Dodaj do ulubionych

Męskie sprawy?

IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 17.05.02, 15:01
Czytałam gdzieś artykuł na temat tzw. filmów akcji.
Autor (psycholog)sugeruje, że zaspakajają one podświadome tęsknoty gejowskie
mężczyzn.
Dowody:
Dwoje mężczyzn np. policjant i przestępca darzą się gorącym uczuciem
(nienawiść, złość, chęć zemsty) i uczucie to nadaje sens ich działań.
Ich "praca" powoduje, że większą część filmu/życia przebywają w gronie
mężczyzn. Kobiety w tych filmach są (jeżeli wogóle są) pokazywane bardzo
negatywnie, np. panienki w różnych wydaniach (np. tańczące w klubach dla
mężczyzn, prostytutki...) albo byłe żony które zdradziły i odeszły (czyli
wiadomo co o nich można sądzić). Jest także fascynacja przedmiotami takimi jak
broń, samochody, motory, ubiór itp. oraz używkami: alkohol, narkotyki, itp.
Delektowanie się powyższymi przedmiotami tzn. dotykanie, smakowanie (po prostu
przeżywanie faktu posiadania tych przemiotów - atrybutów męskości) sugeruje
fascynację innym mężczyzną.
Wierzyć, nie wierzyć.....?
Obserwuj wątek
    • kwieto Re: Męskie sprawy? 17.05.02, 15:06
      No dobrze, a Bond? kobiety sa zwykle pierwszoplanowe, i zwykle bardzo sexy...
      bez negatywnych podtekstow (panienka/byla zona).

      Tudziez ekranizacja TombRider, gdzie glowna bohaterka jest kobieta, czyzby
      lesbbijka?


      Poza tym... wstyd sie przyznac, rzadko ogladam filmy akcji...
      • roseanne filmy akcji 17.05.02, 15:16
        sa wspaniale - doskonale przy nich zasypiam,
        przy Bondzie tez
        • vicca Re: filmy akcji 17.05.02, 16:34
          Zwłaszcza z Seanem Connerym ;)
      • Gość: ela Re: Męskie sprawy? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 17.05.02, 15:32
        Wg autora artykułu, tam gdzie kobieta jest używana jako tło mężczyzny oznacza,
        że jest traktowana przedmiotowo czyli nie jest ważna w sensie emocjonalnym dla
        mężczyzny. W Bondzie aktrybuty seksualne kobiety nie są chyba kierowane do
        innych kobiet, lecz do mężczyzn. Gdybyśmy rozpatrywali problemy lisbijek w
        filmach akcji to Bond powinien być kobietą.
        Często w filmach (w Bondzie też) kobieta traktowana jest brutalnie lub
        lekceważąco, dialog mężczyzny z kobietą jest może błyskotliwy ale prowadzony w
        taki sposób,że kobieta sprowadzona jest do roli słuchającej (z zachwytem, ze
        strachem itp.)tych tekstów - i to podobno są także gejowskie skłonności
        mężczyzny.
        Cały czas przytaczam przykłady z artykułu.
        • Gość: dodo Re: Męskie sprawy? IP: 209.226.65.* 17.05.02, 15:38
          ela - jest piatek, dla nas w kanadzie przed long weekendem, a ty chcesz zebym
          teraz przewartosciowala moj caly seksualizm, bo ja uwielbiam (!) bondy i inne
          action movies choc glupota ich czasem po prostu mnie poraza ;-)
          no i bardzo lubie mezczyzn (hmmm... a moze powinno byc mniam?) i co to znaczy?
          ze jestem utajnionym mezczyzna i do tego homesksualnym?
          nic tylko - psychoterapia albo operacja - na pomoc!
          • Gość: ela Re: Męskie sprawy? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 17.05.02, 16:00
            dodo - Twój seksualizm jest poza tym przypadkiem, nawet jesli baradzo kochasz
            takie filmy, tym bardziej, że sama przyznajesz, że nie są najlepsze. Chodzi o
            seksualizm mężczyzn, których fascynują takie filmy.
            Przynajmniej raz fakt, że jesteś kobietą zwalnia Cię od analizy tego co
            lubisz/nie lubisz.
            Jeżeli miałabyś jednak ochotę coś/kogoś analizować to ewentualnie swojego
            mężczyznę, który to spędza np. długie kanadyjskie weekendy oglądając pasjami
            tego rodzaju filmy. Myślę, że artykuł był na tyle ciekawy, że można się trochę
            pozastanawiać.
            A tak wogóle to tylko pozazdrościć tego kanadyjskiego weekendowania.
            • roseanne kanadyjski dlugi weekend 17.05.02, 16:04
              nie ma co zazdroscic.
              Dlugi weekend oznacza wolny poniedzialek. Nigdy wiecej. Nie co to polski
              poczatek maja.
              a i tak jest strasznie zimno.
              Brrrrr
              • Gość: ela Re: kanadyjski dlugi weekend IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 17.05.02, 16:34
                A u nas ciepluteńko. Słoneczko świeci. Zielono jest.
                Pozdrowienia
        • kwieto Re: Męskie sprawy? 17.05.02, 15:53
          Facet chyba sie zapedzil, bo to pachnie "interpretacja w czambul". Sa filmy
          akcji, gdzie kobieta jest blyskotliwa oszustka na przyklad...

          A swoja droga, byl taki film bodaj "FFolkes", z Rogerem Moorem w roli glownej.
          Taka parodia Bonda, choc tez zrobiona wedlug kanonu, calkiem porzadne "kino
          akcji" udalo sie tam wplesc.
          Charakterystyczne dla glownego bohatera bylo to, ze... nie znosil kobiet! Wrecz
          alergicznie. A jego ulubiona metoda na odstresowanie sie bylo szydelkowanie...
    • hookean Re: Męskie sprawy? 17.05.02, 16:00
      Gość portalu: ela napisała:

      > Czytałam gdzieś artykuł na temat tzw. filmów akcji.
      > Autor (psycholog)sugeruje, że zaspakajają one podświadome tęsknoty gejowskie
      > mężczyzn.

      To moje gejowskie tęsknoty popychaja mnie do delektowania sie okrenowymi
      wysportowanymi ciałami kobiet w akcji, jakies to z założenie mało logiczne ?

      > Dowody:
      > Kobiety w tych filmach są (jeżeli wogóle są) pokazywane bardzo
      > negatywnie, np. panienki w różnych wydaniach (np. tańczące w klubach dla
      > mężczyzn, prostytutki...) albo byłe żony które zdradziły i odeszły (czyli
      > wiadomo co o nich można sądzić).

      Nie wiem co jest negatywnego w pokazywaniu tańczących kobiet w klubach, bądź
      prostytutek, które mają dla mężczyzny same pozytywne cechy, podobnie jak przy
      miłym kontakcie fizycznym z własną dziewczyną, żoną.
      Na filmach pokazywana jest zdrada obu płci, przynajmniej ja nie dostrzegłem jakiś
      strasznych dyproporcji.

      > Jest także fascynacja przedmiotami takimi jak :
      > broń, samochody, motory, ubiór itp. oraz używkami: alkohol, narkotyki, itp.
      > Delektowanie się powyższymi przedmiotami tzn. dotykanie, smakowanie (po prostu
      > przeżywanie faktu posiadania tych przemiotów - atrybutów męskości) sugeruje
      > fascynację innym mężczyzną.

      Od kiedy to : samochody, ubiór, alkohol i narkotyki są atrybutami męskości ?

      Mam rozumieć, że moja potrzeba jazdy samochodem do pracy, miast tramwajem jest
      efektem fascynacji innym mężczyzną ?

      > Wierzyć, nie wierzyć.....?

      Ja nie wierzę...


      • hookean Re: Męskie sprawy ? (dopisek) 17.05.02, 16:03
        w " Aniołkach Charliego" gdzie bohaterkami sa trzy super kobitki ?
        • Gość: Malwina Re: Męskie sprawy ? (dopisek) IP: *.abo.wanadoo.fr 17.05.02, 16:15
          a mi sie ta analiza podoba...
          wszystko to ma zrodlo w westernach ktore sa baza ameryk. kina (samotny bohater, w walce z innymi
          mezczyznami, jakas mizerna saloonowa kobitka, z ktora milosc i wspolne zycie sa nie mozliwe bo on
          musi dalej (wzywa go) po stepach ze zlodziejami koni wojowac...
          A Rocky !
          A te wszystkie filmy z US Army !

          wcale taki glupi ten artykul nie jest...
          • hookean Re: Męskie sprawy ? (dopisek) 17.05.02, 16:22
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > a mi sie ta analiza podoba...
            > wszystko to ma zrodlo w westernach ktore sa baza ameryk. kina (samotny bohater,
            > w walce z innymi mezczyznami, jakas mizerna saloonowa kobitka, z ktora milosc i
            wspolne zycie sa nie mozliwe bo on musi dalej (wzywa go) po stepach ze
            zlodziejami koni wojowac...

            Co jest gejowskiego w wojowaniu ze złodziejami koni, kosztem bycia z kobietą, nie
            spełniającą wymagań faceta ?

            > A Rocky !
            > A te wszystkie filmy z US Army !

            Wyjdzie zaraz na to, że wszelkie wojny są udziałem gejów, natomiast hetero siedzą
            bojaźliwie w domach i oglądają filmy, gdzie kobiety dominują nad mężczyznami.


          • kwieto Re: Męskie sprawy ? (dopisek) 17.05.02, 16:25
            Eeeee... a w "Tao Kubusia Puchatka" pan udowadnia ze "Samotny Kowboj" to po
            prostu potomek Niespokojnego Pioniera, a w dalszej linii - Nieszczesnego
            Purytanina... I chodzi raczej o umartwianie sie niz bycie gejem...
    • Gość: Sławek Re: Męskie sprawy? IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 17.05.02, 16:12
      Ciekawe jak autor tego artykułu zinterpretowałby potrzeby mężczyzn
      oglądających gejowskie pornosy ? Na pewno nie uznałby ich za gejów bo to by
      było za proste.
      :-)
      • Gość: ela Re: Męskie sprawy? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 17.05.02, 16:45
        O ile pamiętam autorowi chodziło o wyśledzienie w filmach
        podświadomie przemycanych treści gejowskich. A więc nic wprost. Sugerował, że
        autorzy tych filmów to geje a więc odbiorca może w sposób nieświadomy ulegać
        ich manipulacji.
        Jak sie zastanowić to w filmach walki wielu mężczyzn-aktorów eksponuje
        swoje ciało. Ponieważ takie filmy oglądają przeważnie mężczyźni, więc ....?

        • kwieto Re: Męskie sprawy? 17.05.02, 16:49
          O moj Boze? To Wladce Pierscieni tez geje zrobili? i Janosika? i Indiane
          Jones'a? i Wejscie Smoka? i Bogus Linda to tez gej?? Co to sie panie
          porobilo... Juz nic nigdy nie powiem do sasiada, zboczenca...
          • ta_mar_ta Re: Męskie sprawy? 18.05.02, 00:06
            I nie wkładaj podkoszulka odsłaniającego meskie Twe ramiona...
            Ta_
            • kwieto Re: Męskie sprawy? 18.05.02, 00:10
              Buuuu.... od dzis, nawet na basenie bede w podkoszulku...
    • Gość: maly.k Mmmm... podswiadomosc IP: 139.57.24.* 17.05.02, 16:35
      Czy to tylko plotka, czy rzeczywiscie maja zaczac odbierac dyplomy wszystkim
      psychologom, ktorzy uzyja publicznie slowa podswiadomosc?

      Ciekaw jestem, czy ogladanie meczow hokeja na lodzie rowniez swiadczy o
      gejowskich inklinacjach? Oni tacy mescy i brutalni mmmm.....

      Pozdrawiam,

      mk. (z wielka iloscia podswiadomych ciagot)
      • vicca Re: Mmmm... podswiadomosc 17.05.02, 16:39
        Takie piękne słowo wymyslone przez Freuda a Ty chcesz je dyskredytowac?
        Nieładnie ;)
        To jak się będą nazywać teraz obrazy Salvatore Dali? Albo jak będzie brzmiała
        definicja muzyki psychodelicznej?

        Bez bicia się przyznaję, iż moja podświadomość tworzy momentami niezwykle
        ciekawe obrazki :))
        • Gość: maly.k Freuda nie trzeba dyskredytowac... IP: 139.57.24.* 17.05.02, 16:52
          ... jest juz zdyskredytowany wystarczajaco.

          Przy okazji, zbyt duzo mam problemow ze swoja swiadomoscia, zeby jeszcze szukac
          ich we wlasnej podswiadomosci. Ale w Twojej chetnie poszukam, czemu nie...

          Pozdrawiam,

          mk. (analityczny)
    • Gość: frisky2 Re: Męskie sprawy? IP: 62.233.139.* 17.05.02, 16:36
      To chyba nie jestem gejem. Nie interesuja mnie taki filmy (ani dotykanie broni)
      zupelnie
      • Gość: ela Re: Męskie sprawy? IP: *.ia.polsl.gliwice.pl 17.05.02, 16:51
        A czy lubisz używać telefonu komórkowego?
        Autor artykułu obrazował, że w filmach gangserskich
        jest dużo "trzymania" przez mężczyzn zarówno broni
        jak i telefonów komórkowych.
      • Gość: dodo smiertelnie powaznie dla odmiany IP: 209.226.65.* 17.05.02, 16:53
        wiec (wiem, wiem - nie zaczyna sie tak zdania ale kto mi zabroni?) nawet jesli
        jest w tym artykule owo ziarenko, ziarno, garsteczka, garstka, wiadro prawdy,
        to co?
        czy to jest takie straszne dla jakiegos tzw. "prawdziwego mezczyzny" (nie mam
        pojecia jak to zdefiniowac - dlatego jest cudzyslow) dowiedziec sie, ze
        w okreslonych okolicznosciach moglby miec potrzeby homoseksualne?
        a coz to za wielkie odkrycie - wystarczy odwiedzic szkoly dla chlopcow,
        wiezienia, klasztory, koszary wojskowe... czy to znaczy, ze (sorry, ksiaze)
        podswiadomie jestesmy lub bywamy biseksualni? a nawet jesli to co? tragiczne?
        nie sadze.
        • maly.ksiaze Rowniez powaznie 17.05.02, 19:19
          Dodo,

          Oczywiscie, ze nie ma w tym nic tragicznego. Ani nic szczegolnego zapewne tez.
          Jestem juz jednak zmeczony artykulami gazetowych psychologow, ktorzy
          swoje 'yntelektualne' (bo nie prowadzili przeciez doswiadczen, prawda)
          dywagacje prezentuja w prasie bez najmniejszej zenady.

          Ja rozumiem, ze kazdemu forsa potrzebna, ale profesjonlisci dowolnej branzy
          powinni sobie ustalic limity na ilosc bzdetow pisanych za wierszowke.

          Pozdrawiam,

          mk.
      • Gość: Sławek Re: Męskie sprawy? IP: *.telpol.net.pl / 172.16.10.* 18.05.02, 00:52
        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

        > To chyba nie jestem gejem. Nie interesuja mnie taki filmy (ani dotykanie broni)
        >
        > zupelnie

        Nie lubisz dotykać Broni ? Bronia może jednak pomysleć że jesteś gejem.
        :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka