Dodaj do ulubionych

POKOCHAĆ ZABÓJCĘ

13.12.04, 23:59
jak byscie postapili, gdy Wasz partner wyznal Wam, ze kiedys zabil czlowieka?
ale zabil w samoobronie lub w obronie najblizszych

czy mozna pokochac czlowieka, ktory zabil?
czy "kregoslup moralny" nakazuje go potepic, bo nie akceptujemy "odstepstw"
od tzw. normy?

partner z taka przeszloscia - wzbudza szczere wspolczucie czy odstrasza?

czy wierzycie w zmiany na lepsze takich ludzi?


powtorze raz jeszcze: zabil nie z premedytacja, lecz w samoobronie lub w
obronie najblizszych
Obserwuj wątek
    • Gość: Imagine Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ IP: *.adsl.navix.net 14.12.04, 00:00
      nic nie wynioslas z nauk religii.
      • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:04
        tzn.?? mozesz wyjasnic?
        • myga Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:08
          A te wszystkie kobiety, co czekaly i (czekaja) na mezow, wracajacych z wojen?
          Toz oni tam nie w pilke grali.
          • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:14
            super, rzeczywiscie bardzo daje do myslenia - ale ja pytam raczej o przypadki
            nie-wojenne

            coz.. moze Ciebie nigdy taki problem nie spotkal, ale uwierz mi niektorzy je
            maja, a zwlaszcza ci, ktorzy zabili a cha zyc normalnie - kochac i byc
            kochanym, a maja tak tragiczna przeszlosc
            • myga Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:18
              Nie mysl, ze zabijajac "wroga" na wojnie nie ma sie takich uczuc. Uwazam, ze
              wrecz przeciwnie. Zabijajac napastnika, broniac sie przed konkretnym zbirem,
              lub tez broniac bliskiej osoby przed zwyrodnialcem ma sie wg mnie (rozwazam
              teoretycznie, nie mam na szczescie takich doswiadczen) mniejsze wyrzuty
              sumienia, niz zabijajac mlodego chlopaka, rowiesnika, ktory moze mogl by zostac
              najlepszym przyjacielem, a jest wrogiem tylko z racji innego munduru i tego, ze
              politykom akurat sie oplacalo wojenke rozdmuchac.
              • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:24
                nie mysle tak i niestety nie jestem w stanie wyobrazic sobie co czuje osoba
                jaka opisalas

                chyba swiadomosc swojego czynu albo nie przychodzi nigdy, albo (slyszalam
                kiedys) popelniaja samobojstwa

                trudno jest mi na ten temat teoretyzowac, ale jest tragiczne, wiem
                • Gość: malgo Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 00:42
                  Piszesz,że ktoś zabil w obronie własnej lub
                  bliskich,a potem pytasz czy możliwe jest,że
                  ktoś taki zmieni się na lepsze.Co rozumiesz
                  przez"na lepsze"?Że się nie będzie bronił..?

                  Co do pytania: pokochanie najgorszego nawet jest
                  możliwe.Mnie zdumiewa,że np.w USA wielokrotni,
                  sadystyczni mordercy znajdują amatorki.
                  W opisanym przypadku nie chodzi chyba o złego
                  człowieka,więc z pewnością można.
                  Ale pomyśleć jest o czym ,nie przeczę.


                  • Gość: xy2 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ IP: .48.213.* / 80.51.176.* 14.12.04, 00:45
                    fakt
                  • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:59
                    tzn. jest cos takiego, ze czlowiek po przezyciu traumy takiej wlasnie,
                    psychicznie nie zawsze odnajduje sie w spoleczenstwie albo jak juz raz zabul ,
                    to drugi raz nie bedzie problem
    • Gość: xy2 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ IP: .48.213.* / 80.51.176.* 14.12.04, 00:30
      ale zabil w samoobronie lub w obronie najblizszych
      w afekcie?
      trudny temat
      ale w obronie najblizszych mozna zrobic wiele, zalezy od skali zagrozenia
      • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:32
        byl swiadkiem przemocy wobec najblizszej osoby ze strony (niestety) najblizszej
        osoby, poraz ktorys z kolei i nie wytrzymal kolejnego napiecia
        • Gość: xy2 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ IP: .48.213.* / 80.51.176.* 14.12.04, 00:36
          zalezy co to bylo. sama nie wiem jaka moglaby byc moja reakcja
          • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 00:57
            reakcja na co?
            na wyznanie takiej osoby, ze zabila?
    • vielonick Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 01:39
      demi77 napisała:


      > powtorze raz jeszcze: zabil nie z premedytacja, lecz w samoobronie lub w
      > obronie najblizszych

      skoro nie mial wyjscia...?
      • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 15:53
        owszem, wedlug mnie nie mial, wedlug niektorych mial, bo nic nie usprawiedliwia
        odebranie komus zycia

        umialabys zyc z takim partnerem, wiedzac o jego przeszlosci?
    • salomea78 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 01:59
      Czy naprawde przeszlosc czlowieka jest az tak wazna?
      Czy jest w stanie przeslonic nam to kim ktos jest teraz?
      Przeciez czlowiek sie zmienia przez cale zycie, uczy sie na bledach, nabiera
      doswiadczenia i poznaje siebie w wciaz nowych sytuacjach zyciowych.
      • Gość: REnka Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ IP: *.home.cgocable.net 14.12.04, 06:31
        Chyba mozna, a nawet trzeba.
      • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 15:54
        ja o tym wiem :)
    • j_ar Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 08:20
      w obronie najblizszych?

      przeciez to najblizszi, co mial zrobic, pozwolic aby oni zgineli albo zostali
      okaleczeni? wtedy byc sie lepiej czula majac swiadomosc, ze nic nie zrobil?..
      • demi77 Re: POKOCHAĆ ZABÓJCĘ 14.12.04, 15:57
        tzn. zeby nie bylo :) mnie taka przeszlosc nie przeszkadza, nie powiem, ze
        imponuje, bo to tragedia, ale masz racje - gorzej bym sie czula gdyby nie
        zrobil nic.

        Choc to tak naprawde nie byl jego obowiazek ratowac najblizszych od przemocy,
        tylko to on powinien byc chroniony przez doroslych, a doroslych wtedy nie bylo!
        nie bylo rodziny!
        nie bylo pomocy spolecznej!
        nie bylo policji!!!!!!
        nie bylo sadu!!!!!!!


        :(
    • Gość: Bibiography Note Re: POKOCHAC CZLOWIEKA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.04, 16:24
      Demi masz jak widac watpliwosci i obawy. Sa rozne sytuacje w zyciu , nawet
      dzisiaj mozna przeczytac o podobnym wypadku w super expressie, gdzie 14 latek
      zabil swojego ojca. To straszna tragedia dla calej rodziny, w szczegolnosci dla
      tego dzieciaka. Napewno ciezko jest zyc z czyms takim. Dlatego jesli masz na
      mysli cos podobnego to daj juz temu spokoj i zacznij normalnie zyc. Przestan
      analizowac i przestan sie zastanawiac. Rownie dobrze moglabys o tym nie
      wiedziec i wowczas co? Balabys sie? Nie. Ten 14 latek bedzie kiedys dorosly,
      nie sadze ze zrobi kiedykolwiek cos podobnego i napewno bedzie mu ciezko(to
      wlasnie dorosli go skrzywdzili), ale zasluguje na to aby byc kochanym i miec
      swoja rodzine. Niestety jego ojcu nic zycia nie przywroci.Dlatego trzeba po
      jakims czasie wybaczyc i zyc dalej.
      • demi77 Re: POKOCHAC CZLOWIEKA 14.12.04, 16:53
        moze powtorze z poprzedniego watku:

        mnie taka przeszlosc nie przeszkadza, nie powiem, ze
        imponuje, bo to tragedia, ale masz racje - gorzej bym sie czula gdyby nie
        zrobil nic.

        Choc to tak naprawde nie byl jego obowiazek ratowac najblizszych od przemocy,
        tylko to on powinien byc chroniony przez doroslych, a doroslych wtedy nie bylo!
        nie bylo rodziny!
        nie bylo pomocy spolecznej!
        nie bylo policji!!!!!!
        nie bylo sadu!!!!!!!

        po prostu rozmawiam z Wami i tel, chce tez wiedziec na ile spoleczenstwo jest
        tolernacyjne :)

        > tego dzieciaka. Napewno ciezko jest zyc z czyms takim. Dlatego jesli masz na
        > mysli cos podobnego to daj juz temu spokoj i zacznij normalnie zyc. Przestan
        > analizowac i przestan sie zastanawiac.

        alez dlaczego???? a nad czym mam sie zastanawiac, kto nastepny opusci Bar??
        no wybacz

        wlasnie malo osob zastaanwia sie nad glebszymi sprawami w zyciu i stad tyle
        hipokryzji :)

        > analizowac i przestan sie zastanawiac. Rownie dobrze moglabys o tym nie
        > wiedziec i wowczas co? Balabys sie? Nie.

        teraz tez sie nie boje :)

        > Ten 14 latek bedzie kiedys dorosly,
        > nie sadze ze zrobi kiedykolwiek cos podobnego i napewno bedzie mu ciezko(to
        > wlasnie dorosli go skrzywdzili), ale zasluguje na to aby byc kochanym i miec
        > swoja rodzine. Niestety jego ojcu nic zycia nie przywroci.Dlatego trzeba po
        > jakims czasie wybaczyc i zyc dalej.

        dokladnie i ja o tym pisze w trosce o takich ludzi, a nie strachu , bo jesli
        kogos juz mialabym sie bac, to tych swietoszkow, co nigdy nikomu niby krzywdy
        nie wyrzadzili :):)



        p.s. zyje jak najbardziej normalnie :) studiuje , pracuj, podrozuje itp
        itd :):):)
        • Gość: Bibiography Note Re: POKOCHAC CZLOWIEKA IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.12.04, 17:06
          Dziewczyno cos sie tak nastroszyla? Ktos cie atakuje tu czy co? Nie masz sie z
          kim w domu klocic? O czym ty wlasciwie piszesz? O samej sobie?
          • demi77 Re: POKOCHAC CZLOWIEKA 14.12.04, 17:11
            ojejku az musialam przeczytac raz jeszcze co napisalam, bo nie mam pojecia
            gdzie wyczules nastroszenie z mojej strony??

            absolutnie sie nie nastroszylam i wiedz, ze jestem bardzo spokojna i
            usmiechnieta :)))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka