Dodaj do ulubionych

Wnioski z terapii

07.06.26, 14:24
Jakie mieliście, macie?

Moje w dużej mierze są nie zbyt pokrzepiające ale to mi tak naprawdę pomoglo.

Mam ich strasznie dużo tak naprawdę ale takie najważniejsze które widzę to:

Nigdy nie stanę się kimś innym, mam swoje ograniczenia wynikajace z diagnoz, one nie znikną, mogę się nauczyć nimi zarządzać i minimalizować skutki. A wady pozostaną bo nie jestem numerkiem icd, jestem człekiem. Wady bywają zaletami i odwrotnie.

Co się stało się nie odstanie ktoś popełnił jakieś błędy, jest po ptokach, mogę się dowiedzieć na czym to polegało ale to tego nie zmieni.

Ja też popełniłem błędy nie odkręcę ich już nigdy, mogę się dowiedzieć jak ich nie powielić.

Nie realizuję koncertu życzeń. Nawet jeśli komuś się coś we mnie nie podoba to ja decyduję co z tym zrobię, czy mi to przeszkadza, żyję dla siebie. Powinienem sobie rozdzielić co powininem zmienić a co chcę, co jest temperamentem, co problemem diagnostycznym.

Tym samym nie mogę oczekiwać od innych że będą mnie utrzymywać na powierzchni, to ja mam sobie znaleźć powody dla których chcę żyć a nie przerzucać odpowiedzialność i nakładać presję.

Zawsze będę musiał walczyć o siebie i swoje szczęście. Zawsze będzie mi trudniej niż innym, lepiej nie wymagać od siebie za dużo bo to w moim stanie jest dla mnie bardzo groźne.

Poniosłem konsekwencje, nie ma co się wiecznie biczować, obwiniac innych, wpędzać się w poczucie winy bo to w końcu będzie żałosne i zrobi ze mnie syndrom ofiary, zniesie moją odpowiedzialność zamiast świadomości o niej. Nie ma też powodu sobie we wszystkim nie ufać, nie mieć, nie bronić swojego zdania, emocji, osądów bo icd, terapia nie zmieni mi temperamentu, nawet poglądów może nie zmienić, nie wszystko co robię mówię jest zle dlatego że zrobiłem coś złego i kiedyś dokonywałem zlych wyborów. Mam prawo do mylenia się i zmian zdania.

Nie myśl o tym że mogłeś dostać lepsze karty, myśl jakie masz i nawet jak pasowałeś bo nędza zastanów się jak najlepiej zagrać tym co masz mimo że nie rozgrywasz.

Patrz pod nogi, nie zgaduj co jest za horyzontem, to zobaczysz jak zrobisz setki kroków i się nie wyrzniesz.

No niby wiele z tego wygląda ale jakie to jest wzmocnienie dla tu i teraz, ile w tym jest pragmatyzmu a nie mrzonek, jaki to daje materiał konkretów a nie abstrakcji i wznioslych słówek bez pokrycia.

Jak rozkminialem czy ja umiem być w jakimkolwiek związku mój terapeuta zapytał co bym żonce dziś ugotował.

I zaczyna mi się coraz bardziej podobać życie bez egzystencjalizmu i poezji. Nagle okazuje się proste jak pytam siebie co upichcic a nie jak żyć. I zaczynam czaić że w tym jest życie a terapia nie jest życiem, to życie jest terapią. To zwykłe, bez dramatyzmu i pogoni za nim.
Obserwuj wątek
    • brightsun Re: Wnioski z terapii 07.06.26, 14:37
      Stąd mam taki wniosek że psy jest dużo bardziej przyziemna niż się wydaje jak się czyta o nich książki. I o ile poprzedni nurt był z tym spójny to bardzo mnie w psychoanalizie zaskoczyło to ściąganie na ziemię, tego bym się nie spodziewał.

      A tam siadasz i gadasz czasem właśnie jak to ogorkowa robiłeś i nagle się okazuje że w ogórkowej jest więcej ważnych rzeczy niż w gadaniu czy warto żyć.
      • brightsun Re: Wnioski z terapii 07.06.26, 14:53
        Np dzisiaj mi się wybitnie nie chce ruszać, słucham siebie, nie obwiniam się. Leżę w hamaku, lord obok kima, napieprzam sobie na forum, udaje że tylko w przerwie od rysowania, chociaż jest odwrotnie, zupę zrobiłem, wrzuciłem chuliganerii co mi przyszło do głowy na ruszt, towarzystwo całe nakarmiłem, umyłem im nawet truskawki, zrzucę na nich wyladowanie zmywarki bo jestem leniem ale ich na leniów nie mogę wychować, 😆 ale ci niech się na razie pluskają i wnoszą na mokrych girach skoszoną trawę do domu. Się jutro posprząta, może nie padnie na mnie. A matmę to zrobimy jak już będzie wieczór, Może ja zrobię pranie a żonka matmę bo to mniej wałki.

        To jest akceptacja i szczęście do którego tu tak żarliwie często dążymy a tak naprawdę uciekamy.
        • brightsun Re: Wnioski z terapii 07.06.26, 16:21
          No i z pozytywnych mam jeszcze że żonka nie cud tylko mam w sobie coś co gdybym zmienił byłoby kiepsko, czymś czasem potrafię coś zdziałać a nie że jestem bezwartościowy
    • yadaxad Re: Wnioski z terapii 07.06.26, 14:45
      Dlaczego ma być ci trudniej niż innym? Większość innych jest, jak to się mówi, tylko nie zdiagnozowana. Ty masz już wiedzę o tym co masz opanowywać,a oni wkraczają w swoje zawirowania na oślep. Masz wiedzę, i może być ci nawet łatwiej. Nawet nieść swoje bagaże, które ci inni muszą cały czas chronić i chować się przed nimi. Jakoś idealnie poukładanych nie spotykam, bo nawet jak widzę, to wierci mi w nosie nadmiar zacieraczy zapachów przy szafie.
      • brightsun Re: Wnioski z terapii 07.06.26, 14:54
        Słuszne założenie, więc gwiazdka niż tym którzy diagnozy nie potrzebują, nie ma ich wiele ale się zdarzają 😆

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka