Dodaj do ulubionych

zazdrość o teściową

IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 20:18
Moja sytuacja jest taka; mieszkamy w bliżniaku z teściami. Zimą i jesienią
widujemy się jak chcemy, czyli ok. 1x tydzień, teściowa niezaproszona nigdy nie
przychodzi. Ale teraz, latem, mam 3 małych chłopców i uwielbiaja bawić się w
ogrodzie. jeśli jest tam teściowa, to oczywiście z nią(przepadają za babcią), a
ja jestem zazdrosna, ze nie wybierają mnie(niby wiem, że mnie mają cały czas,
ale...), w ogóle czuję się nieswojo. Moje kontakty z teściową sa pozornie
dobre, nie docina mi ani nic. Ale nie mogę znieść jej egzaltacji, i w ogóle
czuję się spięta w jej obecności. Staram się ograniczyć bywanie dzieci w
ogrodzie(rozdzielić się go nie da, dom stoi przy skraju działki), i czuję się z
tym żle. Czy macie dla mnie jakąś inną radę?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ewka Re: Zazdroszcze ci ...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.02, 20:50
      Wyprowadz sie jesli ci to nie odpowiada. Twoje dzieci tylko na tym ukladzie
      korzystaja, ze jest ktos inny kto je kocha. Chcialabym miec taki uklad. Mysle,
      ze i czasami popilnowalaby mi moje dzieciaki taka kochana babcia. Moglibysmy
      wowczas bez problemu wyskoczyc gdzies na randke z moim mezem. Ja niestety nie
      jestem w tak szczesliwym polozeniu, zazdroszcze ci. Ps. moja bratowa byla tak
      zazdrosna o kazdego ( choc nie mieszkamy tak blisko) kto chcial sie zblizyc do
      jej ( i mojego brata!!!) dzieci. Dzisiaj te dzieci sa przez nia totalnie
      odizolowane od reszty rodziny, szczegolnie z ojca dzieci strony. Nikt ich nie
      zna i one nas nie znaja, tylko z jej niezbyt pochlebnych o nas opowiesci. Dobry
      uklad??? Chcialabys taki??? A co na to twoje dzieci??? Podziekuja ci za to
      kiedys ???? Watpie. Beda sie czuly odrzucone przez reszte rodziny , chociaz to
      nie ta rodzina je odrzuci, ale pazerna, glupia, egoistyczna matka. Czy i ty
      chcialabys taka byc ????
    • roseanne Re: zazdrość o teściową 06.05.02, 23:26
      dzieci potrzebuja kontaktu z dziadkami. BARDZO.
      jezeli Ty czujesz sie niezrecznie to po prostu umozliw dzieciom wspolne zabawy,
      a sama siedz w domu lub w innym kacie ogrodka.
      • Gość: dodo Re: zazdrość o teściową IP: *.sympatico.ca 07.05.02, 00:49
        sorry ale nie rozumiem problemu.
        kochasz dzieci? pewnie, ze tak! one kochaja babcie? sama napisalas, ze
        bardzo. babcia kocha dzieci i chce z nimi byc? to super.
        nich sie babcia dziecmi cieszy cala wiosne i lato (i jesienia, i zima tez, bo
        czemu nie), niech sie dzieci ciesza babcia we wszystkie pory roku a ty
        korzystaj z wolnego czasu - opalaj sie, idz kupic nowa kiecke,
        pobiegaj dla figury albo upiecz ciasto w calkiem odwrotnym celu.
        ty nie musisz kochac tesciowej. ani ona ciebie. ale skoro obie kochacie
        te dzieci to daj im sie nacieszyc swiezym powietrzem, babcia,
        ogrodem i co tam jeszcze masz w zanadrzu.
        czy naprawde chcialabys zeby twoi synowie babci zniesc nie mogli?
        aha, i nie zapominaj, ze wyg;ada na to, ze sama bedziesz kiedys
        tesciowa (i to 3 razy), i babcia pewnie tez - przypatrz sie jak to robic
        zeby byc tak kochana przez wnuki! to musi byc strasznie fajne brac
        w swoje stare rece takie mlode raczki uczyc je swiata...
        • Gość: kasia Re: zazdrość o teściową IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 07:26
          Dziękuję za odpowiedzi. Wysyłam dzieci do babci nie tylko ze względu na nie,
          (dzieci mam małe, kogo nie widzą to się o niego nie pytają), ale przede
          wszystkim ze względu na teściową, jej córka wyjechała na stałe i jest pewnie
          trochę niezaspokojona jako babcia.
          Nie mogę(albo nie chcę) całe lato leżeć na leżaczku w innym kącie, bo takie
          wygodne matki tracą swoje dzieciaki, jak sądzę. Rzeczywiście, lubie mieć
          poczucie kontroli i walczę z tym, żeby nie rozciągać tego zanadto na dzieci,
          ktore są przecież osobnymi osobami:)).
          No i myślę, że jeśli zdobędziemy kredyt na mieszkanie(pewnie 4 x mniejsze niż
          teraz niestety...)to pomyślę o wyprowadzeniu się. Dzięki i piszcie , jesli
          możecie, bo każdy tekst mi coś dał(nawet o tej głupiej , egoistycznej,
          izolującej matce. Sądzę, że i ta bratowa i ja czujemy się zagrożone na swojej
          pozycji"twórczyni rodziny"po prostu, jasne, że przynajmniej ja nad tym pracuję
          w pocie czoła)Pozdrawiam.Kasia
          • kini Re: zazdrość o teściową 07.05.02, 08:38
            Kasiu, coś ci powiem, może to banał, ale bardzo ważny. A mianowicie miłość jest
            nieograniczona i jeśli twoje dzieci kochają bardzo swoją babcię, to ciebie
            równeż kochają w takim samym stopniu. Ich miłość do ciebie nie jest z tego
            powodu mniejsza.
            Aha, jeszcze jedno. Nie musisz kochać swojej teściowej. Rodziców męża/żony się
            nie wybiera. Ja lubię swoją przyszłą teściową, ale jednak odczuwam ten dystans.
            Nigdy nie będzie moją "drugą mamą", są w jej charakterze takie cechy, które mi
            zupełnie nie odpowiadają. Ale uważam, że jest to osoba absolutnie w porządku i
            pocieszam się, że prawdopodobnie ona ma podobne odczucia w stosunku do mnie.
    • irma.x Re: zazdrość o teściową???? a dzieci??? 07.05.02, 09:00
      proponuje najpierwe pomyslec o dzieciach, czego one potrzebuja, kiedy sa
      szczesliwe, a potem o swoich niedojrzalych i bezpodstawnych emocjach. mieszkasz
      u tesciowej, ona opiekuje sie Twoimi dziecmi a Tobie jeszcze zle????????
    • mysz_ Re: zazdrość o teściową 07.05.02, 10:28
      Kasiu kochana pomyśl trochę o innych
      Znam taka sytuacja ale z drugiej strony.
      Moja bratowa wyrazie nie lubi mojej mamy.
      Podrzuca wnuka na wakacje, jak trzeba było
      to mieszkała z nami. Sama mówi zae wie iz
      jej tesciowa jest dobrym człowiekiem z drugiej
      strony na kazdym kroku daje nam odczuć że nas nie lubi.
      Wierz mi że to jest bardzo przykre i twoja tesiowa
      też ma uczucia (pewnie ci ciezko w to uwierzyc)
      Wydaje mi sie tez, ze wyporwadzenie sie z domku z ogródkiem
      to ciasnego mieszkania tylko daltego ze raz w tygodniu
      musiosz ogladac tesciowa ktora bawi sie z wnukami
      to jest smieszne po prostu.
      Z tego co piszesz to jest ona osoba taktowna i nie wchodzi
      ci w zycie z buciorami.
      Ja nie mialam nigdy dobrego kontaktu ze swoimi dziadkami i
      bardzo sie ciesze, że moje dziecko jest wzbogacone o jeszcze
      jedna silną miłość.
      Poza tym smieszy mnie twoja zadrosc.
      Przeciez rodzice ZAWSZE sa najwazniejsi dla swoich dzieci.
      Babcia i dziadek rozpoieszczaja i dlatego maluchy tak do nich lgna
      co wcale nie musi oznaczac wiekszej milosc.
      Postaraj sie walczyc z tym uczuciem zazdrosci bo jest bardzo brzydkie.
      Nie staraj sie przyjaznic ze swoja tesciowa bo to byłoby raczej sztuczne.
      Po prostu ciesz sie tym co masz i nie stwarzaj sztucznych problemow
      Pozdrawiam
      • alinca Re: zazdrość o teściową 07.05.02, 22:12
        mysz_ napisał(a):
        > Postaraj sie walczyc z tym uczuciem zazdrosci bo jest bardzo brzydkie.
        Coz zrobic z takim uczuciem skoro sie juz pojawi? Powiedzenie sobie ze jest
        brzydkie i ze trzeba z nim walczyc nic nie da. Wiecie jak to jest: im bardziej
        sie walczy, tym bardziej sie nienawidzi ( w tym wypadku akurat). Co mozna zrobic?
        Ktos napisal o niskim poczuciu wlasnej wartosci. Moze Kasiu to jest wlasnie dobry
        trop?
    • Gość: kasia Re: zazdrość o teściową IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 12:42
      dzięki raz jeszcze. Co do dzieci, to są szczęśliwe. kiedy rodzice są swobodni i
      szczęśliwi, jak sądzę., anie kiedy matka walczy z emocjami i jest napięta:))
      >Dużo mi dał zwłaszcza ostatni list, choć, że zazdrość jest brzydka nic mi nie
      mówi. Złość i żal też są brzydkie?to żyjemy w świecie uczuć Barbie?Czuję "złe"
      emocje to prawda. Miotają mną silnie druga prawda. Ale 1.walka mało pomaga
      2.każdy, o ile nie zaprzecza swoim uczuciom, doznaje złości i zazdrości. Ja już
      umiem je nazwać, przyglądam im się, co jeszcze mogę zrobić?
      • Gość: solo Re: zazdrość o teściową IP: *.uml.lodz.pl 07.05.02, 13:45
        Gość portalu: kasia napisał(a):

        > dzięki raz jeszcze. Co do dzieci, to są szczęśliwe.
        Uważam, że problem jest w Tobie. Prawdopodobnie brak Ci wiary w siebie, w to że
        można Cię kochać. Nawet gdybyś mieszkała z dziećmi sama na bezludnej wyspie, nie
        pomoże to w zdobyciu poczucia wartości. Gdyby teściowa była osobą wścibską i
        dominującą, gdybyś musiała z nią razem mieszkać, twoje uczucia byłyby zrozumiałe.
        Ale przecież tak nie jest. Jeśli dzieci lubią babcię, to należy się tylko z tego
        cieszyć. Miłość babci i jej towarzystwo wzbogaca je, a tobie nic przez to nie
        ubędzie, jeśli tylko pozbędziesz się bezsensownej zazdrości. Pracuj nad sobą dla
        dobra swojego i dzieciaków. Czy one muszą wybierać miedzy tobą a babcią? I do
        tego chcesz je przenosić do bloków! To zakrawa na paranoję.
      • Gość: Alka Re: zazdrość o teściową DLACZEGO? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.05.02, 21:05
        A moze ty jestes zazdrosna o meza, ktory ma wedlug ciebie blizszy kontakt ze
        swoja rodzina niz ty ze swoja i dlatego chcesz ich izolowac i kontrolowac?
        Zmien punkt widzenia i postaw sie na miejscu twoich dzieci i meza.
    • kamfora Re: zazdrość o teściową 07.05.02, 21:52
      Gość portalu: kasia napisał(a):

      >
      > ja jestem zazdrosna, ze nie wybierają mnie(niby wiem, że mnie mają cały czas,
      > ale...), w ogóle czuję się nieswojo. Moje kontakty z teściową sa pozornie
      > dobre, nie docina mi ani nic. Ale nie mogę znieść jej egzaltacji, i w ogóle
      > czuję się spięta w jej obecności. Staram się ograniczyć bywanie dzieci w
      > ogrodzie(rozdzielić się go nie da, dom stoi przy skraju działki), i czuję się z
      > tym żle

      Muszę Cię zmartwić.
      Jak przejdzie Ci zazdrość o teściową - zacznie się zazdrość o dziewczyny...;-)

      • Gość: kasia Re: zazdrość o teściową IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 08:32
        Dziękuję, lżej mi znacznie.
        Kontakt z moja rodzina wszyscy mamy bliższy, moja rodzina nie obraża się, nie
        histeryzuje i nie stają jej łzy w oczach jak robimy coś co im się nie podoba
        (dla tych, którzy widzą czarno-biało, teściową jako anioła).
        Z tą zazdrością macie rację...
        Mimo wszystko planująca przeprowadzkę(jakaś szansa się w tle majaczy, mimo
        trudności finansowych)-Kasia
        • Gość: zula Re: zazdrość o teściową IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 11:31
          Kasiu,
          dzieci do babci można przywieźdź od czasu do czasu, raz do jednej raz do
          drugiej i wcale nie trzeba z nią mieszkać, by od czasu do czasu roztoczyła
          swoje opiekuńcze skrzydła nad wnukami. A i wy, Ty i Twój mąż będziecie mardziej
          kochanymi dziećmi. Takie jest to życie. Jak mówią każda młoda rodzina powinna
          mieszkać osobno i coś w tym jest. Jedną z przyczyn rozpadu mojego małżeństwa
          było mieszkanie pod wspólnym dachem z rodzicami. Gdybym wiedziała że tak sięto
          skończy nalegałabym bardziej na wynajęcie mieszkania, choć nie bardzo nas wtedy
          było na to stać.
          Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka