Gość: kasia
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
06.05.02, 20:18
Moja sytuacja jest taka; mieszkamy w bliżniaku z teściami. Zimą i jesienią
widujemy się jak chcemy, czyli ok. 1x tydzień, teściowa niezaproszona nigdy nie
przychodzi. Ale teraz, latem, mam 3 małych chłopców i uwielbiaja bawić się w
ogrodzie. jeśli jest tam teściowa, to oczywiście z nią(przepadają za babcią), a
ja jestem zazdrosna, ze nie wybierają mnie(niby wiem, że mnie mają cały czas,
ale...), w ogóle czuję się nieswojo. Moje kontakty z teściową sa pozornie
dobre, nie docina mi ani nic. Ale nie mogę znieść jej egzaltacji, i w ogóle
czuję się spięta w jej obecności. Staram się ograniczyć bywanie dzieci w
ogrodzie(rozdzielić się go nie da, dom stoi przy skraju działki), i czuję się z
tym żle. Czy macie dla mnie jakąś inną radę?