IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 14.12.04, 09:51
Chciałam przestrzec wszystkie maltretowane kobiety ,zarówno psychicznie jak i
fizycznie.Niech mój post będzie dla was przestrogą.Mam za sobą 15 -letni staż
małżeński.Pełen przemocy i poniżań.Już 2 tyg. po ślubie zostałam dotkliwie
pobita.Tak sie wystraszyłam,to był dla mnie szok,że nie zrobiłam nic w tej
sprawie.Wstydziłam się komukolwiek o tym powiedzieć.Cierpiałam w
milczeniu.Bałam się go strasznie.Calkowicie mu się podporządkowalam.Tak
trwało przez 15 lat.Pewnie powiecie sama jestem winna temu,tak zgadzam
sie .Sama nie mogę pojąc jak mogłam tak się dawać poniżać.Zmarnowałam sobie
życie.Zdrowie też.Dlatego apeluję do dziewczyn,nie lekceważcie przemocy od
partnera ,bo skończycie tak jak ja.Nie wierzcie że się zmieni,jak ktoś jest
katem,to nim na zawsze zostanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Natalia Re: przemoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 10:11
      Uwolnilaś sie od niego, rozumiem?
      Co przewazyło? Co przepełniło kielich goryczy?
      15 lat to kupa zycia...
      • Gość: ofiara Re: przemoc IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 14.12.04, 10:38
        Otworzyły mi się klapki na oczach.Zrozumiałam ze nie można tak dalej żyć.Każdy
        ma prawo do szczęścia.Ja tez.Nie mam nowego partnera, i z nikim się już nie
        zwiąże.Boję się ze może mnie znow spotkać to samo.Nie chce całe życie bać sie.
        • m.malone Re: przemoc 14.12.04, 10:40
          A mówią o piekle. Tu bywa piekło - za życia:(
          Pozdrawiam
          MM
        • myga Re: przemoc 14.12.04, 11:43
          Otworzyly sie klapki na oczach. I co zrobilas? Wielu kobietom te klapki sie
          dawno otworzyly. Ale same nie zawsze moga sobie poradzic. Czy moglabys napisac
          cos wiecej, jak sobie poradzilas?
          • Gość: ofiara Re: przemoc IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 14.12.04, 12:36
            Ta decyzja ,aby to skończyć dojrzewała we mnie od paru lat,ale ciągle nie
            miałam odwagi.Miotałam się z myślami ,co zrobić.Jak będzie najlepiej.Bałam się
            podjąć jakiś kroki.Chyba byłam zbyt bardzo od niego uzależniona.Ale
            powiedziałam dosyć,w imię czego mam tak się poświęcać.Zrozumiałam jeżeli nie
            zmienię tego, to tak będzie cały czas.Poza tym wiele czytałam o przemocy w
            czasopismach.To też mi pomogło podjąć decyzję.
            • myga Re: przemoc 14.12.04, 13:35
              Podjelas decyzje, i co dalej? Jak sie uwolnilas?
              Pomiedzy podjeciem decyzji (chociaz wiem, ze to wlasnie najtrudniejsze i
              najbardziej bolesne) a wykonaniem jest dluga droga. Jezeli nie mozesz, to nie
              pisz. Chodzi mi o konkretne szczegoly: zamiana mieszkania itd? jego reakcji
              rowniez jestem bardzo ciekawa. Jezeli mozesz oczywiscie.
              Pozdrawiam i podziwiam
    • paco_lopez Re: przemoc 14.12.04, 10:15
      Nawet nie o to chodzi czy sie zmieni czy nie. Brac dupe w troki i troszczyc sie
      o siebie. Twój post powinien śmigać na wyświetlaczu przy hotelu forum, a nie
      jakieś tam inne fizdrygały.
    • Gość: majka9 Re: przemoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.04, 10:48
      szczescia życze i zycia bez strachu.
    • psychoguru Osobowosc sklonna do uzaleznien 14.12.04, 12:03
      Gość portalu: ofiara napisał(a):

      > Chciałam przestrzec wszystkie maltretowane kobiety ,zarówno psychicznie jak i
      > fizycznie.Niech mój post będzie dla was przestrogą.Mam za sobą 15 -letni staż
      > małżeński.Pełen przemocy i poniżań.Już 2 tyg. po ślubie zostałam dotkliwie
      > pobita.Tak sie wystraszyłam,to był dla mnie szok,że nie zrobiłam nic w tej
      > sprawie.Wstydziłam się komukolwiek o tym powiedzieć.Cierpiałam w
      > milczeniu.Bałam się go strasznie.Calkowicie mu się podporządkowalam.Tak
      > trwało przez 15 lat.Pewnie powiecie sama jestem winna temu,tak zgadzam
      > sie .Sama nie mogę pojąc jak mogłam tak się dawać poniżać.Zmarnowałam sobie
      > życie.

      Przyczyna bylo nieprawidlowego nastrojenia twojej osobowosci. Chodzi tu o
      osobowosc sklonna do uzaleznien. Moza ona wynikac z kilku roznych przyczyn
      (zaklocenia chemicznej dzialalnosci mozgu, bardzo niska samoocena, traumatyczne
      wydarzenia z dziecinstwa lub kombinacja tych czynnikow).

      W twoim przypadku bardzo prawdopodobny jest zwiazek z dzialalnoscia hormonalna
      mozgu. Po osiganieciu pewnego wieku nastepuje zmiana kompozycji hormonalnej
      i twoja sklonnosc do uzaleznienia zmniejszyla sie. Stad sama sobie sie dziwisz.
      • Gość: ofiara Re: Osobowosc sklonna do uzaleznien IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 14.12.04, 12:27
        Może jest w tym trochę prawdy co piszesz.Nigdy przed slubem nie miałam niskiej
        samooceny,to on przez lata małżeństwa wpajał we mnie że jestem do niczego ,aż w
        to uwierzyłam.Ale się opamietałam.Na szczęscie.
    • nadiaa89 Re: przemoc 21.09.16, 14:17
      Dobrze, że udało Ci się wyrwać z tego bagna. Na szczęście nie miałam osobiście takiego doświadczenia, ale moja bliska przyjaciółka była w takim związku przez 2 lata zanim ja, jej rodzice i psycholog ją z tego wyciągnęliśmy. Nie wolno na to pozwalać, trzeba reagować i to od razu, warto zajrzeć np. do tego artykułu, który doskonale opisuje schemat tego co nazywamy przemocą fizyczną i kreśli sylwetki ofiary i oprawcy rodzinazdrowia.pl/co-powinno-byc-rozdzielone-a-jednak-wspolistnieje-czyli-spirala-przemocy-fizycznej-w-zwiazku Przemoc w związku nie powinna w ogóle istnieć, związek to wspólnota ludzi, którzy się kochają i szanują i nic nie usprawiedliwia przemocy ani fizycznej, ani psychicznej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka