Dodaj do ulubionych

szkoły psychoterapii

18.01.05, 12:38
Jakie szkoły psychoterapii są najlepsze? ( zwłaszcza w Gdańsku, ale
niekoniecznie) Do której warto się zapisać? A którymi wogóle nie warto sobie
zawracać głowy?
Obserwuj wątek
    • hubkulik Re: szkoły psychoterapii 18.01.05, 18:33
      www.psychoedukacja.pl
      Zajrzyj. Jest tam Roczny Program z ktorego korzystalem i jestem zadowolony.
      Glownie gestalt, ale w polaczeniu z podejsciem psychodynamicznym i
      ericksonowskim. Szkola jest w Krakowie, ale Roczny Program jest tez w
      Trojmiescie, gdzie to ja wlasnie uczeszczalem na zajecia.

      Pozdrawiam Hubert
      • zraniony Re: szkoły psychoterapii 18.01.05, 18:49
        Hubert, zapoznałam się z programem tego rocznego kursu, bo rownież mnie
        interesuje taka szkoła i...
        1. czemu te zajęcia prowadzą ludzie z tytułem mgr
        • hubkulik Re: szkoły psychoterapii 18.01.05, 18:54
          > 1. czemu te zajęcia prowadzą ludzie z tytułem mgr

          Nie rozumiem.

          • zraniony Re: szkoły psychoterapii 18.01.05, 18:58
            w mojej szkole (SWPS) mgr to prowadził cwiczenia, na ktorych studenci wszystko
            za niego robili. Poznałam dwóch kompetentnych, reszta bez doświadczenia, byli
            beznadziejni w porównaniu dr, którzy prowadzili zajęcia.

            Wiec jeśli ktoś ma uczyć psychoanalizy, to również powinien mieć doswiadczenie
            w pracy. Dla mnie to jednak za niski poziom tej szkoły, ja bym jej chyba nie
            wybrała.
            Cena ok, 5 tysięcy za I rok, II-4400, III-2200 czy 2800, to tanio.
            • hubkulik Re: szkoły psychoterapii 18.01.05, 19:06
              Ja widzialem za to mnostwo blyskotliwych magistrow, ktorzy o wiele lepiej
              nauczali niz niektorzy stetryczali profesorowie.
              Ja bym uwazal na tworzenie niepotrzebnych stereotypow.

              Pozdrawiam Hubert
              • zraniony Re: szkoły psychoterapii 18.01.05, 19:10
                ale przekonasz sie dopiero kiedy zapłącisz, a nie wczesniej, wole nie ryzykowac.
                ja znam mnóstwo fantastycznych profesorów i takich, ktorych się nie daje słuchać

                dlatego też napisałam, ze dwóch prowadziło fajnie zajecia, beda kiedyś
                swietnymi wykłądowcami, mają niesamowitą wiedze
                • hubkulik Re: szkoły psychoterapii 18.01.05, 19:15
                  Andrzej Szulc, ktory prowadzil min. te zajecia (wiekszosc warsztatow) robil
                  wczesniej u nas w Trojmiescie promocyjne treningi interpersonalne (5-dniowe).
                  Kosztowalo to tylko 100 zl, wiec sie zalapalem. Po treningu wiedzialem co to za
                  czlek i czego moge sie spodziewac, a wiec decyzja o wybraniu tej szkoly nie
                  byla dla mnie juz trudna.
                  Zastanawiam sie nad dalszym ksztalceniem w tym Instytucie (Szkola Trenerow).

                  Pozdrawiam Hubert

      • zraniony po drugie (wywaliło mnie) 18.01.05, 18:52
        2. jakie uprawnienia daje ta szkoła

        • hubkulik Re: po drugie (wywaliło mnie) 18.01.05, 18:53
          To powinno byc tam napisane.

          Pozdrawiam Hubert
          • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 18.01.05, 18:55
            no własnie nie moge znaleźć.

            Czego moze mnie nauczyć mgr, mozesz mi powiedzieć? Chyba masz porównanie
            przynajmniej z doktorami,ktorzy mają większe doświadczenie, a o profesoreach
            nie wspomnę.
            • hubkulik Re: po drugie (wywaliło mnie) 18.01.05, 19:02
              To nie jest stricte naukowa szkola oparta o jakies badania empiryczne itp itd
              (chociaz czlowiek z tytulem profesora tez jest chyba w tym instytucie). Jesli
              dla Ciebie jest wazne, zeby nauczaly osoby z tytulami naukowymi, to moze nie
              jest to szkola dla Ciebie. Dla mnie to nie mialo znaczenia.
              Zreszta psychoterapia i nauka raczej slabo sie maja do siebie. To moje prywatne
              zdanie. Po prostu wiele zjawisk w psychoterapii sa albo niemierzalne albo
              trudno mierzalne w sposob, ktory oferuje dzisiejsza metodologia.
              Mnie to nie przeszkadza.
              Zreszta sama psychologia jest taka nauka, ze niejeden fizyk czy chemik
              podsmiechuje sie pod nosem.

              Pozdrawiam Hubert
              • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 18.01.05, 19:11
                ale z tą metodologia, to teraz przywaliłeś.
                • ooops Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 01:43
                  ale rozrabiasz:) Tu akurat Hubert ma absolutną rację, oleena tym bardziej. Szkoła psychoterapii różni się tym od studiów, że w szkole uczysz się praktyki (a jeśli teorii to tylko w służbie tejże praktyki), na studiach raczej jest odwrotnie... Dlatego większość znakomitych psychoterapeutów, i tych mniej znakomitych i tych zupełnie normalnych poprzestaje na ukończeniu studiów a ppotem już idą własną drogą. Stąd doktora psychoterapeutę ciężko spotkać, a o profesorze to szczerze mówiąc nie słyszałem.
                  Hubert tylko raz się myli (ale troszkę) - psychoterapii coraz bliżej do nauki, prawda, że wierzga i nie zawsze daje się mierzyć, ale coraz częściej psychoterapia korzysta z naukowych osiągnięc, a i badania psychoterapii ida coraz lepiej i ciekawiej (patrz np. Seligman)
                  Pozdrawiam
                  • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 08:42
                    to dlaczego osoby, które świetnie opowiadały o swojej praktyce z
                    pacjentami/klientami (nie wiem jak ich nazwać), to byli doktorzy, a nie
                    profesorowie? Przkład? Dr Ścigała, Prof. Brzezińska

                    Ja nie myślę tutaj o takich profesaorach - molach ksiażkowych, którzy nie
                    wychodzą poza gabinet na uczelni.
                    Myślałam o takich, którzy mają wiedzę teoretyczną + praktyczną. Potem na tej
                    podstawie piszą świetne ksiązki i artykuły oraz świetnie uczą, potrafią podawać
                    do teorii przykłady, podpierają się praktyką. No ja jednak skłaniam się ku
                    takim nauczycielom przedmiotu.
                    Nie twierdzę,ze Hubert nie ma racji, on może być zadowolony. jednak skoro on
                    nie znał materiału Brzezińskiej i Appelt na temat tożsamości moratoryjnej i
                    dojrzałości psychologa, to wybacz, ale nie jest dla mnie super autorytetem w
                    dziedzinie polecania szkoły. Hubert mam nadzieję, że sie nie pogniewa, wie o co
                    chodzi. mam jednak nadzieję, ze po zapoznaniu się z tymi materiałami będzie
                    inaczej patrzył na pewne sprawy. Zastanawiam sie równeiż kto go uczył w szkole
                    i jakie podręczniki kazano im czytać skoro nie ma tak podstawowych informacji
                    jak podział tożsamości u ludzi.
                    Pozdrawiam
                    • ooops Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 12:38
                      oooooooops!:) przeraziłem się!!!!!!:) nie wiem co to osobowość moratoryjna, naprawdę. o podziale ludzkich tożsamości nie wspominając. Przyznam się nawet, że nie bardzo wiem kto to prof. Brzezińska oraz Appelt...

                      I szczerze mówiąc nie bardzo mi to przeszkadza - mam wrażenie, że pojawia się w tej dyskusji pewne nieporozumienie. Tak jakbyśmy rozmawiali o dwu różnych światach. Wybacz pewne uproszczenie, ale z psychoterapią jest pewnym rodzajem rzemiosła - jeżeli ktoś naprawia komputery, niekoniecznie musi być profesorem fizyki kwantowej. Raczej powinien umieć naprawiać komputery. Fizyka kwantowa oczywiście może dużo wyjaśnić w kwestii natury komputerów, ale w procesie naprawy jest najzwyczajniej w świecie niestosowalna.

                      I bardzo proszę nie wrzeszczeć na forum, że własnie uprzedmiotowiłem Człowieka, bo to tylko średnio udana metafora.
                      • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 13:45
                        ale psychologię rozwojową powinien miec w małym palcu skoro zabiera się za
                        psychoterapię. No teraz to już tupnę nogą z przerażenia za brak niewiedzy w tej
                        kwestii. Wyslę Ci artukuł tych pań i douczysz się co nieco.
            • oleena Re: po drugie (wywaliło mnie) 18.01.05, 22:04
              zraniony!
              mowa tu o szkole psychoterapii a nie o wyższej szkole prowadzącej zajęcia z
              psychologii
              zazwyczaj jest tak:
              albo stawiasz na tytuły naukowe, pracujesz na jakiejś wyższej uczelni, piszesz
              doktoraty i inne prace naukowe a kontakt z klientem/ pacjentem ograniczasz
              ewentualnie do robienia diagnozy, a częściej tylko do robienia badań na własne
              potrzeby
              albo jesteś "tylko" magistrem ale na co dzień zajmujesz się pomaganiem ludziom i
              prowadzisz psychoterapię

              nie mów, że na WSPS nie mówią co to jest psychoterapia, jakie są szkoły
              psychoterapii i jaka jest droga do bycia psychoterapeutą
              • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 08:46
                ja nie studiowałam na WSPS, studiowałam w SWPS

                Mówi się o tym, ale mało, własciwie na społecznej to byłą tylko wzmianka
                (pewnie na klinicznej jest tego więcej).
                Ci ktorzy sie tym tematem od poczatku interesują, to sami podpytywali
                wykłądowców i dociekali gdzie sa takie szkoły. ja wówczas nie interesowałam sie
                tym. Zrobiłam takie specjalności,z których teraz żyję i które były powiązane z
                moją wcześniejszą pracą.
                Teraz jednak chętnie skończyłabym również szkołę psychoterapii ze wzgledu na
                niedostateczny poziom wiedzy praktycznej, na douczenie się, na zmiany przepisów
                itd
            • ewka5 Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 04:55
              zraniony napisał:

              > Czego moze mnie nauczyć mgr, /.../

              * jak zyje nie slyszalam wiekszej bzdury! hahahahaahahaha
              • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 08:52
                szkoda, ze nie słyszałeś.

                Zauważ, ze napisałam również, ze znam dwóch (słownie: dwóch), którzy na SWPS
                świetnie prowadzili zajęcia, świetnie, byli lepsi od wykładowców danego
                przedmiotu (bo Ci czytali wszystko z kartek lub slajdów).
                Reszta kazała wszystko robić studentom, a sami tylko siedzieli na ćwiczeniach i
                mówili: notak, wsumie dobrze, ale... i dodawali jedno zdanie. ja miałam
                wrazenie, że sami się uczą w danym momencie od studentów z pomysłami i
                ambitnych, którzy dobrze przygotowali materiały. Miałam pecha? Może miałam,
                moze inne grupy miały fajniejszych magistrów.

                Zauważ,ze pisząc takie zdanie mówię również o sobie. Nigdy nie podjęłabym się
                uczenia ludzi psychologii, a mam magistra. Tylko nie mam praktyki. Kiedy
                zaczynasz praktyke, to już nie masz czasu na czytanie aktualnych badań itd, i
                robi nam się kółeczko. Wiesz o co mi chodzi?
                • ewka5 Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 13:41
                  zraniony napisal:
                  co napisal.

                  * oj, dluga droga przed Toba. A moze wybierz inna? Z pozytkiem dla Ciebie i
                  wszystkich...
                  • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 13:49
                    wybrałam inną, zajmuję sie zupełnie innymi rzeczami. jednak w pewnych
                    kwestaiach się nie zgadzam i mam takie samo prawo jak Ty nie zgadzajac się ze
                    mną.
                    Moze wiec przed nami obiema Ewo długa droga.
              • nezzi Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 08:55
                Psychoterapia to nie praca z książkami... tylko z pacjentem...
                Pomyśl co pacjentowi może dać informacja, że ma np. zaburzenia lękowe
                uogólnione? Nic. Ma i co dalej...? Jemu jest potrzebna rzeczywista pomoc aby
                mógł te zaburzenia pokonać a nie definicje naukowe (których się najpewniej
                przestraszy). Nie mówiąc już o tym, że do terapeuty przychodzą nie tylko ludzie
                wybitnie inteligentni, po studiach etc. ale też ludzie niekoniecznie
                wykształceni ale za to z ogromnym bagażem doświadczeń emocjonalnych i potrzebą
                zrobienia czegoś co sprawi, że będą się czuli lepiej. Ty masz im pomóc a nie
                uczyć psychologii teoretycznej.

                Pójdź do jakiegoś terapeuty i zobacz jak on pracuje. Sama się przekonasz.
                • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 09:16
                  nezzi, rozumiesz że napisałaś to do mnie?
                  Masz rację oczywiście, jesli będzie się posługiwał terminami naukowymi,to gość
                  ucieknie (lub nie, aterapeuta wyda mu się bardzo mądry, o zależy od czlowieka,
                  jedni lubią tak a inni inaczej).
                  Wydaje mi się jednak, ze dr lub profesor z doświadczeniem terapeutycznym
                  potrafi lepiej dobrać słowa do danego pacjenta, ma większą wiedzę i
                  doświadczenie.

                  najlepszym przykladem jest branża lekarska. Dlaczego kiedy magister nam nie
                  pomoże, to szukamy profesora? Dlaczego ludzie wolą wykształconego z
                  doświadczeniem profesora, a nie lekarza z jedną specjalizacją lub bez?
                  Odpowiedz mi proszę.
                  Podobnie jest z psychologiem. gdybym miała szukaćpscyhologa, to szukałabym
                  profesora lub przynajmniej doktora, a nie magistra.
                  To co my sobie tutaj gadamy na forum, to nie jest super wiedza, to jest tylko
                  teoretyzowanie, wskazywanie czego i gdzie szukać, ale to nie jest terapia z
                  prawdziwego zdarzenia.
                  • nezzi Re: po drugie (wywaliło mnie) 19.01.05, 20:28
                    zraniony napisał:

                    > Wydaje mi się jednak, ze dr lub profesor z doświadczeniem terapeutycznym
                    > potrafi lepiej dobrać słowa do danego pacjenta, ma większą wiedzę i
                    > doświadczenie.

                    Mam wrażenie, że dla Ciebie magister to człowiek w wieku 24-30 lat z bardzo
                    małym doświadczeniem zawodowym... stąd Twoje wątpliwości... Czy mam rację? Ja
                    natomiast chcę tylko powiedzieć, że to nie tytuł naukowy jest ważny, ale
                    doświadczenie zdobyte w pracy z pacjentami i (co wydaje mi się równie istotne)
                    dobra intuicja. Obserwowałam mojego terapeutę i zauważyłam, że jest np. bardzo
                    uważny (zwraca uwagę nawet na pojedyńcze słowa, na gesty, ton głosu, postawę
                    itd.), ma doskonałą pamięć i refleks. Jest bardzo poważany wśród pacjentów a
                    ma "tylko" tytuł magistra. Rozumiesz o co mi chodzi?

                    >
                    > najlepszym przykladem jest branża lekarska. Dlaczego kiedy magister nam nie
                    > pomoże, to szukamy profesora?

                    Dlatego, że panuje przekonanie, że profesor jest lepszy, a każdy chce leczyć
                    się u kogoś lepszego niż słabszego, prawda? Tyle, że przekonanie jeszcze nikogo
                    nie wyleczyło. Nie tytuł jest ważny tylko praktyka.

                    > Podobnie jest z psychologiem. gdybym miała szukaćpscyhologa, to szukałabym
                    > profesora lub przynajmniej doktora, a nie magistra.

                    Skoro to jest dla Ciebie ważne, to OK. Nie podoba mi się tylko generalizowanie,
                    ale to wyłącznie moja sprawa i nie musisz sugerować się moimi opiniami.

                    > To co my sobie tutaj gadamy na forum, to nie jest super wiedza, to jest tylko
                    > teoretyzowanie, wskazywanie czego i gdzie szukać, ale to nie jest terapia z
                    > prawdziwego zdarzenia.

                    A tego nie rozumiem? Czyżbyś myślała, że uważam to forum za terapię? Skąd
                    wzięła się ta myśl, która kazała Ci to napisać?
                    • zraniony Re: po drugie (wywaliło mnie) 20.01.05, 10:40
                      "A tego nie rozumiem? Czyżbyś myślała, że uważam to forum za terapię? Skąd
                      wzięła się ta myśl, która kazała Ci to napisać?"

                      nie wiem, tak jakoś napsałam.

    • kamenka Re: szkoły psychoterapii 19.01.05, 09:29
      A co myślicie o Gdańskim Centrum Psychoterapii www.gcp.gdansk.pl ?
      Jakie jeszcze inne szkoły są godne polecenia?
      Interesuje mnie to, bo chciałabym zacząć naukę w takiej szkole, bo dobrze zdaję
      sobie sprawę, że po samych studiach nie wiele będę mogła zdziałać....
      I jeszcze jedno pytanie: czy wiecie coś na temat specjalizacji I i II stopnia
      psychologii klinicznej dziecka? Jak można je " zrobić"?
      • zraniony Re: szkoły psychoterapii 19.01.05, 09:35
        postaraj sie skontaktować z Prof.brzezińską (uczy w SWPS i w Poznaniu
        Uniwersytet im. Adama Mickiewicza). Wyda mi się, ze ona mogłaby Cii pomóc i
        wskazać coś ciekawego. To swietna specjalistka z psychologii rozwojowej. Mam
        nadzieję, ze ją znasz skoro tematem sie interesujesz.

        www.swps.edu.pl/new_www/uczelnia/kadra_nauk_dyd_1091708182_prof_brzezinska.html

        podaję Ci link z jej dorobkiem i namiarami

        Pozdrawiam
        • zraniony Hubert przeczytaj wątek powyzej i link 19.01.05, 09:37
          potem porównaj kogokolwiek z tej swojej szkoły z taką osobą jak przykładowo
          Prof.Brzezińska. będziesz już wtedy wiedział o co mi chodzi.
    • ankaaa Re: szkoły psychoterapii 19.01.05, 09:51
      Gdzie istnieje szkoła psychoanalizy ?
      Oczywiście, dobra :)
    • urek3 Re: szkoły psychoterapii 27.12.17, 11:29
      Świetna jest Wrocławska Fundacja Ochrony Zdrowia Psychicznego i Rozwoju Psychoterapii - mają dużą tematykę szkoleń i kursów prowadzonych przez praktyków z wieloletnim doświadczeniem w zawodzie.
    • aniteka7 Re: szkoły psychoterapii 26.03.18, 21:26
      Ja natomiast wspomnę o szkole terapii poznawczo – behawioralnej Centrum CBT-EDU w Warszawie. Jestem już w trakcie kursu psychoterapii i jestem bardzo zadowolona z organizacji i wykładowców. Oczywiście jest atestowany przez Polskie Towarzystwo Terapii Poznawczej i Behawioralnej można ubiegać się o Certyfikat Terapeuty, jest on uznawany przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Trwa aktualnie tegoroczna rekrutacja, do końca kwietnia można nadsyłać zgłoszenia


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka