demi77
13.12.04, 23:59
jak byscie postapili, gdy Wasz partner wyznal Wam, ze kiedys zabil czlowieka?
ale zabil w samoobronie lub w obronie najblizszych
czy mozna pokochac czlowieka, ktory zabil?
czy "kregoslup moralny" nakazuje go potepic, bo nie akceptujemy "odstepstw"
od tzw. normy?
partner z taka przeszloscia - wzbudza szczere wspolczucie czy odstrasza?
czy wierzycie w zmiany na lepsze takich ludzi?
powtorze raz jeszcze: zabil nie z premedytacja, lecz w samoobronie lub w
obronie najblizszych