Dodaj do ulubionych

wczoraj oblałam na Odlewnicznej

IP: *.devs.futuro.pl 17.02.06, 09:35
Samochódł już zgasł mi dwa razy na placu, sprzęgło rozlegulowane bo żadnego
oporu, jak lekko chciałm odpuścić to odskakiwało. Łuk i górka Ok.
Potem na mieście super tylko po parkowaniu jak chciałam ruszyć z 1 to zgasł
mi apotem jak zatzryamłą sie na równorzędnej żeby puścić samochód z prawej
znowu mi zgasł. NIech pani poprawi dynamikę jazdy usłyszałam.
Dwie dziewczyny z mojej grupy to samo mówiły-im też gasł samochód.
Jak drugi raz trafię na taki samochód te też zgaśnie. Czy mieliście takie
doswiadczenia na Odlewiniczej w Warszawie, czy mają rozregulowany jakis
procent samochodów. Ogólnie powiedział że łądnie jeżdżę i że to pani dopiero
pierwszy egazmin. Zaznacze że nie miałam pytania który to egzamin czyli
musiał zajżeć w papiery.
Obserwuj wątek
    • Gość: me Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 09:43
      mi tez na pierwszym egzaminie gasl i przez to oblalam
    • ecikp Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej 17.02.06, 09:54
      To że lekko chodzi sprzęgło to wcale nie znaczy, ze jest rozregulowane. Po
      prostu wszystkie samochody na Odlewniczej są nowiutkie i wszystko w nich chodzi
      bardzo delikatnie i lekko. Nie spojrzałaś na licznik ? Ja zdawałam na
      samochodzie który miał przejechane 300 km, a potem na takim co miał ledwie
      2000. oczywiście inaczej sie jeździło niż wysłużonym samochodem nauki jazdy.
      Na szczęście na kursie jeździłam też autem zastepczym, który był
      poegzaminacyjny i mogłam sie przyzwyczaić do różnicy. A co do pytania o ilość
      podejść do egzaminów, to raczej rzadko się to już słyszy. A to że powiedział że
      to pani pierwszy egzamin mogło wynikać z tego, że widział, że zachowujesz się
      tak a nie inaczej - oni to wiedzą - w końcu mają za sobą setki takich jak ty. A
      jeżeli chodzi o dymanikę to nie przejmuj się - ja też to usłyszałam :)
      Najważniejsze, że ładnie jeździsz. Następny już zdasz :D
      • Gość: on Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.rwe.com 17.02.06, 10:12
        wiesz czemu wam samochody gasna?
        - za mało gazu.- mojej dziewczynie tez zgasł na placu 4 razy dawał jej sznse
        ale za 5 ja oblał.
        mówiła mi ze sprzegło dziwne. ale ja słyszałem silnik za mało gazu było.
        i to jest podstawowy bład.
        a i nie tylko jej gasł stał ojciec jednego chłopaka jak mu zgasł to aż krzyknoł
        gazu więce kurw...
    • magdalena.glinka Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej 17.02.06, 11:11
      Mam pytanie z tym związane. Ja zawsze ucząc się manewró słyszałam od
      instruktora, że na placu nie uzywamy gazu, tylko jęxdzimy na sprzęgle. Jak w
      takim razie mam dodawać gazu,żeby mi samochód nie zgasł, skoro wcale nie
      powinnam go używac na placu?

      Nie mam do nikogo pretensji, po prostu chciałabym wiedzieć.
      Pozdrawiam
      • Gość: kiwi Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.chello.pl 17.02.06, 13:53
        Jak się rusza pod górkę to bez gazu się przeciez nie da - cała filozofia -
        puszczanie sprzęgła i dodawania gazu. A łuk rzeczywiście - bez gazu.
        • Gość: lilka Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.chello.pl 17.02.06, 20:22
          Z mojego doświadczenia wynika, że na egzaminie dobrze jest jednak troszeczkę
          tego gazu na łuku dodać. Te samochody są jednak inaczej wyregulowane niż na
          kursie.
      • Gość: ja Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.06, 16:01
        trzymasz caly czas sprzeglo i jedziesz caly czas na pol sprzegle
      • Gość: BruxaPequena Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.tvtom.pl 04.03.06, 23:00
        na polsprzegle najlepiej - na luku trzeba jechac jak najwolniej wtedy jest czas
        na poprawne wykonanie manewru.
    • Gość: gosc Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 10:32
      ja tez zdawalam wczoraj o 12 i zdalam za 1 razem sama nie wierzylam ale udalo
      sie za 3 tygodnie w droge
    • Gość: r. Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.02.06, 11:39
      witam,
      ja również oblałam na odlewniczej z powodu gaśnięcia auta...wcześniej na kursie
      i na egzamienie /ten oblany przez gasnięcie był 3 / nie miałam tego typu
      problemu...hmmm...może to ten sam grat nam się ,,trafił,, ???
      • Gość: oblany 2 raz :( Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.aster.pl 01.03.06, 16:48
        Te sprzegło nawet po odpuszczeniu , z miejsca samochodu nie ruszało.Odpuściłem do końca to wolno się toczył.Chociaż takie wolne toczenie sie pomoglo na łuku , była pełna kontrola toru jazdy. Na górce musiałem dodać gazu , bo na samym sprzegle by mi zgasł.
        W czasie jazdy na miasto kierownica zaczeła skrzypieć podczas lekkich obrotów nią.Auto gasło mi głównie przy ruszaniu. Gdy popełniłem błąd na mieście , zamieniliśmy sie z egzaminatorem miejscami . Ruszył z pełnym impetem - chyba nie chciał żeby mu samochód zgasł bo wtedy mógł sie zbłaźnić przy kursancie.Następnie zatrzymał się oraz tłumaczył mi co zrobiłem źle i gdy znowu ruszał autem zaczeło szarpać.Sam lepiej od niego ruszałem chociaż czuć było moją przygazówke.W takim rozklekotanym aucie nerwicy się można nabawić a co dopiero mówić o stresie podczas egzaminu.
        • Gość: Monika Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.06, 15:01
          Ja swój pierwszy egzamin miałam dzisiaj na Odlewniczej.I zdałam.Nadal nie mogę w
          to uwierzyć.Na mieście faktycznie raz zgasł mi samochód,ale to była ewidentnie
          moja wina bo odpuściłam sprzęgło. Mój błąd.Ale da się.Egzaminator był bardzo
          miły i z moim samochodem było wszystko ok.Życzę powodzenia.
        • Gość: sylwa Re: wczoraj oblałam na Odlewnicznej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 13:37
          ja wczoraj 4 raz oblalam....sprzeglo faktycznie straszne, od puscilam to zgasl
          ale juz pod koniec luku w kopercie,wiec cofajac tak sie zestresowalam ze
          walnelam w slupek...i adios...poszlam na srodmiescie i upilam sie wiec nic juz
          nie pamietam.
        • Gość: 32 zdawałem na Odlewniczej 4 razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.06, 14:16
          za kazdym razem trafiał mie się "inny"samochód tzn. sprzęgło, gaz i hamulec
          działały odmiennie.
          Ostatnim razem sprzęgło brało bardzo wysoko, poza tym musiałem dodawać gazu by
          nie zgasł (także w trakcie manewrów na placu).
          =======
          Dodam tylko że na cztery podejścia do egzaminu samochód zgasł mi tylko raz,
          własnie w trakcie 4 podejścia tuż po tym jak wróciłem z miasta, dosłownie za
          bramą gdy przepuszczłem L-kę wyjeżdżającą własnie na miasto. :)
          ======
          Podsumowując:
          Samochody na Odlewniczej są bardzo "różne". Trzeba być przygotowanym na
          najgorsze. Dlatego dobrym rozwiązaniem jest pojeżdżenie róznymi samochodami.
          Podono warto popróbować jazdy na corsie z zamontowanym gazem. Taki samochód
          bardzo łatwo gaśnie. Jesli na takim nauczysz się panować nad sprzęgłem i gazem
          to żaden na egzaminie ciebie nie zaskoczy.
          Pozdrawiam i powodzenia życzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka