nerika
16.01.05, 12:23
Czy warto tkwić w wieloletnim związku , który nie daje szczęścia, spokoju
a tylko samozniszczenie. Łączy nas tylko seks i dorosłe studiujące dzieci
mieszkające z nami. Nie rozumiemy się, każde z nas ma inne oczekiwania,
pragnienia. Na dodatek mąż jest bardzo agresywny, wulgarny a nawet
niezrównoważony. Myślę, że jest niedojrzały emocjonalnie.
Nie czuje się przy nim bezpieczna. Doprowadził do tego, że jestem płaczliwa i
zdesperowana. Nie chcę jednak tak dalej żyć, bo nie mam siły, a każdy dzień
jest gorszy od poprzedniego. Obwinia mnie o każde swoje nie powodzenie ( np.
dzieci nie studiujące w państwowych uczeniach - bo źle je wychowałam, czy
degradację w pracy.
Sądzę, że w naszym związku jest tylko żal, rozczarowanie i nienawiść.
Czy warto to ciągnąć?