          Z borderem nijak, ani tak, ani siak ani wspak. Zawsze źle, zawsze krzywo, a jak ( że niby) dobrze to na chwilę lub manipulacja. I tak wkołowojtek. Górka, euforyjka, miłość i nagle atak i świat do góry nogami :bo ty, bo zawsze, bo nigdy. Argumenty z Drogi Mlecznej, wydumane, wyśnione, zapętlone, pełne przeinaczeń, zmyśleń, nieprawdy.
          Pretensje, skargi, żale, ataki o wymyślone NIC. Próba współpracy w jakimkolwiek obszarze to krew w piach…

          Mam bordera w rodzinie, szczęśliwie b. daleko ode mnie.
          __
          Z tobą da się jakoś w miarę bezpiecznie tutaj pogadać, bez strat emocjonalnych ale tylko dlatego, że można się w kazdym momencie wylogować klikając w odpowiedni klawisz. W realu nie da rady.
          • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 12:11
            Agree w dużej mierze, ale imo sporo zależy od tego co border ze sobą robi, czy jest w sensownej terapii, czy chce. Ludzie, których poznałem w styczniu super, bo mieli dość i przynajmniej wtedy chcieli. Teraz widzę dwie fajne osoby i dwie takie, którym bym skopał tyłki 😆

            Bardzo fajne zresztą to dla mnie zderzenie, bo jak na nie patrzę to myślę nfw, nie będę kimś takim
            • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 12:17
              Jest jeszcze jedno coś, ale to już może być dziwnie ocenione. No ale...

              Jak border ma już jakiś azymut to powoli zaczyna widzieć co bordera wysadza w powietrze. Jasne nie da się tak, że w życiu się spotka tylko określonych ludzi ale już takie najbliższe otoczenie można sobie wybrać. Jest coś takiego że z niektórymi to ja nie mam żadnego powodu ani chęci wchodzić w konflikt, a są tacy że to jest prawie od razu plachta na byka. I nie, uprasza się o nie interpretowanie tego w sposób taki, że uważam że to ludzie powinni się zmieniać a nie ja 😆
          • ta Re: Ale dziwne 14.08.25, 12:13
            Nie jestem ci wrogiem, życzę dobrze, poukładajcie sobie w rodzinie jak najlepiej, oby terapie przyniosły jak najwięcej korzyści. Ja wysiadam 🤐póki nie zażarło tak, że nie ucieknę. Bywaj 🔚
            • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 12:20
              Ale spox, ja się nie jeżę jak ludzie mówią że border to kanał, nie jest to dla mnie wyzwalacz, na pewno nie złości, jeśli już coś to zupełnie innych emocji. Nie przyszło mi też nawet przez myśl, żebyś miała jakieś złe intencje
              • yadaxad Re: Ale dziwne 14.08.25, 13:09
                Terapia, to nie pranie mózgu, żeby cię miała wygumkować. Bywa, że pozorne terapie są manipulacją, ale to inny problem. To jak z poczuciem humoru, nie straci się go przez uświadamianie sobie jakiejś niestosowności i kierowanie się tym, czy że uświadomi się, że to nie śmieszne i nie przejaw poczucia humoru, tylko co innego. Przez poznanie nowych smaków nie traci się poczucia smaku, bo albo się to poczucie ma, albo nie i chce się jeść z przyzwyczajenia to co właśnie do smaku nie zmusza.
                • brightsun Re: Ale dziwne 14.08.25, 13:27
                  Ale... No łatka boli, zawsze boli i zniechęca, bo dla większości to ja mam szanse marne albo żadne.

                  Ale też już się uczę na łatki reagować kiedy wszystkich borderow się wrzuca w jeden kosz a to trochę jak mówienie, że każdy autysta to się tylko kiwa.

                  No więc w swoim przypadku na łatkę border mówię, jestem w terapii półtora roku, cały czas pracuję z jednym terapeutą, łamałem jego zalecenia wiele razy, teraz już rzadziej, nigdy nie złamałem podstawowych zapisów kontraktu, nigdy nie porzuciłem tej terapii, wybrałem terapeutę który ma w tym doświadczenie, więc ciężko przy nim przemycić borderowe zagrywki. I w tym trwam.

                  Mam ponad półtora roku trzezwosci i czystości.

                  Nigdy nie negowałem zaleconej farmakologii nigdy nie opuszczałem dawek.

                  Nie zdarzyło się, żebym nie podpisał w szpitalu zgody na leczenie, próbował się wypisać na własne żądanie.

                  W półtora roku udało mi się zbudować więź z dzieckiem, które mnie wcześniej nie widziało.

                  Od ponad roku jestem w związku.

                  Wróciłem do kontaktów rodzinnych.

                  Ok, w miejsce pewnych starych problemów wstawiłem sobie nowe, ale też teraz nad tym pracuję. Mam cały pakiet zachowań bordera, na totalu mam emocjonalność bordera, szukam lepszych schematów.

                  Taki border.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka