mummineczka
21.01.05, 09:41
Pozornie wszystko jest w porządku. Studia-prawie finisz, jakoś leci. W domu-
jak to w domu, ale bez większych problemów. Chłopak-wzloty i upadki,jak w
każdym związku, ale jest dobrze, kochamy się. Pieniążki-nie mam powodów do
narzekań, dorabiam i na własne wydatki mam.
Ale każdego ranka budzę się zdenerwowana jak przed egzaminem, czuję jak boli
mnie brzuch, jestem poddenerwowana. Niby nie mam czym, a jednak, gdzies
podświadomie ciągle się denerwuję choć konkretnego powodu nie ma. Jak to
wytłumaczyć? Jak się "wyluzować" ?