Dodaj do ulubionych

niegrzeczne dziewczynki

19.01.05, 21:27
Czy niegrzeczne dziewczynki naprawdę idą tam, gdzie chcą, w przeciwieństwie do
tych grzecznych (które idą do nieba)? Niegrzeczne odezwijcie się proszę i
napiszcie kilka słów o Waszym "stawaniu" się niegrzeczną. A może już zawsze
takie byłyście? Pozdrawiam. Musicavocale
Obserwuj wątek
    • smuutny Re: niegrzeczne dziewczynki 19.01.05, 21:48
      niegrzeczne dziewczynki to szmaty
      • tony25 Re: niegrzeczne dziewczynki 19.01.05, 22:55
        Najlepsze są te grzeczne z naturą kotki :)
        • xy2 Re: niegrzeczne dziewczynki 19.01.05, 22:59
          :)))))
          na rozmowie dzisiejszej padło pytanie z jakiem zwierzeciem chcialabym sie
          identyfikować. nie mialam wątpliwosci ze kot:))))))
          koty sa fajne. są mile ale jak źle są traktowane drapia a pózniej uciekaja jak
          maja dosc.
          • renkaforever Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 02:35
            Mysle, ze tak naprawde to wszyscy kochaja niegrzeczne dziewczynki, bo sa
            rozkoszne i wszyscy im wybaczaja ich prychniecia i zlosliwosci, a nawet
            kopniecia zgrabna nozka :)
          • hubkulik Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 09:14
            > na rozmowie dzisiejszej padło pytanie z jakiem zwierzeciem chcialabym sie
            > identyfikować. nie mialam wątpliwosci ze kot:))))))
            > koty sa fajne. są mile ale jak źle są traktowane drapia a pózniej uciekaja
            jak
            > maja dosc.

            Np. z firmy?
            Ja tez przez jakis czas mieszkalem troche z kotem. Podobno od zwierzat sie
            uczymy. Ja sie nauczylem lezenia, leniuchowania, przeciagania sie, ziewania...
    • procesor Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 10:19
      Jestem pewna że większość niegrzecznych dziewczynek odbywających karę w
      zakładach karnych wcaaaale nie chciała tam iść.. :P

      Więc nie zawsze niegrzeczna dziewczynka pójdzie gdzie chce.


      Mądra dziewczynka sprawia często wrażenie grzecznej.. po to by zrobic co chce..
      albo by to inni zrobili to czego ONA chce..
    • magic00 Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 10:29
      Witam,
      jak też jestem świeżo po lekturze tej książki.
      Moge ci tylko napisać, ze niestety ja do tych grzecznych należę i rozpoczęłam
      starania aby to zmienić.
      Problem nie leży w tym, czy jest się huliganką czy damą, ale obojętnie z jaką
      etykietką, realizuje się swoje cele czy nie.
      Wyrażenie "greczna dziewczynka" w kontekście tej książki można z powodzeniem
      zamienić na mniej parlamentarne wyrażenie "dupa wołowa".
    • musicavocale Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 12:25
      Obserwuję kobiety w moim otoczeniu i oto co widzę:
      Niegrzeczne realizują swoją życiową pasję,cieszą się szacunkiem, otrzymują wiele
      od ludzi i życia (bo wiedzą, czego chcą), chociaż potrafią również dawać (dzięki
      tej życiowej pasji), w większości są w partnerskich związkach ze świetnymi
      facetami, którzy doceniają je i szanują (z wzajemnością).
      Musicavocale
    • marybellows Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 12:25
      Też czytałam i nie wiem, czy jestem niegrzeczna, czy grzeczna.. Wyydaje mi się,
      że Ute leci skrajnościami: z jednej strony - prawdziwe "dupy wołowe", które z
      usmiechem pozwalają się wykorzystywać, z drugiej - agresywne i wiecznie
      rywalizujące manipulatorki, które mają wykorzystywać innych vel
      być "niegrzeczne".
      A nie lepiej zatrzymać sie gdzieś po środku? A nie moznaby tak po prostu
      uczciwie i asertywnie? Z kredytem dobrej woli - ale rozsądnie ograniczonym?
      Świat nie składa się z policjantów i złodziei - a u Ute to jakoś tak wychodzi..
      • musicavocale Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 12:28
        Też mnie drażni czarno-biała poetyka tej książki, stąd moje wątpliwości i pytania.
        • marybellows Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 12:46
          Myśle, że "odkrycia" Ute i jej sposób pisania są adekwatne do warunków /bo nie
          śmiem rzec - mentalnosci/ niemieckich - my, po doświadczeniach PRL - u patrzymy
          inaczej na wezwanie kobiet do ostrej rywalizacji, wyrabiania 500% normy itd -
          znamy ciemne strony takiej sytuacji. Zdaje się, ze nasze kobiety rozumieją w
          związku z tym, że nie chodzi o pokazanie komuś, udowodnienie i zdominowanie,
          tylko o normalność, ludzkie acz sprawiedliwe zasady relacji społecznych, dobre
          r ó w n o ś c i o w e prawo, stwarzanie ludziom szans samorealizacji w
          wybranych przez nich sposób...
          Dla mnie ideałem jest Szwecja. Mam wrażenie, że tam tak nie cisną do
          rywalizacji ani kobiet, ani mężczyzn, co pewnie, wg Ute, miałoby zwiastować
          kres tego pieknego kraju - a jednak ludzie tam sobie mile i nieźle żyją,
          rozmnazają się, realizuja prywatnie i zawodowo..
          • musicavocale Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 16:05
            Dużo racji w sprawie Ute i Niemiec. Często bywam w Niemczech, znam ten kraj i
            nie podoba mi się tamtejsze upodobnienie mężczyzn i kobiet. Zupełny brak flirtu
            w relacjach damsko-męskich. Mój znajomy, który też tam często bywa, najbardziej
            boi się pierwszego pokolenia feministek, teraz ok. 50, którym strach przytrzymać
            drzwi, czy, nie daj Boże, podać płaszcz, bo nakrzyczą, że one drzwi otworzyć
            sobie same i płaszcz założyć potrafią! A niech się męczą, na własne życzenie. Ja
            też się w Niemczech pod tym względem męczę przy każdej wizycie.
      • magic00 Re: niegrzeczne dziewczynki 21.01.05, 22:30
        marybellows napisała: Wyydaje mi się,
        > że Ute leci skrajnościami: z jednej strony - prawdziwe "dupy wołowe", które z
        > usmiechem pozwalają się wykorzystywać, z drugiej - agresywne i wiecznie
        > rywalizujące manipulatorki, które mają wykorzystywać innych vel
        > być "niegrzeczne".
        > A nie lepiej zatrzymać sie gdzieś po środku? A nie moznaby tak po prostu
        > uczciwie i asertywnie? Z kredytem dobrej woli - ale rozsądnie ograniczonym?

        Nie odebrałam tej książki jako operowanie skrajnościami. Te, które nie
        pozwalają się wykorzystywać, są właśnie aserytwne, bo otwarcie mówią czego
        oczekują. Nie wydaje mi się, aby Ute zachęcała do manipulowania i
        wykorzystywania. Ute podkreśla, że z poświęcania się nic dobrego tak na dłuższą
        metę nie wynika, tylko wzajemne nieujawnione pretensje i żale.
        Zastanawia mnie, które wątki odebrałaś jako zachętę do manipulacji, bo może
        rzeczywiscie coś przeoczyłam i przemyślę sprawę ponownie.
        • marybellows Re: niegrzeczne dziewczynki 22.01.05, 09:28
          Chodziło mi o wątek zachety do kłamania i wątek cedowania na innych własnych
          upierdliwych obowiązków. Myślę, że z kłamstwem mozna, ale bardzo z ostrożna,
          czyli np. można powiedzieć komus, kto cię ciagnie na nudne przyjęcie - Umówiłam
          sie juz na imieniny cioci! - ale nie mozna powiedzieć koleżance: Moja ciocia
          jest chora, stan agonalny, zrób za mnie te rachunki, bo nie mam do tego dzis
          głowy - a w tym czasie robic jakis swój ambitny projekt, żeby zachwycic szefa..!
          Gdzieś tu mi zazgrzytało.
    • numero.uno Re: niegrzeczne dziewczynki 20.01.05, 16:09
      no ja myślę, że pójdę tam gdzie chcę, nawet gdyby mnie dziwnym trafem w niebie
      chcieli
      zresztą całe życie robię, to co chcę i nie sposób mnie do czegoś zmusić:)
      • kam1kam Re: niegrzeczne dziewczynki 21.01.05, 11:46
        Cala nasza kultura i wychowanie w Polsce jest takie, że łatwo kobietę ustawia,
        w ten czy inny sposob w tradycyjnych rolach. Trudniej kobietom zakreslić
        granice, ciagle się dla kogos lub czegos poswiecają, rezugnując ze swoich
        potrzeb. Nie buntuja się, bo przeciez taki "nasz kobiecy los", zaslaniają się
        tym , ze bilogia jest stworzyla do rodzenia dzieci i sa sfrustrowane, bo nie
        maja swoich zaintersowan czy miejsca na relizację swoich potrzeb, tylko dom
        dzieci mąz, jego kariera itd. na szczescie sie to zmienia. trudno jest byc
        nagle niegrzeczna, gdy się zostalo wychowaną na grzeczną. Pojawia się pytanie
        jak wychowywac dzieci, zeby przerwac te tradycję.
        • magic00 Re: niegrzeczne dziewczynki 21.01.05, 22:41
          Mnie poetyka tej książki nie wydaje się czarno-biała. Podoba mi się twardy styl
          autorki bez tego głaskania po główce uciemiężonych. Odebrałam to jako tzw. kop
          w tyłek na rozpęd.
          A jak wychowywać dzieci? Hm, mam syna. Nie kupuję mu lalek na siłe, bo on
          zdecydowanie preferuje samochody. Lecz nie gadam mu, że jako chłopiec powinien
          to czy tamto. Co do "chopaki nie płaczą" , mówię mu, że nikt nie powinien się
          mazgaić o byle co, ale jak już jest naprawdę źle i nie da sie inaczej, to
          proszę bardzo, to płakać, że to ludzka rzecz.
          Co do grzeczności u dzieci, to trudna sprawa bez względu na płeć. czały czas
          trzeba ważyć proporcje między asertywnością i naturalnością u dziecka a
          przyzwoleniem na zwykłe chamstwo.
        • maika7 Re: niegrzeczne dziewczynki 21.01.05, 22:48
          >Pojawia się pytanie jak wychowywac dzieci, zeby przerwac te tradycję.

          Może tak:

          - nie wtłaczać w schemat
          - usłyszeć co mówią
          - uszanować wybory
          - być przykładem, a nie mentorem

          :-)
          M.
    • lena575 Re: niegrzeczne dziewczynki 22.01.05, 09:09
      Wiem z własnego życia że niegrzeczne dziewczynki idą tam gdzie chcą. Jestem
      taką niegrzeczną, na 'męskim' stanowisku, awnasującą bo dobrą w swoim zawodzie.
      W pracy nie czuję w ogóle szklanego dachu. Nie zdarzyło mi się bym kiedykolwiek
      usłyszała że czegoś nie mogę bo jestem kobietą (miałam przez całe lata
      tzw.pogotowie domowe i byłam ściągana do pracy w razie awarii o każdej porze
      dnia i nocy), zarabiam tak samo jak mężczyźni na równorzędnych stanowiskach a
      premie często sporo większe. Czuję niestety szklany sufit w domu. Mąż z jednej
      strony pogardliwie wyrażał się o kobietach niepracujących (a jego matka po
      urodzeniu dzieci przestała pracować!!!), pogardliwie o 'piszpannach; (czyli
      referentkach) a z drugiej strony zachowywał się tak jakbym z nim w życiu
      konkurowała na stanowiska i dochody. W pewnym momencie byłam tak zorganizowana
      że w pracy wszystko miałam ułożone,dom zadbany,obiadki ugotowane,dziecko
      dopilnowane tylko ja padałam na nos a gdy coś szwankowało to słyszałam pogardę
      w głosie męża. Potrafił mi powiedzieć, ze nie chce mi się pobiegać, pouczyć np.
      hiszpańskiego. 'Jak się chce to się i czas znajdzie"-mówił leżąc na kanapie.
      I zmieniłam to. Do sprzątania przychodzi pani Kasia, po mężu nie uprzątnę
      niczego ('połozyłem tam, niech leży'), gdy wracam późno z pracy to zamawiam
      pizzę w telepizzy a ja otwieram książkę lub kładę się z Polityką i nie ma
      mocnych by coś mnie ruszyło, gdy w sobotę jestem w pracy to zostawiam mężowi
      gotowanie obiadu . Mój mąż zaczął mnie bardziej doceniać i liczyć się z tym co
      mówi. Zapisałam się i na hiszpański i na aerobik, chodzę na basen, biegam,
      czytam. Ale mam wrażenie że walka w domu trochę mnie wyczerpała. Gdybym miała
      innego faceta to przeniosłabym góry a z moim nie zdecydowałam się na drugie
      dziecko ... nie warto.
      Gdybym była grzeczną dziwczynką z takim facetem - obawiam się - byłabym
      zahukaną i zakompleksioną kobietą szarpiącą się między obowiązkami domowymi i
      pracą i nigdzie nie docenianą ...
      • marybellows Re: niegrzeczne dziewczynki 22.01.05, 09:33
        Bo ja sobie myslę, że moze wcale nie trzeba znowu celowac w kobiety i znowu im
        wyznaczać: zmien się! A może by tak wycelować w facetów, żeby byli bardziej
        grzeczni? Na prawdę wielu by sie to niezwykle przydało.. Ale który z nich
        kupiłby książkę diagnozujaca, ze cos z nim nie tak i powinien sie zmienić...
      • pinkola Re: niegrzeczne dziewczynki 22.01.05, 20:12
        Podziwiam hart ducha i Twoją odporność.Mnie takie wymagania na każdym froncie
        wyczerpałyby błyskawicznie i zmusiły do szukania alternatywy."Niegrzeczność"
        czasem polega na tym, że dokonuje się wyborów zgodnych ze sobą, niezaleznie od
        otoczenia, opinii i wychowania, jakiemu sie było poddawanym.Wynikające z
        samodzielnego myślenia. Nawet jeśli te wybory nie mieszczą się w stereotypie
        niezależnej,samodzielnej,wyzwol onej kobiety.Bo to także pewien funkcjonujący
        schemat.Wiem, co piszę, bo mam ze sobą sporo wiedzy w klimatach Ute.Znaczy
        genderowych.Z innej beczki - fajne były kiedys koszulki właśnie z tym napisem -
        tytułem omawianej książki.Kiedy stanowiły swoistą deklarację poglądów,a nie było
        to jeszcze zbyt popularne.
    • kristy23 Re: niegrzeczne dziewczynki 22.01.05, 20:20
      Troszke sie wtrace, bo mysle ze mam problem w zakwalifikowaniu
      siebie...grzeczna czy niegrzeczna.... Chyba jestem gdzies posrodku, czasem
      grzeczna,a czasem..wrrrr...Potrafie ugryzc, ale potrafie tez byc potulna jak
      myszka:-)Generalnie zawsze..no ,prawie zawsze...licze sie z innymi ludzmi i
      obchodza mnie ich uczucia, jednak czasem, mam metlik w glowie i zaczynam
      swirowac, robie sie ta niedobra i moge naprawde ukasic!
      Mysle jednak ze generalnie blizsza mi natura tej grzecznej, wiec ...nie
      powinnam sie wypowiadac hihi:-)
      • lena575 Re: niegrzeczne dziewczynki 22.01.05, 22:19
        Szzczęśliwa ta która niegrzeczną być nie musi ;) Kiedy przesz do przodu (lub
        nie przesz jesli nie chcesz) a ktoś Cię wspiera i nie ocenia na każdym kroku
        (bo sam nie ma kompleksyów) wtedy nie musisz walczyć. Po prostu masz świat do
        zdobycia i masz to co chcesz. I robisz wszystko dla Was. Ja robię wszystko dla
        siebie :( O porażkach nie powiem, radościami cieszę się sama :( On nawet
        chciałby ale potrafi wspierać.
    • alfika Re: niegrzeczne dziewczynki 22.01.05, 22:35
      a grzeczne dziewczynki jeszcze istnieją?
      hmmm...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka