Czy to już molestowanie

IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 21:53
Nauczyciel mojej czternastoletniej córki opowiada na lekcji dwuznaczne kawały ,
rzuca też pod adresem dziewcząt niby dowcipne uwagi , które doprowadzają je do
łez i zdenerwowania.W tym są ,jak na mój gust, wyraźne podteksty
erotyczne.Córka nienawidzi lekcji z nim , chyba się boi.Jej koleżanki
mówią:zbokol.Co robić? To delikatny temat.
    • Gość: maly.k Re: Czy to już molestowanie IP: 139.57.24.* 07.05.02, 22:03
      Moim zdaniem, zdecydowanie. Co zrobic, nie wiem. Porozmawiac z dyrektorem
      szkoly?
    • roseanne Re: Czy to już molestowanie 07.05.02, 22:12
      jezeli to mozliwe popytac dzieci z innych klas uczonych przez tego pana.
      Zebrac ile sie tylko da informacji. Isc do dyrekcji szkoly, a jak to nic nie
      da - wyzej, np kuratorium.
      powodzenia

      moja klasa przerabiala ten temat w liceum - facet sie uspokoil
    • Gość: lea Re: Czy to już molestowanie IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 23:27
      A może spróbować bezpośrednio z nim porozmawiać?
      • Gość: maly.k Re: Czy to już molestowanie IP: 139.57.24.* 07.05.02, 23:29
        Gość portalu: lea napisał(a):

        > A może spróbować bezpośrednio z nim porozmawiać?
        O czym?
        • Gość: iwek Re: Czy to już molestowanie IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.02, 00:16
          A zebrania klasowe dla rodziców ?
          Można poruszyć ten temat na zebraniu, wychowawca powinien pomóc rozwiązać ten
          problem. Chyba, że tenże nauczyciel sam jest wychowawcą. Wtedy porozmawiać
          bezpośrednio z nim. Rodzice wspólnie mogą wiele zdziałać. Czasem wystarczy
          rozmowa. A jeśli nie zmieni swojego stosunku do uczniów, możecie wystąpić z
          prośbą o zmianę nauczyciela.
          W klasie mojej córki był inny problem, rodzice zarzucili nauczycielce nawet
          demoralizacę uczniów, zorganizowaliśmy zebranie z udziałem wychowawcy, dyrekcji
          i tej nauczycielki. Wątpliwości zostały wyjaśnione. Poprawiła się również jej
          postawa wobec uczniów.

          pozdrawiam


    • ta_mar_ta Re: Czy to już molestowanie 07.05.02, 23:51
      Zdecydowanie molestowanie !

      Reagować stanowczo i bez wahania. Zwołać w trybie pilnym nadzwyczajne zebranie
      rodziców, otwarcie postawić problem, przedyskutować, zebrać opinie dzieci z
      innych klas (poprosić o pomoc wychowawcę klasy) Po tych działaniach przedstawić
      problem dyrekcji szkoły, stanowczo zabiegać o odsunięcie nauczyciela od
      prowadzenia lekcji w tej klasie. Po podobnych reakcjach rodziców innych klas
      Dyrekcja szkoły bedzie musiała odpowiednio zareagować włącznie ze zwolnieniem
      go z pracy.

      Nie wolno NIE reagować, gdy dzieciom dzieje się krzywda i pozostawić je bez
      obrony.

      Takie działanie jest możliwe.
      Nam (rodzicom dzieci z klasy mojej córki) udało się zmobilizować i
      przeprowadzic poważną "akcję protestacyjną" przeciw fatalnym w naszej opinii
      środkom pedagogicznym stosowanym przez wychowawczynię klasy. Mimo, że była
      bardzo "zasłużonym" pedagogiem i mocno osadzonym w społeczności naszego
      miasta ,a w opinii wielu " nie do ruszenia", została przez kuratorium upomniana
      i nie odważyła się więcej premiować donosicielstwa, podsłuchiwania
      i stosować szykan.

      Kosztowało nas to wiele nerwów, ale też zyskaliśmy wiele, a przede wszystkim
      wdzięczność i szacunek naszych dzieci.

      Czego i Wam serdecznie życzę
      Ta_
      • Gość: soso molestowanie! IP: 195.41.66.* 08.05.02, 07:39
        Tak i oczywiscie jest to molestowanie!
        Sama reakcja corki o tym swiadczy. Jak pomoc? Chyba jednak tzw. droga sluzbowa
        i nie nalezy sie bac bo w szkole wbrew obiegowej opinii zawsze rodzic wygra z
        nauczycielem.

        Kiedys w podobnej sytuacji - nauczyciel cos przygadal dziewczynom jako takim,
        ze z matematyka to ta plec ma klopoty - moja kolezanka najzwyczajnie w swiecie
        w srodku lekcji sie spakowala i wyszla. Efekt: facet skonczyl z durnymi
        komentarzami. Moze przejrzal? No ale nie od kadej, szczegolnie tak mlodej
        dziwczyny mozna oczekiwac tak dojrzalych reakcji. W koncu pozycja nauczyciela w
        klasie jest dosc jeszcze szczegolna.

        Bardzo namawiam na pojscie do dyrektora a nie do faceta. Powinna byc nadana
        oficjalna droga by uniknac przepychanek (alez to tylko niewinne zarciki).

        pzdrw

        soso
    • Gość: muniek Re: Czy to już molestowanie? IP: *.com.pl 08.05.02, 10:09

      napisałas:

      "Nauczyciel mojej czternastoletniej córki opowiada na lekcji dwuznaczne kawały"
      -jakie?
      -moze są smieszne?
      -a moze nie.

      "...rzuca też pod adresem dziewcząt niby dowcipne uwagi , które doprowadzają je
      do łez i zdenerwowania."
      -jakie???
      "W tym są ,jak na mój gust, wyraźne podteksty erotyczne."
      -nie wiemy jaki jest Twoj gust!
      "Córka nienawidzi lekcji z nim"
      - mi sie zdarzało nienawidzieć całej szkoły nie tylko nauczycieli
      "Jej koleżanki mówią:zbokol."
      tak! - to na pewno jest molestowanie
      znam nauczycielke ktora ma ksywe "szpila" pewnie w domu dorabia szyciem!

      Musisz dać przykład !
      skad mamy wiedziec???? Ty dałas córki osąd.
      moze masz racje a moze nie.
      jest tez mozliwe ze corka nie lubi tego nauczyciela z innego powodu...
      moze corka wzieła by dyktafon na lekcje?
      To byłby dowod !

      muniek
      skąd inni rozmowicy tak szybko dali osąd?
      wiecie jeszcze mniej!!!
      • Gość: soso Re: Czy to już molestowanie? IP: 195.41.66.* 08.05.02, 10:20
        Muniek, czytamy wszystko wprost i zakladamy, ze odczytujemy trafnie intencje.
        Moze jest tak ja mowisz ale to zaczyna tracic przepychankami w sadzie miedzy
        adwokatami. Tu nie o to chodzi. Uwazam, ze jak nauczyciel powie cos w
        stylu 'ale nogi' w stosunku do uczennicy to juz jest o kilka razy za duzo. Lapy
        przy sobie i geba na klodke. Nauczyciel jest odpowiedzialny za tworzenie
        odpowiedniej atmosfery w klasie i jak cos z tym szwankuje to mozna cos z tym
        zrobic. Jezeli dziewczynki nie maja racji to tylko dobrze. Ale w tej sytuacji
        jednak wydaje mi sie, ze cos jest na rzeczy.

        Nigdy niczego nie mozna wiedziec na 100%, tak jak Watykan o ABPie Poznania.
        Moglbym, Munik, rownie dobrze napisac po co go bronic jak sie nie wie o co
        chodzi.

        pzdrw
        soso
        • Gość: muniek Re: Czy to już molestowanie? IP: *.com.pl 08.05.02, 11:15
          Gość portalu: soso napisał(a):

          > "Muniek, czytamy wszystko wprost i zakladamy, ze odczytujemy trafnie intencje."

          Właśnie nauczyciel ma cos na mysli - dla nie go jest to smieszne-
          -jakis musimy miec dowód!!!
          TY piszesz cos o jakis nogach-
          nic takiego nie przeczytałem w poscie autorki wątku( masz z nią jakis kontakt czy
          tylko konfabulujesz)
          ja nie bronie faceta-ale jeszcze nie mam ZADNEGO DOWODU, CYTATU ITP!

          > "łapy przy sobie i geba na klodke"

          masz na mysli nauczycieli czy uczniów?
          sądze ze uczniow bo pewnie tez znasz przypadek gwałtu oczniow na nauczycielce.
          Dyrektor mojej szkoły podstawowej został pobity pzrez uczniow, o porysowanym
          samochodzie nauczyciela nie warto juz pisac... ( to drobiazg)

          Nauczyciel jest odpowiedzialny za tworzenie
          > odpowiedniej atmosfery w klasie i jak cos z tym szwankuje to mozna cos z tym
          > zrobic.
          - uczyłeś kiedys w klasie dresiazy?

          "Jezeli dziewczynki nie maja racji to tylko dobrze."
          Nie! jesli nie maja racji to mają płacic mu odszkodowanie!

          "... Ale w tej sytuacji
          > jednak wydaje mi sie, ze cos jest na rzeczy."

          moze tak? moze nie? nie wiem!

          > Nigdy niczego nie mozna wiedziec na 100%, tak jak Watykan o ABPie Poznania.
          > Moglbym, Munik, rownie dobrze napisac po co go bronic jak sie nie wie o co
          > chodzi.
          co do do ABP to cos też mi sie wydaje ze "nie jest czysty" ale nic wiecej nie
          wiem!
          TY wiesz więcej?

          PO co bronić?
          drogi kolego lepiej uwolnić 100 winnych jak skazać nie winnego!!!
          jednego takiego skazano 2000 lat temu - wystarczy ON juz nie winnie przecierpiał

          Ja nauczyciela nie bronie!- nie zgzdzam zeby potepiac kogoś nie mająć ANI JEDNAGO
          DOWODU tylko opinie i ksywe

          dać dziwczynce ten dyktafon - sparawa zakonczona przyznasz przecież!
          nie zamontować dyktafon ze y nikt o nim nie wiedział ani uczniowie ani
          nauczyciel...
          muniek
    • fnoll Re: Czy to już molestowanie 08.05.02, 10:56
      zgadzam sie z powyzszymi postami, ta sprawa wymaga interwencji
    • ta_mar_ta Do Muńka 08.05.02, 13:03
      Jeśli 14 letnie dziewczęta doprowadzane są do zawstydzenia, zdenerwowania i
      płaczu to NIC nie znaczy? I jeśli zachowania nauczyciela interpretują jak
      podano w poście? Z postu zrozumiałam,że działo sie tak niejeden raz.

      To niewiele znaczy wg Ciebie Muniek? Nauczyciel chyba zauważa reakcje dziewcząt
      na swoje dowcipki, więc robi to specjalnie; to jest normalne zachowanie
      pedagoga?

      Sprawa bezwzględnie i szybko wymaga interwencji
      Ta_

      P.S. Masz córkę ?
      • Gość: iwek Re: Do Muńka IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 08.05.02, 14:13
        Myślę, że Kodeks Ucznia wyraźnie określa zasady współżycia uczniów i
        nauczycieli, których powinno łączyć zrozumienie, życzliwość i szacunek.
        Uczeń ma prawo do poszanowania godności własnej. To, że uczeń się boi, nie
        musi oznaczać, że boi się ocen. Często obawia się komentarzy i uwag pod swoim
        adresem. Są tacy, którzy potrafią się przed tym obronić, inni - nie. Szkoła nie
        może łamać osobowości dziecka poprzez znieważanie.
        Pewien psycholog powiedział, że szkoła, gdyby mogła, bez zmrużenia oka
        przerobiłaby wasze dziecko na kaszankę, więc waszym obowiązkiem jest stać po
        jego stronie.
        A więc M U R E M Z A D Z I E C K I E M !!!

        pozdrawiam
        • Gość: lea Re: Do Muńka IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 22:54
          Rozumiem , że są różne poczucia humoru , ale nawet jako dorosła kobieta nie
          lubię uwag pod moim kątem typu "zaraz piersi ci wyskoczą z tej bluzeczki" albo
          "dam ci piątkę , bo uwielbiam mini".No i jeszcze: ładnie wyglądasz , ale
          wolałbym cię jak rybkę prosto z wody.
          Może to takie poczucie humoru , ale raczej stosowne wśród dorosłych i chyba też
          nie wszystkich.Ja zadałam pytanie - nikogo z góry nie oceniłam.To Ty od razu
          przyjmujesz postawę , że to raczej moja córka ma problemy , a w tym fakcie
          szuka usprawiedliwienia.
          Muniek! Jestem nauczycielską córką i daleko mi od ogólnego krytykowania
          nauczycieli i szkoły.To ten konkretny przypadek budzi mój niepokój.Córka akurat
          jest dobrą uczennicą , a przy tym jak na swój wiek jest dojrzała i mądra.Nie
          napuszcza mnie ,bym "zrobiła porządek"(nigdy do tej pory nie interweniowałam w
          żadnej sprawie),ona radzi się jak się zachowywać , by uniknąć krępujących
          uwag.Na te lekcje w życiu nie założy spódnicy czy nawet trykotowej bluzki.
          Ostatnio temat ten wyszedł na jej imieninach - było chyba pół klasy.Mówili o
          tym wszyscy - jedni naśmiewając się ze starego zbokola(cytat) , większość z
          oburzeniem.Proponowałam , że porozmawiam z nauczycielem , ale obawiają się
          odgrywek.
          Muniek!Nie szukam dziury w całym. Dlatego właśnie zastanawiam się od kilku dni
          (także na tym forum), bo nie chcę pochopnie nikogo ocenić ani narazić dzieci na
          nieprzyjemności.Przecież , jak piszesz to są tylko słowa.Tylko czy takie
          powinny padać?
          • Gość: Melba Re: Do Muńka IP: *.chello.pl 09.05.02, 11:12
            Lea, popieram wszystkie wypowiedzi poza muńkiem oczywiście, ale wiesz, czegoś
            tu nie rozumiem. Jak możesz w ogóle mieć wątpliwości w takiej sytuacji? Te
            przykłady, które podałąś, są szokujące! Jak możesz czekać, kiedy Twoja córka
            jest narażona na coś takiego, Jeśli nie zareagujesz, Ty i inni rodzice, jak
            myślisz, czego nauczy się od Was i o Was twoja córka i jej kolezanki? I jeszcze
            jedno - jeśli nie jesteś dalej jednak pewna, co jest a co nei jest
            molestowniem, może zgłoś się po poradę do jakiejś organizacji kobiecej? Nie
            trzeba być wojującą feministką, żeby z ppmocy tych ostatnich skorzystać.
            Prawnik podpowie Ci za darmo, jak to interpretować i co robić, może psycholog
            podpowie jak rozegrać tę trudną sprawę.
            Powodzenia i więcej zdecydowania!
          • Gość: muniek Dowód IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 11:17
            Gość portalu: lea napisał(a):

            > Rozumiem , że są różne poczucia humoru , ale nawet jako dorosła kobieta nie
            > lubię uwag pod moim kątem typu "zaraz piersi ci wyskoczą z tej bluzeczki" albo
            > "dam ci piątkę , bo uwielbiam mini".No i jeszcze: ładnie wyglądasz , ale
            > wolałbym cię jak rybkę prosto z wody...

            No tak to rzeczywiscie nieładnie!

            Zgadzam sie z Tobą.

            Mam pewną propozycje... moze nie jest bardzo ambitna ale zawsze jakas.

            Wspominałem juz o nagraniu(udokumentowaniu) docinków nauczyciela.
            Kopie takich nagran mozna wysłac "nauczycielowi" do domu, bedzie wiedział ze
            ktos ma na niego haka.
            Nie bedzie mogł nic robić "na złosć" bo wie czym to bedzie grozić ( publikacją i
            wysłanie do kuratorium oś. itp).
            Nie bedzie w jego interesie robić wojny tak jak nie jest to w interesie uczniow.
            Zycze powodzenia
            muniek
            ps.
            bez dowodu bedzie tylko szarpanina
    • Gość: Sam I to jest powazny problem IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 23:15
      Powiedziec skurwielowi, odegra się na dziecku, powiedzieć szefowi tego bajzlu,
      o pardon, szkoły, będzie jak wyżej. Wychodzi na to, że w najgorszej sytuacji są
      biedne dzieci i ich rodzice, bo sa między młotem a kowadłem. Niestety wielu
      nauczycieli mamy z naboru nbegatywnego tzn.: do niczego się nie nadawał, szedł
      na nauczyciela i potem taki gniot zasmradza powietrze. Bardzo współczuję i
      absolutnie wczuwam się w sytuację. Sam walczyłem jako rodzic z przygłupimi
      nauczycielkami.
Pełna wersja