sdfsfdsf
22.01.05, 14:40
"Droga do Nieba jest bardzo prosta - trzeba w Końskich skręcić na południe i
pojechać 5 km. - Żyje nam się normalnie, jak wszędzie. Ludzie mają typowe
problemy z brakiem pracy czy pieniędzy - mówi sołtys Nieba Elżbieta Szejna.
Nie wie, jak nazwać mieszkańców. - Chyba niebianie - śmieje się. - Kiedyś
mieszkał u nas jeden Anioł, ale się wyprowadził. Pewnie nie mógł znieść życia
w Niebie.
Kościoła w Niebie nie mają. Na msze jeżdżą do Końskich."