wrognetka
05.01.05, 18:36
Mój maz spedza w necie, a szczególnie na forach towarzyskich zdecydowana
wiekszosc dnia, wieczoru i nieraz nocy. Wiem ze ma tam swoje sympatie, a
nawet fanki i wcale nie chodzi mi o zazdrosc. Zdaje sobie sprawe, ze nigdy
się z żadna nie umowi bo jest wiekowy i tak brzydki, ze trudno sobie
wyobrazic. Na tyle to on jeszcze ma samokrytycyzmu i wie co zrobilaby naiwna
kobieta, która odwazylaby się nim ustawic randke. Chodzi o to, ze ten
czlowiek wsiakl w komputer, czyta wszystkie posty jak leca, udaje stoika na
forach, a podnieca się jak pryszczaty pietnastolatek. Poza forami nie
istnieje jako czlowiek. Możecie cos doradzic? Czy spotkalyscie takie osoby?