mnie też on męczy

IP: *.3miasto.net / *.3miasto.net 27.05.02, 09:47
on tzn Kwieto i jego gloryfikacja ( może nie aż tak bardzo żeby zakładać tysiące wątków
na jego temat) ale drażni mnie, że można go znaleźć w każdym wątku a po jego postach,
posty zachwalające Kwieta - ach jak on to utrafił swoją odpowiedzią w sedno.
    • Gość: inka_s Re: mnie też on męczy IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.05.02, 10:46
      Mozna :
      nie zaglądać na forum
      nie czytać "kwietowych" wątków
      nie czytac tylko wypowiedzi kwieta
      brać cos na uspokojenie
      pobłażliwie patrzeć na słabostki innych...

      Acha! Nie jestem fanka kwieta.
      Czasem drażni mnie jego "nieznośna lekkość bytu"...
      I dlatego czasem stosuje powyzsze rady.
      • kwietoklon Re: mnie też on męczy 27.05.02, 10:52
        a mnie meczy ze on mnie nie meczy
        a mnie meczy ze on mnie nie miesi
        siama siama siup
        pocialowalabym go w dziob
    • heti Re: mnie też on męczy 27.05.02, 11:02
      Gość portalu: ula napisał(a):

      > on tzn Kwieto i jego gloryfikacja ( może nie aż tak
      bardzo żeby zakładać tysią
      > ce wątków
      > na jego temat) ale drażni mnie, że można go znaleźć w
      każdym wątku a po jego po
      > stach,
      > posty zachwalające Kwieta - ach jak on to utrafił swoją
      odpowiedzią w sedno.

      A mnie męczą wątki tego typu, ocenijace innych
      forumowiczów - on/ona pisz za dużo czy moze przestać.
      • kwietoklon Re: mnie też on męczy 27.05.02, 11:27
        ooooooo... uffffff.... uffffff..... ufffff......
    • re_ne Re: mnie też on męczy 27.05.02, 11:31
      Ludzie!!! Z czego Wy tu robicie sztuczny problem!!!????
      Kazdy ma prawo mowic co i ile chce, "przestrzen" jest tutaj praktycznie
      nieograniczona, byle nie byloby wulgaryzmow - bo to zbyt niesmaczne!!!


      Milego dnia zycze wszystkim,
      Rene
      • Gość: ula Re: jaki sztuczny problem?? IP: *.3miasto.net / *.3miasto.net 27.05.02, 11:42
        To wcale nie jest na zasadzie robienia sztucznego problemu, po prostu nie chciałam sie
        dopisywać do wątku Supergamera ( było ich za dużo), a że posty Kwieta wywołują we mnie
        pewne emocje to je opisałam - i nie jest to wątek do dyskusji , po prostu wyrażenie
        własnych odczuć a że temat Kwieta został poruszony ( bardzo obficie ) przez S.G. to i ja w
        ten temat wskoczyłam jako, że rzeczywicie od dłuższego czasu mnie to drażniło -i
        nie założyłam wątku po to aby ograniczyć komus swobodę wyrażania swoich opinii,
        udzielania rad etc. - nie , to są tylko moje odczucia , o których wcale nie należy dyskutować
        i rozwijac a jako , że wszyscy mamy tu swobode wyrażania własnych uczuć to i ja sobie na
        to pozwoliłam.
        • Gość: ida A po założeniu tego watku już Ci lepiej???? IP: *.csk.pl 27.05.02, 11:58
          No ja rozumiem, że negatywnych emocji nie pownno się w sobie dusić tylko czym
          prędzej je z siebie wyrzucić (Np. na forum psychologia, w końcu po to między
          inymi ono tu jest)

          Ale jestem ciekawa, czy takie działanie jest skuteczne (i stąd moje pytanie w
          tytule) i jeśli tak, to na ile.

          Bo wiesz ja też zmam parę osób(nie z forum :-) które mnie cholernie drażnią, i
          się zastanawiam, czy jak wywlokę to na forum to może przestana mnie drażnić?

          Jak sie teraz czujesz? Od strony psychologicznej, rzecz jasna.



          • Gość: ula Re: ani lepiej , ani gorzej IP: *.3miasto.net / *.3miasto.net 27.05.02, 12:53
            nie założyłam wątku po to żeby sobie ulżyć - po prostu wyraziłam swoje odczucia w
            stosunku do postow Kwieta - a wywlokłam to na forum , bo dotyczy to wypowiedzi
            forumowych.
            • Gość: ida Re: ani lepiej , ani gorzej IP: *.csk.pl 27.05.02, 15:08
              Gość portalu: ula napisał(a):

              > nie założyłam wątku po to żeby sobie ulżyć - po prostu wyraziłam swoje odczucia
              > w
              > stosunku do postow Kwieta - a wywlokłam to na forum , bo dotyczy to wypowiedzi
              > forumowych.


              No dobrze, dotyczy wypowiedzi forumowych, ale właściwie co to nas obchodzi, że
              denerwują Cie wypowiedzi Kwieto (czy może jeszcze tam kogoś)?
              To jest Twój i tylko Twój problem. I czy naprwdę wszyscy od razu muszą o tym
              wiedzieć?

              Ja jak się z kimś nie zgadzam to piszę posta-ripostę. Albo pytam uprzejmie
              dlaczego robi to czy tamto. I tyle.

              A Ciebie to jakoś wcześniej nie widzialam na tym forum(może się mylę bo nie
              czytam wszystkiego)a już tym bardziej nie widziałam żebyś z kimś wdała się w
              dyskusję i wysuwała rzeczowe argumenty, dlaczego to i to się Ci nie podoba itd...
              Natomiast takie oświadczanie na forum publicznym "słuchajcie, a ten czy tamten to
              mnie wkurza" reprezentuje tak mniej więcej poziom pierwszej klasy gimazjum.
              (jeśli jesteś w I kl. gimazjum to masz jak najbardziej usprawiedliwione)
              • pastwa Re: ani lepiej , ani gorzej 27.05.02, 15:36
                Ida troche się zapędziłaś, bo chociaz masz ogólnie racje,to nie mogłem się
                powstrzymac, by nie wytknąć Ci, jak swego czasu okazałaś wkurzenie( zakładając
                nowy wątek) na wywlekanie starych wątków przez pewną forumowiczkę, ale
                uzasadnienia tez specjalnie konstruktywnego nie przedstawiłaś. Nie potępiajmy
                wiec innych, skoro sami czynimy podobnie.


                Pastwa
                • Gość: ida Re: ani lepiej , ani gorzej IP: *.csk.pl 27.05.02, 15:46
                  pastwa napisał(a):

                  > Ida troche się zapędziłaś, bo chociaz masz ogólnie racje,to nie mogłem się
                  > powstrzymac, by nie wytknąć Ci, jak swego czasu okazałaś wkurzenie( zakładając
                  > nowy wątek) na wywlekanie starych wątków przez pewną forumowiczkę, ale
                  > uzasadnienia tez specjalnie konstruktywnego nie przedstawiłaś. Nie potępiajmy
                  > wiec innych, skoro sami czynimy podobnie.
                  >

                  Ale zapytałam ją wtedy DLACZEGO to robi, próbowałam nawet dyskutować - dlaczego
                  je odświeża nie wnosząc nic nowego do dyskusji, ale niestety sie nie dało... :-(

                  Argument, że po to, aby inni forumowicze mogli sobie te starsze watki poczytać,
                  wydał mi się szczególnie "płaski" gdyż w moim przekonaniu to forum czytaja osoby
                  na tyle inteligentne aby sie zorientować bez niczyjej "pomocy" gdzie są te dawne
                  wątki
                  • pastwa Re: ani lepiej , ani gorzej 27.05.02, 16:01
                    Gość portalu: ida napisał(a):

                    > Ale zapytałam ją wtedy DLACZEGO to robi, próbowałam nawet dyskutować - dlaczego
                    > je odświeża nie wnosząc nic nowego do dyskusji, ale niestety sie nie dało. :- (

                    Kiedy z tego co pamietam, to ona Ci nawet wypunktowała swoje racje.

                    > Argument, że po to, aby inni forumowicze mogli sobie te starsze watki poczytać,
                    > wydał mi się szczególnie "płaski" gdyż w moim przekonaniu to forum czytaja osob
                    > y na tyle inteligentne aby sie zorientować bez niczyjej "pomocy" gdzie są te
                    > dawne wątki

                    Kiedy jej argumentacja była taka, że zwyczajnie te wątki wydały się jej na tyle
                    ciekawe i inspirujące, ze warte przypomnienia, szczerze mówiąc osobiście nie mam
                    pojęcia( i zapewne większość osób "świeżych" na forum), jakie są już tutaj wątki
                    w archiwum, swoją droga szkoda mi tez czasu na przeglądanie wszystkiego, zbyt
                    wiele tego.
                    Co więcej uważam, ze każdy ma tu prawo do wyrażenia swojego zdania w danym wątku,
                    nawet jeśli ominęła kogoś chwila, kiedy watek był jeszcze na fali.
                    Co do sensu, to rzecz względna, każdy nieco inaczej rozumuje i postrzega dany
                    problem, tak więc nic złego sie moim zdaniem nie stało, a pamietam nawet głosy
                    aprobaty dla takiej postawy i słusznie.

                    Pastwa
                    • czarodziejka Pastwo 02.06.02, 01:27
                      ;o)

                      i ty juz wiesz, co mam na mysli ;o)))))))





                • Gość: ula Re: ani lepiej , ani gorzej IP: *.3miasto.net / *.3miasto.net 27.05.02, 15:49
                  Ja w ogole nie jestem z czasow "gimanzjum" .
                  A moj watek jest jakims komentarzem do tysiaca watkow zalozonych przez SG.
                  A na forum kiedys bywalam nawet dosc intensywnie , teraz coraz mniej tematow, w ktore
                  chce sie wchodzic - i malo czasu na glebsze analizy problemow forumowych , ale
                  uczestnicze w forum biernie i czasem na płytszy temat ( nie kosztuje az tyle czasu) sie
                  wypowiem :-))))))
                  • czarodziejka Re: ani lepiej , ani gorzej 02.06.02, 01:29
                    ula napisał(a):
                    > czasem na płytszy temat (nie kosztuje az tyle czasu) sie wypowiem :-))))))

                    nie rozumiem ..
                    glebokosc tematu a koszta wypowiadania sie na jego temat ...
                    hm .. interesujacy zwiazek ...
                    moglabys wyjasnic?

          • Gość: Renka Re: A po założeniu tego watku już Ci lepiej???? IP: *.home.cgocable.net 02.06.02, 06:02
            A ja bym zalozyla taki watek o osobie, ktora mnie drazni i miesi.i ktora w
            jakis sposob mie zranila.Wyplulabym te brzydkie emocje, jakie wzbudzilaby we
            mnie. Napewno wywiazalaby sie jaks nagonka, moze i mnie by sie dostalo, ale
            chybaby pomoglo mi to w lizaniu ran..
    • re_ne do Uli 27.05.02, 11:52
      Ula, widze ze jestes z 3miasta, wiesz moze czy w tym sezonie beda lataly
      wodoloty w Gdyni??? Uwielbiam je!!! I bardzo zazdroszcze Tobie tego morskiego
      powietrza, ktore masz na co dzien.

      :)) R
      • Gość: ula Re: o wodolotach IP: *.3miasto.net / *.3miasto.net 27.05.02, 12:55
        Już latają:-)))
        Ja też się ciesze , że tu mieszkam,
        przesyłam pełne jodu ( nie jadu :-))))) chociaż założyłam wątek "negatywny" )
        pozdrowienia
    • Gość: gosc Re: mnie też on męczy-do Idy IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 16:40
      Droga Ido,
      nie znam Kwieta, raczej lubie jego poglady na tym forum i cala ta dyskusje
      obserwowalem z zaciekawieniem, ale co mnie uderza..
      Otoz masz prawo bronic kwieta, ja zadalem sobie trud przejrzenia wszystkich
      tych watkow e kolejnosci czasowej i co mi wychodzi:
      1. zaczelo sie od watku Kwieta "czy nie ma juz narwanych" po czym bylo kilka
      odzewow jak zwykle bez emocji, jedynie Renka zglosila watpliwosci..
      2. Nastepnie Magda_za zalozyla nowy watek "Kwieto a moralnosc polska" w ktorym
      dosc ostro zaatakowala Kwieta, tu juz sie zaczela lekka dyskusja za i przeciw
      3. Nastepnie Kwieto (!!- sprawdz sobie jak nie wierzysz) natychmiast otworzyl
      cale mnostwo watkow typu "Kwieto a guma do zucia" itp....
      Nie wiem jaki mialo to cel, psycholodzy na tym forum mogliby powiedziec
      wiecej na temat motywow i metody, ale wydaje mi sie ona dosc sczczegolna
      linia odwrocenia uwagi od glownego watku..
      4. Po tym sie posypalo lacznie z kwietoklonem i innymi..

      Nie rozumiem dlaczego i po co, sadze ze sie to z czasem ulozy i wszystko
      wroci do normy,czego nam wszystkim zycze..
      Przyznaje, ze w moich oczach wypowiedzi kwieta byly nieszczesliwie swormulowane
      zwlaszcza ze w glownym watku (ale dopiero znacznie pozniej i na koncu)
      stwierdzil, ze on MIAL WEJSCIOWKE na to nieszczesne przyjecie czy bankiet.
      Z drugiej strony, osobiscie mi sie nie podoba Twoj sposob jego obrony, jest
      napastliwy i w moich oczas dosc niekulturalny..
      Mam nadzieke, ze sie nie obrazisz i pozdrawiam
      • Gość: mrowka Re: mnie też on męczy-do Idy IP: *.proxy.aol.com 27.05.02, 16:53
        czy to istotne KTO otworzyl Puszke Pandory?
    • Gość: Sita Re: Pastwa cien Kwieta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.05.02, 17:05
      Trafnie to zauwazylas Ula. Kwieto to taki bohater , ktory swoje " madre" mysli
      podpiera " opiniami" klakierow, czyli przypierdujacych mu dupkow. Inaczej bylby
      bardzo cieniutki. Mnie wyglada on na lesera i nieudacznika, ktory chociaz tutaj
      musi sie dowartosciowac w sposob sztuczny oczywiscie. Zauwazylas ze Pastwa to
      jakby jego wlasny cien????
      • kasia-s Na marginesie tego wątku 02.06.02, 12:06
        zauważyłam pewną prawidłowość na forum Gazety (może na wszystkich, ale na
        innych nie bywam), jeżeli na jakimś forum tematycznym ktoś zaczyna się
        zdecydowanie wyróżniać: ilością zakładanych wątków, poziomem wypowiedzi,
        częstotliwością wypowiedzi, to natychmiast zaczynają się pojawiać wątki z jego
        nickiem w tytule, służące atakom na taka osobę, często w bardzo niewybredny
        sposób. Wyciągane są jego pojedyńcze wypowiedzi z różnych wątków i zestawiane
        ze sobą, zaczynają się komentarze do jego słów, wieku, poziomu inteligencji, a
        nawet jego postępków i życia w realnej rzeczywistości. Często osoba atakująca
        czy inicjująca ataki przybiera nick bezpośrednio związany z nickiem osoby
        atakowanej. Zastanawiam się z czego to wynika, chęci zaistnienia w świetle
        "gwiazdy", zazdrości, bezinteresownej zawiści (mnie to wprawdzie nic nie da,
        ale jemu dokopią).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja