Dodaj do ulubionych

Milosc to wirus

IP: *.unl.edu 13.01.05, 15:13
leczmy sie. Np. chcialbym byc zaszczepionym feromonami kobiecymi tak, by
mysli o nich nie scigaly mnie przez cale zycie, podobnie jak z heinemedina
czy inna zoltaczka. Szczerze mowiac, wolalbym byc wolnym od popedu plciowego.
Po co mi to ? Rano jedno tylko w glowie, na ulicy nie spogladam na swiatla
tylko na zady panien, wieczorem znowu to samo, w nocy polucje (hihi) i od rana
znowu ta sama plyta ... do cholery z tym.
Imagine.
Obserwuj wątek
    • Gość: xy2 Re: Milosc to wirus IP: .48.242.* / 80.51.176.* 13.01.05, 15:16
      a pozwolisz sie wykastrowac:)?
      • Gość: Imagine Re: Milosc to wirus IP: *.unl.edu 13.01.05, 15:24
        no problem, sam odpadnie, hihihihi
        • Gość: xy2 Re: Milosc to wirus IP: .48.242.* / 80.51.176.* 13.01.05, 15:27
          czemu?:)

          no czemu
          • Gość: Imagine Re: Milosc to wirus IP: *.unl.edu 13.01.05, 15:28
            czemu ? bo mroz wielki scisnal Nebraske, az strach sikac, moze sie odlamac jak
            sopel, buahahahahaha.
            • Gość: xy2 Re: Milosc to wirus IP: .48.242.* / 80.51.176.* 13.01.05, 15:32
              to nie sikaj zimą pod drzewem
              • Gość: Imagine Re: Milosc to wirus IP: *.unl.edu 13.01.05, 15:34
                hahahahahahahaha, na prerii nie ma drzew, najwyzej w kanionie ...
                • Gość: xy2 ups:) IP: .48.242.* / 80.51.176.* 13.01.05, 15:36
    • back.door Re: Milosc to wirus 13.01.05, 15:17
      Wodzu, ćwiczyłeś medetacje??? hihihihi
      ( Mówią, że to działa, ale... po co? no po co??)
      :)
      • Gość: xy2 Re: Milosc to wirus IP: .48.242.* / 80.51.176.* 13.01.05, 15:22
        po co ? no po co? czemu? no czemu?)

        skąd ja to znam.......... no, skąd ja to znam?:))))))))
        • back.door Re: Milosc to wirus 13.01.05, 15:28
          Hehehe, skąd ja to znaaaaaam????? No, skąd?:)))
          :P
    • blue_as_can_be Re: Milosc to wirus 13.01.05, 15:30
      wybieram chorobe... jak to dobrze, ze tego nie lecza bez zgody pacjenta!
      • Gość: Imagine Re: Milosc to wirus IP: *.unl.edu 13.01.05, 15:33
        a ja wolalbym byc uleczonym (zaszczepionym) i przypatrywac sie na twe swedzenia
        tu i tam, na takie, co to nie ma leku na nie.
        Imagine.
        • blue_as_can_be Re: Milosc to wirus 13.01.05, 15:34
          i co by Ci przyszlo z tego przypatrywania sie skoro bylbys juz uleczony? na co
          komu chleb kiedy nie jest glodny?
          • Gość: Imagine Re: Milosc to wirus IP: *.unl.edu 13.01.05, 15:38
            chodzi mi o calosc tej sytuacji, ja, wyleczony, i wy w "pociagach" do siebie.
            to musialoby byc zabawne. te stekania, zabiegania, podrywania, w celu zmlocenia
            kogos. jak male, bezmyslne szczurki, hihi.
            • blue_as_can_be Re: Milosc to wirus 13.01.05, 15:41
              mysle ze byloby to raczej nudne niz zabawne. mysle ze z tymi rzeczami jest jak
              z gra w brydza - kiedy sam grasz, zapominasz o bozym swiecie, gdy patrzysz jak
              inni graja - umierasz z nudow.
    • mskaiq Re: Milosc to wirus 13.01.05, 16:00
      Mysle ze piszesz o seksie ale seks i milosc to nie to samo.
      • Gość: Imagine Re: Milosc to wirus IP: *.unl.edu 13.01.05, 16:04
        tez mi sie kiedys tak wydawalo, ale w gruncie rzeczy to to samo.
    • Gość: Hubert Re: Milosc to wirus IP: *.chello.pl 14.01.05, 08:37
      >Szczerze mowiac, wolalbym byc wolnym od popedu plciowego.

      Moze sobie obetnij?

      Pozdrawiam Hubert
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka