Dodaj do ulubionych

Dlaczego wstyd być dziewicą?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.04, 15:28
Ja na przykład jestem (nawet całować się nie umiem) i się tego nie wstydzę.
Obserwuj wątek
    • Gość: Hubert Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: *.chello.pl 25.11.04, 15:32
      Dlatego jest wstyd byc dziewica bo jest regula krazaca tam i owdzie, ze lepiej
      jest nie byc dziewica i uprawiac seks. Jestes wtedy mlodziezowa i prezerwatywy
      dobrze sie sprzedaja. Poza tym wielu sliniacym sie mlodziencom podobaja sie
      takie ktore daja duzo i chetnie. Bo wtedy moze im tez.

      Pozdrawiam Hubert
    • Gość: bez Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: *.arcor-ip.net 25.11.04, 15:43
      apeluje o umiar!

      tez uwazam, ze to zaden wstyd byc dziewica.
      ale calowac, to moglabys sie nauczyc.
      to naprawde przyjemne, a AIDSa raczej od tego dostac nie mozna.
    • blue_as_can_be Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 25.11.04, 15:46
      to zaden wstyd byc i zaden wstyd nie byc. ale rozprawiac o tym publicznie, z
      przytaczaniem szczegolow to zalosne.
      • Gość: bez Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: *.arcor-ip.net 25.11.04, 15:52
        jestes zwolenniczka zasady, ze diabel tkwi w szczegolach?
        • blue_as_can_be Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 25.11.04, 16:01
          po prostu czuje niesmak, jesli ludzie nie moga sie powstrzymac od gawedzenia
          typu: mam jedno jajko mniejsze, albo: wczoraj mialam z..bisty orgazm, albo:
          jestem dziewica i nie umiem sie calowac.
          wiadomo, to sa rzeczy ludzkie, ale wywlekac to na forum???
          • Gość: Hubert Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: *.chello.pl 25.11.04, 16:04
            Temat tabu? Ale reguly listy dyskusyjnej nie byly chyba zlamane?
            Pozdrawiam Hubert
            • blue_as_can_be Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 25.11.04, 16:11
              no jesne ze nie zostaly zlamane. i oczywiscie ze zadne tabu. zwykla zenia i
              tyle. tak sobie tylko nietolerancyjnie (ale od serca) chcialam pokrytykowac :).
              • Gość: Hubert Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: *.chello.pl 25.11.04, 16:46
                No to pozdrawiam

                tez od serca
                Hubert
    • Gość: krish Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: *.chello.pl 25.11.04, 15:50
      a badz sobie

      ja Ci na to nie pomoge
    • Gość: szamanka Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: *.lodz.mm.pl 25.11.04, 15:59
      bo afiszowanie się z sexem jest modne, a nie posiadanie życia seksualnego jest
      rónoznaczne z byciem przeżytkiem. Tak sie utarło. Osobiście nie uważam to za
      coś wstydliwego,mam 19 lat mogłabym jeszcze poczekać nawet do 30 żeby mieć
      pewnosć ze to TEN moment, TEN facet z ktroym chce to zrobić.Ale naprawde chce,
      świdomie a nie bo mnie podnieca i sie napalił. Przy czym zaznaczam że straciłam
      cnote w te wakacje, nie żałuje tego, mam to za sobą.Ale ważny jest każdy
      kolejny pierwszy raz z tą wyjątkową osobą, a nie czy jest sie już dziewicą czy
      nie, tyle że nstepnym razem jest łatwiej.
    • Gość: Arturo Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: 195.172.39.* 25.11.04, 16:16
      Bravo szamanka to mi sie podoba nawet madrze mowisz ze niewazne czy jest sie
      dziewica czy nie ten pierwszy raz z ta osoba sie liczy, ale madre slowa !!!!
    • Gość: ddsffg wszystko zależy w jakim wieku IP: *.com.pl / *.com.pl 25.11.04, 16:33
      Rzeczywiscie nie ma sie czego wstydzić.
      Osobiscie znam panny które pilnowały jak mogły tego dziewictwa
      w latach osiemdzisiątych , potem w dziwięcdziesiatych.
      Teraz już nie pilnują tego swojego wianka bo nie musza...

      Można przejść przez życie nie widząc morza, gór
      nie jeździć rowerem, motorem , samolotem.
      Można wielu rzeczy nie jeść nie widzidzić nie robić...
      i sie tego nie wstydzić.


      ddsffg
    • Gość: gf pierwsze slysze, zeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 16:39
      calowania mozna sie bylo nauczyc...?
      • Gość: krish Re: pierwsze slysze, zeby IP: *.chello.pl 25.11.04, 16:43
        mozna. podobnie jak gry na gitarze

        jednakowoz niewielu wychodzi poza poziom domu wschodzacego slonca po pijaku
        przy ognisku...
        • Gość: gf Re: pierwsze slysze, zeby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 16:50
          nie za bardzo wierze w prymat 'technologii'

          :)
          • Gość: krish Re: pierwsze slysze, zeby IP: *.chello.pl 25.11.04, 16:58
            no wlasnie o tym mowie
      • vielonick ;DDDDDD 25.11.04, 17:05
        Gość portalu: gf napisał(a):

        > calowania mozna sie bylo nauczyc...?

        jak nigdy tego nie robilas to trudno stwierdzic, ze to umiesz ;))))
        • Gość: gf Re: ;DDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 17:41
          vielonick napisała:

          > Gość portalu: gf napisał(a):
          >
          > > calowania mozna sie bylo nauczyc...?
          >
          > jak nigdy tego nie robilas to trudno stwierdzic, ze to umiesz ;))))

          cos mi sie wydaje, ze to jednak bylo jakos tak podobnie jak z oddychaniem ;DDDD
          • vielonick Re: ;DDDDDD 26.11.04, 02:17
            to hiba z ssaniem ci sie pomylilo ;DDD

            ale inna rzecz: mowimy, ze ktos umie/dobrze caluje
            jak caluje w sposob jak nam odpowiada
            i vice versa

            a czy mozna sie tego nauczyc?
            nie mam pojecia
            ;)
            • Gość: gf Re: ;DDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:50
              vielonick napisała:

              > to hiba z ssaniem ci sie pomylilo ;DDD
              >
              > ale inna rzecz: mowimy, ze ktos umie/dobrze caluje
              > jak caluje w sposob jak nam odpowiada

              to nie sposob Ci odpowiada tylko bohater wiersza ;D


              > i vice versa
              >
              > a czy mozna sie tego nauczyc?
              > nie mam pojecia
              > ;)
              >
          • m.malone Re: ;DDDDDD 26.11.04, 11:16
            > > Gość portalu: gf napisał(a):
            > >
            > > > calowania mozna sie bylo nauczyc...?
            > >
            > > jak nigdy tego nie robilas to trudno stwierdzic, ze to umiesz ;))))
            >
            > cos mi sie wydaje, ze to jednak bylo jakos tak podobnie jak z oddychaniem ;DDDD

            Zwłaszcza sztucznym met. usta-usta.
            Od czegoś trzeba przecież zacząć.
            Ssanie to raczej na deser:DDDDDDDDDDD
            • Gość: gf Re: ;DDDDDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:50
              > Ssanie to raczej na deser:DDDDDDDDDDD

              gdzieniegdzie zaczyna sie od dolce ;))))
    • vielonick Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 25.11.04, 17:04
      mysle, ze to zalezy od wieku dziewicy
      inaczej sie traktuje 17-latke a inaczej 40-latke
      w analogicznej sytuacji ;)
    • Gość: Malgosia ANI WSTYD ANI POWOD DO DUMY, TWOJA SPRAWA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 25.11.04, 18:27
      Ani nie musisz sie tego wstydzic ani nie musisz o tym pisac. Twoja sprawa.
    • seksuolog Pomieszane z poplatanym 25.11.04, 20:31
      Gość portalu: dziewica napisał(a):

      > Ja na przykład jestem (nawet całować się nie umiem) i się tego nie wstydzę.

      Rozpatrywanie dziewictwa w kategoriach wstydu jest to pomieszanie z poplataniem.

      Problem jest ZUPELNIE inny:

      DLACZEGO jestes dziewica (i nie umiesz sie calowac)?

      Jezeli na przyklad masz lat niewiel, masz swiatopoglad ktory ceni dziewictwo,
      czekasz na milosc to wszystko jest w porzadku i wstyd jest bez sensu.

      Ale jezeli jestes dziewica bo na przyklad nienawidzisz mezczyzn, jestes
      chorobliwie niesmiala, masz niskie poczucie wlasnej wartosci, nie akceptujesz
      swojego ciala to sa problemy psychologiczne do terapii. Problem jest wtedy nie
      dziewictwie tylko w problemach ktore utrudniaja zycie.
      • Gość: dama Re: Pomieszane z poplatanym IP: *.bchsia.telus.net 26.11.04, 02:30
        Ja uwazam ze to ciekawy temat - wstydzic sie czy nie ? Dzisiejszy swiat dazy do
        tego zeby sie wstydzic, ale dzisiejszy swiat zwariowal i kaze sie wstydzic wielu
        rzeczy - ze sie nie ma pieniedzy,
        ze sie nie ma telefonu komorkowego
        ze sie nie ma modnych ciuchow
        Najlepiej to sie wstydzic ze sie urodzilo. Ludzie, nie dajmy sie zwariowac,
        wsydzmy sie za cos co zrobilismy zlego - jak cos ukradlismy i nie chcemy oddac,
        czy jak sklamalismy i nie chcemy sie przyznac. Przestanmy patrzec jeden na
        drugiego i sie do siebie porownywac. Kazdy jest inny, kaazdy jest wartosciowy i
        niech kazdy robi co chce, byle by nie krzywdzic innych.
        Tak poza tym to jeszcze jest powiedzenie ze panowie owszem, lubia panie ktore
        nie maja zahamowan w zyciu seksualnym, ale wola zenic sie z dziewicami !
        Ot meska proznosc - chca zawsze byc pierwsi - w nauce, sporcie i seksie :)
        • seksuolog E tam 26.11.04, 07:18
          Gość portalu: dama napisał(a):

          > Tak poza tym to jeszcze jest powiedzenie ze panowie owszem, lubia panie ktore
          > nie maja zahamowan w zyciu seksualnym, ale wola zenic sie z dziewicami !

          Takie stwierdzenie nie ma absolutnie zadnego uzasadnienia. Jest margines
          skrajnych postaw (takich mezczyzn trzeba unikac) ale zdecydowana wiekszosc
          mezczyzn nie ma problemow na tle seksualnej przeszlosci partnerki. Dotyczy to
          oczywiscie ludzi zyjacych w zachodnim kregu kulturowym. Gdzie indziej moze byc
          tak ze kobiecie ktora nie jest dziewica wlasny brat podrzyna gardlo albo cala
          wies ja kamienuje.
          • Gość: gibki Re: E tam IP: *.aster.pl 26.11.04, 11:07
            > Takie stwierdzenie nie ma absolutnie zadnego uzasadnienia

            1. Poza badaniami opinii. Wiekszosc mezczyzn w ankietach deklaruje, ze wolalaby
            za zone dziewice.

            2. Zdanie 'nie maja problemow na tle seksualnej przeszlosci partnerki' nie moze
            byc zaprzeczeniem zdania 'wola sie zenic'.

            Poza tym jest OK. Slowa 'absolutnie zadnego', 'podzyna gardlo', 'cala wies ja
            kamienuje' robia wrazenie.
            • seksuolog Re: E tam 26.11.04, 14:08
              Gość portalu: gibki napisał(a):

              > 1. Poza badaniami opinii. Wiekszosc mezczyzn w ankietach deklaruje, ze
              > wolalaby za zone dziewice.

              Zalezy od tego kto bada, jak bada i gdzie bada. Jesli pytania sa postawione
              w sposob np. "Czy dziewictwo ma znaczenie dla malzenstwa?" itd. to wyniki
              pokazuja ze nie ma. Oczywiscie z wyjatkiem rejonow glebokiej rzeszowszczyzny.
              • Gość: gibki Re: E tam IP: *.aster.pl 26.11.04, 19:11
                Powiedzmy, ze pytamy heteroseksualnych mezczyzn stanu wolnego w wieku 20 - 40 lat.
                Pytanie brzmi 'Czy wolalbys zeby kobieta, z ktora sie ozenisz
                a) byla dziewica
                b) uprawiala wczesniej seks z innymi mezczyznami'.
                Mysle, ze nie tylko w rzeszowskiem, ale nawet w malopolskiem wiekszosc mezczyzn
                wybierze odpowiedz a)
                Oczywiscie mozna zadac pytanie 'Czy dziewictwo ma znaczenie dla malzenstwa?'
                itd., ale Ty zaprzeczasz oczywistej moim zdaniem tezie 'panowie ... wolą zenic
                sie z dziewicami'.
      • Gość: ja też Re: Pomieszane z poplatanym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 21:29
        a co, jak mam 24 lata, jestem fajną, atrakcyjną, niegłupią dziewczyną, i też
        jestem dziewicą? odpowiadam w tym wątku, ale nie w sensie wstydzić się czy nie
        (nie wstydzę się, ale i nie rozpowiadam, to moja osobista sprawa), ale czasami
        zaczynam już wątpić, czy inne kobiety w tak "podeszłym" wieku jak ja również są
        w tej sytuacji...

        co "gorsza" nie mogę siebie usprawiedliwić ani światopoglądem, religia, ani
        tym, że nikt mnie nie chciał.

        chcieli, ale ja siebie szanuję. po prostu.
        czekam na kogoś kto to doceni zamiast zacznie pakować się do łóżka...

        jak to odbierają faceci? czy taka kobieta, która po związaniu się nie pędzi od
        razu do łóżka, tylko każe czekać (długo), odstrasza, czy przeciwnie? jak to z
        tym jest?

        :)
        • seksuolog Co sie kryje za czym 26.11.04, 23:24
          Gość portalu: ja też napisał(a):

          > chcieli, ale ja siebie szanuję. po prostu.
          > czekam na kogoś kto to doceni zamiast zacznie pakować się do łóżka...
          > jak to odbierają faceci? czy taka kobieta, która po związaniu się nie pędzi
          >od razu do łóżka, tylko każe czekać (długo), odstrasza, czy przeciwnie? jak to
          >z tym jest?
          > :)

          Pytanie co rozumiesz przez "doceni"? Ze sie najpierw ozeni zeby skonsumowac
          twoja blone???

          Pytanie nastepne to czy bylas na tyle zaangazowana uczuciowo ze sama mials
          ogromna ochote pograzyc sie w szalenstwie? Mozna powiedziec ze jesli ktos
          przekroczyl 25 lat i zbliza sie do 30 a jeszcze nigdy nie przezyl zaru
          namietnosci to byc moze profil osobowosci jest nieco zagadkowy.

          A jesli bylas bardzo zaangazowana uczuciowo to cie powstrzymywalo przed
          dopelnieniem milosci? Jakie uczucia, nastroje? Paniczny strach?

          Inna strona sprawy to czy jestes rozbudzona seksualnie, jakie jest natezenie
          popedu, jak sobie z nim radzisz?

          Czyli jak widzisz sam fakt dziewictwa nie jest najbardziej istotny, wazniejsze
          jest co sie za nim kryje. Szczegolnie w bardziej doroslym wieku dziewictwo to
          moze byc po prosty wyrazny sygnal problemow psychologicznych czy zaburzen
          osobowosci. Podczas terapii okazuje sie wowczas ze za szanujaca siebie ale
          nieco leciwa dziewica kryje sie np. ukryta niechec do mezczyzn a ta z kolei
          wynika z molestowania w dziecinstwie.
          • Gość: wodniczka Re: Co sie kryje za czym IP: *.chello.pl 27.11.04, 10:32
            Seksuologu, a co myślisz o mojej przyjaciółce, o której napisałam wcześniej? Ma
            teraz 33 lata, a jeszcze dwa lata temu byłą dziewicą. Wcześniej po prostu nie
            czuła, że to ten facet, kiedy spotkała swego obecnego męża wiedziała, ze chce
            to przeżyć z nim i byc z nim, teraz spodziewają się dzidzusia. Jest atrakcyjna,
            nigdy nie byłą molestowana seksualnie, nie jest religijna. Po prostu tak czuła,
            i uważa że warto było czekać na takiego faceta/
            • seksuolog Przypadki 27.11.04, 16:33
              Gość portalu: wodniczka napisał(a):

              > Seksuologu, a co myślisz o mojej przyjaciółce, o której napisałam wcześniej?
              >Ma teraz 33 lata, a jeszcze dwa lata temu byłą dziewicą. Wcześniej po prostu
              >nie czuła, że to ten facet, kiedy spotkała swego obecnego męża wiedziała, ze
              >chce to przeżyć z nim i byc z nim, teraz spodziewają się dzidzusia. Jest
              >atrakcyjna, nigdy nie byłą molestowana seksualnie, nie jest religijna. Po
              >prostu tak czuła, i uważa że warto było czekać na takiego faceta/

              W zyciu mozliwe sa wszelkie jednostkowe przypadki. A wiec statystycznie ponad
              30-letnie dziewice w ogromnej wiekszosci beda osobami z problemami i zycie ich
              bedzie toczylo sie samotnie. Co nie wyklucza przypadkow jak wyzej.

              Pytania sa tez takie: Jaka role odegral w przypadku twojej przyjaciolki fakt ze
              byla dziewica? Czy dziewictwo ma wplyw na to ze znajdzie sie wlasciwy partner a
              zwiazek bedzie udany? Czy maz tej przyjaciolki tez byl dziewic? Dlaczego
              dziewictwo kobiety ma byc istotne a mezczyzny nie? Czy w dziewictwie chodzi o
              blone? Co sadzic o dziewczynach ktore chca zachowac dziewictwo do slubu wiec
              partnerom robia tylko laseczki?
              • Gość: wodniczka Re: Przypadki IP: *.chello.pl 27.11.04, 17:26
                Dlaczego dziewice po 30-tce mają mieć życie pełne problemów? Skoro to ich
                wybór, jesli nie spotkały odpowiedniego partnera wcześniej to miały z każdym
                chętnym sypiać? W końcu nie samym seksem człowiek żyje. Moja przyjaciółka tak
                jak napisałam nie jest religijna, nie byłą molestowana seksualnie, jest
                atrakcyjna, inteligentna, wrażliwa.Mąż nie był "dziewicem", ale moja
                przyjaciółka wcale tego nie oczekiwała, jest realistką. Zakochała się w
                człowieku i seks stał się tak po prostu, bo bardzo tego pragnęli. Szczerze
                mówiąc, ja jej zazdroszcze.
                • seksuolog Zazdrosc? 28.11.04, 22:07
                  Gość portalu: wodniczka napisał(a):

                  > Dlaczego dziewice po 30-tce mają mieć życie pełne problemów? Skoro to ich
                  > wybór, jesli nie spotkały odpowiedniego partnera wcześniej to miały z każdym
                  > chętnym sypiać? W końcu nie samym seksem człowiek żyje.

                  Dziewictwo w tym wieku MOZE sygnalizowac problemy osobowosciowe i
                  psychologiczne. Pytanie jest wtedy czym jest podyktowany wybor i czy w istocie
                  jest to wybor a nie wynik problemow. Jezeli okazuje sie ze dziewica nie miala
                  zwiazkow uczuciowych a wynika to z niskiej samooceny i braku akceptacji swojego
                  ciala to nie mozna uznac w tym przypadku dziewictwa jako wyboru tylko oznaki
                  czegos innego.

                  Warto zwrocic tez uwage na dynamike popedu seksualnego i zwiazanych z tym
                  problemow. Sila popedu (zwiazna m.in. z poziomem hormonow) oraz stopien
                  rozbudzenia seksualnego bardzo sie roznia. Osoby o slabym popedzie i nie
                  rozbudzone seksualnie beda oczywisceie naturalniej znosily dziewictwo. Wsrod
                  dziewic w bardziej zaawansowanym wieku bardzo czeste sa przypadki gdy nie
                  sa one w ogole rozbudzone seksualnie co objawia sie np. nieznajmoscia orgazmu.
                  Czeste jest tez wysoce lekowe nastawienie do seksu, paniczny lek przed wpadka.

                  > Moja przyjaciółka tak jak napisałam nie jest religijna, nie byłą molestowana
                  >seksualnie, jest atrakcyjna, inteligentna, wrażliwa.Mąż nie był "dziewicem",
                  >ale moja przyjaciółka wcale tego nie oczekiwała, jest realistką. Zakochała się
                  >w człowieku i seks stał się tak po prostu, bo bardzo tego pragnęli. Szczerze
                  > mówiąc, ja jej zazdroszcze.

                  Po pierwsze indywidualne przypadki sa zawsze mozliwe. Po drugie jaka wlasciwie
                  role odegralo dziewictwo w nawiazaniu jej (na razie) szczesliwego zwiazku?
                  Wydaje sie nie mialo zadnego wplywu.

                  Po trzecie, czego wlasciwie jej zazdroscisz? Wydaje sie za ta osoba miala o
                  tyle szczescie ze w ostatniej chwili udalo sie jej spelnic biologiczna role
                  i w zadnym wypadku jej podejscie nie jest godne polecenia (nie chodzi o
                  dziewictwo a pozne zwiazki). O tych sprawach decyduje przypadek. I niestety w
                  wiekszosci takim osobom sie nie powodzi. Wsrod dziewic czy kobiet po 30 z mala
                  iloscia zwiazko uczuciowych zdecydowana wiekszosc spedza zycie samotnie.
                  • Gość: wodniczka Re: Zazdrosc? IP: *.chello.pl 29.11.04, 18:48
                    A jak wygląda statystyka: ile kobiet traci dziewictwo po 30? Czy ma to wpływ na
                    zdrowie? A, jeszcze coś, ginekolog powiedział mojej przyjaciólce, kiedy jeszcze
                    była dwudziestokilkulatką, że cytologia to jest dla kobiet współżyjących.
                    Zdziwiło mnie to, a jak jest naprawdę?
                    • seksuolog Problem blony 29.11.04, 21:56
                      Gość portalu: wodniczka napisał(a):

                      > A jak wygląda statystyka: ile kobiet traci dziewictwo po 30? Czy ma to wpływ
                      >na zdrowie?

                      Dziewic po 30 jest bardzo malo, w granicach bledow statystyki.
                      Na zdrowie fizyczne wplyw jest zaden a na zdrowie psychiczne moze miec
                      wplyw ale nie sam fakt posiadania blony tylko ewentualne powiazanie z ogolna
                      sylwetka osobowosci.

                      >A, jeszcze coś, ginekolog powiedział mojej przyjaciólce, kiedy jeszcze
                      > była dwudziestokilkulatką, że cytologia to jest dla kobiet współżyjących.
                      > Zdziwiło mnie to, a jak jest naprawdę?

                      No, niby raki powstaja od wirusow ktore z kolei sa roznoszone na rozne sposoby.
                      Znane sa badania na zakonnicach ktore choruja rzadziej na jedne raki a czesciej
                      na inne.

                      Problem nie jest z blona dziewicza tylko z profilem osobowosci, stanem
                      fizycznym i zyciem w ogole. Jezeli wszystkie te aspekty sa w normie to
                      blona jest sprawa marginalna. Jezeli ktorys z nich nie jest w porzadku to
                      sprawa jest znacznie powazniejsza niz blona. Na przyklad jesli kobieta
                      jest dziewica i ma gleboka niechec do mezczyzn a to z kolei wynika z
                      tego ze ojciec degenerat ja molestowal to dziewictwo jest tylko jednym z
                      sygnalow ze potrzebna jest porzadna terapia.
                      • Gość: wodniczka Re: Problem blony IP: *.chello.pl 29.11.04, 22:12
                        Mam duzy szacunek dla swojej przyjaciółki, ponieważ znam ją od podstawówk, i
                        wiem, ze jest bardzo wartościową dziewczyną. Zawsze miała rewelacyjny kontakt z
                        ojcem, jej największym przyjacielem. Jest jedynaczką, jeśli to ma jakies
                        znaczenie. Co jeszcze mogę napisać? Żyje w zgodzie ze sobą, trudno ją do czegoś
                        przekonać, ma swoje zdanie. Jest zadbana, ponadprzecietnie inteligentna. Zawsze
                        interesował ją intelekt facetów, tym ją pociagali. Nigdy nie była molestowana,
                        bita, wcześniej nie myślała o dzieciach, kiedy poznałą męża obudził się w niej
                        instynkt macierzyński.
                        • seksuolog Poziom 30.11.04, 21:50
                          Gość portalu: wodniczka napisał(a):

                          > Mam duzy szacunek dla swojej przyjaciółki, ponieważ znam ją od podstawówk, i
                          > wiem, ze jest bardzo wartościową dziewczyną. Zawsze miała rewelacyjny kontakt
                          >z ojcem, jej największym przyjacielem. Jest jedynaczką, jeśli to ma jakies
                          > znaczenie. Co jeszcze mogę napisać? Żyje w zgodzie ze sobą, trudno ją do
                          >czegoś przekonać, ma swoje zdanie. Jest zadbana, ponadprzecietnie
                          >inteligentna. Zawsze interesował ją intelekt facetów, tym ją pociagali. Nigdy
                          >nie była molestowana, bita, wcześniej nie myślała o dzieciach, kiedy poznałą
                          >męża obudził się w niej instynkt macierzyński.

                          Wyglada to znakomicie. Ale nie widac jaki wplyw na to wszystko miala blona lub
                          jej brak. Mozna to traktowac jako przyklad osoby ktora dokonala swiadomego
                          wyboru opcji bloniastej.

                          Pozostaja jedynie dalsze spekulacje na podstawie powyzszego tekstu. Byc moze
                          osoba ta miala raczej slaby poped seksualny, nierozbudzona, byc moze stlumiony
                          poped np. wskutek panicznego leku przed wpadka). Stad moglaby pochodzic jej
                          koncentracja na intelekcie facetow z pominieciem ich funkcji jako samcow do
                          normalnego seksu. Wtedy rzecz jasna latwiej jest zachowac blone.

                          Poziom seksualnosci jest bardzo rozny. Osobom o zadnym lub niskim popedzie
                          latwo jest wstrzymywac sie od seksu. Osoby o popedzie wulkanicznym musza
                          znalezc ujscie dla swoich chuci.
                          • Gość: wodniczka Re: Poziom IP: *.chello.pl 30.11.04, 22:05
                            Ona zawsze chciała sobie tak poukładać świat, aby być z jednym facetem, dać jak
                            najwiecej, jest niesamowicie uczuciowa, bardzo związana z rodzicami, tak jak
                            wspomniałam z ojcem ma rewelacyjny kontakt, i zawsze tak było. Nie wiem, ale wg
                            mnie na pewno jej popęd nie należy do tych największych, nigdy nie miiała, z
                            tego co wiem problemu, że musi, po prostu musi mieć stosunek czy cokolwiek z
                            seksem związanego. Teraz jest b. szcześliwa, bo znalazłą tego właściwego
                            meżczyzne, świata poza nim nie widzi. W jej hierarchi nie ma miejsca na zdradę,
                            dziwią ją tego typu sytuacje, wręcz nie rozumie, że tak można traktować
                            drugiego człowieka.
                            A błona to po prostu chyba symbol, zeby pokazac, że rzeczywiscie czekała na
                            kogos, kogo pokocha całą soba. Zero religijnych odniesień.
                            • seksuolog Szczescie 01.12.04, 19:26
                              Gość portalu: wodniczka napisał(a):

                              > Ona zawsze chciała sobie tak poukładać świat, aby być z jednym facetem, dać
                              >jak najwiecej, jest niesamowicie uczuciowa, bardzo związana z rodzicami, tak
                              >jak wspomniałam z ojcem ma rewelacyjny kontakt, i zawsze tak było. Nie wiem,
                              >ale wg mnie na pewno jej popęd nie należy do tych największych, nigdy nie
                              >miiała, z tego co wiem problemu, że musi, po prostu musi mieć stosunek czy
                              >cokolwiek z seksem związanego. Teraz jest b. szcześliwa, bo znalazłą tego
                              >właściwego meżczyzne, świata poza nim nie widzi. W jej hierarchi nie ma
                              >miejsca na zdradę, dziwią ją tego typu sytuacje, wręcz nie rozumie, że tak
                              >można traktować drugiego człowieka.
                              > A błona to po prostu chyba symbol, zeby pokazac, że rzeczywiscie czekała na
                              > kogos, kogo pokocha całą soba. Zero religijnych odniesień.

                              Jak widac dziewictwo w tej historii nie jest zwiazane z negatywnymi czynnikami.
                              Mozna wiec tej osobie gratulowac ze znalazla swoje szczescie nadajac blonie
                              specjalna symbolike. Szczescie bylo o tyle duze ze w jej wieku ryzyko bylo juz
                              powazne ze go nie znajdzie.

                              Z kolei tak dlugiemu zachowaniu blony mogl sprzyjac fakt niezbyt silnego popedu
                              seksualnego. Trudno to wiec odnosic do osob w przeciwnym stanie ktorym chcica
                              moze po prostu odbierac zdolnosc racjonalnego myslenia.

                              Na koniec trzeba powiedziec ze byloby prosciutka logika przypisywanie
                              szczescia jakie spotkalo ta osobe faktowi posiadania blony.
                            • seksuolog Szczescie 01.12.04, 19:26
                              Gość portalu: wodniczka napisał(a):

                              > Ona zawsze chciała sobie tak poukładać świat, aby być z jednym facetem, dać
                              >jak najwiecej, jest niesamowicie uczuciowa, bardzo związana z rodzicami, tak
                              >jak wspomniałam z ojcem ma rewelacyjny kontakt, i zawsze tak było. Nie wiem,
                              >ale wg mnie na pewno jej popęd nie należy do tych największych, nigdy nie
                              >miiała, z tego co wiem problemu, że musi, po prostu musi mieć stosunek czy
                              >cokolwiek z seksem związanego. Teraz jest b. szcześliwa, bo znalazłą tego
                              >właściwego meżczyzne, świata poza nim nie widzi. W jej hierarchi nie ma
                              >miejsca na zdradę, dziwią ją tego typu sytuacje, wręcz nie rozumie, że tak
                              >można traktować drugiego człowieka.
                              > A błona to po prostu chyba symbol, zeby pokazac, że rzeczywiscie czekała na
                              > kogos, kogo pokocha całą soba. Zero religijnych odniesień.

                              Jak widac dziewictwo w tej historii nie jest zwiazane z negatywnymi czynnikami.
                              Mozna wiec tej osobie gratulowac ze znalazla swoje szczescie nadajac blonie
                              specjalna symbolike. Szczescie bylo o tyle duze ze w jej wieku ryzyko bylo juz
                              powazne ze go nie znajdzie.

                              Z kolei tak dlugiemu zachowaniu blony mogl sprzyjac fakt niezbyt silnego popedu
                              seksualnego. Trudno to wiec odnosic do osob w przeciwnym stanie ktorym chcica
                              moze po prostu odbierac zdolnosc racjonalnego myslenia.

                              Na koniec trzeba powiedziec ze byloby prosciutka logika przypisywanie
                              szczescia jakie spotkalo ta osobe faktowi posiadania blony.
                              • Gość: wodniczka Re: Szczescie IP: *.chello.pl 01.12.04, 19:58
                                czy taka osoba jak moja przyjaciółka będzie chciała -tak teoretycznie, jestem
                                ciekawa jak jest- zobaczyć jak to jest z innym facetem? Zawsze zarzekałą się ,
                                ż emarzy tylko o jednym na całe życie, ale rzadko tak się przecież zdarza.
                                Czasem tak się zastanawiam, czy nie pojawi sie u niej taka pokusa. A czy to, że
                                jest bardzo zdrowa jeśli chodzi o narzady rozrodcze, wirusy, brak PMS, czy do
                                tego przyczyniła się błona, brak seksu czy to nie ma znaczenia? Czy zdarzają
                                się 40letnie dziewice? Jak układa się ich zycie?
                                • vielonick dziewictwo? 02.12.04, 00:49
                                  Gość portalu: wodniczka napisał(a):

                                  > Czy zdarzają
                                  > się 40letnie dziewice? Jak układa się ich zycie?

                                  pewnie sie zdarzaja
                                  i maja mniej wiecej takie zycie jak kazda samotna bedzietna osoba ok. 40-stki

                                  bo to nie w dziewictwie jako takim, jest problem(?)
                                  moim zdaniem

                                  bo co to wlasciwie za roznica czy sie jest 40-letnia dziewica
                                  czy przestalo sie byc dziewica ok. 19-20 lat a potem nie uprawialo sie seksu?
                                  albo jesli stosunki sa bardzo sporadyczne?
                                  albo od ostatniego uplynelo np. 15 lat?

                                  i tez nie chodzi o sam seks jako taki
                                  a np. o niemoznosc stworzenia trwalych zwiazkow
                                  czesto sie slyszy: bo nikogo odpowiedniego nie spotkalam/em
                                  bo nie bylo "tego jedynego/ej"
                                  bo spootkali swoja wielka milosc i nie chca byc z kim innym

                                  zawsze mnie to jakims zalem przejmuje,
                                  ze sa osoby ktore przez kilka, kilkanascie lat swego zycia
                                  nie spotkali zadnej fajnej osoby, z ktora chcieliby byc
                                  albo chociaz chcieli sprobowac

                                  to jest smutne
                                  i... malo wiarygodne
                                • seksuolog Bez cienizny 02.12.04, 20:01
                                  Gość portalu: wodniczka napisał(a):

                                  > czy taka osoba jak moja przyjaciółka będzie chciała -tak teoretycznie, jestem
                                  > ciekawa jak jest- zobaczyć jak to jest z innym facetem?

                                  U ludzi nigdy nie mozna wykluczyc zachowan ale w to bardzo malo prawdopodobne.
                                  Osoba o niezwykle zdecydowanych zasadach od nich nie odejdzie.

                                  >Zawsze zarzekałą się ,
                                  > ż emarzy tylko o jednym na całe życie, ale rzadko tak się przecież zdarza.
                                  > Czasem tak się zastanawiam, czy nie pojawi sie u niej taka pokusa.

                                  Zgadza sei ale jej zachowanie w sprawach fiki-miki bylo tez rzadkie.

                                  >A czy to, że jest bardzo zdrowa jeśli chodzi o narzady rozrodcze, wirusy, brak
                                  >PMS, czy do tego przyczyniła się błona, brak seksu czy to nie ma znaczenia?

                                  Seks zawsze zwiazany jest z ryzykiem. Oczywiscie abstynencja gwarantuje 100%
                                  pewnosci a blona jest znakiem jakosci, tyle ze jest to malo atrakcyjne obecnie.

                                  >Czy zdarzają się 40letnie dziewice? Jak układa się ich zycie?

                                  Zdarzaja sie osoby samotne ktore nigdy nie mialy blizszego zwiazku. W miare
                                  uplywu wieku ich zycie raczej staje sie malo interesujace.

                                  Jak widac fascynuje cie problem blony. Czy jest to wynikiem
                                  skojarzenia rypu 'przyjaciolka jest jest szczesliwa dzieki blonie a mi sie tak
                                  nie poszczescilo bo o blone nie dbalam'??? Takie skojarzenie byloby naprawde
                                  cienkie.
                                  • Gość: wodniczka Re: Bez cienizny IP: *.chello.pl 02.12.04, 20:39
                                    Nie, nie to nie tak, ze uważam że wszystko dzięki błonie, byłby to paradoks. Po
                                    prostu tak to rozważam z tego punktu widzenia. Cieszę się, że spotkała tak
                                    świetnego faceta jak jej mąż, że spełnia się to czego pragnęła - jest w ciąży,
                                    tryska energią i nie załuje ani trochę, że czekała dłużej niż statystyczna
                                    kobieta.
                                    Ale czy to rzeczywiście tak jest, ze dziewice chorują dużo rzadziej na
                                    najróżniejsze schorzenia ginekologiczne, tylko dzięki takiemu a nie innemu
                                    trybowi życia to prawda? Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na ten temat.
                                    Nawet śmiałyśmy się kiedyś z moją przyjaciółką, ze ta błona ją tak konserwuje,
                                    ze wygląda o kilka lat mlodziej i właściwie na nic nie choruje.
        • Gość: ??? Re: Pomieszane z poplatanym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 20:34
          A co ja mam do tego
        • michel2 Re: Pomieszane z poplatanym 28.11.04, 21:09
          Gość portalu: ja też napisał(a):

          > jak to odbierają faceci? czy taka kobieta, która po związaniu się nie pędzi
          od
          > razu do łóżka, tylko każe czekać (długo), odstrasza, czy przeciwnie? jak to z
          > tym jest?


          A co ty rozumiesz przez słowo związanie? Chodzi ci o ślub czy tylko chodzenie.
          Jeśli o chodzenie to powiem ci ze większość facetów woli łatwe. Niestety ale
          mój gatunek często ma pod czaszka testosteron zamiast mózgu. Poczekaj na
          takiego faceta który doceni twoje dziewidztwo. Na pewno Bóg doceni tez to i da
          ci takiego. Tak trzymać! Braaaaaaaaaaaaaaawo!!!

          POZDRAWIAM MICHAL.
          • komandos57 Re: Pomieszane z poplatanym 28.11.04, 21:11
            michel2 napisał:
            który doceni twoje dziewidztwo. Na pewno Bóg doceni tez to i da
            > ci takiego. Tak trzymać! Braaaaaaaaaaaaaaawo!!!
            >
            > POZDRAWIAM MICHAL.
            xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
            Nie4 sciemniaj i mnie nie pozdrawiaj.Bog cie doceni.Bedziesz w piekle opiekal
            roznej masci potwory formowe przyglupie
    • 100krotki Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 26.11.04, 10:08
      Gość portalu: dziewica napisał(a):

      > Ja na przykład jestem (nawet całować się nie umiem) i się tego nie wstydzę.

      ile masz lat dzieweczko?
      15?
      16?
      17?

      jeśli więcej, to ten wstyd oznacza bardziej brak powodzenia u chłopaków i się
      ciez, bo chłopaki w tym wieku to...jak widzą dziewczynę tylko jedno im w głowie
      a ponieważ mają jeszcze do spełnienia jakieś tam obowiązki szkolno-naukowe
      różnego typu to "tylko to jedno" muszą szybko załatwić i mieć chociaż "to
      jedno" z głowy

      dziwisz się więc jeszcze dlaczego takim chłopakom zależy na tym, żeby dziewice
      się wstydziły swojego dziewictwa?
      a póki je masz, to jesteś od NICH niezalażna
      a tego ONI też nie lubią, a raczej ich testosteron tego nie lubi

      i jeszcze jedno
      PRAWDZIWA dziewica (nie ta błonowa) nie obnosi się publicznie ze
      swoim "dziewictwem"
      • pobik Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 02.12.04, 11:54
        przesadzasz z tymi 17-latkami.
    • Gość: FACET Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? IP: 213.192.80.* 26.11.04, 15:02
      Jakiż tam znowu wstyd !!! Toż ty jesteś wielkim skarbem. Ciupciać się czy
      całować zawsze zdążysz. Wiem bo mam już sporo latek i doświadczenia życiowego.
      Tak trzymać !
    • Gość: xerxes wstydź się swojego wstydu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 17:07
      W dzisiejszym świecie rządzonym popkulturą seks jest wartością nadrzędną wobec
      wszystkiego. Dlaczego? Bo na seksie najłatwiej zarobić. Przemysł kosmetyczny,
      odzieżowy, reklamowy i oczywiście erotyczny, wszystko to odnosi się do tej
      płaszczyzny naszego życia. Dlatego jest ona tak rozdmuchana, a inne wartości
      zanikają. Powoduje to u ludzi generowanie różnorakich lęków i kompleksów.
      Biologicznie człowiek jest do seksu najlepiej przysposobiony między 16 a 30
      rokiem życia, ale człowiek to nie tylko biologia, ale również kultura i
      wychowanie, no i indywidualizm. Jeśli jesteś dziewicą z powodu świadomego
      wyboru to to powinno być dla ciebie święte. Wstyd to oznaka słabości
      charakteru, niepewności siebie i gorączkowego porównywania się do innych.
      • Gość: wodniczka Re: wstydź się swojego wstydu IP: *.chello.pl 26.11.04, 17:53
        Mma przyjaciólkę, 33 lata i ona jest teraz najszczęśliwszą osobą na świecie.
        Dwa lata temu straciła błonę dziewiczą z kimś kogo bardzo kochała i kocha
        nadal, są już po ślubie i spodziewają się dzidziusia poczętego z miłości.
        Wczesniej nie spotkałą żadnego faceta, z którym chciałaby to zrobic, teraz
        promienieje szczesciem , a jej mąż jest zakochany po uszy. A ona mówi, ze warto
        było czekać na kogoś takiego. Każdy jest inny.
        • Gość: xerxes ależ ja się zgadzam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 18:02
          że warto czekać, choćby i do trzydziestki. Napisałem tylko, że BIOLOGICZNIE
          organizm najlepiej do tego przystosowany do seksu i prokreacji w wieku 16-30
          lat i o tym każdy lekarz ci powie. Najważniejsze, że kobita tryska szczęściem.
          Oczywiście ktoś może pomyśleć, że jest czego żałować - 15 lat szczytu
          możliwości seksualnych przeszło, a człowiek się nie wyszumiał. Ale cóż, to już
          minęło i nie ma co załować - to tak jakby żałować, że się zjadło za mało
          pierniczków w ostatnie święta.
          • Gość: wodniczka Re: ależ ja się zgadzam IP: *.chello.pl 26.11.04, 18:35
            Moja przyjaciółka w ogóle nie żałuje, że wcześniej nie miała takowych
            doświadczeń, zresztą podobno kobiety po 30 osiągają apogeum swoichb możliwości
            seksualnych. Najważniejsze, ze spotkała tego włąścwego faceta, z którym jest
            tak szcześliwa, że to aż wydaje mi się niemożliwe, ale tak jest. I powiedziała
            mi, że seks wypłynął u niej z uczuca, nie ma zadnych problemów, a bała się,
            bałą się jak to bedzie, kiedy jeszcze nie spotkała swojego męża. Super, też bym
            tak chciała! I jeszcze dodam, że wygląda co najwyzej na 23-24 lata, super
            babeczka!
            • Gość: wiruska Jaka piękna historia! IP: *.futuro.pl 26.11.04, 19:03
              Aż serce ściska. Powiedz, jak fakt tego ponikekąd póżnego dziewictwa, przyjął
              mąż?
              • Gość: wodniczka Re: Jaka piękna historia! IP: *.chello.pl 26.11.04, 19:24
                Z tego co mi opowiadała przyjaciółka, był zachwycony, że wybrałą włąśnie jego,
                poczuł sie niesamowicie ważny, i z tego co wiem uronił kilka łez. Wzruszajace
                doprawdy. Wiem, że jest niesamowicie delikatny i że moja przyjaciółka jest
                bardzo zadowolona z życia seksualnego. Na początku bała się przerwania błony,
                ale teraz smiejemy się z tego. Jest bardzo szczęśliwa, bo czekała, bo za kilka
                miesięcy urodzi się dziecko miłości!
    • Gość: ryb A jaki to wstyd? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 26.11.04, 23:24
      Kto Ci taki kit wcisnal?
      • Gość: porada Re: A jaki to wstyd? IP: *.bchsia.telus.net 26.11.04, 23:52
        Kobitki, czekajcie na tego wymarzonego chocby dlugo. Nie pakujcie sie do lozka i
        rozdziewiczania pierwszemu lepszemu facetowi z popedem. My kobitki myslimy
        inaczej niz faceci. Dla nich szczyt marzen to orgazm, a dla nas dobre slowo -
        nieprawda ?
        Zrozumcie to wreszcie faceci, a jak macie problemy z chucia, to mozna sie
        masturbowac i odwiedzac sex shopy
    • Gość: Zdicha Pol Glowa ZAJEBI**** ZE JESTE DZIEWICA!TWOJCHLOPAK TO DOCENI IP: *.w80-15.abo.wanadoo.fr 27.11.04, 02:39
      jesli jestes dziewica i spotakch chlopak na ktoryl mma naparwde Ci zalezy i
      jemu tez na tobie.. do doceni on to w otobie ze nie bylo nikogo przed nim.. i
      jest pierwszy :D
    • komandos57 dziewica orleanska......hahahahahaha 27.11.04, 18:05
      Gość portalu: dziewica napisał(a):

      > Ja na przykład jestem (nawet całować się nie umiem) i się tego nie wstydzę.
      xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
      pie..sz....wibratorem sobie zeby powybijalas cipolagu walniety.a ch..ow w
      cupsku tyle juz zaliczylas ile kartofli mozna zebrac z jednego ara.
      • Gość: vlad :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:22
        Siemasz debilny pokurczu,


        Wiedziałem, żeś nie tylko ciężki świr,
        ale też żywcem od pługa oderwany burak.
        Te twoje porównania :


        komandos57:
        a ch..ow w
        > cupsku tyle juz zaliczylas ile kartofli mozna zebrac z jednego ara.


        BU CHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA !!!!!!!!
        • komandos57 czesc czopie wladku 28.11.04, 21:26
          Gość portalu: vlad napisał(a):

          > Siemasz debilny pokurczu,
          >
          >
          > Wiedziałem, żeś nie tylko ciężki świr,
          > ale też żywcem od pługa oderwany burak.
          > Te twoje porównania :
          >
          >
          > komandos57:
          > a ch..ow w
          > > cupsku tyle juz zaliczylas ile kartofli mozna zebrac z jednego ara.
          xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
          milo cie widziec niedojebie.mam dla ciebie swieze meskie bialko.a pozniej
          miekkim juz po slipach dostaniesz.buzka
          • Gość: vlad Siemasz wiejski głupku !!! :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:46
            O kaaarva !!!
            Ależ cię los pokarał... :D
            Nie dość, żeś ciężki świr, nie dość żeś wsiowy, chamski głupek...
            to jeszcze ... pedrylisko !

            :D

            BUCHA CHA CHA CHA CHA CHA CHA !!!

            TFU !!!

            :D
            • Gość: ja też Re: Siemasz wiejski głupku !!! :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 18:55
              ooo widzę że się świetna rozmowa, na poziomie, zrobiła :P

              odnośnie pytań i prób tłumaczeń. faktycznie, "seksuolog" ma rację: chodzę na
              terapię, leczę zaburzenia odżywiania, w dzieciństwie miałam jednorazowe
              doświadczenie molestowania, i generalnie życie dało mi po łapach.

              a na dalszy ciąg pytan odpowiem: nie, nie byłam z nikim długo związana, na tyle
              długo żeby pojawił sie w ogóle problem seksu. pisząc długo mam na myśli 2
              miesiące "związku", na przykład.

              tak, zgadzam się, że dziewictwo w takim wieku, to jest złożona sprawa. bo
              własnie: chodzi głównie o to, że nie umiem wiązać się z facetami, czy mam jakiś
              lęk przed nimi.

              no ale własnie: załóżmy że się z kimś zwiążę (=nie myślę o ślubie, ile o po
              prostu regularnym spotykaniu, byciu "parą"), i pojawi się taki problem. i
              wtedy: czy to go odstraszy? to, że będę sygnalizować pewne problemy, że będę
              się bać, po prostu... --> mądry facet powinien zrozumieć, prawda?
    • odett Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 01.12.04, 21:37
      z calowaniem to tak, jak z oddychaniem. to ma sie we krwi. to sie umnie nawet,
      jak sie wczejniej tego nie robilo.
    • pobik Re: Dlaczego wstyd być dziewicą? 02.12.04, 11:53
      i to nie jest wstyd !
      to jest piękne..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka