mareszka5
19.01.05, 22:46
Myślę, że znalazłam odpowiednie dla siebie forum. Mam problem z jedzeniem, a
raczej z objadaniem się. Jem bardzo dużo, bardzo często, a szczególnie kiedy
jestem zestresowana lub nawet czymś zaaferowana. Sięgam po jedzenie tak, jak
inni po papierosa. Dwa lata temu objadałam się i wymiotowałam, ale przestałam
to robić, kiedy schudłam i wyglądałam całkiem zgrabnie, niestety, dalej się
objadam no i przytyłam, a wymiotować juz nie mam siły. Chyba nikt nie wie, że
mam z tym problem, bo staram sie jeśc przy ludziach normalnie, ale kiedy
jestem sama, to potrafię zjeść nawet niedogotowane mięso z zupy, lub
nierozmrożone do końca warzywa, nieczęsto, ale i to mi się zdarza. Nie mam
już siły, nie panuję nad tym. Mieszkam w małym miescie i nie wiem nawet czy
jakiś psycholog zajmuje sie takimi problemami. Teoretycznie, nie mam żadnych
strasznych problemów, poza dwójką dzieci z opóznionym rozwojem, ale mam za to
kochanego męża, który co prawda całymi dniami pracuje, ale mi pomaga kiedy
tylko może, finansowo tez nie jest najgorzej...więc dlaczego ja to robię? Czy
możecie mi jakos pomóc ?